Reklama

Wrocław: abp Kupny zachęca do modlitwy różańcowej za Ojczyznę

2015-12-30 10:58

xrk / Wrocław / KAI

Archiwum Niedzieli Wrocławskiej

Metropolita wrocławski abp Józef Kupny przychylił się do prośby członków Żywego Różańca, Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę i Akcji Katolickiej i zachęcił do modlitwy różańcowej w intencji Polski, Kościoła oraz pokoju na świecie.

Informacja o zachęcie abp. Kupnego została dziś skierowana do duszpasterzy archidiecezji wrocławskiej, jednak prośba jest adresowana nie tylko do duchownych, ale także do członków grup parafialnych oraz osób indywidualnych.

„Św. Jan Paweł II podkreślał, że modlitwa różańcowa jest wielką pomocą dla człowieka naszego czasu. Sprowadza bowiem pokój i skupienie, wprowadza nasze życie w tajemnice Boże i sprowadza Boga do naszego życia” – czytamy w informacji przesłanej proboszczom.

Reklama

- Ksiądz arcybiskup wyraża nadzieję, że wspólna modlitwa i rozważanie Bożych tajemnic przyczyni się przede wszystkim do utrwalania pokoju w sercach modlących się, co przyczyni się do budowania i utrwalania pokoju w naszych rodzinach, wspólnotach, miastach i w całej naszej Ojczyźnie – tłumaczy ks. Rafał Kowalski, rzecznik metropolity wrocławskiego.

Tagi:
modlitwa różaniec

Reklama

Patriotyzm i wiara

2019-11-11 16:41

Beata Pieczykura/ks. Mariusz Frukacz

W 101. rocznicę narodzin wolnej Polski po 123 latach niewoli częstochowianie zgromadzili się w katedrze w Częstochowie, aby modlić się w intencji Ojczyzny i miasta. Mszy św. w tej intencji przewodniczył abp Wacław Depo.

Beata Pieczykura/Niedziela

– W duchu wdzięczności wspominamy nasze dzieje, naszych ojców i matki, którzy walczyli o wolność i niepodległość, suwerenność i polskość. Nikt z nas nie próbuje nawet wycenić wartości przelanej krwi i cierpień. Nikt z nas nie odważy się ocenić skali owych cierpień, prześladowań i ofiar. Dlatego pamięć o ludziach z każdego frontu walki musi być ciągle żywa, gdyż naród, który zapominają o swojej historii staje się narodem bez przyszłości i bez twarzy (por. Jan Paweł II). Miłość Ojczyzny to coś więcej niż tylko wspominanie przeszłości. Przeszłość musi spoglądać w przyszłość, a przyszłość to czas mój i twój dzisiaj. Już dzisiaj jesteśmy odpowiedzialny na jutro i za tych, którzy przyjdą po nas. Jesteśmy odpowiedzialni bardzo osobiście za kształt i przyszłość Ojczyzny i Kościoła. Dlatego musimy tworzyć wysepki prawdy, każda rodzina, każda szkoła, uniwersytet, każda parafia ma stać się taką wyspą, z której wyrwane będzie wszelkie kłamstwo i kompromis ze złem – powiedział 11 listopada, w Narodowe Święto Niepodległości, w bazylice archikatedralnej Świętej Rodziny Częstochowie abp. Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Beata Pieczykura/Niedziela

Metropolita częstochowski na początku Mszy św. podkreślił, że „odkąd stanowimy Polskę mamy Matkę w potrójnym wymiarze: Matkę daną nam z wysokości krzyża, matkę, która jest naszą ziemią i rodzoną matkę. Dar wolności i niepodległości naszej Ojczyzny dla naszego pokolenia jest szczególnym zobowiązaniem”.

W homilii abp Depo powiedział za papieże Franciszkiem, że „każda tożsamość ma swoją historię. Nie ma tożsamości uzyskanych w laboratorium. Takie tożsamości po prostu nie istnieją. Mając zaś historię tożsamość ma przynależność. Moja i twoja tożsamość bierze się z określonej rodziny, narodu, wspólnoty. Nie możemy mówić o tożsamości bez przynależności, bez korzeni, bez pamięci. Bez kultury, wiary i tradycji. To Ojczyzna zapewnia nam tożsamość. Kształtuje w nas swój język, obyczaje, historię i kulturę”.

- Zdumiewamy się tymi słowami Następcy św. Piotra. Przyjmujemy je dzisiaj jako zadanie, żebyśmy nie dali się zwieść różnym wiatrom i ideologiom – kontynuował metropolita częstochowski i przypomniał: „Jan Paweł II przybywając po raz pierwszy do Ojczyzny całował na kolanach polską ziemię, jak ręce matki”.

- Tożsamość wyrasta z rodzonej matki, ziemi ojczystej, Kościoła i wspólnot. Pamięć o ludziach z każdego frontu walki musi być ciągle żywa. Naród, który zapomina o swojej historii staje się narodem bez przyszłości i bez twarzy – mówił arcybiskup.

Metropolita częstochowski podkreślił, że „miłość Ojczyzny to coś więcej niż tylko wspominanie przeszłości. Przeszłość musi budować przyszłość. A przyszłość to jest czas mój i twój, dzisiaj. Już dzisiaj jesteśmy odpowiedzialni za jutro. I za tych, którzy przyjdą po nas”.

- Jesteśmy odpowiedzialni bardzo osobiście za kształt Ojczyzny i Kościoła. Dlatego musimy tworzyć wysepki prawdy. Każda rodzina, każda szkoła, uniwersytety, każda parafia ma się stać taką wyspą, z której wygnane będzie wszelkie kłamstwo i kompromis ze złem – mówił arcybiskup i dodał: „Chociażby to, że nie możemy się wyzwolić z oskarżeń „polskie obozy koncentracyjne i polskie obozy śmierci”. I nie ma rozróżnienia pomiędzy katem i ofiarą. Tak jest zawsze kiedy brakuje miejsca dla Boga i Jego praw”.

- Prawdziwego patriotyzmu nie zbudujemy bez wiary w Boga i wiary w życie wieczne. Ojczyzna zawsze, nie tylko w okresie wojen, ale także w okresie pokoju, staje przed nami jako wspólny obowiązek i gotowość do poświęcenia siebie – mówił abp Depo i przypomniał: „Bez ofiary nie jest możliwa przyszłość ani narodu ani Kościoła”.

Metropolita częstochowski zacytował również słowa poety Zbigniewa Herberta, który w „Labiryncie nad morzem” napisał: „Jednym z grzechów śmiertelnych kultury współczesnej jest to, że małodusznie unika ona frontalnej konfrontacji z wartościami najwyższymi. A także aroganckie przeświadczenie, że możemy się obyć bez wzorów (zarówno estetycznych, jak i moralnych), bo rzekomo nasza sytuacja w świecie jest wyjątkowa i nieporównywalna z niczym. Dlatego właśnie odrzucamy pomoc tradycji, brniemy w naszą samotność, grzebiemy w ciemnych zakamarkach opuszczonej duszyczki”.

„Istnieje błędny pogląd, że tradycja jest czymś podobnym do masy spadkowej i że dziedziczy się ją mechanicznie, bez wysiłku, dlatego ci, którzy są przeciw dziedziczeniu i niezasłużonym przywilejom, występują przeciw tradycji. A tymczasem w istocie każdy kontakt z przeszłością wymaga wysiłku, pracy, jest przy tym trudny i niewdzięczny, bo nasze małe „ja” skrzeczy i broni się przed nim” – napisał Zbigniew Herbert.

- W imię przyszłości chcemy budować na trwałych fundamentach Bożych i ludzkich. Kościół Chrystusowy jest nieodzowny do tego, aby Ojczyznę doczesną przenieść do końca świata, do wiecznej – zakończył arcybiskup.

Na wspólnej modlitwie zjednoczyli się m.in. kapłani na czele z kanonikami Kapituły Bazyliki Archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie, rektorami Niższego Seminarium Duchownego, Wyższego Seminarium Duchownego, osoby życia konsekrowanego, klerycy, przedstawicie władz różnych wymiarów służby państwowej, Wojska Polskiego, Policji, Straży Pożarnej, Straży Granicznej, Służby Kolejarskiej, kombatanci, poczty sztandarowe różnych organizacji miasta i regionu oraz liczni wierni w tym również dzieci i młodzież.

Po Liturgii jej uczestnicy przemaszerowali na pl. Biegańskiego. Tam, przy pomniku Marszałka Józefa Piłsudskiego, uczczono Narodowe Święto Niepodległości w 101. rocznicę odzyskania niepodległości.

Ponadto w kinie studyjnym OKF „Iluzja” odbył się pokaz filmu „Śladami Marszałka Józefa Piłsudskiego w Częstochowie” (wstęp wolny). O godz. 16.30 w Alei Sienkiewicza zaplanowano uroczystość patriotyczną przy grobie Nieznanego Żołnierza oraz pomniku bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Przemarsz na pl. Biegańskiego i tam o godz. 17.00 ma miejsce świętowanie Niepodległości, czyli uroczystość z odczytaniem Apelu Pamięci oraz złożeniem kwiatów przed pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego.

Beata Pieczykura/Niedziela

Główne uroczystości miejskie Narodowego Święta Niepodległości w Częstochowie rozpoczęła Msza św., a obchody tegorocznego Święta Niepodległości trwały już od piątku; rozpoczęły się przed pomnikiem Orląt Lwowskich. W niedzielę w Filharmonii Częstochowskiej im. Bronisława Hubermana odbył się koncert z okazji Narodowego Święta Niepodległości „Białe róże – czerwone maki” z udziałem Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Częstochowskiej i Chóru Filharmonii Częstochowskiej „Collegium Cantorum”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

2016-12-26 23:12

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

Wiesław Podgórski
Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jubileusz na Manhattanie

2019-11-13 20:31

ks. Adrian Put

W parafii pw. Pierwszych Męczenników Polskich w Gorzowie dziękowano Bogu za 30 lat istnienia parafii. Jubileuszowej Eucharystii przewodniczył bp Tadeusz Lityński, który jednocześnie wizytował dekanat Gorzów-Katedra.

Ks. Adrian Put
Jubileuszowej Eucharystii przewodniczył bp Tadeusz Lityński, który jednocześnie wizytował dekanat Gorzów-Katedra.

Parafia pw. Pierwszych Męczenników Polskich powstała w 1989 roku. Utworzył ją bp Józef Michalik. Początkowo ośrodek duszpasterski powstał w szczerym polu. Dziś jest to największe osiedle Gorzowa i jednocześnie największa parafia w diecezji zielonogórskio-gorzowskiej. Pierwszym proboszczem i budowniczym kościoła oraz całego kompleksu duszpasterskiego był ks. prał. Władysław Pawlik. Po nim parafią kierował ks. Jan Mikołajewicz, a dziś przewodzi jej ks. Bogusław Kaczmarek.

Zobacz zdjęcia: Jubileusz parafii pw. Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie.

Jubileuszowa Msza święta zgromadziła wielu dawnych wikariuszy, którzy przez lata pracowali na gorzowskim Manhattanie.

W homilii bp Tadeusz przypomniał znaczenie męczeńskiej śmierci dla współcześnie żyjących na terenie naszej diecezji. Biskup podkreślił ogrom pracy, którą wykonali kapłani pracujący w tej części Gorzowa. - Męczennicy przypominają nam, że Bóg nie jest daleki, ale chce być blisko każdego i każdej z nas. Gdy dziś wspominany w liturgii Pierwszych Męczenników Polskich to chcemy pamiętać że to oni przynieśli na naszą ziemię Chrystusa. Bóg stał się dla nas bliski także dzięki ich życiu, posłudze i męczeńskiej śmierci. - podkreślił bp Lityński.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem