Reklama

Polityka

Prezes Trybunału przegrał przed Trybunałem

Sejm wygrał ważną potyczkę prawną z Prezesem Andrzejem Rzeplińskim. Trybunał Konstytucyjny zdecydował, że nie jest właściwym organem, aby badać uchwały sejmu. Oznacza to, że sędziowie TK nie mogą więc wskazywać, którzy z wybranych sędziów są właściwi, a którzy niewłaściwi, bo to jest kompetencją Sejmu. Rację miał więc Prezydent Andrzej Duda, który jasno wskazał, że Trybunał jest sądem prawa, a nie faktów.

[ TEMATY ]

polityka

komentarz

sejm

pl.wikipedia.org

Jestem szczęśliwy, gdyż jestem Polakiem, chrześcijaninem i katolikiem – podkreśla prof. Andrzej Rzepliński

Stało się dokładnie tak, jak kilka tygodni temu pisałem w komentarzu " Prawo i Sprawiedliwość wygrało z Trybunałem"

). Okazało się, że aż 7 sędziów TK było odmiennego zdania od prezesa Andrzeja Rzeplińskiego. Wynik głosowania na niejawnym posiedzeniu oznacza, że prezes ma mniejsze wsparcie w Trybunale, niż niektórzy sądzili.

Trybunał wskazał, że w sporze o uchwały Sejmu rację ma większość parlamentarna oraz Prezydent. Opinię taką potwierdziła także analiza Prokuratury Generalnej oraz prawnicy Sejmowi. Odmiennego zdania byli posłowie PO, Nowoczesnej oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Z tej wyliczanki jasno można wywnioskować, że interpretacja prawa mocno uwarunkowana jest sympatiami politycznymi.

Reklama

Do tej pory Prezes TK typował do orzekania jedynie skład 5-osobowy. Tym razem spór rozstrzygał się w powiększonym 10-osobowym składzie i okazało się, że poglądów Prezesa nie podziela większość sędziów Trybunału. Oczywiście w uzasadnieniu sędziowie napisali, że obecny Sejm nie powinien uchwalać nieważności uchwał poprzedniego Sejmu, ale nie zdecydowali się na orzekanie w tej sprawie. Tak więc nie ma wyroku TK, któryby wiążąco rozstrzygał spór.

Teraz sędziowie będą musieli się zmierzyć z nowelizacją ustawy o TK. Według obowiązującego prawa powinni to zrobić co najmniej w 13-osobowym składzie. Oznacza to, że do sędziowskiego stołu muszą zaprosić co najmniej 3 sędziów wybranych przez Sejm obecnej kadencji. Co więcej, powinni najpierw zająć się sprawami zalegającymi od lat w Trybunale, a dopiero później orzekać w swojej sprawie. Tak stanowi prawo. I choć Prezes mówił w mediach, że nie zamierza przestrzegać tego prawa, to może się okazać, iż zmieni zdanie pod wpływem pozostałych sędziów Trybunału.

2016-01-12 10:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Miliony od Trzaskowskiego dla byłej agentki

2020-05-23 18:19

[ TEMATY ]

polityka

komentarz

Facebook.com

Jolanta Lange wcześnie nazywała się Jolanta Gontarczyk i jako tajny współpracownik komunistycznego wywiadu TW Panna inwigilowała ks. Franciszka Blachnickiego. Jej fundacja nadal otrzymuje gigantyczne pieniądze z warszawskiego ratusza

W sierpniu 2019 roku odkryłem, że prezes jednej z warszawskich fundacji Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Pro Humanum Jolanta Lange ma zmienione nazwisko. Do 2008 r. nazywała się Jolanta Gontarczyk TW Panna. Kobieta była jedną z ważniejszych agentek komunistycznej służby PRL, którą w latach 80-tych skierowano do inwigilacji twórcy Ruchu Światło Życie Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Obecna prezes stowarzyszenia Pro Humanum była więc płatnym i bardzo niebezpiecznym współpracownikiem reżimu komunistycznego, którą w latach 80. ścigał nawet kontrwywiad RFN.

O sprawie zrobiło się bardzo głośno i na jej temat rozpisywały się gazety, a o jej przeszłości informowały media internetowe i największe telewizje. Wydawałoby się, że po tych informacjach kierowany przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego urząd będzie unikał dalszej współpracy z fundacją Pro Humanum, na której czele nadal stoi "prezeska" Jolanta Lange vel Gontarczyk.

Niestety nic takiego się nie stało, bo 12 grudnia 2019 r. według zarządzenia "NR 1843/2019 PREZYDENTA MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY" została przyznana dotacja 1 850 000 złotych na Prowadzenie Centrum Wielokulturowego w Warszawie, którego głównym operatorem jest właśnie fundacja Jolanty Lange. Prawie dwa miliony złotych publicznych pieniędzy przeznaczone jest na "działalność na rzecz integracji cudzoziemców, upowszechniania i ochrony wolności i praw człowieka oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji w latach 2019-2022". Tych pieniędzy może być znacznie więcej, bo przeglądając umowy między Pro Humanum, a warszawskim ratuszem z poprzednich lat oprócz głównej umowy na prowadzenie "Centrum" były także dotacje na mniejsze projekty.

Czy znając przeszłość agentki służb komunistycznych można wnioskować, że prezes Jolanta Lange ma doświadczenie i zasługi dla upowszechniania i ochrony wolności oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji? To retoryczne pytanie należy postawić kandydatowi na urząd prezydenta RP Rafałowi Trzaskowskiemu.

Sprawa może mieć ciąg dalszy. Jolanta Gontarczyk była bowiem jedną z ostatnich osób, która widziała ks. Franciszka Blachnickiego przed jego tajemniczą śmiercią. Na pewno będzie musiała znów zeznawać, bo 21 kwietnia 2020 r. "prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach podjął na nowo, umorzone w dniu 6 lipca 2006 roku, śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, polegającej na dokonaniu zabójstwa ks. Franciszka Blachnickiego w dniu 27 lutego 1987 roku w Carlsbergu przez funkcjonariuszy publicznych, poprzez podanie substancji, która spowodowała jego nagłą śmierć, co stanowiło prześladowanie pokrzywdzonego z powodów politycznych i religijnych".

Analizując treści ze strony internetowej Pro Humanum oraz na Facebooku można odnieść wrażenie, że stowarzyszenie jest mocno zaangażowane politycznie i światopoglądowo. Zapraszają na parady LGBT. Na fanpage można było znaleźć także sprofanowany wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej z tęczowym nimbem. Podczas uroczystości w Centrum Wielokulturowym zapraszany jest warszawski chór LGBT.

Więcej o współpracy Jolanty Lanego vel Gonatrczyk z warszawskim ratuszem oraz jej politycznej kariery w latach 90

CZYTAJ DALEJ

Ks. Paweł Rytel - Andrianik kończy pracę na stanowisku rzecznika Episkopatu Polski

2020-06-03 09:42

[ TEMATY ]

rzecznik

ks. Paweł Rytel‑Andrianik

episkopat.pl

Po zakończeniu pięcioletniej kadencji rzecznika KEP, czyli od 1 lipca br., ks. Paweł Rytel-Andrianik zostanie dyrektorem ds. komunikacji zagranicznej, ponieważ Kościół w Polsce potrzebuje stałej i nowoczesnej komunikacji na płaszczyźnie międzynarodowej – poinformował Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

Przewodniczący Episkopatu podkreślił: „Kościół w Polsce ma wiele treści do przekazania za granicę. Wiele osób chce być na bieżąco z tym, czym żyje Kościół w Polsce, my zaś chcemy być na bieżąco z tym co dzieje się w Kościele w innych krajach. Cieszę się z tego, że dyrektorem ds. komunikacji zagranicznej będzie ks. dr Paweł Rytel-Andrianik, który jest osobą kompetentną do podjęcia tego zadania. Ukończył studia w Rzymie, Jerozolimie i Oksfordzie, zna języki obce, ma doświadczenie rzecznika Episkopatu i jest w bieżącym kontakcie z Watykanem i z największymi agencjami informacyjnymi na świecie” – zaznaczył abp Stanisław Gądecki.

W związku z nową nominacją ks. Paweł Rytel-Andrianik powiedział: „Dziękuję abp. Stanisławowi Gądeckiemu, Przewodniczącemu Konferencji Episkopatu Polski za zaufanie i powierzenie mi zadania, które jest czymś nowym, co trzeba zbudować. Bardzo się cieszę z tej nowej posługi w Sekretariacie Episkopatu pod kierunkiem biskupa Artura Mizińskiego, Sekretarza Generalnego KEP. Jestem wdzięczny za stałą życzliwość dziennikarzom oraz wszystkim, z którymi pracuję i się spotykam. Z Bożą pomocą i opieką Matki Najświętszej oraz we współpracy z wieloma osobami będę starał się jak najlepiej pełnić nową misję, która jest służbą” – zaznaczył.

Ks. Paweł Rytel-Andrianik ma 43 lata, jest kapłanem diecezji drohiczyńskiej. Po święceniach kapłańskich w 2001 roku był przez dwa lata wikariuszem w parafii Ostrożany. Następnie został wysłany na studia zagraniczne, podczas których uzyskał następujące stopnie naukowe: licencjat z teologii na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie (2003); licencjat (2008) a następnie doktorat (2012) z nauk biblijnych i archeologii na Studium Biblicum Franciscanum w Jerozolimie; master (2011) a następnie doktorat (2015) na Uniwersytecie w Oksfordzie. Ponadto studiował w Jerozolimie na Uniwersytecie Hebrajskim, Hebrew Union College i na École biblique et archéologique française. W 2012 został profesorem Pisma Świętego na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie i wykładowcą w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, a w 2014 r. wykładowcą w Wyższym Seminarium Duchownym w Drohiczynie. W latach 2013-2015 był zastępcą redaktora naczelnego tygodnika katolickiego „Niedziela” ds. Europy Zachodniej i Bliskiego Wschodu. Odznaczony Medalem Powstania w Getcie Warszawskim. Od 2015 r. jest rzecznikiem Konferencji Episkopatu Polski. W swej pracy w środkach społecznego przekazu i w duszpasterstwie posługuje się kilkunastoma językami obcymi.

CZYTAJ DALEJ

Kraków: osobiste przedmioty Karola Wojtyły na wystawie „Pasterz”

2020-06-03 21:27

Z okazji 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II Muzeum Archidiecezjalne Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie przygotowało wystawę zatytułowaną „Pasterz”, na której będzie można zobaczyć osobiste przedmioty Karola Wojtyły – biskupa, kardynała i papieża.

Na wystawę „Pasterz” składają się przedmioty osobiste Karola Wojtyły, pochodzące szczególnie z okresu biskupiego, arcybiskupiego i kardynalskiego, dary, które otrzymywał od wiernych w tych latach, a także przedmioty wpisujące się w okres pontyfikatu papieża Polaka. Wystawę przy Kanoniczej 19-21 będzie można zwiedzać od 5 czerwca. Dzień wcześniej odbędzie się uroczysty wernisaż.

Wystawa mieści się w domu, w którym najdłużej w Krakowie, bo w latach 1951-1967, mieszkał Karol Wojtyła. To właśnie tu powstawała książka „Miłość i odpowiedzialność”, tutaj też arcybiskup Wojtyła prowadził z młodymi dyskusje o wierze, filozofii, sztuce i kulturze, które przez cały jego późniejszy pontyfikat i życie były mu niezwykle bliskie.

Jak zaznaczają twórcy wystawy, ekspozycja jest próbą przybliżenia najważniejszych wartości, którymi w życiu i posłudze kapłańskiej kierował się Karol Wojtyła, a tym samym najistotniejszych dla niego spraw. Wśród głównych wątków stanowiących oś wystawy znajdują się przede wszystkim tematy, do których już jako papież wielokrotnie wracał, zarówno w swoich książkach (m.in. „Wstańcie, chodźmy!”, „Dar i tajemnica”, „Pamięć i tożsamość”), jak i kazaniach, a nawet podczas rozmów z wiernymi prowadzonych przy słynnym Oknie Papieskim.

– Wśród nich możemy wymienić tajemnicę powołania i drogi kapłańskiej, piękno liturgii, służbę i obowiązki biskupa w archidiecezji oraz ojczyźnie, spotkanie z drugim człowiekiem, rodzinę, pracę naukową, temat sukcesji apostolskiej i łączności ze swoimi poprzednikami oraz świętymi archidiecezji, a przede wszystkim – szczególną rolę kapłana i biskupa jako pasterza, która zawsze znajdowała się w centrum jego działalności – czytamy w opisie wystawy na stronach muzeum archidiecezjalnego.

Wystawa przybliża również sylwetki postaci, które wywarły ogromny wpływ na drogę kapłańską i całe życie Karola Wojtyły: Księcia Niezłomnego kardynała Adama Stefana Sapiehy, arcybiskupa Eugeniusza Baziaka oraz Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego.

– Pragniemy, aby zaprezentowane na ekspozycji obiekty, pochodzące ze zbiorów Muzeum Archidiecezjalnego w Krakowie, nie tylko przypominały życiorys papieża Polaka, ale stanowiły również przybliżenie Jego postaci młodszym pokoleniom, które nie miały możliwości bezpośrednio uczestniczyć w Jego historycznym pontyfikacie. Mamy nadzieję, że wystawa stanie się dla wielu inspiracją do tego, aby wciąż na nowo wracać do jego bogatego i wciąż aktualnego nauczania – podkreślają twórcy ekspozycji.

Wystawa „Pasterz” powstała we współpracy z Instytutem Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie. Została objęta honorowym patronatem abp. Marka Jędraszewskiego, metropolity krakowskiego oraz ks. prof. dr. hab. Wojciecha Zyzaka, Rektora Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję