Reklama

Niedziela Wrocławska

Albertowe zupy z talerza miłosierdzia

[ TEMATY ]

pomoc

Wrocław

Liliana Sicińska

We Wrocławiu zainaugurowano niezwykłą podróż kulinarną, a jednocześnie akcję promującą… miłosierdzie.

14 stycznia o 12.30 we Wrocławiu w Studio Kulinarnym Piotra Kucharskiego rozpoczęła się niezwykła podróż kulinarna. Wyruszyli w nią pracownicy i wolontariusze Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta, w towarzystwie m.in. wiceprezydent Wrocławia Anny Szarycz, starosty Powiatu wrocławskiego i bp Edwarda Janiaka.

Główną bohaterką wydarzenia była jednak zupa: ciepła, sycąca zupa, wykonana według pomysłu biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka przez Piotra Kucharskiego, wrocławskiego laureata konkursu telewizyjnego programu „Gotuj o wszystko” (Dzień Dobry TVN).

Reklama

Dlaczego zupa?
Bo zupa jest podstawowym ciepłym posiłkiem, który na tysiącach talerzy jest serwowany w całej Polce przez 90 placówek Towarzystwa. Bywa jedynym ciepłym posiłkiem w ciągu dnia dla niektórych. Jest daniem a zarazem symbolem pomagania. Powstał więc w Towarzystwie pomysł, by to zupy uczynić bohaterkami akcji, w której najważniejszy jest czyn miłosierdzia wobec potrzebujących. A zwyczajna, sycąca zupa jest właśnie takim gestem.

Dlatego zupa jest pomysłem na kontynuację akcji „Talerz miłosierdzia”, zapoczątkowanej na 30-lecie działalności TPBA. Wówczas patronowali jej Grażyna Torbicka i Krzysztof Zanussi. Na rok 2016, z okazji 35-lecia powstania Towarzystwa oraz w 100. rocznicę śmierci jej Patrona, postanowiono akcję kontynuować w nowej odsłonie. Pracownicy i wolontariusze Towarzystwa przy współpracy wyjątkowych osób stworzyli unikatowy kalendarz. Każdy z 12 miesięcy mistrzowsko wykonanego kalendarza zawiera przepis i zdjęcie na ulubioną zupę jednej z gwiazd: Natalii Kukulskiej, Natalii Lubrano, Renaty Mauer-Różańskiej, Kingi Preis, Ewy Wachowicz, Siostry Moniki (Albertynki, gotującej w Watykanie), bp Edwarda Janiaka, Krzysztofa Kiljańskiego, Piotra Kucharskiego, Roberta Makłowicza oraz Andrzeja Wrońskiego. Każdy z miesięcy jest także opatrzony cytatem - myślą św. Brata Alberta.

Dlaczego podróż?
Co miesiąc inna zupa będzie gotowana w innym mieście Polski. 14 lutego w walentynki zabrzańskie koło TPBA ugotuje ją w Zabrzu jako wyraz miłości do bliźniego. 8 marca „ręką kobiecą” zostanie ugotowana w Łodzi, następnie w Gorzowie, Sanoku, Warszawie, Gdańsku, Koszalinie, Jeleniej Górze, Łańcucie, Poznaniu, a w grudniu - znów we Wrocławiu. Akcja „Talerz Miłosierdzia z...gwiazdami” jest elementem kampanii społecznej pt. „Pomagamy ze smakiem”.

Reklama

- Chcieliśmy tą akcją skutecznie zachęcić Polaków do dzielenia się symbolicznym talerzem zupy z potrzebującymi i przestrzec, że pędzący świat może każdego z nas zmienić z bogatego w biednego a przedsiębiorczego w bezradnego - mówią pracownicy TPBA.

Podczas wrocławskiego, styczniowego gotowania obecni byli członkowie Komitetu Honorowego Jubileuszu, przedstawiciele władzy, przedsiębiorcy, a także liderzy środowisk twórczych, bowiem to skromne wydarzenie stało się uwerturą miłosierdzia obchodów Europejskiej Stolicy Kultury.

2016-01-15 07:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież przekazuje 60 000 euro każdej diecezji syryjskiej

2020-12-05 16:35

[ TEMATY ]

pomoc

Syria

Franciszek

vaticannews.va

Papież Franciszek przekazuje 60 000 euro każdej diecezji w ogarniętej wojną domową Syrii. Potwierdził to nuncjusz apostolski w Damaszku, kard. Mario Zenari, w rozmowie z włoską agencją katolicką SIR.

"Jest to zatem gest miłości bliźniego dla potrzebujących w kraju ogarniętym wojną domową. Część pieniędzy ma wpłynąć w grudniu, a reszta w marcu przyszłego roku. Papież chce ulżyć cierpieniom ludzi w Syrii i dotrzeć do jak największej liczby potrzebujących" - powiedział nuncjusz, który reprezentuje Stolicę Apostolską w Damaszku od 2008 roku i który "niespodziewanie" został przez Franciszka włączony w 2016 roku do Kolegium Kardynalskiego.

Kard. Zenari zwrócił uwagę, że „droga do pokoju jest wciąż bardzo daleka”. Przypomniał, że Kościół udziela pomocy w Syrii różnymi kanałami. Tylko w 2017 r. instytucje katolickie, takie jak Caritas czy katoliccy darczyńcy z całego świata, przekazały 286 milionów dolarów potrzebującym na Bliskim Wschodzie, 107 milionów z tego trafiło do Syrii.

Kardynał ostrożnie wypowiedział się na temat negocjacji wewnątrzsyryjskich, które toczyły się w Genewie pod patronatem ONZ. "Fakt, że różni syryjscy aktorzy pracują nad nową konstytucją, może być zachęcającym sygnałem, ale droga jest nadal bardzo długa” - powiedział watykański dyplomata.

Zaznaczył, że problemów kraju pogrążonego w wojnie domowej nie można rozwiązać samą nową konstytucją. „Ludzie są głodni i marzną, a te problemy trzeba szybko rozwiązać!” - powiedział. Przypomniał że 11 mln Syryjczyków pilnie potrzebuje pomocy humanitarnej.

Jego zdaniem jedynie Rada Bezpieczeństwa ONZ byłaby w stanie doprowadzić do prawdziwego rozwiązania kryzysu w Syrii. „Ale tam każda próba negocjowania umów jest blokowana przez co raz pojawiające się weta” - powiedział kard. Zenari.

Nie wspominając bezpośrednio o Rosji, kardynał zauważył: „W czasie syryjskiej wojny jest kraj, który 16 razy użył swojego prawa weta w Radzie Bezpieczeństwa, i to w bardzo kluczowych momentach. Jest oczywiste, że wojna w Syrii zakończy się, gdy tylko Rada Bezpieczeństwa coś zdecyduje”.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent: powinniśmy mieć świadomość historycznej skali dokonań Radia Maryja

Powinniśmy mieć świadomość historycznej skali dokonań Radia Maryja - napisał prezydent Andrzej Duda w liście do uczestników obchodów 29. rocznicy rozgłośni w Toruniu. Podkreślił, że stacja obudziła w milionach rodaków poczucie bycia suwerenem i gospodarzem we własnym kraju.

List prezydenta przed uroczystą mszą świętą w Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II odczytał minister w prezydenckiej kancelarii Adam Kwiatkowski. W świątyni obecni są m.in. ministrowie obrony Mariusz Błaszczak oraz sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Prezydent w liście zwrócił uwagę, że w tym roku obchodzimy setną rocznicę doniosłego wydarzenia, jakim była wiktoria warszawska, zwana też cudem nad Wisłą. Zaznaczył, że mówimy o cudzie, dlatego że było to zwycięstwo ogromne i przełomowe w chwili śmiertelnego zagrożenia, ale też nie sposób nie dostrzec w tym triumfie szczególnego błogosławieństwa Opatrzności.

"W tym sensie można mówić również o dziełach Radia Maryja. To właśnie tutaj, nad Wisłą w Toruniu, przed niemal trzydziestu laty zrealizowano przedsięwzięcie o ogromnym wpływie na bieg polskich spraw, na polską rzeczywistość społeczną, kulturową i duchową. Powinniśmy mieć świadomość historycznej skali dokonań Radia Maryja" - wskazał prezydent.

Duda podkreślił, że Radio Maryja od lat niezachwianie głosi wyraźne, ewangeliczne "tak - tak", nie - nie".

"Radio Maryja obudziło w milionach rodaków poczucie podmiotowości, bycia suwerenem i gospodarzem we własnym kraju. To dzięki Radiu Maryja głos ludzi wierzących, wiernych tradycyjnym wartościom zyskał tak wielkie znaczenie w debacie publicznej. (...) Dotarcie do tych, co nie mówili, bo czuli się zagłuszeni i zmarginalizowani, bo często przeżywali gorycz samotności i opuszczenia, bo nie widzieli szans na pozytywne zmiany - oraz wyciągnięcie ku nim ręki, uznanie ich godności, otoczenie ich szacunkiem i empatią, to wielka zasługa Radia Maryja" - ocenił prezydent.

Duda przypomniał słowa św. Jana Pawła II, kierowane w pierwszych latach istnienia rozgłośni do Rodziny Radia Maryja, że "trzeba dawać świadectwo prawdom i wartościom, które wyznajemy jako chrześcijanie". Dodał, że stacja  wiernie i niestrudzenie wypełnia tę misję.

Prezydent zaznaczył, że tegoroczne obchody są odmienne niż dotychczasowe ze względu na zagrożenia i sanitarne reguły związane z epidemią, nie może być w jednym miejscu tak licznego jak zawsze grona uczestników, ale tym większy jest krąg zgromadzonych przy odbiornikach radiowych i telewizyjnych oraz uczestniczących duchowo.

Duda wyraził wielkie uznanie wszystkim twórcom Radia Maryja, TV Trwam, Naszego Dziennika, Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, Sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II, a także Parku Pamięci Narodowej. (PAP)

CZYTAJ DALEJ

Wierzyła, że dla Boga nie ma nic niemożliwego

2020-12-05 20:16

[ TEMATY ]

Maria Okońska

archikatedra warszawska

Instytut Prymasa Wyszyńskiego

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

W archikatedrze warszawskiej dziękowano Bogu za życie i dzieło Marii Okońskiej, założycielki Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, z okazji setnej rocznicy jej urodzin.

Koncelebrowanej Eucharystii, w czasie które proszono Boga także o rychłe ogłoszenie daty beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia, przewodniczył kard. Kazimierz Nycz. - Pragniemy podziękować Bogu za życie Marii Okońskiej, za jej wkład w dzieło w Kościoła w Polsce i Kościoła powszechnego, w życie i dzieło kard. Wyszyńskiego, ale równocześnie modlić się, jak modlimy się za wszystkich, którzy od nas odeszli do Domu Ojca, o miłosierdzie Boga i otwarte niebo – powiedział rozpoczynając liturgię metropolita warszawski.

Homilię wygłosił abp Edmund Piszcz, emerytowany metropolita warmiński. Hierarcha zwrócił uwagę, że Bóg do budowania Królestwa Bożego na ziemi potrzebuje współpracowników. Dlatego powołuje ludzi, których znamionuje głęboka wiara i ofiarna miłość. - Taki był właśnie Jezus. On mówił wyraźnie, że nie szuka własnej woli, ale pełni wolę Tego, Który Go posłał – Ojca. A gdy chodzi o miłość, to wyjaśnił nam to św. Jan Apostoł w swoim pierwszym Liście, gdy napisał, że Bóg jest Miłością, a kto trwa w Miłości, w Bogu trwa, a Bóg trwa w nim – powiedział abp Piszcz.

Nawiązując do osoby Prymasa Tysiąclecia, kaznodzieja przypomniał, że budował on Królestwo Boże w naszej Ojczyźnie w czasie bardzo trudnym, w którym bardzo potrzebował współpracowników. Znalazł ich w grupie dziewcząt z Marią Okońską na czele i we wspólnocie, która potem przerodziła się w Instytut Prymasowski Kard. Stefana Wyszyńskiego. - Stała się bardzo piękna rzecz – dziewczęta zyskały ojca duchownego, który je prowadził, którego myśli i słowa były dla nich wskazówkami w życiu, a Ksiądz Prymas zyskał bardzo wartościowe grono współpracowniczek. A więc tych, które w imię Boga i Matki Bożej budowały razem z nim Królestwo Boże na ziemi – podkreślił hierarcha i dodał, że członkinie Instytutu stały się apostołkami, które postanowiły swoje życie w szczególny sposób związać z Jezusem i z Jego Matką Maryją

Abp Piszcz wskazał, że Maria Okońska w szczególny sposób uczyniła to poprzez wiarę i miłość. Była człowiekiem głębokiej wiary, która polegała na zaufaniu i zawierzeniu, ale przede wszystkim na prawdzie, że u Boga wszystko jest możliwe. - Ta cecha swoistego męstwa znamionowała Marię Okońską do ostatnich chwil życia. Miała świadomość, która płynęła z pokory: nie ja, ale Bóg przez mnie. Miała również głębokie przeświadczenie, że ważne są w życiu słowa, gdy chodzi o budowanie Królestwa Bożego na ziemi, ale ważniejsze od słów są czyny – przypomniał arcybiskup i wskazał, że świadectwo życia jest najbardziej korzystnym i realnym odblaskiem Ewangelii.

- Maria umiała spojrzeć na siebie w świetle prawdy. Była wobec niej bardzo krytyczna. Ta prawda uczyła ją pokory, a z prawdy rodziła się miłość. Przede wszystkim była to miłość, która dawała zadanie do spełnienia, bo miłość jest tą wartością, w wyniku której człowiek najbardziej zbliża się do Boga, nawet z Nim utożsamia – powiedział hierarcha z Olsztyna.

Akcentując fakt, że istotą miłości jest wierność, abp Piszcz zaznaczył, że Maria Okońska była wierna Bogu, Matce Bożej i również swojemu duchowemu ojcu, jakim był Prymas Tysiąclecia. Jej wierność Matce Bożej związana była szczególnie z Jasną Górą. - Maria Okońska naśladowała Ją w tym, co jest może najkrótszą, ale realną definicją miłości – że miłość to po prostu obecność. Miała świadomość, że Matka Boża, ogarniając ją miłością, jest Tą, która jest zawsze przy niej – zauważył kaznodzieja i dodał, że jednocześnie poprzez Matkę ku Bogu prowadził cały swój program Ksiądz Prymas Wyszyński.

Maria Okońska nawet w bardzo trudnych sytuacjach, w których realizację nie wierzono, nie traciła wiary. Ufała, że Matka Boża, prosząca swego Syna o łaski, nigdy jej nie zawiedzie. - Była również nacechowana wiernością do ojca duchowego, jakim był Prymas Tysiąclecia, który wiedział bardzo dobrze, że w chwilach trudnych może na zespół liczyć, zyskać gwarancję, że będzie szturm do Boga, aby udzielił łask – powiedział abp Piszcz i przypomniał, że modlitwa Instytutu wyrażała się nie tylko poprzez słowa. Były to także adoracje na Jasnej Górze, piesze, indywidualne pielgrzymowanie poszczególnych dziewcząt na Jasną Górę i ofiarowanie swoich cierpień, ale przede wszystkim życia za Prymasa Tysiąclecia.

- Droga Marysiu, dziękujemy ci za świadectwo Twojego życia, za Twoją wierność Bogu, Matce Bożej i Prymasowi Tysiąclecia. Jesteś, ufamy, u Boga i dlatego prosimy - wypraszaj nam łaskę, byśmy przez Maryję wielbili każdego dnia swoim życiem Boga – podkreślił metropolita-senior warmiński.

Po Mszy św. swoimi wspomnieniami o Marii Okońskiej podzielili się ci, którzy dobrze ją znali – m.in. Zbigniew Okoński, którego ojciec był stryjecznym bratem Marii Okońskiej, Anna Rastawicka z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego i ks. prof. Dominik Zamiatała z UKSW.

Maria Okońska urodziła się 16 grudnia 1920 r. w Warszawie. Ukończyła polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim i psychologię na Uniwersytecie Ziem Zachodnich. Była uczestniczką Powstania Warszawskiego ps. “Emmanuela”. Współpracowała z kard. Stefanem Wyszyńskim od 1942 r. W roku 1948 została aresztowana przez UB za działalność duszpasterską i organizowanie obozów wakacyjnych dla dziewcząt z całej Polski. Była jedynym świadkiem składania przez kard. Wyszyńskiego w odosobnieniu Jasnogórskich Ślubów Narodu. Zmarła 6 maja 2013 r.

Więcej o Marii Okońskiej piszemy w najnowszym (49. - z datą 6.12.2020 r.) numerze „Niedzieli w Warszawie”.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję