Reklama

Niedziela Częstochowska

Częstochowa: Nieszpory prawosławne na rozpoczęcie Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan

2016-01-17 21:57

[ TEMATY ]

modlitwa

Ks. Mariusz Frukacz

Uroczyste Nieszpory prawosławne („wieczernia”) wieczorem 17 stycznia w prawosławnej świątyni pw. Cudotwórczej Częstochowskiej Ikony Matki Boskiej w Częstochowie rozpoczęły obchody Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan w archidiecezji częstochowskiej.

Nabożeństwu w języku starosłowiańskim przewodniczył ks. mitrat Mirosław Drabiuk, proboszcz parafii prawosławnej pw. Cudotwórczej Częstochowskiej Ikony Matki Boskiej. - Chrześcijanie to wielka rodzina. Cechą nadrzędną jedności chrześcijan jest nasz Pan Zbawiciel - mówił na początku nabożeństwa ks. Drabiuk.

„Pomiędzy początkiem - Alfa i końcem - Omega Bóg przewidział nasze istnienie. W życiu są trudy i osiągnięcia, z których zdamy sprawę przed Bogiem” - kontynuował ks. Drabiuk.

Podczas nabożeństwa kazanie wygłosił ks. Adam Glajcar, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Częstochowie, który przypomniał, że „Pan jest światłością świata” - To jeden wielki pewnik, który w sposób jednoznaczny bywa zwiastowany przez Kościół, wszystkich wierzących i wyznających wiarę w Trójjedynego Boga. Ten pewnik nie jest tylko i wyłącznie pięknym, wyświechtanym sloganem, jak w dzisiejszych czasach niektórzy próbują to udowodnić - mówił ks. Glajcar.

Reklama

Proboszcz parafii luterańskiej podkreślił, że „to już z betlejemskiej szopy emanuje wielki, potężny blask, który przenika człowieka na wskroś, który rozjaśnia wszelkie ludzkie mroki” - Do Betlejem, do samego źródła światłości, do Jezusa Chrystusa przybyli wielcy królowie Wschodu. To oni poprzez światło betlejemskiej gwiazdy dotarli do Chrystusa i przekonali się, kim jest Ten narodzony w betlejemskiej szopie. Może sami byliśmy w Betlejem, ale czy pozwoliliśmy na to, by światło Chrystusa rozjaśniło nasze życie? Jak to naprawdę wygląda na naszych drogach i ścieżkach życia? - kontynuował kaznodzieja.

Nawiązując do Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian ks. Glajcar przypomniał, że „wszyscy chrześcijanie jesteśmy własnością Boga i to od Chrztu Świętego, kiedy to Bóg przyjął nas do swojej społeczności, zaliczył nas w poczet swoich dzieci i nazwał po imieniu”.

„To Bóg obdarzył nas swoim darem, który zwie się wiarą, która nie jest żadnym uczynkiem, żadnym przeżyciem, ani religijnym uniesieniem, ale jest darem Boga. Ta wiara rodzi się ze słuchania Słowa Bożego. Tego Słowa, które ciałem się stało i zamieszkało wśród nas” - mówił ks. Glajcar.

Kaznodzieja zaznaczył, że w naszych czasach „Chrystusowe światło bywa gaszone szerzącymi się sporami, kłótniami, waśniami. To prowadzi do wielkiego rozbicia domu, rodziny, ale także i Kościoła. Strach paraliżuje człowieka i prowadzi na manowce dnia codziennego” i dodał, że „człowiek wiary jest osobą dążącą do pełnej jedności z Chrystusem i drugim człowiekiem”.

Odnosząc się do czasów współczesnych ks. Glajcar wskazał i pytał: „Jak wielu jest dziś ludzi przygnębionych, załamanych, sfrustrowanych tym, co się wokoło dzieje. Ileż jest dziś ludzi, którzy wylewają łzy bólu, żalu, goryczy, bo muszą patrzeć, jak ich droga, bliska osoba umiera, jak powoli wali się ich dom rodzinny. Ileż jest osób, dzieci, które nie znają, co to ciepło rodzinne, ojcowskie. Ileż wśród nas głodnych, samotnych, wzgardzonych, bezrobotnych i opuszczonych”.

„Te wszystkie sytuacje mogą sugerować, że jesteśmy pozbawieni Boga, że jesteśmy pozbawieni światła rozjaśniającego mroki dnia, i co wówczas? Czyżby rację należało przyznać wszystkim oportunistom i ateistom mówiącym i pytającym: gdzie jest wasz chrześcijański Bóg?” - kontynuował ks. Glajcar i dodał: „Takie zachowanie może zachwiać wiarą, ale jej nie powali”.

„Bóg jest z nami i nigdy nie opuszcza swojego dziecka, chociaż czasem dopuszcza pewne doświadczenia. On staje obok każdego bez względu na wyznanie i nie pyta; czy ty jesteś katolikiem, prawosławnym, ewangelikiem czy zielonoświątkowcem? Nic z tych rzeczy. On na Golgocie umierał za każdego człowieka. Za każdego przelał swoją świętą krew, aby światło zbawienia rozjaśniało nasz mrok. On staje obok każdego z nas i doskonale wie, co przeżywamy i czym wypełnione jest nasze serce i cicho i łagodnie szepce do naszych uszu: „Nie bój się! Nie lękaj się! Ja jestem z tobą wszędzie dokądkolwiek pójdziesz. Nie zostawię Cię” - przypomniał ks. Glajcar.

Proboszcz parafii luterańskiej na zakończenie podkreślił, że „w ekumenii nie chodzi o prozelityzm” - Nie chodzi o udowadnianie, kto ma rację, ale chodzi o Chrystusa, byleby wszelkimi sposobami, odmienną liturgią, różnymi tradycjami, Chrystus był zwiastowany. Jedność między chrześcijanami jest pomocą w zwiastowaniu Chrystusa. Świat potrzebuje Jezusa. Świat bez Chrystusa jest martwym, bezwartościowym. To my, chrześcijanie, jesteśmy odpowiedzialni za głoszenie Ewangelii o Jezusie Chrystusie. Może ona być zwiastowana z mocą i siłą, ale potrzebujemy siebie razem, potrzebujemy nie tylko tygodnia w roku, ale każdego dnia na spotkanie, wspólną modlitwę, rozmowę o tym, co łączy, a nie dzieli - podsumował kaznodzieja.

Przedstawiciele różnych Kościołów chrześcijańskich modlili się o pokój na świecie, za Częstochowę, za młodzież oraz biednych, bezdomnych i bezrobotnych. Nabożeństwu towarzyszył śpiew z rzymskokatolickiej parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Częstochowie.

We wspólnej modlitwie wzięli udział również mieszkańcy Częstochowy, klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, osoby życia konsekrowanego, ks. dr Jarosław Grabowski, dyrektor Referatu Dialogu Ekumenicznego, Międzyreligijnego, z Niewierzącymi Kurii Metropolitalnej w Częstochowie, ks. Andrzej Pękalski z parafii rzymskokatolickiej Najświętszej Maryi Panny Anielskiej w Kleszczowie, i przedstawiciele różnych Kościołów chrześcijańskich zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej: ks. Ryszard Pieron z Kościoła ewangelicko-augsburskiego w Lasowicach Wielkich, ks. radca Krzysztof Góral z parafii Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w Kleszczowie , ks. Szczepan Rycharski z polskokatolickiej parafii Matki Bożej Królowej Apostołów w Częstochowie.

W liturgii Kościoła Prawosławnego wieczorem, czyli w pierwszych godzinach dnia (doby) sprawowana jest „wieczernia” (nieszpory). Tradycja wieczerni sięga czasów starotestamentowych. Chrześcijańskie nieszpory powstały na kanwie starotestamentowej modlitwy przy zapalaniu wieczornej lampki. W liturgicznej praktyce Kościoła prawosławnego jest kilka typów wieczerni, każda z nich posiada niezmienną podstawową strukturę. Należą do niej początkowa aklamacja, psalm 103 (104), wielka litania, fragmenty psalmów 140 (141), 141 (142), 129 (130), 116 i tekstów stichir - zmieniających się w zależności od dnia - modlitwa „Uczyń nas, Panie, godnymi”, litania błagalna, śpiew hymnów, modlitwa św. Symeona „Nynie otpuszczajeszi Władyko” i końcowe modlitwy. Wieczernia jest najstarszym nabożeństwem chrześcijańskim. Nabożeństwo to zawiera w swojej strukturze wielkie tematy i prawdy chrześcijańskie: stworzenie świata, grzech i pragnienie wyzwolenia z niewoli grzechu oraz oczekiwanie Zbawiciela.

Cerkiew pod wezwaniem Częstochowskiej Ikony Matki Bożej w Częstochowie należy do dekanatu Kraków, diecezji łódzko-poznańskiej Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Kamień węgielny pod budowę cerkwi poświęcił patriarcha ekumeniczny Bartłomiej I w roku 1998. Pierwsze nabożeństwa odbyły się 1 lipca 2001 r. Sama parafia prawosławna w Częstochowie ma długą historię, o jeszcze greckich korzeniach. To jedna ze starszych wspólnot prawosławnych, sięgająca XVIII w. Parafia obejmuje duży obszar, nie tylko Częstochowy i okolic, należy do niej sto kilkadziesiąt osób.

Nieszpory prawosławne, ekumeniczny panel, ekumeniczne nabożeństwo Słowa Bożego, ekumeniczne kolędowanie oraz Msza św. składają się na program Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan w archidiecezji częstochowskiej. W tym roku jest on obchodzony pod hasłem: „Wezwani, by ogłaszać wielkie dzieła Pana” (por. 1 P 2,9) w dniach 17-24 stycznia.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sprzątanie siebie

2020-01-08 08:08

Niedziela Ogólnopolska 2/2020, str. 52

[ TEMATY ]

modlitwa

święto

adobe.stock.pl

Czy mają ze sobą coś wspólnego mycie okien i modlitwa? Albo odgruzowywanie biurka z rachunkiem sumienia?

Kalendarz dni nietypowych podaje, że 13 stycznia 2020 r. przypada Dzień sprzątania biurka. Jak niepoważnie brzmi, tak z przymrużeniem oka trzeba go traktować. Mnie skojarzył się z czymś zdecydowanie poważnym. Przed laty usłyszałam od pewnego księdza, że nawracanie się i przywracanie ładu w sobie rozpoczyna od... sprzątania przestrzeni wokół siebie.

CZYTAJ DALEJ

Katolicy i Orkiestra

Niedziela Ogólnopolska 11/2003

W Polsce od kilkunastu już lat słyszymy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Wśród katolików akcja Jerzego Owsiaka ma swoich zwolenników i przeciwników. Stosunek do WOŚP wyraźnie pokazuje różne nurty polskiego katolicyzmu. Katolicy sympatyzujący z Wielką Orkiestrą uważają, że akcja Jerzego Owsiaka to piękna inicjatywa. Ich zdaniem, Kościół w Polsce przeszedł ewolucję w ocenie WOŚP - od negacji i dystansu po aprobatę. Natomiast katolicy dystansujący się od Wielkiej Orkiestry nazywają akcję Jerzego Owsiaka "graniem na ludzkich uczuciach" oraz "laicyzacją działalności charytatywnej". Orkiestra jest zjawiskiem bardzo złożonym, w którym dobro miesza się ze złem. Szlachetności wolontariuszy i darczyńców towarzyszy ideologia Wielkiego Dyrygenta, który promuje wizję życia obcą chrześcijaństwu.

Argumenty zwolenników

Po pierwsze - podstawowym argumentem zwolenników WOŚP jest cel akcji, tzn. zakup sprzętu medycznego do leczenia chorych dzieci. Po drugie - w opinii zwolenników akcja Jerzego Owsiaka jest dobrą zabawą. Po trzecie - Wielka Orkiestra budzi wrażliwość dzieci, młodzieży i dorosłych na ludzi potrzebujących, szczególnie na potrzebujące pomocy noworodki. Po czwarte - zwolennicy akcji Jerzego Owsiaka podkreślają, że druga niedziela stycznia integruje nasze społeczeństwo wokół wspólnego dobra.

Filantropia a miłosierdzie

Przeciwnicy WOŚP nie negują racji jej zwolenników, ale ukazują drugą stronę akcji Jerzego Owsiaka. Pierwszy argument przeciwników stanowi przekonanie, że Wielka Orkiestra jest typową oświeceniową filantropią, która dzisiaj bardzo często zastępuje miłosierdzie chrześcijańskie. Filantropia (gr. phileo - kocham, anthropos - człowiek) to idea przyjaznego odnoszenia się do każdej istoty ludzkiej z racji wspólnoty w tym samym człowieczeństwie. W filantropii przedmiotem miłości nie jest konkretna osoba, ale ludzkość jako zbiorowość. Natomiast miłość chrześcijańska, w przeciwieństwie do filantropii, ma zawsze charakter osobowy. Terminologia chrześcijańska nie zna "umiłowania ludzkości". Jej podstawową zasadą jest "miłość bliźniego". Owocem miłości chrześcijańskiej jest miłosierdzie. W postawie miłosierdzia chodzi o pomoc bliźniemu płynącą z potrzeby serca. Pomagam drugiemu, ponieważ mu współczuję i widzę w nim bliźniego, z którym mamy wspólnego Ojca w niebie. Oświeceniowa filantropia jest obca chrześcijaństwu. Dla katolików wzorem ewangelicznego miłosierdzia nie jest medialny gwiazdor Jerzy Owsiak, ale Matka Teresa z Kalkuty, osoba wewnętrznie prawa, żyjąca w przyjaźni z Bogiem, kochająca innych ludzi i świadcząca pomoc bez rozgłosu.
Cele filantropii mogą być bardzo szlachetne. To nie zmienia jednak faktu, że filantropia nie jest miłosierdziem, ale jego świecką namiastką. Wartość moralna filantropii nie jest sama w sobie pozytywna, ale zależy od okoliczności i intencji działającego. Oceniając wartość moralną akcji Jerzego Owsiaka, musimy uwzględnić nie tylko zebrane pieniądze, ale także okoliczności i intencje ludzi zaangażowanych w to przedsięwzięcie. W przypadku WOŚP mamy do czynienia z filantropią, która w sposób niezwykle mocny podkreśla wymiar zabawy. Dla wielu uczestników akcji Jerzego Owsiaka zabawa staje się celem pierwszorzędnym, a pomoc innym schodzi na drugi plan. Niektórzy wyznają szczerze: "Pomagam, bo się przy tym dobrze bawię". W ten sposób dobroczynność staje się ubocznym efektem rozrywki. Zresztą sam Wielki Dyrygent przyznał w rozmowie ze Zbigniewem Nosowskim, opublikowanej w czerwcu 2000 r. w miesięczniku Więź, że rozpoczynając Orkiestrę, myślał o "hucpie, zabawie, happeningu, a wyszło wielkie przedsięwzięcie".

"Róbta, co chceta"

Drugim argumentem przeciwników WOŚP jest kultura luzu, którą promuje w mediach Wielki Dyrygent. Najgłębiej wyraża ją powiedzenie: "Róbta, co chceta". Styl życia proponowany przez Jerzego Owsiaka to przyzwolenie na rozprzężenie moralne. Zgodnie z tą perspektywą - młodzi ludzie mogą robić, co chcą, jeśli tylko raz do roku chodzą z serduszkami.

Koszty Organizacji

Trzecim argumentem krytycznym są koszty organizacji Wielkiej Orkiestry. Sama transmisja telewizyjna kosztuje TVP kilka milionów złotych. Telewizja publiczna lansuje całą imprezę "za darmo", czyli za pieniądze podatników. Do kosztów transmisji trzeba doliczyć organizację imprez w dziesiątkach polskich miast za publiczne pieniądze. Potężne sumy wydaje się w ciągu roku na plakaty, billboardy, reklamę. Kto policzył, ile kosztują organizowane w drugą niedzielę stycznia koncerty i pokazy sztucznych ogni? Niektórzy podejrzewają, że koszty organizacji Wielkiej Orkiestry mogą przewyższać zebrane fundusze.

Co dziesiąta złotówka

Czwarty argument to tzw. działania statutowe Fundacji WOŚP. Każdego roku 10% pieniędzy zebranych w ramach akcji Jerzego Owsiaka przeznacza się m.in. na wynagrodzenia, utrzymanie biura, samochody oraz organizowanie Przystanku Woodstock. Z tego wynika, że co dziesiąta złotówka dawana w styczniu Orkiestrze idzie na cele, których być może ofiarodawca nie akceptuje.

Woodstock

Piątym argumentem krytycznym jest Przystanek Woodstock. Został on pomyślany jako podziękowanie i możliwość wspólnej zabawy dla wolontariuszy WOŚP. Przystanek jest organizowany za pieniądze Orkiestry. Z biegiem lat stał się największym koncertem rockowym w naszym kraju. Naoczni świadkowie mówią o pijanych tłumach kołyszących się w rytm ostrej muzyki, powszechnie dostępnych i używanych narkotykach, "dzikim seksie" itp. Największe wrażenie wywołują obrazy nagich ciał tarzających się w błocie. Jeden z ewangelizatorów na Przystanku Jezus opowiadał, że duchowni muszą wysłuchiwać od "pokojowej młodzieży" Woodstocku niezliczonej ilości wściekłych wyzwisk, obietnic zaszlachtowania w nocy oraz bluźnierstw rzucanych pod adresem Boga i Kościoła. Siostra zakonna, pisząca o Przystanku Woodstock w dominikańskim miesięczniku W drodze, zatytułowała swoją relację tak: Widziałyśmy przedsionek piekła.

Hare Kryszna

Szósty argument to powiązania Jerzego Owsiaka z bardzo groźną sektą Towarzystwa Świadomości Kryszny. Jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych sekt działających w naszym kraju. Hare Kryszna jest zakazana w wielu państwach. Doktryna i etyczny charakter tej sekty są całkowicie sprzeczne z chrześcijaństwem. Na Przystanku Woodstock największy namiot, tuż przy głównej scenie koncertowej, należy do Pokojowej Wioski Kryszny. Można odnieść wrażenie, że Towarzystwo Świadomości Kryszny ma duży wpływ na oficjalną ideologię Przystanku Woodstock.

Wolontariusze

Siódmy argument odnosi się do sposobu naboru wolontariuszy. W wielu miastach w przygotowania do Wielkiej Orkiestry angażują się szkoły, przedszkola, domy kultury i inne instytucje publiczne. W niektórych szkołach odwołuje się zajęcia lekcyjne, ponieważ dzieci muszą przygotować się do akcji Jerzego Owsiaka. Co więcej, słyszałem o szkole wyższej, w której zaliczenie danego przedmiotu było uzależnione od zaangażowania w WOŚP. Nie wolno nikogo w ten sposób zmuszać i nie wolno angażować instytucji publicznych w działania tylko jednej z wielu organizacji charytatywnych.
W tym kontekście wątpliwość budzi także wiek wolontariuszy. Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem - w zbiórce pieniędzy mogą brać udział tylko osoby pełnoletnie. Dla WOŚP czyni się wyjątek. Czy wiek wolontariuszy i brak zabezpieczeń skarbonek nie są czasami pokusą, zachętą do nieuczciwości?

Niesprawiedliwość medialna

Ósmy argument krytyczny to nagłaśnianie przez media akcji Jerzego Owsiaka przy jednoczesnym pomijaniu innych działań charytatywnych. Po ósmym finale WOŚP w jednym z dzienników przeczytaliśmy: "Wielka Orkiestra gra raz w roku. W jej cieniu przez cały rok z mniejszym medialnym wsparciem działają inne organizacje charytatywne, których pomoc nie jest tak efektowna, ale bywa, że większa". Obowiązkiem mediów publicznych jest sprawiedliwe informowanie społeczeństwa o wszystkich działaniach dobroczynnych. Wystarczy porównać czas antenowy WOŚP z czasem przeznaczonym dla Caritas, PCK, PAH, lokalnych organizacji i wielu placówek kościelnych, aby głęboko zdumieć się absurdalnością sytuacji, w której żyjemy.

Poglądy

Dziewiąty argument dotyczy osobistych poglądów Jerzego Owsiaka. Wielki Dyrygent jest typowym luzakiem i swojakiem. O Radiu Maryja mówi, że je "spłukuje", ponieważ jest "radiem agresywnym, poniżającym ludzi" i wyzwalającym u odbiorców "najniższe instynkty". Z jednej strony Jerzy Owsiak chce pomagać noworodkom, z drugiej - jest zwolennikiem prawa do zabijania dzieci nienarodzonych. Czy katolikom wolno ratować chore dzieci pod sztandarami człowieka, który opowiada się za zabijaniem tych jeszcze nienarodzonych?

Fundament etyczny III RP

Dziesiąty argument to postrzeganie WOŚP jako dziecka kultury lewicowo-liberalnej, która zwalcza kulturę konserwatywno-religijną. W lutym 2000 r. Roman Graczyk opublikował w Gazecie Wyborczej artykuł pt. Demokratyczna asceza i jej wrogowie. W perspektywie dziennikarza Gazety święta narodowe 11 Listopada i 3 Maja są dla współczesnej młodzieży martwą tradycją. "Bo choć my autentycznie cieszymy się z odzyskanej wolności - podkreśla Roman Graczyk - nie potrafimy już tego wyrazić w kategoriach, które «kręciłyby» młodzież. A Owsiak, owszem, «kręci». (...) Jeśli chcemy odkryć etyczny fundament nowej, demokratycznej Polski, pomyślmy nad fenomenem Orkiestry".
Dla przedstawicieli kultury lewicowo-liberalnej moralnego fundamentu naszej Ojczyzny nie stanowi tradycja powstańcza, katolicyzm, dwudziestolecie międzywojenne czy mit "Solidarności". Ich zdaniem, naszym nowym fundamentem etycznym może być natomiast Orkiestra lub coś podobnego do niej. Nie ulega wątpliwości, że akcja Jerzego Owsiaka to także pewien projekt kulturowy. Wielka Orkiestra jest wyraźnym przykładem walki kultury lewicowo-liberalnej z tradycyjnym polskim etosem, zbudowanym na gruncie wartości narodowych i religijnych. W Orkiestrze chodzi nie tylko o pomoc chorym i biednym dzieciom, ale także o duchowy kształt naszego kraju.

* * *

Jednym z cieni polskiego katolicyzmu jest brak profetyzmu w sprawach społecznych. Wydaje się, że przejawem tej słabości jest także brak spójnej oceny religijno-etycznej WOŚP z perspektywy światopoglądu katolickiego. Katolicy w Polsce powinni usłyszeć od swoich duszpasterzy opinię Kościoła na temat "wielkiej młodzieżowej mszy" Jerzego Owsiaka. Nie wolno nam zapominać, że w dyskusji o Wielkiej Orkiestrze chodzi nie tylko o ocenę konkretnej akcji charytatywnej, ale także o kondycję naszego katolicyzmu i etyczny fundament III Rzeczypospolitej.

CZYTAJ DALEJ

„Życzliwymi bądźmy!” – dziś rozpoczyna się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

2020-01-18 08:46

[ TEMATY ]

ekumenizm

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

Arch.

Pod hasłem „Życzliwymi bądźmy”, zaczerpniętym z Dziejów Apostolskich (Dz 28,2), od 18 a 25 stycznia obchodzony jest na całym świecie – także w Polsce – Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Wierni różnych Kościołów chrześcijańskich spotkają się na ekumenicznych nabożeństwach, modlitwach, konferencjach, koncertach i innych wydarzeniach.

W całej Polsce w tym czasie odbędzie się kilkaset nabożeństw oraz spotkań o charakterze ekumenicznym, z udziałem przedstawicieli różnych Kościołów obecnych w naszym kraju. A zgodnie z ustaleniami podjętymi przez Polską Radę Ekumeniczną (PRE) i Kościół rzymskokatolicki, na nabożeństwa należy zapraszać nie tylko duchownych i wiernych bratnich Kościołów, lecz również zachęcać wiernych własnego Kościoła do udziału w nabożeństwach w świątyniach i kaplicach Kościołów innej tradycji.

- Jedności chrześcijan potrzebuje nie tylko Kościół Chrystusowy, lecz cały współczesny świat - podkreśla w rozmowie z KAI bp Krzysztof Nitkiewicz, przewodniczący Rady KEP ds. Ekumenizmu.

Jego zdaniem brakuje świadomości ekumenicznej, a jej wzmacnianie jest zadaniem całego Kościoła, w tym świeckich. Przestrzega jednocześnie, by w dialogu ekumenicznym unikać dróg na skróty i uprawiania ekumenizmu na pokaz.

- Musimy więc usunąć uprzedzenie i prosić Chrystusa, aby ukazał nam swoje światło i swoją drogę, którą mamy wspólnie podążać – dodaje bp Nitkiewicz. - Bo naszym zadaniem jest podążanie razem drogami zbawienia ze świadomością, że pod opieką Chrystusa nie zginiemy. Nie trzeba się bać, że różnice, które są między nami stanowią mur, którego nie da się usunąć. Wszystko można pokonać!

W tym roku podczas obchodów Tygodnia Ekumenicznego świętowana będzie 20. rocznica podpisania wspólnej deklaracji o wzajemnym uznaniu chrztu przez Kościoły zrzeszone w Polskiej Radzie Ekumenicznej (PRE) i Kościół rzymskokatolicki. „To było wydarzenie epokowe w polskim ekumenizmie i byliśmy jednym z pierwszych krajów, gdzie podobne porozumienie podpisano”– podkreśla prezes PRE, biskup Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego Jerzy Samiec.

W związku z tym centralne nabożeństwo tegorocznego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan w Polsce odbędzie się 23 stycznia o godz. 18.00 w luterańskim kościele św. Trójcy w Warszawie, tam gdzie 20 lat temu przyjęta została deklaracja o wzajemnym uznaniu chrztu. Homilię wygłosi przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

- W ciągu kolejnych 20 lat od podpisania wspólnej deklaracji o chrzcie nie doczekano się jednak żadnego dokumentu podobnej rangi. Pomimo prac nad dokumentem o małżeństwach mieszanych, nie został on dotąd podpisany – przyznaje bp. Samiec.

Natomiast epokowym wspólnym osiągnięciem jest „Biblia ekumeniczna”, która jest dziełem wielu Kościołów - pierwszym ekumenicznym przekładem Pisma Świętego na język polski. Prace nad nią rozpoczęto w 1994 r. a zakończono w 2018 r.

Bp Nitkiewicz przyznaje w rozmowie z KAI, że jednak wciąż „brakuje nam dostatecznej świadomości ekumenicznej” i apeluje o jej kształtowanie. Z kolei bp Samiec wyjaśnia, że mimo różnic - we współczesnych społeczeństwach, także w Polsce - są olbrzymie przestrzenie, w których chrześcijanie różnych wyznań mogą dawać jasne świadectwo z pozycji wiary. Jako konkretne przykłady wymienia: odpowiedzialność za stworzenie, diakonię, dobre i racjonalne kształcenie, kwestie sprawiedliwości społecznej i seksualności człowieka, odpowiedzialność za zło wyrządzone drugiemu człowiekowi z pozycji władzy, upominanie się o prawa uchodźców i migrantów, ochronę praw mniejszości, sprzeciw wobec przemocy i mowie nienawiści.

W świetle statystyk GUS katolicyzm wyznaje – 86,9% obywateli polskich. Kościół rzymskokatolicki skupia – 86,7%, Polaków, Kościół greckokatolicki – 0,14%, a Kościoły starokatolickie – 0,12%. Prawosławie wyznaje – 1,31% obywateli RP, a protestantyzm – 0,38%. Głównie są to luteranie i ewangelicy reformowani – 0,18%, zielonoświątkowcy – 0,09%, ewangelikalni chrześcijanie – 0,07%, adwentyści i inne grupy – 0,04%.

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan trwa od 18 do 25 stycznia. Termin ten został zaproponowany w 1908 r. przez pioniera ruchu ekumenicznego, Paula Wattsona z USA, aby obejmował czas między dniem wspominającym św. Piotra, a dniem upamiętniającym nawrócenie św. Pawła. Na półkuli południowej, gdzie w styczniu zwykle trwają wakacje, Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan jest zazwyczaj obchodzony w innym terminie, np. w okresie obejmującym święto Pięćdziesiątnicy co również zyskuje rangę symbolu.

W Polsce w przygotowywaniu i obchodach Tygodnia uczestniczy PRE i Kościół rzymskokatolicki. W skład PRE, która formalnie zarejestrowana została w 1946 r., wchodzą: Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny, Kościół Ewangelicko-Augsburski, Kościół Ewangelicko-Reformowany, Kościół Ewangelicko-Metodystyczny, Kościół Polskokatolicki, Kościół Starokokatolicki Mariawitów i Kościół Chrześcijan Baptystów.

Od 1975 r. co roku materiały na kolejne obchody Tygodnia Ekumenicznego przygotowywane są przez grupy chrześcijan z poszczególnych krajów i kontynentów. Tegoroczne opracowały Kościoły chrześcijańskie na Malcie. 10 lutego tamtejsi chrześcijanie obchodzą Święto Rozbicia Okrętu św. Pawła. Wspominają wtedy okoliczności, w jakich apostoł Paweł znalazł się na wyspie – burzę, rozbicie się statku i cud ze żmiją (Dz 27,9 – 28,6) – i dziękują za dotarcie wiary chrześcijańskiej na Maltę. Czytanie z Dziejów Apostolskich przeznaczone na ten dzień jest tekstem wybranym na tegoroczny Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan.

Po raz dwudziesty trzeci polską wersję materiałów przygotował ekumeniczny zespół redakcyjny, powołany przez Komisję ds. Dialogu między Polską Radą Ekumeniczną a Konferencją Episkopatu Polski. Komisji współprzewodniczą: bp Jerzy Samiec (Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP) i bp Krzysztof Nitkiewicz (Kościół rzymskokatolicki).

Materiały na tegoroczny Tydzień Ekumeniczny rozesłano już do wszystkich polskich diecezji. Teksty można wykorzystać zarówno podczas nabożeństw międzywyznaniowych jak i w ramach nabożeństw jednej tylko konfesji, włączając modlitwy o jedność chrześcijan − na ile to możliwe − do własnych porządków liturgicznych. "Choć wspólnotowa modlitwa o jedność chrześcijan ma charakter uprzywilejowany, to jednak chrześcijanin powinien także modlić się do Ojca, „który widzi w ukryciu” (por. Mt 6,6)" - czytamy we wspólnym opracowaniu Kościołów.

Obchody Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan poprzedza Dzień Judaizmu obchodzony w Polsce 17 stycznia. Wydarzenie przygotowuje Komitet KEP ds. Dialogu Międzyreligijnego.

Z kolei bezpośrednio po Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan, 26 stycznia, Kościół katolicki w Polsce obchodzić będzie 20. Dzień Islamu. Hasło tegorocznego brzmi: „Chrześcijanie i muzułmanie: w służbie powszechnego braterstwa”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję