Reklama

Niedziela Częstochowska

Częstochowa: Nieszpory prawosławne na rozpoczęcie Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan

2016-01-17 21:57

[ TEMATY ]

modlitwa

Ks. Mariusz Frukacz

Uroczyste Nieszpory prawosławne („wieczernia”) wieczorem 17 stycznia w prawosławnej świątyni pw. Cudotwórczej Częstochowskiej Ikony Matki Boskiej w Częstochowie rozpoczęły obchody Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan w archidiecezji częstochowskiej.

Nabożeństwu w języku starosłowiańskim przewodniczył ks. mitrat Mirosław Drabiuk, proboszcz parafii prawosławnej pw. Cudotwórczej Częstochowskiej Ikony Matki Boskiej. - Chrześcijanie to wielka rodzina. Cechą nadrzędną jedności chrześcijan jest nasz Pan Zbawiciel - mówił na początku nabożeństwa ks. Drabiuk.

„Pomiędzy początkiem - Alfa i końcem - Omega Bóg przewidział nasze istnienie. W życiu są trudy i osiągnięcia, z których zdamy sprawę przed Bogiem” - kontynuował ks. Drabiuk.

Podczas nabożeństwa kazanie wygłosił ks. Adam Glajcar, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Częstochowie, który przypomniał, że „Pan jest światłością świata” - To jeden wielki pewnik, który w sposób jednoznaczny bywa zwiastowany przez Kościół, wszystkich wierzących i wyznających wiarę w Trójjedynego Boga. Ten pewnik nie jest tylko i wyłącznie pięknym, wyświechtanym sloganem, jak w dzisiejszych czasach niektórzy próbują to udowodnić - mówił ks. Glajcar.

Reklama

Proboszcz parafii luterańskiej podkreślił, że „to już z betlejemskiej szopy emanuje wielki, potężny blask, który przenika człowieka na wskroś, który rozjaśnia wszelkie ludzkie mroki” - Do Betlejem, do samego źródła światłości, do Jezusa Chrystusa przybyli wielcy królowie Wschodu. To oni poprzez światło betlejemskiej gwiazdy dotarli do Chrystusa i przekonali się, kim jest Ten narodzony w betlejemskiej szopie. Może sami byliśmy w Betlejem, ale czy pozwoliliśmy na to, by światło Chrystusa rozjaśniło nasze życie? Jak to naprawdę wygląda na naszych drogach i ścieżkach życia? - kontynuował kaznodzieja.

Nawiązując do Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian ks. Glajcar przypomniał, że „wszyscy chrześcijanie jesteśmy własnością Boga i to od Chrztu Świętego, kiedy to Bóg przyjął nas do swojej społeczności, zaliczył nas w poczet swoich dzieci i nazwał po imieniu”.

„To Bóg obdarzył nas swoim darem, który zwie się wiarą, która nie jest żadnym uczynkiem, żadnym przeżyciem, ani religijnym uniesieniem, ale jest darem Boga. Ta wiara rodzi się ze słuchania Słowa Bożego. Tego Słowa, które ciałem się stało i zamieszkało wśród nas” - mówił ks. Glajcar.

Kaznodzieja zaznaczył, że w naszych czasach „Chrystusowe światło bywa gaszone szerzącymi się sporami, kłótniami, waśniami. To prowadzi do wielkiego rozbicia domu, rodziny, ale także i Kościoła. Strach paraliżuje człowieka i prowadzi na manowce dnia codziennego” i dodał, że „człowiek wiary jest osobą dążącą do pełnej jedności z Chrystusem i drugim człowiekiem”.

Odnosząc się do czasów współczesnych ks. Glajcar wskazał i pytał: „Jak wielu jest dziś ludzi przygnębionych, załamanych, sfrustrowanych tym, co się wokoło dzieje. Ileż jest dziś ludzi, którzy wylewają łzy bólu, żalu, goryczy, bo muszą patrzeć, jak ich droga, bliska osoba umiera, jak powoli wali się ich dom rodzinny. Ileż jest osób, dzieci, które nie znają, co to ciepło rodzinne, ojcowskie. Ileż wśród nas głodnych, samotnych, wzgardzonych, bezrobotnych i opuszczonych”.

„Te wszystkie sytuacje mogą sugerować, że jesteśmy pozbawieni Boga, że jesteśmy pozbawieni światła rozjaśniającego mroki dnia, i co wówczas? Czyżby rację należało przyznać wszystkim oportunistom i ateistom mówiącym i pytającym: gdzie jest wasz chrześcijański Bóg?” - kontynuował ks. Glajcar i dodał: „Takie zachowanie może zachwiać wiarą, ale jej nie powali”.

„Bóg jest z nami i nigdy nie opuszcza swojego dziecka, chociaż czasem dopuszcza pewne doświadczenia. On staje obok każdego bez względu na wyznanie i nie pyta; czy ty jesteś katolikiem, prawosławnym, ewangelikiem czy zielonoświątkowcem? Nic z tych rzeczy. On na Golgocie umierał za każdego człowieka. Za każdego przelał swoją świętą krew, aby światło zbawienia rozjaśniało nasz mrok. On staje obok każdego z nas i doskonale wie, co przeżywamy i czym wypełnione jest nasze serce i cicho i łagodnie szepce do naszych uszu: „Nie bój się! Nie lękaj się! Ja jestem z tobą wszędzie dokądkolwiek pójdziesz. Nie zostawię Cię” - przypomniał ks. Glajcar.

Proboszcz parafii luterańskiej na zakończenie podkreślił, że „w ekumenii nie chodzi o prozelityzm” - Nie chodzi o udowadnianie, kto ma rację, ale chodzi o Chrystusa, byleby wszelkimi sposobami, odmienną liturgią, różnymi tradycjami, Chrystus był zwiastowany. Jedność między chrześcijanami jest pomocą w zwiastowaniu Chrystusa. Świat potrzebuje Jezusa. Świat bez Chrystusa jest martwym, bezwartościowym. To my, chrześcijanie, jesteśmy odpowiedzialni za głoszenie Ewangelii o Jezusie Chrystusie. Może ona być zwiastowana z mocą i siłą, ale potrzebujemy siebie razem, potrzebujemy nie tylko tygodnia w roku, ale każdego dnia na spotkanie, wspólną modlitwę, rozmowę o tym, co łączy, a nie dzieli - podsumował kaznodzieja.

Przedstawiciele różnych Kościołów chrześcijańskich modlili się o pokój na świecie, za Częstochowę, za młodzież oraz biednych, bezdomnych i bezrobotnych. Nabożeństwu towarzyszył śpiew z rzymskokatolickiej parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Częstochowie.

We wspólnej modlitwie wzięli udział również mieszkańcy Częstochowy, klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, osoby życia konsekrowanego, ks. dr Jarosław Grabowski, dyrektor Referatu Dialogu Ekumenicznego, Międzyreligijnego, z Niewierzącymi Kurii Metropolitalnej w Częstochowie, ks. Andrzej Pękalski z parafii rzymskokatolickiej Najświętszej Maryi Panny Anielskiej w Kleszczowie, i przedstawiciele różnych Kościołów chrześcijańskich zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej: ks. Ryszard Pieron z Kościoła ewangelicko-augsburskiego w Lasowicach Wielkich, ks. radca Krzysztof Góral z parafii Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w Kleszczowie , ks. Szczepan Rycharski z polskokatolickiej parafii Matki Bożej Królowej Apostołów w Częstochowie.

W liturgii Kościoła Prawosławnego wieczorem, czyli w pierwszych godzinach dnia (doby) sprawowana jest „wieczernia” (nieszpory). Tradycja wieczerni sięga czasów starotestamentowych. Chrześcijańskie nieszpory powstały na kanwie starotestamentowej modlitwy przy zapalaniu wieczornej lampki. W liturgicznej praktyce Kościoła prawosławnego jest kilka typów wieczerni, każda z nich posiada niezmienną podstawową strukturę. Należą do niej początkowa aklamacja, psalm 103 (104), wielka litania, fragmenty psalmów 140 (141), 141 (142), 129 (130), 116 i tekstów stichir - zmieniających się w zależności od dnia - modlitwa „Uczyń nas, Panie, godnymi”, litania błagalna, śpiew hymnów, modlitwa św. Symeona „Nynie otpuszczajeszi Władyko” i końcowe modlitwy. Wieczernia jest najstarszym nabożeństwem chrześcijańskim. Nabożeństwo to zawiera w swojej strukturze wielkie tematy i prawdy chrześcijańskie: stworzenie świata, grzech i pragnienie wyzwolenia z niewoli grzechu oraz oczekiwanie Zbawiciela.

Cerkiew pod wezwaniem Częstochowskiej Ikony Matki Bożej w Częstochowie należy do dekanatu Kraków, diecezji łódzko-poznańskiej Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Kamień węgielny pod budowę cerkwi poświęcił patriarcha ekumeniczny Bartłomiej I w roku 1998. Pierwsze nabożeństwa odbyły się 1 lipca 2001 r. Sama parafia prawosławna w Częstochowie ma długą historię, o jeszcze greckich korzeniach. To jedna ze starszych wspólnot prawosławnych, sięgająca XVIII w. Parafia obejmuje duży obszar, nie tylko Częstochowy i okolic, należy do niej sto kilkadziesiąt osób.

Nieszpory prawosławne, ekumeniczny panel, ekumeniczne nabożeństwo Słowa Bożego, ekumeniczne kolędowanie oraz Msza św. składają się na program Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan w archidiecezji częstochowskiej. W tym roku jest on obchodzony pod hasłem: „Wezwani, by ogłaszać wielkie dzieła Pana” (por. 1 P 2,9) w dniach 17-24 stycznia.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sprzątanie siebie

2020-01-08 08:08

Niedziela Ogólnopolska 2/2020, str. 52

[ TEMATY ]

modlitwa

święto

adobe.stock.pl

Czy mają ze sobą coś wspólnego mycie okien i modlitwa? Albo odgruzowywanie biurka z rachunkiem sumienia?

Kalendarz dni nietypowych podaje, że 13 stycznia 2020 r. przypada Dzień sprzątania biurka. Jak niepoważnie brzmi, tak z przymrużeniem oka trzeba go traktować. Mnie skojarzył się z czymś zdecydowanie poważnym. Przed laty usłyszałam od pewnego księdza, że nawracanie się i przywracanie ładu w sobie rozpoczyna od... sprzątania przestrzeni wokół siebie.

CZYTAJ DALEJ

Pomieszani w miłości

2020-01-14 10:24

Niedziela Ogólnopolska 3/2020, str. 14-15

[ TEMATY ]

małżeńskie

Ks. Adrian Put

Życie z osobą innej wiary czasem różni się od tego, które prowadziłem wcześniej, przyznaje Scott, na zdjęciu z żoną Hanną

W większości nie przypuszczali, że poślubią nie katolika. To, że są w tym miejscu i w takiej konfiguracji, to kwestia miłości, wiary, że ona jest silniejsza od wszystkiego, i zaufania, że to Boży plan.

Agnieszka i Tomasz. Ona – katoliczka, on – wyznania prawosławnego. Małżeństwo z 18-letnim stażem, dwoje dzieci. Mieszkają w Hajnówce.

Hanna i Scott. Ona – katoliczka, on – baptysta. Na początku drogi małżeńskiej. Miejscem ich wspólnego życia jest Zielona Góra.

Dwie pary, dwie zupełnie inne historie i dwa miasta w Polsce na dwóch biegunach – wschodzie i zachodzie.

Tło

Małżeństwa mieszane to – zgodnie z prawem kanonicznym (Kodeks prawa kanonicznego, kan. 1124) – związek zawarty przez dwie osoby ochrzczone, z których jedna przyjęła chrzest w Kościele katolickim lub została do niego przyjęta po chrzcie przez publiczne wyznanie wiary i nie wystąpiła z niego formalnym aktem (czyli jest katolikiem), druga zaś należy do Kościoła lub wspólnoty kościelnej nieutrzymującej pełnej jedności z Kościołem katolickim. Dla jednych – coś zupełnie zwyczajnego, dla innych – sytuacja trudna do zaakceptowania. Obok zwykłych problemów, z którymi mierzą się wszystkie rodziny, oni mają jeszcze jedno wyzwanie: akceptacji wiary i podejścia do niej współmałżonka. A z tym wiążą się dojrzałość i otwartość na jego praktyki, często odmienne od swoich, choćby w przypadku codziennej modlitwy czy uczestnictwa w obrządkach we własnej świątyni. I wychowanie dzieci, pytania o przynależność wyznaniową rodziców. Każde małżeństwo trochę do siebie podobne, ale związane z inną historią, inną rzeczywistością. Łączą je miłość, zaufanie, że u podstaw tej relacji jest Pan Bóg – ten sam dla obojga.

Czego więc konkretnie wymaga taki związek od małżonków? Jak swoją rzeczywistość jako małżeństwa mieszane postrzegają bohaterowie artykułu?

Czy życie w rodzinie, w której mieszają się nie tylko tradycje i przyzwyczajenia, ale i wyznawana wiara, jest trudniejsze?

Różnice

Dla Agnieszki i Tomasza ich małżeństwo od początku było czymś naturalnym. Oboje pochodzą z Hajnówki, gdzie 70% mieszkańców jest wyznania prawosławnego, zaś 25% to rzymscy katolicy, a więc małżeństwo takie jak ich nie jest wyjątkiem. W takiej społeczności dorastali i tam mieszkają do dziś. Od początku mieli świadomość wyznania drugiej strony. – Nie mieliśmy z tym większego problemu, ponieważ w naszych rodzinach i w naszym regionie często można spotkać małżeństwa mieszane wyznaniowo: katolicko-prawosławne – opowiada Agnieszka. – Kiedy nadszedł odpowiedni czas, zaczęliśmy rozmawiać, w jakim kościele będzie zawarte małżeństwo. Były, oczywiście, pewne obawy ze strony męża i mojej, wynikające z kilku osobistych przyczyn, np. jak na tę sytuację zareaguje jego rodzina, szczególnie mama, która chciała, aby jej jedyny syn wziął ślub w cerkwi. Nie wiedzieliśmy, jak będziemy się czuć w kwestii braku pełnego uczestnictwa we Mszy św. w obu kościołach – chodzi o wspólne przyjęcie Komunii św. Wspólnie z mężem podjęliśmy jednak decyzję, że ślub oraz chrzciny przyszłych dzieci będą w Kościele katolickim, natomiast my pozostaniemy przy swoich wyznaniach.

CZYTAJ DALEJ

Patriarcha Teofil: zagrożenie dla status quo Jerozolimy

2020-01-19 16:30

[ TEMATY ]

Jerozolima

Ks. Julian Nastałek

Makieta świątyni jerozolimskiej w czasach Jezusa, Muzeum Izraela w Jerozolimie

Przedstawiciele Kościoła anglikańskiego spotkali się w Jordanii z prawosławnym patriarchą Jerozolimy. Teofil III przyznał, że istnieje niebezpieczeństwo dla status quo tego miasta ze strony radykalnych grup osadników, którzy zagrażają obecności dziedzictwa chrześcijańskiego. Podziękował anglikanom za wsparcie i solidarność.

„Stoimy przed bezprecedensowym zagrożeniem ze strony radykałów, którzy aktywnie dążą do osłabienia wielokulturowego, wieloetnicznego i wielowyznaniowego krajobrazu Jerozolimy” – powiedział Teofil III, mówiąc o osadnikach żydowskich, którzy wykupują nieruchomości we wschodniej Jerozolimie. „Sytuacja może doprowadzić do zakłóceń w dostępie pielgrzymów i lokalnych chrześcijan do bazyliki Grobu Bożego” – dodał.

Zauważył, że w stawieniu czoła trudnościom bardzo pomocna jest jedność Kościołów i wspólnot chrześcijańskich Ziemi Świętej oraz wsparcie przywódców religijnych z całego świata. „Atak na jedną z naszych wspólnot jest atakiem na nas wszystkich” – powiedział patriarcha. Zapewnił, że wspólnota anglikańska i Kościół prawosławny cieszą się wielowiekowym związkiem, który jest ważny dla obu stron. „Przez pokolenia byliśmy dla siebie nawzajem wyjątkowym wsparciem” – powiedział.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję