Reklama

Rozmowa z Biskupem Nominatem Mirosławem Milewskim

2016-01-23 16:40

KEP

Bożena Sztajner/Niedziela

Chciałbym być przede wszystkim świadkiem zmartwychwstałego Pana, głosicielem kerygmatu i człowiekiem modlitwy – między innymi o tym mówi 44-letni Biskup Nominat w wywiadzie dla Biura Prasowego KEP.

Ks. Paweł Rytel-Andrianik: 23 stycznia Ojciec Święty mianował Księdza biskupem pomocniczym diecezji płockiej. Wiele osób chciałoby dowiedzieć się, kim jest nowy biskup?

Biskup Nominat Mirosław Milewski: Jestem księdzem diecezji płockiej. Na kapłana zostałem wyświęcony 19 lat temu, w czerwcu 1997 roku. Pracowałem duszpastersko w parafii, potem zostałem skierowany na studia specjalistyczne na Katolicki Uniwersytet Lubelski. Studiowałem katolicką naukę społeczną, socjologię. Później wróciłem do macierzystej diecezji, do Płocka. Ostatnie 7,5 roku pracuję w kurii jako kanclerz, wikariusz generalny. Moje dotychczasowe życie było zatem związane z jednej strony z duszpasterstwem bieżącym, ale też z nauką, a ostatnie lata to oczywiście praca na rzecz mojej diecezji w kurii diecezjalnej, służba mojemu Kościołowi, Biskupowi Płockiemu, wiernym.

Przeczytaj także: Nowy biskup pomocniczy diecezji płockiej

- Jak Ksiądz Biskup Nominat przyjął decyzję Ojca Świętego i nominację na biskupa pomocniczego?

- To była rzeczywiście niezwykła chwila. Podczas spotkania z Nuncjuszem Apostolskim, ale też już w drodze do Nuncjatury towarzyszyły mi przede wszystkim wielka ufność, wdzięczność Panu Bogu, ale też wzruszenie. To jest doniosły moment w moim osobistym życiu, a równocześnie poczucie wagi tego momentu dla mojej diecezji. W półtoragodzinnej drodze powrotnej do Płocka towarzyszyła mi osobista modlitwa, rozmowa z Bogiem. Miałem takie poczucie, i ono towarzyszy mi do dzisiaj, że Bóg jest miłosierny. To Jego miłosierne oblicze spoczęło na mnie, na niegodnym słudze, na prostym zwykłym człowieku z Mazowsza, który by nigdy w życiu nie pomyślał, że coś takiego może się wydarzyć. Niezbadane są wyroki Boskie, dlatego tę wolę Bożą, bo to jest wola Boża, w duchu posłuszeństwa i uległości temu wyzwaniu przyjąłem.

- Ksiądz Biskup Nominat wybrał jako swoje zawołanie słowa „Nolite timere” (Nie lękajcie się!). Dlaczego taki wybór? Jak można interpretować te słowa?

- Są to po prostu słowa dla mnie ważne, bliskie mojemu kapłańskiemu sercu. Nigdy nie myślałem o tym, że przydadzą mi się w chwili nominacji biskupiej. Jan Paweł II powiedział kiedyś, że są to najważniejsze słowa w Ewangelii. Wezwanie Chrystusa „Nie lękajcie się” daje głębokie poczucie, że Bóg jest zawsze dla człowieka, że Bóg kocha mnie, kocha każdego człowieka. Te słowa padają na Górze Przemienienia, Pan Jezus mówi je do zatrwożonych apostołów. Potem padają one jeszcze wielokrotnie. To są słowa na te czasy, dla każdego chrześcijanina, dla każdego wierzącego. Dlatego wybrałem je jako dewizę biskupią, z tymi słowami pójdę do diecezji, do wiernych.

- Na co szczególnie Ksiądz Biskup Nominat chciałby zwrócić uwagę w swojej posłudze duszpasterskiej?

- Po pierwsze chciałbym być przede wszystkim świadkiem zmartwychwstałego Pana, po drugie głosicielem kerygmatu, po trzecie człowiekiem modlitwy i wreszcie pasterzem dla tych, do których mnie Bóg posyła. Te cztery cechy, przymioty są dla mnie kluczowe i będę starał się je realizować w życiu biskupim.

- Serdecznie dziękuję Księdzu Biskupowi za rozmowę, szczęść Boże!

Tagi:
bp Mirosław Milewski

Bp Milewski: wiedza religijna chroni przed wymysłami „rewolucjonistów”

2019-10-02 21:09

eg / Płońsk (KAI)

O tym, że wiedza religijna chroni przed wymysłami „rewolucjonistów”, którzy chcieliby zmienić Kościół na swoją modłę, mówił bp Mirosław Milewski w Płońsku w diecezji płockiej, na rozpoczęcie kolejnego roku Płońskiej Akademii ABC Chrześcijaństwa. Wykład inauguracyjny o Kościele, który jest matką ludzi wierzących, wygłosił o. prof. Jacek Salij OP.

episkopat.pl

Płońska Akademii ABC Chrześcijaństwa rozpoczęła ósmy rok działalności. Tradycyjnie kolejny rok zajęć, prowadzonych przy współpracy z UKSW w Warszawie, zainaugurowano Mszą św. Przewodniczył jej bp Mirosław Milewski.

Biskup podziękował wiernym za to, że w Płońsku nie brakuje ludzi, którzy chcą pogłębiać swoją wiarę, którzy chcą więcej wiedzieć, aby lepiej rozumieć: - W czasach, w których przyszło nam żyć, z wielu stron dobiega pytanie Piłata z sądu nad Jezusem: „Cóż to jest prawda?” (J 18,38). Nie brakuje przepełnionych pychą fałszywych proroków, siejących zamęt duchowy, którzy czynią wszystko, jak mówi kard. Sarah, żeby „Bóg wycofał się z naszych serc” – zacytował bp Milewski.

Zaznaczył, że „sianie ziaren kłamstwa” powoduje lekceważenie Ewangelii i doktryny katolickiej. Efektem tego są w Polsce kraju coraz częstsze profanacje. Polskie społeczeństwo chce się oderwać od chrześcijańskich korzeni. Zrównuje się z wiarą radykalnie pogańskie i światowe sposoby myślenia czy życia, przekonuje, że wszystko można, że nie ma żadnych ograniczeń.

- Zależy wam na poznawaniu Prawdy i karmieniu się zdrową nauką – zaakcentował hierarcha. - Wiedza religijna to potężna zbroja, która chroni przed wymysłami współczesnych „rewolucjonistów”, którzy chcą zmienić Kościół według własnych, zafiksowanych idei. Mając konkretną wiedzę religijną, w swoich środowiskach, bądźcie promotorami wartości, których źródłem jest Ewangelia – zwrócił się do uczestników Mszy św.

Wygład inauguracyjny pt. „W jakim sensie Kościół jest naszą Matką”, wygłosił o. prof. Jacek Salij OP. Powiedział m.in. że Kościół uczy mówić językiem wiary. Wiara dojrzała zaczyna się wtedy, gdy człowiek chce ją przekazywać innym ludziom, a tym samym stawać się odpowiedzialnym za Kościół na wzór Jezusa.

W ramach spotkania w Płońsku odbyło się też wręczenie indeksów nowym członkom Płońskiej Akademii ABC Chrześcijaństwa oraz dyplomów tym osobom, które ukończyły siódmy rok zajęć.

Płońska Akademia ABC Chrześcijaństwa rozpoczęła działalność w roku 2011 - Roku Wiary, z inicjatywy ks. kan. Zbigniewa Sajewskiego, proboszcza parafii św. Maksymiliana Kolbego. Spotkania odbywają się raz w miesiącu, we współpracy naukowej z Uniwersytetem Otwartym UKSW w Warszawie. Uczestnicy wspólnie biorą udział w Mszy św., a potem słuchają wykładów z różnych dziedzin teologicznych. Posiadają indeksy oraz otrzymują dyplomy na zakończenie cyklu edukacji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Marek Jurek: ochrona życia jest obowiązkiem państwa i społeczeństwa obywatelskiego

2019-11-13 14:20

dg / Warszawa (KAI)

Marek Jurek, zapytany w rozmowie z KAI, czy Kościół w Polsce podczas przez ostatnie cztery lata zrobił wystarczająco dużo, by wywrzeć presję na rząd w sprawie projektu zwalczającego aborcję eugeniczną, podkreślił, że ochrona życia fizycznego jest przede wszystkim obowiązkiem państwa i społeczeństwa obywatelskiego.

Artur Stelmasiak

- Oświadczenie abp. Gądeckiego jest oczywistą reakcją w sytuacji, gdy Trybunał Konstytucyjny – mimo oczekiwania Parlamentu i wielkiej dyskusji społecznej – uchylił się od zajęcia stanowiska, na które czekała opinia publiczna. Choć ja sam nie jestem zaskoczony, bo od początku zakładałem, że skierowanie tego wniosku do Trybunału to jedynie pretekst, by nie uchwalić projektu „Zatrzymaj aborcję” – powiedział w rozmowie z KAI Marek Jurek, były marszałek Sejmu.

Przypomniał, że „Zatrzymaj aborcję” powstał w pewnym sensie na zamówienie Prawa i Sprawiedliwości, które uznało wcześniejszy społeczny projekt „Stop aborcji” za „zbyt rozszerzający” prawno-karną ochronę nienarodzonych. „Zatrzymaj aborcję” napisano więc zgodnie z wyraźnymi sugestiami, że dzieciobójstwo prenatalne niepełnosprawnych, tzw. aborcja eugeniczna, to rzecz, na którą władza jest w stanie szybko i zdecydowanie zareagować.

- Mieliśmy niestety do czynienia z serią zwodniczych ruchów, które miały jedynie stworzyć wrażenie, że władza zajmuje się tą sprawą, podczas gdy tak naprawdę nic nie robiła. Głos abp. Gądeckiego wyraża rozgoryczenie i rozczarowanie dużej części opinii publicznej wobec tego, co się działo w tej sprawie w poprzedniej kadencji Sejmu – stwierdził Marek Jurek.

Zapytany, czy Kościół w Polsce podczas przez ostatnie cztery lata zrobił wystarczająco dużo, by wywrzeć presję na rząd, podkreślił, że ochrona życia fizycznego jest przede wszystkim obowiązkiem państwa i społeczeństwa obywatelskiego.

- Kościół w tej sprawie powiedział wszystko, choćby w „Evangelium vitae”, wielokrotnie to powtarzał i powtarza. To nauczanie rezonuje w sumieniach ludzi i nawet jeżeli ktoś nie przyjmuje tego stanowiska ze względu na autorytet moralny Kościoła, to argumenty powinien rozważyć, bo to kwestia zwykłej uczciwości intelektualnej - powiedział Marek Jurek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Marsz Świętych

2019-11-15 05:20

Marta Matysek

Maciej Sierżęga

Święci są dla nas przykładem. Poznając ich życie, uczymy się właściwego postępowania. Za pośrednictwem świętych otrzymujemy łaski. To ich prosimy o wsparcie i ratunek w różnych potrzebach. Cześć okazywana świętym wyraża się we wznoszeniu kościołów pod ich wezwaniem, rozwieszaniu obrazów z ich wizerunkami w domach i kapliczkach, we wspominaniu ich w konkretnym dniu roku.

Parafia pw. Nawrócenia św. Pawła w Lublinie zaprosiła dorosłych, młodzież i dzieci do udziału w II Marszu Wszystkich Świętych. Wspominanie świętych ułatwiała i podkreślała obecność przebranych za nich dzieci. - Gromadzimy się w wigilię Wszystkich Świętych, żeby przypomnieć sobie, że powołanie do świętości jest dla każdego z nas. Cieszę się z obecności dzieci i młodzieży, które wystroiły się, aby dać świadectwo o tym, że wierzymy w świętych obcowanie. Nadchodzi święto nie tylko tych, do których się modlimy, ale i tych, o których zasługach być może nie wiemy, a żyli świętością. Bo święci żyją pośród nas - mówił proboszcz ks. Mirosław Matuszny.

Po Eucharystii w radosnym korowodzie świętych ulicami Lublina maszerowały dzieci przebrane m.in. za Maryję, św. Julię, św. Weronikę, św. Anielę, św. Klaudię, św. Cecylię, św. Urszulę, św. Jadwigę… Barwny korowód wiary otwierał proboszcz z relikwiami patrona miasta, św. Antoniego Padewskiego. Uczestnicy poprzez modlitwę, śpiew i rozdawanie obrazków z wizerunkami świętych zachęcali siebie nawzajem i przechodniów do podążania drogami świętości po śladach osób wyniesionych przez Kościół na ołtarze. W organizacji marszu brali udział: proboszcz ks. Mirosław Matuszny i księża wikariusze z parafii pw. Nawrócenia św. Pawła, schola parafialna, Młodzież Wszechpolska oraz koło przyjaciół Radia Maryja. Za zaangażowanie w przygotowanie strojów i udział w procesji wszystkie dzieci zostały docenione i obdarowane słodyczami. Niektóre z nich wylosowały szopki bożonarodzeniowe, przywiezione z Ziemi Świętej. Wyjątkowe upominki trafiły do uczennic ze szkół nr 7 i 27 oraz ze szkoły prowadzonej przez siostry Urszulanki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem