Reklama

Brzeziny

„My to umiemy chodzić w procesjach”

Andrzej Cieślak
Edycja łódzka 41/2003

Przywołany w tytule cytat z odpustowego kazania bp. Józefa Zawitkowskiego najtrafniej oddaje kontekst dorocznych procesji, podczas których brzezinianie wychodzą na ulice swojego miasta, by publicznie dać świadectwo wiary. Miejscową tradycją są Drogi Krzyżowe w okresie Wielkiego Postu, nierozerwalnie związane z rekolekcjami wielkopostnymi. W tym roku prowadził je o. Anatol, kapucyn z Białorusi.
Podczas procesji Bożego Ciała wójt brzezińskiej gminy Zbigniew Sokołowski, nawiązując do przedwojennych tradycji, razem z zaproszonym przez siebie mieszkańcem, prowadził celebransa niosącego Najświętszy Sakrament ulicami miasta. Przykład godny naśladowania, który z pewnością stanie się trwałym elementem tych uroczystości.
Parafianie nasi wychodzą na swoje ulice także w święto Podwyższenia Krzyża Świętego. Procesja ta została zapoczątkowana w Jubileuszowym Roku 2000 przez proboszcza ks. Bogumiła Walczaka. Tradycją stało się także to, że procesję z zabytkowym relikwiarzem od jednego z kościołów do kościoła parafialnego prowadzi zawsze zaproszony biskup. W tym roku mieliśmy szczęście gościć bp. Józefa Zawitkowskiego z Łowicza, który jest wielkim przyjacielem Brzezin.
Oprócz adoracji relikwii Krzyża Świętego podczas procesji głównym elementem uroczystości była transmitowana przez Radio Niepokalanów Msza św. na zakończenie odpustu i homilia Księdza Biskupa. Oto kilka cytatów z tego kazania, które wielu słuchaczom zapadło w serca: „Dziś żaden polityk i żaden mocarny człowiek nie mówi: żyjcie tak, aby spotkać się z Bogiem. Nie. Wszyscy mają żyć tak, jakby tutaj kończyło się wszystko.(...) I to jest nieszczęście tej epoki.(...) Ilekroć bowiem w historii naszej działo się tak, że człowiek odrzucał Krzyż, albo połamał Krzyż, albo zadeptał Krzyż, to wtedy działo się coś, co było początkiem tragicznego końca.(...). Boję się tego świata, który chce być bezbożny (...). Niestety, mocni bezbożni zadecydują o tym, że Europa będzie bezbożna (...) ale to nas zobowiązuje(...). Wieki przeminą, a Krzyż ostanie i będzie znakiem nadziei”.
Trzeba jeszcze wspomnieć o orkiestrze strażackiej, która swoją maestrią, co podkreślił Ksiądz Biskup, uświetnia większość uroczystości kościelnych w naszej parafii.

Reklama

Ks. Marek Dziewiecki: Uczciwość nie znosi tabu!

2019-04-24 17:24

Salve TV

- Ponieważ kochamy się w naszym małżeństwie, to zwierzamy się przede wszystkim sobie nawzajem. Wymagamy od siebie bezwzględnej uczciwości. Nie mamy tematów tabu - mówi ks. Marek Dziewiecki.

SALVE TV

- Jeśli któreś z małżonków zaczyna kłamać i manipulować, to drugi ma prawo zapytać wprost, o co chodzi - to jest uczciwość małżeńska. Jeśli dojdzie do zdrady i wyjdzie to na jaw, to oszukany małżonek ma święte prawo do zaglądania do telefonu, maila i porównywania bilingów, czyli sprawdzania uczciwości małżonka aż do przywrócenia zaufania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Twarze Zielonej Góry

2019-04-26 11:49

Krystyna Dolczewska

Czy spacer ze śpiącym w wózku dzieckiem może zainspirować do napisania książki ? Tak, jeżeli tym spacerującym jest historyk, zielonogórzanin i miłośnik tego miasta.

Krystyna Dolczewska
dr Grzegorz Biszczanik i prowadząca spotkanie dr Izabela Korniluk

Właśnie dr nauk humanistycznych Grzegorz Biszczanik spacerując po mieście z córeczką, zaczął się uważnie przypatrywać mijanym kamienicom i kościołom. Zobaczył, że są na nich różne twarze - świętych, kobiece, maszkarony i te symboliczne np. nasze słoneczko. Przecież widział je od dzieciństwa, ale tu trzeba podkreślić słowo „uważnie”. Zaczął więc patrzeć ina-czej i notować sobie adresy mijanych obiektów, bo zakiełkowała w nim myśl o napisaniu książki. Postanowił ją zrealizować. Zaprosił do współpracy profesjonalnego fotografa Włady-sława Czulaka, pracownika Gazety Wyborczej. Otrzymaliśmy w rezultacie książkę „ Niezna-ne twarze Zielonej Góry”, którą zaprezentował nam w Muzeum Ziemi Lubuskie 17 kwietnia br. Nieznane, bo niezauważane przez nas.

Odpowiadając na pytania prowadzącej spotkanie p. Izabeli Korniluk opowiedział, ile przygód i trudności mieli autorzy książki - piszący i fotograf - jak musieli wchodzić na stry-chy i inne zakątki kamienic, jak często nie byli wpuszczani, musieli mieć pozwolenia albo fizycznie wejście było niemożliwe. Były też trudności z dokumentacją, z wyszukiwaniem planów obiektów, bo w Grünbergu w miarę rozbudowy zmieniano numerację kamienic. Cza-sami planów nie było. Wielkie ukłony autorów dla wielu osób m.in. Ks. Proboszcza parafii Najświętszego Zbawiciela Mirosława Maciejewskiego za udostępnienie archiwum zielono-górskich kościołów parafialnych i p. Izabeli Korniluk za udostępnienie zasobów MZL.

Autorzy byli często zaskoczeni, tym co znaleźli np. schronem przeciwlotniczym w kamienicy lub przebudowaną na mieszkanie bramą wjazdową.

Publiczność dopisała. Tak samo było podczas wystawy o kościele pw. N. Zbawiciela i o Zastalu. Jak zawsze, gdy chodzi o nasze miasto.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem