Reklama

Zagłębiowski sztygar

Halina Raś-Homel, Beata Niedzielska
Edycja sosnowiecka 41/2003

Z zagłębiowskiego krajobrazu nieodwracalnie znikają kopalnie, a w dniu św. Barbary, patronki górników, nie widać już galowych mundurów, nie słychać dętych orkiestr grających: „Niech żyje nam górniczy stan”. Teraźniejszość ma swoje prawa, jednakże przeszłość i tradycja potrafią się obronić.

W Dąbrowie Górniczej przy ul. Legionów Polskich 69 wznosi się dumna, dostojna „Sztygarka”, której patronem został Stanisław Staszic. Dawniej było to Technikum Górnicze, obecnie nowoczesna szkoła średnia, sięgająca swoimi korzeniami 1816 r.
Nieopodal wśród wiekowych drzew znajduje się piękny, zabytkowy kościółek św. Barbary, nieodłączny element dąbrowskiego, górniczego krajobrazu.
O tradycję, wartości i znaczenie „Sztygarki” z ogromną pasją, niezmiennie od 25 lat dba jej dyrektor mgr inż. Stanisław Kordos.
Godny następca swych poprzedników i kontynuator inicjatyw założyciela szkoły Stanisława Staszica.
Stanisław Kordos - zagłębiowski sztygar - człowiek, którego dokonania wypełniają ważną kartę w dziejach naszego miasta i regionu, jest absolwentem Dąbrowskiego Technikum Górniczego. Edukację zdobywał w Akademii Górniczo-Hutniczej i Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie, podjął także studia w Wyższej Szkole Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi.
Dyrektor St. Kordos to przede wszystkim nauczyciel, wychowawca i społecznik. Z jego inicjatywy w zabytkowym pawilonie „Sztygarki” powstał Ośrodek Muzealno-Dydaktyczny, dzisiejsze Muzeum Miejskie, a dawna Szkoła Górnicza stała się nowoczesnym, dostosowanym do wymogów współczesności Zespołem Szkół Zawodowych. Nie widać tu jednak rywalizacji pomiędzy przyszłością a dokonaniami przodków. Szkoła kształci ekonomistów, elektryków, mechaników i ekologów, jednocześnie uczy szacunku dla bogatej tradycji zasłużonej placówki.
Stanisław Kordos pracuje w „Sztygarce” od 40 lat, a od ćwierć wieku sprawuje nad nią dyrektorską pieczę. Trud i poświęcenie zostały docenione, o czym świadczą liczne nagrody i wyróżnienia: Brązowy i Złoty Krzyż Zasługi, Medal Komisji Edukacji Narodowej, Krzyż za Zasługi dla ZHP, Zasłużony dla Górnictwa, nagrody: Ministra Edukacji Narodowej, Ministra Górnictwa i Energetyki, Kuratora Oświaty i Prezydenta Miasta.
Ten niezwykły człowiek na trwałe wpisał się w pamięć wielu pokoleń uczniów. Zdobył także szacunek i uznanie ich rodziców.
Dyrektor St. Kordos ponad wszystko stawia dobro swoich wychowanków, a oni potrafią to docenić. Absolwenci wracają po latach i mówią: „mój nauczyciel”, „moja szkoła”.
W tym samym czasie ich dzieci siedzą w ławkach dąbrowskiej „Sztygarki” i tworzą jej dalszą historię.

Reklama

22 maja: wspomnienie św. Rity – patronki trudnych spraw

2019-05-22 17:30

Teresa Sotowska (KAI) / Warszawa

W kalendarzu liturgicznym Kościół wspomina 22 maja św. Ritę z Cascii, zakonnicę, patronkę trudnych spraw. Do ponownego odczytania jej doświadczenia ludzkiego i duchowego jako znaku Bożego Miłosierdzia zachęca również papież Franciszek.

Archiwum
Św. Rita, patronka spraw trudnych i beznadziejnych

Margherita (której skrócona forma Rita stała się w praktyce jej nowym imieniem) urodziła się w 1367 r. w Cascii w środkowych Włoszech. Wbrew swojej woli musiała poślubić Ferdinando Manciniego, któremu urodziła dwóch synów. Gdy jej brutalnego i awanturniczego małżonka zamordowano w 1401 roku, obaj jej synowie przysięgli krwawą zemstę. Rita modliła się gorąco, aby jej dzieci nie były mordercami, ale synowie zginęli w 1402 roku. Choć z trudem znosiła swój los, przebaczyła oprawcom. Chciała wstąpić jako pustelnica do zakonu augustianów w Cascia, ale nie przyjęto jej. Tradycja mówi, że w nocnym widzeniu ukazali się jej święci Jan Chrzciciel, Augustyn i Mikołaj z Tolentino, którzy zaprowadzili ją do bram zakonnych. Po wielokrotnych odmowach Ritę ostatecznie przyjęto do zakonu w 1407 r.

Prowadziła tam surowe życie pokutne. Ciągle rozważała mękę Pańską, a na znak, że bezpośrednio uczestniczy w tej męce, utkwił jej w czole cierń. Ten znak nosiła od 1432 r. przez 15 lat, aż do śmierci. Ostatnie cztery lata życia spędziła w łóżku, złożona ciężką chorobą. I znowu legenda mówi, że Jezus sprawił jej ogromną radość, ofiarowując jej w środku surowej zimy bukiet pięknych, pachnących róż. Dlatego po dziś dzień utrzymuje się tradycja święcenia „róż św. Rity”.

Św. Rita zmarła w swoim klasztorze augustianek 22 maja 1447 r. Już nazajutrz po jej śmierci miały się dziać cuda za jej wstawiennictwem. Zasłynęła jako orędowniczka spraw trudnych, a nawet beznadziejnych sytuacji życiowych. W dziesięć lat po śmierci jej nienaruszone ciało przeniesiono do zakrystii jej macierzystego klasztoru. W 1937 obok niego wybudowano bazylikę, która natychmiast stała się celem licznych pielgrzymek. W 1627 roku beatyfikował ją papież Urban VIII, a kanonizował w 1900 roku Leon XIII.

W ikonografii święta przedstawiana jest w stroju zakonnym – w czarnym habicie i w białym welonie, z cierniem na czole. Jej atrybutami są: dwoje dzieci, krucyfiks, cierń, figa, pszczoły, róża.

Na pamiątkę „cudu róży” do dziś 22 maja każdego roku poświęca się w całych Włoszech tzw. Róże św. Rity. Również w wiedeńskim kościele augustianów jest tego dnia odprawiana Msza św. w trudnych intencjach. Każda kobieta otrzymuje różę, a przy bocznym ołtarzu św. Rity kapłan udziela specjalnego błogosławieństwa relikwiami świętej.

Od 1904 w Rzymie działa Bractwo św. Róży a od 1911 w Würzburgu pracuje założone przez augustianów zgromadzenie sióstr św. Rity. Na całym świecie, nawet na odległych Filipinach czy w Ameryce Południowej, spotkać można kościoły pod jej wezwaniem. W Niemczech 22 maja organizowane są pielgrzymki do św. Rity, której relikwie znajdują się w kościele św. Józefa w Moguncji.

Kult św. Rity rozszerza się również w Polsce. Szczególnym miejscem jest krakowski kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej, gdzie znajduje się ołtarz z posągiem świętej z Cascii. 22 dnia każdego miesiąca odprawiana jest przy nim Msza św., podczas której kapłan odczytuje nadsyłane z całej Polski, a nawet z zagranicy, prośby o wstawiennictwo św. Rity w beznadziejnych sprawach. Wszystkie prośby spisują siostry augustianki. Na nabożeństwa wierni przynoszą róże.

„Nabożeństwa do św. Rity nikt specjalnie nie inspiruje, a coraz więcej ludzi modli się do niej w beznadziejnych sprawach. Kult szerzy się przez ośrodki augustiańskie, ale bywa i tak, że nagle otrzymujemy wiadomość o grupie wiernych modlących się do tej świętej gdzieś we Lwowie” – mówi siostra Krystyna. Nabrała więc przekonania, że historia i kult świętej od spraw beznadziejnych powinny zostać uporządkowane i spisane z dbałością o prawdę. Od dłuższego już czasu przegląda ona krakowskie archiwa, analizuje dokumenty, gdyż chce, aby legendy zostały uzupełnione faktami historycznymi. Źródłem wiedzy o życiu i duchowości augustiańskiej zakonnicy są dla wiernych siostry augustianki oraz ośrodek informacyjny.

W diecezji rzeszowskiej szczególnym miejscem kultu św. Rity jest parafia św. Józefa Sebastiana Pelczara w Rzeszowie, gdzie znajduje się ołtarz świętej z Cascii i jej relikwie. W kościele św. Łukasza Ewangelisty w Bydgoszczy od 2016 działa Diecezjalny Ośrodek Kultu św. Rity. Tam też odprawiane są nabożeństwa piętnastu czwartków. Wydarzenie, w którym uczestniczą mieszkańcy diecezji oraz goście z różnych stron Polski, jest przygotowaniem do liturgicznego wspomnienia św. Rity.

Z kolei w kościele pw. św. Urbana nad Jeziorem Głębinowskim koło Nysy na Opolszczyźnie każdego 22 dnia miesiąca, odbywają się nabożeństwa ku czci patronki od spraw beznadziejnych, w których bierze udział kilkaset osób. Wierni przynoszą róże i oddają cześć relikwiom świętej. Po nabożeństwie, połączonym z wyczytywaniem próśb, sprawowana jest Eucharystia, podczas której homilię głosi zaproszony kaznodzieja.

Imię św. Rity przyjmuje też wiele bractw oraz inicjatyw, np. Warsztaty Terapii Zajęciowej św. Rity w parafii Matki Bożej Fatimskiej w Legionowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wrocław: kard. Henryk Gulbinowicz w szpitalu

2019-05-23 09:56

lk, xrk / Wrocław (KAI)

Emerytowany metropolita wrocławski kard. Henryk Gulbinowicz trafił do szpitala. Jak poinformował KAI rzecznik archidiecezji wrocławskiej, doszło do nagłego pogorszenia zdrowia 96-letniego hierarchy. O hospitalizacji kardynała zadecydowali po serii badań lekarze.

Agnieszka Bugała

Kard. Gulbinowicz przedwczoraj poczuł się gorzej i został odwieziony do jednego z wrocławskich szpitali. Po wykonaniu serii badań lekarze zadecydowali o pozostawieniu księdza kardynała na obserwacji – powiedział KAI ks. Rafał Kowalski, rzecznik prasowy Archidiecezji Wrocławskiej.

"Jego stan jest dobry, nie zagraża życiu, choć w przypadku 96-letniego człowieka pogorszenie stanu zdrowia wymaga dokładnego zbadania. O tym, kiedy kardynał będzie mógł opuścić szpital, zdecydują lekarze" - dodał rzecznik.

Ks. Kowalski nie umiał odpowiedzieć na pytanie, czy na gorsze samopoczucie hierarchy mogły wpłynąć pojawiające się w przestrzeni medialnej zarzuty o molestowanie seksualne sprzed lat. Wytoczył jej poeta Karol Chum. - Trudno powiedzieć. Nikt z nas nie informował o tym księdza kardynała ze względu na stan jego zdrowia - powiedział rzecznik archidiecezji wrocławskiej.

Henryk Gulbinowicz urodził się 17 października 1923 r. w podwileńskich Szukiszkach, w archidiecezji wileńskiej. Szkołę podstawową i gimnazjum ukończył w Wilnie.

W roku 1944 rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Wilnie, przeniesionym – w roku 1945 – do Białegostoku, gdzie 18 czerwca 1950 r. otrzymał święcenia kapłańskie.

W roku 1959 podjął wykłady z teologii moralnej i etyki w Wyższym Seminarium Duchownym „Hosianum” w Olsztynie oraz pełnił szereg funkcji wychowawczych: prefekta studiów, wicerektora, wreszcie rektora (1968-1970). Równocześnie angażował się dynamicznie w pracę duszpasterską wśród miejscowej młodzieży akademickiej i pracowników nauki.

W 1970 r. został mianowany administratorem apostolskim w Białymstoku, konsekrowany został 8 lutego 1970 roku.

W 1975 r. został mianowany metropolitą wrocławskim, dziesięć lat później został kardynałem. Funkcję metropolity wrocławskiego kard. Gulbinowicz pełnił do 2004 r., kiedy to osiągnął wiek emerytalny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem