Reklama

Watykan

Dlaczego papież spotka się z patriarchą właśnie na Kubie?

Wybór Hawany na historyczne spotkanie Franciszka z Cyrylem nie jest przypadkowy – uważa włoska dziennikarka Ilaria Beretta z portalu misyjnego http://www.mondoemissione.it Komentując ogłoszoną dziś zapowiedź wydarzenia, do którego ma dojść 12 lutego, zwróciła uwagę, że prawosławni rosyjscy pojawili się na Kubie na długo przed przewrotem dokonanym tam przez Fidela Castro i jego partyzantów.

[ TEMATY ]

Franciszek

Kuba

Grzegorz Gałązka

Na Placu Rewolucji w Hawanie za sprawą papieża Franciszka zakrólował Chrystus

Autorka przypomniała, że papież i patriarcha moskiewski spotkają się na lotnisku hawańskim dlatego, że obaj w tym samym czasie będą w tym samym regionie: Cyryl na wyspie a Franciszek w drodze do Meksyku. Aby jednak zrozumieć, po co zwierzchnik Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego (RKP) udaje się na Kubę, trzeba zapoznać się z dziejami obecności tam niewielkich, ale znaczących wspólnot rosyjskich.

Według Beretty ich początki sięgają przełomu XVIII i XIX wieków, gdy z Rosji zaczęli przybywać pierwsi emigranci, aby osiedlić się na wyspie, która była wówczas bogatą kolonią hiszpańską. Ale dopiero od lat dwudziestych XX wieku można mówić o pierwszej fali migracyjnej Rosjan, gdy uciekali oni przed wojną domową w swym kraju. Przybysze obchodzili święta prawosławne i od czasu do czasu przyjeżdżał do Hawany kapłan grecki Patriarchatu Konstantynopolskiego z Meksyku, aby odprawić liturgie i ochrzcić chętnych. Wierni nie mieli wówczas własnej świątyni i gromadzili się zwykle w domu użyczonym im przez byłego pułkownika armii carskiej, który również uciekł na Kubę.

Pod koniec lat pięćdziesiątych mieszkający tam Grecy, Rosjanie, Ukraińcy i Libańczycy uzyskali od konsula greckiego na wyspie zgodę na zbieranie środków na budowę cerkwi, którą ukończono w 1958 i poświęcono św. Konstantynowi i św. Helenie. Wkrótce jednak do władzy doszedł Fidel Castro, który w 1962 wprowadził w kraju ateizm państwowy, toteż Grecy, zaniepokojeni rozwojem sytuacji, zrzekli się świątyni i przekazali ją oficjalnie wspólnocie rosyjskiej, związanej z Patriarchatem Moskiewskim. W 1971 Kubę odwiedził ówczesny egzarcha środkowo- i południowoamerykański RKP, aby konsekrować obiekt, który jednak już po kilku latach został zamknięty dla kultu.

Reklama

Dopiero w latach dziewięćdziesiątych wspólne działania ambasady rosyjskiej i Patriarchatu, a także perspektywa zbliżającej się wizyty Jana Pawła II (1998) stworzyły klimat sprzyjający większemu otwarciu się rządu w Hawanie na potrzeby ludzi wierzących, również prawosławnych. W 1998 w Panamie RKP utworzył swą pierwszą parafię w tej części Ameryki Łacińskiej. W 10 lat później – 19 października 2008 ówczesny metropolita Cyryl uroczyście konsekrował w starej części Hawany dużą cerkiew pw. Matki Bożej Kazańskiej, pod którą kamień węgielny poświęcił cztery lata wcześniej – w listopadzie 2004.

Podczas wizyty z okazji konsekracji nowej świątyni przyszły patriarcha spotkał się z braćmi Castro, których odznaczył wysokimi nagrodami kościelnymi a Fidel oświadczył wówczas, że Cyryl jest jego „osobistym przyjacielem”. Zaznaczył również, że nowa cerkiew jest prawdziwym i właściwym „pomnikiem przyjaźni kubańsko-rosyjskiej”.

Warto przy tym przypomnieć, że decyzja o rozpoczęciu budowy świątyni rosyjskiej zapadła w Moskwie po uroczystym poświęceniu w Hawanie niewielkiej cerkwi greckiej pw. św. Mikołaja przez patriarchę Bartłomieja z Konstantynopola 25 stycznia 2004. Nacjonalistycznie nastawione rosyjskie środowiska prawosławne odebrały to jak zniewagę i przejaw „odwracania się Kuby, po rozpadzie ZSRR, od Rosji i zwracania się ku Ameryce”. I już pod koniec tegoż roku rozpoczęto w stolicy budowę wspomnianego soboru w atrakcyjnym punkcie miasta.

Reklama

Według Patriarchatu Moskiewskiego na Kubie żyje ok. 15 tys. podlegających mu prawosławnych, nie licząc wiernych innych jurysdykcji.

W czasie swej podróży do Ameryki Łacińskiej w dniach 11-22 lutego patriarcha Cyryl odwiedzi Paragwaj, gdzie również mieszka stosunkowo liczna wspólnota rosyjska, Chile i Brazylię. Okazją do wizyty w tym ostatnim kraju jest przypadająca obecnie 95. rocznica przybycia ponad tysiąca Rosjan do Rio de Janeiro. A diecezja argentyńsko-południowoamerykańska, obejmująca m.in. właśnie Brazylię, obchodzi w tym roku 70-lecie istnienia. Z tej okazji patriarcha ma odprawić uroczystą liturgię w Rio na górze Corcovado, u stóp górującego nad miastem słynnego posągu Chrystusa Odkupiciela.

2016-02-05 20:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na Kubie powstało pierwsze radio katolickie

2020-07-24 16:28

[ TEMATY ]

radio

Kuba

pixabuy.com

Dzięki zaangażowaniu młodych ludzi w Hawanie na Kubie powstało pierwsze radio katolickie. Nadaje w internecie przez całą dobę. „Ciągle pracujemy nad ramówką i chcemy rozwijać się tworząc programy w innych językach” – mówi Rubén de la Trinidad, założyciel i jeden z szefów Katolickiej Sieci Młodzieży (RCJ), która prowadzi rozgłośnię.

Założona w zeszłym roku sieć jest wirtualną społecznością młodych katolików, która działa głównie w mediach społecznościowych. Jej celem jest budowanie mostów – łączenie członków kubańskiej wspólnoty katolickiej znajdujących się w kraju i poza granicami. „Zachęcamy także młodzież do konkretnego zaangażowania się w życie chrześcijańskie i pracę w parafii zgodnie z nauką społeczną Kościoła” – wyjaśnia dyrektor RCJ.

Sytuacja mediów katolickich na Kubie nie jest łatwa. Choć Kościół ma dostęp do środków masowego przekazu, to jednak nie ma własnej telewizji czy stacji radiowej nadającej naziemnie. Czasopisma i biuletyny ograniczone są do parafii. W niektórych z 11 diecezji kraju wierni przygotowują podcasty radiowe, które rozpowszechniane są za pomocą pen drajwów. „Teraz, gdy internet zagościł na Kubie w większości gospodarstw domowych, można było wreszcie pomyśleć o nadawaniu właśnie tą drogą” – powiedział Rubén de la Trinidad.

Stosunki Kościoła katolickiego z oficjalnie ateistycznymi władzami Kuby były napięte przez wiele lat po rewolucji kubańskiej z 1959 roku, ale relacje te zaczęły się poprawiać przed wizytą papieża Jana Pawła II w 1998 roku. Rząd kubański przywrócił dni wolne od pracy dl wierzących w święta Bożego Narodzenia i zaczął zezwalać na transmisje Mszy w oficjalnych mediach. Członkom partii komunistycznej przestano zabraniać udziału w życiu kościelnym. Warto jednak pamiętać, że na budowę pierwszego kościoła miejscowy episkopat uzyskał zgodę zaledwie sześć lat temu.

CZYTAJ DALEJ

Komisja Episkopatu Polski ds. Misji: 2, 678 mln zł trafi do misjonarzy na walkę z COVID-19

Dzieło Pomocy Ad Gentes wraz z Komisją Episkopatu Polski ds. Misji przekażą polskim misjonarzom 2,678 mln zł na działalność pomocową i charytatywną. Dotąd skorzystały z niej 292 placówki misyjne. Otrzymały łącznie 584 tys. euro.

W odpowiedzi na wiele próśb od misjonarek i misjonarzy, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji w wyniku pandemii, jaka dotknęła terytoria misyjne, Dzieło Pomocy Ad Gentes wraz z Komisją Episkopatu ds. Misji 17 czerwca ustanowiły specjalny fundusz dla misji w dobie koronawirusa.

Przewodniczący Komisji KEP ds. Misji bp Jerzy Mazur zapowiedział, że otrzymają ją polscy misjonarze, którzy prowadzą domy opieki lub schroniska dla dzieci i młodzieży, opiekują się seniorami i niepełnosprawnymi. Niekiedy sami są w trudnej sytuacji ekonomicznej, a mimo to pomagają chorym i najuboższym.

"W związku z tym wsparcie w postaci lekarstw, maseczek, środków higieny osobistej oraz żywności jest dla nich konkretną formą pomocy" – powiedział PAP bp Mazur.

Dyrektor Dzieła Pomocy Ad Gentes ks. Zbigniew Sobolewski poinformował PAP, że łącznie polskie misje otrzymają 2,678 mln zł na działalność pomocową i charytatywną. Dotąd ze wsparcia skorzystały 292 misje, co daje łącznie 584 tys. euro. Dodał, że większość darczyńców to osoby indywidualne.

"Pierwsze 500 tys. zł to był dar od księży biskupów oraz wspólnot" – powiedział ks. Sobolewski.

Zaznaczył, że misjonarze wciąż potrzebują wsparcia. Stwierdził, że w Ameryce Łacińskiej najtrudniejsza sytuacja panuje w Boliwii, Ekwadorze i w amazońskiej części Peru, a ludzie popadają w skrajną nędzę i nie mają nawet na jeden posiłek dziennie. Według niego w Afryce najgorzej jest na Madagaskarze, w Kamerunie, Burundi, Tanzanii i w Zambii.

W akcję można się włączyć, wysyłając SMS-a na numer 72032 o treści "Misje" (2,46 zł z VAT) lub wpłacając pieniądze na konto Dzieła Pomocy Ad Gentes: Bank Pekao SA I O. w Warszawie 66 1240 1037 1111 0010 1498 4506 – z dopiskiem "Pandemia". Numer jest także na stronie internetowej komisji episkopatu ds. misji; http://www.misje.pl/pomoc-313/wesprzyj-on-line-368.

W Ameryce Łacińskiej i na Karaibach pracuje 766 misjonarzy i misjonarek z Polski, w tym 168 księży diecezjalnych, 403 zakonników, 178 sióstr zakonnych i 17 osób świeckich. W Afryce pracuje 730 misjonarzy, w tym 73 księży diecezjalnych, 291 zakonników, 349 sióstr zakonnych i 17 osób świeckich. W Azji posługuje 328 polskich misjonarzy – w tym gronie jest 44 księży diecezjalnych, 145 zakonników, 133 siostry zakonne i 6 osób świeckich. Z kolei w Oceanii pracuje 62 misjonarzy – 11 księży diecezjalnych, 43 zakonników, 7 sióstr zakonnych i jedna osoba świecka. Wszyscy pracują w Papui Nowej Gwinei. W Ameryce Północnej pracuje 17 misjonarzy – 4 księży diecezjalnych, 12 zakonników i jedna osoba świecka. (PAP)

Autor: Magdalena Gronek

mgw/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Filipek i jego serduszko do naprawy

2020-08-04 10:50

[ TEMATY ]

życie

pomoc

dziecko

Archiwum rodzinne

Filip Sobczuk jest półtorarocznym chłopcem z Zamościa, który urodził się ze złożoną wadą serca.

W rozpoznaniu ustalono: wrodzona wada serca pod postacią hipoplazji zastawki mitralnej, hipoplazji lewej komory, malpozycji dużych naczyń, ubytku w przegrodzie międzykomorowej oraz hipoplazji łuku aorty. Stan po operacji plastyki łuku aorty i przewężeniu do 4,5 mm pnia tętnicy płucnej

Jedni powiedzą, że całkiem sporo jak na jedno dziecko. Drudzy, że wcale nie widać po nim, że ma aż tak chore serce. A jednak wymaga kilku etapowego leczenia operacyjnego, by móc dalej żyć i sprawnie funkcjonować.

Na co dzień Filipek jest radosnym, uśmiechniętym i ciekawym wszystkiego dzieckiem. Jego uwagę przyciągają różne dźwięki, które go otaczają, a szczególnie odgłosy maszyn. Tych nie brakuje wokół, gdyż rośnie w otoczeniu pól i ciągników. Tak jak każde dziecko w jego wieku, z małym poślizgiem raczkuje, drepcze i próbuje chodzić chwytając się tego, co tylko ma pod ręką. Jego chore serce nie nadąża za energicznym ciałem i szybko się męczy. Wartości saturacji spadają, pot i duszność często pojawiają się przy codziennych harcach.

Kocha inne dzieci. Uwielbia się do nich przytulać, całować i przewracać. Tym kradnie serca wielu…

Skradł też serca te najważniejsze – swoich rodziców, którzy chcą dla niego tego, co najlepsze. Chcą, by był zdrowy. Przed nim druga, opóźniona operacja Glenna. Nie wiemy, czy do niej dojdzie, ponieważ podczas ostatniego cewnikowania serca okazało się, że jego tętnice płucne są zbyt wąskie, a to komplikuje sprawę. Z racji panującej pandemii termin jego leczenia został przesunięty.

Na początku sierpnia udajemy się na Oddział Kardiologii Dziecięcej do Instytutu Matki Polki w Łodzi na szczegółowe badania i ustalenie dalszego postępowania w celu przeprowadzenia wspomnianej operacji.

Każdy pobyt w szpitalu wiąże się z kosztami, które trzeba ponieść by móc być blisko dziecka i otoczyć go jak najlepszą opieką: posiłki, środki higieniczne i inne niezbędne akcesoria.

kawalek-nieba.pl

Po operacji Filip będzie wymagał intensywnej rehabilitacji, by móc dalej się rozwijać jak do tej pory.

To specjalistyczne leczenie nie jest za darmo. Przed nim długa droga pełna niewiadomych. My chcemy mu pomóc szukając różnych rozwiązań, w tym poprzez Państwa dobre serca.

Pomóc Filipkowi można dokonując wpłaty na konto:

Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym “Kawałek Nieba” Santander Bank 31 1090 2835 0000 0001 2173 1374

Tytułem: “2697 pomoc dla Filipka Sobczuka”

wpłaty zagraniczne – foreign payments to help Filip: Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawalek Nieba PL31109028350000000121731374 swift code: WBKPPLPP Santander Bank Title: “2697 Help for Filip Sobczuk”

Aby przekazać 1% podatku dla Filipka: należy w formularzu PIT wpisać KRS 0000382243 oraz w rubryce ’Informacje uzupełniające – cel szczegółowy 1%’ wpisać “2697 pomoc dla Filipka Sobczuka”
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję