Reklama

Parafia pw. Matki Bożej Królowej Polski w Golenicach

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 41/2003

Liczba wiernych: 1717
Proboszcz: ks. Stanisław Bełczącki
Kościoły filialne:
1. Czerników - pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus
2. Kruszwin - pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła
3. Golczew - kaplica
Wspólnoty: Żywy Różaniec (4 róże), ministranci, schola, Parafialny Zespół Caritas, lektorzy, Rady Kościelne, Duszpasterstwo Nauczycieli, Zespół Synodalny.
Czasopisma: „Rycerz Niepokalanej”, „Mały Rycerz Niepokalanej”, „Niedziela” - 11 egzemplarzy

Powoli zbliżamy się do kresu urokliwej wędrówki po parafiach dekanatu myśliborskiego. Odwiedziliśmy dotąd wspólnoty mające bogatą historię i ciekawe doświadczenie duszpasterskie. Kolejnym przystankiem na tej duchowej drodze będzie, położona tuż przy drodze Chojna - Myślibórz, parafia pw. Matki Bożej Królowej Polski w Golenicach.
Pierwsze pisane wzmianki o Golenicach sięgają 1337 r., kiedy to wieś wymieniono pod nazwą „Gdenitz”, przemianowaną później na „Schildberg”. W XIV w. była to własność rodu von Ketkow, a od XV w. von Wedel i von Osten. Średniowieczny kościół nie zachował się do dzisiaj. Obecny zbudowany został przez rodzinę von Rosey w 1759 r. w stylu klasycystycznym. Jest to budynek zbudowany na rzucie prostokąta, orientowany, z cegły, otynkowany, zamknięty połową elipsy od wschodu. Wieża znajduje się na rzucie kwadratu od zachodu, w jej górnej części znajduje się drewniana 2-kondygnacyjna nadbudówka, rozczłonkowana jońskimi pilastrami, zakończona kopułką krytą gontem. We wnętrzu świątyni warto zwrócić szczególną uwagę na płaski drewniany pułap, w przybudówce emporę kolatorską otwartą do wnętrza kościoła oknem obramowanym rokokową dekoracją roślinną i figuralną otaczającą kartusze herbowe. Niezwykle cenny jest drewniany ołtarz polichromowany (pierwotnie ambonowy), późnorenesansowy z 1598 r. W nasadzie i predelli znajdują się obrazy: „Chrystus” i „Ostatnia Wieczerza”, a w niszach retabulum sześć gotyckich rzeźb drewnianych polichromowanych z ok. 1439 r. Przedstawiają one Madonnę, św. Katarzynę i czterech Apostołów. Cenna jest także ambona drewniana rokokowa z ok. połowy XVIII w., rzeźba Madonny z XVII w. i empora organowa z XVIII w. z prospektem neorenesansowym z XIX w.
Historia parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski jest stosunkowo niedługa, jeśli spojrzy się na nią wyłącznie z perspektywy daty dekretu erygującego funkcjonowanie tutaj samodzielnej placówki duszpasterskiej. Powstała ona bowiem 26 maja 1985 r. z podziału parafii w Kierzkowie i Świętego Krzyża w Myśliborzu. Pierwszym proboszczem parafii był ks. Jan Faron, który pracował tutaj od 1985 do 1991 r. Następnie przez 6 kolejnych lat funkcję tę sprawował ks. Jan Depta. Od 1 lipca 1997 r. trzecim proboszczem parafii w Golenicach jest ks. Stanisław Bełczącki. To kapłan wywodzący się z Międzyrzecza Podlaskiego, który przybył na nasze ziemie, by służyć naszej diecezji. Święcenia kapłańskie przyjął 18 czerwca 1967 r. Tuż po nich pracował jako wikariusz w Gardnie Wielkim k. Słupska, w Pełczycach, Choszcznie i Dolicach, gdzie przyczynił się do odbudowy kościoła w Lubiatowie i generalnego remontu kościoła w Żukowie. Pierwszą parafią, w której pełnił obowiązki proboszcza, był Trzechel (1977-83), a następnie Jenikowo, gdzie ks. Stanisław pracował przez 14 lat (1983-97). Przez 6 minionych lat poznał już doskonale specyfikę tej parafii, o czym można się przekonać, rozmawiając o realiach pracy kapłańskiej. Wierni tutejszej parafii pochodzą z różnych stron - Golenice to przede wszystkim Lubelszczyzna i wschodnie tereny dawnej Polski oraz kilkanaście rodzin przybyłych z Sitna k. Lipian do pracy w miejscowym PGR. Pozostałe miejscowości tworzą w większości rodziny z Sieradzkiego (w Sobienicach 11 rodzin) i wielu innych stron, których przyprowadziła tutaj możliwość pracy. Jednak obecnie rynek pracy podobnie jak gdzie indziej jest katastrofalnie mały. Parafianie z Golenic szukają zatrudnienia w okolicznych miastach, a także w Szczecinie. Niesie to ze sobą określone dylematy moralne dostrzegane w codziennej pracy. Centrum duchowych przeżyć stanowi niedzielna Eucharystia sprawowana w Golenicach o godz. 8.00 i 12.00, w Czernikowie o godz. 9.15, w Kruszwinie o godz. 10.30, a w Golczewie w każdą sobotę o godz. 16.30. Natomiast w ciągu tygodnia w kościele parafialnym Msza św. odprawiana jest o godz. 18.00, w Kruszwinie w czwartki, a w piątek w Czernikowie. Frekwencja na niedzielnej Mszy św. sięga ok. 30% i w tym wymiarze Ksiądz Proboszcz dostrzega największą możliwość duszpasterskiego oddziaływania. Z tradycyjnych nabożeństw największym zainteresowaniem cieszy się środowa Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Przy okazji, to niby z pozoru drobna sprawa, ale w Golczewie po Komunii św. wierni odmawiają modlitwę Pod Twoją obronę, którą bardzo umiłowali. Co miesiąc ks. Stanisław odwiedza także z posługą sakramentalną 23 chorych, niosąc im pociechę i umocnienie. Jak wszędzie ważnym elementem ewangelicznej posługi jest katecheza szkolna. Na terenie parafii funkcjonuje Szkoła Podstawowa w Golenicach, w której religii uczy Maria Wróblewska. Na ręce dyrektora Andrzeja Królikowskiego Ksiądz Proboszcz składa szczere podziękowanie za bardzo dobrze układającą się współpracę wychowawczą. Ks. Stanisław Bełczącki katechizuje 10 godzin tygodniowo w Publicznym Gimnazjum w Myśliborzu. Natomiast w każdą niedzielę po Mszy św. swoją specjalną katechezę w kościele mają dzieci pierwszokomunijne. Tutejsza młodzież w większości uczęszcza do szkół w Myśliborzu i Barlinku. Niepokojącym zjawiskiem socjologicznym jest coroczna statystyka, z której można dowiedzieć się, że parafia starzeje się, gdyż zdecydowanie pogrzeby przeważają nad chrztami.
Kościoły na naszej ziemi wymagają ciągłego dozoru konserwatorskiego i remontów przywracających dalszą ich świetność. W parafii golenickiej jest podobnie. Kościół parafialny wymaga dużego nakładu pracy, gdyż wymagana jest w najbliższym czasie praca nad wyprostowaniem wieży, przełożeniem dachu, renowacją zegara i dzwonu. Ukoronowaniem tych prac będzie malowanie kościoła. Niedawno odremontowano zabytkową fisharmonię, która ubogaca swym brzmieniem Liturgię. W Czernikowie położono marmurową posadzkę i uporządkowano prezbiterium. Przy kolejnym kościele filialnym, w Kruszwinie, wykonano ogrodzenie wokół świątyni. Osobną kwestią jest uruchomienie w byłej PGR-owskiej świetlicy w Golczewie kaplicy, w której w każdą sobotę spotykają się wierni na wspólnej modlitwie. Bardzo gustownie przygotowane miejsce do modlitwy świadczy o głębokiej trosce o to, by jak najgodniej spotkać się w ten sposób z Bogiem. Na plebanii również dokonano niezbędnych zmian, wymieniając piec c. o. i ogradzając płotem teren wokół budynku.
Warto docenić troskę Księdza Proboszcza o czytelnictwo katolickie. Zadziwia ilość rozprowadzanych czasopism: Rycerz Niepokalanej - 90 egzemplarzy i Mały Rycerz Niepokalanej - 80 egzemplarzy! To rzeczywiście imponujące osiągnięcie. Wypada więc życzyć wszystkim tworzącym oblicze parafii w Golenicach, by w statystykach u Pana Boga osiągali równie dobre wyniki!

Reklama

Francja: prawie 200 tysięcy pszczół z dachu katdery Notre-Dame przeżyło pożar

2019-04-23 09:35

kg (KAI/B-I) / Paryż

Około 180 tys. pszczół z uli umieszczonych na dachu katedry Notre-Dame przeżyło niedawny wielki pożar tej świątyni. Oznajmił o tym 19 kwietnia pszczelarz świątyni Nicolas Géant w rozmowie z amerykańską agencją Associated Press. Wyznał, że doświadczył "wielkiej ulgi", gdy zobaczył zdjęcia satelitarne, na których widać, że żaden z trzech znajdujących się na szczycie katedry uli nie ucierpiał.

marina_foteeva – stock.adobe.com

Według niego we wszystkich tych ulach żyje łącznie prawie 180 tys. pszczół. Jednocześnie Géant przypomniał, że owady te nie mają płuc a wydzielający się w czasie pożaru dwutlenek węgla wywołuje tzw. efekt sedatywny, czyli obniżenia aktywności w połączeniu z sennością. Zaznaczył, że gdy pszczoły poczują ogień, wówczas trutnie zaczynają jeść miód i chronić główną postać w ulu - matkę (królową).

Pszczelarz podkreślił, że występujące w Europie pszczoły w żadnych okolicznościach nie porzucają swych uli.

Wielki pożar, który ogarnął paryską katedrę, wybuchł 15 kwietnia wieczorem i został ugaszony nazajutrz nad ranem. Rozpoczął się na rusztowaniach, wznoszących się nad dachem świątyni, po czym przeniósł się do jej środka, powodując m.in. zawalenie się iglicy i dachu oraz inne ogromne straty we wnętrzu. Prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył już, że wciągu najbliższych 5 lat katedra powinna zostać odbudowana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Stanisław Dziwisz obchodzi 80. rocznicę urodzin (sylwetka)

2019-04-25 15:33

Magda Dobrzyniak / Kraków (KAI)

Były sekretarz św. Jana Pawła II, opiekun jego dziedzictwa, krakowski metropolita senior obchodzi 27 kwietnia 80. rocznicę urodzin. Hierarcha podkreśla, że życie u boku polskiego papieża było dla niego „niezasłużonym przywilejem”. „Spłacam życiowy dług i będę to robił, dopóki sił wystarczy” – mówi hierarcha.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

W Rabie Wyżnej i w Krakowie

Stanisław Dziwisz urodził się 27 kwietnia 1939 r. w Rabie Wyżnej w rodzinie rolniczo-kolejarskiej. Był piątym z siedmiorga dzieci Stanisława i Zofii z domu Bielarczyk. W 1957 r. ukończył I Liceum Ogólnokształcące im. Seweryna Goszczyńskiego w Nowym Targu i wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. Święcenia kapłańskie przyjął 23 czerwca 1963 r. z rąk bp. Karola Wojtyły, po czym przez dwa lata pracował jako wikariusz parafii w Makowie Podhalańskim.

W 1966 r. został kapelanem i sekretarzem metropolity krakowskiego. Jednocześnie wykładał liturgikę w Wyższym Instytucie Katechetycznym w Krakowie i redagował pismo urzędowe krakowskiej kurii „Notificationes a Curia Metropolitana Cracoviensi”. Był członkiem i sekretarzem Archidiecezjalnej Komisji Liturgicznej, która przygotowała dwa projekty dokumentów: „Uświęcenie czasu chrześcijańskiego życia” i „Struktury diecezjalne”. Wszedł w skład Rady Kapłańskiej Archidiecezji Krakowskiej. Należał do zespołu redakcyjnego „Ceremoniału diecezjalnego” oraz „Podręcznika parafialnego”. Był członkiem Komitetu Roku Świętego 1974-1975, Komisji ds. Kultu Bożego i Komisji Uświęcania Czasu Duszpasterskiego Synodu Krakowskiego oraz Głównej Komisji Synodu. Odbywał studia doktoranckie na KUL, ale – z powodu licznych obowiązków sekretarza – tytuł doktora teologii uzyskał w 1981 r. na Papieskim Wydziale Teologicznym w Krakowie na podstawie rozprawy „Kult św. Stanisława Biskupa w Krakowie do Soboru Trydenckiego”.

Październik 1978

„Byłem na Placu św. Piotra, oczekując na ogłoszenie nowego papieża. Gdy usłyszałem, że został nim kard. Wojtyła, moje serce zadrżało” – tak wspominał dzień, który dla niego oznaczał nowy etap posługi w Kościele. „Zdawałem sobie sprawę, że nowe zadania dotychczasowego metropolity krakowskiego oznaczają wzięcie na barki odpowiedzialności za Kościół i równocześnie za świat” – dodał. Tę odpowiedzialność „Don Stanislao” wiernie dzielił z papieżem Janem Pawłem II. Był, jak to określił po latach kard. Stanisław Nagy, „Cyrenejczykiem nie z przymusu, ale z synowskiej potrzeby miłującego serca, czujnym, gotowym do każdej pomocy”.

Sekretarz i kapelan arcybiskupa krakowskiego został sekretarzem Biskupa Rzymu. Był odtąd jego najbliższym towarzyszem, pierwszym, któremu papież przekazywał swe plany i dzielił się troskami. Podtrzymywał go, gdy kula zamachowca przeszyła jego ciało 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra i to m.in. jego błyskawicznym decyzjom można zawdzięczać fakt, że Ojciec Święty ocalał.

Osobisty sekretarz Ojca Świętego towarzyszył mu we wszystkich podróżach zagranicznych, po Włoszech i w odwiedzinach parafii rzymskich, podczas środowych audiencji ogólnych i niezliczonych uroczystości w bazylice św. Piotra i na Placu św. Piotra, podczas wielu spotkań i ceremonii liturgicznych w Watykanie.

W 1985 r. został mianowany przez Jana Pawła II prałatem Jego Świątobliwości, a w 1996 r. -protonotariuszem apostolskim numerowanym, co uprawniało go do stwierdzania autentyczności papieskiego podpisu. Był w tym gronie jedynym nie-Włochem. W 1995 r. otrzymał godność kanonika lwowskiej kapituły katedralnej, a w 1997 - krakowskiej kapituły metropolitalnej.

Sursum corda

7 lutego 1998 r. Jan Paweł II mianował swego najbliższego współpracownika biskupem tytularnym San Leone, a 19 marca tego samego roku osobiście udzielił mu święceń biskupich. Herb bp. Dziwisza przedstawia gołębicę symbolizującą Ducha Świętego, sześcioramienną gwiazdę oraz wizerunek Giewontu z krzyżem. Jego zawołaniem biskupim są słowa „Sursum corda” (W górę serca). Słowa te nawiązują do wezwania Jana Pawła II, wypowiedzianego w Zakopanem pod Wielką Krokwią 6 czerwca 1997 r. Papież mówił wtedy „Ten krzyż mówi całej Polsce: Sursum corda – w górę serca!”.

Jednocześnie Jan Paweł II powołał bp. Dziwisza na stanowisko prefekta pomocniczego Domu Papieskiego - instytucji odpowiedzialnej za organizowanie wszystkich spotkań publicznych i prywatnych papieża. 29 września 2003 r. Ojciec Święty wyniósł bp. Dziwisza do godności arcybiskupiej.

Dyskretny świadek świętości

„Największą przygodą mojego życia jest to, że mogłem być i pracować u boku kard. Karola Wojtyły, a potem papieża Jana Pawła II przez trzydzieści dziewięć lat. Wszystko zaczęło się prozaicznie pewnego dnia w 1966 roku, kiedy poprosił mnie, bym został jego sekretarzem. Miałem wtedy dwadzieścia siedem lat. Nie mogłem przypuszczać, że przez kilkadziesiąt lat, dzień po dniu, będę świadkiem życia, pracy, modlitwy i świętości człowieka, który wyrósł na jednego z wielkich, duchowych liderów współczesnego świata” - mówił w 2010 r. w przemówieniu na Międzynarodowym Kongresie "Legado De Juan Pablo II El Magno!" w Bogocie.

Papieski sekretarz nie zabierał głosu publicznie. Jedna z niewielu takich okazji nadarzyła się, gdy 13 maja 2001 r. odbierał tytuł doktora honoris causa KUL za „pełne oddania i odpowiedzialne pełnienie posługi sekretarza Ojca Świętego Jana Pawła II, przyczynienie się do upowszechnienia nauczania papieskiego, pomoc w kształceniu młodzieży z krajów postkomunistycznych”. Wspominając dzień zamachu na papieża, bp Dziwisz wyraził wówczas przekonanie, że „krew przelana na Placu św. Piotra (...) zaowocowała wiosną Kościoła roku 2000".

W listopadzie 1999 r. jego przemówienie otworzyło 69. rok pracy Godziny Różańcowej Ojca Justyna, katolickiego programu radiowego dla Polonii w USA i Kanadzie, prowadzonego od 1931 r. przez franciszkanów.

W lipcu 2002 r. bp Dziwisz opowiedział dziennikarzom „La Stampa” i „Il Giornale” o przypadku chorego na raka Amerykanina żydowskiego pochodzenia, uzdrowionego po spotkaniu z papieżem. Amerykanin pragnął przed śmiercią spotkać się z Ojcem Świętym. Doszło do tego w Castel Gandolfo, gdzie mężczyzna wziął udział w prywatnej Mszy św. sprawowanej przez Jana Pawła II i podczas niej przystąpił do Komunii św. Jakiś czas potem sekretarz papieża dowiedział się, że nowotwór zniknął bez śladu w ciągu kilku godzin. Bp Dziwisz, jak relacjonują Marco Tosatti i Andrea Tornielli, mówił nie o cudzie, lecz o „znaku, jak moc Boża przerasta wszelkie ludzkie schematy”.

Śmierć w blasku świętości

Abp Stanisław Dziwisz wiernie czuwał przy umierającym Janie Pawle II. „Byłem przy nim, gdy odchodził do domu Ojca. Daję świadectwo o jego świętości, bo to ona najbardziej zajaśniała, gdy odchodził z tego świata” – wspominał po latach, wyznając, że życie i praca u boku „wielkiego człowieka, odważnego świadka wiary, niezmordowanego pasterza Kościoła powszechnego i duchowego przywódcy świata” była największym przywilejem jego kapłańskiego życia.

Po pogrzebie Jana Pawła II abp Dziwisz, zgodnie z kościelnymi przepisami, opuścił Watykan. Przeniósł się do Domu Polskiego przy Via Cassia. Ponieważ Benedykt XVI pozostawił go na stanowisku prefekta pomocniczego Domu Papieskiego. W tym charakterze nadal uczestniczył w watykańskich uroczystościach u jego boku.

3 czerwca 2005 r. Benedykt XVI mianował go arcybiskupem metropolitą krakowskim. 29 czerwca w Watykanie abp Dziwisz odebrał z rąk Ojca Świętego paliusz metropolity.

Powrót do Krakowa

27 sierpnia 2005 r. abp Stanisław Dziwisz uroczyście rozpoczął posługę w archidiecezji krakowskiej. „Staję przed wami jako wasz brat, ale również jako wasz pasterz” - mówił w homilii wygłoszonej podczas Mszy na Rynku Głównym. Zapowiedział, że program jego posługi streszczać się będzie w słowach zmarłego papieża: „Drogą Kościoła jest człowiek”.

Mówił wówczas, że biskup „nie jest najemnikiem, któremu nie zależy na owcach, a dba tylko o własne korzyści”, a istotę jego posługi prezentuje ikona Chrystusa Dobrego Pasterza. Jest to więc człowiek, który zna owce swoje, jest z nimi, dzieli ich los, strzeże, broni i prowadzi je bezpieczną, wypróbowaną drogą. Szuka też zagubionej owcy a poranionej opatruje rany.

„Dzieje Krakowa kształtowali ludzie święci. To Kościół, który zawsze stawiał w centrum ubogich, chorych i potrzebujących, Kościół miłosierdzia” – mówi o rodzinnej diecezji, której był pasterzem przez niemal 12 lat.

Na konsystorzu w 2006 r. papież Benedykt XVI kreował metropolitę krakowskiego kardynałem.

Jako arcybiskup metropolita krakowski objął urząd wielkiego kanclerza Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Przyczynił się do podniesienia uczelni do godności Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Był członkiem czterech dykasterii watykańskich: Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego, Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu, Papieskiej Rady ds. Świeckich i Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia.

W Kościele polskim pełnił funkcję przewodniczącego Komisji Duchowieństwa oraz przewodniczącego Zespołu KEP ds. wizyty Ojca Świętego w Polsce w 2016 r. Należał do Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski.

Jako metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz był wielkim promotorem spraw beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych. W czasie jego posługi odbyły się trzy kanonizacje krakowskich świętych – św. Szymona z Lipnicy, kapłana bernardyna (Rzym, 3 czerwca 2007 roku), św. Stanisława Kaźmierczyka, kapłana z Zakonu Kanoników Regularnych Laterańskich (Rzym, 17 października 2010 roku) i św. Jana Pawła II, papieża (Rzym, 27 kwietnia 2014 roku; wcześniej, 1 maja 2011 roku miała miejsce beatyfikacja, też w Rzymie).

Ponadto, w tym samym okresie odbyło się pięć beatyfikacji błogosławionych związanych z archidiecezją krakowską – bł. Celiny Borzęckiej, współzałożycielki sióstr zmartwychwstanek (Rzym, 27 października 2007 roku), bł. Małgorzaty Łucji Szewczyk, założycielki sióstr serafitek (Kraków, 9 czerwca 2013 roku), bł. Zofii Czeskiej z Maciejowskich, założycielki sióstr prezentek (Kraków, 9 czerwca 2013 roku), bł. Klary Ludwiki Szczęsnej, współzałożycielki sióstr sercanek (Kraków, 27 września 2015 roku) oraz bł. Władysława Bukowińskiego, kapłana, apostoła Kazachstanu (Karaganda, 11 września 2016 roku).

Jest autorem wielu książek: „Kult św. Stanisława biskupa w Krakowie do Soboru Trydenckiego”, wspomnień o zamachu na Jana Pawła II „Dotknąłem tej tajemnicy”, „Miłością mocni”, „Więcej sportu”, „Pielgrzym miłości”, książki o tajemnicy kapłaństwa „Bo wezwał Cię Chrystus”, „U boku Świętego. Rozmowa z Gian Franco Svidercoschim” oraz współredaktorem kolejnych tomów tekstów papieskich wydawanych w języku polskim przez Libreria Editrice Vaticana.

Największym sukcesem wydawniczym okazała się książka „Świadectwo”, wydana w 2007 r. i przetłumaczona na 18 języków. Kard. Dziwisz był też narratorem filmu pod tym samym tytułem, który w 2008 r. został nakręcony na podstawie bestsellerowej publikacji.

W kwietniu 2014 r., w związku z ukończeniem 75 lat i zgodnie z przepisami prawa kanonicznego, oddał się do dyspozycji papieża, jednak Franciszek zlecił mu dalsze sprawowanie urzędu arcybiskupa krakowskiego. Rezygnacja została przyjęta 8 grudnia 2016 r., ale do 28 stycznia 2017 r., kiedy to jego następca abp Marek Jędraszewski kanonicznie objął urząd, pełnił funkcję administratora apostolskiego archidiecezji krakowskiej.

„Pierwszy raz dziś wyznam, że Jan Paweł II przewidywał moją służbę w Krakowie. Dlatego przyjąłem z pokorą nominację, zdając sobie sprawę z moich ograniczeń, ale jednocześnie ufając i licząc na pomoc z wysoka tego, u którego boku służyłem w Krakowie i w Watykanie 39 lat” – mówił kard. Dziwisz, gdy po niemal 12 latach posługi w Kościele krakowskim żegnał się ze swoją archidiecezją.

Światowe Dni Młodzieży w Krakowie

W zgodnej opinii współpracowników, komentatorów i publicystów, najpiękniejszym zwieńczeniem posługi kard. Dziwisza były Światowe Dni Młodzieży, które w 2016 r. odbyły się w Krakowie, gromadząc ponad 2,5 mln młodych ludzi z całego świata.

Sam kardynał w rozmowie z KAI mówił: „Moje życie związało się z papieżem, a dzięki niemu - również z wielką sprawą Światowych Dni Młodzieży. Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, choć nigdy tego nie planowałem, stały się uwieńczeniem mojej posługi pasterskiej. Wciąż dziękuję Panu Bogu za to, że Opatrzność przygotowała mi tak wielkie wydarzenie, które stało się ogromnym błogosławieństwem dla Kościoła w Krakowie i Polsce. To jak klamra spinająca moje życie, byłem przecież od samego początku u źródeł tej idei. Światowe Dni Młodzieży powstawały na moich oczach: w Rzymie i poza Rzymem”.

Jak podkreślał, młodzi przyjechali do Krakowa i Polski, bo byli zainteresowani krajem, z którego wyszedł papież, który zmienił historię świata i życie Kościoła. „Poprzez Światowe Dni Młodzieży Jan Paweł II wciąż prowadzi młodych do Jezusa. Bardzo wyczuwałem jego obecność w Krakowie. Te Dni stały się dniami wielkiej radości, przeżycia wspólnoty, przeżycia bliskości Jezusa. Nie będzie przesadą, jeśli powiem, że był to czas, który zapoczątkował coś ważnego w życiu Kościoła i społeczeństwa” – podsumował.

Opiekun dziedzictwa św. Jana Pawła II

Utrwalanie pamięci o świętym papieżu i pielęgnowanie jego dziedzictwa kard. Dziwisz pojmuje jako swój obowiązek i przywilej. „W osobie świętego papieża Kościół trzeciego tysiąclecia, a więc my wszyscy otrzymaliśmy szczególnego przewodnika, a także patrona i orędownika naszych spraw u tronu Bożego. Na naszych oczach, po odejściu do domu Ojca pasterza, którego nazywaliśmy Piotrem naszych czasów, w krótkim czasie urzeczywistniło się wołanie ludu Bożego, wyrażone w dwóch słowach: Santo subito” – mówił po latach. Kard. Dziwisz konsekwentnie pełni swoją misję świadka świętości polskiego papieża.

Osobisty sekretarz Jana Pawła II czuwał nad przebiegiem procesów beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego polskiego papieża.

Był inicjatorem budowy Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” na krakowskich Białych Morzach, która ruszyła w październiku 2008 roku. „To sanktuarium jest jego domem. Ono wyrosło z ludzkiej miłości do św. Jana Pawła II, a w jego budowę, którą przez lata kierował z poświęceniem ks. Jan Kabziński, angażowali się nie tylko wierni z Polski. Dlatego jest ono własnością Kościoła powszechnego, a jego kolejni opiekunowie – tylko stróżami tego miejsca” – podsumowuje dzisiaj.

W czasie sprawowania przez niego biskupiej posługi w archidiecezji krakowskiej, obok Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” powstało w Wadowicach poświęcone papieżowi Muzeum Dom Rodzinny Jana Pawła II w Wadowicach.

W ostatnich miesiącach kard. Dziwisz kilka razy zabierał publicznie głos w reakcji na kierowane wobec św. Jana Pawła II zarzuty, że nie reagował na przestępstwa seksualne na małoletnich. „Nie ma we mnie zgody na to, by szargano pamięć o nim i fałszywie oskarżano. Nie mogę się temu biernie przyglądać. Jan Paweł II był człowiekiem Ewangelii i miłości do drugiego człowieka. Był w tym nieskazitelny i jednoznaczny” – podkreśla jego sekretarz. „Jestem pewien, że próby splamienia pamięci o nim są daremne, choć bolesne dla wszystkich, którym papież był i jest bliski. Również dla mnie” – dodaje.

Krakowski metropolita senior nie narzeka na nadmiar wolnego czasu. Drzwi jego mieszkania na Kanoniczej są otwarte, często jest zapraszany do parafii, szpitali, szkół i innych instytucji w Polsce i na świecie, które pielęgnują pamięć o św. Janie Pawle II. Porządkuje również notatki poczynione w ciągu pontyfikatu polskiego papieża. „Moim zadaniem jest dawać świadectwo o jego świętości i strzec dziedzictwa, jakie pozostawił. Spłacam życiowy dług i będę to robił, dopóki sił wystarczy” – wyznaje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem