Reklama

Polska

Lech Wałęsa odpowiada na apel abp. Sławoja Leszka Głódzia

2016-02-24 07:52

[ TEMATY ]

abp Głódź

wikipedia.pl, Sztajner

"Abp Głódź mówi, że wyrządziłem jakieś krzywdy. Aż się prosi, by zmierzyć kto więcej" - pisze na swoim mikroblogu Lech Wałęsa. Były prezydent komentuje w ten sposób wczorajszy apel abpa Sławoja Leszka Głódzia, by ten "przeprosił tych, których skrzywdził".

Odpowiadając abp. Głódziowi, Wałęsa stwierdza, że "nie zna żadnej krzywdy wyrządzonej" i prosi o konkrety: "gdzie, co, komu i kiedy" zrobił. "To, co opowiadają Jagielski, Szyler, Lenarciak, to bezczelne kłamstwa. To wytworzyła SB, by brać na moje konto pieniądze" - pisze były prezydent.

Reklama

Były prezydent przyznaje, że po 1976 roku miał "kilka wezwań formalnych do komendy", na których musiał się stawić. "Ale tego też było około pięciu razy do 1976 r. W żadnym tych spotkań nie padło z mojej strony żadne nazwisko, ani jakikolwiek donos. Proszę mi wierzyć. To jest do udowodnienia na tych upublicznionych ostatnio przez IPN dokumentach" - czytamy na mikroblogu Wałęsy.

ZOBACZ

Przeczytaj także: Abp Głódź: Rok Miłosierdzia to wspaniała okazja, by zamknąć kazus Lecha Wałęsy

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

M. Przeciszewski: Skrajnie nierzetelny materiał o abp. Głodziu w TVN24

2019-10-25 18:16

[ TEMATY ]

abp Głódź

abp Leszek Głódź

BP KEP

Abp Sławoj Leszek Głódź

Jako skrajnie nierzetelny oceniam materiał o abp Sławoju Leszku Głodziu jaki został wyemitowany wczoraj wieczorem w programie „Czarno na Białym” w TVN24. Szczególną manipulacją jest sposób potraktowania spraw finansowych czy rzekomych posiadłości Arcybiskupa.

Mając kontakty z abp. Głodziem od ponad 20 lat, kiedy był jeszcze biskupem polowym w Warszawie, nigdy nie doznałem żadnych oznak poniżania, ani jakichkolwiek wulgaryzmów z jego strony. Jest on typowym Podlasiakiem, człowiekiem ciepłym, nadzwyczaj towarzyskim, serdecznym i pełnym poczucia humoru. Wszystkich zaprasza do siebie i lubi ich gościć. A kiedy się do niego przyjeżdża, to zawsze obdarowuje upominkami, sam nigdy nie oczekując żadnych prezentów.

Faktem jest, że abp Głódź lubi pewien dryl wojskowy, wyniesiony zapewne z Ordynariatu Polowego. Czasami podwładnych stawia nieco „na baczność”, można tego nie lubić, ale trudno nazywać mobbingiem czy poniżaniem. Ceni lojalność, ale pozostaje także lojalnym ze swej strony, kimś kto gotów jest do pomocy, jeśli się o nią poprosi.

Dziwię się, że księża z archidiecezji gdańskiej, stawiając zarzuty swemu pasterzowi, nie odważyli się pokazać swych twarzy oraz żądali zmiany głosu. Jest to absolutnie niezrozumiałe w sytuacji, kiedy wiadomo, że za kilka miesięcy abp Głódź osiągnie wiek emerytalny, i nie jest już w stanie nikogo na dłużej ukarać. Ukrywanie swej twarzy w takiej sytuacji stawia pewien znak zapytania nad wiarygodnością wypowiedzi.

Kompletną manipulacją należy nazwać potraktowanie spraw finansowych czy informacji o posiadłościach Arcybiskupa. Wiadomo przecież, że kiedy w 2008 r. abp Głódź obejmował rządy w archidiecezji gdańskiej stała ona na skraju bankructwa i musiała spłacać olbrzymie długi, jakie zaistniały na skutek afery w wydawnictwie „Stella Maris” za czasów jego poprzednika, abp. Tadeusza Gocłowskiego. Nowy rządca musiał w takiej sytuacji dokonać sprzedaży niektórych nieruchomości jakie posiadała archidiecezja oraz nałożyć specjalne, niemałe podatki na duchowieństwo, aby móc dokonywać stopniowej spłaty długów, porozstawianych przez poprzednika. Nic dziwnego, że działania takie zawsze rodzić będą opór wśród podwładnych, ale były one niezbędne dla dobra diecezji. Dzięki temu olbrzymie długi archidiecezji gdańskiej zostały już spłacone. Szkoda, że dziennikarze TVN nie wspomnieli ani słowem o tej wyjątkowej sytuacji, a wyemitowany przez nich materiał sprawia wrażenie, jakoby daniny te abp Głódź ściągał dla siebie.

Podobnie należy potraktować informacje o rzekomych „pałacach” budowanych dla siebie przez abp. Głodzia. Przed niemal rokiem miałem okazję być w rodzinnej Bobrówce Księdza Arcybiskupa na pogrzebie jego brata. Pokazywany na filmie rzekomy „pałac arcybiskupa Głodzia” jest tymczasem ufundowanym przezeń ośrodkiem dla niepełnosprawnych, będącym we władaniu i prowadzonym przez Caritas archidiecezji białostockiej. Codziennie przywożonych jest tam ok. 30 niepełnosprawnych nawet z dalszej okolicy, którzy mają tam zajęcie terapeutyczne oraz rehabilitacyjne. Sam arcybiskup tam nigdy nie mieszka. Abp Głodź wspomógł także budowę kościoła w swej rodzinnej wiosce, gdyż wcześniej jej mieszkańcy musieli chodzić do odległego o kilka kilometrów kościoła parafialnego. Wszyscy mieszkańcy Bobrówki jakich spotkałem, mają za to olbrzymią wdzięczność do Arcybiskupa.

Faktycznie, w odległości 2 kilometrów, na kawałku pola, jakie odziedziczył po rodzicach, abp Głódź postawił „daczę”, w której przebywa latem, pomagając przy tym w pracach polowych swoim kuzynom. Ale nie jest to żaden pałac, ani ranczo gdzie hodowane są konie, tylko zwykły piętrowy murowany dom z ogrodem, bardzo podobny do tych, jakie w sąsiedztwie stawiają urzędnicy czy profesorowie z Białegostoku, chcąc tam wypoczywać. Letnia rezydencja abp. Głodzia nie wyróżnia się niczym szczególnym, ani nie sprawia wrażenia wyższego standardu w porównaniu z sąsiadującymi „daczami”.

CZYTAJ DALEJ

Premier Mateusz Morawiecki: LOT przejmuje niemieckie linie lotnicze CONDOR

2020-01-24 12:59

[ TEMATY ]

premier

LOT

TVP Info

Polska Grupa Lotnicza, która jest właścicielem m.in. PLL LOT, przejmuje niemiecką linię lotniczą Condor Air — oficjalnie potwierdził na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.

Dzisiaj wyjątkowa okoliczność, ponieważ Polska pokazuje, że awans naszego kraju do krajów dojrzałych nie jest przypadkiem. Polskie firmy przejmują potężne firmy zagraniczne — mówił szef rządu.

Linie Condor to największe linie tego typu w Niemczech. To bardzo odważny i rozważny krok LOT. Kilka lat temu niektórzy mówili, że LOT był do zamknięcia. Jedną z naszych pierwszych decyzji było danie mu szansy — przypomniał Morawiecki.

Premier podkreślił, że w ciągu czterech lat LOT zwiększył liczbę przewożonych pasażerów z 4 do prawie 11 milionów. Morawiecki ocenił, że to „fenomenalny przyrost”, który udało się uzyskać dzięki rozszerzeniu rynków między innymi o rynki Dalekiego Wschodu.

LOT jest jak polska gospodarka — powiedział Morawiecki. Dodał, że choć nie jest ona największa i trzeba nad nią „popracować”, to jednak - zazanczył - jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się gospodarek, a OECD stawia ją na pierwszym miejscu wśród 36 innych gospodarek tej organizacji.

Premier powiedział,że cieszy go ekspansja polskich firm, bo - jak mówił - na tym polega budowa oszczędności krajowych i zmniejszanie uzależnienia od zagranicy.

CZYTAJ DALEJ

Papież: chrońmy nasze serce przed robakiem zazdrości

2020-01-24 20:41

[ TEMATY ]

serce

papież Franciszek

zazdrość

Vatican News

„Bądźmy uważni na robaka zawiści i zazdrości, który prowadzi nas do złego osądzania ludzi, do wchodzenia w rywalizację w rodzinie, sąsiedztwie oraz w pracy - «To ziarno wojny»” – powiedział papież Franciszek podczas Mszy w Domu św. Marty.

Wskazał, że „plotkowanie to rodzaj gadania z samym sobą, które zabija drugiego. Nie ma ono żadnej zawartości i kończy jak «bańka mydlana»”.

Ojciec Święty nawiązał do dzisiejszego pierwszego czytania (1 Sm 24, 3-21), które mówi o zazdrości Saula o Dawida oraz o tym jak ulega ona rozbrojeniu. „Niepokój zazdrości” jest jak robak, który trawi od środka. Zazdrość niesie w sobie przestępstwo i prowadzi do zabijania. Tym, którzy mówią: „tak jestem zazdrosny, ale nie jestem mordercą”, Franciszek odpowiada: „tak, teraz”, ale „jeśli będziesz tak kontynuował, to może źle się skończyć, ponieważ łatwo można zabić zarówno językiem, jak i oszczerstwami”. Zazdrość rośnie, kiedy rozmawia się z samym sobą, interpretując sprawy w jej kluczu. Ona przychodzi poprzez plotkowanie ze sobą. Człowiek zazdrosny nie jest w stanie dostrzec rzeczywistości i jedynie bardzo silny wstrząs może otworzyć oczy. Tak więc w wyobrażeniach Saula, zazdrość doprowadziła go do przekonania, że Dawid był mordercą i wrogiem.

„My także, kiedy opanuje nas zazdrość i zawiść tak robimy. Każdy z nas sobie myśli «Dlaczego ta osoba jest dla mnie nie do zniesienia? Dlaczego nie chcę tego drugiego nawet widzieć? Każdy z nas myśli – dlaczego? Tyle razy pytamy o to i przekonujemy się, że są to nasze fantazje – stwierdził papież. Fantazje, które jednak rosną poprzez plotkowanie z samym sobą. W końcu przychodzi łaska Boża, kiedy zazdrosny zderza się z rzeczywistością, jak wydarzyło się w przypadku Saula: zazdrość pęka jak bańka mydlana, ponieważ zazdrość i zawiść nie mają w sobie zawartości”.

Ojciec Święty podkreślił wielką szlachetność Dawida w przeciwieństwie do zazdrości Saula. Warto spojrzeć na swoje postępowanie, szczególnie na sytuacje, kiedy jesteśmy dla kogoś nieprzyjemni. Zapytajmy wtedy: „co we mnie siedzi? Czy aby nie rośnie we mnie robak zazdrości, bo on ma coś, czego nie mam ja, czy nie pojawia się we mnie ukryty gniew?”. Powinniśmy chronić nasze serce przed tą chorobą, przed tym plotkowaniem z samym sobą, które powoduje, że ta bańka mydlana rośnie, nie ma zawartości, ale może uczynić wiele zła.

„Bądźmy uważni, ponieważ to jest robak zazdrości, który wchodzi w serce nas wszystkich – nas wszystkich! I prowadzi nas do osądzania ludzi, ponieważ w środku pojawia się rywalizacja: on ma coś, czego nie mam ja. W ten sposób rozpoczyna się rywalizacja – podkreślił Franciszek. - Prowadzi nas do odrzucania ludzi, prowadzi do wojny: wojny domowej, wojny środowiskowej, wojny w miejscach pracy. Jest początkiem, ziarnem wojny: zawiść i zazdrość”.

Ojciec Święty na zakończenie wezwał do czujności, aby nie podejmować plotkowania z samym sobą, które prowadzi do złego myślenia o innych, do tworzenia tej bańki mydlanej. „Prośmy Pana o łaskę przejrzystego serca jakim było serce Dawida - modlił się papież. - Przejrzystego serca, które szuka jedynie sprawiedliwości, szuka pokoju. Przyjazne serce, serce, które nie chce nikogo zabić, ponieważ zazdrość i zawiść zabijają”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję