Reklama

Polska

Bp Pindel: co jeszcze można zrobić, by ludzie otworzyli się na Boże Miłosierdzie?

Do otwarcia się na Boże Miłosierdzie zachęca w skierowanym do diecezjan liście pasterskim ordynariusz bielsko-żywiecki bp Roman Pindel. Duchowny zapowiada w dokumencie podjęcie wysiłków, by orędzie o Bożym Miłosierdziu dotarło w sposób bardziej osobisty do każdej rodziny w diecezji.

2016-02-28 14:42

[ TEMATY ]

bp Roman Pindel

PB

Biskup nawiązując do pytania właściciela drzewa figowego z czytanego w 3. niedzielę Wielkiego Postu fragmentu Ewangelii według. św. Łukasza, zauważa, że Kościół – pasterze, ale także wierni, którzy doświadczyli już Bożego Miłosierdzia – stawiają sobie wciąż pytanie: „Co jeszcze można zrobić wobec tych, którzy nie otworzyli się na Boże Miłosierdzie, a do tego stronią od Tego, który jest miłosierny i łaskawy?” Biskup przypomniał , że znakiem ogłoszonego przez papieża Franciszka Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia są Bramy Miłosierdzia otwarte w sześciu kościołach diecezji. Na Podbeskidziu od 20 września ub. roku peregrynują także obraz Jezusa Miłosiernego z Łagiewnik i towarzyszące mu relikwie świętych – s. Faustyny i Jana Pawła II.

Ordynariusz zwrócił uwagę, że najbardziej rozpowszechniony dziś w Polsce i na świecie obraz odwołujący się do wizji siostry Faustyny Kowalskiej namalował już po śmierci św. Faustyny w Krakowie Adolf Hyła. „Z naszą diecezją łączy go miejsce urodzin: przyszedł na świat 2 maja 1897 roku w Białej - dziś części miasta Bielska-Białej. W ostatnich dwóch dekadach swojego życia namalował ponad dwieście obrazów Jezusa Miłosiernego. Prawdopodobnie dziesięć z nich znajduje się na terenie diecezji bielsko-żywieckiej: w kaplicach, kościołach i w prywatnych rękach” – zauważył biskup.

Jak zaznacza bp Pindel, peregrynacja Znaków Miłosierdzia w diecezji przynosi już liczne owoce w postaci przykładów pojednania w rodzinie, nawróceń osób, które stroniły od konfesjonału, Są przypadki zerwania z nałogiem, czy pragnienia, by czynić miłosierdzie wobec potrzebujących. Zastanawiając się, co jeszcze można zrobić, by dotrzeć w parafii do ludzi najbardziej potrzebujących miłosierdzia, biskup zapowiedział peregrynację łaskami słynącego obrazu w rodzinach.

Reklama

„Jak ewangeliczny właściciel drzewa figowego, chcemy jeszcze w tym roku podjąć wysiłki, by orędzie o Bożym Miłosierdziu dotarło w sposób bardziej osobisty do każdej rodziny naszej diecezji” – dodał, wyjaśniając, że po zakończeniu parafialnych uroczystości peregrynacyjnych obraz Pana Jezusa Miłosiernego z Łagiewnik rozpocznie wędrówkę po domach i mieszkaniach parafian – rodzin i osób samotnych.

Biskup tłumaczy, że chodzi o to, by wizerunek z napisem „Jezu, ufam Tobie” mógł się zatrzymać u każdego. „By nie ominął także tych, którzy nie dotarli do kościoła parafialnego i dotąd nie znaleźli czasu na modlitwę, a może w ogóle dawno już przestali się modlić” – zaznaczył.

Ma powstać także specjalnie opracowana książeczka w formie listów. „Podręcznik będzie pomocą także w tym, byśmy mieli odwagę iść do naszych sąsiadów z ręką wyciągniętą do pojednania, z modlitwą w sercu i z zachętą do trwania przed Obrazem” – napisał biskup w liście czytanym 28 lutego w podbeskidzkich parafiach. Biskup wspomniał, że Misjonarzem Miłosierdzia w diecezji został ks. dr Przemysław Sawa, który będzie pełnił dyżur w konfesjonale w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej, oraz zabiegał o to, „aby dotrzeć do tych, którzy nie poznali, jak miłosierny jest Pan”.

Na koniec biskup zaprosił na pieszą pielgrzymkę do Łagiewnik, która 30 kwietnia br. po raz czwarty wyruszy hałcnowskiego sanktuarium. Pielgrzymka zatrzyma się też w Centrum Jana Pawła II.

„Cieszy fakt, że coraz więcej tych, którzy doznali Miłosierdzia, podejmuje trud pielgrzymi, by nieść z sobą troski własne i innych, by błagać o Boże Miłosierdzie dla siebie i dla całego świata” – dodał ordynariusz i zaprosił w imieniu organizatorów pielgrzymki do wyruszenia w drogę w długi weekend na przełomie kwietnia i maja.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Noworoczna modlitwa i refleksja

2020-01-08 08:09

Niedziela bielsko-żywiecka 2/2020, str. I

[ TEMATY ]

radio

rozmowa

bp Roman Pindel

nowy rok

Ks. Piotr Góra

Radiowa rozmowa na Nowy Rok

Noworoczną Eucharystię sprawował bp Roman Pindel w kościele św. Jana Chrzciciela w Komorowicach. Modlitwa transmitowana była na antenie diecezjalnej rozgłośni Anioł Beskidów. Po liturgii, w radiowym studio, biskup podsumował miniony rok 2019.

Noworoczna Msza św. sprawowana była w intencji parafian, radiosłuchaczy i pracowników diecezjalnych mediów. Na ołtarzu znalazły się również intencje zgłoszone przez internautów za pośrednictwem facebookowego profilu diecezji. – Są tu prośby dramatyczne: o nawrócenie kogoś bliskiego, o wyzwolenie z nałogu, o powrót do rodzinnego domu czy o uzdrowienie z nieuleczalnej choroby. Są gorące prośby w sprawach o przyszłość: o pracę, o znalezienia drugiej połowy na całe życie, o powołanie, o potomstwo, ale także o szczęśliwe narodzenie dziecka, któremu rodzice już nadali imię – wyliczał podczas noworocznej Mszy św. bp Roman.

W rozmowie na antenie Anioła Beskidów podkreślił, że znaczącym wydarzeniem minionego roku była diecezjalna pielgrzymka do Koszyc w ramach obchodów Roku św. Melchiora Grodzieckiego. – Ku zdziwieniu duszpasterzy, miejscowego arcybiskupa, zgromadziło się nas tyle, że wypełniliśmy jedną z największych świątyń gotyckich w tej części Europy. Mogliśmy cieszyć się, że nas tyle łączy – podsumował centralne wydarzenie roku 2019 w bielsko-żywieckim Kościele.

Pytany o wdrażany w życie program przygotowujący młodzież do sakramentu bierzmowania biskup podkreślił, że we wzorcowy sposób ten program realizowany jest w ok. 10 proc. parafii naszej diecezji. – To jest pewien system. Myślę, że może nawet rewolucyjny. Jego siła jest w tym, że młody człowiek od kolegi starszego o dwa lata słyszy, że ten chodzi co niedzielę na Mszę św, że przystępuje do Komunii św., czyta Pismo Święte i widzi sens tego wszystkiego. To jest sto razy lepsze od tego, gdyby to młodemu człowiekowi dziesięciokrotnie powtarzał ksiądz – stwierdził i wskazał przy tej okazji na św. Pawła, który był najbardziej zmotywowanym z Apostołów w dziele zakładania nowych wspólnot kościelnych. – Po pierwsze, on poszedł do pogan, wyszedł poza granice Izraela, a po drugie – jednak miał metodę – zaznaczył biskup.

Oprócz troski o młodych pasterz wyraził swoje oczekiwania na przyszłość. – Marzę o takim ruchu odnowy życia kapłańskiego, o nawróceniu pastoralnym, o którym mówi papież, o wychodzeniu i szukaniu nowych dróg dotarcia do ludzi. Aby Pan Bóg wzbudzał do służby w Kościele wiele powołań i męskich, i żeńskich. Byśmy mogli być po ludzku spokojni, że ten Kościół będzie miał kapłanów, siostry zakonne, zakonników. Wreszcie, byśmy skutecznie głosili Ewangelię życia i rodziny – mówił w noworocznej rozmowie ordynariusz diecezji.

CZYTAJ DALEJ

Komunia św. nie dla polityków wspierających aborcję

2019-06-07 17:03

[ TEMATY ]

Komunia

lininha_bs/pixabay.com

Prawodawcy, którzy głosowali przeciw ochronie życia poczętego nie powinni podchodzić do Komunii Św. – oświadczyła amerykańska diecezja Springfield. W tym tygodniu w stanie Illinois przegłosowano najbardziej liberalne prawo aborcyjne w Stanach Zjednoczonych. Dzieci będzie można zabijać aż do momentu narodzin.

Dekret i list bp. Thomasa Paprockiego został rozesłany do wszystkich polityków, którzy opowiedzieli się za ustawą. Wymienia on z imienia i nazwiska dwóch deputowanych, którzy publicznie przyznawali się do bycia katolikami, lecz od lat ich czyny świadczą o czymś zupełnie przeciwnym. Tzw. katoliccy politycy wyrządzili szkodę osobom wierzącym w całym kraju – stwierdza amerykański hierarcha.

Ordynariusz Springfield powołuje się na kanon 915. Kodeksu Prawa Kanonicznego, który mówi o tym, że do Komunii św. nie należy dopuszczać m.in. osób trwających z uporem w jawnym grzechu ciężkim. Takim natomiast jest wieloletnie publiczne wspieranie ohydnej zbrodni, jaką jest aborcja. Także wszyscy inni prawodawcy, którzy choćby jednorazowo wsparli projekty wymierzone w świętość ludzkiego życia, nie powinni przyjmować Komunii św., dopóki nie pojednają się z Bogiem i Kościołem.

Kiedy są ludzie, którzy przez swoje zewnętrzne i obiektywne działania, w sposób uporczywy manifestują swój ciężki grzech, jest moim obowiązkiem jako biskupa zareagować na to w sposób adekwatny – mówi bp Paprocki. Powołuje się on także na starożytny traktat Didache, który już u początków chrześcijaństwa zakazywał aborcji i dzieciobójstwa.

Natomiast dla osób, które zasłaniają się epoką posoborową i potrzebą dostosowania do czasów współczesnych, hierarcha cytuje konstytucję „Gaudium et spes” Soboru Watykańskiego II. Stwierdza ona niepodważalnie, że życie podlega „najwyższej ochronie od poczęcia”, a „aborcja i dzieciobójstwo są ohydnymi zbrodniami”.

W ostatnich dniach, nie po raz pierwszy, w sposób dosadny o aborcji wyraził się papież Franciszek, nazywając ją potworną zbrodnią i porównując ją do wynajęcia płatnego zabójcy. „Teraz jednak mamy polityków, którzy uważają się za katolików, mówiąc jednocześnie, że Kościół myli się w sprawach aborcji, eutanazji, małżeństwa i rodziny. Myślę, że nie możemy pozwolić sobie na niekwestionowanie tych stwierdzeń” – powiedział bp Paprocki.

CZYTAJ DALEJ

Beskidy: zmarł budowniczy górskiej kaplicy na Groniu Jana Pawła II

2020-01-23 21:09

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

zmarły

Beskidy

kaplica

Wikipedia/Jerzy Opioła

Kaplica na Groniu Jana Pawła II

Nie żyje Stefan Jakubowski, inicjator budowy i opiekun kaplicy górskiej na Groniu Jana Pawła II w Beskidzie Małym.

23 stycznia br. zmarł Stefan Jakubowski, były działacz PTTK, inicjator budowy i opiekun kaplicy górskiej na Groniu Jana Pawła II w Beskidzie Małym. Przeżył 86 lat. Niemal przez całe życie starał się zachować pamięć o Janie Pawle II – miłośniku gór i pieszej turystyki. Beskidzkie „sanktuarium” gromadzi dziś rzesze pielgrzymów i turystów z Polski i zagranicy.

Stefan Jakubowski wraz z nieżyjącą już żoną Danutą jeszcze w latach 80. ub. wieku postanowili upamiętnić górskie miejsca związane obecnością Karola Wojtyły. W 1981 r. wspólnie z członkami Koła PTTK „Szarotka” zorganizowali pierwszy rajd „Szlakami Jana Pawła II”, który od 1990 r. ma swoją stałą metę na Groniu Jana Pawła II. Doprowadzili do zmiany nazwy tego sąsiadującego z Leskowcem szczytu nazywanego wcześniej Jaworzyną. W 2002 r. papież Polak wyraził zgodę na taką formę uhonorowania jego osoby, a w 2003 r. MSWiA wydało odpowiednie rozporządzenie i nowa nazwa mogła być oficjalnie stosowana. Państwo Jakubowscy wznieśli także kamienny krzyż poświęcony ludziom gór.

6 czerwca 1999 roku podczas pielgrzymki do Ojczyzny Jan Paweł II z helikoptera oglądał kaplicę na górze swojego imienia i grupę zebranych tam wiernych. Drugi przelot papieskiego śmigłowca odbył się 17 sierpnia 2002 roku. Ojciec Święty po uroczystościach w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach przeleciał nad rodzinną miejscowością, a potem, tym razem już przy słonecznej pogodzie, w obecności około tysiąca wiernych, śmigłowiec papieski okrążył szczyt beskidzki, a następnie poleciał w kierunku Babiej Góry.

Po śmierci papieża Jana Pawła II były radny powiatu wadowickiego zainicjował modlitwę i palenie górskich watr w Beskidach. Na Groniu trwała modlitwa w intencji kanonizacji Karola Wojtyły, a po wyniesieniu go na ołtarze dziękczyniono za świętość papieża Polaka. Po beatyfikacji Jana Pawła II, trafiły tu jego relikwie. Stefan Jakubowski otrzymał „Medal za zasługi dla Powiatu Wadowickiego”. W 2007 roku został laureatem Nagrody „Amicus Hominum”.

Był członkiem Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników. W latach 50. trafił na 3 lata pracy w kopalniach, bo poszedł z harcerzami na pochód trzeciomajowy. Za karę pracował w kopalni w Brzeszczach, potem w kopalni „Stalin” w Sosnowcu, a następnie w „Bolesławie Śmiałym” w Łaziskach Górnych. „Nie miałem nic do powiedzenia. Harowaliśmy jak woły” – wspominał w rozmowie z KAI i często tłumaczył, że jego kłopoty zdrowotne miały związek z niewolniczą pracą w kopalniach.

Groń Jana Pawła II w Beskidzie Małym to jedyny szczyt górski w Polsce noszący imię polskiego papieża. Wzniesienie liczy 890 metrów n.p.m. W kaplicy stoi m.in. fotel, na którym Jan Paweł II siedział podczas wizyty w Skoczowie w 1995 r., a także podarowane przez niego różańce. Nieopodal znajduje się Droga Krzyżowa z rzeźbionymi stacjami, kilka mniejszych kapliczek, dzwonnica i pomnik Jana Pawła II. Cyklicznie odprawiane są tu Msze św. dla różnych grup pielgrzymów i turystów. Dziś tutaj kończy się co roku także „Rajd Szlakami Jana Pawła II”.

Beskidzkie „sanktuarium” stanowi wotum za ocalenie papieża. Dlatego ma symboliczne wymiary – 13 na 5 metrów – nawiązujące do daty zamachu na życie Jana Pawła II (13 maja 1981). We wrześniu 1995 kaplicę poświęcił biskup bielsko-żywiecki Tadeusz Rakoczy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję