Reklama

Duda: będę realizował swoje, prezydent się nie boi

2016-03-08 19:40

wpolityce.pl

Archiwum Kancelarii Prezydenta RP

Prezydent Andrzej Duda w czasie wizyty w Otwocku odniósł się do bieżących sporów.

Są ludzie, którzy mają inną wizję Rzeczypospolitej, którzy uważają, że nasze zmiany doprowadzić mogą do podważenia ich pozycji, pozycji, jaką zajmowali przez 27 lat, przywilejów, jakie udało im się zdobyć. Wizje państwa mogą być różne, ja jednak przede wszystkim chcę dwóch rzeczy. Chcę, by Polska była krajem sprawiedliwym, a to oznacza m.in. zrównoważony rozwój. Dla mnie to przede wszystkim mniej więcej równe szanse w każdym miejscu Rzeczypospolitej. To jest trudne zadanie, którego nie da się osiągnąć szybko. Moim zadaniem jest choćby ten proces rozpocząć. Nie obawiajcie się, prezydent się nie boi — mówił prezydent Duda. Jego słowa wzbudziły falę oklasków.

Prezydent zaznaczył, że będzie realizował swoje obietnice wyborcze.

Reklama

Chcę jasno powiedzieć: spokojnie, będę realizował swoje. Nie zniechęci mnie do tego żaden krzyk, żadne kalumnie rzucane przez ludzi, którzy zostali odspawani od stołków, na których wydawało im się, że będą siedzieć przez lata. Czasem z przykrością patrzę, jak wielu ludzi przyzwoitych daje się uwieść propagandzie, kiedy działania które prowadzą zaprzeczają temu, co mówi. Jeśli ktoś mówi, że demokracja wymaga ochrony, a jednocześnie może to mówić wszędzie, to przecież na tym polega demokracja, że może mówić w każdym miejscu i czasie, że jest niezadowolony. Na tym polega demokracja. Jeśli może to robić, to czego on broni? — pytał prezydent Duda.

Zaznaczał, że „patrzy na to z przykrością”.

Widzę na tych manifestacjach twarze ludzi, którzy bardzo wiele stracili… Jak to się niektórzy śmieją: ojczyznę dojną racz nam wrócić panie - niektórzy tak mówią. Ale są i tam ludzie przyzwoici, którzy dają się zwieść próbom zastraszania. Spokojnie, nie ma się czego bać. Są ludzie, którzy na naprawie III RP stracą wiele, ale na ogół oni zyskali wiele nieuczciwie, niesprawiedliwie. Albo uznajemy, że polityka to roztropna i uczciwa troska o dobro wspólne, albo nie. Ja i wierzę, że ci którzy rządzą RP też uważają, że to właśnie troska o dobro wspólne. A to oznacza równy podział dóbr i obywateli. To jest to, do czego dążymy — mówił Prezydent RP.

Odnosił się również do sprawy „szafy Kiszczaka”.

Dziś próbuje się zadeptać to pytanie, choćby jaki wpływ miały te dokumenty przetrzymywane w prywatnych domach na kształtowanie się III RP przez 27 lat? Jaki one miały wpływ? To próbuje się relatywizować. A to niezwykle ważne pytanie, dlaczego niektórzy ludzie w ciągu tych lat zachowywali się tak, a nie inaczej, dlaczego na pewne rzeczy się godzili, czemu podpisywali się po wieloma rzeczami. To nasza historia, ale ona wymaga prawdy. Tylko na prawdzie możemy ułożyć nasze relacje, żeby one były relacjami uczciwymi. Inaczej być nie może — mówił Andrzej Duda.

Nie dajmy się zwieść różnego rodzaju panice, rozsiewanej przez pewne środowiska. Są tacy w III RP, którzy mogą stracić naprawdę wiele, gdy Polska stanie się równa dla obywateli. Będą się bronić wszelkimi sposobami, będą zwodzili, rozsiewali strach, propagandę, niepokój. Powtarzam - spokojnie, zrealizujemy naprawę Rzeczypospolitej. Krok po kroku. Wierzę, że ona zostanie przeprowadzona. I wierzę, że na koniec kadencji parlamentu i na koniec mojej kadencji, czyli za 4,5 roku ocenicie Państwo moją pracę. To będzie dla mnie ocena wymierna. **Nie dajcie się zwieść niektórym mediom, które krzyczą, „gdzie są obietnice wyborcze”, „nie zostały zrealizowane”. A gdzie były te media przez ostatnie 8 lat, gdy rządzili tacy, którzy nie spełnili niemal żadnych obietnic? A teraz rząd ma być rozliczany po 6 miesiącach. Rozliczenie będzie następowało pod koniec kadencji — podkreślał prezydent Duda.

Dodał, że on i rząd „dołożą starań, by obietnice zostały spełnione”.

Wierzę w to, że dzięki realizacji odważnych planów gospodarczych przyspieszymy rozwojowo, że to będzie dla państwa odczuwalne w tej kadencji. Będziemy w tym kierunku działali zdecydowanie. Wszelkie nieuczciwe działania będą sankcjonowane. Na nie w uczciwej Polsce nie ma miejsca. RP będzie naprawiana, nie poprzestaniemy na tym co już zostało zrobione — zapowiadał prezydent.

Dodał, że musi dojść także do zmian w wymiarze sprawiedliwości.

Te zmiany muszą nastąpić. One zostaną przeprowadzone. Dopiero wtedy będzie prawdziwa demokracja. Ci, którzy bronią demokracji chcą by było tak jak przez 8 lat. Tych afer, które były zamiatane przed dywan, takich wyborów, jak ostanie samorządowe, gdzie wynik zaprzeczał rzeczywistości, i wszyscy wiedzą, ale nic nie można było zrobić. Wtedy była demokracja? Gdzie były wtedy instytucje europejskie? Gdzie była Komisja Europejska? Dlaczego wtedy nie interweniowano? Gdzie byli europejscy liberalni demokraci? — zaznaczał.

Na koniec zachęcał Polaków: Czas najwyższy, abyśmy powiedzieli, że w Polsce to my jesteśmy ludźmi pierwszej kategorii, że nasze interesy muszą być przede wszystkim realizowane, że nasze interesy muszą być realizowane na arenie europejskiej. (…) Mamy prawo także do tego, by nie kierować się pseudoeuropejską poprawnością polityczną, która wiedzie na manowce, do staczania się a nie do rozwoju.

Tagi:
Duda Andrzej

Reklama

Prezydent Duda o kulisach rozmowy z Donaldem Trumpem

2019-09-26 08:50

Głównym tematem naszej rozmowy była współpraca wojskowa, tego było najwięcej. (…) Najbardziej się ciesze, że w Poznaniu będzie Dowództwo Dywizji, bo to wzmacnia obecność amerykańską w Polsce. (…) Nie mamy tematów, gdzie nasza opinii byłaby inna — powiedział gość „Wiadomości” TVP1 prezydent Andrzej Duda, pytany o rozmowę z prezydentem Donaldem Trumpem w Nowym Jorku.

TVP Info

Pytałem również o Syrię, o sytuację w Arabii Saudyjskiej — poinformował Duda.

Prezydent odpowiedział również na zarzut, że rozmowa z prezydentem USA trwała tylko 35 minut.

Toczą się cały czas spotkania w siedzibie ONZ, które nie trwają dłużej niż 15 minuty. My rozmawialiśmy ponad pół godziny — podkreślił Duda.

Mam szybkie łączę z prezydentem, dzięki któremu mogę się połączyć z nim szybko. Parokrotnie rozmawialiśmy. Ostatnio mnie przepraszał, że nie może przyjechać z powodu huraganu. (…) Dla mnie to było całkowicie zrozumiałe — powiedział prezydent.

Prezydent powiedział, że ma nadzieję, że uda mu się przyjechać do Polski — poinformował Duda, pytany, kiedy Donald Trump przyjedzie do Polski.

Myślę, że ten sojusz opłaca się zarówno USA i Polsce. Polsce opłaca się z pewnością — podkreślił.

W rozmowie pojawił się również wątek krytyki prezydenta Francji pod adresem Polski. Macron zarzucił Polsce, że blokuje walkę ze zmianami klimatycznymi.

Uważam, że to była wypowiedź co najmniej nieelegancka, bo nie jest zgodna z prawdą — zaznaczył Duda.

Jest nowa strategia energetyczna, będzie więcej energii ze źródeł odnawialnych. (…) Narazie robimy tyle ile jesteśmy w stanie.

Powinniśmy powoli odchodzić od węgla, ale zaczynając od zmniejszenia jego konsumpcji — zaznaczył Duda.

Chciałbym, aby na naszych uczelniach pracowano nad czystym wykorzystaniem węgla — stwierdził Duda.

Prezydent pytany był również o opinię rzecznika TSUE ws. pytań prejudycjalnych.

Odbieram to jako pewne pokazanie, że sprawa ma podtekst polityczny. (…) Potrzebne jest dobre sądownictwo dyscyplinarne — przyznał.

Jak Duda ocenia obecną kampanię wyborczą?

Chciałbym, aby w kampanii były zachowane granice kultury między ludźmi. Wydaje mi się, że kampania jest w miarę przyzwoicie prowadzona — ocenił.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona

2019-04-30 09:16

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 18/2019, str. 6

Dobrze znają go ci, którzy poszukują odpowiedzi na kwestie praktyki wiary w życiu codziennym. Ks. Piotr Pawlukiewicz daje teraz swoim życiem odpowiedź na najtrudniejsze pytanie – o sens krzyża i cierpienia

Artur Stelmasiak
Ks. Piotr Pawlukiewicz wycofuje się z dotychczasowych form duszpasterzowania

Znany kaznodzieja i rekolekcjonista w rozmowie z Pawłem Kęską ze Stacji 7 swój krzyż nazwał wprost – pan Parkinson. – Zawitał w moim domu po cichu. Kiedy się o nim dowiedziałem, to już się trochę rozgościł. Na razie ta choroba da się jeszcze jakoś zepchnąć na bok, da się pracować – mówił kapłan, który o swojej chorobie dowiedział się w 2007 r. Nie poddaje się jej jednak.

Ks. Pawlukiewicz uważa, że krzyż od Jezusa jest pomocą w osiągnięciu nieba. – Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona i przyjąłem tę wycenę. Robię co mogę, co będzie, zobaczymy. Co tu się martwić jutrzejszym dniem, jeżeli dzisiejszy może się skończyć przed północą – powiedział rekolekcjonista. – Chrystus daje ci krzyż doważony do ciebie, lekarstwo na zamówienie.

Były duszpasterz parlamentarzystów przyznał, że obecnie robi dużo badań medycznych i wycofuje się ze sposobów duszpasterzowania, które prowadził, poszukując innych. – Chciałbym zmienić akcenty homiletyczne. Mówić o rzeczach, których kiedyś się bałem, o tym, kiedy człowiek jest bezradny, bezsilny, kiedy słyszy, że choroba jest nieuleczalna. Dopóki mnie ludzie rozumieją, dopóki rozumieją moje słowa, to w imię Chrystusa będę głosił Ewangelię – podkreśla.

Ks. Pawlukiewicz stara się teraz nie odprawiać Mszy św. publicznie, ponieważ choroba ma różne kaprysy. Eucharystię odprawia sam u siebie.

Choroba Parkinsona należy do najpoważniejszych schorzeń ośrodkowego układu nerwowego. Jej objawy to przede wszystkim ograniczenie ruchu oraz drżenie. Leczenie choroby Parkinsona jest możliwe, jednak nie da się wyleczyć jej całkowicie. Po pewnym czasie doprowadza do inwalidztwa. Zmagał się z nią św. Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Radio Maryja świętuje 28 lat istnienia

2019-12-07 12:40

lk, Radio Maryja / Toruń (KAI)

Radio Maryja świętuje w sobotę i niedzielę 28 lat istnienia. Jak w poprzednich latach miejscem głównego dziękczynienia za działalność toruńskiej rozgłośni będzie hala widowiskowo-sportowa „Arena Toruń”. - Zapraszamy na wielkie dziękczynienie za 28 lat działalności Radia Maryja i dzieł przy nim powstałych oraz za całą posługę apostolskiej Rodziny Radia Maryja w całej Ojczyźnie i poza jej granicami - zachęca dyrektor rozgłośni o. Tadeusz Rydzyk.

Katarzyna Cegielska

Głównym punktem sobotnich uroczystości będzie popołudniowa Msza św. pod przewodnictwem metropolity częstochowskiego abp. Wacława Depo. Poprzedzą ją różaniec ze słuchaczami i koncert w wykonaniu Reprezentacyjnej Orkiestry Marynarki Wojennej z solistami i aktorami scen polskich. Transmisję z uroczystości przeprowadzą sama rozgłośnia oraz TV Trwam.

Do wzięcia udziału w wydarzeniu jak co roku zaprasza założyciel i dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk. W liście do słuchaczy redemptorysta przypomina, że urodziny rozgłośni zbiegają się z uroczystością Niepokalanego Poczęcia NMP. Zwraca uwagę, że wciąż jest dużo bluźnierstw i zniewag Matki Bożej, dlatego zachęca do włączenia się w cykliczne, pierwszosobotnie modlitwy wynagradzające za te akty.

"Niech ta pierwsza sobota grudnia, 28 lat po powstaniu radia Matki Najświętszej, będzie wielkim wynagrodzeniem podjętym przez wszystkich naszych Rodaków – od najmłodszych do najstarszych – Matce Najświętszej za zniewagi Jej wyrządzane w Ojczyźnie i świecie. I tak rozpocznijmy wszyscy odprawianie przynajmniej pięciu pierwszych sobót miesiąca" - napisał o. Rydzyk.

"Poprzez modlitwę ratujmy siebie, wszystkich ludzi, Ojczyznę. Raz jeszcze zapraszamy do Torunia na to wielkie dziękczynienie za 28 lat działalności Radia Maryja i dzieł przy nim powstałych; za całą posługę apostolskiej Rodziny Radia Maryja w całej Ojczyźnie i poza jej granicami" - dodał redemptorysta.

W niedzielę powstanie Radia Maryja świętować będą także mieszkańcy Bydgoszczy. Z tej okazji Mszy św. o godz. 18.00 w tamtejszej katedrze będzie przewodniczył biskup bydgoski Jan Tyrawa.

Radio Maryja rozpoczęło nadawanie 8 grudnia 1991 r., w święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Początkowo audycje docierały tylko do słuchaczy w Toruniu, Bydgoszczy i okolicznych miejscowości. Obecnie fale Radia Maryja przekraczają granice oceanu, dzięki czemu rozgłośnia jest odbierana także w wielu miejscach zamieszkałych przez Polonię. Poprzez Internet i nadawanie satelitarne radio słyszalne jest praktycznie na całym świecie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem