Reklama

Książki

Z dziejów obrazu Matki Bożej Latyczowskiej

W pierwszych dnia grudnia 2015 r. ukazała się nowa publikacja dr Haliny Ireny Szumił poświęcona słynącemu łaskami Obrazu Matki Bożej Latyczowskiej. Książkę opublikowało Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu. Tytuł książki: „Nigdym ja ciebie, ludu, nie rzuciła”. Z dziejów latyczowskiej Ikony (przedm. ks. Adam Przywuski, Lublin-Sandomierz 2015, ss. 366, il. s. 64, format: 14,5 x 20,5 cm) został zaczerpnięty z poezji Marii Konopnickiej (Poezje wybrane zupełne krytycznie, oprac. J. Czubek, t. VI, Warszawa 1916, s. 34 (XIV - Bogarodzica).

Nadto w 2015 r. powstał także film o tym samym tytule reżyserii Janusza Hanasa. Materiał filmowy oparty na faktach historycznych ukazuje losy cudownej Ikony, Jej peregrynacje, ucieczki przez cztery wieki, aby na końcu znaleźć swoje miejsce w parafii pw. Matki Bożej Latyczowskiej w Lublinie przy ul. Bursztynowej 20.

Zdjęcia do filmu kręcone były na Ukrainie: w Latyczowie, Kamieńcu Podolskim, Chocimiu, na końcu II Rzeczypospolitej nad rzeką Zbrucz wpadającą do Dniestru oraz we Lwowie, Łucku i w Polsce: w Lublinie.

Z tej okazji dnia 6 grudnia 2015 r. w Lublinie w sali „Caritasu” Archidiecezji Lubelskiej, miała miejsce prezentacja wspomnianej książki i projekcja filmu, pod patronatem honorowym arcybiskupa Stanisława Budzika, metropolity lubelskiego.

Reklama

Spotkanie zorganizował: ks. dr Wiesław Kosicki, dyrektor „Caritas” Archidiecezji Lubelskiej, dr Ryszard Gajewski, prezes Oddziału „Wspólnota Polska” w Lublinie, dr Leon Popek, przedstawiciel IPN Lublin oraz Janusz Hanas, szef Lubelskiej Wytwórni Filmowej.

Wprowadzenie do spotkania dokonał dyrektor „Caritasu” ks. dr Wiesław Kosicki, przywitał Księdza Arcybiskupa Stanisława Budzika oraz zaproszonych Gości. Sylwetki i dorobek autorów: książki i filmu przedstawił dr Ryszard Gajewski. Wprowadzenia w klimat Kresów II Rzeczypospolitej dokonał dr Leon Popek z IPN-u Lublin.

Po słowie dra Leona Popka głos zabrała dr Halina Irena Szumił i zaprezentowała swą publikację. „Niniejsza książka - mówiła - opisuje ciekawe i ogromnie trudne dzieje Wizerunku Matki Bożej Latyczowskiej i jego kultu na przestrzeni czterystu lat.

Reklama

Czytelnik otrzymuje do rąk publikację, która składa się ze Słowa Kustosza z Latyczowa, Wprowadzenia Autorki, z czterech rozdziałów, Zakończenia, siedmiu aneksów, literatury oraz indeksu osobowego i nazw geograficznych.

Na okładce (awers) książki widnieje zdjęcie Obrazu Matki Bożej Latyczowskiej, a na rewersie sanktuarium w Latyczowie i Lublinie (ul. Bursztynowa 20). Poza tym tekst ubogacony jest z różnego okresu zdjęciami Ikony i jej kopiami oraz zdjęciami świątyni latyczowskiej.

Publikację otwiera Słowo Kustosza z Latyczowa ks. Adama Przywuskiego, który m.in. pisze: „Trzeba pamiętać, że wolność i współczesna historia narodów Europy, a zwłaszcza polskiego narodu, ma być budowana na trwałych, Bożych i ewangelicznych wartościach, a nie na promocjach z marketu i przestarzałych już gdzie indziej trendach mody. Historia, jaką dzisiaj się szczycimy została zbudowana przez poprzednie pokolenia Polaków, którzy mimo trudności i represji byli wierni Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie. Historia latyczowskiego sanktuarium jest tego klasycznym przykładem. Dzisiaj mamy obowiązek tę historię poznawać, bronić przed zafałszowaniem, pielęgnować, pogłębiać i przekazywać następnym pokoleniom”.

Rozdział pierwszy książki poświęcony jest dziejom miasta Latyczowa założonego na Podolu, po wypędzeniu Tatarów, prawdopodobnie w XIV wieku. W 1366 r. Latyczów zostaje przez króla Kazimierza III Wielkiego wraz z całym Podolem włączony do Królestwa Polskiego. Miasto było wielokrotnie zniszczone przez Tatarów. Po drugim rozbiorze Polski w 1793 r. Latyczów z całym Podolem znalazł się w granicach Rosji.

Kolejny rozdział przedstawia rys historyczny parafii latyczowskiej. Około 1430 r. wybudowano w Latyczowie kościół drewniany i erygowano parafię rzymsko-katolicką. W 1453 r. świątynia wraz z całym miastem została spalona podczas najazdu Tatarów. Pod koniec XVI wieku przybyli do Latyczowa dominikanie z Rzymu i podjęli duszpasterstwo. W 1832 r. na mocy ukazu carskiego Mikołaja I klasztor dominikanów został skasowany, zakonników wywieziono. Wtedy pracę w parafii przejęli księża diecezjalni, prowadząc w dalszym ciągu posługę duszpasterską.

W nocy z 25 na 26 maja 1933 r. kapłana wywieziono, a świątynię zamknięto. Bolszewicy kościół zamienili na stajnię dla kołchozowych koni. Po drugiej wojnie światowej były w nim magazyny. Dnia 27 maja 1989 r. wierni siłą odebrali zniszczoną świątynię. Wkrótce podjęto odbudowę kościoła podominikańskiego.

Rozdział trzeci podaje charakterystykę latyczowskiego Obrazu Bogarodzicy pochodzącego z rzymskiej bazyliki Santa Maria Maggiore, wybudowanej w IV wieku na Wzgórzu Eskwilińskim. Ostatni rozdział, prezentuje dzieje kultu Cudownego Obrazu Matki Bożej Latyczowskiej - Pani Podola, Wołynia i Lublina (od 4 października 2014 r.) przez okres czterech wieków. Od samego początku przywiezienia Ikony do Latyczowa pod koniec XVI wieku Bogarodzica w tym Wizerunku już od 1648 r. wędrowała do wielu miejsc. W ciągu czerech wieków była kolejno: w Latyczowie, Lwowie, Latyczowie, Pietniczanach, Winnicy, Latyczowie, Warszawie, Lubomlu, Łucku i od 9 sierpnia 1945 r. w kaplicy domu Zgromadzenia Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej w Lublinie. Wszędzie tam, dokąd przybyła cudowna Ikona, oddawano cześć Bogarodzicy i otrzymywano wiele łask za Jej wstawiennictwem. Przez wiernych cudowny Obraz wielokrotnie był ocalony od profanacji i zniszczenia.

Omawiana publikacja oparta jest na dostępnych dokumentach, relacjach świadków wydarzeń, od 1958 r. także na wydarzeniach, w których Autorka osobiście uczestniczyła. Nadto w pracy wykorzystana została literatura, do której udało się jej dotrzeć. Książka ma charakter naukowego opracowania historii Wizerunku Matki Bożej Latyczowskiej. Autorka podczas rozmowy ujawniła, że jej pracy nad publikacją od ponad 25 lat towarzyszyło pragnienie, aby niniejsze opracowanie umożliwiło wielu osobom zapoznanie się z dziejami i kultem Obrazu, i było zaproszeniem do szczególniejszego kultu Bogarodzicy - Pani i Królowej Podola, Wołynia i Lublina”.

Pod koniec swego wystąpienia Autorka publikacji podziękowała wszystkim, którzy wspierali ją w czasie poszukiwania materiałów i w sfinalizowaniu niniejszej publikacji. Nadto zachęciła do przeczytania nowej książki, opisującej przedziwną historię Obrazu Matki Bożej Latyczowskiej wędrującej do tylu miejsc przez czterysta lat.

Następnie zabrał głos reżyser filmu Janusz Hanas, który wyraził swoją wdzięczność współpracownikom. Po czym odbyła się projekcja filmu: „Nigdym ja ciebie, ludu, nie rzuciła”.

Na koniec spotkania Ksiądz Arcybiskup Stanisław Budzik pogratulował i podziękował Autorce publikacji i Autorowi filmu za podjęty trud opracowania książki i przygotowania filmu.

Książkę można nabyć:
Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu,
ul. Żeromskiego 4. 27-600 Sandomierz
Tel. (15) 64-40-400; Fax (15) 832-77-87
zamowienia@wds.com.pl

O książkę można także pytać:
Parafia Matki Bożej Różańcowej
ul. Bursztynowa 20, 20-576 LUBLIN
tel. (81) 527-10-57

2016-03-23 09:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czytać, czytać!

2020-05-26 18:00

Niedziela Ogólnopolska 22/2020, str. 40

[ TEMATY ]

książka

Adobe.Stock

Choć Dzień Dziecka wypada co roku dokładnie o tej samej porze, zawsze w okolicach 1 czerwca pojawia się ten sam dylemat: co z tej okazji podarować swoim (i nie tylko) dzieciom, wnukom czy młodszemu rodzeństwu.

W gąszczu możliwości w postaci zabawek, sprzętów elektronicznych czy materiałów plastycznych jedno pozostaje niezmienne: dobrym prezentem, i to niezależnie od wieku obdarowywanego, zawsze i wszędzie będą książki.

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo do neoprezbiterów: wchodzicie na drogę zmagań o polskie sumienia

2020-05-30 13:54

[ TEMATY ]

Częstochowa

abp Wacław Depo

archikatedra

święcenia kapłańskie

Marian Sztajner/Niedziela

Archidiecezja częstochowska ma siedmiu nowych kapłanów

– Wchodzicie na drogę zmagań o polskie sumienia poprzez wierność łasce, którą otrzymaliście – mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który w sobotę 30 maja podczas uroczystej liturgii w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie udzielił święceń kapłańskich siedmiu diakonom Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej.

Mszę św. z abp. Wacławem Depo koncelebrowali m. in. przełożeni z Wyższego Seminarium Duchownego, na czele z rektorem ks. dr Grzegorzem Szumerą oraz księża proboszczowie z rodzinnych parafii neoprezbiterów. Uroczystość transmitowana była przez Niedzielę TV oraz Radio Fiat.

Zobacz zdjęcia: Archidiecezja Częstochowska ma nowych kapłanów

Abp Depo w homilii nawiązał do trwającej epidemii. – To był i wciąż jest czas pandemii koronawirusa i sanitarnych obostrzeń, które przyniosły nam opustoszałe kościoły i swoiste rekolekcje egzystencjalne jedynie poprzez transmisje telewizyjne Wielkiego Tygodnia i czasu Wielkiej Nocy – mówił abp Depo i dodał: „Przyznajmy, że jest to zarazem czas oczyszczający dla przeżyć wiary i stawiający pytania na ile powrócimy do naszych praktyk i życia sakramentalnego po ustaniu, trudnym do określenia czasie stanu zagrożenia”.

– Stawiamy sobie bardzo otwarte pytania o głębokie poczucie wdzięczności za stulecie urodzin św. Jana Pawła II i nie spełnioną pielgrzymkę narodową do Rzymu, jak również o uroczystość daru beatyfikacji sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego – kontynuował abp Depo.

Metropolita częstochowski zaznaczył, że „ w tym szczególnym czasie pełnym wyzwań społeczno-politycznych i kościelnych przeżywamy czas nabrzmiały modlitwą o dary Ducha Świętego dla nas wszystkich, a dzisiaj zwłaszcza dla siedmiu diakonów, którzy pragną głębiej związać się na czas i na wieczność z Jezusem Chrystusem, Jedynym i Wiecznym Kapłanem i Jedynym Pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi”.

– On nie wybiera nas według naszych kryteriów, ale jak sam mówi: „To ja was wybrałem”. Bardzo mocne i zobowiązujące słowa, bo miłość Jezusa nie zna granic i jest darem, na który nie zasłużyliśmy – podkreślił arcybiskup i zacytował słowa papieża Franciszka, który powiedział 8 marca 2020 r. : „Jezus wybiera niektórych, aby byli blisko Niego, aby mogli dawać świadectwo. Bycie świadkiem Jezusa to dar, na który nie zasłużyliśmy: czujemy się niegodni, ale nie możemy się wycofać pod pretekstem naszej niegodności”.

– Nam zostało przekazane Słowo Zbawienia i została nam dana wiara i radość spotkania z Jezusem, który mówi: „Odwagi. Nie lękajcie się!”. Słowo Boże zawiera w sobie nie tylko mądrość, ale ma w sobie moc Boga –dodał arcybiskup.

Metropolita częstochowski przypomniał również słowa Benedykta XVI wypowiedziane 26 maja 2006 r. na Jasnej Górze: „Jak ważne jest byśmy uwierzyli w moc wiary, w możliwość nawiązania dzięki niej bezpośredniej więzi z żywym Bogiem! Maryja czuwając z apostołami na modlitwie, uczyła ich wytrwałości w wierze. Jej wiara przekonywała, że Duch Święty w swojej mądrości zna dobrze drogę, którą ich prowadzi, że można zaufać Bogu, oddając Mu całkowicie do dyspozycji siebie, swoje talenty i ograniczenia oraz swoją przyszłość” – mówił wówczas Benedykt XVI.

– Potwierdzamy dzisiaj tę maryjną szkołę wiary i zjednoczenia z Chrystusem, choć zdajemy sobie sprawę z faktu, że nosimy ten skarb w naczyniach glinianych, aby to z Boga była przeogromna moc, a nie z nas. Jezus stając się naszym Bratem w człowieczeństwie, nie przystaje być naszym Panem i Zbawicielem. Cała tajemnica łaski wybrania i posłania spoczywa w Jego ręku – zaznaczył abp Depo.

Metropolita częstochowski wskazując na patrona rocznika neoprezbiterów św. Jana Bosko przypomniał, że był on „ewangelicznym świadkiem miłości bezinteresownej dla dzieci i młodzieży”. – To dziś bardzo trudny i nadzwyczaj delikatny temat współodpowiedzialności przed Bogiem za nasze rodziny, dzieci i młodzież. I to jest dzisiaj włożone w wasze ręce – mówił do neoprezbiterów abp Depo.

Arcybiskup przypomniał również, że dzisiaj w kalendarzu liturgicznym w Polsce jest wspomnienie św. Jana Sarkandra, którego św. Jan Paweł II kanonizował 21 maja 1995 r. Metropolita częstochowski zacytował słowa, które św. Jan Paweł II wypowiedział w Skoczowie 22 maja 1995 r. : „Czas próby polskich sumień trwa! Wbrew pozorom, praw sumienia trzeba bronić także dzisiaj. Pod hasłami tolerancji, w życiu publicznym i w środkach masowego przekazu szerzy się nieraz wielka, może coraz większa nietolerancja. Odczuwają to boleśnie ludzie wierzący. Zauważa się tendencje do spychania ich na margines życia społecznego, ośmiesza się i wyszydza to, co dla nich stanowi nieraz największą świętość. Te formy powracającej dyskryminacji budzą niepokój i muszą dawać wiele do myślenia” – mówił św. Jan Paweł II.

– To, co wówczas mówił papież z rodu Polaków każe nam dzisiaj zrobić dogłębny rachunek sumienia. Dokąd podążają polskie sumienia skoro na ziemi polskiej bezkarnie dziś wyszydza się świętości wiary i osobę św. Jana Pawła II. A my mamy stanowić margines życia społecznego. Wchodzicie na tę drogę zmagań o polskie sumienia poprzez wierność łasce, którą otrzymaliście – zwrócił się do nowych kapłanów abp Depo.

Na zakończenie arcybiskup zacytował słowa, które sługa Boży kard. Stefan Wyszyński powiedział na Skałce w Krakowie 11 maja 1975 r.: „ Obowiązkiem pasterza jest być mocnym w wierze. Nie wolno mu się wdziać ani na prawo ani na lewo. Nie może on ulegać najrozmaitszym pokusom świata. Nie może poddawać się mdłym doktrynom, opiniom, pogłoskom, hipotezom. Musi nauczać z mocą, tak jak Chrystus, który zapewnił swoich słuchaczy: „Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą” – cytował abp Depo.

– Przez ich przykład zawierzenia Bogu na wzór Maryi miejcie wiarę odważną, że w Maryi mamy najlepszą obronę i moc przeciwko wszelkiemu złu i zagrożeniom, które dotykają świat. Odwagi. Nie lękajcie się nikogo i niczego. Chrystus jest z nami – zakończył abp Depo.

Przed święceniami neoprezbiterzy odbyli rekolekcje, które przeprowadził ojciec duchowny Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie ks. Łukasz Dyktyński. Nowi kapłani archidiecezji częstochowskiej jako patrona swojego rocznika wybrali św. Jana Bosko. Jako motto swoje posługi kapłańskiej przyjęli słowa: „Niechaj Maryja trzyma nas wszystkich w wytrwałości i prowadzi nas w drodze do nieba” (św. Jan Bosko).

W rozmowie z „Niedzielą” ks. Remigiusz Lech powiedział, że w takiej chwili trzeba wypowiedzieć słowo „dziękuję”. – Przede wszystkim dobremu Bogu i rodzicom, ale również wszystkim, którzy towarzyszyli mi na drodze do kapłaństwa – każdemu z osobna i wszystkim razem. Ks. Lech przywołał również słowa przyjaciela, które usłyszał od niego z okazji Wielkiego Czwartku. – Kończę jeden bieg, by rozpocząć drugi, ale ten bieg, tak jak dzisiaj myślałem o tym jeszcze przed święceniami, będzie trwał aż do śmierci – podkreślił.

Natomiast ks. Mateusz Golis powiedział: „Czuję, że nie dorastam do łaski, którą otrzymałem. To jest zadanie na całe życie, ale z drugiej strony czuję wielką wdzięczność za wszystkich, których spotkałem i będę spotykać”. Podkreślił, że dzień święceń kapłańskich to początek nowej drogi. – Dlatego wierzę, że nigdy nie zabraknie mi łaski Bożej i orędownictwa Najświętszej Maryi Panny i że będę mógł cieszyć się pięknym życiem, które jest darem Boga.

Święcenia prezbiteratu otrzymali: ks. Szymon Całus (parafia św. Antoniego z Padwy w Częstochowie), ks. Mateusz Golis (parafia archikatedralna Świętej Rodziny w Częstochowie), ks. Sebastian Kosecki (parafia św. Jacka w Częstochowie), ks. Dominik Kozłowski (parafia św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Wieluniu), ks. Remigiusz Lech (parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Myszkowie), ks. Piotr Sinkiewicz ( parafia św. Aleksego w Przedborzu – diecezja radomska) oraz ks. Zbigniew Wojtysek (parafia Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej w Łobodnie).

CZYTAJ DALEJ

Rzym-Wiedeń: deszcz płatków róż w uroczystość Zesłania Ducha Świętego

2020-05-31 10:52

[ TEMATY ]

Rzym

Wiedeń

Zesłanie Ducha św.

deszcz róż

Włodzimierz Rędzioch

Deszcz róż w Panteonie

W rzymskim Panteonie każdego roku w uroczystość Zesłania Ducha Świętego ma miejsce szczególna ceremonia: kiedy podczas mszy św. chór śpiewa hymn „Veni Creator Spiritus” (O Stworzycielu Duchu, przyjdź), z góry spływa na obecnych deszcz płatków czerwonych róż. Symbolizują one języki ognia jakie – według Dziejów Apostolskich – spłynęły na Maryję i Apostołów w momencie Zesłania Ducha Świętego.

Zapomniany przez wiele lat zwyczaj „ożywił” przed blisko 25 laty włoski ksiądz Antonio Tedesco, który w tamtym czasie kierował ośrodkiem dla pielgrzymów niemieckich w Rzymie. Ale – jak przypomina ks. Daniele Micheletti z rzymskiego Panteonu – tradycja ta pochodzi z pierwszych wieków Kościoła. Na powitanie Ducha Świętego rzucano kwiaty, w nabożeństwie uczestniczył papież i ogłaszał datę Zesłania Ducha Świętego w następnym roku. Fakt, dlaczego to szczególne święto odbywało się w Panteonie, kapłan uzasadnia prosto: „w tamtym czasie był to najbardziej znany kościół Rzymu i jedyny, który miał otwór w dachu”.

Panteon zbudowany na Polu Marsowym za czasów cesarza Hadriana (117-138) na chwałę bogów Rzymu, poświęcił papież Bonifacy IV (608-615) oddając go na użytek chrześcijan. Znajdujący się w kopule „opaion” – ośmiometrowej szerokości otwór – jest jedynym źródłem światła: „Bożym okiem”. Róże dostarcza od lat na ceremonie niewielkie miasteczko włoskie Giffoni Valle Piana, położone na południe od Neapolu, które słynie z upraw kwiatowych.

Zazwyczaj uroczysta Msza św. Zesłania Ducha Świętego rozpoczyna się o godz. 10.30, ale „zawsze już na godzinę wcześniej nie było wolnych miejsc”, powiedział ks. Micheletti w rozmowie z niemiecką agencją katolicką KNA. Tradycyjnie liturgii przewodniczy biskup polowy, który jest także honorowym opiekunem Panteonu.

Inną wyjątkową cechą liturgii Zesłania Ducha Świętego w rzymskim Panteonie jest używanie w modlitwach i śpiewie języka aramejskiego – oryginalnego języka, którym posługiwali się Jezus i Apostołowie. W ceremonii uczestniczy także 12 dzieci z różnych grup etnicznych, które uczestnikom nabożeństwa, jako znak pokoju, wręczają róże.

Jeśli jednak ktoś nie będzie miał okazji znaleźć się tego dnia w Rzymie, może jeszcze wybrać się 5 sierpnia do rzymskiej bazyliki Matki Bożej Większej, która tego dnia „tonie w powodzi białych róż” na pamiątkę „cudu śniegu”, jaki legł u podstaw budowy tej świątyni.

Panteon, położony między Piazza Navona i Via del Corso, należy do ulubionych celów wędrówek turystycznych po Rzymie. Znajdują się w nim grobowce m.in. Rafaela (1483-1520), Taddeo Zuccariego (1529-1566), Annibale Carracciego (1560-1609) oraz królów Wiktora Emanuela II (1820-1878) i Humberta I (1844-1900).

Tysiące płatków róż spada na wiernych również w romańskim kościele św. Michała w Wiedniu, z otworu w dachu zwanego także „dziurą Ducha Świętego”. Ojcowie salwatorianie sprawujący opiekę duszpasterską w tym zabytkowym kościele powrócili przed kilkoma laty do zapomnianej tradycji zielonoświątkowej.

Proboszcz parafii, o. Erhard Rauch wyjaśnił mediom, że salwatorianie nieco zmodyfikowali dawny zwyczaj. W sklepieniach wielu starych kościołów są „dziury Świętego Ducha” - otwory, przez które w uroczystość Zesłania Ducha Świętego wpuszczano do świątyni gołębie - symbol Ducha Świętego. Do takich symboli należy też róża. Stara legenda mówi o kobiecie, która płakała w swoim ogrodzie różanym, słysząc o okrutnej śmierci Jezusa. Wtedy zauważyła, że z jej róż opadły kolce, gdyż Bóg przemienił swoje cierpienie w radość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję