Reklama

Gniezno: 14 kwietnia rozpoczynają się główne obchody 1050. rocznicy Chrztu Polski

2016-04-12 15:43

bgk / Gniezno / KAI

Monika Książek

Z udziałem legata papieskiego kard. Pietro Parolina, biskupów z Polski i zagranicy oraz najwyższych władz państwowych z prezydentem RP Andrzejem Dudą rozpoczną się 14 kwietnia w Gnieźnie centralne obchody 1050. rocznicy Chrztu Polski. O szczegółach poinformowano dziś na konferencji prasowej w Gnieźnie.

Z dziennikarzami spotkali się m.in. Prymas Polski abp Wojciech Polak oraz biskup pomocniczy poznański Damian Bryl. Obecny był także marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak oraz Marek Mutor, dyrektor Narodowego Centrum Kultury.

Jak przyznał metropolita gnieźnieński 14 kwietnia to data uznana powszechnie za dzień chrztu Mieszka I. W kalendarzu liturgicznym 966 roku wypadała wówczas Wielka Sobota. „Można zatem powiedzieć, że w skali ogólnopolskiej, w każdej katedrze i w każdym kościele tegoroczna Wigilia Paschalna była przypomnieniem i jednocześnie przygotowaniem do tego wydarzenia, które obchodzić będziemy w Gnieźnie i Poznaniu” – mówił Prymas Polski.

Przyznał również, że ważnym momentem Wigilii Paschalnej jest odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych. I tak właśnie mają być rozumiane i przeżywane uroczystości 1050. rocznicy Chrztu Polski – zarówno w wymiarze osobistym, jak i wspólnotowym – jako czerpanie z przeszłości ku przyszłości.

Reklama

„Takie przesłanie zostawił nam w Gnieźnie św. Jan Paweł II. Idziemy nie w przeszłość, ale w przyszłość, czerpiąc jednak obficie z tego źródła, które otworzyło się dla nas tutaj, na ziemi gnieźnieńskiej przed 1050 laty. Chcemy, aby ta przyszłość owocowała ku przyszłości. Weźmijcie Ducha Świętego – prosił nas św. Jan Paweł II. Obchody jubileuszowe są po to, abyśmy wzięli Ducha Świętego, abyśmy byli ludźmi jeszcze bardziej otwartymi na dar wiary i łaskę chrztu świętego i abyśmy tym darem żyli” – podkreślił abp Polak.

Prymas Polski przedstawił także pokrótce program gnieźnieńskich obchodów. Rozpoczną się one przed południem w gnieźnieńskim seminarium duchownym obradami Konferencji Episkopatu Polski, podczas których wykład nt. chrztu Mieszka i jego dziejowych następstw wygłosi mediewista prof. Krzysztof Ożóg.

Szczególny charakter i oprawę będzie miało popołudniowe nabożeństwo ekumeniczne na Ostrowie Lednickim, nazywanym także „Świętą Wyspą” lub „Wyspą Władców”. To jedno z najważniejszych miejsc we wczesnych dziejach Polski, z zachowanymi reliktami grodu, kaplicy i baptysterium z czasów Mieszka I. Tam o godzinie 14.45 pod przewodnictwem Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka rozpocznie się ekumeniczna modlitwa z udziałem duchownych Kościołów chrześcijańskich zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej. Jednym z najważniejszych momentów nabożeństwa będzie wspólne wyznanie wiary. Zabrzmi również Bogurodzica i hymn państwowy, podczas którego eskadra wojsk lotniczych „rozpyli” na niebie biało-czerwone barwy.

Modlącym się na Lednickiej Wyspie towarzyszyć będą relikwie św. Wojciecha. Po raz pierwszy zabrzmi Dzwon „Mieszko i Dobrawa”, jedyny taki w Polsce, odlany specjalnie na jubileusz 1050-lecia Chrztu Polski. Jego repliki, na ręce Prymasa Polski, przekazane zostaną dla Kościoła na świecie, Kościoła w Polsce i narodu polskiego.

Centralnym punktem gnieźnieńskich obchodów jubileuszowych będzie Msza św. w katedrze gnieźnieńskiej pod przewodnictwem legata papieskiego kard. Pietro Parolina, z udziałem kardynałów, arcybiskupów i biskupów oraz najwyższych władz państwowych z prezydentem RP Andrzejem Dudą na czele. Uroczysta celebracja rozpocznie się o godzinie 17.15. Katedra gnieźnieńska zostanie otwarta dla wiernych dwie godziny wcześniej. Dla tych, którzy nie zdołają wejść do bazyliki przygotowane zostaną ławki i telebim przed świątynią.

Homilię podczas Mszy św. wygłosi Prymas Polski abp Wojciech Polak. Po błogosławieństwie końcowym słowo do uczestników liturgii skieruje także prezydent RP Andrzej Duda. Ważnym i symbolicznym momentem podczas liturgii będzie także nałożenie krzyży misyjnych 37 osobom świeckim i duchownym udającym się na misje. Misjonarze ci są wyrazem wdzięczności za łaskę chrztu świętego oraz znakiem żywotności polskiego Kościoła.

W czasie Eucharystii używany będzie tzw. Kielich Dąbrówki z ok. 1180-1190 roku, jedno z nielicznych zachowanych dzieł polskiego złotnictwa z okresu od X do XIII wieku. W czasie liturgii Prymas Polski złoży białe róże na płycie upamiętniającej domniemany pochówek Dobrawy – Matki Chrzestnej Polski, tak, jak uczynił to przed półwieczem jego poprzednik Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński. Płyta znajduje się w posadzce prezbiterium, przed konfesją św. Wojciecha.

W kolejne dwa dni 15 i 16 kwietnia jubileuszowe obchody odbędą się w Poznaniu. Ich najważniejsze punkty zaprezentował podczas konferencji prasowej bp Damian Bryl. Podkreślając doniosłość jubileuszu wskazał na znaczenie wspólnego świętowania zarówno w wymiarze państwowo-kościelnym, jak i lokalnym, samorządowym. Przyznał również, że obchody nie ograniczają się jedynie do uroczystości centralnych, ale są realizowane na czterech poziomach: naukowo-historycznym, edukacyjno-wychowawczym, kulturalnym i duszpasterskim.

Omawiając program poznańskich obchodów bp Bryl wskazał na kilka najważniejszych punktów. W piątek 15 kwietnia na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich odbędzie się Zgromadzenie Narodowe z orędziem Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Tego dnia w katedrze poznańskiej sprawowana będzie również Msza św. pod przewodnictwem kard. Pietro Parolina i z homilią abp. Stanisława Gądeckiego. Zaplanowano także procesję z obrazem nawiedzenia Matki Bożej Częstochowskiej, która – podobnie jak w 1966 r. – przejdzie wieczorem z fary do katedry. Wizerunek Jasnogórski przybędzie do Wielopolski, do Gniezna, już 13 kwietnia. Przez całą noc w gnieźnieńskiej farze trwać będzie przy nim modlitewne czuwanie. W czwartek 14 kwietnia zostanie przeniesiony do katedry gnieźnieńskiej na uroczystą Mszę św. i ustawiono jak 50 lat temu w prezbiterium, przed cokołem, na którym spoczywa srebrna trumna z relikwiami św. Wojciecha.

Sobota 16 kwietnia upłynie pod znakiem wspólnego świętowania na poznańskim stadionie INEA. Odbędzie się tam m.in. czuwanie modlitewne, Msza św. oraz widowisko. Całości towarzyszyć będzie hasło „Gdzie chrzest, tam nadzieja”.

Podczas konferencji prasowej zaprezentowano także specjalne, jubileuszowe wydanie Biblii Tysiąclecia w symbolicznym nakładzie 1050 egzemplarzy. Egzemplarz z numerem 1 otrzyma Prezydent Polski, egzemplarz z numerem 966 wręczony zostanie Prymasowi Polski abp. Wojciechowi Polakowi, a abp Stanisław Gądecki otrzyma egzemplarz ostatni z numerem 1050.

Dziennikarze mieli również okazję zapoznać się z symboliką jubileuszowego, kolekcjonerskiego banknotu 20-złotowego, który wyemitował Narodowy Bank Polski. Znajdują się na nim wizerunki Mieszka i Dobrawy według Jana Matejki oraz katedry gnieźnieńskiej i kielicha Dąbrówki, jednego z dwóch o tej nazwie, przechowywanych w gnieźnieńskim Muzeum Archidiecezjalnym. Z okazji jubileuszu wydany został także specjalny medal jubileuszowy z wizerunkiem katedry gnieźnieńskiej i kielichem św. Wojciecha. Poczta Polska wydała ponadto znaczek kolekcjonerski z matejkowską wizją chrztu Polski i katedrą gnieźnieńską.

Jako ciekawostkę warto dodać, że specjalnie z okazji jubileuszowych obchodów na Ostrów Lednicki „Wyspę Władców” będzie się można dostać 14 kwietnia mostem pontonowym, który zbuduje 2. inowrocławski pułk wojsk inżynieryjnych. Most będzie funkcjonować do 17 kwietnia. Według badań archeologicznych most – tyle że drewniany – prowadził na Ostrów Lednicki także w czasach Mieszka I.

Innym symbolicznym nawiązaniem do przeszłości będzie motyw stauroteki, czyli najstarszego relikwiarza z ziem piastowskich w kształcie krzyża greckiego, znalezionego właśnie na Ostrowie Lednickim. Pektorał w tym kształcie, w czasie nabożeństwa ekumenicznego będzie nosił abp Wojciech Polak. Do stauroteki nawiązuje także wzór haftu na białych ornatach uszytych w liczbie 160 specjalnie na Mszę św. w Gnieźnie. W czasie gnieźnieńskich obchodów używany będzie także pastorał, który w 1966 r. kard. Stefan Wyszyński podarował katedrze gnieźnieńskiej.

PROGRAM OBCHODÓW

Jubileusz w Telewizji Trwam i TVP Osoby, które z różnych powodów nie będą mogły uczestniczyć osobiście w wydarzeniach Centralnych Uroczystości Jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski odsyłamy do transmisji Telewizję Trwam. Stacja z Torunia zaplanowała transmisję na swojej antenie następujących wydarzeń:

CZWARTEK

14.04.2016r. godz. 17.00 - Katedra Gnieźnieńska
Msza Święta pod przewodnictwem legata papieskiego kard. Pietro Parolina, z udziałem kardynałów, arcybiskupów i biskupów oraz najwyższych władz państwowych z prezydentem RP Andrzejem Dudą na czele.

PIĄTEK
15.04.2016r. godz. 12.00 - Międzynarodowe Targi Poznańskie - Sala Ziemi Uroczyste obrady Zgromadzenia Narodowego z Orędziem Prezydenta RP

15 kwietnia 2016r. godz. 17.00 Katedra Poznańska
Msza Święta z udziałem legata papieskiego, Prezydenta RP

SOBOTA 16 kwietnia 2016r. godz. 10.00 INEA Stadion
Początek zgromadzenia, zawiązanie wspólnoty, modlitwa, pieśni Uwielbienia

16 kwietnia 2016r. godz. 10.50 INEA Stadion
Oficjalne rozpoczęcie jubileuszowego świętowania „gdzie chrzest, tam nadzieja”

16 kwietnia 2016r. godz. 14.00 INEA Stadion
Msza Święta wieńcząca centralne obchody 1050. Rocznicy Chrztu Polski sprawowana przez legata papieskiego.


Telewizja Polska (TVP) planuje transmisję uroczystych Mszy świętych : w katedrze w Gnieźnie (14 kwietnia g. 17.00 ), w katedrze w Poznaniu (15 kwietnia g. 17.00 ), Zgromadzenia Narodowego (15 kwietnia g. 12.00). Mszy świętej na INEA Stadionie w Poznaniu w dniu 16 kwietnia g. 14.00.

Na rozgrzewkę przed Jubileuszowym Świętowaniem: Czuwanie Maryjne w Farze!

CZUWANIE MARYJNE
Fara poznańska, 14 - 15.04.2016.

14.04
ok. godz. 20.30/21.00: powitanie Obrazu Nawiedzenia Matki Boskiej Częstochowskiej - wnoszą Rycerze Kolumba
godz. 21.00: Apel Jasnogórski - ks. abp. Wacław Depo - Akcja Katolicka
godz. 21.30 Equipes Notce-Dame
godz. 22.00 Wspólnota Życia Duchowego od Jezuitów
godz. 22.30 - 24.00: czuwanie prowadzone przez Pomocników Matki Kościoła i Domowy Kościół;
godz. 0.00: EUCHARYSTIA - ks. Abp. Marek Jędraszewski - chór katedralny, asysta Pomocnicy Matki Kościoła Czuwanie Kościół Domowy
godz. 5.00: Laudesy - Neokatechumenat ks. Bp. Zbigniew Kiernikowski
godz. 6.00 EUCHARYSTIA ks. Bp. Zbigniew Kiernikowski
godz. 7.00: Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP;
godz. 8.00: EUCHARYSTIA; ks. bp. Henryk Tomasik
godz. 9.00 - 9.30 Apostolat Maryjny
godz. 9.30 - 12.20: czuwanie prowadzone przez Wspólnotę Żywego Różańca;
godz. 12.30: EUCHARYSTIA ks. Bp. Stanisław Napierała z udziałem ludzi chorych i w jesieni życia - chór parafii farnej
godz. 14.00: Nowenna do Matki Boskiej Nieustającej Pomocy
godz. 15.00: Godzina Miłosierdzia i Koronka do Miłosierdzia Bożego;
godz. 15.15: pożegnanie Obrazu i procesja do Katedry, wynoszą Rycerze Kolumba

Tagi:
Chrzest Polski

Reklama

Dobrawa – Matka Chrzestna Polaków

2019-04-14 12:00

Bernadeta Kruszyk / Gniezno (KAI)

„Dobrawa była córką księcia Bolesława Srogiego, a jednocześnie prawnuczką św. Ludmiły, bratanicą św. Wacława, siostrą Bolesława Pobożnego, późniejszego władcy Czech. Taka genealogia niewątpliwe zaważyła na osobowości księżniczki, a przez to przygotowała ją do roli Matki Chrzestnej Polaków” – mówi historyk Kościoła ks. dr Łukasz Krucki z Gniezna.

pl.wikipedia.org
Dobrawa

Ks. dr Łukasz Krucki: – Dąbrówka, a może jednak lepiej Dobrawa, była kobietą, o której, jak na czasy średniowiecza, zachowało się stosunkowo dużo wiadomości. Chociaż nie potrafimy podać dokładnej daty jej urodzenia, to jednak wiemy, że pochodziła z czeskiego rodu książęcego Przemyślidów, władającego Czechami od końca IX w. Była córką księcia Bolesława Srogiego, a jednocześnie prawnuczką św. Ludmiły, bratanicą św. Wacława, siostrą Bolesława Pobożnego, późniejszego władcy Czech, Strachkwasa-Christiana, zakonnika w klasztorze św. Emmerama w Ratyzbonie, następnie biskupa elekta praskiego mającego objąć stolicę biskupią po św. Wojciechu oraz Mlady-Marii, początkowo mniszki w Rzymie, później opatki klasztoru Benedyktynek przy kościele św. Jerzego na praskich Hradczanach. Taka genealogia niewątpliwe zaważyła na osobowości księżniczki, a przez to przygotowała ją do roli „Matki Chrzestnej Polaków”. Zaowocowała również koneksjami, które wraz z książęcym małżonkiem potrafiła umiejętnie spożytkować w celach chrystianizacyjnych państwa Polan. To dowodzi konsekwencji działania księżniczki, której polska tradycja przydała wiele imion: Dobrawa, Dubrowka, Dobrawka, Dąbrówka…

KAI: Skąd ta różnorodność imion?

– Najprościej można stwierdzić, że jest to wynik odmiennych zapisów kronikarskich. W różnych okresach dziejopisowie w rozmaity sposób zapisywali jej imię. Praktyka ta niosła jednak ze sobą niejednoznaczne odniesienia etymologiczne. O ile imię Dąbrówki należałoby wywodzić od dąbrowy, czyli boru dębowego, o tyle miano Dobrawki czy też Dobrawy od określenia „dobra”, a więc „życzliwa”. Za tą ostatnią wersją przemawiają zresztą fragmenty kroniki Thietmara, który właśnie w ten sposób tłumaczy znaczenie słowiańskiego imienia pierwszej chrześcijańskiej żony Mieszka I.

- Małżeństwo z Mieszkiem podyktowane było względami politycznymi. Chodziło o wprowadzenie młodego państwa polskiego na szersze europejskie wody, ale także o zyskanie możnego sojusznika…

– Niewątpliwie był to czynnik istotny. Poprzez zawarcie małżeństwa z Dobrawą Mieszko zyskiwał pomoc militarną Czechów potrzebną w czasie walk z niemieckim margrabią Wichmanem oraz jego sojusznikami, Wieletami. Polański książę zapewnił również bezpieczeństwo swojemu księstwu od południa. Pamiętać jednak należy, że oprócz czynników politycznych i militarnych Mieszko zyskiwał coś jeszcze. Wsparcie w dziele chrystianizacyjnym. To z Czech przyszli do Polski pierwsi misjonarze. Pamiątką tego do dziś pozostaje chociażby słownictwo kościelne w znacznej mierze zaczerpnięte od naszych południowych sąsiadów np. kościół czy ksiądz. Zatem te owoce kontaktów z Czechami okazały się o wiele trwalsze niż chwilowy sojusz militarny.

– Czy wiadomo, jak wyglądało przybycie Dobrawy do nowej ojczyzny?

– Najstarszy zapis rocznikarski odnoszący się do naszych dziejów, a zawarty w „Roczniku kapitulnym krakowskim” (tzw. dawnym) stwierdza, że w 965 r.: „Dubrouka ad Mesconem venit”, czyli „Dobrawa przybywa do Mieszka”. Niestety, tylko tyle. Niemniej fakt przybycia czeskiej księżniczki do kraju Polan u potomnych wzbudzał wiele emocji i zaciekawienia. Nic zatem dziwnego, że Jan Długosz, piszący w drugiej połowie XV w., w swoich „Rocznikach czyli kronikach sławnego Królestwa Polskiego” pokusił się, aby starannie ten moment przedstawić. Wykorzystując fantazję, jak i niekwestionowany talent literacki, skreślił we wspomnianym dziele następujące słowa: „Dziewicę Dąbrówkę odprowadziło wraz ze swatami księcia Mieczysława wielu możnych i rycerzy czeskich wielkim kosztem i wielką okazałością; wiozła ze sobą posag i wyprawę rzadkie i niepospolite, aby były równe i godne zarówno teścia, jak i zięcia; wyszli naprzeciw niej książę Mieszko ze swoimi baronami i dostojnikami polskimi, jako też wszystkie stany i wjazd jej przyjęto wspaniale i z dostojną czcią; dla uczczenia jej przybyły do Gniezna z rozkazu księcia najdostojniejsze matrony i dziewice polskie, przystrojone w klejnoty, złoto, srebro i inne ozdoby […]” (Księga II, do 1038, Warszawa 1962, s. 242). Taki tryumfalny wjazd Dobrawy chyba na długo pozostał w świadomości Polaków.

– Jakie Gniezno zobaczyła? Może spróbujmy to sobie wyobrazić?

– W czasie gdy Dobrawa przybyła do Mieszka państwo Polan przechodziło transformację organizacyjną. Kośćcem polańskiej państwowości stawały się grody wznoszone w Wielkopolsce: Gniezno, Poznań, Ostrów Lednicki, Grzybowo i Giecz. Wśród wspomnianych szczególna rola przypadła Gnieznu, najlepiej ufortyfikowanemu, pełniącemu do połowy lat 60. X w. rolę głównego sanktuarium pogańskich Polan. Sytuacja zmieniała się po 966 r., gdy Mieszko przyjął chrzest. Wówczas pogański gród należało „schrystianizować”. W tym celu podjęto zakrojone na szeroką skalę prace budowlane, które szybko przekształciły pierwotny gród wzniesiony ok. 940 r. w potężny ośrodek obejmujący dodatkowy człon z częścią „sakralną”, a więc zabudowaniami kościelnymi, w tym pierwotną rotundą, na fundamencie której później wznoszono kolejne kościoły katedralne archidiecezji gnieźnieńskiej. Sam gród gnieźnieński ulokowany na Wzgórzu Lecha, otoczony jeziorami i bagnami, stanowił miejsce bezpieczne, które z czasem jeszcze bardziej rozbudowywano oraz dodatkowo fortyfikowano wysokimi wałami sięgającymi nawet 12 metrów, co w tym czasie czyniło z Gniezna gród nie do zdobycia.

– Po ślubie słuch o Dobrawie jakby zanika. Wiemy, że urodziła dwójkę dzieci. Co jeszcze wiadomo?

- – Małżeństwo Mieszka i Dobrawy trwało 12 lat. Zawarte w 965 r. przetrwało do śmierci Dobrawy, czyli do 977 r. W tym czasie na świat przyszła dwójka dzieci książęcej pary – Bolesław zwany Chrobrym, który objął po ojcu tron i w 1025 r., tuż przed śmiercią, został koronowany na pierwszego króla Polski oraz Świętosława-Sygryda, także nosząca koronę i to aż dwóch państw skandynawskich, Szwecji i Danii. Co zaś się tyczy samego związku Mieszka i Dobrawy to rzeczywiście niewiele wiadomo. Niemniej trwanie tego stadła małżeńskiego przypadło na czas bogaty w wydarzenia polityczne i kościelne: powstanie biskupstwa w Poznaniu, walki z Wichmanem, później z Hodonem, zakończone przyłączeniem Pomorza Zachodniego do Polski, działania Mieszka podejmowane na rzecz wzmocnienia opozycji antycesarskiej w Rzeszy, czy też układy sojusznicze zawierane ze Szwedami i Duńczykami. Można przypuszczać, że we wspomnianych przedsięwzięciach Dobrawa nie tylko stała przy mężu, ale również go wspierała.

– W prezbiterium katedry gnieźnieńskiej znajduje się płyta upamiętniająca Matkę Chrzestną Polski. Ignacy Kraszewski twierdził, że właśnie na Wzgórzu Lecha została pochowana. Faktycznie jednak nie znamy ani daty śmierci Dąbrówki, ani miejsca jej pochówku.

– Wspomniana przez Panią płyta jest wyrazem tradycji, o której jeszcze wcześniej aniżeli Kraszewski wspominał Edward Raczyński w dziele „Wspomnienie Wielkopolski”. Dziś trudno określić czy jest to miejsce pochówku księżnej zmarłej w 977 r., czy też nie. Wśród historyków toczą się dyskusje na ten temat. Obok Gniezna wysuwany jest też Poznań, w którym później złożono doczesne szczątki jej męża i syna. W Gnieźnie niewątpliwie pozostała żywa pamięć o „Matce Chrzestnej Polaków”, która nie zmarnowała żadnej możliwości, by pozyskać młode państwo polskie dla Chrystusa i Jego Ewangelii.

– Dziękuję za rozmowę

CZYTAJ DALEJ

Reklama

We Włoszech zmarła Paola Bonzi

2019-08-21 16:00

Włodzimierz Rędzioch

Jej nazwisko prawie nikomu nic nie mówi, nawet we Włoszech, gdzie się urodziła, działała i zmarła nagle w wieku 76 lat, 9 sierpnia w Brindisi, gdzie spędzała wakacje. A Paola Bonzi była jedną z najwspanialszych postaci ruchu obrońców życia.

YouTube

Od kiedy założyła jesienią 1984 r. pierwszy Ośrodek Pomocy Życiu (Centro di Aiuto alla Vita – CAV)) w mediolańskiej klinice Mangiagalli, wraz z wieloma wolontariuszami uratowała od aborcji 22 702 dzieci. Aborcja została zalegalizowana we Włoszech w 1978 r., kilka miesięcy przed wyborem na papieża kard. Karola Wojtyły, co doprowadziło do wielkiego rozłamu w społeczeństwie i licznych kontrowersji. W maju 1981 r. prawo, które przeszło do historii jako „Legge 194” zostało poddane pod głosowanie w referendum, które obrońcy życie przegrali. Jednak „Prawo 194” dawało pewne możliwości obrony życia. Przede wszystkim podkreślało, że dobrowolne przerwanie ciąży „nie jest środkiem kontroli urodzeń”. Państwo, regiony i władze lokalne, w ramach swoich funkcji i kompetencji powinny „promować i rozwijać usługi socjalne i zdrowotne, a także inne niezbędne inicjatywy mające na celu zapobiegania aborcji jako środka kontroli urodzeń”. Prawo to nakładało na doradców rodzinnych „zadanie aktywnego wspierania kobiety znajdującej się w trudnej sytuacji z powodu ciąży, aby ograniczyć przyczyny, które mogą skłonić kobietę do podjęcia decyzji o aborcji”.

Biura doradztwa rodzinnego miały możliwości korzystania ze współpracy z „dobrowolnymi stowarzyszeniami, które mogą również pomóc w trudnym macierzyństwie po porodzie”. I to otwierało drogę do współpracy z ruchami broniącymi życia i zorganizowanymi w Ośrodkach Pomocy Życiu. Tak jak inny, wybitny działacz ruchu „pro-life”, Carlo Casini, pracował na polu kultury i polityki, tak Bonzi poświęciła się codziennej pracy z kobietami. A były to osoby przeżywające dramatyczne chwile swojego życia – kobiety, które zaszły w ciążę w wyniku gwałtu lub przypadkowego raportu seksualnego, kobiety samotne, bez stałego partnera, kobiety w trudnej sytuacji ekonomicznej, ale przede wszystkim kobiety zagubione i przestraszone. I to takim kobietom Paola Bonzi pomagała przez 35 lat. W młodości straciła wzrok, co sprawiło, że potrzebowała w kontaktach z innymi bliskości i osobistego ciepła. Ale to samo potrafiła dać innym. Dlatego kobiety, które w większości były pod presją społeczną i kulturalną namawiającą je do aborcji, otwierały się przed nią, zwierzały, wyrażały wątpliwości prosząc o pomoc. Potrafiła być delikatna, dyskretna i wyrozumiała, nigdy nikogo nie krytykowała ani nie potępiała. Zawsze powtarzała, że dzieci rodzą się dzięki ich matkom, ponieważ to w sercu kobiety kryje się „tak” dla życia. Dlatego aby urodziło się dziecko, najpierw musi „urodzić się” matka, a Paola potrafiła wzbudzać w kobietach pragnienie macieżyństwa. Nie wystarczą prawa ograniczające czy zakazujące aborcję. Możnaby powiedzieć, że Bonzi była prawdziwą feministką – broniła kobiet pomagając im zrobić najpięknięjszą rzecz w życiu – wydać na świat dziecko. Często powtarzała, że „nigdy nie poznała kobiety, która żałowała tego, że urodziła dziecko” a jednocześnie „spotkała wiele kobiet, które przez całe życie cierpiały i płakały, ponieważ dokonały aborcji”.

Oczywiście aby pomagać trzeba było najpierw zdobyć środki na pomoc kobietom. Bonzi potrafiła przekonać przedsiębiorców i znaleźć benefaktorów, którzy gotowi byli dawać oferty Ośrodkom Pomocy Życiu, bo mieli pewność, że ich pieniądze służą ratowaniu życia. Aby zbierać fundusze Paola organizowała między innymi specjalne wieczory galowe – w tym roku też przygotowała taki wieczór, który miał być też okazją do świętowania 35° rocznicy założenia pierwszego Ośrodka CAV. Nie dożyła tej chwili ale pozostał po niej ten wielki spadek jakim jest 22702 dzieci (dzisiaj niektórzy mają już ponad 30 lat) i tyleż kobiet, które zostały matkami dzięki jej pomocy i wsparciu. Była świadkiem godności i świętości ludzkiego życia, ponieważ uważała, że obrona życia jest fundamentem każdego cywilizowanego społeczeństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przyjaciel w codziennym życiu

2019-08-25 18:46

Marian Banasik

Dziękujemy „Niedzieli”, jej redaktorom, że są dzisiaj z nami. Niech „Niedziela” będzie w rodzinach naszej parafii – powiedział ks. Wojciech Radoliński, wikariusz parafii św. Jana Kantego w Częstochowie. 25 sierpnia redaktorzy „Niedzieli” gościli w tej parafii w ramach Niedzieli z „Niedzielą”.

Bożena Sztajner/Niedziela
Zobacz zdjęcia: Niedziela z

Na Mszach świętych homilię wygłosił ks. red. Mariusz Frukacz. Nawiązując do tekstu Ewangelii podkreślił, że „człowiek w swoim życiu stawia wiele pytań: Co przyniesie kolejny dzień? Kim będzie moje dziecko w przyszłości? Dlaczego cierpienie?” – Jednak pytanie o zbawienie jest zasadnicze dla człowieka wierzącego. Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi o „ciasnych drzwiach”. A zatem droga do zbawienia oznacza trud, wysiłek duchowy i tajemnicę krzyża w naszym życiu – mówił ks. Frukacz i przypomniał, że „w utworze Cyprian Kamila Norwida pt. „Krzyż i dziecko” jest niezwykły dialog: „Gdzie się podział krzyż? - Stał się nam bramą”.

– Właśnie krzyż jest dla nas bramą do zbawienia. Czy jesteś gotowy, by zmierzać do zbawienia przez ciasne drzwi, wąską bramę, stromą ścieżkę – przez krzyż? – pytał ks. Frukacz i dodał: „Taka droga wymaga pokory”.

Redaktor „Niedzieli” przywołał również przykład z życia Jana Pawła I - Kiedy nowo wyświęcony bp Albino Luciani, późniejszy papież Jan Paweł I przybył na audiencję do Jana XXIII, wówczas Papież Dobroci zaproponował młodemu biskupowi, aby wspólnie odczytać fragment z „O naśladowania Chrystusa” Tomasza a Kempis, z rozdziału 23, księgi III, o czterech źródłach prawdziwego pokoju: „Staraj się, synu, spełniać raczej cudzą wolę niż własną. Zawsze wybieraj mniej niż więcej. Szukaj zawsze niższego miejsca i poniżaj się przed innymi. Pragnij zawsze i módl się, aby działa się w tobie jedynie wola Boga” – pisał Tomasz a Kempis.

– Te wskazania to naprawdę ciasne drzwi i wąska brama wiodące nas do zbawienia – kontynuował ks. Frukacz.

– „Niedziela” uczy nas, że warto wybrać krzyż, trudną drogę do zbawienia. Nasz tygodnik chce nam towarzyszyć na drogach wiary, wskazywać na te wartości, które prowadzą nas do Boga. W swoich publikacjach „Niedziela” wybiera trudniejszą drogę i pisze pod prąd różnych opinii – zaznaczył ks. Frukacz.

Wierni mogli porozmawiać z redaktorami „Niedzieli” i zapoznać się z ofertą wydawniczą tygodnika – „Niedziela” jest w naszym domu od zawsze i towarzyszy nam w codziennym naszym życiu. Nie wyobrażamy sobie tego, żeby mogłoby jej nie być. W rodzinie czytamy „Niedzielę” wspólnie, także z naszymi dziećmi – powiedziała „Niedzieli” p. Monika.

– W „Niedzieli” szukamy czegoś, co pomoże nam przetrwać w trudnych chwilach. W życiu każdego człowieka ważne jest znaleźć właściwy kierunek, a w tym pomaga nam nasz tygodnik – kontynuowała p. Monika.

Natomiast Klara i jej siostra Łucja są stałymi czytelnikami „Mojego Pisma Tęcza” – Bardzo lubimy „Moje Pismo Tęcza”. Rozwiązujemy chętnie zagadki i poznajemy z niej różne ciekawostki – powiedziała nam Klara.

Dla p. Elżbiety „Niedziela” jest wyjątkowym czasopismem, które czyta od deski do deski. – Wykorzystuję też treści z „Niedzieli” na spotkaniach Akcji Katolickiej. Myślę też, że „Niedziela” jest coraz lepsza – powiedziała p. Elżbieta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem