Reklama

Królowi wieków cześć i chwała!

Ks. Tomasz Czechowski
Edycja kielecka 47/2003

W tę ostatnią niedzielę roku kościelnego liturgia kieruje nasz wzrok ku zwycięskiemu Chrystusowi, który przez krzyż i mękę swoją pokonał szatana, wszelkie zło i śmierć. Jest On królem, który chociaż nigdy nie miał własnego państwa, to jednak przez 2000 lat łączy ludzi wszystkich czasów i narodów.
Dzisiejsze czytania biblijne przedstawiają nam Chrystusa - Syna Człowieczego, jako Pana i Króla pełnego chwały, który przychodzi, aby zakrólować nad światem. On jest Alfą i Omegą, tym Który jest, Który był i Który przychodzi.
Kiedy bliżej przyjrzymy się naszemu Królowi i porównamy Go z królami i hierarchami tego świata, dojdziemy do wniosku, że znacznie się od nich różni.
Nasz Król rodzi się w ubogiej stajni, a nie na dworze królewskim. O Jego narodzeniu dowiadują się najpierw ubodzy pasterze, a nie wielcy tego świata. Jako Król wjeżdża do Jerozolimy na zwykłym osiołku, a nie w pięknym orszaku. Jezus jest Królem cichym i pokornym, Królem odrzuconym i wyśmianym, Królem osądzonym i skazanym na śmierć. Jakże dziwny to Król w cierniowej koronie, szkarłatnym płaszczu i z trzciną w ręku…
Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam rozmowę Jezusa z Piłatem. Piłat sądzi Jezusa i pyta Go czy rzeczywiście jest Królem, jak donieśli mu Żydzi. Jezus odpowiada: „Tak, Jestem Królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie” (J 18,37). To bardzo ważne słowa dla nas wszystkich!
Kto przyjmie i pokocha tego Króla, nauczy się w Jego królestwie służyć, a nie panować, nauczy się żyć w prawdzie - bo Jego królestwo nie jest z tego świata. Dziś, niestety, wielu jest takich wśród nas, którzy zapomnieli o tym, że władza, którą posiadają jest właśnie po to, aby służyć innym z miłością.
Nasz Król to Król wyśmiany i wyszydzony na krzyżu. Szydzili z Niego członkowie wysokiej rady: „Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym” (Łk 23,35). Drwili z Niego żołnierze: „Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie” (Łk 23,37). Szyderczy był także napis umieszczony nad Jego głową: „To jest Król Żydowski” (Łk 23,38). Jezusowi urągał jeden ze złoczyńców, który z Nim był ukrzyżowany: „Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas” (Łk 23,39). Wreszcie śmierć Jezusa na krzyżu - szczególny rodzaj wyszydzenia.
Jezus aż po krzyż służył Ojcu i braciom. Nam też pozostawił swoje słowa: „Kto chce pójść za Mną, niech weźmie swój krzyż i niech mnie naśladuje” (Łk 9, 23).
Służba ziemskiemu królowi to pełnienie jego woli, a w przypadku Jezusa tą wolą jest właśnie zachęta, byśmy Go każdego dnia naśladowali, nawet gdy przyjdzie nam za to zapłacić najwyższą cenę. Służyć Bogu przez codzienną modlitwę, udział w niedzielnej Eucharystii i sakramentach - tego nie może zabraknąć w życiu każdego z nas.
I służyć braciom - przez życie w prawdzie, szczerości, życzliwości, a nade wszystko przez pomoc bliźniemu, szczególnie najbardziej potrzebującemu.
Wszystko co czynimy, mamy czynić z miłości do Boga i bliźniego.
Chrystus to Król, który przez cierpienie i krzyż nas zbawił. Przez nasze cierpienia i my możemy zbawiać siebie i innych, ofiarując za nich nasze choroby, słabości, bóle.
Dziś żyjemy w świecie, w którym taki Król jak Jezus jest dla wielu niewygodny. W imię wygody często współczesny świat chce odrzucić tego Króla pozbawienia Go władzy nad naszym życiem i sercem. Konsekwencje takiej postawy są widoczne na każdym kroku. Powoli królem staje się pieniądz, telewizja, komputer i inne rozrywki. Pozostaje jednak pytanie: czy naprawdę warto?
Chrystus jest Tym, który przynosi prawdę i wzywa nas byśmy i my żyli nią na co dzień. Proponuje nam drogę prawdy - drogę, która nie jest łatwa, popularna, czy atrakcyjna. Często może to być dla nas droga Krzyża, droga trudna i wymagająca. Jest to jednak jedyna droga do spotkania się z Bogiem w wieczności.
Jeśli dołączymy się do królewskiego orszaku Chrystusa Króla, On jeden zaprowadzi nas do szczęścia wiecznego, do zbawienia i poznania Prawdy. Tylko ten wyszydzony Król jest nadzieją dla świata, a w szczególności dla nas wierzących.
Którą drogą w życiu pójdziemy? To zależy tylko i wyłącznie ode mnie i od ciebie.
Tak więc - Królowi wieków, Nieśmiertelnemu, Niewidzialnemu, Bogu samemu, niech będzie za wszystko cześć i chwała na wieki wieków. Amen.

Oświadczenie Franciszkanów po artykule "Gazety Wyborczej"

2019-05-22 07:11

mip / Kraków (KAI)

Przemysław Kowalczyk był uczniem szkoły od września 1989 r. do 24 stycznia 1990 r. - czytamy w nowym oświadczeniu Biura Prasowego Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (Franciszkanów) związanym z publikacją w "Gazecie Wyborczej". Wcześniej wydane oświadczenie zostało poszerzone o nową wiedzę.

BP KEP
Kard. Henryk Gulbinowicz

Publikujemy treść sprostowania:

W związku z artykułem Gazety Wyborczej zatytułowanym „Były uczeń seminarium duchownego oskarżył kardynała Gulbinowicza o molestowanie” wyższy przełożony o. Józefa, byłego rektora Niższego Seminarium Duchownego w Legnicy, natychmiast po otrzymaniu informacji o publikacji w internecie osobiście skontaktował się z o. Józefem. O godz. 12.31 do mediów zostało przesłane następujące oświadczenie:

„Oświadczamy, że z rozmowy wynikają jasno dwie rzeczy:

Po pierwsze, imię i nazwisko Przemysław Kowalczyk nie figuruje w żadnych archiwalnych dokumentach szkoły. Kilku upoważnionych pracowników szkoły kilka razy sprawdzało dzienniki i inne dokumenty i nie odnaleźli takiego nazwiska.

Po drugie, o. Józef nigdy nikogo po nic nie wysyłał do kard. H. Gulbinowicza. Ani uczniów, ani dorosłych”.

Jednak o godz. 16.55 o. Józef zadzwonił do Sekretariatu Prowincji z wiadomością, że odnalazł informację, że Przemysław Kowalczyk był uczniem szkoły od września 1989 r. do 24 stycznia 1990 r. Jednocześnie podtrzymuje wypowiedź, że żaden z jego uczniów nigdy nie był przez niego posyłany do Księdza Kardynała.

Biuro Prasowe Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (Franciszkanów)

***

"Gazeta Wyborcza" opublikowała artykuł, w którym Karol Chum, wrocławski informatyk i autor wierszy, oskarża o molestowanie kardynała Henryka Gulbinowicza, ówczesnego metropolitę wrocławskiego. Miało to mieć miejsce w styczniu 1989 r., gdy Przemysław Kowalczyk (Karol Chum to jego literacki pseudonim) miał 15 lat i był klerykiem Niższego Seminarium Duchownego franciszkanów w Legnicy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Księża diecezji włocławskiej wyrazili sprzeciw wobec profanacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej

2019-05-24 12:21

ks. an / Osięciny (KAI)

„Kapłani diecezji włocławskiej ze swoimi biskupami, (…) dotknięci w swoich uczuciach religijnych profanacją czcigodnego wizerunku Matki Bożej z klasztoru jasnogórskiego, do 1925 roku znajdującego się na ówczesnym terenie naszej diecezji, wyrażamy swoje potępienie tego bluźnierczego czynu” – głosi protest, jaki 24 maja br. jednogłośnie przyjęli biskupi i księża podczas tradycyjnej pielgrzymki kapłanów diecezji włocławskiej w ramach obchodów diecezjalnego dnia modlitw o uświęcenie kapłanów.

Duchowni zobowiązali się do osobistej modlitwy wynagradzającej i o nawrócenie sprawców tej profanacji oczekując jednocześnie od właściwych organów Rzeczypospolitej przewidzianych prawem działań wobec osób odpowiedzialnych za sprofanowanie czcigodnego wizerunku maryjnego.

Tegoroczne spotkanie odbywa się w Sanktuarium Błogosławionych Kapłanów Wincentego Matuszewskiego i Józefa Kurzawy, Męczenników Eucharystii i Jedności Kapłańskiej w Osięcinach, z okazji 20. rocznicy beatyfikacji 108. Męczenników z czasów II wojny światowej.

Publikujemy tekst protestu:

Protest kapłanów Diecezji Włocławskiej po profanacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej

Kapłani diecezji włocławskiej ze swoimi biskupami, zgromadzeni na pielgrzymce w Osięcinach, w związku z rocznicą męczeństwa i dwudziestą rocznicą beatyfikacji miejscowych duszpasterzy – błogosławionych ks. Wincentego Matuszewskiego i ks. Józefa Kurzawy – dotknięci w swoich uczuciach religijnych profanacją czcigodnego wizerunku Matki Bożej z klasztoru jasnogórskiego, do 1925 roku znajdującego się na ówczesnym terenie naszej diecezji, wyrażamy swoje potępienie tego bluźnierczego czynu. Żadne naruszenie integralności czcigodnego wizerunku nie może być tolerowane. Tym bardziej to, którego dokonano w Płocku, a następnie w Warszawie, zastępując nimb świętości symbolem grzechu.

Nie sposób nie pamiętać, że nawet okupant wojenny, mimo masowego niszczenia świątyń i przedmiotów czci sakralnej, nie tknął jasnogórskiego wizerunku. Wyrażamy swój ból spowodowany czynem bluźnierczym i kryminalnym, naruszającym art. 196 Kodeksu Karnego. Ból tym większy, że sam czyn naruszenia integralności wizerunku jasnogórskiego został – przez znaną z imienia i nazwiska sprawczynię – „przedłużony” rozlepianiem i używaniem sprofanowanego wizerunku w miejscach i na obiektach uwłaczających powadze nie tylko obrazu sakralnego. Również bolesne są dla nas wypowiedzi osób publicznych, w tym środowisk uważających się za katolickie, nie dostrzegające w tych haniebnych czynach niczego złego.

Zobowiązując się do osobistej modlitwy wynagradzającej i o nawrócenie sprawców tej profanacji oraz prosząc o takową wiernych diecezji, oczekujemy jednocześnie od właściwych organów Rzeczypospolitej stosownych, przewidzianych prawem, działań wobec osób odpowiedzialnych za sprofanowanie czcigodnego wizerunku maryjnego, a w przyszłości – niedopuszczania do realizowania zamiarów profanacji przedmiotów czci sakralnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem