Reklama

Wyjazd studyjny śladami o. Stanisława Papczyńskiego

2016-04-27 11:09

MIC, tk / Warszawa / KAI

Wikipedia
Bł. Stanisław Papczyński

Katolicka Agencja Informacyjna i Zgromadzenie Księży Marianów zapraszają na wyjazd studyjny do miejsc związanych z życiem i dziełami bł. o. Stanisława Papczyńskiego, założyciela tego zgromadzenia. 5 czerwca w Rzymie odbędzie się kanonizacja o. Papczyńskiego.

Program wyjazdu studyjnego:

9 maja 2016

godz. 6.45 - wyjazd ze Skweru Kardynała Wyszyńskiego 6

Reklama

Przejazd odbędzie się klimatyzowanym autokarem, w którym dostępna będzie sieć bezprzewodowa WI-FI. Ponadto podczas wyjazdu przewidziany jest poczęstunek w Puszczy Mariańskiej oraz posiłek (obiad) w Górze Kalwarii na Mariankach. Podczas wyjazdu do Państwa dyspozycji będzie ks. Adam Stankiewicz MIC rzecznik prasowy Polskiej Prowincji Zgromadzenia Księży Marianów.

I etap. Warszawa - Puszcza Mariańska (czas przejazdu ok. 1 godz.)

PUSZCZA MARIAŃSKA K. SKIERNIEWIC: Dom pw. św. Michała Archanioła w Puszczy Mariańskiej, zwanej dawniej Korabiewską, jest kolebką i najstarszym mariańskim klasztorem. Włąaśnie tam w 1673 r. bł. Ojciec Stanisław od Jezusa i Maryi Papczyński powołał do życia pierwszy polski zakon męski – Marianów Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Oprócz najstarszego domu zakonnego znajduje się obraz Matki Bożej, przed którym o. Stanisław złożył Oblatio.

Czas pobytu w Puszczy mariańskiej ok. 1 godz.: zwiedzanie, poczęstunek.

II etap. Puszcza Mariańska – Mariańskie Porzecze (Goźlin) ( czas przejazdu ok. 1, 5 godz.)

MARIAŃSKIE PORZECZE (GOŹLIN): Dom pw. Najświętszej Maryi Panny Bolesnej jako trzeci w kolejności klasztor Zgromadzenia, ufundowany został na terenie parafii Wilga przez Jana Lasockiego, cześnika łukowskiego, w 1699 r. w miejscu tym znajduje się drewniany kościół w kształcie bazylikowym z piękną iluzjonistyczną polichromią, której projektantem był o. Jan Niezabitowski, mariański malarz (zm. 1804) oraz murowany skromny klasztor. W świątyni znajduje się także obraz Matki Bożej, który o. Stanisław Papczyński otrzymał z domu rodzinnego w Podegrodziu k. Starego Sącza. Ponadto na pięknie wymalowanym suficie kościoła znajduje się namalowana Koronka 10 cnót NMP, pierwsza Reguła Zgromadzenia Księży Marianów. Czas pobytu w Mariańskim Porzeczu ok. 1 godz.: zwiedzanie

III etap. Mariańskie Porzecze – Góra Kalwaria Marianki (czas przejazdu ok. 30 minut)

GÓRA KALWARIA MARIANKI: Obecność marianów w Górze Kalwarii sięga 1677 r., gdy ówczesny biskup poznański i właściciel Nowej Jerozolimy (tak nazywało się wówczas miasteczko) Stefan Wierzbowski przekazał o. Stanisławowi Papczyńskiemu kościół Wieczerzy Pańskiej. Przy kościółku postawiono klasztor, w którym mieszkali marianie do kasaty zakonu w 1864 r. W Wieczerniku spoczywają doczesne szczątki Błogosławionego Założyciela Marianów. W roku 2015 na Mariankach otwarto Muzeum Bł. O. Stanisława Papczyńskiego. Czas pobytu: ok 2 godz. Pobyt w sanktuarium bł. o. Stanisława Papczyńskiego, projekcja filmu, zwiedzanie Muzeum, posiłek (obiad)

IV etap. Góra Kalwaria- Warszawa (czas przejazdu ok 40 minut)

ZGŁOSZENIA do dnia 29 kwietnia 2016 sekretariat@ekai.pl tel: 22 635 77 18 koszt wyjazdu: 50 zł/os.

***

O. Stanisław od Jezusa i Maryi Papczyński był jedną z najwybitniejszych postaci XVII-wiecznej Polski: myślicielem, propagatorem sprawiedliwości społecznej, znaczącym teologiem, autorem popularnych książek, twórcą mariańskiej szkoły duchowości, głęboko osadzonej w kulturze polskiej.

Miał znaczący wkład w formowanie duchowości m. in. Jana III Sobieskiego, nuncjusza apostolskiego Antonio Pignatellego, późniejszego Innocentego XII. Na podręcznikach retoryki bł. o Papczyńskiego w szkołach pijarskich uczyły się pokolenia Polaków, m. in. ks. Stanisław Konarski - twórca idei powstania Komisji Edukacji Narodowej. Już Sejm koronacyjny Stanisława Augusta zwrócił się do Papieża w 1764 roku z prośbą o jego beatyfikację.

Urodził się w 1631 r. w Podegrodziu na Sądecczyźnie w rodzinie zamożnych włościan. W młodości wstąpił do zakonu pijarów, gdzie przyjął imię Stanisław od Jezusa i Maryi. Pomimo dużych sukcesów jego życie w zakonie stało się napięte z powodu jego sprzeciwu wobec tendencji łagodzenia reguły przez część zakonników. Coraz intensywniej myślał o założeniu nowego zakonu, który by odpowiadał potrzebom polskiego społeczeństwa. Na własną prośbę został więc zwolniony w 1670 r. ze ślubów i niedługo potem przystąpił do nowego dzieła.

W roku 1671 przywdział biały habit na cześć Niepokalanego Poczęcia Maryi i opracował "Regułę życia" dla przyszłego zakonu. W tym czasie napisał też dzieło ascetyczne "Templum Dei Mysticum" dla ludzi świeckich. Był to wynik jego nowatorskiego, jak na ówczesne czasy, przekonania, że nie tylko kapłani i osoby zakonne są wezwani do świętości. Jest to jedno z najwybitniejszych dzieł w literaturze ascetycznej XVII w.

W 1673 r. założył własne zgromadzenie – Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, któremu zlecił szerzenie kultu Niepokalanego Poczęcia, pracę w parafiach i modlitwę za zmarłych. Miewał wizje czyśćca, w których zmarli prosili go o modlitwę. Sam uczestniczył też jako kapelan w wyprawie przeciw Turkom na Ukrainie i widział, jak żołnierze giną bez przygotowania, a było to stulecie bardzo licznych wojen, toczonych przez Rzeczpospolitą. Sprawa modlitwy za zmarłych była jednym z kluczowych poslug jego zakonnego życia.

Zmarł w opinii świętości 17 września 1701 r. w Górze Kalwarii. Został beatyfikowany w sanktuarium maryjnym w Licheniu 16 września 2007 r. podczas uroczystości z udziałem legata papieskiego kard. Tarcisio Bertone.

31 marca 2011 Senat RP przyjął uchwałę, w której podkreślono, że bł. o. Papczyński jest godnym naśladowania wzorem Polaka oddanego sprawom Ojczyzny. "Aktualność Jego moralnego i obywatelskiego nauczania uzasadnia przybliżenie postaci Ojca Stanisława współczesnemu pokoleniu Polaków, a szczególnie młodzieży. Senat Apeluje do środowisk oświatowych o popularyzacje postaci i dokonać Błogosławionego” – czytamy w uchwale.

O. Papczyński jest patronem dzieci nienarodzonych i rodziców, pragnących potomstwa.

Zgromadzenie Księży Marianów jest najstarszym istniejącym do dziś powstałym na ziemiach polskich, męskim zgromadzeniem zakonnym. Marianów spotkać można w kilkunastu krajach świata, m.in. Brazylii, USA, na Filipinach, Kazachstanie, gdzie pełnią różne posługi: od pracy parafialnej i misyjnej po posługi w sanktuariach. Swoją posługę duszpasterską realizują zgodnie z zawołaniem „Za Chrystusa i Kościół”.

Tagi:
zaproszenia

Rok Stanisława Hadyny

2019-09-12 13:56

AKW

„Koncerty na Zamku” organizowane w Koszęcinie przez Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” cieszą się popularnością. Tym razem zespół zaprasza na cykl pięciu koncertów zorganizowanych z okazji 100. rocznicy urodzin swojego twórcy i dyrektora Stanisława Hadyny.

Informacja prasowa

Wstęp na wszystkie koncerty jest bezpłatny, wejściówki można odebrać w recepcji „Śląska” w Koszęcinie (ul. Zamkowa 3, tel. 34 31 06 401). W pierwszym koncercie zatytułowanym „Stanisław Hadyna – Inspiracje muzyczne” w dniu 14 września 2019 r. wystąpi chór „Magnificat” z Czuchowa pod kierownictwem Stefanii Szyp. W dniu następnym Jasnogórski Kwartet Wokalny „Cantus” będzie śpiewać pieśni polski. Oba koncerty rozpoczną się o godz. 18.00 .

17 września organizatorzy zapraszają na „Przeboje muzyki filmowej” w wykonaniu kwartetu smyczkowego „Angels Voices”, początek godz. 19.00. W kolejnym koncercie „Na polską nutę. Moniuszko i inni …” w dniu 24 września wystąpią Grzegorz Piotr Kołodziej – baryton i Wojciech Szymczewski – fortepian, początek godz. 17.00.

Ostatnie muzyczne spotkanie na zamku w Koszęcinie – „Koncert na dziesięciu strunach” odbędzie się 30 września. Wystąpią: „Diez Cuerdas” – Grzegorz Wojtasik – skrzypce i Jan Kudełka – gitara, początek godz. 19.00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Lech Dokowicz podczas spotkania „Polska pod Krzyżem”: Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!

2019-09-14 14:43

ks. an / Włocławek (KAI)

"Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – zaapelował dziś Lech Dokowicz, jeden z organizatorów odbywającego się we Włocławku spotkania ewangelizacyjnego „Polska pod Krzyżem”. Wygłosił on konferencję pt. „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa w współczesnym świecie”.

Archiwum Lecha Dokowicza
Żyjemy w czasach, w których większość ludzi rodzi się dla piekła, a nie dla nieba – mówi Lech Dokowicz

Dokowicz przytoczył świadectwo swojego życia wspominając, że przez 20 lat pędził los emigranta. „Przebywałem w Stanach Zjednoczonych w środowisku filmowców. Poddany byłem inicjacji satanistycznej, zły duch dawał mi obietnice, co mogę zyskać, jeśli opowiem się za nim. Ale moja matka modliła się 17 lat o moje nawrócenie i w jeden dzień przeżyłem nawrócenie, przyjęła mnie wspólnota Kościoła katolickiego, poczułem moc modlitwy, bo modlili się za mnie nieznani ludzie” – rozpoczął swoją konferencję Dokowicz.

Wskazywał, że nie ma ważniejszego pytania niż to, gdzie trafimy po śmierci: do życia wiecznego czy do wiecznego potępienia. Opowiadając o pracy nad poszczególnymi filmami, mówił o wezwaniu, jakie Bóg stawia wobec człowieka. „Nakręciłem pierwszy film o prześladowaniu chrześcijan w krajach muzułmańskich. Jaką łaską jest, że każdego dnia możemy pójść do kościoła, każdego dnia możemy poprosić kapłana o spowiedź, każdego dnia karmić się Ciałem Pańskim. Wielu z nas tego nie docenia, bo ta ziemia utkana jest krzyżami, kapliczkami, świątyniami” – mówił współorganizator wydarzenia.

Lech Dokowicz nawiązał też do kryzysu, jaki przeżywa Kościół w związku z czynami pedofilskimi, jakich dopuścili się niektórzy duchowni. „Trzeba to wypalić, ale trzeba też zrozumieć, ze zły duch chce oddzielić ludzi od kapłanów, to jest wojna przeciw kapłanom, bo jak ludzie odwrócą się od kapłanów, to nie ma sakramentów. Dlatego musimy otoczyć modlitwą kapłanów, stanąć przy nich. To jest zadanie dla nas świeckich” – apelował Dokowicz.

Organizator "Polski pod Krzyżem" mówił też o ochronie życia. „Pojechaliśmy do Holandii i chcieliśmy rozmawiać z lekarzami, którzy zabijają ludzi starszych. Naszym celem był tzw. ojciec chrzestny eutanazji. Pracował na oddziale noworodków, jak rodziło się chore dziecko, sam podejmował decyzję o jego życiu lub śmierci. Okazało się, że w domu tego człowieka odbywały się satanistyczne rytuały, cały dom pełen był satanistycznych obrazów. On do końca nie zrozumiał, kim jesteśmy, wypowiedział zdania, dzięki którym wielu zrozumiało czym jest eutanazja. To jest ciemność, to jest coś, co sprawia, że w momencie odchodzenia ze świata, gdy człowiek mógłby odjąć decyzję o powrocie do Boga, nie daje się na to szansy” – wyjaśniał prelegent.

Jako receptę na walkę ze złem Dokowicz podał modlitwę. „Dlaczego się nie modlisz, dlaczego modlitwa nie jest na pierwszym miejscu?” - pytał prelegent wskazując, że obrońcy życia w Ameryce całą dobę modlą się. "Po 10 latach pracy przed klinikami w USA, w stanie Nowy Jork zamknięto połowę klinik aborcyjnych i uratowano życie wieczne wielu osób - wskazywał.

„Co mówi nam Pan Bóg? Nasze działania muszą wypływać z doświadczenia modlitwy, z kolan, musimy pełnić Jego wolę, a nie realizować swoją” – mówił Dokowicz. „Wielu myśli o grzechach przeciwko życiu. Zabijanie nienarodzonych jest w oczach Boga tak potworne, że woła o pomstę do nieba, a to znaczy, że nie będzie pokoju w żadnym narodzie, dopóki będą trwały takie czyny. Jeśli znajdą się ludzie, którzy zniosą te przepisy o aborcji, Bóg pobłogosławi tak, że będziemy płakać ze szczęścia. Ustanawiający prawa aborcyjne mają krew na rękach i stoją nad przepaścią piekła” – podkreślił prelegent.

„Po 1989 r. wielu Polaków porzuciło życie duchowe, przestali modlić się z dziećmi przy ich łóżeczkach, wybrali materializm. Jeżeli dzieci nie są tak wychowywane, nie ma przekazu wiary w domach, żeby ochronić ich przed pokusami, to dzieje się to, co widzimy. Ludzie zaczęli traktować grzech jako zabawę, przyjemność, nic groźnego. Potrzeba więc nawrócenia. Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – apelował Dokowicz. Zachęcał do zawierzenia się Maryi i stanięcia pod krzyżem. „Będziemy patrzeć w stronę krzyża Pana przez pryzmat życia, by zanieść to, co trudne, ale też i prosić, żeby móc zmartwychwstać”.

Organizator spotkania podziękował Panu Bogu za to, że po „wielkiej pokucie” i „różańcu do granic”, pomimo trudności doszło do spotkania we Włocławku. Za decyzję wsparcia i organizacji wydarzenia podziękował też biskupowi włocławskiemu Wiesławowi Meringowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gorzów Wlkp.: obchody 80. rocznicy napaści Związku Radzieckiego na Polskę

2019-09-17 21:28

wm / Gorzów Wlkp. (KAI)

Mszą św. na cmentarzu komunalnym przy Pomniku Ofiar Stalinizmu w Gorzowie Wielkopolskim zainaugurowano obchody 80. rocznicy napaści Związku Radzieckiego na Polskę oraz Dnia Sybiraka. Eucharystii przewodniczył bp senior diecezji zielonogórsko-gorzowskiej Paweł Socha, obecny był także kapelan Sybiraków ks. Henryk Jacuński.

Marian Sztajner/Niedziela

W uroczystości uczestniczyli mieszkańcy miasta, uczniowie, delegacje stowarzyszeń i poczty sztandarowe. Wszyscy - Spotkaliśmy się, by wspólnie wyrazić szacunek i pamięć wobec Sybiraków – mówili zgromadzeni kresowianie.

Bp Socha w homilii przypomniał rys historyczny napaści Związku Radzieckiego na Polskę, kiedy to Armia Czerwona łamiąc pakt o nieagresji zawarty między Polską a Rosją Sowiecką w 1932 r. wkroczyła na tereny Rzeczypospolitej. Przypomniał o włączeniu ziem polskich do Związku Radzieckiego z ich mieszkańcami. Potem mówił o masowych wywózkach Polaków na nieludzka ziemię i o zamordowanych oficerach i urzędnikach na Wschodzie. – Tak się składa, że dziś Kościół obchodzi wspomnienie Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, abp. Warszawy, który napisał do cara bardzo wymowny list o prawie Polaków do wolności i za to został wywieziony na Syberię – wspomniał kapłan.

- Modlimy się za tych wszystkich, którzy w okrutnych warunkach byli wyrzucani z domów a potem w zimnie, mrozie, wywiezieni do niewolniczej pracy – mówił bp Socha, następnie zadając pytanie: co dzisiaj jest najważniejsze? Miłość czy nienawiść? Prawda czy kłamstwo? Kontynuował - że w obliczu tamtych wydarzeń te pytania są bardzo ważne i ciągle powracają.

Hierarcha wiele miejsca poświęcił znaczeniu miłości. - Człowiek jest odmienny od innych stworzeń, żyje dzięki miłości, dobroci, tkliwości i współczucia. Odrzucenie tych wartości, to przekreślenie swej natury i swego człowieczeństwa. Człowiek, który wykreślił miłość, dobroć oraz prawdę ze swego życia, jest karłem samego siebie. Po prostu się odczłowiecza. W miłości człowiek odnajduje swoją wielkość, godność i wartość człowieczeństwa – podkreślał bp Socha.

Z okazji 30. rocznicy reaktywowania działalności Związku Sybiraków w Gorzowie – prezydent Wójcicki w liście skierowanym do działaczy związku podziękował za pielęgnowanie pamięci o latach cierpień na „nieludzkiej ziemi”.

- To właśnie oni, swoją postawą życiową i pracą, włożoną w tworzenie godnego życia na Ziemi Lubuskiej po powrocie z Syberii, każdego dnia udowadniają swoją miłość i przywiązanie do Ojczyzny -  Polski – mówił prezydent Gorzowa Wlkp. Jacek Wójcicki, zaznaczając, że prawdziwy przekaz o tamtych czasach jest najlepszą lekcją patriotyzmu, pozwalającym kolejnym pokoleniom zrozumieć dramatyzm syberyjskich wydarzeń.

- To dzień znaczący dla wszystkich Sybiraków. Tym bardziej, że to już 79 lat jak rozpoczęto eksterminację ludności z Kresów Wschodnich. To oni przyjechali do Ojczyzny po latach niewoli… z mową ojczystą i z pacierzem na ustach i tu, na tych ziemiach budowali swoją nową małą ojczyznę – wspominała Maria Dratwińska, prezes Oddziału i Koła Związku Sybiraków w Gorzowie. Uroczystości na Cmentarzu Komunalnym w Gorzowie zakończył apel pamięci, salwa honorowa i złożenie kwiatów.

W tym samym dniu w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej otwarta została wystawa obejmująca zbiór fotografii, dokumentów, książek, plakatów i pamiątek, które przekazali Sybiracy. Wystawę otworzył dyr. biblioteki Sławomir Szenwald.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem