Reklama

Szpital polowy - pierwsza pomoc dla wierzących

2016-04-27 14:47

Wyższe Seminarium Misyjne Księży Sercanów oraz Fundacja Profeto.pl zaprasza na popularnonaukową konferencję pt. Szpital polowy - pierwsza pomoc dla wierzących.

Wśród prelegentów: bp Grzegorz Ryś, ks. Artur Godnarski, o. Michał Legan OSPPE, ks. Mirek Tosza, o. Henryk Cisowski OFMCap.

Dyskusję panelową poprowadzi ks. Michał Olszewski SCJ.

Konferencja odbędzie się 7 maja (sobota) w Stadnikach.

Reklama

Ilość miejsc ograniczona, zgłoszenia na adres: fundacja@profeto.pl

Reklama

Madonna Niewiniątek. Rzeźba, której pragnął Jan Paweł II

2019-10-29 12:48

Rozmawia Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 44/2019, str. 48-49

O sztuce i tym, co w niej najważniejsze, oraz o wierze w życiu wielkich artystów z Daphné Du Barry, autorką rzeźby „Madonna niewiniątek”, rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch
„Madonna niewiniątek” Daphné Du Barry

W dniach 1-31 października br. w hotelu „Palace des Ambassadeurs” w miejscowości Menton na Lazurowym Wybrzeżu, niedaleko granicy włoskiej, odbywało się po raz pierwszy Biennale Współczesnej Sztuki Sakralnej (Biennale d’Art Contemporain Sacré). Przewodniczącą biennale i jego organizatorką jest Liana Marabini – reżyser, wydawca i mecenas artystów, ale przede wszystkim wielka miłośniczka sztuki, szczególnie tej sakralnej. Na biennale wystawiono dzieła nieżyjących już artystów, takich jak Joan Miró, Henri Matisse czy Salvador Dalí, ale również renomowanych współczesnych twórców (np. Damien Hirst) oraz młodych, którzy dopiero zaczynają swoją działalność artystyczną (np. obiecujący francuski malarz Hugo Bogo). Biennale sztuki w Menton rozpoczęło się od szczególnego wydarzenia – odsłonięcia rzeźby „Madonna niewiniątek” holenderskiej artystki Daphné Du Barry przed „Palace des Ambassadeurs”

* * *

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: – Jak mogę Panią przedstawić?

DAPHNé DU BARRY: – Jestem współczesną rzeźbiarką klasyczną. Moimi mistrzami są starożytni Grecy i Rzymianie, studiowałam w Akademii Sztuk Pięknych we Florencji u wybitnego włoskiego mistrza Marcella Tommasiego. Pracowałam w jego atelier przez 7 lat. Wraz z mężem Jeanem-Claude’em Du Barrym, krytykiem sztuki, odwiedziłam największe muzea świata, co sprawiło, że jestem dziś dobrze zorientowana w kulturze muzealnej. Krótko mówiąc – zawsze żyłam w świecie sztuki. Każdy artysta ma jakiś cel – ja słucham, czego Bóg ode mnie oczekuje. Jestem rzeźbiarką w służbie piękna. Moim celem jest tworzenie pięknych dzieł dla chwały Stwórcy.

– Gdzie znajdują się Pani najważniejsze rzeźby o tematyce religijnej?

– W Reims przed katedrą św. Remigiusza jest moja rzeźba przedstawiająca chrzest króla Chlodwiga; w katedrze w Monako znajduje się „Chrystus na krzyżu”, a na zewnętrznej ścianie tejże katedry – płaskorzeźba przedstawiająca Jana Pawła II. W siedzibie Kawalerów Maltańskich na Malcie stoi moja statua św. Jana Chrzciciela; w Strasburgu – posąg Karola de Foucaulda; a we włoskim regionie Bazylikata – figura Matki Boskiej z Pollino. Dla katedry w Auch (Francja) wykonałam „Pietę”.

– W Monako widziałem natomiast posągi władców księstwa Pani autorstwa...

– Tak, wykonałam posąg księżniczki Grace i księcia Rainiera III Grimaldiego.

– Biennale sztuki w Menton zainaugurowano odsłoną Pani nowej rzeźby „Notre Dame des innocents” (Madonna niewiniątek), która stanęła przed hotelem „Palace des Ambassadeurs”. Jej historia w pewien sposób związana jest z postacią Jana Pawła II. Czy mogłaby Pani ją opowiedzieć?

– Od początku fascynowała mnie postać Jana Pawła II, byłam pod wrażeniem jego osobowości i bogactwa jego doświadczeń życiowych. Spotkałam się z nim osobiście w Watykanie w 1996 r., gdy zaprezentowałam mu projekt mojej rzeźby przedstawiającej chrzest króla Chlodwiga. Jan Paweł II odsłonił następnie tę rzeźbę przed katedrą w Reims – było to podczas jego wizyty we Francji we wrześniu 1996 r., dokładnie w 1500. rocznicę chrztu króla Franków. Później rozmawiałam z Papieżem także o moim projekcie „Madonny niewiniątek”, ponieważ wiedziałam, że jest on wielkim obrońcą życia. Bardzo mu się spodobała moja idea Madonny z „niewiniątkami” – ofiarami aborcji. Niestety, nie mogłam wykonać rzeźby, ponieważ nie znajdowałam sponsorów. Co więcej, rzeźba podejmowała temat bardzo delikatny – w laickiej Francji aborcja jest traktowana jako prawo kobiet. Przykro mi, że nie udało się zrealizować tego dzieła jeszcze w czasie jego pontyfikatu, tylko dopiero w ubiegłym roku. Liana Marabini, wielka mecenas artystów i organizatorka Biennale Współczesnej Sztuki Sakralnej, zaoferowała mi swoją pomoc w sfinansowaniu tego przedsięwzięcia. Dzięki temu można było wykonać dużą rzeźbę z brązu, która dziś znajduje się przed hotelem „Palace des Ambassadeurs” w centrum Menton. Została ona odsłonięta na otwarcie biennale.

– Dlaczego podjęła Pani ten temat – Madonna z dziećmi, ofiarami aborcji?

– Bardzo kocham dzieci, a dzieci, szczególnie w łonie matki, są najbardziej bezbronnymi i niewinnymi istotami. Ta rzeźba jest dla mnie świadectwem, że każde dziecko jest zawsze darem Boga. Madonna płacze nad dziećmi, których życie zostało przerwane, wyciąga w ich stronę ręce i zabiera je do nieba.

– W tej rzeźbie szczególnie uderzyło mnie to, że wyrzeźbione przez Panią dzieci mają jeszcze pępowinę. Dlaczego chciała Pani pokazać dzieci w taki sposób?

– Pępowina jest najlepszym symbolem więzi każdej matki z dzieckiem. A w tym przypadku więzi, która została zerwana. Do tej pory w świecie zachodnim aborcja jest banalizowna, tak jakby chodziło o drobnostkę, którą moża potraktować lekko. Spotkałam kobiety, które dokonały aborcji i nie martwiły się jej konsekwencjami, a potem gorzko płakały. Moja rzeźba może przypominać ludziom, że od poczęcia w łonie matki żyje ludzka istota, która jednak nie może mówić ani się bronić. Chcę wstrząsnąć sumieniami, przypomnieć, że życie jest darem od Boga i że to cudowny dar. Oczywiście, nie chcę nikogo oceniać ani oskarżać.

– Pani rzeźba przypomniała mi również bardzo aktualny dziś problem ciąży zastępczej, której zalegalizowania domagają się szczególnie środowiska homoseksualne. Jak to jest możliwe, że kobieta, która przez 9 miesięcy nosi w swym łonie dziecko – człowieka, który jest z nią połączony właśnie przez pępowinę – decyduje się je sprzedać lub przekazać parze homoseksualnej?

– Nie chcę wzbudzać kontrowersji, ale dzisiaj żyjemy w świecie, w którym wydaje się, że można robić lub kupić wszystko, w którym nie ma już żadnych zasad ani hamulców. Odeszliśmy od prawa naturalnego, które dotyczy także niewierzących. Kiedyś Bóg stał się człowiekiem i przyszedł na ziemię, a dziś to człowiek chce się stać Bogiem...

– Znała Pani bardzo dobrze Salvadora Dalego. Kim był ten hiszpański artysta?

– Salvador Dalí jako artysta był świetnym klasykiem. Ale nie wszyscy wiedzą, że był także bardzo religijnym człowiekiem. Chciałam przypomnieć jego słynny obraz „Chrystus św. Jana od Krzyża”. Kiedyś Dalí, gdy był w mieście Ávila, znalazł w książce rysunek św. Jana od Krzyża, który przedstawia Chrystusa „oderwanego” od krzyża – jest to zapis wizji karmelity ukazującej ukrzyżowanego Chrystusa widzianego z nieba przez Boga. I to ten rysunek był dla Dalego inspiracją do namalowania tego słynnego obrazu. Ja wykonałam rzeźbę, która w podobny sposób przedstawia Jezusa – znajduje się ona w katedrze w Monako.

– Bardzo rzadko mówi się o wierze wielkich artystów...

– To prawda. A przcież wszyscy dawni wielcy artyści byli wierzącymi ludźmi – całe piękno, którym przez wieki wzbogacali Europę, było tworzone dla chwały Boga. Jeśli dzieło nie ma duchowego wymiaru, który wykracza poza materię i istotę ludzką, pozostaje „płaskie” i czysto materialne. Prawdziwe piękno może natomiast nawrócić człowieka.

* * *

Daphné Du Barry – rzeźbiarka w służbie piękna
Urodziła się nad brzegiem Renu w Arnhem w Holandii – Wcześnie wyjechała z kraju, by studiować języki – najpierw na Uniwersytecie w Monachium, a następnie na McGill University w Kanadzie. Później przez trzy lata studiowała literaturę współczesną na Sorbonie w Paryżu. Od młodości przyjaźniła się z hiszpańskim geniuszem surrealizmu Salvadorem Dalim. U niego w domu w Cadaqués w Hiszpanii poznała w 1971 r. krytyka sztuki i zarazem artystę Jeana-Claude’a Du Barry’ego – kilka lat później wyszła za niego za mąż. Przez pięć lat studiowała rysunek u węgierskiego mistrza Akosa Szabo, później, we Florencji, rzeźbę u Marcella Tommasiego – jednego z największych mistrzów klasycznej rzeźby figuratywnej we Włoszech. Dziś jest jedną z wybitnych przedstawicielek klasycznego stylu figuratywnego w rzeźbiarstwie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: zakończyły się doroczne rekolekcje Episkopatu Polski

2019-11-21 14:34

it (KAI) / Częstochowa

Mszą św. za zmarłych kardynałów, arcybiskupów i biskupów z odczytaniem ich nazwisk od czasu po II wojnie światowej na Jasnej Górze zakończyły się doroczne rekolekcje Episkopatu Polski. Prowadził je w tym roku o. Wojciech Giertych, dominikanin, teolog Domu Papieskiego a ich temat brzmiał: „Eucharystia radosnym udziałem w ofierze Chrystusa”.

KRZYSZTOF ŚWIERTOK

- Duszom zmarłych można dać pokrzepienie i ochłodę poprzez Eucharystię, modlitwę i jałmużnę - przypomniał na początku Mszy św. prymas Polski abp Wojciech Polak. Podkreślił, że „od wieków chrześcijaństwo żywi przekonanie, że miłość może dotrzeć aż na tamten świat, że jest możliwe wzajemne obdarowanie, w którym jesteśmy połączeni więzami uczucia poza granice śmierci a to przekonanie również dziś pozostaje pocieszającym doświadczeniem”.

Wstawiennictwu kard. Stefana Wyszyńskiego biskupi polecali zmarłych członków Konferencji Episkopatu Polski w ostatnim 80-leciu odczytując nazwiska m.in. kard. Augusta Hlonda, Adama Sapiehy, Bolesława Kominka czy Adama Kozłowieckiego.

Bp Jan Wątroba z Rzeszowa zauważył, że wspólna modlitwa za zmarłych ma duże znaczenie i daje nadzieję. - To jest piękna tradycja, tyle Mszy odprawianych jednocześnie za zmarłych i tak myślę, wsłuchując się w odczytywane nazwiska, że może i za mnie ktoś się pomodli i odprawi Mszę św. - powiedział biskup.

To już wieloletni zwyczaj, że polscy biskupi na zakończenie czterodniowych rekolekcji celebrują Mszę św. w Kaplicy Matki Bożej za zmarłych współbraci.

Przez cztery dni na Jasnej Górze pasterze Kościoła w Polsce trwali na modlitwie, rozważali Słowo Boże, sprawowali sakramenty i słuchali konferencji w temacie „Eucharystia radosnym udziałem w ofierze Chrystusa”.

- Ufam, że te rekolekcje będą nas zmieniać, że będziemy na tę zmianę, której Pan Bóg od nas oczekuje, otwarci - powiedział bp Marek Marczak z Łodzi. Zauważył, że „każdy z nas potrzebuje nawrócenia a rekolekcje temu służą”.

- Pierwszy krąg wiernych, których chciałbym bardzo mocno zarazić tą prawdą o Eucharystii są kapłani – wyznał bp Andrzej Przybylski.- Chciałbym przypomnieć im, że tak naprawdę największą pracę duchową i duszpasterską jaką mamy do wykonania to właśnie w obszarze Mszy św., szczególnie tej niedzielnej, bo dzięki Bogu jeszcze dużo ludzi w niej uczestniczy - dodał częstochowski biskup pomocniczy.

Bp Grzegorz Olszowski z Katowic wyraził nadzieję, że czas rekolekcji będzie owocny i podziękował wszystkim za modlitwę. - To bardzo ważne doświadczenie wspólnoty nie tylko z biskupami, ale całego ludu Bożego, bo jesteśmy sobie wzajemnie potrzebni i mamy się wzajemnie wspierać - zauważył.

Bp Jan Wątroba podkreśla, że „kocha ten czas rekolekcji, zwłaszcza, że one odbywają się na Jasnej Górze”. - Raz nasze były w innym miejscu i brakowało tego „czegoś” co jest w tym Sanktuarium - powiedział ordynariusz rzeszowski. - Jednak pod okiem i przy sercu Matki najłatwiej wchodzi się w klimat modlitwy - dodał.

Bp Wątroba podkreśla, że tegoroczne dni skupienia to był czas mobilizacji do jeszcze większego wysiłku zwłaszcza, gdy chodzi o wyznawanie wiary w Eucharystię i Jej celebrowanie, „bo to jest, i nasz codzienny przywilej i powinność”. - Chodzi też o to, by życie było eucharystyczne; aby było przedłużeniem tego, co dokonuje się na Eucharystii. To była okazja do rachunku sumienia w poczuciu odpowiedzialności za posługę w diecezji, by owocniej świadczyć - powiedział ordynariusz rzeszowski.

Ćwiczenia duchowe polskich biskupów na Jasnej Górze prowadził o. Wojciech Giertych, dominikanin, teolog Domu Papieskiego i wykładowca na Papieskim Uniwersytecie Angelicum w Rzymie.

W ciągu czterech dni hierarchowie wysłuchali ośmiu konferencji poświęconych Eucharystii. W programie znalazła się wspólna modlitwa brewiarzowa, Adoracja Najświętszego Sakramentu, oraz codzienna Msza św. z kazaniem rekolekcyjnym. Środa była dla biskupów tradycyjnie dniem sakramentu pokuty i pojednania. We wtorek uczestnicy rekolekcji obejrzeli film „Nieplanowane”.

Każdy rekolekcyjny dzień kończyła wieczorna modlitwa Apelu Jasnogórskiego, podczas której rozważania wygłaszali uczestniczący w rekolekcjach biskupi. Jest też zwyczajem, że czynią to najmłodsi święceniami biskupimi kapłani.

W poniedziałek, 18 listopada modlitwie apelowej przewodniczył bp Wojciech Osial, 19 listopada rozważanie wygłosił bp Leszek Leszkiewicz a w środę, 20 listopada Apel Jasnogórski poprowadził bp Krzysztof Włodarczyk.

Rekolekcje biskupów po raz pierwszy odbyły się na Jasnej Górze w 1946 roku. Zwyczaj regularnie odbywających się dni skupienia dla Episkopatu Polski wprowadził na stałe w 1950 r. kard. Stefan Wyszyński, prymas Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem