Reklama

Ślubowanie od prof. Jędrzejewskiego przyjęte

2016-04-28 17:46

WPOLITYCE.PL

Grzegorz Jakubowski / KPRP

Prezydent Andrzej Duda odebrał przysięgę od sędziego Trybunału Konstytucyjnego Zbigniewa Jędrzejewskiego. Decyzję prezydenta poprzedziła wymiana korespondencji z marszałkiem Sejmu, który w pismach do prezydenta poinformował, że uchwała ws. wyboru sędziego Jędrzejewskiego została podjęta skutecznie. Zwrócił się też do prezydenta o przyjęcie ślubowania od sędziego.

Prof. Jędrzejewski zastąpił w Trybunale Konstytucyjnym sędziego Mirosława Granata, którego kadencja kończyła się w środę.

Prezydent Duda wygłosił następnie przemówienie:

Reklama

Gratuluję wyboru, gratuluję tej nominacji i dziękuję za złożenie sędziowskiego ślubowania. Szanowni Państwo, zgodnie z konstytucją Rzeczypospolitej, jej art. 4, władzę zwierzchnią sprawuje Naród. Tę władzę sprawuje albo bezpośrednio poprzez referenda i wybory, albo pośrednio - przez wybranych w wyborach swoich przedstawicieli. Urząd sędziego TK w Rzeczypospolitej ma charakter szczególny, albowiem na urząd sędziego Trybunału wybierają właśnie przedstawiciele narodu. Wybiera Sejm.

Jeszcze raz gratuluję panu sędziemu tego wyboru. Uzupełnieniem tego wyboru jest złożenie ślubowania przed prezydentem Rzeczypospolitej. Akt ten ma charakter nie tylko ustawowy, ale ma charakter istotnie symboliczny, albowiem to prezydent RP jest najwyższym przedstawicielem polskiego państwa, a zarazem gwarantem ciągłości władzy państwowej. Cieszę się, że mogę odebrać od pana ślubowanie, bo oznacza ono - że TK składa się znowu z 15 sędziów. Elementem ważnym w przyjęciu tego ślubowania jest to, że pan sędzia będzie wydawał orzeczenia w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.

Dla mnie jako prezydenta oznacza to specyficzne podzielenie się elementem reprezentowania Rzeczypospolitej. (…) Chcę w tym miejscu zaakcentować, że ten wybór sędziego TK odbywa się także w ramach konstytucji, w ramach norm, które regulują ustrój naszego państwa i jest zgodny z wolą ustrojodawcy. Ustrojodawca w taki, a nie inny sposób sformułował wybieranie sędziów TK, dając tę wielką kompetencję Sejmowi, z nadzieją, że zapewni to pluralizm tego ważnego organu, jakim jest TK. Ten pluralizm wynika z tego, że jak w każdej dobrze funkcjonującej demokracji skład Sejmu jest emanacją woli Narodu, a ta wola może się zmienić, zmieniają się i opcje polityczne rządzące w państwie, zmienia się również opcja polityczna w parlamencie. Uwzględniając to, ustrojodawca przewidział długie, 9-letnie kadencje sędziów TK, ale przewidział też, że kadencje zaplatają się, by ten pluralizm zapewnić.

Jakiekolwiek próby zakłócenia pluralizmu muszą zostać ocenione absolutnie negatywne. Cieszę się, że mogę odebrać ślubowanie, bo jest pan wybrany przez Sejm, który z założenia będzie sprawował władzę ustawodawczą poprzez prawie połowę pańskiej kadencji. To w pana osobie emanuje wola Sejmu co do wyboru TK, ale poprzez nią emanuje także wola suwerena. Chciałbym jednak z całą mocą zaznaczyć - panie sędzio, zgodnie z konstytucją, jako sędzia TK jest pan niezawisły i podlega tylko konstytucji. Ten przepis musi być także jednak czytany w aspekcie całej konstytucji - ona nie dzieli postanowień na ważne i mniej ważne. Nie można pomijać żadnych zapisów konstytucji.

Konstytucja stanowi w art. 197, że tryb TK reguluje ustawa, a stanowienie ustaw jest rolą parlamentu: Sejmu i Senatu. To jasny i wyraźny przepis, który mówi o trójpodziale i równowadze władz. (…) Każdy organ państwa ma obowiązek działania w granicach konstytucji i ustaw, zwłaszcza tych skierowanych do niego bezpośrednio. Tak też jest z ustawą regulującą tryb i pracę TK. W istocie zatem nie jest rolą Trybunału wybieranie przepisów, które będzie stosował i ocenianie, które TK może pominąć. (…)

Jest tylko jedna sytuacja, kiedy ustawa nie wiąże - i kiedy ocenia ją TK. Kiedy wniosek o taką ocenę skieruje prezydent Rzeczypospolitej przed jej podpisaniem i opublikowaniem, w tzw. trybie prewencyjnym. Szanowny panie sędzio, panie profesorze - jeszcze raz gratuluję wyboru. Dziękuję za obecność w Pałacu. Jestem przekonany, że będzie pan sprawował urząd bezstronnie i w sposób fachowy - jako prawnik, profesor uniwersytecki. Wierzę, że przyczyni się pan do budowy pozycji, jaką powinien mieć Trybunał Konstytucji.

Podczas uroczystości był obecny między innymi prezes TK prof. Andrzej Rzepliński.

Tagi:
polityka Duda Andrzej

Reklama

Czy polacy za granicą będą mieli swoich senatorów?

2019-05-21 13:10

Czesław Ryszka
Niedziela Ogólnopolska 21/2019, str. 38

Dzisiaj, jak nigdy wcześniej, warto wykorzystać potencjał naszych rodaków na całym świecie, uczynić wszystko, aby polska wspólnota narodowa miała poczucie więzi ze swoją ojczyzną

ArTo/pl.fotolia.com

Kiedy w 2006 r. pracowaliśmy w Senacie nad Kartą Polaka, z ubolewaniem przyjęliśmy opinię Ministerstwa Finansów, że Polski nie stać na to, aby objąć Kartą wszystkie osoby na świecie, które wykażą się polskimi korzeniami. Wówczas zapadła decyzja, że na początek należy przyznać Kartę tym najbardziej poszkodowanym, czyli osobom polskiego pochodzenia żyjącym w 15 krajach powstałych lub odrodzonych po rozpadzie ZSRR. Poszkodowanym, ponieważ ci ludzie nigdzie nie wyjeżdżali, pozostali w granicach dawnej Polski, a obywatelstwa polskiego zostali pozbawieni siłą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zagłodzony w imię prawa: rozpoczęła się eutanazja Vincenta Lamberta

2019-05-20 15:35

vaticannews.va / Reims (KAI)

Dziś rano francuscy lekarze zaprzestali podawania pożywienia i wody 42-letniemu Vincentowi Lambertowi. Od 2008 r., po wypadku na motorze, jest on sparaliżowany i żyje w stanie minimalnej świadomości lub, jak mówią inni, w stanie wegetatywnym. Nie jest jednak podłączony do respiratora ani innych urządzeń podtrzymujących go przy życiu. „Vincent czuje wszystko. Płakał, gdy poinformowaliśmy go o decyzji lekarzy” – mówią rodzice mężczyzny, którzy do końca sprzeciwiali się jego eutanazji.

Batalia o prawo do życia Vincenta Lamberta trwa od 2013 r., kiedy to po raz pierwszy lekarze chcieli zaprzestać go karmić i poić. Zdecydowanie sprzeciwili się temu jego rodzice, którzy cały czas walczą o prawo do życia dla swego syna. Za eutanazją opowiada się jego żona Rachela, twierdząc, że wobec mężczyzny stosowana jest uporczywa terapia.

Tej opinii sprzeciwiło się m.in. 77-francuskich lekarzy, specjalizujących się w opiece nad chorymi z uszkodzeniem mózgu, przypominając, że Lambert samodzielnie oddycha i nie jest podłączony do respiratora ani do żadnej innej maszyny podtrzymującej życie. Nie znajduje się też w fazie terminalnej, nie jest w śpiączce, tylko w stanie minimalnej świadomości, zachował zdolność przełykania, reaguje na bodźce, rusza oczami, płacze, odczuwa ból. Jedyne co otrzymuje to pożywienie za pomocą sondy żołądkowej i płyny w kroplówkach.

Te zabiegi z punktu widzenia klinicznego i etycznego nie mogą być uznane za uporczywą terapię. Potwierdza to dokument watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary z 1 sierpnia 2007 r., podkreślając, że „podawanie pokarmu i wody, także metodami sztucznymi, jest zasadniczo zwyczajnym i proporcjonalnym sposobem podtrzymania życia. Jest ono więc obowiązkowe w takiej mierze i przez taki czas, w jakich służy właściwym sobie celom, czyli nawadnianiu i odżywianiu pacjenta. W ten sposób zapobiega się cierpieniom i śmierci, które byłyby spowodowane wycieńczeniem i odwodnieniem”.

Wczoraj przed kliniką w Reims, gdzie przebywa mężczyzna manifestowało kilkaset osób, domagając się odstąpienia lekarzy od decyzji o jego zagłodzeniu. Z podobnym apelem jego rodzice wystąpili do prezydenta Francji, ten jednak nawet nie odpowiedział na ich list. Także francuscy biskupi zdecydowanie potępili decyzję lekarzy o zakończeniu dalszej terapii, wskazując, że „wytacza to drogę do legalizacji eutanazji”. W tej sprawie głos zabrał także Papież Franciszek przypominając, że do każdego życia trzeba podchodzić z szacunkiem. Apelował zarazem, by „każdy chory był zawsze szanowany w swej godności i leczony w sposób odpowiedni do jego stanu zdrowia, przy zgodnym wsparciu rodziny, lekarzy i innych pracowników służby zdrowia, z wielkim szacunkiem do życia”. Na Twitterze apelował dziś: „Módlmy się za tych, którzy są ciężko chorzy. Strzeżmy zawsze życia, daru Boga, od początku do naturalnego kresu. Nie ulegajmy kulturze odrzucenia”.

– Rano Vincenta odłączono od sondy żywieniowej i kroplówek, zaczęto podawać mu leki uśmierzające. Skandalem jest to, że rodzicom nie pozwolono dziś pożegnać się z synem – mówi Jean Paillot, adwokat rodziców Lamberta. Wskazuje, że na oczach świata dokonuje się właśnie pierwsza legalna eutanazja w historii Francji. Jedno z ostatnich nagrań z sali szpitalnej pokazuje matkę, która mówi do Vincenta „nie płacz, jestem przy tobie, jest też tato” i głaszcze syna na pożegnanie, bo zakazano jej go przytulić.

Z kolei arcybiskup Reims przypomina, że mimo usilnych próśb rodziców nie zgodzono się na przeniesienie pacjenta do placówki specjalizującej się w tego typu przypadkach. W podobnym stanie w całej Francji jest obecnie ok. 1500 pacjentów. „Gra toczy się o honor ludzkości, która nie może pozwolić na to, by jeden z jej członków umarł z głodu i pragnienia – mówi abp Eric de Moulins-Beaufort. - Przyzwolenie na jego śmierć, ponieważ terapia zbyt dużo kosztuje czy też jego życie ma mniejszą wartość, oznacza koniec naszej cywilizacji”.

Vincent Sanchez, który jako lekarz prowadzący zdecydował o zakończeniu terapii Lamberta poinformował, że nie wiadomo, jak długo mężczyzna będzie konał. Organizacje pro-life biją na alarm, że coraz mocniej przepycha się mentalność eutanazyjną i śmierć głodowa Lamberta staje się kolejnym alarmującym znakiem dla konieczności obrony życia. Przed 14 laty w Stanach Zjednoczonych w podobny sposób została zagłodzona Terry Schiavo. Po odłączeniu od sondy żywieniowej kobieta umierała przez 13 dni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wrocław: kard. Henryk Gulbinowicz w szpitalu

2019-05-23 09:56

lk, xrk / Wrocław (KAI)

Emerytowany metropolita wrocławski kard. Henryk Gulbinowicz trafił do szpitala. Jak poinformował KAI rzecznik archidiecezji wrocławskiej, doszło do nagłego pogorszenia zdrowia 96-letniego hierarchy. O hospitalizacji kardynała zadecydowali po serii badań lekarze.

Agnieszka Bugała

Kard. Gulbinowicz przedwczoraj poczuł się gorzej i został odwieziony do jednego z wrocławskich szpitali. Po wykonaniu serii badań lekarze zadecydowali o pozostawieniu księdza kardynała na obserwacji – powiedział KAI ks. Rafał Kowalski, rzecznik prasowy Archidiecezji Wrocławskiej.

"Jego stan jest dobry, nie zagraża życiu, choć w przypadku 96-letniego człowieka pogorszenie stanu zdrowia wymaga dokładnego zbadania. O tym, kiedy kardynał będzie mógł opuścić szpital, zdecydują lekarze" - dodał rzecznik.

Ks. Kowalski nie umiał odpowiedzieć na pytanie, czy na gorsze samopoczucie hierarchy mogły wpłynąć pojawiające się w przestrzeni medialnej zarzuty o molestowanie seksualne sprzed lat. Wytoczył jej poeta Karol Chum. - Trudno powiedzieć. Nikt z nas nie informował o tym księdza kardynała ze względu na stan jego zdrowia - powiedział rzecznik archidiecezji wrocławskiej.

Henryk Gulbinowicz urodził się 17 października 1923 r. w podwileńskich Szukiszkach, w archidiecezji wileńskiej. Szkołę podstawową i gimnazjum ukończył w Wilnie.

W roku 1944 rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Wilnie, przeniesionym – w roku 1945 – do Białegostoku, gdzie 18 czerwca 1950 r. otrzymał święcenia kapłańskie.

W roku 1959 podjął wykłady z teologii moralnej i etyki w Wyższym Seminarium Duchownym „Hosianum” w Olsztynie oraz pełnił szereg funkcji wychowawczych: prefekta studiów, wicerektora, wreszcie rektora (1968-1970). Równocześnie angażował się dynamicznie w pracę duszpasterską wśród miejscowej młodzieży akademickiej i pracowników nauki.

W 1970 r. został mianowany administratorem apostolskim w Białymstoku, konsekrowany został 8 lutego 1970 roku.

W 1975 r. został mianowany metropolitą wrocławskim, dziesięć lat później został kardynałem. Funkcję metropolity wrocławskiego kard. Gulbinowicz pełnił do 2004 r., kiedy to osiągnął wiek emerytalny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem