Reklama

Spot na obchody Dnia Flagi Narodowej

2016-04-29 10:04

Artur Stelmasiak

Telewizyjna Jedynka z okazji obchodów Dnia Flagi zrealizowała specjalny spot przedstawiający rozwój barw narodowych. Film będzie emitowany od 1 do 3 maja na antenach TVP.

W spocie ujęto historię biało-czerwonej flagi w kontekście historii narodu, walk, wojen, powstań i buntów społecznych. Spot ma cel edukacyjny – zachęca Polaków do identyfikowania się z polską flagą podczas ważnych dla naszego kraju wydarzeń. Podkreśla też, że dzięki krwi naszych przodków przetrwaliśmy do dziś jako naród i jako niepodległe państwo.

Tagi:
historia flaga

Kaplica, a może brama? – archeolodzy o Wzgórzu Lecha w Gnieźnie

2019-09-17 15:44

bgk / Gniezno (KAI)

Kończą się prace wykopaliskowe w ramach „Ekspedycji Palatium. Gniezno 2019”. Wykopaliska nie dały jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, gdzie znajdowało się książęce palatium, potwierdziły jednak znaczącą rolę Gniezna jako ośrodka władzy w okresie wczesnego średniowiecza.

Kruglov Oleg/fotolia.com

Jak informuje kierujący badaniami dr Tomasz Janiak, wyniki badań wykopaliskowych prowadzonych przy kościele pw. św. Jerzego w Gnieźnie przyniosły niezwykle interesujące efekty, choć na dzień dzisiejszy trudno powiedzieć, co archeolodzy faktycznie odsłonili. Przypuszczenia są trzy: fragment kaplicy, która stanowiła część palatium książęcego, pozostałości drugiego kościoła, który znajdował się w tym miejscu w początku XI wieku, w którym złożono relikwie Pięciu Braci Męczenników, albo pozostałości przedromańskiej bramy.

„Z najwcześniejszych reliktów odsłoniliśmy fragment narożnika budowli przedromańskiej. Datujemy ją na X lub pierwszą połowę XI w. Jest to zatem budowla przedromańska, jedna z najwcześniejszych budowli kamiennych w kraju. Trudno nam powiedzieć coś bliżej o funkcji tego obiektu. Może być to pozostałość aneksu/kaplicy stanowiącej część najwcześniejszego gnieźnieńskiego palatium. Być może jest to narożnik wolno stojącego kościoła – tego samego, w którym, jak mówią źródła pisane, złożono relikwie Pięciu Braci Męczenników. Być może funkcja tej budowli była jeszcze inna” – wyjaśnia dr Tomasz Janiak.

Jak dodaje, godna przemyślenia jest też hipoteza, że jest to przedromański zespół bramny prowadzącym do wnętrza członu książęcego grodu, gdzie znajdowała się siedziba władcy.

„Analogie do takich rozwiązań fortyfikacyjnych możemy odnaleźć na terenie cesarstwa niemieckiego, a konkretnie w rejonie Górnej Saksonii i Turyngii w okresie X-XI wieku w głównych grodach cesarskich (tzw. pfalzach), np. w Tilledzie, Werli, Pöhlde czy Grone koło Getyngi. Takie reprezentacyjne bramy budowano tylko w najważniejszych siedzibach władców tamtego czasu. A więc, jeśli rzeczywiście jest to brama, to mamy niepodważalny dowód na znaczenie Gniezna. Przedromańska, kamienna brama to unikat w Polsce. Nikłe relikty takiego założenia fortyfikacyjnego znane są jedynie z Wawelu” – mówi archeolog.

Warto podkreślić, że w kierunku północnym badacze natrafili na młodszą fazę omawianej konstrukcji. Jest to kamienny fundament, najprawdopodobniej z końca XI wieku.

„Możemy przypuszczać – niestety, z powodów specyfiki tego terenu dla badań archeologicznych, na chwilę obecną są to wszystko tylko hipotezy – że mamy do czynienia z drugą fazą gnieźnieńskiej bramy (lub palatium). Do jej budowy użyto budulca pochodzącego z wcześniej rozebranej (zniszczonej?) konstrukcji kamiennej, której pozostałość stanowi wspomniany wyżej narożnik. Z kolei na południe od tego najwcześniejszego reliktu natrafiliśmy na rumosz – wysypisko kamieni i zaprawy z okresu wczesnego średniowiecza, pochodzących z rozbiórki wzmiankowanej przedromańskiej budowli kamiennej” – tłumaczy dr Janiak.

W wykopie odsłonięto także fragment muru ceglanego wzniesionego w XVI wieku z polecenia arcybiskupa Jana Łaskiego. Okalał on niegdysiejszy cmentarz przy kościele św. Jerzego. Ponadto odnaleziono ślady późniejszych XX-wiecznych konstrukcji. Niestety teren ten był wielokrotnie niwelowany, przez co natrafienie na jednoznaczny ślad dużej budowli jest niemożliwe.

Czy zatem można powiedzieć jednoznacznie o odkryciu gnieźnieńskiego palatium? Taki był bowiem główny cel prowadzonych wykopalisk.

„Jednoznacznie nie – odpowiada Tomasz Janiak. – Ten najstarszy relikt może nim być, ale nie musi. Jak wspomniałem wcześniej, może to być także relikt kościoła, choć na dzień dzisiejszy najwięcej danych wskazuje na to, że mamy do czynienia z unikatowym w skali kraju przedromańskim zespołem bramnym. Warto zwrócić uwagę, że w grę wchodzi również młodsza faza obiektu, który możemy wiązać z późniejszą budowlą fortyfikacyjną i rezydencjonalną z końca XI wieku”.

Zdaniem kierownika wykopalisk odkrycia bez wątpienia stanowią jednak ważny argument przemawiający za szczególną rolą Gniezna w okresie początków państwowości polskiej.

„Pozostałości konstrukcji kamiennych z tego okresu nie mamy wiele i każda nowo odkryta jest swoistą sensacją archeologiczną. W tym przypadku mamy na pewno do czynienia z dwiema konstrukcjami, pierwszą z przełomu X/XI wieku i drugą z końca XI wieku. W przypadku obu nie wykluczamy tego, iż były one pozostałościami szeroko rozumianej rezydencji władców – choć w toku badań wynikły inne możliwości interpretacji” – stwierdza dr Janiak dopowiadając, że wzorce czerpano z terenu cesarstwa niemieckiego, a więc kopiowano najlepsze ówczesne rozwiązania.

„Co mogłoby to oznaczać? Gniezno spełniało rolę jednego z najważniejszych ośrodków grodowych w okresie pierwszej monarchii i bardzo ważnego ośrodka grodowego nie tylko w dobie panowania pierwszych historycznych Piastów, ale również w czasie, gdy znaczenie Wielkopolski jako centrum państwa spadło kosztem innych dzielnic” – tłumaczy dr Janiak. Zapowiada też, że badania będą kontynuowane. Po zabezpieczeniu reliktów ruszą prace laboratoryjne i gabinetowe. Archeolodzy planują również, po otrzymaniu koniecznych pozwoleń, przeprowadzić badania pod posadzką kościoła św. Jerzego w czasie, gdy będzie on remontowany. Tam bowiem kryje się ostateczna odpowiedź na pytanie o gnieźnieńskie palatium.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świadectwo kapłana rannego pod Giewontem

2019-09-10 13:17

Polska pod Krzyżem

To jest coś znacznie więcej niż film, to wielkie świadectwo i znak dla Polski. To zaproszenie, to wezwanie, by stanąć pod Krzyżem, zaprzeć się się samego siebie, wziąć go i naśladować Jezusa. W Krzyżu zwycięstwo dla Kościoła i Polski, dla każdego z nas! Prosimy Was z całą mocą - odczytajcie ten znak.


Przeczytaj także: "Polska pod Krzyżem" w łączności duchowej z Jerozolimą

Polska pod Krzyżem – Polacy wypełniają duchowy testament św. Jana Pawła II

Jan Paweł II w 1997 roku wzywał do obrony krzyża „od Tatr aż do Bałtyku”. 22 sierpnia 2019 roku pod krzyżem na Giewoncie ks. Jerzy Kozłowski został trzykrotnie rażony piorunem. Ten krzyż jest symbolem wiary w Polsce przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Jego replika stanie przy ołtarzu polowym na lotnisku we Włocławku podczas wydarzenia „Polska pod Krzyżem”.

Jan Paweł II podczas pielgrzymki do ojczyzny w 1997 roku, w Zakopanem wzywał Polaków: Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu społecznym, rodzinnym. Dzisiaj dziękowałem Bogu za to, że wasi przodkowie na Giewoncie wznieśli krzyż. Ten krzyż patrzy na Polskę od Tatr aż do Bałtyku. I ten krzyż mówi całej Polsce: „Sursum corda” – „W górę serca”. Trzeba żeby cała Polska od morza aż po Tatry patrząc w stronę krzyża na Giewoncie słyszała i powtarzała: „Sursum corda”.

W sierpniu tego roku, we Wspomnienie Najświętszej Marii Panny Królowej, podczas wycieczki w góry, na Giewoncie, stojąc trzy metry od krzyża ksiądz katolicki został trzykrotnie rażony przez piorun. – Pomyślałem, że skoro jestem Księdzem, to mogę udzielić rozgrzeszenia ludziom obecnym na szczycie i którzy schodzą z niego, bo może ktoś z nich jest ranny. Uczyniłem wielki znak krzyża, błogosławiąc wszystkich ludzi tam obecnych – wspomina ks. Jerzy Kozłowski.

W ten sposób kapłan dokonał absolucji, czyli całkowitego odpuszczenia win, przeznaczonego na godzinę śmierci. – Odczytujemy to wydarzenie jako znak dla całej Polski – podkreśla Maciej Bodasiński, organizator wydarzenia „Polska pod Krzyżem”. – Ksiądz jest uosobieniem Chrystusa na ziemi, został trafiony przez piorun trzy razy i odpuścił wszystkim tam obecnym grzechy, jakby biorąc cierpienie na siebie. Ten obraz koresponduje z tym, co wydarzyło się na Kalwarii… Myślę, że nie powinniśmy zamykać oczu na to wydarzenie. Niech ono stanie się jeszcze mocniejszą zachętą do tego, by stanąć pod krzyżem w najbliższą sobotę – zaprasza Bodasiński.

Replika krzyża z Giewontu będzie obecna na miejscu modlitwy „Polska pod Krzyżem” na lotnisku we Włocławku. – Na szczycie ktoś zapytał mnie, czy krzyż na Giewoncie zabija. Odpowiedziałem, że gdyby tak było my powinniśmy być martwi, a wszyscy poniżej nas powinni żyć, a jest dokładnie odwrotnie – opowiada ks. Jerzy i dodaje – Oddaję moje cierpienia za Kościół w Polsce i w tym bólu łącze się z Panem Jezusem.

Jako ludzie wierzący, wiemy, że to właśnie z Krzyża płynie uzdrowienie, uwolnienie i wszelkie łaski. Wydarzenie „Polska pod Krzyżem” ma być aktem postawienia krzyża w centrum życia w Polsce, w centrum wszystkich wydarzeń, jakie dzieją się w naszym kraju. Tylko w ten sposób możemy doświadczyć mocy wielkiej Miłości, która z niego płynie.

• POLSKA POD KRZYŻEM (14.09.2019) to wydarzenie otwarte. Uczestnicy mogą przyjechać bez wcześniejszej rejestracji.

• 10 września 2019 r. o godz. 11:00 na stronie internetowej zgłoszonych było 670 miejsc, w których wierni będą się modlić w łączności duchowej z uczestnikami wydarzenia głównego we Włocławku. Proponowany program dla parafii dostępny jest pod adresem: https://polskapodkrzyzem.pl/#mapa

• Na stronie internetowej polskapodkrzyzem.pl dostępny jest spot (video) POLSKA POD KRZYŻEM, który można bezpłatnie pobierać i udostępniać na stronach parafialnych oraz w mediach.

PROGRAM:

09:00 Przyjmowanie pielgrzymów na placu 10:45 Zawiązanie wspólnoty 11:00 Różaniec: Tajemnice Bolesne 11:30 Konferencja wprowadzająca: „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa we współczesnym świecie”, Lech Dokowicz 13:00 Przerwa na posiłek 15:00 Koronka do Bożego Miłosierdzia 15:15 Msza Święta wraz z uroczystym wniesieniem relikwii Krzyża Świętego 17:30 Konferencje: ks. Dolindo Ruotolo (odtworzenie homilii w wersji audio) oraz Joanna Bątkiewicz-Brożek. 18:30 Przerwa 20:15 Droga Krzyżowa 22:00 Adoracja Najświętszego Sakramentu 03:00 Zakończenie Adoracji i Msza Święta z niedzieli (Święto Matki Bożej Bolesnej)

AKREDYTACJE:

Prosimy dziennikarzy o zgłoszenie udziału w wydarzeniu POLSKA POD KRZYŻEM do piątku – 13 września do godz. 12:00 na adres mailowy: media@polskapodkrzyzem.pl lub w formie sms – tel. 664 540 247.

Proszę podać imię nazwisko, nazwę redakcji, opcjonalnie adres mailowy lub numer telefonu).

14 września od godz. 9:00 będą wydawane identyfikatory prasowe uprawniające do:

1. otrzymania informacji prasowych w wersji papierowej (możliwość wysyłki mailem po podaniu adresu mailowego)

2. realizacji materiałów prasowych na terenie lotniska Kruszyn podczas wydarzenia

3. korzystania z namiotu dla dziennikarzy w pobliżu głównego ołtarza, w którym dostępnych będzie 10 stanowisk (bez sprzętu komputerowego).

Więcej informacji:

Biuro Prasowe media@polskapodkrzyzem.pl tel. tylko dla dziennikarzy: 664 540 247

CZYTAJ DALEJ

Reklama

PGE Ekstraliga. Brąz dla forBET Włókniarza

2019-09-22 20:12

Maciej Orman

Po 10 latach medal stał się faktem. W niedzielnym rewanżu o brąz forBET Włókniarz Częstochowa przegrał w Zielonej Górze ze Stelmet Falubazem 44:45, ale zaliczka z pierwszego meczu (57:33) okazała się zdecydowanie wystarczająca.


Eleven Sports 2

Po pierwszej serii startów gospodarze prowadzili 16:8 i w dwumeczu odrobili 8 punktów.

Niebezpiecznie było w 6. gonitwie. Po przegranym starcie Patryk Dudek poszerzył tor jazdy, powodując klasyczny efekt domina. Trącony przez Dudka Fredrik Lindgren uderzył w Damiana Pawliczaka, który upadł. Sędzia Paweł Słupski wykluczył z powtórki Dudka. W drugiej odsłonie biegu świetnie jechał Pawliczak. Na drugim okrążeniu bezpardonowo wjechał w niego Miedziński, powodując upadek juniora z Zielonej Góry. Sędzia wykluczył Miedzińskiego i ukarał go żółtą kartką. W trzecim podejściu do wyścigu nr 6 Lindgren nie dał szans Pawliczakowi.

W biegu 7. w jeden z wiraży za szeroko wszedł Sebastian Niedźwiedź. Tylne koło jego motocykla chwyciło luźną, ale przyczepną nawierzchnię, „wciągając” go w tor. Powtórka odbyła się w trzyosobowym składzie. Wygrał Vaculik przed Matejem Zagarem i Michałem Gruchalskim. Po dwóch seriach gospodarze prowadzili 24:17. W dwumeczu przegrywali 57:74.

Dużo spokoju w szeregi częstochowian wlała postawa Leona Madsena i Pawła Przedpełskiego w biegu 8. Biało-zieloni pokonali podwójnie Patryka Dudka i Norberta Krakowiaka, zmniejszając stratę w meczu do 3 punktów. Kolejne dwa wyścigi zakończyły się remisami. Po trzeciej serii Falubaz prowadził 31:28, a forBET Włókniarz już mógł świętować zdobycie brązowego medalu.

To nie oznaczało jednak końca emocji. W biegu 11. zaciętą walkę z Przedpełskim wygrał dobrze dysponowany Krakowiak. Na ostatnim łuku bardzo niebezpiecznie upadł Miedziński. Mocno uderzył o tor głową, nogą i obojczykiem, ale nic mu się nie stało.

Kolejne trzy biegi kończyły się remisami, a w finale Madsen z Zagarem pokonali Jepsena Jensena i Vaculika.

forBET Włókniarz Częstochowa 44

1. Leon Madsen (3,1*,3,3,3!) 13+1

2. Paweł Przedpełski 7+1 (1,2,2*,2,!0)

3. Adrian Miedziński 1+1 (0,!w,1*,u)

4. Fredrik Lindgren 10 (2,3,2,0,3)

5. Matej Zagar 11+1 (1,2,3,3,2*)

6. Jakub Miśkowiak 0 (0,-,0)

7. Michał Gruchalski 2 (1,0,1,0)

8. Damian Dróżdż ns

Stelmet Falubaz Zielona Góra 45

9. Martin Vaculik 9+1 (2,3,3,1*,0)

10. Sebastian Niedźwiedź 0 (0,w,-,-)

11. Piotr Protasiewicz 6+1 (1,0,1*,2,2)

12. Michael Jepsen Jensen 11 (3,3,2,2,1)

13. Patryk Dudek 6+1 (3,w,1,1,1*)

14. Damian Pawliczak 6+1 (3,2,0,!1*)

15. Norbert Krakowiak 7+2 (2*,2*,0,3)

16. Mateusz Tonder ns

Bieg po biegu

1. (61,25) Madsen, Vaculik, Przedpełski, Niedźwiedź 2:4

2. (62,23) Pawliczak, Krakowiak, Gruchalski, Miśkowiak 5:1 (7:5)

3. (60,88) Jepsen Jensen, Lindgren, Protasiewicz, Miedziński 4:2 (11:7)

4. (60,57) Dudek, Krakowiak, Zagar, Gruchalski 5:1 (16:8)

5. (61,87) Jepsen Jensen, Przedpełski, Madsen, Protasiewicz 3:3 (19:11)

6. (61,94) Lindgren, Pawliczak, Miedziński w, Dudek w 2:3 (21:14)

7. (61,82) Vaculik, Zagar, Gruchalski, Niedźwiedź w 3:3 (24:17)

8. (62,43) Madsen, Przedpełski, Dudek, Krakowiak 1:5 (25:22)

9. (62,06) Vaculik, Lindgren, Miedziński, Pawliczak 3:3 (28:25)

10. (62,37) Zagar, Jepsen Jensen, Protasiewicz, Gruchalski 3:3 (31:28)

11. (63,13) Krakowiak, Przedpełski, Dudek, Miedziński u 4:2 (35:30)

12. (62,15) Madsen, Protasiewicz, Pawliczak, Miśkowiak 3:3 (38:33)

13. (62,50) Zagar, Jepsen Jensen, Vaculik, Lindgren 3:3 (41:36)

14. (63,09) Lindgren, Protasiewicz, Dudek, Przedpełski 3:3 (44:39)

15. (62,91) Madsen, Zagar, Jepsen Jensen, Vaculik 1:5 (45:44)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem