Reklama

Franciszek: prześladowania ceną za świadectwo wiary

2016-05-02 12:55

st (KAI) / Watykan / KAI

Grzegorz Gałązka

Duch Święty daje nam siłę, abyśmy byli świadkami Jezusa również pośród prześladowań, tych wielkich, kiedy trzeba oddać swoje życie i mniejszych – kiedy stajemy się ofiarami plotek i krytyki – powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej Eucharystii w Domu Świętej Marty.

Komentując pierwsze dzisiejsze czytanie (Dz 16,11-15), mówiące o chrzcie Lidii i całego jej domu papież zauważył, że krótko przed niedzielą Pięćdziesiątnicy liturgia szczególnie podkreśla działanie Ducha Świętego.

„Ta kobieta coś poczuła w swoim wnętrzu, co kazało jej powiedzieć: «To prawda! Zgadzam się z tym, co mówi ten człowiek, który daje świadectwo o Jezusie Chrystusie. To prawda, co on mówi!». Któż poruszył serce tej kobiety? Kto jej powiedział: «Słuchaj, bo to prawda?» To właśnie Duch Święty, który pozwolił tej kobiecie odczuć, że Jezus jest Panem; że w słowach Pawła jest zbawienie; sprawił, że ta kobieta usłyszała świadectwo. Duch daje świadectwo o Jezusie. Za każdym razem gdy odczuwamy w sercu, że coś nas przybliża do Jezusa, to wówczas Duch Święty w nas działa” – powiedział Franciszek.

Następnie papież zauważył, że w dzisiejszej Ewangelii (J 15,26-16, 4a) Jezus zachęca uczniów, aby się nie gorszyli, bo świadectwo niesie za sobą prześladowania. Od małych prześladowań plotek, krytyk po wielkie prześladowania, których pełna jest historia Kościoła, które prowadzą chrześcijan do więzienia czy nawet do ofiary ze swego życia. Zresztą Pan Jezus mówi wyraźnie: „Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu” (J 16,2).

Reklama

„Chrześcijanin, z mocą Ducha Świętego, daje świadectwo, że Pan żyje, że Pan zmartwychwstał, że Pan jest wśród nas, że Pan celebruje z nami swoją śmierć, zmartwychwstanie, za każdym razem gdy zbliżamy się do ołtarza. Chrześcijanin daje też świadectwo, wspomagany przez Ducha Świętego w swoim codziennym życiu, poprzez swój styl działania. Jest to nieustanne świadectwo chrześcijanina. Ale wiele razy to świadectwo powoduje ataki, prowokuje prześladowania” – stwierdził Ojciec Święty.

Papież zauważył, że Duch Święty, który pozwolił nam poznać Jezusa jest tym samym, który nas pobudza, aby dać Go poznać innym, nie tyle słowami, ile poprzez świadectwo życia.

„Warto prosić Ducha Świętego, aby wszedł do naszego serca, abyśmy dawali świadectwo o Jezusie; powiedzieć Jemu: Panie, abym się nie oddalił od Jezusa. Naucz mnie tego, czego nauczał Jezus. Przypomnij mi to, co powiedział i czynił Jezus a także pomóż mi nieść świadectwo tych rzeczy... Niech światowość, rzeczy łatwe, to co pochodzi wręcz od ojca kłamstwa, księcia tego świata, grzech, nie oddalają mnie od tego świadectwa” – zakończył swoją homilię Franciszek.

Tagi:
Franciszek

Papież zachęca do rozwoju braterskiego i otwartego społeczeństwa

2019-06-20 15:43

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Papież Franciszek zachęca osoby pełniące funkcje publiczne do budowania braterskiego i otwartego społeczeństwa, na miarę człowieka. Te słowa znajdujemy w liście skierowanym do metropolity Benewentu we Włoszech, abp. Felice Accrocchi z okazji zaplanowanego na najbliższe dni pierwszego forum zarządzających regionem Kampanii we Włoszech.

Grzegorz Gałązka

Papież wyraził swoje uznanie dla inicjatywy wyrażającej zainteresowanie sytuacją mieszkańców regionu. Zachęcił uczestników forum do zarządzania dobrem publicznym w duchu służby oraz do rozbudzania aktywności w trosce o dobro wspólne. Franciszek podkreślił także potrzebę przejrzystości i uczciwości w działalności publicznej.

Jak zwykle przy takich okazjach zaapelował o wsparcie dla najsłabszych grup społecznych. „Wszystkie urzędy, wspólnoty kościele, instytucje wychowawcze oraz opiekuńcze powinny zjednoczyć wysiłki, aby przezwyciężyć trudności i cierpienia wielu braci i sióstr, ofiarując im konkretne gesty dzielenia się i solidarności” – podkreślił Franciszek i dodał, że trzeba przywracać nadzieję najsłabszym oraz udzielać pomocy potrzebującym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jego kapłaństwo to znak dla Kościoła

2019-05-28 13:07

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 22/2019, str. 7

Ks. Michał Łos FDP otrzymał święcenia diakonatu i prezbiteratu podczas jednej liturgii na sali oddziału onkologicznego. Nie musiał kłaść się krzyżem podczas uroczystości – jego krzyżem jest szpitalne łóżko

Decyzja o święceniach orionisty została podjęta błyskawicznie, bo jest on śmiertelnie chory. Za kilka tygodni jego stan może się tak pogorszyć, że przyjęcie sakramentu święceń mogłoby być niemożliwe. – Jego największym marzeniem było kapłaństwo. Chciał odprawić choć jedną Mszę św. – mówi Mariusz Talarek, przyjaciel ks. Michała.

Święcenia kapłańskie w szpitalu

30-letni kleryk o chorobie nowotworowej dowiedział się ponad miesiąc temu. Gdy jego stan okazał się bardzo ciężki, władze zgromadzenia złożyły do Ojca Świętego Franciszka prośbę o dyspensę z zapisów konstytucji Zgromadzenia Małego Dzieła Boskiej Opatrzności, a także o uchylenie wymaganego odstępu czasu między święceniami diakonatu i prezbiteratu. – To był kościelny ekspres. Dokumenty zostały złożone w Watykanie w poniedziałek 20 maja, a już w środę 22 maja mieliśmy papieski dokument – powiedział ks. Michał Szczypek, sekretarz polskiej prowincji orionistów.

Księża orioniści nie tracili czasu. W środę dostali papieską dyspensę, następnego dnia zorganizowali w szpitalu uroczystość złożenia wieczystych ślubów zakonnych, a w piątek – liturgię, podczas której biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Marek Solarczyk udzielił kl. Michałowi święceń diakonatu i prezbiteratu. – Choć nie ma przepisów, które regulują udzielanie tych święceń podczas jednej liturgii, to powołaliśmy się na bardzo jednoznaczny dokument z Watykanu. Papież Franciszek napisał, że udziela wszelkich koniecznych dyspens, aby Michał Łos przyjął święcenia kapłańskie – wyjaśnił ks. Szczypek.

Sala warszawskiego szpitala przy ul. Szaserów musiała zastąpić prezbiterium świątyni. święcenia odbywały się w obecności księży orionistów, rodziny i znajomych. Michał Łos przyjął sakrament święceń na leżąco. Gdy sprawował swoją upragnioną pierwszą Mszę św., również leżał na szpitalnym łóżku. – Zawierzam Panu Bogu ciebie, Michale, i wszystko, co sakrament święceń w tobie dokona. Proszę Boga, abyś był świadkiem Jego miłości – powiedział bp Solarczyk i dodał: – Największym znakiem miłości Boga jest dar życia. W różny sposób to realizujemy, a ty dzisiaj także niesiesz to orędzie.

Boża determinacja

Ks. Michał Łos w czerwcu br. skończy 31 lat. Jest magistrem teologii. Odbywał właśnie 2-letnie praktyki zakonne w parafii księży orionistów w Kaliszu, które zakończyłby się w przyszłym roku ślubami wieczystymi. Pomagał w parafii i uczył religii w szkole. – Ciężka choroba przerwała jego formację, ale dzięki zaangażowaniu wielu osób i decyzji papieża Franciszka został kapłanem. Jego trudna historia mówi nam, że przepisy są dla ludzi, a nie ludzie dla przepisów – podkreślił ks. Antoni Wita FDP, proboszcz parafii Opatrzności Bożej w Kaliszu. – Michał ze swoimi święceniami, które oglądało tysiące osób, jest jakimś znakiem dla nas wszystkich. Swoim cierpieniem i pragnieniem kapłaństwa dosłownie wszedł w misję Jezusa Chrystusa. Jego postawa ma bardzo mocny wymiar ewangelizacyjny, który może zaowocować w sposób dla nas nieprzewidywalny.

Neoprezbiter jest ciężko chory na raka. Po ludzku jego stan jest tak ciężki, że lekarze praktycznie rozkładają ręce. – W swoim cierpieniu jest bardzo pokorny i ufa Bogu. Z determinacją dziecka Bożego pragnął zostać kapłanem i tak się stało – powiedział Mariusz Talarek. Oby wielu tak bardzo chciało realizować swoje kapłańskie powołanie, jak on tego pragnie.

Ornat z Panamy

Po liturgii święceń i błogosławieństwie bp Solarczyk ukląkł przy łóżku ks. Michała, ucałował ręce kapłana i poprosił go o błogosławieństwo prymicyjne. O błogosławieństwo poprosili neoprezbitera księża orioniści oraz jego rodzina. W prezencie prymicyjnym biskup ofiarował ks. Michałowi swój ornat, w którym odprawiał Mszę św. Posłania na Światowych Dniach Młodzieży w Panamie w 2019 r. – Jest trochę używany – zażartował.

Książa orioniści na całym świecie modlą się o łaskę zdrowia dla ks. Michała. Dziękują wszystkim, którzy towarzyszyli w tej wzruszającej uroczystości za pośrednictwem transmisji w mediach społecznościowych. Śmiertelnie chory neoprezbiter pokazał, że kapłaństwo jest darem i wielkim cudem. – On jest dla nas wszystkich świadkiem wiary. Jest też ważnym symbolem dla polskiego Kościoła w trudnych czasach, gdy nie wszyscy księża z należytym szacunkiem podchodzą do swojego kapłaństwa – podkreślił ks. Szczypek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Dec: Jezus w Eucharystii jest dla wszystkich

2019-06-20 15:51

ako / Świdnica (KAI)

Niekiedy wybieramy sobie przyjaciół, z którymi chcemy rozmawiać i spędzać czas wolny. Niekiedy mówimy, że z tym człowiekiem porozmawiam, bo jest interesujący, ale od tamtego to uciekam, bo jest męczący i pretensjonalny. A Jezus w Eucharystii jest dla każdego, nie wybiera sobie przyjaciół. Każdy dla niego jest ważny i przez niego kochany - powiedział bp Ignacy Dec w Świdnicy podczas uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

W homilii wskazał, że procesje eucharystyczne ulicami miast wyrażają wdzięczność za dar obecności Jezusa wśród ludzi. - Idziemy pośród naszych domów, by wyrazić Jezusowi naszą wdzięczność za Jego obecność wśród nas w Najświętszym Sakramencie, za to, że jest tak łatwo dostępny dla nas. Dziękujemy za to, że Jezus wybrał taki sposób istnienia, żeby pozostać na ziemi z ludźmi wszystkich czasów i w każdym zakątku świata. Chrystus nie przybrał postaci kryjącej się w pięknie najznakomitszych dzieł sztuki, malarstwa, czy rzeźby. Pozostał w konsekrowanej hostii. Stał się dla nas chlebem, który można połamać tak, aby dla nikogo nie zabrakło.

Ordynariusz diecezji świdnickiej zachęcał wiernych do częstej adoracji Najświętszego Sakramentu. - W wielu świątyniach spotykamy Jezusa nie tylko podczas sprawowania świętej Eucharystii, ale mamy także sposobność przebywania z Nim podczas adoracji. W naszej katedrze mamy taką możliwość każdego dnia. Zabiegajmy o to, by w naszych miastach, w miejscach gromadzenia się ludzi, zawsze była sposobność adoracji Najświętszego Sakramentu. Przychodźmy, to przyjście nigdy nie będzie bezowocne. Jezus naprawdę nam pomaga.

Po Mszy św. biskup świdnicki przewodniczył procesji eucharystycznej ulicami Świdnicy do czterech ołtarzy. Jak co roku procesja przeszła ulicami: Daleką, Pułaskiego, Rynkiem, Kotlarską aż do kościoła św. Józefa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem