Reklama

„Rycerze” św. Stanisława BM - obrońcy wiary i honoru

2016-05-09 13:48

Wojciech Mścichowski

W czasie, gdy 8 maja, w dniu św. Stanisława, wierni wraz z Episkopatem Polski, w uroczystej procesji z Wawelu na Skałkę oddawali w Krakowie hołd relikwiom Świętych Patronów Polski, bazylikę św. Krzyża w Warszawie wypełnili Kawalerowie i Damy Orderu Św. Stanisława BM. Przybyli z całej Polski wraz z rodzinami i przyjaciółmi, aby razem z Wielkim Mistrzem Orderu prof. Markiem Kwiatkowskim, Wielkim Kanclerzem prof. Mirosławem Naderem i całą Kapitułą dziękować Bogu za wszystkich ludzi, którzy swoją bezinteresowną służbą stoją bliżej drugiego człowieka, ukazując jego wartość, rozsiewając wokół siebie pokój i dobro.

Kulminacyjnym punktem spotkania była uroczysta, połączona z oprawą wojskową i asystą pocztów sztandarowych Msza św. koncelebrowana, której m. in. w asyście proboszcza bazyliki św. Krzyża, ks. Zygmunta Berdychowskiego przewodniczył i homilię wygłosił biskup senior diecezji drohiczyńskiej, Antoni Pacyfik Dydycz. Obok członków Wielkiej Narodowej Kapituły Orderu stanęli ci, którzy już wkrótce otrzymają zaszczytne odznaczenia, przyjmując szlachetne zobowiązania. Przedstawiając historię Orderu, bp. Antoni Dydycz przypomniał, że został on ustanowiony przed 251 laty przez Stanisława Augusta Poniatowskiego i wtedy był najważniejszym państwowym odznaczeniem po Orderze Orła Białego. Niestety nie przetrwał zaborów w królewskiej postaci i znaczeniu. Reaktywowany w XX w. , dziś przyznawany jest przez Wielką Kapitułę osobom, które w szczególny sposób służą bliźnim w dziedzinie nauki, kultury, oświaty, medycyny, pracy na rzecz społeczeństwa.

Zobacz zdjęcia: „Rycerze” św. Stanisława BM

Zwracając się do zebranych, kaznodzieja przypomniał rolę wiary i honoru w kształtowaniu życia społecznego, potrzebę bezinteresownej służby Ojczyźnie i pomocy drugiemu człowiekowi. Przyjęty przed 1050 laty chrzest Polski otwarł nam drogę do godności dzieci Bożych. Dekalog wytyczył Polakom drogę wyzbywania się ludzkich słabości, oczyszczenia własnych sumień, zapoczątkował tworzenie się narodowej kultury, tradycji, pomógł dostrzec Boga w drugim człowieku. Jak pokazała historia, za te wartości biskup Stanisław poniósł męczeńską śmierć, rozbudzając przelaną krwią posiew nowej wiary. Czy z podobnymi wydarzeniami nie mamy do czynienia także w obecnych czasach? Wciąż władcy tego świata obawiają się honoru i wartości opartych na wierze chrześcijańskiej.

Reklama

Kawalerowie i Damy Orderu Św. Stanisława, szczególnie w obecnych czasach stają się ambasadorami najwyższych wartości, niosąc w swoich środowiskach światło wiary, miłości i poszanowania człowieka, przyczyniając się do rozwoju społeczeństw, czyniąc świat lepszym.. Mają oni głęboką świadomość odpowiedzialności za dziedzictwo, które zostawili nam nasi przodkowie, są heroldami prawd wiary i ładu moralnego. Pasowania na „rycerzy” Św. Stanisława dokonał płk. Jacek Macyszyn, a zaszczytu tego dostąpiło kilkudziesięciu kandydatów reprezentujących różne dziedziny życia społecznego, ludzi których dotychczasowe życiorysy świadczą o pełnym zrozumieniu zasad miłości związanych nieodłącznie z naszą wiarą.

Pośród uhonorowanych nie zabrakło wielkiego przyjaciela tygodnika „Niedziela”, elżbietanki s. Jadwigi Wyrozumskiej z Cieszyna, animatorki życia społecznego i kulturalnego Śląska Cieszyńskiego.

Tagi:
wiara

Reklama

Chiński biskup: miłość ojczyzny ważniejsza od miłości do Kościoła

2019-12-02 18:46

pb (KAI/AsiaNews) / Pekin

Miłość ojczyzny ważniejsza od miłości do Kościoła, a prawo państwowe stoi ponad regułami kanonicznymi. Mówił o tym bp John Fang Xingyao podczas Politycznej Konferencji Konsultatywnej na temat religii, jaka odbyła się 26 listopada w Pekinie. Ordynariusz diecezji Linyi w prowincji Shandong jest członkiem Stałego Komitetu Ludowej Politycznej Konferencji Konsultatywnej Chin, będącej organem doradczym, pełniącym rolę frontu jedności narodowej. 68-letni hierarcha przewodniczy również Patriotycznemu Stowarzyszeniu Katolików Chińskich i jest wiceprzewodniczącym Rady Biskupów Chińskich - obu tych gremiów Stolica Apostolska nie uznaje.

Pixabay.com

Informując o tym agencja AsiaNews zauważa, że słowa bp. Fanga nie spodobały się wielu chińskim katolikom. Widzą oni w tym psucie ich jedności ze Stolicą Apostolską, która zawsze podkreśla, że „dobry katolik” jest jednocześnie „dobrym obywatelem”, stawiając obie wartości na równi. Pisał o tym m.in. Benedykt XVI w swoim liście do katolików chińskich w 2007 r.

Również inni przedstawiciele oficjalnych religii Chin, którzy zabierali głos podczas pekińskiej konferencji stawiali na pierwszym miejscu patriotyzm. Celem spotkania było rozwijanie „religijnego systemu ideologicznego o charakterze chińskim, zgodnie z wymogami czasu”, idąc po linii sinizacji, do jakiej wzywa prezydent Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping. AsiaNews zauważa, że może to prowadzić do podporządkowania religii władzy partii komunistycznej także z punktu widzenia teologicznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hiszpania: Podemos chce likwidacji publicznych obrzędów katolickich w Jaen

2019-12-05 09:41

mz (KAI/ABC) / Jaen

Lewicowa partia Podemos, wchodząca w skład bloku Unidas Podemos (UP), kierowanego przez Pablo Iglesiasa, podjęła we władzach miasta Jaen działania służące zakazaniu sprawowania w miejscach publicznych chrześcijańskich obrzędów. W tej położonej na południu Hiszpanii prowincji, gdzie odsetek praktykujących katolików jest największy w całym kraju, przekraczając 50 proc., politycy Podemos zapowiedzieli m.in. likwidację wszelkich świąt o charakterze chrześcijańskim. Największe z nich obchodzone są w czerwcu, październiku i listopadzie.

Bożena Sztajner/Niedziela

Wchodzący w skład władz miasta Jaen Javier Urena z Podemos stwierdził, że jego ugrupowanie będzie działać na rzecz “odłączenia” tego hiszpańskiego miasta od “wydarzeń religijnych”. Skrajne lewicowe ugrupowanie próbuje nakłonić już rządzących socjalistów (PSOE) oraz liberalną partię Ciudadanos do maksymalnego zlaicyzowania życia publicznego w Jaen.

Deklaracje Ureny skrytykowali już politycy największej opozycyjnej siły w urzędzie miejskim w Jaen, Partii Ludowej (PP). Odnotowali, że zarówno ten lewicowy działacz, jak i inni jego koledzy partyjni, regularnie uczestniczą w obchodzonych na ulicach tego miasta festynach i orszakach z okazji Bożego Narodzenia oraz Święta Trzech Króli. - Zapomnieli, że te dwie uroczystości również są chrześcijańskie – skwitował regionalny polityk PP Javier Carazo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Duka: to Jan Paweł II położył kres fałszywej tolerancji

2019-12-05 18:22

Krzysztof Bronk /vaticannews / Praga (KAI)

Jedną z przyczyn skandali seksualnych w Kościele jest osłabienie prawa kanonicznego, które w przeszłości funkcjonowało bardziej precyzyjnie i bezwzględnie – uważa kard. Dominik Duka, prymas Czech. Podkreśla on, że w przeszłości biskup nie miał trudności z rozwiązywaniem takich problemów. Kiedy na przykład okazywało się, że ktoś jest homoseksualistą – mówi kard. Duka - to natychmiast trzeba go było wydalić. Potem jednak w czasach rewolucji seksualnej i soboru wszystko to stało się bardziej dyskusyjne. Twierdzono, że nie można karać człowieka za to, na co nie ma wpływu. Było większe otwarcie, pozostawała tylko spowiedź i nikt sobie z tym nie radził – wspomina 77-letni kard. Duka. Podkreśla on, że przełom wprowadził dopiero Jan Paweł II, który w pewnym momencie jasno powiedział „dość”, położył kres tej fałszywej tolerancji i wskazał na potrzebę współpracy z policją i sądownictwem.

Vatican News / ANSA
kard. Dominik Duka, prymas Czech

Skandale seksualne to jeden z tematów obszernej rozmowy pomiędzy kard. Duką i czołowym czeskim reżyserem filmowym Jiřím Strachem, opublikowanej w miesięczniu Xantypa. Arcybiskup Pragi przypomina, że jeśli chodzi o wykorzystywanie nieletnich, to w czeskim Kościele wciąż są to przypadki marginalne. Od 1990 r. tylko w dziesięciu sprawach zapadły wyroki. Jiří Strach pyta się również o uwidaczniające się coraz bardziej rozbicie czeskiego Kościoła. Kluczową rolę odgrywa tu postać praskiego kapłana Tomáša Halíka, który publicznie krytykuje kard. Dukę i skupia wokół własnej osoby jego przeciwników. „Gdyby ktoś na planie filmowym przez cały czas mówił mi, że wszystko, co robię jest złe i nieustannie rzucał mi kłody pod nogi, to moim świętym prawem reżysera byłoby go wyrzucić. Czy arcybiskup Pragi nie może tego zrobić?” – pyta czeski reżyser. „Nie mogę sobie na to pozwolić i nawet nie chcę – odpowiada kard. Duka. Jeśli łączy cię z kimś kawał wspólnego życia, dużo z nim przeżyjesz, współpracujesz, to potem nie jest tak łatwo powiedzieć: zejdź mi z oczu!”.

Zdaniem arcybiskupa Pragi dzielenie Kościoła na dwa obozy świadczy o nieumiejętności prowadzenia dialogu, o brakach w postawie demokratycznej. Problemem dzisiejszego społeczeństwa jest straszna nienawiść. Jeśli ktoś mi nie pasuje, to wszystko będę robił przeciwko niemu. Jeśli nie wybraliście mojego kandydata, to nie będę z wami współpracował. Pod tym względem, zauważa kard. Duka, doszło do strasznego upolitycznienia życia społecznego, kulturalnego i religijnego.

Arcybiskup Pragi odniósł się również do stawianego mu często zarzutu, że za bardzo przyjaźni się czeskimi prezydentami. Przyznał, że z Milošem Zemanem zna się od dawna, wie dużo o jego życiu osobistym i problemach. „Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie utrzymujemy przyjacielskich relacji, choć niekiedy się nie zgadzamy” – powiedział Prymas Czech. Z Václavem Klausem odbył wiele dyskusji, również na tematy religijne. „Wzajemnie się szanujemy i w wielu sprawach się rozumiemy” – potwierdza kard. Duka. Sięgając natomiast do przyjaźni z Václavem Havlem, przypomina, że zawiązała się ona w komunistycznym więzieniu. Przywołuje też swe ostatnie spotkanie z byłym prezydentem, kiedy to w słowach na pożegnanie, Havel, który przez całe życie deklarował się jako agnostyk, przyznał się jednak do wiary w Boga. „Jaroslavie – mówił Vaclav Havel, zwracając się do kard. Duki, jego cywilnym, więziennym, a nie zakonnym imieniem – przecież to wiemy, On istnieje!”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem