Reklama

Paddy Kelly na Festiwalu Młodych podczas ŚDM w Krakowie

2016-05-19 14:23

am / Warszawa / KAI

Wojciech Jochymek
Michael Patrick „Paddy” Kelly i Marcin Pospieszalski

Wraz ze wspólnotą Emmanuel na ŚDM do Krakowa przyjedzie Paddy Kelly, jeden z członków legendarnego już zespołu The Kelly Family, aktualnie solista. W ramach Festiwalu Młodych będzie dzielił się nie tylko swoim doświadczeniem wiary, ale też muzyką. Poza tym wspólnota przygotowała dla młodych pielgrzymów m.in. musical o życiu bł. Karla Leisnera, występ mima a także speed dating.

38-letni muzyk, znany z zespołu The Kelly Family, w którym zaczął grać w wieku 4 lat, po rozpadzie formacji wstąpił do klasztoru. Po sześciu latach opuścił wspólnotę św. Jana i ożenił się z dziennikarką, Joelle Verreet, którą znał od dzieciństwa.

Wizyta na ŚDM nie będzie jego pierwszą wizytą w Polsce. "Bardzo lubię Częstochowę. Jeśli tylko jestem w Polsce, staram się odwiedzić klasztor na Jasnej Górze i pomodlić się przed obrazem Matki Boskiej. Byłem w obozie w Auschwitz, to było bardzo mocne przeżycie. Lubię Kraków. Byłem w Łagiewnikach, w sanktuarium siostry Faustyny. Miałem też okazję dwa razy spotkać kardynała Dziwisza" - mówił przed trzema laty Paddy Kelly Gazecie Krakowskiej.

Artystę będzie można spotkać w miasteczku wspólnoty Emmanuel, które podczas Festiwalu Młodych będzie usytuowane w centrum Nowej Huty. Tam, popołudniami od 26 do 28 lipca, zlokalizowana będzie scena. Będzie to miejsce koncertów, prezentacji różnych dzieł wspólnoty, modlitwy i cichej adoracji. Wokół sceny stanie kilka dużych namiotów, w których uczestnicy ŚDM i okoliczni mieszkańcy będą mogli porozmawiać przy kawie i lepiej poznać charyzmat Emmanuela. Gospodarzami tego miejsca będą wolontariusze, którzy przygotowali program kulturalny, sportowy i rozrywkowy.

Reklama

Miasteczko w Nowej Hucie rozpocznie swoją działalność we wtorek, od Mszy św. Tego dnia zaplanowano także koncert. W środę odbędzie się wielojęzyczna modlitwa Koronką do Bożego Miłosierdzia a wieczorem, o godz. 19.00, wielki koncert, podczas którego wystąpi m.in. Paddy Kelly. Będzie też występ z mima i świadectwa. W czwartek młodzi pielgrzymi obejrzą musical, przygotowany przez Międzynarodową Szkołę Nowej Ewangelizacji z Niemiec, o życiu bł. Karla Leisnera. Po nim zaplanowano adorację krzyża, która ma pomóc młodym w przygotowaniu się do piątkowej drogi krzyżowej, organizowanej w ramach Wydarzeń Centralnych.

"Nasze doświadczenie ze Światowych Dni Młodzieży jest takie, że jest to spotkanie młodych ludzi, które wybucha radością i to jest wspaniałe. Ale naszym największym celem jest to, żeby przyprowadzić ich do Pana Jezusa, żeby mogli się z Nim osobiście spotkać. Najlepszą okazją, by tak się stało, jest adoracja. Dlatego w trakcie tych kilku dni chcemy mieć namiot adoracji - mówi Maciej Jęczmyk, koordynator przygotowań ŚDM ze wspólnoty Emmanuel.

Poza tym wspólnota przygotowała m.in. speed dating, gry i zajęcia sportowe.

Jednak - jak podkreśla ks. Arkadiusz Czempik ze wspólnoty Emmanuel, w centrum ma być Jezus. - Cały czas będzie adoracja i wielu księży gotowych do rozmowy i spowiedzi - mówi.

Wspólnota Emmanuel będzie gospodarzem także w trzech innych kościołach - tam, poza przedpołudniowymi katechezami, będzie czas na indywidualną modlitwę czy rozmowę.

Na scenie w Nowej Hucie odbędą się katechezy po polsku. - Chcemy pokazać ludziom z Nowej Huty, że Pan Jezus chce być blisko nich, chce nawet wejść do ich mieszkania, być tam, gdzie piją kawę i dlatego też katecheza po polsku. Tam, ponieważ to jest łąka, zmieści się nawet 6 tys. osób - informuje ks. Czempik.

W pozostałych kościołach, którymi będzie "opiekować" się wspólnota, odbędą się katechezy po francusku, niemiecku i angielsku.

W kościele Przemienienia Pańskiego u oo. Pijarów będą popołudniami wolontariusze z Marcy Team, którzy przed kościołem będą oferować kawę, herbatę. Będą też zapraszać na adorację do kościoła. - Chcemy służyć, stworzyć warunki do modlitwy i nie przeszkadzać w relacji między Jezusem a tą pojedynczą osobą - mówi ks. Czempik.

Na ŚDM do Krakowa przyjedzie ok. 5 tys. członków wspólnoty, z czego ok. 100 zaangażuje się w wolontariat - to tak zwany Mercy Team, specjalny projekt, który powstał w ramach programu Bro&Sis. Ma na celu połączenie ludzi z różnych krajów, kultur, mówiących różnymi językami i mających różne przekonania.

"Założenie Bro&Sis jest proste: połączyć się w braterstwie i „siostrzeństwie” tak, abyśmy przeżyli swoje życie czyniąc dobro. Nazwa tego projektu dla wolontariuszy nie powstała przez przypadek. Nazywamy się Mercy Team, ponieważ w tym roku poprzez wielbienie miłosierdzia Boga, chcemy pokazać to Boże miłosierdzie zarówno sobie nawzajem jak i wszystkim innym" - mówią organizatorzy.

Członkowie wspólnoty chcą także, w ramach pełnienia uczynków miłosierdzia, odwiedzić krakowskie więzienie. W spotkania z więźniami od kilku miesięcy zaangażowana jest już wspólnota z Krakowa. "Jesteśmy powołani do tego, by ewangelizować i do współodczuwania - to jest nasz charyzmat. Chcemy dawać tym ludziom nadzieję, pokazać im, że jest inna opcja" - mówi Maciej Jęczmyk. "Chcemy im powiedzieć - wy też jesteście naszymi braćmi, też macie Ojca" - dodaje ks. Czempik.

Emmanuel będzie też obecny w Miasteczku Powołaniowym. "Cieszymy się, jeśli ktoś odkryje naszą wspólnotę i stwierdzi, że to też jej ich charyzmat, ale wiemy, że nie wszystko jest dla każdego i każdy ma odnaleźć swoją drogę. Jesteśmy jednym Kościołem. Chodzi o to, żeby to było spotkanie z Jezusem a nie ze wspólnotą Emmanuel" - podkreśla ks. Czempik.

Wcześniej, w ramach Forum Młodych, od 20 do 25 lipca, wspólnota Emmanuel zaprasza do Częstochowy. Tam na pielgrzymów będą czekali m.in. Georg Weigel - amerykański pisarz katolicki, teolog, działacz społeczny i polityczny, autor książki biograficznej papieża Jana Pawła II, pt. Świadek nadziei, ks. Leo Maasburg – od 2003 roku pracuje dla austriackich Papieskich Dzieł Misyjnych, których jest dyrektorem. Przez wiele lat współpracował z Matką Teresą z Kalkuty, towarzyszył jej w licznych podróżach, wielokrotnie głosił rekolekcje jej siostrom. Jest autorem pięknej książki „Matka Teresa z Kalkuty – cudowne historie” i bp Yves le Saux – biskup Le Mans we Francji, przez wiele lat należał do wspólnoty Emmanuel.

Młodzi wezmą tam udział w Wieczorze Miłosierdzia, Wieczorze Uwielbienia i koncercie zespołu TGD - to jeden z najbardziej znanych i najdłużej działających zespołów w Polsce wykonujących muzykę z chrześcijańskim przesłaniem. Twórczość TGD zaliczana jest do nurtu pop-gospel.

W planie forum znajdą się tzw. talent corners – multum możliwości, jak dobrze spędzić czas – m.in. muzyka, taniec, teatr, sport.

Będzie też czas na spotkania w kameralnych grupach. Forum jest organizowane w ramach Dni w Diecezjach i współtworzone przez archidiecezję częstochowską.

Historia organizacji Europejskiego Forum Młodych sięga początku lat 90-tych ubiegłego stulecia. Wspólnota Emmanuel zorganizowała wówczas pierwszy zjazd młodych katolików z całej Europy, który odbył się w Altötting w Niemczech, latem 1991 roku. Bawarskie miasteczko stało się wtedy „przystankiem” na drodze do Częstochowy na Światowe Dni Młodzieży. Kilkuset młodych zatrzymało się tam, aby przy obliczu Czarnej Madonny z Bawarii przygotować się na spotkanie z Janem Pawłem II u stóp Czarnej Madonny z Częstochowy. Od roku 1996 na spotkanie w Altötting przyjeżdża coraz więcej młodych osób, aby razem przeżywać radość wiary i rozmawiać o Bogu. Od 2013 roku EYF odbywa się również w Polsce, w Częstochowie. W tym roku młodzi ponownie zgromadzą się na Jasnej Górze, by w ten sposób przygotować się na spotkanie z papieżem Franciszkiem w Krakowie.

Tagi:
młodzi wiara świadectwo

Reklama

Warszawa: Baza Centrum - 3 dniowa konferencja ewangelizacyjna dla młodych

2019-11-08 18:39

dg / Warszawa (KAI)

Konferencje ewangelizacyjne i motywacyjne, uwielbienie, koncerty, dyskoteki, gry, warsztaty - to oferta, jaką znajdą dla siebie uczestnicy Bazy Centrum. Do tej pory na trzydniową konferencję promującą wartości chrześcijańskie przyjechało już ponad 1000 młodych ludzi z całego kraju. Zaangażowanych w inicjatywę jest 150 wolontariuszy. Wszystko odbywa się od 7 do 10 listopada w klimatycznych halach po dawnej drukarni przy ul. Mińskiej 65 w Warszawie.

Baza Centrum

- Baza Centrum to chrześcijańska konferencja młodzieżowa. W ciągu czterech dni ponad tysiąc młodych ludzi doświadcza Jezusa i inspiruje się do tego by nieść Boże wartości na całą Polskę - mówią w rozmowie z KAI Bogna i Arkadiusz Kuczyńscy, współorganizatorzy wydarzenia. - Uczestnicy mają okazję wysłuchać wartościowych wykładów i warsztatów, uwielbiać Boga. Mogą także spędzić wspólnie czas przy dodatkowych atrakcjach, takich jak jam session, silent party, czy zintegrować się w skateartcie - dodają organizatorzy.

Na tegoroczną edycję zostali zaproszeni m.in. pastorzy Leo Bigger, Rene Wagner, Karol Michalak, Arkadiusz Krzywodajć, Michał Włodarczyk, Daniel Różański, Arek Kuczyński, Marek Sobotka i inni. Sesję specjalną prowadził również znany charyzmatyk Marcin Zieliński.

Dodatkowo konferencja zapewnia atrakcje takie jak koncert Linii Nocnej, spektakl pt. „Był sobie Twórca” w reżyserii Edyty Dudy Olechowskiej czy wieczorek kabaretowy.

Na terenie konferencji są również dostępne stoiska z przeróżnymi inicjatywami, między innymi stoisko szkoły biblijnej Christ for the Nations Poland, Misja nie jesteś sama - czyli misja wsparcia dla kobiet z niechcianą ciążą, czy stoisko z projektem artystki Oli Tubielewicz, Dziennik Nowego.

- Dziennik Nowego Testamentu to niszowe wydawnictwo zajmujące się projektowaniem i wydawaniem współcześnie zaprojektowanych Nowych Testamentów, kalendarzy z ewangeliami i gadżetów z dobrym przesłaniem. Aktualnie jesteśmy już grupą artystów chrześcijańskich, z różnych Kościołów w Polsce, tworzących współczesną sztukę o Jezusie - wyjaśnia Ola Tubielewicz.

Wszystko zaaranżowane jest nowocześnie, przy użyciu współczesnych rozwiązań technicznych, a do tego z dostrzegalną troską o estetykę. Uczestnicy mogą nauczyć się od najlepszych baristów różnych sposobów przyrządzania kawy czy kolorowych bezalkoholowych drinków, piłkarskich tricków uczy Mohammad Akbari, a sztuczek na deskorolce Daniel Godson. Będzie okazja poznać różne techniki malarstwa i graffiti, nie zabraknie nowoczesnego tańca, kursu fotografii, marketingu czy występów DJ-ów.

Zatroszczono się również o gastronomię, gdzie za symboliczną opłatą można dostać przygotowywane na bieżąco posiłki.

W sobotę 9 listopada o 17:00 będzie otwarte spotkanie z katolickim charyzmatykiem i mówcą Marcinem Zielińskim.

Więcej informacji na stronie wydarzenia: bazacentrum.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy chrześcijanin może być smutny?

2019-10-29 12:47

Ks. Adrian Put
Niedziela Ogólnopolska 44/2019, str. 10-11

Popularna piosenka zespołu Arka Noego przypomina, że każdy święty chodzi uśmiechnięty. Niektórzy rozwijają tę myśl, dodając, że prawdziwy chrześcijanin nie powinien się smucić. Bo przecież dlaczego mielibyśmy być smutni, skoro Jezus nas zbawił? Czy zatem w naszym chrześcijańskim życiu jest miejsce na smutek?

stock.adobe.com

Jest, a nawet dodałbym, że jest on jednym z istotniejszych doświadczeń, których jako chrześcijanie potrzebujemy. By móc zasmakować prawdziwej radości, powinniśmy doświadczyć także doliny smutku.

Sam smutek jest częścią życia każdego człowieka. Wraz z radością, strachem i złością tworzy emocjonalne bogactwo naszego życia. Nie można w pełni przeżyć życia bez doświadczenia tych stanów, one są potrzebne do prawidłowego rozwoju. Nie wszystkie powinny występować w takim samym natężeniu, jednak przejście przez każdy z nich tworzy bogactwo doświadczeń emocjonalnych każdego z nas. Smutek ma zatem swoje miejsce w naszym życiu, nie tylko emocjonalnym.

Smutek w Starym Testamencie

Temat smutku pojawia się na kartach Pisma Świętego. Trudno w krótkim tekście zaprezentować, co na ten temat mówi Boże Objawienie, wybrałem więc kilka fragmentów, aby pokazać, że Biblia nie przedstawia smutku tylko w negatywnej perspektywie.

Stary Testament wiąże ten stan bardzo mocno z wezwaniem do pokuty i nawrócenia. Przypisuje go człowiekowi pokutującemu za swoje czyny. W Księdze Koheleta (7, 3) znajdziemy następujące słowa: „Lepszy jest smutek niż śmiech, bo przy smutnym obliczu serce jest dobre”. W tym przypadku autor natchniony stara się zwrócić naszą uwagę na potrzebę brania życia bardzo poważnie. Podpowiada nam, że cechą prawdziwej mądrości jest umiejętność dostrzeżenia, iż życie to nie tylko śmiech i zabawa. Prorok Joel (2, 13) nie tyle mówi o samym smutku, co wzywa do pokuty. Nie proponuje radości i wesela, ale obrazowo zachęca grzeszników, by rozdzierali swoje serca. Jeremiasz (6, 26) w tym samym duchu zachęca grzesznika: „wdziej wór i tarzaj się w prochu; urządź sobie żałobę jak po jedynaku, gorzki lament”. Również w tym przypadku prorok zachęca grzeszników, by podjęli pokutę. Ta zaś powinna być czyniona nie tyle w radości i weselu, ile bardziej ze skruszonym sercem.

Smutek w Nowym Testamencie

Nowy Testament ujmuje smutek w perspektywie zbawienia. W Liście św. Jakuba (4, 8b-9) jest wezwanie do smutku skierowane do grzeszników: „Oczyśćcie ręce, grzesznicy, uświęćcie serca, ludzie chwiejni! Uznajcie waszą nędzę, smućcie się i płaczcie! Śmiech wasz niech się obróci w smutek, a radość w przygnębienie!”. Ten temat zostaje pogłębiony w Kazaniu na Górze – ewangelista Mateusz przytacza słowa Pana: „Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni” (Mt 5, 4). To orędzie skierowane jest do wszystkich, którzy na tym świecie doznają smutku i cierpienia. Jeśli jednak nadzieję pokładają w Bogu, ich smutek przyniesie błogosławiony plon. Święty Paweł w Drugim Liście do Koryntian powie wprost: „(...) raduję się – nie dlatego, żeście się zasmucili, ale żeście się zasmucili ku nawróceniu. Zasmuciliście się bowiem po Bożemu, tak iż nie ponieśliście przez nas żadnej szkody. Bo smutek, który jest z Boga, dokonuje nawrócenia ku zbawieniu” (7, 9-10). Święty Jan wysiłki, które podejmujemy, by kroczyć drogą Boga na tym świecie, widzi również w kontekście smutku. Pozorny brak radości z powodu dóbr tego świata Ewangelista tłumaczy oczekiwaniem na dostąpienie łaski zbawienia: „Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość. Kobieta, gdy rodzi, doznaje smutku, bo przyszła jej godzina. Gdy jednak urodzi dziecię, już nie pamięta o bólu z powodu radości, że się człowiek narodził na świat” (16, 20-21).

Dla słowa Bożego smutek związany jest z marnością tego świata i wezwaniem do pokuty. Należy go jednak zawsze przeżywać z nadzieją, którą na ten świat przyniósł Jezus Chrystus. Obecne nasze życie podobne jest do czasu porodu. Doznajemy smutku tej chwili, gdy narodzi się w nas nowy człowiek, wówczas smutek przerodzi się w radość.

W perspektywie wiary

Taką biblijną perspektywę myślenia o smutku przyjęli chrześcijanie. Smutek nigdy nie był celem samym w sobie. Nie był też rozumiany jako cnota, o której osiągnięcie powinno się zabiegać. Musi być jednak przeżywany w powiązaniu z chrześcijańską radością, a ta swe źródło czerpie z chrześcijańskiej nadziei. Można nawet zaryzykować tezę, że nie sposób mówić o chrześcijańskiej radości bez wskazania jej odwrotności, czyli chrześcijańskiego smutku. To pewna droga, która wyznaczała rytm życia: od smutku do radości, od ciemności do nadziei, od pokuty do wolności dzieci Bożych.

Czasem smutek może też być cechą całych społeczeństw. Bardzo zaintrygowało mnie słowo św. Jana Pawła II, który gdy pierwszy raz przybył na Węgry w 1991 r., witając się z wiernymi, zacytował słowa poety Józsefa Eötvösa: „Niebo daje każdemu krajowi jakiś skarb”, i wskazał, że skarbem Węgrów jest „święty smutek”. Nie oznacza to przecież, że w narodzie tym nie ma radości czy wesela. Jest to bardziej stan pełnego ufności oczekiwania na Bożą łaskę i dar szczęścia.

Radości, do której jesteśmy zaproszeni po smutku, nigdy nie możemy zatrzymać tylko dla siebie. Na ten misyjny wymiar radości zwrócił uwagę papież Franciszek, który w homilii wygłoszonej 10 maja 2013 r. w Domu św. Marty powiedział: „(...) jeśli chcemy mieć tę radość tylko dla siebie, (to – dop. A.P.) na koniec się (ona – dop.) psuje i nasze serce staje się trochę przygnębione, a nasza twarz już nie wyraża tej wielkiej radości, ale nostalgię, ów smutek, który nie jest zdrowy”. W ten sposób Ojciec Święty chce nam podpowiedzieć, że smutek tylko wówczas będzie dobry, gdy będzie zakorzeniony w chrześcijańskiej nadziei. Ta zaś, by pozwoliła nam doświadczyć autentycznej radości, musi być przeżywana misyjnie. Bez dzielenia się nią z innymi popadniemy znów w smutek, który tym razem będzie bardzo groźny dla naszego życia. To smutek, na którego końcu nie ma już żadnej nadziei.

Smutek a pesymizm

Smutek pozbawiony nadziei jest bardziej pesymizmem. Między smutkiem a pesymizmem istnieje jednak wyraźna różnica, a często te dwa stany są błędnie ze sobą mylone. Pesymizm to postawa wyrażająca się w skłonności do dostrzegania tylko ujemnych stron życia, negatywnej oceny rzeczywistości oraz przyszłości. To jest właśnie ten „czarny” smutek, w którym nie ma już nadziei. Należy wyraźnie podkreślić, że nie jest to smutek w rozumieniu chrześcijańskim. Pesymizm wiedzie nas prostą drogą ku pokusie rozpaczy, a naszym życiem zaczyna wówczas kierować coraz bardziej czarna melancholia.

Smutek jest zatem niezbędnym doświadczeniem w naszym życiu. Jest częścią świata naszych emocji. W perspektywie wiary smutek pokuty i nawrócenia odgrywa jednak dużą rolę. Smutek będący przede wszystkim tęsknotą za Bogiem i życiem wiecznym będzie cechą naszego obecnego życia tu, na ziemi. Jednak ten bez chrześcijańskiej nadziei prowadzi do rozpaczy, a ona jest przeciwna wierze. Smutek jest nam potrzebny – oczywiście, w zdrowych proporcjach. Ale tylko ten, który wiedzie ku nadziei.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niech modlitwa złączy kolejarzy

2019-11-19 22:18

Agnieszka Bugała

25 listopada przypada liturgiczne wspomnienie św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Wokół historii jej życia powstało wiele legend, ale wiadomo, że była piękną chrześcijanką, która nie wyrzekła się Chrystusa i w czasach brutalnych prześladowań została skazana przez cesarza najpierw na tortury, a później na ścięcie. Podobno koło, którym była męczona, rozpadło się nie wyrządzając jej szkody, dlatego kolejarze obrali ją sobie za patronkę, uważając, że skoro pod kołem męczeńskim nie zginęła, – to uchroni też innych od śmierci pod kołami pociągów. Wizerunek świętej widnieje na wielu kolejarskich sztandarach a na dworcach kolejowych są jej kapliczki. Kult św. Katarzyny jest wśród rodziny kolejarskiej bardzo żywy.

pixabay/A.Bugała

W związku ze wspomnieniem św. Katarzyny Duszpasterstwo Kolejarzy Archidiecezji Wrocławskiej zaprasza na uroczystości Katarzyńskie.

Ks. Jan Kleszcz, duszpasterz kolejarzy podkreśla, że 36. Ogólnopolska Pielgrzymka Kolejarzy na Jasną Górę, która odbyła się 16 i 17 listopada, otworzyła doroczne uroczystości ku czci patronki kolejarzy, św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Na ich kontynuację ZOZ NSZZ Solidarność oraz PKP Cargo Dolnośląskiego Zakładu Spółki zapraszają już w najbliższy piątek, 22 listopada o godz. 10.00 na wrocławski Brochów. - Tu rozpoczniemy lokalne obchody Święta Kolejarzy – mówi duszpasterz.

Mszę św. dla lokalnego środowiska Kolejarzy zaplanowano w niedzielę 24 listopada o godz. 10.00 w kościele p.w. św. Franciszka przy ul. Borowskiej.

- Bardzo będę rad, gdy spotkanie to zbierze wszystkich nas, wrocławskich kolejarzy, do udziału we wspólnej modlitwie. W szczególny sposób proszę, zapraszam i liczę na obecność kolejowych – i nie tylko kolejowych – pocztów sztandarowych – mówi ks. Jan Kleszcz.

Po zakończeniu Mszy św. organizatorzy zapraszają na wspólną agapę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem