Reklama

Edukacja

Ul na KUL – uczelnia będzie produkować miód

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II będzie rozprowadzał miód własnej produkcji. Na dachach budynków uczelni staną ule. - To jest dobry pomysł, zbliża nas do natury – podkreślił prof. Jerzy Demetraki-Paleolog. Dziś w murach uczelni odbyła się konferencja poświęcona pszczołom w mieście. Ideę „Ul na KUL” nakreślił rektor uczelni, ks. prof. Antoni Dębiński.

[ TEMATY ]

miód

GRAZIAKO

- Sprawa rozpoczęła się od idei „ul na KUL” ale ona jest ulokowana w szerszym kontekście. Chcemy rozmawiać o ekologii, o środowisku – podkreślił rektor KUL. Zaznaczył, że pszczoła jest symbolem pracowitości, porządku i dyscypliny. - My także chcemy to robić, ale przede wszystkim chcemy to lokować w obrębie środowiska w którym żyjemy – dodał ks. prof. Dębiński.

Reklama

Z kolei dr Rafał Garlacz z Wydział Biologii i Nauk o Ziemi UJ wskazywał, że o pszczole warto rozmawiać. Przekonywał, że jest to owad, o którego ważności nie zdajemy sobie w ogóle sprawy zaś popularyzowanie wiedzy o pszczołach wyjdzie człowiekowi na dobre. "Miasto to nie jest teren zamknięty dla zwierząt. Żyją tu także pszczoły i to nie tylko pszczoła miodna ale i wiele innych pszczół. Warto o nich coś wiedzieć, wiedzieć jak z nimi współżyć żebyśmy się wszyscy się w tym mieście pomieścili" – przekonywał badacz.

Prof. Jerzy Demetraki - Paleolog z Zakładu Biologii i Apidologii UP zapewnił, że miód z pasiek znajdujących się w miastach jest zdrowy, a z przeprowadzonych badań wynika, że nawet czystszy niż ten zebrany przez pszczoły na wsi. Nie ma także zagrożenia dla mieszkańców Lublina. "Przy dobrze odżywionych pszczołach zagrożenie dla ludzi jest praktycznie żadne. Pszczoły zbieraczki nikogo nie atakują, można je wziąć o ręki, dotknąć i się nic nie dzieje chyba że je nadusimy czy przestraszymy" – zaznaczył.

Podczas konferencji prelegenci opowiadali o relacjach pszczół i ludzi, miejskim życiu pszczół, roślinach i pszczołach w mieście oraz prawnych aspektach pszczelarstwa. Rektor KUL nakreślił zaś ideę „ul na KUL”.

2016-05-20 19:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kościół i pszczoły

Niedziela łódzka 35/2020, str. VI

[ TEMATY ]

miód

pszczelarz

pszczoła

Marek Kamiński

Ks. Wiesław Kamiński i jego pasieka

Ks. Wiesław Kamiński i jego pasieka

Owoce pracy pszczelego roju leczą i zapobiegają naszym chorobom. W II niedzielę września będziemy za nie dziękować Panu Bogu.

To, co kojarzy nam się z pszczołami, to przede wszystkim pracowitość. Owady te są bardzo pracowite. Aby zebrać nektar na kilogram miodu, muszą odwiedzić ok. 4 mln kwiatów. Niestety, tegoroczne zbiory pomimo pięknej pogody są bardzo słabe. Nie zmienia to jednak faktu, że owoce pracy pszczelego roju leczą i zapobiegają naszym chorobom – mówi ks. Wiesław Kamiński, kapelan pszczelarzy archidiecezji łódzkiej. W jego rodzinie nie było tradycji pszczelarskich, ale on już od dzieciństwa myślał o tym, aby mieć choć jeden czy dwa ule. Minęło wiele lat zanim udało się zrealizować marzenia. Zaczął od trzech uli, potem miał już siedem, a obecnie jego pasieka to 40 pszczelich rodzin.

Czego można nauczyć się, pracując przy pszczołach? Ks. Wiesław mówi, że w pracy z pszczołami potrzebne jest wyciszenie i spokój. Jeśli tego nie ma, może nas opanować zamęt. Pszczoły wyczuwają z daleka, czy zbliża się do nich człowiek pogodny czy też złośliwy, a wtedy one też potrafią być złośliwe. Dlatego każdemu pszczelarzowi potrzebna jest wewnętrzna harmonia, nawrócenie, oddanie się Bogu.

Pracując z pszczołami i obserwując je, można poznać tajemnicę pszczelej rodziny. Żadna pszczoła nie jest tam w stanie funkcjonować samotnie. Rodzina to jest to, co pszczoły stanowią. W rodzinie pszczelej każdy owad wie, co ma robić. Królowa matka znosi w sezonie każdego dnia tysiące jajeczek. W ulu są pszczółki, które dopiero się narodziły, pszczoły robotnice, zwiadowczynie, pszczoły, które sprzątają i te, które bronią rodziny.

– Czy my, ludzie, nie powinniśmy od nich uczyć się współpracy? – pyta ks. Kamiński. – Nie można wierzyć w Boga i nie uczestniczyć w życiu Kościoła. Kościół jest jak rodzina, ale byśmy byli rodziną, powinniśmy brać przykład od pszczelej rodziny. Każdy z nas ma do wykonania swoje zadanie, winniśmy się wzajemnie wspierać, szanować i kochać, bo nienawiść niszczy, a tylko miłość buduje – dodaje. Ks. Wiesław pomimo wielu swoich obowiązków (proboszcz parafii świętych Apostołów Piotra i Pawła, duszpasterz osób głuchych archidiecezji łódzkiej, kapelan Zakonu Rycerzy Kolumba, prezes Stowarzyszenia Niepełnosprawni – Sprawni, przewodniczący Wydziału Duszpasterstwa Archidiecezji Łódzkiej) znajduje jeszcze czas, aby zgłębiać tajniki pszczelarstwa.

Co roku w drugą niedzielę września, tak będzie również i w tym roku, kapelan pszczelarzy archidiecezji łódzkiej organizuje i zaprasza na Wojewódzkie Święto Pszczoły. Uroczystość rozpoczyna się Mszą św. o godz. 13 w kościele świetych Apostołów Piotra i Pawła w Łodzi, podczas której brać pszczelarska dziękuje za rok pracy w pasiece i za produkty, które dają nam pszczoły.

– Moim zadaniem jest wejść razem z pszczelarkami i pszczelarzami do domu Boga. Jest też głoszenie Ewangelii tym wszystkim, którzy mają tę wielką pasję poznawanie tajemnicy pszczelego roju – mówi ks. Wiesław Kamiński.

CZYTAJ DALEJ

Apokalipsa ks. Dolindo. Czasy ostateczne oczami wielkiego mistyka z Neapolu

2020-09-25 09:56

[ TEMATY ]

Pismo Święte

o. Dolindo

esprit.com.pl

„Apokalipsa ks. Dolindo. Czasy ostateczne oczami wielkiego mistyka z Neapolu” to nowość Wydawnictwa Esprit, przekazująca komentarze ks. Dolindo do ostatniej księgi Nowego Testamentu. Co najbardziej chciał nam przekazać autor słynnej modlitwy „Jezus, Ty się tym zajmij”?

Książka o sposobie komentowania Apokalipsy św. Jana, ostatniej i najtrudniejszej księgi Nowego Testamentu, odsłaniającej Boży sens historycznych wydarzeń, w których żyje Kościół i które będą miały wpływ na jego przyszłość, została napisana przez katolickiego dziennikarza, który na co dzień zajmuje się omawianiem w mediach aktualnych doniesień z kraju i ze świata.

Jan Paweł II uważał, że Kościół potrzebuje dziennikarzy, którzy będą potrafili odczytać sens zdarzeń w duchu wiary. Zresztą, nie chodzi tu tylko o dziennikarzy. Wybitny biblista Alfred Cholewiński SJ lubił powtarzać, że dzisiejszy chrześcijanin i głosiciel Ewangelii nie powinien nigdy wypuszczać z jednej ręki Pisma Świętego, a z drugiej gazety.

Był to obrazowy sposób powiedzenia, że Bóg jest Panem historii przemawiającym do nas przez konkretne wydarzenia. Potrzebujemy uważnego wsłuchania się w głos Biblii, by zrozumieć, że Bóg wciąż rozmawia z nami nie tylko przez starożytne teksty, lecz także przez aktualne dzieje świata oraz okoliczności życia. Wiedział o tym ks. Dolindo Ruotolo, który pozostawił nam trzydzieści trzy tomy komentarzy do całego Pisma Świętego, z których ostatni, napisany w 1944 roku, a wydany trzydzieści lat później, dotyczył Księgi Apokalipsy.

Grazia Ruotolo, żyjąca krewna ks. Dolindo i kustosz jego pamięci, podczas mojego pierwszego z nią spotkania w Neapolu powiedziała mi, że najgorętszym pragnieniem ks. Dolindo było to, by Biblia powróciła materialnie do rąk wszystkich katolików. Ksiądz Dolindo był w tym względzie absolutnym prekursorem Soboru Watykańskiego II, którego jednym z podstawowych postulatów było przywrócenie słowu Boga należnego mu centralnego miejsca w liturgii i życiu wiernych:

W księgach świętych Ojciec, który jest w niebie, spo­tyka się miłościwie ze swymi dziećmi i prowadzi z nimi rozmowę. Tak wielka zaś tkwi w słowie Bo­żym moc i potęga, że jest ono dla Kościoła podporą i siłą żywotną, a dla synów Kościoła utwierdzeniem wiary, pokarmem duszy oraz źródłem czystym stałym życia duchowego.

„Chrześcijaństwo jest religią słowa Bożego” – napisał Benedykt XVI w adhortacji Verbum Domini [nr 7] i dodał: „Realistą jest ten, kto w słowie Bożym rozpoznaje fundament wszystkiego” [nr 10]. Słowo Boga zawarte w Piśmie Świętym jest tak ważnym pokarmem duchowym dla chrześcijanina, iż, jak się wyraził papież Benedykt, niekorzystanie z tej łaski winno być wyznawane jako grzech na spowiedzi.

Apokalipsa jest podręcznikiem przetrwania dla synów i córek Bożych. Życie nasze przesuwa się po drukowanych stronicach Pisma Świętego. Nie są to jedynie litery, układające się w zwykłe, choćby najpiękniej brzmiące słowa, ale to Słowo Życia. Bóg przynagla: „Stań się czujnym i umocnij resztę, która miała umrzeć” [Ap 3, 2]. Apokalipsa jest księgą pocieszenia, ale i ostrzeżenia. Swój szczyt osiąga w Chrystusowym zapewnieniu: „Przyjdę niebawem” [Ap 22, 20].

Ta ostatnia księga Nowego Testamentu, choć obfituje w opisy wojen, gróźb ze strony Boga i zapowiedzi nieszczęść, jest przede wszystkim przesłaniem Apostoła Miłości, św. Jana, który podczas ostatniej wieczerzy spoczywał na piersi Jezusa i poznał z bliska bicie Jego serca. Spisana przezeń księga jest opowieścią o miłości Chrystusa do Kościoła, swej mistycznej Oblubienicy. Wizje w niej zawarte miały pocieszyć uczniów Zmartwychwstałego poddawanych próbom i prześladowaniom.

Znamienne, że owe „próby i prześladowania” Katechizm Kościoła katolickiego umieszcza w aktualnych czasach, ostrzegając:

Przed przyjściem Chrystusa Kościół ma przejść przez końcową próbę, która zachwieje wiarą wie­ lu wierzących. Prześladowanie, które towarzyszy jego pielgrzymce przez ziemię, odsłoni „tajemnicę bezbożności” pod postacią oszukańczej religii, da­jącej ludziom pozorne rozwiązanie ich problemów za cenę odstępstwa od prawdy. Największym oszu­stwem religijnym jest oszustwo Antychrysta, czyli oszustwo pseudomesjanizmu, w którym człowiek uwielbia samego siebie zamiast Boga i Jego Mesja­ sza, który przyszedł w ciele [nr 675].

Świat liberalnej demokracji to świat zsekularyzowanego mesjanizmu. Wielu uważa, że zwycięstwo dobra nad złem dokona się w nim na drodze ewolucji bądź rewolucji opartych na wierze w człowieka, który potrafi zbawić sam siebie. „Dzieci, jest już ostatnia godzina” – woła św. Jan [1 J 2, 18]. Szatan wydaje się nie tylko uwolniony z łańcuchów, w które zakuto go po odkupieniu człowieka, lecz sprawia wręcz wrażenie posiadania pełni władzy nad tym światem.

_______________________

Artykuł zawiera fragmenty wstępu ks. Roberta Skrzypczaka do książki Jakuba Jawłowiczora "Apokalipsa ks. Dolindo. Czasy ostateczne oczami wielkiego mistyka z Neapolu", wyd. Esprit 2020. Zobacz więcej: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Wystawców mniej, ale SacroEkspo trwa...

2020-09-28 20:29

TD

Wystawców mniej, ale SacroEkspo trwa…

60 procent wystawców mniej niż w ubiegłym roku – tak podczas ceremonii otwarcia ocenił tegoroczną edycję dr Andrzej Mochoń, prezes Targów Kielce. Na trwającym od 28 do 30 września wydarzeniu wystawienniczym branży sakralnej prezentuje się 128. wystawców z siedmiu krajów świata: z Polski, Włoch, Słowenii, Ukrainy, Chorwacji, Czech i USA.

Rozbrzmiewają dzwony i muzyka kościelna, oblegane są stoiska z artykułami sanitarnymi i czystości, spore zainteresowanie wzbudzają oferty wydawnicze, ale i np. z … ekspresami do kawy. Można podpatrzeć pracę organisty czy ikonopisa.

Ruszyła i trwa XXI edycja Międzynarodowej Wystawy Budownictwa i Wyposażenia Kościołów, Sztuki Sakralnej i Dewocjonaliów SacroEspo. Otworzył ją 28 września nuncjusz apostolski abp Salvatore Pennacchio, który wręczył także medale Per Artem Ad Deum. Przyznaje je od 15 lat Papieska Rada ds. Kultury.

Medale otrzymali: Paweł Łukaszewski, Leszek Sosnowski i pośmiertnie - Jerzy Skąpski. Pierwszy z nich to wybitny kompozytor, przedstawiciel sakralnego nurtu muzyki współczesnej, drugi to dziennikarz i twórca wydawnictwa Biały Kruk, a trzeci - jeden z najwybitniejszych na świecie witrażystów. Ich dzieła i sylwetki można lepiej poznać na specjalnej wystawie poświęconej twórczości nagrodzonych, prezentowanej podczas Sacroexpo.

A.D.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję