Reklama

Watykan: Franciszek przyjął prezydenta Singapuru

2016-05-28 14:49

tom (KAI) / Watykan

Catholic News Service/facebook.com

Papież Franciszek przyjął dzisiaj w Watykanie prezydentów Singapuru i Kostaryki. Rozmowa Ojca Świętego z prezydentem Singapuru Tony Tan Keng Yamem trwała 20 min. i jak podało biuro prasowe Stolicy Apostolskiej dotyczyła ona m. in. kwestii praw człowieka. "Obaj podkreślili znaczenie dialogu międzyreligijnego i międzykulturowego dla wspierania praw człowieka" - czytamy w komunikacie ogłoszonym po spotkaniu.

W Singapurze wolność słowa i przekonań jest bardzo mocno ograniczona. Organizacje broniące praw człowieka krytykują to państwo m. in. za drastyczne prawo, które pozwala za stosunkowo drobne przestępstwa narkotykowe skazywać na karę śmierci.

"Papież i prezydent wskazali, że dialog między religiami i kulturami jest ważny dla stabilności, sprawiedliwości i pokoju w Azji południowo-wschodniej" - głosi komunikat. Singapur jest wielokulturowym państwem-miastem. Z prawie 5,5, mln mieszkańców ok. 2,1 mln to obcokrajowcy. Liczbę katolików szacuje się na ok. 200 tys.

Tagi:
Franciszek w Ameryce Łacińskiej

Głowa Kościoła w Sercu Afryki

2015-11-25 08:59

Ks. Marek Łuczak
Niedziela Ogólnopolska 48/2015, str. 12-13

Pod koniec listopada br. papież Franciszek odwiedzi trzy afrykańskie państwa: Kenię, Ugandę i Republikę Środkowoafrykańską. W tym ostatnim kraju Ojciec Święty pragnie zagościć, aby okazać solidarność udręczonej ludności oraz położyć kres trwającej już ok. 2,5 roku wojnie domowej

CC0 Public Domain / FAQ

W stolicy Republiki Środkowoafrykańskiej – Bangi papież Franciszek dokona wymownego gestu: 29 listopada uroczyście otworzy wrota katedry w tym mieście, podobnie jak uczyni później (8 grudnia), otwierając jubileuszowe drzwi Bazyliki św. Piotra w Rzymie. – To nie tylko symbol, ale akt rozpoczynający Rok Miłosierdzia Pańskiego, czas szczególnej obfitości Jezusowych łask dla wiernych i niewiernych – tłumaczy ks. Mieczysław Pająk, misjonarz. – Innym znamiennym punktem papieskiej podróży będzie prawdopodobna wizyta w centralnym meczecie Bangi i spotkanie z przywódcami religii Mahometa.
Zdaniem misjonarza, trudno mówić o przygotowaniach do pielgrzymki Papieża w chaosie, jaki zaistniał w stolicy RŚA. Na kilka dni przed rozpoczęciem pielgrzymki Ojca Świętego do Afryki Centralnej jego przylot był pod dużym znakiem zapytania. – Z nieoficjalnych źródeł wiem, że pod uwagę brana jest nawet ewentualność, iż decyzja w sprawie przylotu papieża Franciszka do RŚA może zapaść dopiero w ciągu ostatnich 24 godzin przed wizytą ustaloną na 29 listopada – mówi. Oczywiście my, misjonarze, i wierni żyjemy nadzieją na spotkanie z Papieżem. Nie wiemy jednak, czy dojdzie ono do skutku. Sam Pan musi wysłuchać usilnych modlitw tutejszego Kościoła, zanoszonych w intencji tej ważnej wizyty Następcy św. Piotra w Bangi, już drugi raz na przestrzeni ponad stu lat historii Kościoła w sercu Afryki. Poprzednio Ojciec Święty Jan Paweł II odwiedził ten kraj 30 lat temu i odprawił uroczystą Mszę św. w stolicy 14 sierpnia 1985 r.
Jak tłumaczy misjonarz br. Benedykt Pączka OFMCap, także pracujący w ogarniętym wojną sercu Afryki, Republika Środkowoafrykańska to kraj, gdzie praktycznie nie ma komunikacji medialnej. Nie ma telewizji, radia, które mogłyby informować na bieżąco, o tym, co się dzieje. – Są rejony zupełnie odcięte od informacji. Przygotowania do pielgrzymki Papieża mają miejsce przede wszystkim w stolicy kraju Bangi, gdzie żyje ok. 500 tys. ludzi – tłumaczy br. Pączka. – W większości są to chrześcijanie, niewielką część stanowią muzułmanie.
Przygotowania do pielgrzymki przebiegają w gorączkowym tempie, ale nie są prowadzone na wielką skalę – informuje ks. Pająk. – Nie mamy tu do czynienia z taką determinacją jak np. w Polsce w związku ze Światowymi Dniami Młodzieży w 2016 r. Tutaj nie ma takich wygórowanych norm przewidywalności co do liczby wiernych, ich zakwaterowania, a nawet bezpieczeństwa Papieża i samych wiernych na spotkaniu z nim.

Dar pojednania

Ks. Pająk zwraca uwagę na oczekiwania związane z papieską pielgrzymką. Nadzieją tutejszych biskupów, misjonarzy, miejscowego kleru i wiernych jest, jego zdaniem, spontaniczne spotkanie z Ojcem Świętym. – Jest to niezwykły zaszczyt i ogromne przedsięwzięcie, toteż doniosłość tego wydarzenia łączy się z wydatkami – mówi misjonarz. – Cechą charakterystyczną oczekiwania na Papieża są zabiegi komitetu organizacyjnego tej wizyty. Afrykańczykom chodzi o pokazanie się światu w jak najlepszym świetle. Tkwi w tym przesadna potrzeba „oczarowania” również samego Papieża. Wyznaczono na ten cel znaczną sumę pieniędzy, aby sprostać przeróżnym potrzebom. Są wśród nich m.in.: zabezpieczenie militarne, okazała oprawa liturgiczna, specjalne stroje dla pielgrzymów, identyfikatory, wystawne przyjęcie dla osobistości międzynarodowych i rządowych. Biskup mojej diecezji Mbaiki, jako jeden z głównych pilotujących wizytę Ojca Świętego, wystosował odpowiednio korygujące listy do odpowiedzialnych za te wygórowane oczekiwania pod adresem misjonarzy. Podkreślił tragiczną sytuację ludności, uciekinierów i stron walczących. Podważył wszelkie próby okazania splendoru w oczach Papieża, który doskonale wie, w jakiej nędzy znajduje się ten kraj. Komitet, oprzytomniawszy nieco, zmienił taktykę i zrezygnował z pewnych skrajności w podejmowaniu niezwykłej osoby, którą jest papież Franciszek.
W opinii br. Benedykta, największym oczekiwaniem Kościoła w RŚA jest pojednanie, które Ojciec Święty chciałby przywieźć. – W ciągu ostatnich 3 tygodni zginęło ponad 70 osób, zostało spalonych przez muzułmanów ponad 100 domów, kilkadziesiąt tysięcy osób musiało opuścić swoje domostwa, aby chronić się przed śmiercią – mówi misjonarz. – Pojednanie, miłosierdzie, wybaczenie – na to czeka Kościół Afryki Środkowej.

Młodzi gniewni

Kraj będący celem papieskiej pielgrzymki pogrążony jest w totalnym bałaganie. Nie wiadomo, kto tu właściwie steruje polityką. Funkcjonuje co prawda marionetkowy rząd przejściowy z prezydent Catherine Samba-Panzą na czele – co swoją drogą jest zjawiskiem nietypowym jak na Afrykę, gdzie tradycyjnie bardziej liczy się męska część społeczeństwa. Są na miejscu siły zbrojne w liczbie ok. 2 tys. francuskich żołnierzy oraz rozjemcza armia Unii Afrykańskiej, licząca ok. 8 tys. uzbrojonych i w miarę dobrze wyposażonych żołnierzy ONZ. Jednak mimo to w stolicy wciąż na nowo wybuchają zbrojne starcia. W ostatnim czasie toczyły się walki między ugrupowaniami muzułmanów i resztą przeciwników walczących przeciw mordom na mieszkańcach RŚA. Ważne jest, by nie ulegać dezinformacji, która płynie z mediów od początku konfliktu, że jest to wojna muzułmańsko-chrześcijańska. Generalnie zamieszki, rabunki, czasami spektakularne mordy nie dokonują się w imię Chrystusa czy Allaha. Wszystko łączy się raczej z nienawiścią do muzułmanów, którzy sympatyzowali z rebeliantami z Czadu i Sudanu, chcąc przejąć władzę w RŚA. Muzułmanom w dalszym ciągu chodzi o opanowanie terytorium Afryki Centralnej, o utworzenie czegoś podobnego do Państwa Islamskiego, choć nie na tak dużą skalę, jak to się dzieje na Bliskim Wschodzie. W kontekście tego wszystkiego widać mimowolne przyzwolenie na zamieszki i bezład ze strony sił międzynarodowych odpowiedzialnych za rozejm.
– W takich warunkach praca misjonarza bardzo różni się od tej w minionych latach pokoju w RŚA – opowiada ks. Pająk. – W moim odczuciu Afryka stanęła na głowie. Dotychczas siłą przewodnią w państwie, w każdej wspólnocie i wiosce, była zawsze starszyzna – teraz na powierzchni wszelkich zamieszek publicznych jest młodzież. Młodzi decydują, gdzie zrobić barierę czy ograniczyć ruch, kogo wtrącić do więzienia, kogo zgładzić, kogo oskarżyć o czary. Czasami jest się wielkim samotnikiem walczącym z młodymi gniewnymi tygrysami. Ale Pan Bóg jest wielki i zawsze podsuwa nam swoje zbawienne rozwiązania... – konkluduje ks. Pająk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: nowy biskup pomocniczy kijowsko-żytomierski

2019-09-18 13:54

st (KAI) / Watykan

Ojciec Święty mianował dotychczasowego kanclerza diecezji kijowsko-żytomierskiej, 40-letniego ks. Aleksandra Jazłowieckiego biskupem pomocniczym tej diecezji, przydzielając mu jednocześnie stolicę tytularną Tulana.

programkatolicki.org

Biskup nominat urodził się 2 marca 1979 roku w Szarogrodzie w obwodzie winnickim, na wschodnim Podolu.

Przygotowywał się do kapłaństwa w Wyższym Seminarium Duchownym p.w. Ducha Świętego w Gródku Podolskim. 26 czerwca 2004 roku przyjął święcenia kapłańskie i został włączony do prezbiterium diecezji Kamieniecko-Podolskiej. W latach 2004-2006 był wikariuszem w Murafie, a jednocześnie pracował jako formator w Wyższym Seminarium Duchownym w Gródku Podolskim.

W latach 2006-2013 ks. Jazłowiecki studiował na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie, uzyskując doktorat z prawa kanonicznego. Następnie był wicerektorem i ekonomem Wyższego Seminarium Duchownego p.w. Ducha Świętego w Gródku Podolskim, zaś w 2014 roku został jego rektorem. W roku 2018 został kanclerzem diecezji kijowsko-żytomierskiej.

Moja nominacja to wyraz ogromnego zaufania Ojca Świętego do mnie – powiedział biskup-nominat Aleksander Jazłowiecki w rozmowie z ukraińskim portalem katolickim "Credo". Franciszek mianował go 18 września biskupem pomocniczym diecezji kijowsko-żytomierskiej, której ordynariuszem jest bp Witalij Krywicki. Biskup-nominat jest drugim pod względem wieku najmłodszym hierarchą Kościoła katolickiego.

O swym mianowaniu nominacji nominat dowiedział się dwa tygodnie temu. "Rozumiem, że jest to ogromna odpowiedzialność i duże wyzwanie, dlatego pojechałem do sióstr karmelitanek, które posługują w Kijowie, by spędzić tam dzień w ciszy i skupieniu, po czym wyraziłem zgodę. Pomogło mi także wsparcie i słowo mojego ojca duchownego, który zna mnie, szczególnie moje ludzkie słabości. W najbliższym czasie pojadę na parę dni na ćwiczenia duchowne w ciszy do klasztoru Wspólnoty Niepokalanej Matki Wielkiego Zawierzenia, (zawierzanek) w Częstochowie" – powiedział biskup-nominat. Jednocześnie poprosił krewnych, przyjaciół, bliskich i wszystkich wiernych Kościoła katolickiego o modlitwę w jego intencji. "Bardzo liczę na wsparcie moich świętych patronów, zwłaszcza Tomasza More'a i dusz w Czyśćcu cierpiących" – oświadczył rozmówca agencji "Credo".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Na świecie jest obecnie co najmniej 272 mln migrantów – dane ONZ

2019-09-18 20:43

kg (KAI/OR) / Nowy Jork

Organizacja Narodów Zjednoczonych ocenia, że w 2019 r. na świecie było ponad 272 mln migrantów, przy czym liczba ta rośnie w ostatnich latach szybciej niż mieszkańców Ziemi. Dane te zawiera doroczny raport Departamentu ONZ do Spraw Gospodarczych i Społecznych (DESA). Według niego od 2010 r. przybyło 51 mln migrantów. Liczby te opierają się na krajowych statystykach oficjalnych dotyczących osób urodzonych za granicą lub cudzoziemców, uzyskanych na podstawie spisów ludności.

AFPPHOTO/NIKOLAY DOYCHINOV/East News

Migranci stanowią dziś ok. 3,5 proc. ludności świata, podczas gdy w 2000 r. wskaźnik ten wynosił 2,8 proc. Liczba uchodźców lub proszących o azyl zwiększyła się w latach 2010-17 o 13 milionów.

W 2019 r. najwięcej migrantów międzynarodowych przyjęła Europa: 82 mln, następnie Ameryka Północna (głównie USA) – 59 mln oraz Afryka Północna i Azja Zachodnia – 49 mln.

"Dane te mają podstawowe znaczenie dla zrozumienia kluczowej roli migrantów i migracji w rozwoju krajów zarówno ich pochodzenia, jak i docelowych" – powiedział podsekretarz ONZ ds. DESA Liu Zhenmin. Jego zdaniem "ułatwienie form migracji oraz uregulowanego, uporządkowanego i odpowiedzialnego poruszania się ludności przyczyni się od osiągnięcia celów zrównoważonego rozwoju".

Połowa ogółu migrantów międzynarodowych mieszka w 10 krajach ze Stanami Zjednoczonymi na czele – żyje ich tam 51 mln), czyli 19 proc. ich globalnej liczby, na drugim miejscu są Niemcy i Arabia Saudyjska – po 13 mln, a następnie Rosja – 12, Wielka Brytania – 10, Zjednoczone Emiraty Arabskie – 9, Francja, Kanada i Australia – po 8 i Włochy – 6 mln migrantów.

Jedną trzecią wszystkich migrantów międzynarodowych stanowią przybysze tylko z 10 krajów z Indiami na czele – aż 18 mln ich obywateli żyje poza granicami swego kraju.

Światowy Dzień Uchodźcy obchodzony jest co roku od 2001 roku 20 czerwca i został ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 4 grudnia 2000 dla upamiętnienia odwag i siły tej grupy ludzi na całym świecie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem