Reklama

Polska

Kraków: kard. Dziwisz o stanie zdrowia kard. Macharskiego

„Lekarze robią wszystko, co jest w ich mocy, a nam mówią: «Wy się módlcie, żeby wszystko dobrze wyszło»” – powiedział dziś dziennikarzom kard. Stanisław Dziwisz, pytany o stan zdrowia metropolity seniora kard. Franciszka Macharskiego, który w niedzielę trafił do szpitala.

[ TEMATY ]

Kraków

kard. Stanisław Dziwisz

kard. Macharski

Bożena Sztajner/Niedziela

Kard. Franciszek Macharski

Kard. Franciszek Macharski

Kard. Franciszek Macharski w czwartek przeszedł udany zabieg stabilizacji potyliczno-szyjnej kręgosłupa, który wykonali w Krakowie lekarze z Katedry Ortopedii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Zakopanem. „Chory nadal przebywa w Klinice Intensywnej Terapii Interdyscyplinarnej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Centrum Medycyny Ratunkowej i Katastrof Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Stan Kardynała jest ciężki, ale stabilny” – informowało wczoraj biuro prasowe Archidiecezji Krakowskiej.

Dziś o stan zdrowia kard. Macharskiego został zapytany kard. Stanisław Dziwisz. „Operacja udana. Ale to nie znaczy, że operacja rozwiązuje całą sprawę jego zdrowia, a może nawet i życia. Lekarze robią wszystko, co jest w ich mocy, a nam mówią: «Wy się módlcie, żeby wszystko dobrze wyszło»” – powiedział metropolita krakowski.

Reklama

Kard. Dziwisz zaznaczył, że czwartkowa operacja dotyczyła kręgosłupa, a są „jeszcze inne rzeczy, które należy przebadać”. Kard. Dziwisz powtórzył, że stan kard. Macharskiego jest poważny, że metropolita senior jest utrzymywany w śpiączce farmakologicznej. Kard. Dziwisz podkreślił, że kard. Macharski przeżył już wiele cierpień, więc jest nadzieja, że i tym razem wszystko dobrze się skończy.

W niedzielę 19 czerwca o godz. 12.00 w Bazylice Mariackiej w Krakowie zostanie odprawiona Msza św. w intencji kard. Franciszka Macharskiego, której przewodniczył będzie ks. infułat Bronisław Fidelus, wikariusz generalny Archidiecezji Krakowskiej.

Kard. Franciszek Macharski urodził się 20 maja 1927 r. w Krakowie. Święceń kapłańskich udzielił mu kard. Adam Stefan Sapieha 2 kwietnia 1950 r. Święcenia biskupie otrzymał z rąk Jana Pawła II w dniu 6 stycznia 1979 r. a kardynałem został kreowany 30 czerwca 1979 r. W latach 1979–2005 był arcybiskupem metropolitą krakowskim.

2016-06-17 16:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nadaje wszystkiemu sens

2020-09-16 11:29

Niedziela małopolska 38/2020, str. VI

[ TEMATY ]

Matka Boża

kard. Stanisław Dziwisz

Anna Bandura

Po uroczystościach jubileuszowych. Od lewej: ks. Józef Motyka, kard. Stanisław Dziwisz i ks. Jacek Kucz

Po uroczystościach jubileuszowych. Od lewej: ks. Józef Motyka,
kard. Stanisław Dziwisz i ks. Jacek Kucz

Bogate bukiety zdobiły złote ołtarze, trąbki i puzony wygrywały pochwalną pieśń. Mieszkańcy Krzęcina oddali cześć Matce Bożej Krzęcińskiej w jubileusz 500-lecia renowacji obrazu z Jej wizerunkiem.

Parafia w Krzęcinie jest jedną z najstarszych w archidiecezji krakowskiej. Od prawie 700 lat trwa tu nieustanna modlitwa. Na tych ziemiach szczególnie czczona jest Matka Boża Krzęcińska, która od wieków obdarza licznymi łaskami mieszkańców okolicznych miejscowości.

Tajemnica

Kiedy dokładnie powstał obraz – nie wiadomo. Trwają prace nad ustaleniem tego faktu. Odpowiedzialni za to zadanie są proboszcz parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Krzęcinie ks. Józef Motyka oraz parafianka, Jadwiga Pierzchała, która zgłosiła się do pomocy we wskazaniu daty powstania dzieła. 

Jak informuje gospodarz miejsca, pierwsza wzmianka o świętym wizerunku pochodzi z 1520 r. – wówczas dokonano pierwszej renowacji obrazu. Matka Boża za dom wybrała uroczy, niewielki drewniany kościół pod Krakowem. Dziś świątynia znajduje się na Szlaku Architektury Drewnianej, dzięki czemu przybywają tu nie tylko osoby związane z parafią, ale także pasjonaci historii i sztuki z całej Polski. U stóp Matki szukają pocieszenia, uzdrowienia, umocnienia w trudnym czasie.

Obraz Matki Bożej Krzęcińskiej od 5 wieków towarzyszy mieszkań-com tych ziem.

– Tutaj, w naszym drewnianym kościółku, czujemy się jak w domu – pełnym troski o nasze potrzeby. Matczyną miłość Matka Boża Krzęcińska przelewa na nas od lat, a potwierdzą to wszyscy mieszkańcy – opowiada Grzegorz Knapik, parafianin i jeden z redaktorów miesięcznika Głos Matki Krzęcińskiej.

Jak tłumaczy pan Grzegorz, o wyjątkowości tego miejsca oraz niezwykłości obrazu Pani Krzęcińskiej stanowi „niemal wszystko”. Począwszy od formy, w jakiej Matka Boża z Dzieciątkiem została przedstawiona, poprzez sukienkę, która skrywa tajemnice (obraz pod spodem pozostaje w zupełnie innym ułożeniu – fakt ten został stwierdzony podczas prac konserwatorskich), skończywszy na udowodnionych uzdrowieniach fizycznych i duchowych osób modlących się przez wstawiennictwo Maryi. – Spoglądając na naszą Matkę, każdy z nas zagłębia się w tajemnicę prawdziwej miłości. Osobiście wierzę i ufam, iż otrzymuję wsparcie od Matki Krzęcińskiej każdego dnia. Tu dziękuję za miniony tydzień i proszę o opiekę w kolejnym – wyznaje p. Knapik.

O tym, że świątynia jest miejscem nieustannej modlitwy, świadczy chociażby widoczny znak zapalonych świec wotywnych. – Widać, jak wielu ludzi tu przybywa. Świece wciąż się palą, a to o czymś świadczy. Przez ten symboliczny gest wierni zwracają się do Matki, którą kochają, którą proszą, której dziękują – mówi ksiądz proboszcz.

Wyraz miłości

W niedzielę 6 września parafianie i zaproszeni goście zgromadzili się w krzęcińskiej świątyni na odpuście połączonym z jubileuszem 500-lecia pierwszej renowacji obrazu Matki Bożej Krzęcińskiej. Ksiądz Józef Motyka na początku uroczystości w ciepłych słowach przywitał kard. Stanisława Dziwisza, który przewodniczył Eucharystii, księży koncelebransów oraz wiernych. Gospodarz parafii cieszył się z tak licznej obecności czcicieli Maryi, którzy wypełnili świątynię i przykościelny plac.

Kardynał Dziwisz w homilii zapewnił o hojności i dobroci Matki Bożej.

– Każda i każdy z nas mógłby dopisać osobiste świadectwo, czego doświadczył, zwracając się do Maryi – powiedział kardynał senior. Zaznaczył, że widocznym zewnętrznym znakiem obecności Niebiańskiej Mamy w naszym życiu są rozsiane po polskiej ziemi liczne maryjne sanktuaria, świątynie, obrazy i figury. W ten nurt pobożności wpisuje się obraz Matki Bożej Krzęcińskiej, której oblicze towarzyszy mieszkańcom tych ziem od pięciu wieków. – Tylko ona wie, ile Jej dzieci otrzymało łaski, ile popłynęło tu przed Nią łez bólu i radości, ile serc doznało umocnienia i pokoju, ile małżeństw zostało zawartych przed Jej obrazem. Ten obraz to skarb tej ziemi – zaznaczył duchowny.

Dopełnieniem Mszy św. odpustowej była procesja eucharystyczna. W kroplach deszczu lśniły chorągwie i sztandary, na twarzach wiernych malowały się pełne wdzięczności uśmiechy. Po oddaniu czci Chrystusowi w Najświętszym Sakramencie, ksiądz kardynał pobłogosławił kopię obrazu Matki Bożej Krzęcińskiej. Tym gestem uroczyście rozpoczęto peregrynację obrazu do pierwszego domu. Na zakończenie parafianie podziękowali kard. Dziwiszowi za przewodniczenie Mszy św., zapewnili o swojej wdzięczności oraz modlitwie przed świętym wizerunkiem, którego kopię ofiarowali Jego Eminencji.

Radością z rozpoczynającej się peregrynacji podzieliła się w rozmowie z Niedzielą Teresa Lelek: – Peregrynacja obrazu Matki Bożej Krzęcińskiej jest dla nas wyrazem miłości do Maryi, przyjęciem do domu kogoś, kogo bardzo kochamy, kto jest nam bliski. Będziemy prosić Maryję o wysłuchanie naszych próśb, dziękować za to, że dała nam Jezusa Chrystusa, naszego Zbawiciela, i prosić, żeby błogosławiła całej parafii.

Rozlewa się łaska

Kult Matki Bożej Krzęcińskiej nie gaśnie. Jak informuje ks. Motyka, niedawno w parafii zainicjowano nabożeństwo nieustannej nowenny, odprawiane w każdą środę po wieczornej Eucharystii. Podziękowania i prośby do Maryi, zapisywane przez parafian na kartkach, są przechowywane w archiwum do czasu koronacji obrazu, o którą mieszkańcy Krzęcina chcą się starać. Gospodarz parafii oraz wierni wyrażają także nadzieję ustanowienia kościoła sanktuarium Matki Bożej. – Chcielibyśmy, aby nasza świątynia była kiedyś sanktuarium. Otrzymuję tak wiele e-maili, które są dowodem na to, że Matka Boża chce w tym miejscu działać. Ludzie przekazują informacje o widzialnych znakach interwencji Maryi – uzdrowieniach fizycznych i duchowych – zaznacza ks. Motyka.

Łaska rozlewa się na całą wspólnotę parafialną. Jak informuje Grzegorz Knapik, na terenie parafii działa m.in. Ognisko pokutne – czcicieli Ducha Świętego i aż 23 róże różańcowe, które swoimi modlitwami towarzyszą Matce Krzęcińskiej niemal codziennie. Wielkim wsparciem dla ks. Motyki, który od objęcia probostwa rok temu dokonał wiele znaczących zmian, jest Rada Duszpasterska. Ofiarni parafianie doceniają zaangażowanie kapłana – wciąż prosząc o więcej. Młodzież rozwija się pod opieką wikariusza ks. Jacka Kucza, który prowadzi grupę ministrantów i lektorów. W parafii prężnie działa też schola, licząca blisko 20 osób, prowadzona przez Ewę Jakóbik, oraz orkiestra dęta pod batutą organisty Antoniego Bylica. Wspólnota w Krzęcinie to parafia z entuzjazmem, z pełnymi Ducha pasterzami i błogosławieństwem Matki Bożej, która nieustannie trzyma ich w swoich objęciach.

CZYTAJ DALEJ

Piontkowski o dewastacji gmachu MEN: to była zaplanowana akcja wandali

2020-09-30 11:46

[ TEMATY ]

LGBT

wandalizm

PAP

To nie był akt desperacji, tylko zaplanowana akcja wandali - podkreślił w środę minister edukacji Dariusz Piontkowski, w czasie konferencji przed gmachem MEN, na którym w nocy wypisano farbą m.in. hasło "moje dziecko LGBT plus".

Podczas briefingu prasowego przed wejściem na dziedziniec gmachu MEN Piontkowski poinformował, że dzień wcześniej o godz. 23 trójka zamaskowanych osób dokonała aktu wandalizmu na budynku, który zajmuje szczególne miejsce w historii Polski, gdzie męczeni byli przez gestapo polscy więźniowie i który przetrwał wojnę, jako jeden z nielicznych w Warszawie.

Na murach napisano imiona Wiktor, Michał, Kacper, Zuzia, Dominik, a także "moje dziecko LGBT plus". Sprawców Piontkowski nazwał idiotami i barbarzyńcami. "Ci, którzy niszczą zabytki, są po prostu barbarzyńcami" - zaznaczył.

"Mamy zdjęcia z monitoringu, które pokazują, że ta trójka zrobiła to z pełną premedytacją. Nie był to akt desperacji, wzburzenia emocjonalnego, tylko zaplanowana akcja" - wskazał szef MEN.

Dodał, że usunięcie napisów będzie kosztowało kilkadziesiąt tysięcy złotych, o ile w ogóle będzie możliwe. "Mamy nadzieję, że policja jak najszybciej złapie tych wandali, a sąd ich przykładnie ukaże tak, aby kolejni barbarzyńcy nie niszczyli budynków zabytkowych, o szczególnym miejscu w naszej tradycji" - powiedział Piontkowski.

Zapytany, dlaczego jego zdaniem doszło do dewastacji, odparł, że może się domyślać, ale na razie żadnych oficjalnych informacji nie ma.

Na uwagę dziennikarki, że napisy dotyczą nastolatków, którzy popełnili samobójstwo z powodu homofobii, Piontkowski odpowiedział pytaniem: "czy każda śmierć powinna być według pani zamanifestowana na budynku?". "Ja uważam, że trzeba w sposób cywilizowany komunikować swoje poglądy i swoje pretensje" - stwierdził.(PAP)

Autor: Karolina Mózgowiec, Dorota Stelmaszczyk

kmz/ dst/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Czechy: Rząd wprowadza od poniedziałku 30-dniowy stan wyjątkowy

2020-09-30 19:12

[ TEMATY ]

Czechy

Adobe.Stock

Rząd Czech na wniosek ministra zdrowia Romana Prymuli ogłosił w środę wprowadzenie 30-dniowego stanu wyjątkowego, który będzie obowiązywać od 5 października. Ma to ograniczyć liczbę nowych zakażeń koronawirusem oraz wspomóc system zdrowotny, który staje się niewydolny. Według premiera Andreja Babisza, który przed południem o planach rządu poinformował posłów, nadzwyczajne przypisy stwarzają jedynie ramy prawne dla ewentualnych regulacji i nie mają na celu ograniczania praw obywatelskich. Minister zdrowia podkreślił na konferencji prasowej po posiedzeniu gabinetu, że chociaż stan wyjątkowy wprowadzony jest na 30 dni, to szczegółowe ograniczenia obowiązywać będą przez 14 dni i jeżeli nie zostaną przedłużone, automatycznie się zakończą. Zdaniem Prymuli wprowadzane ograniczenia nie mają zakresu podobnego do przepisów ogłoszonych wiosną, które zdecydowanie spowolniły gospodarkę, spowodowały zamknięcie firm, sklepów i zakładów usługowych. Obecne przepisy dotyczą przede wszystkim imprez i aktywności związanych z czasem wolnym. Z pewnymi wyjątkami ma obowiązywać zasada, że w przestrzeniach zamkniętych będzie mogło zbierać się nie więcej niż 10 osób, a w przestrzeniach otwartych - nie więcej niż 20. Wyjątkiem są kina i przedstawienia teatralne, w których może uczestniczyć do 500 osób. Zakazane są przerwy przeznaczone na konsumpcję. Wśród imprez o charakterze kulturalnym wprowadzono zakaz dla wszystkich przedstawień śpiewanych. Przez 14 dni obowiązywać będzie zakaz występów obejmujący chóry, opery, operetki i musicale. „Śpiew zbiorowy jest czynnością ryzykowną” – zaznaczył minister zdrowia. Limit 20 i 10 uczestników nie będzie obowiązywał w przypadku imprez sportu wyczynowego. W meczach lub zawodach będzie mogło uczestniczyć 130 osób łącznie – zawodników, trenerów, obsługi technicznej łącznie z obsługą TV. Na trybunach nie będzie widzów. Rząd nie zdecydował się na wprowadzenie ograniczeń w handlu. Wszystkie sklepy i galerie handlowe będą funkcjonować bez nowych ograniczeń, co oznacza, że wewnątrz obowiązkowe są maseczki, dezynfekcja i dystans społeczny. W restauracjach wprowadzono limit sześciu miejsc siedzących przy stołach. W mszach i nabożeństwach może uczestniczyć do 100 osób. To ograniczenie dotyczy wszystkich uczestników, którzy przy zachowaniu dystansu dwóch metrów mogą zajmować jedynie miejsca siedzące. Podczas uroczystości kościelnych zabronione są chóralne śpiewy. Osobna regulacja, o której poinformowano po posiedzeniu rządu, która jednak nie ma zasięgu ogólnokrajowego, dotyczy szkół średnich. W rejonach o zwiększonym i maksymalnym ryzyku epidemicznym obowiązywać w nich będzie nauka zdalna. Prymula na konferencji prasowej podkreślał, że celem wszystkich regulacji jest doprowadzenie do sytuacji, w której jedna zakażona osoba będzie zakażać średnio mniej niż jedną osobę, tj. żeby współczynnik reprodukcji wirusa był mniejszy od 1. Przed tygodniem współczynnik ten wynosił 1,6–1,8. Po tygodniu obowiązywania dodatkowych ograniczeń udało się go obniżyć do 1,24 – powiedział Prymula. Podkreślił też, że stan wyjątkowy ma umożliwić skuteczne zarządzanie systemem służby zdrowia, szczególnie szpitalami w czasie kryzysu, gdzie zaczyna brakować miejsc dla chorych z Covid-19. Teraz ministerstwo będzie mogło m.in. skierować do pracy w szpitalach studentów medycyny lub sanitariuszy i lekarzy wojskowych. Podczas debaty w Izbie Poselskiej po informacji ministra zdrowia na temat sytuacji pandemicznej oraz wprowadzenia stanu wyjątkowego posłowie opozycji podkreślali, że nie widzą uzasadnienia dla tej decyzji. Według nich takie decyzje rządu pokazują, że nie potrafi on poradzić sobie z kryzysem. Wiosną stan wyjątkowy w Czechach wprowadzono 12 marca. Obowiązywał do 17 maja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję