Reklama

Skąd wzięły się kolędy, pastorałki i jasełka?

Coraz większymi krokami zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Właściwie już od początku grudnia telewizja, radio i prasa wprowadzają nas w świąteczny nastrój. Jak co roku rzucamy się w wir zakupów, planujemy świąteczne wyjazdy, rodzinne spotkania. Coraz częściej słyszymy też kolędy. Niewiele jednak osób wie, skąd pojawił się zwyczaj śpiewania tych bożonarodzeniowych pieśni.

Niedziela przemyska 51/2003

Źródła kolędy tkwią w pogańskiej tradycji noworocznych obrzędów wzajemnego odwiedzania się. Odwiedzinom tym towarzyszyła pieśń o charakterze życzenia, powinszowania. Wiąże się to również z tradycją rzymską. Rzymianie bowiem, pierwszy dzień każdego miesiąca nazywali - calendae. Natomiast od momentu wprowadzenia przez Cezara tzw. kalendarza juliańskiego - kalendy styczniowe rozpoczynały Nowy Rok. Początkowo więc kolęda oznaczała upominek darowany na Nowy Rok. Dopiero obyczajowość kościelna nadała kolędzie nowe znaczenie. Określano tym terminem daninę, pobieraną od parafian przez duchowieństwo w okresie Bożego Narodzenia. Natomiast nazwa kolęda na określenie pieśni bożonarodzeniowych pojawia się dopiero w połowie XVI w. Wcześniej stosowano nazwy: piosnka, pieśń, rotuła.
Najstarsze ze znanych polskich kolęd powstały w pierwszej połowie XV w. Są to jednak tłumaczenia lub przeróbki tekstów łacińskich i czeskich.
Istotnym źródłem kolędotwórczym był rozwój form widowiskowych, czyli tzw. dialogów na Boże Narodzenie oraz misteriów bożonarodzeniowych. Tradycję widowisk wyobrażających scenę narodzin w Betlejem zapoczątkował św. Franciszek z Asyżu, organizując po raz pierwszy takie przedstawienie we Włoszech w 1223 r.
W Polsce tradycja jasełek przyjęła się stosunkowo wcześnie. Do dziś zachowały się jeszcze dwie figurki jasełkowe z XIV w. (Matka Boża i św. Józef) z klasztoru klarysek krakowskich.
Udział pieśni kolędowej potwierdza również klasztorna odmiana jasełek, praktykowana w średniowieczu w klasztorach franciszkańskich, tzw. kołysanie kolebki Jezuska.
Ponowna popularyzacja przedstawień bożonarodzeniowych w Polsce następuje w okresie renesansu. Dużą rolę w tym procesie odegrał zakon jezuitów. To właśnie jego członkowie odgrywali wspomniane wcześniej tzw. dialogi, na Boże Narodzenie, np. O narodzeniu Chrystusa i pasterzach lub Dialog pasterzy. Występy odbywały się w kościele lub w kolegiach. Miały więc charakter religijny bądź szkolny. Pierwsze z nich odgrywano po polsku, przeznaczając je poniekąd dla szerszej publiczności tj. dla ludu. Natomiast dialogi o charakterze szkolnym odgrywano po łacinie, przeznaczając je tym samym dla dostojników i wybranych gości, czyli tzw. elity.
Tradycje jezuickie rozszerzyła Akademia Krakowska. Studenci wraz z profesorami również zaczęli wystawiać dialogi na Boże Narodzenie.
Należy też zwrócić uwagę na fakt, iż inscenizacje z okazji narodzenia Jezusa zajmowały specjalne miejsce w szkołach różnowierczych, np. gimnazjach luterańskich.
Trudno przypisywać komukolwiek autorstwo pastorałek i kolęd. W przeważającej mierze mamy bowiem do czynienia z twórczością anonimową. Pieśni te wpisały się na stałe w polskie realia obyczajowe. Weszły one do kultury ludowej i w postaci tzw. jasełek kolędniczych oraz tekstów kukiełkowych, przetrwały po dzień dzisiejszy. Jasełka czy szopki charakteryzuje uniwersalność sceniczna. Można odgrywać je zarówno w kościele, teatrze, jak i w zwykłym domu, na ograniczonej powierzchni.
Niestety w czasach współczesnych zwyczaj kolędników odwiedzających domy z pieśnią i przedstawieniem zamiera, a jasełka oglądamy już tylko w kościołach. Wiecznie żywe i wszechobecne pozostaje jedynie śpiewanie kolęd.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zawód organisty

2021-12-01 13:00

Karol Porwich/Niedziela

Za nami liturgiczne wspomnienie św. Cecylii, patronki m.in.: muzyków, chórzystów czy organistów. Z jednej strony powinien to być dzień radości dla osób zaangażowanych w śpiew, z drugiej strony sami organiści mówią: „Jeszcze wiele jest do zrobienia”

Muzyka kościelna od wieków związana jest z liturgią. Wielu z nas zachwyca się pięknem chorału gregoriańskiego, brzmienia organów w kościołach czy śpiewu chórów lub scholi. Jednak, aby muzyka w kościele miała odpowiednie brzmienie potrzeba wiele czasu, godzin prób, nauki i odpowiedniego instrumentu. Przez wieki muzyka kościelna ewoluowała. Przez to też, aby tworzyć dzieła nadające się do liturgii potrzeba odpowiedniego zmysłu i talentu.

CZYTAJ DALEJ

To jest Radio Maryja, a nie radio Tadeusz

2021-11-30 08:34

Niedziela Ogólnopolska 49/2021, str. 10-13

[ TEMATY ]

Radio Maryja

O. Tadeusz Rydzyk

Katarzyna Cegielska

O kulisach powstania największej katolickiej rozgłośni w Polsce, o atakach na radio i sile, która pozwala od trzech dekad być katolickim głosem w polskich domach, opowiada o. Tadeusz Rydzyk, redemptorysta, twórca i dyrektor Radia Maryja, w rozmowie z ks. Jarosławem Grabowskim, redaktorem naczelnym Niedzieli.

Ks. Jarosław Grabowski: Gratuluję Ojcu 30. rocznicy powstania Radia Maryja. Nie mogę przy tej okazji nie zapytać: skąd pomysł na taki właśnie charakter działalności? Wcześniej nie mieliśmy w Polsce podobnych rozgłośni...

O. Tadeusz Rydzyk: Mediami interesowałem się od młodych lat. Nurtowało mnie przede wszystkim to, jak dotrzeć do ludzi, żeby wszyscy uwierzyli w Pana Boga, żeby dowiedzieli się, co nam przekazał Pan Jezus. Żeby uwierzyli i ukochali... To było jeszcze na długo przed tym, zanim wstąpiłem do seminarium. Przecież jeżeli Pan Bóg jest, jeżeli nas tak bardzo kocha, to dlaczego ludzie o tej miłości nie mówią, dlaczego jej nie głoszą...? Te pytania były we mnie, zastanawiałem się, co robić, by dotrzeć do jak największej liczby osób z ewangelicznym przekazem, by głosić, czyli robić wszystko, żeby Ewangelia miłości Boga dotarła do każdego. A później, gdy już była taka możliwość, najpierw myślałem o centrum ewangelizacji, o tym, żeby powstało coś na wzór seminariów duchownych – które przygotowują przyszłych kapłanów – tylko dla świeckich. Ale to był czas, gdy myślałem już o radiu...

CZYTAJ DALEJ

Rektor KUL: powstanie Centrum Badań nad Polakami i Żydami ratującymi ofiary totalitaryzmów

2021-12-02 10:47

[ TEMATY ]

KUL

Żydzi

Karol Porwich/Niedziela

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne

W najbliższych tygodniach na KUL zostanie utworzone Centrum Badań nad Polakami Ratującymi Żydów i Żydami Ratującymi Polaków, w czasach drugiej wojny światowej oraz komunizmu – poinformował rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II ks. prof. Mirosław Kalinowski.

Rektor KUL podkreślił, że Centrum będzie samodzielną jednostką badawczą, funkcjonującą w strukturze uniwersytetu. Dodał, że obecnie prowadzone są konsultacje z różnymi środowiskami i tworzone plany funkcjonowania na najbliższe lata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję