Reklama

Watykan

Watykan: bliżej beatyfikacji papieża Jana Pawła I?

Doniesienia o nowym cudzie, jaki miał się wydarzyć w Ameryce Łacińskiej za wstawiennictwem Sługi Bożego Albino Lucianiego – Jana Pawła I oraz nominacja nowego postulatora jego sprawy beatyfikacyjnej, którym został prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa kard. Benianimo Stella świadczą o tym, że zwiększyły się szanse na beatyfikację „uśmiechniętego papieża”, który jedynie przez 33 dni rządził Kościołem - pisze włoski dziennik „Corriere delle Alpi”.

[ TEMATY ]

Jan Paweł I

beatyfikacja

wikipedia.pl

Kard. Stella, który w sierpniu ukończy 75 lat, zastąpi na stanowisku postulatora sprawy beatyfikacji Jana Pawła I rektora Papieskiego Uniwersytetu Laterańskiego, abp. Enrico dal Covolo. Nominacja bliskiego współpracownika Ojca Świętego, zdaniem gazety, może świadczyć o tym, że Franciszek pragnie uważnie śledzić postępy procesu beatyfikacyjnego jednego ze swoich poprzedników, ostatniego Włocha na Stolicy Piotrowej przed wyborami na nią św. Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka.

„Corriere delle Alpi” przypomina, że to właśnie Albino Luciani jako biskup Vittorio Veneto posłał ks. Benianimo Stellę do Papieskiej Akademii Kościelnej, gdzie przygotowywani są pracownicy dyplomacji watykańskiej. Jednocześnie zaznacza, że w miejscu urodzenia Jana Pawła I, Canale d'Agordo 26 sierpnia (w 38. rocznicę wyboru kard. Albino Lucianiego na papieża) zostanie otwarte przez sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolina muzeum poświęcone Janowi Pawłowi I.

Reklama

Albino Luciani urodził się 17 października 1912 r. w Forno di Canale (dawna nazwa Canale d’Agordo). Od 1958 r. był biskupem Vittorio Veneto, od 1969 r. patriarchą Wenecji, a od 1973 r. kardynałem. 26 sierpnia 1978 r. został wybrany papieżem i przyjął imię Jana Pawła I. Zwano go Papieżem Uśmiechu. Zmarł nagle 28 września 1978 r.

2016-07-07 13:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Falasca: krótki pontyfikat Jana Pawła I nie był meteorem

[ TEMATY ]

Jan Paweł I

proces beatyfikacyjny

pontyfikat

Albino Luciani

Vatican News

Jan Paweł I

Trwający zaledwie 33 dni w 1978 pontyfikat Jana Pawła I nie był przelotnym meteorem ani nie jest zamkniętym rozdziałem w dziejach Kościoła - uważa Stefania Falasca, włoska dziennikarka, związana z katolickim dziennikiem „Avvenire”. Jest ona także zarazem wicepostulatorka procesu beatyfikacyjnego papieża Albino Lucianiego i wiceprzewodnicząca Fundacji noszącej jego imię, ustanowionej niedawno przez Franciszka. O pracy zarówno tego gremium, jak i postaci Jana Pawła I opowiedziała ona w rozmowie z amerykańskim tygodnikiem katolickim „Our Sunday Visitor”.

Falasca powiedziała, że Fundacji pozwoli przypomnieć i na nowo odkryć Jana Pawła I, „z powagą, na jaką zasługuje”. Pierwszy etap jego procesu beatyfikacyjnego zakończył się z chwilą ogłoszenia 9 listopada 2017 dekretu o heroiczności jego cnót. Teraz rozpocznie się nowy etap, wymagający m.in. badania spuścizny Jana Pawła I.

Falasca poświęciła temu papieżowi swój doktorat a także książkę pt. „Papież Luciani: kronika śmierci”, w której stanowczo odrzuciła teorię o nienaturalnym jego zgonie.

Dziennikarka wyjaśniła w wywiadzie, że nie zamierzała obalać pogłosek i plotek, które „niestety przez długi czas doprowadziły do zamazania życiorysu i pontyfikatu Lucianiego”.
Podkreśla, że obecnie można ostatecznie stwierdzić, że przyczyną nagłej śmierci papieża był zawał serca.

Przyznała następnie, że pontyfikat Jana Pawła I był krótki, ale nie był to błysk meteoru. Papież ten „pozostaje nadal znakiem odwiecznych nadziei, zakorzenionych w nigdy nie zapomnianym skarbie starożytnego Kościoła — bez zwycięstw z tego świata, żyjącego w odbitym świetle Chrystusa, bliskiego nauczaniu wielkich Ojców, Kościoła, do którego powrócił Sobór Watykański II». «To stamtąd wzięły się priorytety Jana Pawła I» – podkreśliła dziennikarka.

Wskazała, że wyrażały je jego gesty i słowa, i to nawet w tak krótkim czasie. Według niej papież Luciani sprawił, że «Kościół poszedł naprzód autostradami», powracając do Ewangelii i odnowionego ducha misyjnego, służąc nadal w ubóstwie, w dialogu ze współczesnością, w duchu kolegialności w braterstwie biskupim, w poszukiwaniu jedności z braćmi z innych Kościołów, pokoju i dialogu międzyreligijny».

Falasca zwróciła uwagę, że Jan Paweł I „był świadkiem miłosiernej miłości Boga, która jest istotą Jego serca” oraz, że widać tu „głębokie współbrzmienie z Franciszkiem”.

Cztery audiencje ogólne Jana Pawła I nt. pokory, wiary, nadziei i miłości świadczą bardzo wyraźnie o tym, jak jego kaznodziejstwo było skuteczne i zakorzenione w Ewangelii i w Soborze. Bliskość, pokora, prostota i zdanie się na miłosierdzie i czułość Boga stanowiły „soborowe” magisterium tego papieża, które przyciągało doń lud Boży 40 lat temu, czyniąc je aktualnym nawet dzisiaj i bliskim nauczaniu Franciszka – podkreśliła dziennikarka.

Zaznaczyła, że już w swym pierwszym przemówieniu programowym Jan Paweł I określił głoszenie Ewangelii jako „pierwszy obowiązek całego Kościoła”. Później, w bazylice św. Jana na Lateranie powrócił znów do biednych jako „prawdziwego skarbu Kościoła” i to też jest więź, łącząca go z naszymi czasami.

Zdaniem wicepostulatorki dla papieża Lucianiego miał to być Kościół błogosławieństw, ubogich w duchu, który nie idzie za logiką klik i udawania. Falasca uważa ponadto, że jest to rozdział w dziejach Kościoła, który nie skończył się z Lucianim. Jego pontyfikat „przyczynił się bardziej niż jakikolwiek inny do umocnienia i świadczenia, aż do dzisiaj, o Kościele, który wraca do swych źródeł, dochowując wierności swej misji w świecie” – zakończyła Stefania Falasca.

Jan Paweł I (Albino Luciani; 1912-78) był w latach 1958-69 biskupem, a następnie w latach 1969-78 – patriarcha Wenecji, od 5 marca 1973 – kardynałem. Wybrany na papieża 26 sierpnia 1978 przyjął imiona dwóch swoich poprzedników: Jana XXIII i Pawła VI, jako pierwszy biskup Rzymu miał dwa imiona. Zmarł nagle 28 września 1978 nad ranem, po zaledwie 33 dniach sprawowania urzędu.

CZYTAJ DALEJ

Carlo Acutis, przyszły błogosławiony nastolatek: Eucharystia to moja autostrada do nieba

2020-07-09 08:17

[ TEMATY ]

duchowość

Eucharystia

błogosławieni

vaticannews.va

W centrum duchowości Carla Acutis, nastolatka który w październiku ma być ogłoszony błogosławionym, było codzienne spotkanie z Panem w Eucharystii, która dla niego „była Jezusem realnie obecnym na świecie, tak jak w czasach apostołów uczniowie mogli oglądać Jego, Człowieka z krwi i kości, kiedy przechodził ulicami Jerozolimy”.

Często mawiał: „Eucharystia to moja autostrada do nieba!”. I powiedzenie to stanowi syntezę jego duchowości i trzon jego egzystencji przeżywanej w przyjaźni z Bogiem. Kiedy Carlo był jeszcze bardzo mały, mama podarowała mu pluszowego baranka o białym runie. To był jego pierwszy prezent. Chłopiec często się nim bawił i bardzo dbał o tę swoją zabawkę. Wydaje się, że ten baranek symbolizuje wielkie nabożeństwo do Jezusa Eucharystycznego.

Jak już powiedzieliśmy, Carlo, umierając, ofiarował swoje cierpienia w intencji papieża oraz za Kościół, zjednoczony z Chrystusem, który w trakcie każdej Mszy poświęca siebie samego w ofierze dla zbawienia ludzi. Życie tego chłopca stało się niczym Msza Święta, niczym życie niepokalanych baranków przeznaczonych na ofiarę podczas paschalnych uroczystości.

Eucharystia stała się najważniejszym punktem jego duchowości, jego Słońcem, które kontemplował pełen zachwytu, Słońcem jaśniejącym na mistycznym nieboskłonie, do którego postanowił wejść za wszelką cenę. Carlo mawiał: „Matka Boża jest jedyną kobietą w moim życiu!” i nigdy nie opuszczał „najzaszczytniejszego spotkania dnia”, czyli modlitwy na różańcu.

Carlo wiedział, że gdy się adoruje Przenajświętszy Sakrament przynajmniej przez pół godziny lub odmawia różaniec święty bądź w kościele, bądź w rodzinie, bądź też we wspólnocie, otrzymuje się odpust zupełny według warunków określonych przez Kościół.

To także z tego powodu często zatrzymywał się w kościele na adoracji, aby móc uzyskać odpust dla najbardziej potrzebujących dusz w czyśćcu. Mawiał: „Według mnie wielu ludzi nie pojmuje prawdziwie i dogłębnie znaczenia Mszy Świętej. Gdyby wszyscy zdawali sobie sprawę, jakim ogromnym szczęściem obdarzył nas Pan, dając nam pokarm, czyli Hostię Świętą, chodziliby do kościoła codziennie, aby uczestniczyć w spożywaniu owoców odprawianej Ofiary, a nie zajmowali się tyloma niepotrzebnymi sprawami!”.

Po Pierwszej Komunii Świętej Carlo, za zgodą swego przewodnika duchowego, który wiedział, jak wielkie jest jego nabożeństwo do Eucharystii, zaczął codziennie uczestniczyć we Mszy Świętej. Często powtarzał, że „dzięki owocom codziennej Eucharystii dusze ludzkie uświęcają się w sposób wręcz niezwykły i nie ryzykują, że znajdą się w jakimś niebezpieczeństwie, które mogłoby zaszkodzić ich zbawieniu”.

Naśladując pastuszków z Fatimy, podejmuje drobne wyrzeczenia w intencji tych, którzy nie kochają Pana Jezusa w Eucharystii. Ojciec duchowy chłopca o jego wielkim nabożeństwie do Eucharystii i szacunku do kapłanów tak pisze: „Carlo był obdarzony szczególną wrażliwością i zawsze wyczuwał, czy księża pobożnie celebrują Mszę Świętą, a kiedy orientował się, że nie angażują się wystarczająco, był zasmucony. Wiele razy mi mówił, że księża, «trzymając w dłoniach Chrystusa, powinni świadczyć o Panu z entuzjazmem i być pełnym światłości Jego odbiciem, a nie osobami, które mechanicznie, bez zaangażowania serca, powtarzają rytuał liturgiczny. Wtedy nie emanuje z nich wiara w Boga».

Carlo oddawał się także adoracji eucharystycznej przed lub po Mszy Świętej, aby «podziękować Jezusowi za wielki dar dla ludzi, jakim jest Jego żywa obecność w sakramencie Eucharystii». Nieraz prosił mnie o radę, jak przekonać do uczestniczenia w niedzielnej Mszy Świętej tych, którzy tego nie czynią. Powiedział mi też, że kiedy mówił o cudzie eucharystycznym z Lanciano i ukazaniu się pastuszkom z Fatimy anioła trzymającego Eucharystię, ludzie zdawali się doznawać natchnienia. Ja zawsze zachęcałem go do głoszenia słowa Bożego przy każdej nadarzającej się okazji. Byłem bardzo zadowolony, widząc jego wielki zapał apostolski, i żywiłem ogromną nadzieję, że pewnego dnia Carlo wybierze drogę kapłaństwa”.

Za każdym razem, kiedy Carlo przyjmował Jezusa Eucharystycznego, modlił się: „Jezu, rozgość się w moim sercu! Potraktuj je jako swój dom!”, często też powtarzał: „Ci, którzy każdego dnia przyjmują Eucharystię, pójdą prosto do nieba!”.

Carlo wielokrotnie powtarzał też te słowa: „Jezus postępuje bardzo oryginalnie, ponieważ chowa się w malutkim kawałeczku Chleba. Tylko Bóg może zrobić coś tak niewiarygodnego!”.

______________________________

Zapowiedziana na październik br. w Asyżu beatyfikacja młodego Włocha Carlo Acutisa już teraz budzi duże zainteresowanie medialne w Stanach Zjednoczonych. Stacja telewizyjna NBC i szereg innych środków przekazu w tym kraju przedstawiły programy poświęcone temu 15-latkowi, zmarłemu w 2006 na białaczkę, który ofiarował swe cierpienia w intencji Kościoła i papieża. Wielu uważa go za „geniusza internetu” i widzi w nim przyszłego patrona tej międzynarodowej sieci.

W artykule zawarte są fragmenty z książki: „Eucharystia. Moja autostrada do nieba”, wyd. eSPe. Sprawdź więcej: Zobacz

eSPe

CZYTAJ DALEJ

Szumowski o pierwszeństwie w głosowaniu: chcemy, by m.in. osoby starsze przyszły bez obaw

2020-07-10 08:47

[ TEMATY ]

wybory

bezpieczeństwo

wybory 2020

Adobe Stock

Chcemy, by m.in. osoby starsze przyszły do lokalu wyborczego bez obaw, dlatego wprowadziliśmy regulację dotyczącą pierwszeństwa dla nich w głosowaniu - zauważył w piątek w Programie I Polskiego Radia minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Powtórzył też, że głosowanie w lokalu wyborczym jest bezpieczniejsze niż wyjście do sklepu. Szumowski zaznaczył, że przestrzega się tam restrykcyjnie - w przeciwieństwie do wielu innych miejsc - zasad sanitarnych: odpowiedniego dystansu, noszenia maseczek, dezynfekcji rąk i powierzchni.

Równocześnie minister przypomniał, że w II turze wprowadzono pierwszeństwo w głosowaniu dla osób powyżej 60 lat, opiekunów z dziećmi poniżej trzech lat, kobiet w ciąży i niepełnosprawnych. "Chcemy, by każdy miał równie szanse" - podkreślił.

"Głosowanie i wybór prezydenta Rzeczpospolitej jest jednym z niezwykle ważnych aktów, który każdy chciałby i powinien mieć prawo wykonać, nie obawiając się o swoje zdrowie, nie obawiając się o to, że musi stać dłużej w kolejce, szczególnie jeżeli jest osobą, która być może nie ma siły (...) Chcemy, by osoby starsze mogły przyjść spokojnie, bez obaw, bez czekania w kolejce: kobiety w ciąży, osoby niepełnosprawne, z małymi dziećmi" - podkreślił minister.

Odpowiadając na pytanie dotyczące danych, które pokazują, że w tej chwili więcej osób wraca do zdrowia niż zakaża się koronawirusem, powiedział, że oznacza to, że epidemia ma trend spadkowy, a coraz więcej osób jest już odpornych i bezpiecznych.

"Swoją drogą liczba osób chorych w populacji jest bardzo, bardzo mała" - dodał. Minister przytoczył też dane dotyczące przesiewowego badania wybierających się do sanatorium, z których wynika, że spośród ponad 19 tys. takich osób zdiagnozowano jedynie 30 chorych. "Jest to bardzo mało. Poniżej 1,7 promila" - powiedział. Zdaniem ministra to pokazuje, że "wirusa jest naprawdę niewiele".

Liczba zdiagnozowanych osób pod kątem wirusa SARS-CoV-2 od 4 marca, gdy wykryto w Polsce pierwszy przypadek, wynosi obecnie 36 tys. 951, w wyniku zakażenia zmarło 1 551 osób. W czwartek wykryto 262 nowe przypadki choroby, w środę - 277, we wtorek - 257, a w poniedziałek - 205.(PAP)

autorka: Klaudia Torchała

tor/ wj/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję