Reklama

Franciszek modlił sie przy relikwiach św. siostry Faustyny

2016-07-30 08:32

pab, tk / Kraków / KAI

Mazur/episkopat.pl

Papież Franciszek nawiedził Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach. Jego wizyta rozpoczęła się od kaplicy św. Siostry Faustyny, gdzie oddał hołd relikwiom "sekretarki Bożego Miłosierdzia". Po modlitwie papież wpisał się do księgi pamiątkowej.

Po modlitwie przy relikwiach św. s. Faustyny papież odmówił ze gromadzonymi modlitwę "Zdrowaś Mario"

Na całej trasie przejazdu Franciszka z Domu Arcybiskupów Krakowskich oraz w samych Łagiewnikach na papieża czekały wiwatujące tłumy ludzi z różnych krajów. Na miejscu powitały go radosne śpiewy.

Z kaplicy papież przejdzie do łagiewnickiej bazyliki przez Bramę Miłosierdzia. Ojciec Święty wyspowiada tam pięciu młodych ludzi w językach: włoskim, hiszpańskim i francuskim.

Reklama

Kolejnym punktem tego dnia będzie przybycie Franciszka do Sanktuarium św. Jana Pawła II. O godz. 10.15 celebrowana tam będzie uroczysta Msza św., na którą zaproszeni są kapłani, osoby konsekrowane i klerycy z całej Polski. Papież wygłosi do nich homilię.

Po Eucharystii Ojciec Święty wróci do rezydencji krakowskich arcybiskupów, gdzie zje obiad z młodzieżą z różnych kontynentów.

Tagi:
Łagiewniki ŚDM w Krakowie Franciszek w Polsce 30.07

Kraków: 10. Pielgrzymka Żywego Różańca do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia

2019-09-28 13:39

md / Kraków (KAI)

Pod hasłem „W mocy Ducha” odbyła się 10. Pielgrzymka Żywego Różańca do łagiewnickiego sanktuarium. Mszy św. dla pątników przewodniczył bp Jan Zając.

B. M. Sztajner/Niedziela
W Niedzielę Miłosierdzia Bożego otwarte są wszystkie możliwe zdroje łask. Warto zrobić krok wiary i przekroczyć bramy miłosierdzia

Na początku Mszy św. wiernych powitał kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia ks. Zbigniew Bielas, który nawiązał do wizyty Jana Pawła II u Gaździny Podhala w Ludźmierzu w 1997 roku i modlitwy różańcowej papieża w tym miejscu. - Minęły 22 lata i to przywiązanie do różańca trwa i ufamy, że będzie trwało. To się dzieje przez wasze zaangażowanie, przez zaangażowanie wszystkich, którzy podejmują dzieło Żywego Różańca – powiedział. Zauważył ponadto, że z Ludźmierza Ojciec Święty udał się do sanktuarium w krakowskich Łagiewnikach.

W homilii bp Jan Zając mówił, że pielgrzymowanie jest ważnym doświadczeniem człowieka wierzącego. Jak podkreślał, uczestnicy Eucharystii wyruszyli „ze swoich domów, aby udać się do miejsca świętego, do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, na miejsce łaski, gdzie liczne rzesze pielgrzymów znajdują oczyszczenie z grzechów i umocnienie w dalszej drodze życia”.

- Już po raz dziesiąty różańcowa wspólnota, prowadzona przez Maryję, gromadzi się przy Jezusie Miłosiernym. Dziękujemy Mu za ten dar pielgrzymowania, za dar wspólnej modlitwy, za świadectwo, jakie dają zelatorzy i członkowie Żywego Różańca. Przynosimy również nasze prośby – podkreślał honorowy kustosz Łagiewnik. - Najpierw błagamy Go o to, abyśmy byli wierni Jezusowi, abyśmy nie ustawali w modlitwie, aby nasze rozważanie tajemnic różańcowych przemieniało nasze życie i wypraszało błogosławieństwo Boże dla świata – dodał. - Wszyscy jesteśmy w szkole Jezusa, który odsłania przed nami tajemnice swej męki i swego zmartwychwstania i wszyscy jesteśmy w szkole Maryi, która nam przewodzi na drogach wiary, rozważania słów Jezusa i wiernego trwania przy Nim – mówił hierarcha.

W kontekście rozpoczynającego się Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego emerytowany biskup pomocniczy przywołał postać założycielki Żywego Różańca sł. Bożej Pauliny Jaricot. - Bóg prowadził ją taką drogą, że najpierw zaangażowała się we wspieranie misjonarzy i przyczyniła się do powstania Papieskich Dzieł Misyjnych, a potem założyła Żywy Różaniec, w którym małe grupy podejmowały codzienną modlitwę różańcową. Modlitwa na różańcu łączyła się dla nich ze składaniem drobnej ofiary na misje. Jedno i drugie działanie było systematyczne. Modlitwa była codzienna, ofiara regularna – przypomniał.

Na zakończenie kaznodzieja zaapelował do zebranych w świątyni, by włączali się w parafiach w wydarzenia przeżywane w październiku – miesiącu różańca. - Niech nasza postawa w gronie rodziny i znajomych, w środowisku pracy i wszystkich miejscach, w których jesteśmy, będzie świadectwem obecności Boga i Jego miłości. Brońmy naszych rodzin przed zagrożeniami, prowadźmy dzieci i młodzież do Boga – wzywał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Śląsk: Spotkania z siostrą zamordowanej w Boliwii Heleny Kmieć

2019-10-13 18:40

ks. SK / Katowice (KAI)

W Wyższym Śląskim Seminarium Duchownym w Katowicach, w Pszczynie oraz Tychach gościła Teresa Kmieć, siostra zamordowanej w Boliwii misjonarki Heleny. Podczas spotkań dzieliła się swoim odkrywaniem relacji z Chrystusem.

facebook/Helena Kmieć

– To nie jest tak, że ja chcę kontynuować misję Helenki – mówiła Teresa Kmieć podczas spotkań. – Każda z nas ma swoją „misję”. Helenki była inna, moja jest inna – stwierdziła.

Podczas spotkań Teresa podzieliła się swoją drogą chrześcijańską, która jest mocno związana z Ruchem Światło-Życie. – Owszem, myślałam już wcześniej o misjach, ale zawsze było coś do zrobienia – powiedziała.

Podzieliła się również tym, że poznała misje przez swoją siostrę Helenę, która mocno angażowała się w salezjański wolontariat misyjny. – W końcu kiedyś mnie tam zaprosiła i tak zaczęła się moja przygoda z misjami – stwierdziła.

Pytana o swoją relację z siostrą stwierdziła, że nikt nie spodziewał się tego, że Helenka nie wróci z półrocznego wyjazdu na wolontariat. – Już wcześniej była w Afryce, czy na Węgrzech i zawsze wszystko szczęśliwie się kończyło. Nikt nie spodziewał się takiej sytuacji – mówiła.

Podczas spotkania miała również miejsce projekcja filmu „Helenka” ukazującego zaangażowanie młodej misjonarki, jak również pokazującego to, jak najbliżsi oraz inne osoby posługujące na misjach przeżyły tragiczne wydarzenia. – Przebaczyliśmy mordercy, odbywa teraz sprawiedliwą karę – stwierdza na filmie ojciec sióstr misjonarek. – Ludzie też mówią o łaskach, jakie się dzieją przez wstawiennictwo Helenki – dodaje mama Teresy i Heleny.

Spotkania z Teresą Kmieć zostały zorganizowane przez alumnów śląskiego seminarium oraz członków Ruchu Światło-Życie. Wpisują się one w wydarzenia związane z nadzwyczajnym miesiącem misyjnym ogłoszonym przez papieża Franciszka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Przybylski w DA Emaus: Twoja wiara może cię uzdrowić

2019-10-14 02:02

Maciej Orman

Jezus przypomina, że będzie mógł czynić w naszym życiu wielkie rzeczy, jeśli będziemy wierzyli. Wierzyć – to pójść głębiej. Podczas studiów zadbajcie o wiarę – apelował w homilii bp Andrzej Przybylski 13 października w Duszpasterstwie Akademickim Emaus w Częstochowie podczas liturgicznej inauguracji roku akademickiego.

Maciej Orman

Jednym z uczestników uroczyści był Piotr, student II roku bezpieczeństwa narodowego na Uniwersytecie Humanistyczno-Przyrodniczym im. Jana Długosza. – Dzisiejsza Msza św. to dla mnie duchowe rozpoczęcie roku akademickiego, rozpoczęcie z Jezusem. To w Nim mam wsparcie i to dzięki Niemu mogę się dobrze kształtować – powiedział w rozmowie z „Niedzielą”.

W podobnym tonie wypowiadała się Helena, studentka pielęgniarstwa na UJD. – Ważne jest i naukowe, i duchowe powodzenie, dlatego tutaj jestem.

Ks. Rafał Grzesiak, proboszcz personalnej parafii akademickiej pw. św. Ireneusza, Biskupa i Męczennika podzielił się z „Niedzielą” planami na nowy rok formacji. –

Rozpoczynamy z pięknym słowem „błogosławieni”, bo ten czas będzie wiązał się z ośmioma błogosławieństwami. Każdego miesiąca będziemy się przybliżać do danego błogosławieństwa i będziemy chcieli je zrealizować na terenie naszego miasta – w areszcie śledczym, w hospicjum, w domu dziecka i w innych miejscach – powiedział ks. Grzesiak.

W homilii bp Andrzej Przybylski wielokrotnie podkreślał rolę wiary na każdym etapie życia. – Nieraz spotykam księży, którzy stracili wiarę i sens życia, jakąś energię, moc. Spotykam młodych ludzi, którzy nie tak dawno byli w oazie i innych wspólnotach, a później kompletnie się zatracili. Dlatego Jezus dzisiaj przypomina nam, że będzie mógł robić wielkie rzeczy w naszym życiu, jeśli będziemy wierzyli – zaznaczył bp Przybylski.

– Kiedy do Jezusa przychodzili chorzy, to nie było tak, że On bezwarunkowo pstryknął i uzdrawiał. O co pytał? „Czy wierzysz, że mogę cię uzdrowić?” Albo mówił: „Według twojej wiary niech ci się stanie”. I stawało się na tyle, na ile wierzyli – kontynuował biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej. – W Nazarecie Jezus niewiele mógł zrobić, bo mieszkańcy Go zlekceważyli, nie potraktowali jak kogoś ważnego. Chociaż chciał, nie mógł ich uzdrowić, uszczęśliwić. Twoja wiara może cię uzdrowić, może być źródłem sukcesu, ale jeżeli zlekceważysz Boga, nie dziw się, że On nie może zadziałać – radził bp Przybylski.

Hierarcha powtarzał również, że „w wierze jest próg, który trzeba przekroczyć”. – Trzeba przejść przez próg z doczesności w to, co niewidzialne. Wiara sięga głębiej.

Bp Przybylski podzielił się też doświadczeniem uczestnictwa w spotkaniach interdyscyplinarnych na Politechnice Częstochowskiej. – Fizycy uczyli mnie, że wiara to przekroczenie progu. Oni eksperymentują i odkryją prawa, ale ich nie tworzą, tylko się zadziwiają. Uczciwy fizyk zdumiewa się nad Bożą mądrością. Biada naukowcowi, któremu wydaje się, że jest Bogiem – przestrzegał biskup. –Uwierzyć – to pójść głębiej. To nie znaczy zanegowania nauki, bo ona jest bardzo ważna. Patronka tego duszpasterstwa, św. Edyta Stein, była wybitnym naukowcem. W czasach studiów była ateistką, ale rzetelnie szukała prawdy. Jako docent filozofii powiedziała: „Kto naprawdę szuka prawdy, prędzej czy później znajdzie Boga” – cytował bp Przybylski.

W nawiązaniu do uzdrowienia trędowatego wodza syryjskiego Naamana, opisanego w pierwszym czytaniu z Drugiej Księgi Królewskiej, bp Przybylski mówił, że „Bóg działa w prostych rzeczach”. – Prorok Elizeusz kazał Naamanowi wykąpać się w Jordanie mniejszym niż Warta. W takich prostych rzeczach jak modlitwa, Msza św., sakramenty jest moc. Tu przychodzi Bóg. Nie szukajcie cudowności, bo On jest cudowny, właśnie w takim zwykłym obmyciu w rzece, w takiej Mszy św. – podkreślił bp Przybylski.

– Podczas studiów zadbajcie o wiarę – zachęcał studentów biskup.

Na zakończenie przypomniał, że Jezus kazał 10 trędowatym, którzy prosili Go o uzdrowienie, iść, by pokazali się kapłanom. „A gdy, szli zostali oczyszczeni”. – Przychodźcie do księży po sakramenty, po wiarę, po uzdrowienie. Nie dlatego, że są bez skazy, ale dlatego, że Bóg ich wybrał – zaapelował bp Przybylski.

W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza i Politechniki Częstochowskiej na czele z rektorami: prof. dr hab. Anną Wypych-Gawrońską i prof. dr. hab. inż. Norbertem Sczygiolem, studenci i sympatycy DA Emaus.

Eucharystię koncelebrowali: ks. Rafał Grzesiak – proboszcz personalnej parafii akademickiej pw. św. Ireneusza, Biskupa i Męczennika w Częstochowie, ks. Norbert Tomczyk – wikariusz parafii i ks. dr hab. Paweł Wolnicki – wykładowca UJD.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem