Reklama

Duszpasterz olimpijczyków krytykuje doping i nacjonalizm w sporcie

2016-08-05 13:12

ts (KAI/KNA) / Berlin / KAI

Rozpoczynającym się dziś w Rio de Janeiro Igrzyskom Olimpijskim towarzyszy wiele negatywnych zjawisk, uważa katolicki duszpasterz Igrzysk Olimpijskich, 53-letni diakon Rolf Faymonville z Niemiec. W wywiadzie dla niemieckiej agencji katolickiej KNA powiedział, że przy całej radości nie wolno przymykać oczu na doping, problemy społeczne i wybujały nacjonalizm w sporcie.

Jego zdaniem doping jest nie tylko „straszną pogardą” wobec sportowców i ich zdrowia, ale także oszustwem, które niszczy ideę olimpijską. Sport trzeba oceniać również tym, na ile zdecydowanie prowadzi walkę z dopingiem.

Kontrowersyjną decyzję Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego o niecałkowitym wykluczeniu rosyjskiej reprezentacji olimpijskiej kapelan olimpijczyków określił jako „delikatną”. Co prawda, zanim się ukaże sportowca, należy w zasadzie udowodnić konkretną winę, jednak przy udowodnionym systematycznym dopingu stosowanym w jednym zespole, „również całkowite wykluczenie jest usprawiedliwione moralnie”, wyjaśniał rozmówca KNA. Tłumaczył, że MKOl starał się znaleźć kompromis, „ale dobrze rozumiem, że niektórzy sportowcy mają bardzo niedobre uczucia”.

Krytycznie ocenia duszpasterz sytuację, w której pewne kraje „rozwijają niemal chorobliwą ambicję, aby poprzez zdobycie możliwie największej liczby medali wykazać rzekomą przewagę ich kraju”. Podobnie sprzeczne z ideą, która legła u podstaw sportowych zmagań, jest „kupowanie” sportowców z innych krajów po to, aby pozyskać jak najwięcej medali. „Ale niestety, takie nacjonalistyczne igrzyska idei są obecnie coraz silniejsze – nie tylko w sporcie”, stwierdził diakon Faymonville.

Reklama

Nawiązując do konfliktów społecznych w Brazylii kapłan wyznał, że jest „smutny i oburzony” widząc, że „również z tych igrzysk wyciągną profity tylko nieliczne zamożne rodziny”. Dla Kościoła ważne jest, aby wskazywać na takie skandale i „wkładać palec w ranę”. Diakon Faymonville wspomniał tu akcję „Rio porusza. Mnie”, w której Kościoły i ich dzieła pomocy „budują coś trwałego dla ludzi, którzy na marginesie olimpiady byliby całkowicie zapomniani”.

Ale mimo wszelkich problemów trzeba się cieszyć Olimpiadą, zachęca duszpasterz olimpijczyków. Nie ukrywając spraw krytycznych należy się cieszyć z tego, co ludzie potrafią osiągnąć o ile ich sukcesy wynikają z czystej gry. „A my powinniśmy się cieszyć nie tylko ze zwycięzców, lecz także z tych, którzy nie zdołają stanąć na podium, ale mimo to wnieśli swój wysiłek w to wielkie święto sportowe”, stwierdził duszpasterz olimpijczyków.

Tagi:
Olimpiada

Olimpijka z ADY

2019-04-30 09:16

Mariusz Rzymek
Edycja bielsko-żywiecka 18/2019, str. 5

Archiwum
Sylwia odbiera złoty medal

Bielszczanka, Sylwia Caputa, przywiozła dwa medale ze Światowych Letnich Igrzysk Olimpiad Specjalnych w Abu Dhabi 2019 (14-21 marca). Złoty – za skok w dal, brązowy – za udział w sztafecie 4 x 100 m. Do tego dołożyła też czwarte miejsce w biegu indywidualnym na 100 m. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich udanego startu gratulowali jej szejkowie, a w Belwederze pierwsza dama RP – Agata Kornhauser-Duda.

– W kwalifikacjach w Polsce bardzo daleko skoczyłam. Na igrzyskach też było daleko i wygrałam – krótko kwituje Sylwia. – Na bieżni pojawiło się sporo zawodniczek z krajów afrykańskich. Przy nich moja dziewczyna wyglądała na chucherko. Rywalki były mocno, wręcz atletycznie zbudowane – wspomina mama Małgorzata. W skoku w dal dysproporcje fizyczne nie odegrały jeszcze tak znaczącej roli. Przesądziły za to o wyniku biegu na 100 m. – W finałowym biegu wystartowały cztery czarnoskóre dziewczęta. Zajęły one 1., 2., 3. i 5. miejsca. Przedzieliła je jedynie Sylwia – dopowiada mama.

Zanim bielszczanka zakwalifikowała się do ścisłego finału brała udział w zawodach preeliminacyjnych, podczas których przypisano ją do odpowiedniej grupy sprawnościowej. Wynik, który się na nich uzyskało, można było w walce o medal poprawić nie więcej niż o 15 proc. To zapobiegało ewentualnym oszustwom. Żaden zawodnik nie kalkulował, tylko startował na miarę swych możliwości. Każdy dzień igrzysk rozpoczynał się przemową miejscowych notabli oraz hymnem Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Stojąc na podium, Sylwia dwukrotnie usłyszała oficjalny hymn Igrzysk Specjalnych. W zawodach wzięło udział 7 tys. zawodników i 2,6 tys. osób tworzących sztaby szkoleniowe. Szejkowie zaprosili do siebie i sfinansowali pobyt rodziców paraolimpijczyków, którzy zjawili się ZEA w liczbie 6 tys.

– Jeszcze raz chętnie bym tam pojechała – wyjawia olimpijka. Sylwia oprócz emocji sportowych miała również okazję doświadczyć innej kultury i obyczajowości. W hotelu Hilton, gdzie nocowała, obok kobiet ubranych na europejską modę, widziała muzułmanki szczelnie okryte burkami. Oglądała najwyższy budynek Dubaju i całego świata – wieżowiec Burj Khalifa (828 m), czy wyglądający jak rozpięty żagiel ekskluzywny hotel Burj Al Arab (321 m).

– W Dubaju znalazłam nawet kościół katolicki. Msze św. są tam w języku polskim, angielskim, portugalskim i francuskim. Co ciekawe, nie modli się w nim za papieża czy miejscowego biskupa, ale za szejków, premiera i prezydenta ZEA – mówi mama Małgorzata. – Pogoda była tam piękna, ale woda w morzu była zimna – dodaje Sylwia.

Paraolimpijczycy po powrocie do kraju zostali zaproszeni przez Pierwszą Damę RP. Do spotkana doszło 3 kwietnia w Pałacu Prezydenckim. Na swoich gości Agata Kornhauser-Duda czekała z obiadem i z prezentami. – Pani Prezydentowa jest bardzo miłą osobą. Gratulowała nam. Robiliśmy sobie z nią zdjęcia – stwierdza bielszczanka.

Sylwia trenuje w klubie olimpiad specjalnych przy Stowarzyszeniu ADA w Bielsku-Białej od 6. roku życia. Zaczęła od pływania, które szlifowała pod okiem Miry Romaszkan. Siedem lat później przyszła kolej na narciarstwo zjazdowe. W tej dyscyplinie szkoliła ją Jola Czechowicz. Narty rzuciła jednak na rzecz lekkiej atletyki. Jej trenerem została Bożena Nonckiewicz i to ona przygotowała ją do Olimpiady Specjalnej. W Bielsku-Białej jako gość honorowy otwierała 24-godzinny maraton pływacki „Płyniemy do Rzymu”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wrocław: kard. Henryk Gulbinowicz w szpitalu

2019-05-23 09:56

lk, xrk / Wrocław (KAI)

Emerytowany metropolita wrocławski kard. Henryk Gulbinowicz trafił do szpitala. Jak poinformował KAI rzecznik archidiecezji wrocławskiej, doszło do nagłego pogorszenia zdrowia 96-letniego hierarchy. O hospitalizacji kardynała zadecydowali po serii badań lekarze.

Agnieszka Bugała

Kard. Gulbinowicz przedwczoraj poczuł się gorzej i został odwieziony do jednego z wrocławskich szpitali. Po wykonaniu serii badań lekarze zadecydowali o pozostawieniu księdza kardynała na obserwacji – powiedział KAI ks. Rafał Kowalski, rzecznik prasowy Archidiecezji Wrocławskiej.

"Jego stan jest dobry, nie zagraża życiu, choć w przypadku 96-letniego człowieka pogorszenie stanu zdrowia wymaga dokładnego zbadania. O tym, kiedy kardynał będzie mógł opuścić szpital, zdecydują lekarze" - dodał rzecznik.

Ks. Kowalski nie umiał odpowiedzieć na pytanie, czy na gorsze samopoczucie hierarchy mogły wpłynąć pojawiające się w przestrzeni medialnej zarzuty o molestowanie seksualne sprzed lat. Wytoczył jej poeta Karol Chum. - Trudno powiedzieć. Nikt z nas nie informował o tym księdza kardynała ze względu na stan jego zdrowia - powiedział rzecznik archidiecezji wrocławskiej.

Henryk Gulbinowicz urodził się 17 października 1923 r. w podwileńskich Szukiszkach, w archidiecezji wileńskiej. Szkołę podstawową i gimnazjum ukończył w Wilnie.

W roku 1944 rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Wilnie, przeniesionym – w roku 1945 – do Białegostoku, gdzie 18 czerwca 1950 r. otrzymał święcenia kapłańskie.

W roku 1959 podjął wykłady z teologii moralnej i etyki w Wyższym Seminarium Duchownym „Hosianum” w Olsztynie oraz pełnił szereg funkcji wychowawczych: prefekta studiów, wicerektora, wreszcie rektora (1968-1970). Równocześnie angażował się dynamicznie w pracę duszpasterską wśród miejscowej młodzieży akademickiej i pracowników nauki.

W 1970 r. został mianowany administratorem apostolskim w Białymstoku, konsekrowany został 8 lutego 1970 roku.

W 1975 r. został mianowany metropolitą wrocławskim, dziesięć lat później został kardynałem. Funkcję metropolity wrocławskiego kard. Gulbinowicz pełnił do 2004 r., kiedy to osiągnął wiek emerytalny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ośno Lubuskie: Codziennie o 21.00 odgrywają Apel Maryjny

2019-05-23 11:30

Kamil Krasowski

Od kilku lat w maju codziennie o godz. 21 z wieży kościoła św. Jakuba w Ośnie Lubuskim rozbrzmiewa Apel Maryjny. Pomysł jednej z uczennic wcielił w życie pan Roman Stefaniak, nauczyciel muzyki i kapelmistrz orkiestry.

Roman Stefaniak
Roman Stefaniak i jego uczennice każdego dnia maja o godz. 21.00 odgrywają Apel Maryjny

Pomysł zrodził się 5 lat temu z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. - Jedna z uczennic miała taki pomysł, aby codziennie w maju o godz. 21.00 odgrywać Apel Maryjny. Najpierw to miałoby tylko raz, spontanicznie, z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Okazało się, że jest to ciekawy pomysł, dlatego codziennie pokonujemy ponad 100 schodów na wieżę i o 21.00 gramy Apel Maryjny - mówi Roman Stefaniak, nauczyciel muzyki i kapelmistrz orkiestry w Ośnie Lubuskim. - Towarzyszą mi moje uczennice, grające tutaj w orkiestrze na co dzień. Tak nam się to spodobało, że oprócz tego w czerwcu o godz. 21.00 gramy pieśni związane z Najświętszym Sercem Pana Jezusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem