Reklama

Polska

Prymas Polski: w wysiłku rolnika niebo spotyka się z ziemią

W wysiłku pracującego na roli człowieka niebo spotyka się z ziemią, a ludzki trud, wsparty Bożą łaską i Bożym miłosierdziem, rodzi trwały owoc - powiedział prymas Polski abp Wojciech Polak podczas Mszy na wałach jasnogórskich z okazji corocznej pielgrzymki rolników i święta dziękczynienia za plony. W dożynkach jasnogórskich uczestniczą m.in. prezydent Polski Andrzej Duda i minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel.

[ TEMATY ]

Jasna Góra

dożynki

abp Wojciech Polak

Bożena Sztajner/Niedziela

Publikujemy homilię prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka wygłoszoną podczas Mszy świętej z okazji ogólnopolskiej pielgrzymki rolników i święta dziękczynienia za plony:

Siostry i Bracia w Chrystusie Panu,

1. Wdzięczność przyprowadziła nas dziś na to jasnogórskie wzgórze, do Matki Bożej, Pani Jasnogórskiej, do Matki Bożej, Królowej Polski, do naszej Matki Miłosierdzia. Do Niej bowiem – jak głosi tegoroczne hasło ogólnopolskiej pielgrzymki rolników – pielgrzymujemy z dziękczynieniem. Do Niej przychodzimy w jubileuszowym roku 1050. rocznicy Chrztu Polski i Roku Miłosierdzia. Przychodzimy jako pielgrzymi z różnych stron Polski, także – jak obecne tutaj rolnicze rodziny diecezji płockiej wraz ze swym pasterzem – dziękując za minioną peregrynację Ikony Jasnogórskiej po parafiach tej mazowieckiej diecezji.

Reklama

W tej szczególnej wspólnocie mężczyzn i kobiet, sióstr i braci, ludzi rolniczego trudu, tych, którzy pracują na roli i tych, którzy wspomagają ich pracę, dziękujemy Bogu za tegoroczne plony ziemi. Na usta cisną się słowa znanej nam pieśni: ziemia plony już wydała, Bóg nam dał błogosławieństwo. Niech rozbrzmiewa Jego chwała, w każdym czasie, w każdym miejscu. Uwielbiając Boga, hojnego Dawcę Darów, przynieśliśmy do ołtarza chleb, owoc ziemi i pracy rąk ludzkich.

Zobacz zdjęcia: 50 tys. rolników na jasnogórskich dożynkach

W tym chlebie, ofiarowanym nam na początku Eucharystii przez tegorocznych starostów dożynek, w przedziwny sposób spotyka się niebo z ziemią. Z jednej strony – mówiąc słowami śpiewanego przed chwilą psalmu – w chlebie widzimy dobroć Pana, Boga naszego, który swym błogosławieństwem wspiera pracę rąk naszych. Z drugiej, natomiast, ten sam chleb przywołuje nam na pamięć całoroczny wysiłek, krople potu, konkretne utrudzenie w pracy na roli, nadzieje, ale i obawy o to, czy ziarno rzucone w ziemię i tym razem wyda plon obfity. Ten dożynkowy bochen chleba jest przecież prawdziwie dziełem rąk naszych, ale nade wszystko pozostaje owocem błogosławieństwa Bożego. Wiemy bowiem, że tylko wtedy, gdy i w tym konkretnym działaniu, w tym wysiłku pracującego na roli człowieka niebo spotyka się z ziemią, ludzki trud, wsparty Bożą łaską i Bożym miłosierdziem, rodzi trwały owoc. Tylko wówczas zaspokoi on ludzkie potrzeby, a serca napełni wdzięcznością i miłością, ale także ufnością i nadzieją, że i tym razem dla wszystkich, i tych z bliska i z daleka, pod naszym polskim niebem chleba będzie pod dostatkiem, co więcej, że będzie on solidarnie dzielony.

2. Siostry i Bracia! Umiłowani! W pewnym więc sensie powraca dziś i do nas ta ewangeliczna scena, w której Jezus, gdy nastał wieczór, tam na palestyńskim pustkowiu, sam zatroszczył się o to, by nakarmić wszystkich zmęczonych i głodnych. Rozważając tę scenę w przeżywanym Roku Miłosierdzia, papież Franciszek wskazał, ze Jezus, karmiąc w ten sposób rzesze ludzi, udowodnił swoim uczniom, że to, co wówczas sami mieli, a mianowicie kilka chlebów i ryb, z mocą wiary i modlitwy, można podzielić między wszystkich tych ludzi. To cud, jakiego On dokonuje – podkreślał papież – ale to cud wiary, modlitwy, ze współczuciem i miłością. Brali chleby, łamali je, dawali, a ciągle starczało chleba, brali po raz kolejny i tak to czynili uczniowie. Zatem Jezus połamawszy chleby dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Bo przecież Pan, bo Bóg zaspokaja potrzeby ludzi – mówił jeszcze papież Franciszek – ale jednocześnie pragnie uczynić każdą i każdego z nas uczestnikami swojego współczucia, swojego działania, swojej troski o nas.

Reklama

W tym więc połamanym chlebie, w geście nakarmienia zgłodniałych ludzi, po raz kolejny widzimy jak niebo łączy się z ziemią. Wiara i modlitwa łączą się ze współczuciem i miłością. Łaska i miłosierdzie łączą się z ludzką pracą, troską i zaangażowaniem. Bóg wychodzi naprzeciw człowieka i zaprasza go do współpracy ze sobą. W trudzie naszych rąk, w wysiłku umysłu i działania, odnajdujemy nasze osobiste i wspólnotowe powołanie. Dlatego my wszyscy, dziękując dziś na tym świętym miejscu dobremu Bogu za owoc ziemi i pracy rąk naszych, po raz kolejny doświadczamy prawdziwości odczytanych przed chwilą słów z Księgi Mądrości. Zawiera się w nich głęboka prawda o nas samych, o naszej pracy i o nadziejach, które nosimy w sercu.

Czyż nie jest prawdą, że mozolnie odkrywamy rzeczy tej ziemi, z trudem znajdujemy, co mamy pod ręką – a któż wyśledzi to, co jest na niebie? Któż poznał Twój zamysł, gdy nie dałeś Mądrości, nie zesłałeś z wysoka Świętego Ducha swego? Trud i mozół waszej rolniczej pracy, uświęcony mocą Bożego Ducha, wskazuje nam wciąż na tę Ojcowską otwartą dłoń, która hojnie karmi do syta wszystko, co żyje i wypełnia dziś, na tym miejscu, nasze serca prawdziwą wdzięcznością i radością. Jednocześnie zaprasza i przynagla nas do tego, byśmy tę Boską dłoń uchwycili i naśladowali, tu i teraz, w naszej trosce o potrzeby drugich, poprzez otwarte serce i dłonie.

3. Umiłowani w Panu! Św. Łukasz, autor usłyszanego dzisiaj fragmentu Ewangelii, ukazuje nam drogę Jezusa do Jerozolimy. Idą z Nim Jego uczniowie. Towarzyszą Mu także tłumy. To przed nimi właśnie w trzech kolejnych obrazach odsłaniają się konkretne przeszkody, które mogą pojawić się na tej drodze. Gdy więc dziś, dziękując Bogu za tegoroczne plony, przyglądamy się naszemu kroczeniu za Jezusem, gdy odczytujecie je, Drodzy Siostry i Bracia, w kontekście waszego życia i rolniczego powołania, nie możemy pominąć tego, co nas na tej codziennej drodze po prostu zatrzymuje i niszczy.

Pierwszy obraz i pierwsza z Chrystusowych przestróg wyrażona została dość radykalnym i mocnym językiem. Słyszeliśmy bowiem o konieczności przekraczania, nawet najświętszych, rodzinnych więzów i uwarunkowań, dla Jezusa. Po raz kolejny Pan odsłania przed nami potrzebę wolnej i osobistej decyzji, opowiedzenia się za Nim, nie w sposób przymuszony czy też sprowokowany decyzją tłumu, postawienia Go w życiu naszym i naszych rodzin prawdziwie na pierwszym miejscu. Jednocześnie przypomina, że kurczowe i przesadne trzymanie się tylko ziemskich zabezpieczeń czyni z człowieka niewolnika. Również w życiu i pracy rolnika może się bowiem zdarzyć, że słuszne przywiązanie do ziemi i troska o nią, jej szczególne umiłowanie, a także autentyczne zatroskanie o najbliższych, zaczynają przeradzać się w jakiś niepokój czy zachłanne oczekiwanie posiadania coraz więcej.

Odczuwany głód ziemi i działania wolnego rynku oraz rosnące tempo konkurencji sprawiają, że niektórzy wręcz popadają w chorobliwą pogoń za ziemią, byle tylko mieć jej coraz więcej, za środkami produkcji, za tym wszystkim, co pozwoli przetrwać w szaleńczym wirze rynkowej rywalizacji. Sama praca dominuje wówczas nad relacjami, nad miłością i troską o rodzinę, nad życiem i tym, co jest i powinno być na pierwszym miejscu. Przychodzi wtedy moment, gdy wprost pytamy samych siebie: po co my właściwie pracujemy? Dzisiaj również trzeba zadać sobie pytanie: czy mój sposób życia i pracy przybliża mnie do Boga czy też od Niego oddala?

Z pewnością nadal szczególnej uwagi i przypomnienia domaga się wspólne świętowanie dnia świątecznego, zwłaszcza niedzieli. Odwołam się do papieża Franciszka, który przypominając, że ideologia zysku i konsumpcji chce pożreć także to święto, postawił kiedyś konkretne pytanie: ale czy po to właśnie pracujemy? I jeszcze wyjaśniał: czas odpoczynku, zwłaszcza niedzielnego jest przeznaczony dla nas, abyśmy mogli się cieszyć, tym, czego się nie wytwarza i nie konsumuje, nie kupuje i nie sprzedaje. Jest to czas przeznaczony dla nas, dla naszych rodzin i wspólnot, czas, który przynależy do Boga, który służy naszemu wzrostowi w wierze, który – powiedzmy to wprost – ocala to, co w nas najważniejsze, najbardziej prawdziwe, najbardziej nasze, najbardziej Boże i ludzkie.

4. Moi Drodzy! Drugi ewangeliczny obraz uczy nas pójścia za Jezusem drogą Jego krzyża. W codzienność naszego życia i naszej pracy, również pracy na roli, wpisany jest krzyż i doświadczenie wielorakich trudności. Uczeń idzie jednak za Jezusem dźwigając swój krzyż. Często takim konkretnym krzyżem rolnika jest choćby doświadczenie różnych sytuacji pogodowych. Tak wielu z was, i w wielu regionach Polski, dały się we znaki i w tym roku gwałtowne zjawiska atmosferyczne, a zwłaszcza susza trwająca kolejny już rok. Pójście za Jezusem drogą krzyża nie jest jednak losem jakiegoś skazańca, ale ucznia, który wobec wielu trudnych doświadczeń potrafi okazywać wrażliwość i solidarność. I dzisiaj, i zawsze będzie nam jej potrzeba.

Jakże potrzeba nam również tej świadomości, o którą upominał się papież Franciszek, że ziemia jest naszym wspólnym dziedzictwem, którego owoce powinny służyć wszystkim. Jakże konieczna jest w tym względzie konkretna pomoc. Przeżywany Rok Miłosierdzia jest po to, byśmy nie zamykali się w kręgu własnych problemów, lecz solidarnie i odważnie wychodzili naprzeciw tym, którzy naszej pomocy naprawdę potrzebują. Kto dostąpił miłosierdzia, sam również przełamuje obojętność i staje się miłosierny. Dostrzega nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich. Dostrzega i pomaga.

5. Umiłowani w Panu! Z Ewangelii wyłania się także trzeci obraz, ujęty w dwie krótkie przypowieści o budowaniu wieży i o królu wyruszającym na bitwę. Mówi on o konieczności jasnej strategii działania. Nie ma w niej miejsca na improwizację czy panoszący się chaos. Nie ma niejasności czy dowolnej interpretacji. W naszym życiu społecznym bardzo potrzeba takich właśnie długofalowych działań, również w polityce rolnej, opartych na wzajemnej ufności i przekonaniu o zaangażowaniu każdego w budowę wspólnego dobra nas wszystkich.

Podczas niedawnej pielgrzymki do Polski Papież Franciszek zachęcał nas, abyśmy bogaci tysiącletnią historią wiary na ojczystej ziemi, z nadzieją spoglądali w przyszłość i wspólnie rozwiązywali pojawiające się problemy. Taka postawa ¬– wskazywał papież na Wawelu – sprzyja klimatowi szacunku między wszystkimi środowiskami w społeczeństwie i konstruktywnemu dialogowi między różnymi stanowiskami; stwarza ponadto najlepsze warunki dla rozwoju obywatelskiego, gospodarczego, a nawet demograficznego, rodząc ufność w możliwość zapewnienia dobrej przyszłości naszym dzieciom.

6. Siostry i Bracia! Dziękując dziś Bogu za owoce ziemi i pracy ludzkich rąk, prośmy Go, aby umacniał nas w otrzymanym powołaniu, a dając nam wciąż doświadczać swego miłosiernego prowadzenia, czynił z nas ludzi wrażliwego serca i otwartych dłoni. Dobroć Pana, Boga naszego, niech będzie nad nami, i wspieraj pracę rąk naszych, dzieło rąk naszych wspieraj. Amen.

2016-09-04 12:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prymas Polski: wokół ołtarza, my wszyscy, tak przecież różni, jesteśmy jedno

2020-06-28 16:31

[ TEMATY ]

prymas Polski

abp Wojciech Polak

youtube.com

Abp Wojciech Polak poświęcił w niedzielę nowy ołtarz w kościele pw. św. Jana Chrzciciela w Wójcinie. „To właśnie tutaj, wokół ołtarza, my wszyscy, tak przecież różni, jesteśmy jedno. Ołtarz jest bowiem źródłem jedności Kościoła i braterskiej zgody” – mówił w homilii.

„Ilekroć więc spoglądamy w czasie Mszy świętej na ołtarz jesteśmy wezwani, aby przeżywać na nowo Jego dziękczynienie i ofiarować siebie, to znaczy nasze życie, nasze cierpienia, nasze modlitwy, naszą pracę” – tłumaczył metropolita gnieźnieński. Dodał za papieżem Franciszkiem, że Bóg nie prosi o jakąś nadzwyczajną ofiarę, ale chce od nas trochę dobrej woli, otwartości i bycia lepszymi.

„To właśnie tutaj, wokół ołtarza, my wszyscy, tak przecież różni, jesteśmy jedno. Ołtarz jest bowiem – jak mówi nam modlitwa poświęcenie – źródłem jedności Kościoła i braterskiej zgody, z którego wierni czerpią ducha wzajemnej miłości" - wskazywał abp Polak.

Prymas wspomniał też o średniowiecznym zwyczaju, znanym także z żywota św. Wojciecha, według którego każdy przestępca, jeśli uchwycił się ołtarza – a dokładnie namaszczonych rogów ołtarza – stawał się nietykalny. Było to mądre prawo – mówił za jednym ze współczesnych biografów świętego Wojciecha. – Ów człowiek w sposób całkiem oczywisty nie mógł przecież zamieszkać w kościele na stałe; lecz zostawał próbującym mu wymierzyć sprawiedliwość ludziom czas na ostygniecie gniewu, pertraktacje, zadośćuczynienie czy okup.

„Święte prawo azylu przy kościelnym ołtarzu przypominało, że to jest to miejsce, które ocala, które ratuje, które nie pozwala na samosąd czy ślepy odwet” – podkreślił Prymas Polski.

Metropolita gnieźnieński namaścił nowy ołtarz w kościele w Wójcinie olejem krzyżma konsekrowanym podczas niedawnej Mszy św. krzyżma odprawionej w katedrze gnieźnieńskiej 25 czerwca. Z powodu pandemii koronawirusa nie mogła być ona sprawowana w Wielkie Czwartek.

Uroczystość poświęcenia ołtarza odbyła się w dzień parafialnego odpustu ku czci patrona wspólnoty św. Jana Chrzciciela.

Wójcin należy do najstarszych parafii w archidiecezji gnieźnieńskiej. Parafia erygowana została na przełomie XIII i XIV wieku. Obecny kościół jest czwartym z kolei, który służy miejscowej wspólnocie. Został zbudowany w 1916 roku w stylu neobarkowoym. Świątynię konsekrowano w 1924 roku.

CZYTAJ DALEJ

PKW podała dane z 99,98 proc. obwodów: zwycięża Andrzej Duda

2020-07-13 08:22

[ TEMATY ]

wybory

wybory 2020

wybory prezydenckie

Jakub Szymczyk/KPRP

Państwowa Komisja Wyborcza podała nieoficjalne dane z 99,98 proc. obwodów.

PKW na podstawie danych z 99,98 proc. obwodów:

Andrzej Duda - 51,12 proc.

Rafał Trzaskowski - 48,88 proc.


frekwencja - 68,03 proc.

Andrzej Duda zdobył 10 mln 426 tys. 514 głosów, to jest 51,12 proc., a Rafał Trzaskowski 9 mln 968 tys. 939 głosów, to jest 48,88 proc. - wynika z informacji o cząstkowych, nieoficjalnych wynikach głosowania przedstawionych przez PKW w poniedziałek popołudniu.

W poniedziałek po południu brakuje jeszcze danych z czterech na jedenaście obwodów głosowania w wyborach prezydenckich w Wielkiej Brytanii - wynika z informacji dostępnych na stronie Państwowej Komisji Wyborczej. Wyników nie ma jeszcze z dwóch obwodów w Londynie i z dwóch w Manchesterze.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent: jeżeli ktoś poczuł się urażony tym co powiedziałem, proszę, żeby mi wybaczył

2020-07-13 19:38

[ TEMATY ]

prezydent

Andrzej Duda

wybory 2020

PAP/Leszek Szymański

Jeżeli ktoś się poczuł urażony tym, co powiedziałem lub jak się zachowałem w czasie kampanii wyborczej, czy w ciągu ostatnich pięciu lat, proszę, żeby mi wybaczył i dał szansę na poprawę przez następne pięć lat - powiedział w poniedziałek w Odrzywole (Mazowieckie) prezydent Andrzej Duda.

Duda odwiedził Odrzywół, by spotkać się z mieszkańcami gminy, w której uzyskał najlepszy wynik wyborczy w Polsce, w II turze wyborów - 86,31 proc. poparcia. Podkreślił, że jest to jego pierwsze spotkanie z mieszkańcami po wyborach prezydenckich.

Prezydent dziękował za oddanie na niego głosu. "Ogromnie dziękuję za ten niezwykły, wspaniały rezultat, który dzięki państwa głosom, dzięki państwa determinacji wyborczej tutaj osiągnąłem. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wsparli i w wyborach swoimi głosami i wcześniej w czasie kampanii. Jestem ogromnie za to wdzięczny i muszę powiedzieć, że jestem wzruszony" - podkreślił Duda.

Prezydent zaznaczył, iż trudno się nie zgodzić z tymi, którzy martwią się, że Polska jest podzielona. "Ale przede wszystkim chcę podkreślić w tym kontekście jedno: tak to była bardzo ostra kampania, pewnie momentami za ostra. I tak jak powiedziałem wczoraj, jeżeli ktoś się poczuł urażony tym, co powiedziałem lub tym jak się zachowałem, czy to w czasie kampanii, czy w ciągu ostatnich pięciu lat proszę, żeby wybaczył mi i dał też szansę na to, żeby poprawić się przez następne pięć lat" - zaznaczył Duda.

"Będę czynił co w mojej mocy, żeby zrealizować te nadzieje, które państwo we mnie złożyliście, oddając na mnie swój głos. Będę się starał czynić wszystko, żeby po pięciu latach jak najwięcej moich rodaków mówiło, że Andrzej Duda jest prezydentem wszystkich Polaków" - powiedział.

Prezydent przekonywał, że wiele razy zastanawiał się, co można zrobić, by zespolić i uczynić Polaków zgodną wspólnotą. "Droga do tego jest tylko jedna: szacunek" - zauważył. "Proszę i będę w nieskończoność apelować o szacunek" - mówił Duda.

Podkreślił, że szacunek należy okazywać niezależnie od poglądów czy zachowań innych. Jak dodał, niezwykle ważne jest, by momentami powstrzymać się od "nieodpowiednich" słów. "Słowa ranią, potrafią bardzo ranić; żeby starać się wybaczyć, jeśli takie słowa padły wobec nas. Żeby starać się jakoś spokojnie nad tym przejść, nie uderzać mocnym, ostrym słowem" - wskazał prezydent.

Duda zapewnił, że "chciałby prowadzić taką politykę, żeby cały kraj się rozwijał, żeby nie było podziału Polski - na Polskę wiejską i miejską, na Polaków z małego i wielkiego miasta". "Polska jest jedna i mimo różnic chciałbym, żebyśmy się rozwijali w sposób równomierny; żeby poprawić warunki i możliwości" - podkreślił.

"Proszę, żebyście mi pomogli sklejać naszą Polskę, nasze społeczeństwo" - apelował prezydent. "Głęboko wierzę, że możemy sobie podać rękę i to będzie ciepła dłoń z mocnym i serdecznym uściskiem. Ogromnie mi na tym zależy" - dodał prezydent. "Proszę, żebyście pokazali, że macie szacunek i nawet jeśli za pierwszym razem nie doczekacie się wzajemności, to proszę, żebyście w nieskończoność to robili" - zaapelował Duda.

Jak dodał, w demokracji trzeba mieć różne zdania. "To bardzo dobrze, że są różne zdania i różne poglądy. Szacunek, szacunek i jeszcze raz szacunek. Jeżeli on będzie między nami nawzajem to znakomicie wystarczy, żebyśmy byli pięknym społeczeństwem - takim które różni się, ale różni się pięknie" - podkreślił Duda. Wyraził też nadzieję, że "trzy lata do następnych wyborów parlamentarnych będą okresem spokojnym i wytężonej pracy".

Według prezydenta Polska mimo trudnego okresu pandemii jest w dobrej kondycji gospodarczej. "Wiele przed nami, ten czas niesie ogromną szansę" - powiedział Duda. Podkreślił, że z epidemią koronawirusa oraz z kryzysem gospodarczym Polska dobrze sobie poradziła. Jak zauważył, nasz kraj ma "bardzo dobre wyniki na tle innych krajów europejskich". "Mamy drugie najniższe bezrobocie po Czechach, mamy niewielkie straty gospodarcze" - ocenił.

Duda mówił też o wysiłku jakiego podjęło się państwo przekazując wsparcie dla przedsiębiorstw i pracowników w ramach tarczy antykryzysowej. "To jest 100 mld zł, aż trudno w to uwierzyć, ale dzięki temu osłoniliśmy 5 mln miejsc pracy. I to jest cenniejsze niż wszystko, bo najważniejsze, żeby była praca, żeby rodziny utrzymały się pomimo trudności na powierzani, żeby nikt nie popadł w nędzę" - podkreślił.

"Wierzę w to, że przed nami od strony gospodarczej dobre lata" - powiedział Duda. Powołał się na ekspertów, którzy "przewidują, że już w przyszłym roku powinniśmy wrócić na drogę dynamicznego rozwoju gospodarczego" i osiągnąć wzrost gospodarczy "nawet ponad 4 proc. - czyli tak jak było średnio w latach 2016-2019".

Według danych zamieszczonych na stronie PKW w niedzielnym głosowaniu w II turze wyborów prezydenckich Duda uzyskał w gminie Odrzywół wynik 86,31 proc. Jego kontrkandydata Rafała Trzaskowskiego poparło 13,69 proc. uprawnionych do głosowania.(PAP)

Autor: Ilona Pecka

ilp/ ero/ mzd/ ipa/ krz/ ozk/ par/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję