Reklama

Audiencje Ogólne

Franciszek: nie dajmy sobie odjąć radości bycia uczniami Jezusa

„Nie dajmy sobie odjąć radości bycia uczniami Pana. Nie pozwólmy, aby nas okradziono z nadziei przeżywania tego życia wraz z Nim i z mocą Jego pocieszenia” – zachęcił papież wiernych podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. W swojej katechezie Ojciec Święty nawiązał do obietnicy Pana Jezusa zawartej w 11 rozdziale Ewangelii wg św. Mateusza (ww.28-30), by utrudzeni i obciążeni w Nim znaleźli pokrzepienie. Słów Franciszka na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 20 tys. wiernych.

[ TEMATY ]

audiencja

Franciszek

Artur Stelmasiak

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Podczas tego Jubileuszu wiele razy zastanawialiśmy się na tym, że Jezus wyraża siebie z wyjątkową czułością, będącą znakiem obecności i dobroci Boga. Dziś skupimy się na wzruszającym fragmencie Ewangelii (por. Mt 11,28-30), w którym Jezus mówi, jak słyszeliśmy: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. [...] Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych” (w. 28-29). Zachęta Pana jest zadziwiająca: wzywa do pójścia za Nim ludzi prostych i obarczonych trudnym życiem, wzywa do pójścia za Nim ludzi którzy mają wiele potrzeb, obiecując, że w Nim znajdą spoczynek i ulgę. Zaproszenie ma postać nakazu: „przyjdźcie do Mnie”, „weźcie moje jarzmo” i „uczcie się ode Mnie”. Oby wszyscy przywódcy świata mogli to powiedzieć! Spróbujmy zrozumieć znaczenie tych wyrażeń.

Reklama

Pierwszym nakazem są słowa „przyjdźcie do Mnie”. Zwracając się do ludzi utrudzonych i obciążonych, Jezus przedstawia siebie jako Sługa Pański opisany w księdze proroka Izajasza: „Pan Bóg Mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu” (50,4). Obok tych, którzy doznali życiowego zawodu, Ewangelia często stawia także ubogich (por. Mt 11,5) i maluczkich (por. Mt 18,6). Chodzi o osoby, które nie mogą polegać na własnych środkach, ani ważnych przyjaźniach. Mogą jedynie zaufać Bogu. Zdając sobie sprawę ze swej pokornej i nędznej kondycji wiedzą, że zależą od miłosierdzia Pana, oczekują od Niego jedynej możliwej pomocy. W zaproszeniu Jezusa odnajdują w końcu odpowiedź na swoje oczekiwania: stając się Jego uczniami otrzymują obietnicę, iż znajdą pokrzepienie na całe życie. Obietnica ta pod koniec Ewangelii zostaje poszerzona na wszystkie narody: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody”(Mt 28,19) - mówi Jezus do apostołów. Przyjmując zaproszenie do świętowania tego roku jubileuszowej łaski na całym świecie pielgrzymi przechodzą przez Bramę Miłosierdzia otwartą w katedrach i sanktuariach, kościołach, szpitalach, więzieniach. Dlaczego przechodzą przez tę Bramę Miłosierdzia? – aby znaleźć Jezusa, aby znaleźć przyjaźń Jezusa, aby znaleźć pokrzepienie, które daje jedynie Jezus. Droga ta wyraża przemianę każdego ucznia, który wyrusza naśladując Jezusa. A nawrócenie polega zawsze na odkryciu nieskończonego i niewyczerpalnego miłosierdzia Boga, które jest ogromne. Zatem przechodząc przez Drzwi Święte, wyznajemy, że „w świecie jest obecna miłość i że ta miłość jest potężniejsza od zła jakiegokolwiek, w które uwikłany jest człowiek, ludzkość, świat” (JAN PAWEŁ II, Enc. Dives in misericordia, 7).

Drugi nakaz mówi: „weźcie moje jarzmo”. W kontekście Przymierza tradycja biblijna posługuje się obrazem jarzma, aby wskazać na ścisły związek, który wiąże lud z Bogiem, a więc podporządkowanie się Jego woli wyrażonej w Prawie. Polemizując z uczonymi w Piśmie i faryzeuszami Jezus nakłada na swoich uczniów Swoje jarzmo, w którym Prawo znajduje swoje wypełnienie. Pragnie ich nauczyć, że odkryją wolę Boga poprzez Jego Osobę, przez Jezusa a nie poprzez prawa i zimne nakazy, które sam Jezus potępia. Możemy przeczytać 23 rozdział Ewangelii św. Mateusza. On jest w centrum ich relacji z Bogiem, jest w samym sercu stosunków między uczniami i jest kluczowym elementem życia każdego z nich. Przyjmując „jarzmo Jezusa” każdy uczeń wchodzi w ten sposób w komunię z Nim i staje się uczestnikiem tajemnicy Jego krzyża i Jego planu zbawienia.

Po tym następuje trzeci nakaz: „uczcie się ode Mnie”. Jezus proponuje swoim uczniom drogę poznania i naśladowania. Jezus nie jest nauczycielem, który surowo narzuca innym ciężary, których sam nie nosi – o to oskarżał uczonych w Prawie. Zwraca się On do pokornych i maluczkich, do ubogich, do potrzebujących, ponieważ On sam stał się maluczkim i pokornym. Rozumie ubogich i cierpiących, bo sam jest ubogi i doświadczany cierpieniem. Aby zbawić rodzaj ludzki Jezus nie przebył drogi łatwej. Przeciwnie, Jego droga była trudna i bolesna. Jak przypomina List do Filipian: „uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej” (2,8). Jarzmo, jakie noszą ubodzy i uciśnieni jest tym samym jarzmem, które On niósł przed nimi. Dlatego jest to brzemię lekkie. Wziął On na swoje barki cierpienia i grzechy całej ludzkości. Zatem dla ucznia przyjmowanie jarzma Jezusa oznacza otrzymanie Jego objawienia i przyjęcie go: w Nim miłosierdzie Boże wzięło na siebie ludzkie biedy, dając w ten sposób wszystkim szansę zbawienia.

Reklama

Dlaczego Jezus zdolny jest do wypowiedzenia tych rzeczy? Ponieważ stał się wszystkim dla wszystkich, bliski wszystkim, najuboższym. Był pasterzem obecnym między ludźmi, między ubogimi. Cały dzień z nimi pracował. Jezus nie był księciem. To straszne dla Kościoła, kiedy pasterze stają się książętami, oddalonymi od ludzi, oddalonymi od najuboższych! To nie jest duch Jezusa! Takim pasterzom Jezus stawiał zarzuty i o takich pasterzach Jezus mówią ludziom: „Czyńcie i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie” (Mt 23,3). «»

Drodzy bracia i siostry, także w naszym życiu zdarzają się chwile zmęczenia i rozczarowania. Zapamiętajmy zatem te słowa Pana, które dają nam wiele pociechy i pomagają zrozumieć, czy angażujemy nasze siły w służbie dobra. Rzeczywiście czasami nasze zmęczenie spowodowane jest pokładaniem ufności w rzeczach nieistotnych, bo oddaliliśmy się od tego, co naprawdę liczy się w życiu. Pan nas uczy, abyśmy nie obawiali się pójść za Nim, gdyż nadzieja jaką w Nim pokładamy nie zostanie zawiedziona. Jesteśmy zatem wezwani, aby nauczyć się od Niego, co to znaczy żyć miłosierdziem, by być narzędziami miłosierdzia. Żyć miłosierdziem i czuć się potrzebującym miłosierdzia Jezusa. A kiedy czujemy się potrzebującymi przebaczenia, pocieszenia, miłosierdzia Jezusa, to uczymy się bycia miłosiernymi wobec innych. Utkwienie spojrzenia w Synu Bożym sprawi, że nauczymy się, jak wielką drogę musimy jeszcze przebyć. Ale jednocześnie rozbudza w nas radość, gdy wiemy, że idziemy z Nim i nigdy nie jesteśmy sami. Zatem ufajmy! Nie dajmy sobie odjąć radości bycia uczniami Pana. – Ależ Ojcze, jestem grzesznikiem, grzesznicą – co mogę zrobić? Pozwól, aby spoglądał na ciebie Pan, otwórz swoje serce, poczuj na sobie Jego spojrzenie, Jego miłosierdzie, a twoje serce będzie wypełnione radością, radością przebaczenia, jeśli podejdziesz i poprosisz o przebaczenie. Nie pozwólmy, aby nas okradziono z nadziei przeżywania tego życia wraz z Nim i z mocą Jego pocieszenia.

Dziękuję.

2016-09-14 11:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież: edukacja tamą dla kultury wykluczenia

[ TEMATY ]

audiencja

edukacja

papież Franciszek

Vatican Media

Papieska audiencja dla uczestników sesji plenarnej Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej.

O edukacji, która jest dynamicznym procesem prowadzącym do wzrostu i pełnego rozwoju człowieka mówił Papież do uczestników sesji plenarnej Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej.

Franciszek zwrócił uwagę na kilka charakterystycznych elementów edukacji. Jednym z nich jest wychowanie do otwartości.

"Chodzi o otwartość kierowaną w stronę wykluczonych: z powodu biedy, trudności spowodowanych wojną, głodem czy klęskami naturalnymi, selektywności socjalnej, trudności rodzinnych czy egzystencjalnych. Otwartość konkretyzuje się w działaniach formacyjnych na rzecz uchodźców, ofiar handlu ludźmi, migrantów, bez czynienia żadnych różnic ze względu na płeć, religię, czy przynależność etniczną – zaznaczył Ojciec Święty. - Otwartość nie jest wymysłem współczesności, ale integralną częścią zbawczego przesłania chrześcijańskiego. Dziś konieczne jest przyśpieszenie tego włączającego procesu edukacyjnego, aby powstrzymać kulturę wykluczenia, bazującą na odrzuceniu braterstwa, jako konstytutywnego elementu ludzkości.“

Innym elementem, który winien charakteryzować edukację, jest wychowanie do pokoju. Potrzeba bowiem ludzi, którzy będą jego budowniczymi – podkreślił Papież. Wskazał, że sami młodzi podkreślają, iż nadzieja nie jest utopią, a pokój jest zawsze możliwy.

„Edukacyjny proces budowniczego pokoju jest siłą napędową przeciw «samouwielbieniu», które zasiewa niepokój, podział między pokoleniami, między narodami, kulturami, między bogatymi i biednymi, miedzy mężczyznami i kobietami, miedzy ludzkością a środowiskiem. Te podziały i przeciwieństwa, które niszczą relacje, ukrywają strach przed wielorakością i różnorodnością – podkreślił Ojciec Święty. - Dlatego edukacja ze swą pokojową siłą winna formować ludzi zdolnych do zrozumienia, że różnorodność nie niszczy jedności, wręcz przeciwnie, jest niezbędna dla ubogacenia własnej tożsamości i tożsamości innych.“

Papież przypomniał, że 14 maja odbędzie się w Rzymie spotkanie na rzecz globalnego paktu edukacyjnego. „To apel skierowany do tych, na których spoczywa odpowiedzialność polityczna, administracyjna, religijna i wychowawcza, aby stworzyli «wioskę edukacyjną». Nie chodzi o napisanie nowych programów, ale o zrobienie wspólnego kroku dla większego zaangażowania, wraz z młodymi, w odnowienie edukacji bardziej otwartej i włączającej, zdolnej do cierpliwego słuchania, konstruktywnego dialogu i wzajemnego zrozumienia” – podkreślił Franciszek na audiencji dla uczestników sesji plenarnej Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej.

CZYTAJ DALEJ

Prymas Polak: Jutro o 21:37 będę modlił się o miłosierdzie Boże w czasie pandemii i zapalę święcę w oknie

2020-04-01 14:27

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

prymas Polski

episkopat.pl

Abp Wojciech Polak poparł apel kard. Stanisława Dziwisza, byśmy 2 kwietnia - w godzinie odchodzenia Jana Pawła II do domu Ojca - dokonali aktu zawierzenia Bożemu miłosierdziu, błagając by ustała pandemia koronawirusa. A jako znak duchowej wspólnoty możemy zapalić świecę w oknie.

Abp Polak wyjaśnia, że co prawda od momentu ogłoszenia Jana Pawła II błogosławionym, dniem liturgicznych obchodów św. Jana Pawła II jest 22 października, to jednak warto, abyśmy jutro, z okazji 15. rocznicy jego śmierci, także zjednoczyli się w modlitwie.

- W czasie epidemii, w czasie tak trudnej izolacji kiedy przeżywamy lęk i cierpienie, powrót do momentu odchodzenia Jana Pawła II do domu Ojca niech będzie okazją do zjednoczenia w modlitwie, by zawierzyć Bożemu miłosierdziu Polskę i świat - wyjaśnia Prymas Polski. Dodaje, że wówczas wszyscy fizycznie i duchowo byliśmy razem na placach i ulicach, natomiast dziś możemy ten dzień przeżyć we wspólnocie duchowej, zwłaszcza o 21. 37 w godzinie Jego odchodzenia”.

W ślad za apelem kardynała Dziwisza, Prymas proponuje, byśmy jutro naszą modlitwą uczynili akt zawierzenia, który Jan Paweł II wypowiedział w Sanktuarium w Łagiewnikach zawierzając świat Bożemu Miłosierdziu, łącząc go z błaganiem o miłosierdzie - dla nas i świata całego - w czasie pandemii.

- Tego zawierzenia nam potrzeba, zwłaszcza dzisiaj – wyjaśnia Prymas, dodając, że dzień odchodzenia św. Jana Pawła II do domu Ojca może być drogowskazem, by po raz kolejny zawierzyć świat miłosierdziu Boga. Nie tylko wzorem św. Jana Pawła II, ale także idąc śladami papieża Franciszka, który mówi, że imieniem Bożym jest właśnie miłosierdzie.

Abp Polak deklaruje, że jutro o 21.37 zapali święcę w swym oknie i odmówi akt zawierzenia Bożemu miłosierdziu. Zachęca do tego nas wszystkich.

***

Kard. Stanisław Dziwisz zaapelował, by w najbliższy czwartek, 2 kwietnia, o 21.37 zjednoczyć się we wspólnej modlitwie za wstawiennictwem Jana Pawła II i prosić o ustanie pandemii koronawirusa, prosząc też o zapalenie świec w naszych oknach na znak modlitewnej wspólnoty. Były sekretarz Jana Pawła II proponuje, by odmówić wtedy Akt zawierzenia Bożemu Miłosierdziu, który sam niedawno złożył w łagiewnickim sanktuarium:

„Wszechmogący Boże, w obliczu pandemii, która dotknęła ludzkość, z nową gorliwością odnawiamy akt zawierzenia Twemu miłosierdziu, dokonany przez św. Jana Pawła II. Tobie, miłosierny Ojcze, zawierzamy losy świata i każdego człowieka. Do Ciebie z pokorą wołamy.

Błogosław wszystkim, którzy trudzą się, aby chorzy byli leczeni, a zdrowi chronieni przed zakażeniem. Przywróć zdrowie dotkniętym chorobą, dodaj cierpliwości przeżywającym kwarantannę, a zmarłych przyjmij do swego domu. Umocnij w ludziach zdrowych poczucie odpowiedzialności za siebie i innych, aby przestrzegali koniecznych ograniczeń, a potrzebującym nieśli pomoc.

Odnów naszą wiarę, abyśmy trudne chwile przeżywali z Chrystusem, Twoim Synem, który dla nas stał się człowiekiem i jest z nami każdego dnia. Wylej swego Ducha na nasz naród i na cały świat, aby ci, których zjednoczyła walka z chorobą, zjednoczyli się także w uwielbieniu Ciebie, Stwórcy wszechświata i gorliwie walczyli również z wirusem grzechu, który niszczy ludzkie serca.

Ojcze przedwieczny, dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.

Maryjo, Matko Miłosierdzia, módl się za nami. Św. Janie Pawle II, św. Faustyno i wszyscy święci, módlcie się za nami”.

CZYTAJ DALEJ

Papież modlił się za pomagających rozwiązać problem ubóstwa i głodu wywołanego koronawirusem

2020-04-03 10:04

[ TEMATY ]

papież

papież Franciszek

yt.com/vaticannews

O osobach dotkniętych skutkami pandemii COVID-19 oraz tych, które myślą już o rozwiązywaniu problemów, z jakim będzie się trzeba zmierzyć w przyszłości pamiętał Franciszek podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Transmitowały ją media watykańskie. W homilii Ojciec Święty nawiązał do tradycyjnego wspomnienia Matki Bożej Bolesnej w piątek przed Niedzielą Palmową i zachęcił do dziękczynienia za to, że zgodziła się być Matką.

W wprowadzeniu do liturgii papież zachęcił do modlitwy za osoby pomagające zmagać się z następstwami pandemii koronawirusa:

„Są ludzie, którzy już teraz zaczynają myśleć o tym co nastąpi po przezwyciężeniu pandemii. O wszystkich problemach, które nadejdą: problemach ubóstwa, bezrobocia, głodu... Módlmy się za wszystkich ludzi, którzy pomagają dzisiaj, ale także myślą o jutrze, aby pomóc nam wszystkim” – powiedział Franciszek.

W swojej homilii Ojciec Święty nawiązał do tradycyjnego wspomnienia Matki Bożej Bolesnej w piątek poprzedzający Niedzielę Palmową.

Papież przypomniał, że według tradycji siedem boleści Matki Bożej to: proroctwo Symeona, które mówi o mieczu, który przeniknie serce Maryi; ucieczka do Egiptu, aby uratować życie swego Syna; trzy dni udręki, kiedy chłopiec pozostał w świątyni; spotykanie Jezusa w drodze na Kalwarię; śmierć Jezusa na krzyżu; zdjęcie Jezusa z krzyża, martwego, którego Maryja bierze w swe ramiona; oraz złożenie Jezusa do grobu. Zaznaczył, że w ten sposób pobożność chrześcijańska podąża drogą Matki Bożej, która towarzyszyła Jezusowi. Franciszek wyznał, że późnym wieczorem, kiedy odmawia modlitwę „Anioł Pański” rozważa także siedem boleści, pamiętając, że Matka Kościoła z wielkim bólem zrodziła nas wszystkich.

Ojciec Święty podkreślił, że Matka Boża nigdy nie prosiła o nic dla siebie, a jedynie zgodziła się, aby być Matką. Towarzyszyła Jezusowi jako uczennica, szła za Jezusem i łączyła się z upokorzeniem Syna. Nie chciała żadnych tytułów dla siebie, będąc jedynie Matką, także na modlitwie z apostołami.

„Matka Boża nie chciała odebrać Jezusowi żadnego tytułu; otrzymała dar bycia Jego Matką i obowiązek towarzyszenia nam jako Matka, bycia naszą Matką. Nie prosiła dla siebie, by była quasi-odkupicielką lub współodkupicielką: nie. Odkupiciel jest jeden jedyny i tego tytułu się nie podwaja. Tylko uczennica i matka. I tak, musimy o niej myśleć jako matce, musimy jej szukać, musimy się do niej modlić. Ona jest matką. W Kościele Matką. W macierzyństwie Matki Bożej widzimy macierzyństwo Kościoła, który przyjmuje wszystkich, dobrych i złych: wszystkich” – powiedział papież.

Franciszek zachęcił do rozważenia boleści Maryi. „Jest Ona naszą matką. Jak je dobrze znosiła, z siłą, z płaczem: to nie był płacz udawany, to było właśnie jej serce wyniszczone cierpieniem. Warto, byśmy się chwilę zastanowili i powiedzieli Matce Bożej: «Dziękuję, że zgodziłaś się być Matką, gdy powiedział ci to Anioł, i dziękuję, że zgodziłaś się być Matką, gdy powiedział ci to Jezus»” – stwierdził Ojciec Święty.

Na zakończenie Mszy św. miała miejsce adoracja Najświętszego Sakramentu oraz błogosławieństwo eucharystyczne, a papież zachęcił wiernych śledzących liturgię za pośrednictwem mediów do Komunii św. duchowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję