Reklama

Polska

Miechów: bożogrobcy i sympatycy Ziemi Świętej rozpoczęli Dni Jerozolimy

Msza św. pod przewodnictwem bp. Jana Piotrowskiego, ingres nowych dam i kawalerów, konferencja naukowa, kwesta na Ziemię Świętą, wydarzenia artystyczne – to wszystko złożyło się na IV Miechowskie Dni Jerozolimy, trwające do niedzieli 18 września.

[ TEMATY ]

bożogrobcy

TER

Uczestnicy obchodów - większość członków Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie, księża diecezjalni i zakonnicy, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych spotkali się w miechowskiej bazylice na Mszy św. celebrowanej przez bp. Jana Piotrowskiego.

W trakcie liturgii został odczytany list od kard. Kazimierza Nycza, który ze względu na inne obowiązki, nie zdołał przybyć do Miechowa. Podziękował za organizację wydarzenia, troskę o Ziemię Świętą i pomoc dla mieszkających tam chrześcijan.

Ludzka droga - jako pielgrzymka i pamięć o ziemskiej Ojczyźnie Chrystusa, były przedmiotem homilii bp. Jana Piotrowskiego. „Przeżywając IV Dni Jerozolimy kierujemy nasze spojrzenia i serca ku ziemskiemu miastu w Ojczyźnie Jezusa, a tym samym rozpali się w naszych sercach pragnienie niebieskiego Jeruzalem – prawdziwego celu naszego ziemskiego pielgrzymowania” – powiedział bp Piotrowski.

Reklama

Zauważył, że „pielgrzymka jest ikoną drogi, a życie jest pielgrzymką”. Przypomniał, że miechowskie wydarzenia wpisują się w trwający w kościele Jubileusz Miłosierdzia.

Przypomniał także historię bożogrobców i ich obecność w Miechowie, zauważając, że Miechów, bazylika, przylegające doń obiekty i spuścizna historyczna stanowią „dziedzictwo Rycerzy Grobu Bożego”. Odbyła się także konferencja naukowa: „Ziemia Święta celem pielgrzymek wyznawców Chrystusa”. Referaty wygłosili: o. dr Jerzy Kraj, ks. bp dr Piotr Skucha, o. dr Narcyz Klimas oraz elżbietanka, s. Szczepana Hrehorowicz.

O. Narcyz Klimas przytoczył m.in. najnowsze dowody historyczne, archeologiczne, biblijne na autentyczność Grobu Jezusa i mówił o postępie prac remontowych w tym wyjątkowym miejscu. Bp Skucha, w kontekście chrztu Jezusa, charakteryzował m.in. teologiczny wymiar rzeki Jordan. S. Hrehorowicz przypomniała historię pomocy polskich elżbietanek dla sierot różnych wyznań w Jerozolimie i dzieje wyjątkowej placówki zbudowanej przez siostry– Home of Peace (domu Pokoju).

Reklama

Dzień zakończył koncert muzyki dawnej ze zbiorów bożogrobców w Nysie w wykonaniu zespołu „Capella Cracoviensis” pod dyrekcją Jana Tomasza Adamusa.

W tym roku Dni Jerozolimy rozpoczęły się wyjątkowo w Krakowie, w piątek 16 września. Była to propozycja dla zagranicznych gości, którzy mieli okazję zwiedzić np. zamek na Wawelu i pomodlić się w bazylice mariackiej.

Już jutro - w niedzielę, 18 września od godz. 10 przez cały dzień, trwać będzie kwesta na cele charytatywne w Ziemi Świętej, dostępne będą stoiska z wyrobami rękodzieła i gastronomią, poprzez zakupy można będzie wesprzeć chrześcijan w Ziemi Świętej.

Niedzielnej Sumie będzie przewodniczył bp Jan Piotrowski. Następnie nastąpi procesjonalne przejście do kaplicy Grobu Bożego na modlitwę „Rycerza o pokój w Ziemi Świętej”.

W ogrodach parafialnych w godzinach popołudniowych odbędzie się „Piknik z Bożogrobcami”. Zaplanowano rozdanie nagród i wyróżnień laureatom konkursu o Ziemi Świętej, z koncertami wystąpią: Magda Anioł z zespołem, chór bazyliki Grobu Bożego w Miechowie, miechowski chór Gospel, zespoły Chorzowskiego Bractwa Rycerskiego Bożogrobców, zespół „Chmielnikers”. Nie zabraknie także pokazów walk rycerskich, kuchni średniowiecznej oraz atrakcji dla dzieci. Piknik zakończy prezentacja multimedialna „Miechów – polska Jerozolima”.

„W czasie IV Miechowskich Dni Jerozolimy będziemy także modlić się i adorować Najświętszy Sakrament w ołtarzu ze Światowych Dni Młodzieży „Światło Pojednania i Pokoju”, który został wykonany w gdańskiej pracowni artystycznej „Drapikowski Studio” – mówi ks. Mirosław Kaczmarczyk proboszcz w Miechowie i kustosz sanktuarium.

Miechów był pierwszym domem bożogrobców w Europie.

Historia Zakonu Bożogrobców - Kanoników Regularnych, Stróżów Świętego Grobu Jerozolimskiego sięga 1099 r. Wówczas książę Gotfryd de Bouillon ustanowił 20-osobową grupę świeckich rycerzy i duchownych w celu opieki nad Bożym Grobem w Jerozolimie. Zakon stracił na znaczeniu po upadku Akki. Jego gałąź duchowna - Zakon Kanoników Regularnych po okresie świetności, znacznie się osłabił.

W Europie zakon odnowił się w 1304 r., choć jego organizacja przypominała bardziej bractwo. Do właściwej struktury zakonu rycerskiego został przywrócony w drugiej połowie XIX wieku. W 1847 r. decyzją Stolicy Apostolskiej Zakon Rycerski Świętego Grobu Bożego odrodził się jako zgromadzenie osób świeckich. Podstawowym celem wznowionego zakonu jest wspieranie chrześcijan w Ziemi Świętej i łacińskiego patriarchy w Jerozolimie.

Osiedlając się w XII wieku w Polsce – w Miechowie, bożogrobcy wprowadzili tu swoją specyficzną liturgię i nabożeństwa, wcześniej nieznane, m.in. rozpowszechnili zwyczaj urządzania grobu Chrystusa w kościołach w Wielki Piątek. Bożogrobców sprowadził wielmoża małopolski komes Jaksa herbu Gryf powracając z Ziemi Świętej i ufundował im kościół i klasztor w swych dobrach, na złożonym kopczyku świętej ziemi z Jerozolimy.

W 1819 r. nastąpiła kasata zakonu bożogrobców, ale wieloletnie starania kolejnych proboszczów miechowskich o przywrócenie dawnej rangi zostały zwieńczone sukcesem.

Obecnie zakon jest stowarzyszeniem duchownych i świeckich, nie związanych ślubami zakonnymi, działa w ponad 40 krajach. Bożogrobcy aktywnie wspierają katolików w Ziemi Świętej, utrzymują i prowadzą tam blisko 100 szkół.

Bożogrobcy formalnie powrócili do Polski w latach 90. XX wieku. W 1995 r. mianowano kardynała Józefa Glempa Wielkim Przeorem i utworzono zwierzchnictwo bożogrobców w Polsce. Jego siedziba znajduje się w Miechowie, przy Bazylice Mniejszej Grobu Bożego. Zakon Bożogrobców liczy obecnie 28 tys. członków na świecie, w Polsce należy do niego ok. 240 osób.

2016-09-17 20:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Grób, przy którym nikt nie płacze

Niedziela kielecka 48/2019, str. 1, 7

[ TEMATY ]

konferencja

bożogrobcy

WD

Procesja w Miechowie z udziałem dam i kawalerów Zakonu Rycerskiego Bożego Grobu

Jakie skarby wnieśli Bożogrobcy, obecni od 650 lat na polskich ziemiach, do dziedzictwa Kościoła w Polsce, do Miechowa i diecezji? Na te pytania odpowiadali prelegenci konferencji, która odbyła się w Miechowie 9 listopada

Pretekstem do dyskusji popularyzującej spuściznę po Bożogrobcach była 200. rocznica kasaty zakonu przez władze carskie w 1819 r. W bazylice miechowskiej z uczestnikami modlił się w czasie Mszy św. bp Jan Piotrowski. Konferencję zorganizowano dzięki współpracy Urzędu Miasta i Gminy z inicjatywy Rycerzy Grobu Bożego – ks. dr. Jerzego Bieleckiego – rektora NSD w Częstochowie, komandora Stanisława Osmendy i parafii pw. Grobu Bożego w Miechowie.

– Na zaproszeniu i plakacie graficy przedstawili rycerza z krzyżem na szacie. Oczyma wyobraźni chcemy widzieć rycerza Jaksę, który wraca z Ziemi Świętej i przywozi bożogrobca, ewangeliczne ziarno gorczycy, które rozrasta się w potężny zakon, niosący kult grobu Bożego, pobożność pasyjną, chwałę Chrystusa Zmartwychwstałego, naukę, kulturę teologiczną i gospodarczą dla tego miejsca i wielu miejsc w Polsce – powiedział ks. Franciszek Siarek do licznie zgromadzonych gości – dam i kawalerów Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie, kapłanów kapituły miechowskiej, dyrektorów szkół, sióstr zakonnych, katechetów, młodzieży, miłośników historii, delegacji parafii związanych z dziedzictwem Bożogrobców przybyłych z różnych stron Polski.

Ks. prof. dr hab. Janusz Królikowski z UP Jana Pawła II w Krakowie, który na początku przybliżył fakt kasaty zakonu w kontekście kościelno-politycznym, podkreślał, że był to wielki cios dla Miechowa i „brutalna interwencja oraz polityczne uderzenie w Kościół”.

Obrońcy prawdy o Zmartwychwstaniu

Bożogrobców sprowadził w XII w. wielmoża małopolski komes Jaksa herbu Gryf powracający z Ziemi Świętej. W Miechowie ufundował im kościół i klasztor w swych dobrach. Bożogrobcy mają ogromny wkład w kształtowaniu pobożności rezurekcyjnej, która kładzie akcent na najważniejszą prawdę chrześcijaństwa – Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Tej prawdy jako największego skarbu strzegli Bożogrobcy przez wieki, kształtując pobożność rezurekcyjną i mając poważny wkład w teologię zmartwychwstania. W klasztorze w Miechowie i wszędzie, gdzie powstały ich placówki zakonne i świątynie rozpowszechniali oryginalną liturgię i nabożeństwa pasyjno-rezurekcyjne. M.in. dzięki nim przyjęła się tradycja urządzania grobu Chrystusa w kościołach w Wielki Piątek.

Wskazywali na to prelegenci ks. prof. dr hab. Jarosław Popławski (KUL), ks. prof. dr hab. Bogdan Ferdek i dr Paweł Beyga (Papieski Wydział Teologiczny we Wrocławiu), który mówiąc o duchowości Bożogrobców wyjaśniał, że choć była ona skoncentrowana na kulcie Grobu Jezusa, to nie jest pasyjna, a mocno rezurekcyjna. Jak zaznaczył, pusty Grób stał się bowiem świadkiem zmartwychwstania. „Przy tym Grobie nikt nie płacze, ponieważ stał się on przestrzenią, w której dopełniło się dzieło odkupienia ludzkości”. Prelegenci przypominali, że „pusty Grób był wykorzystywany przez obrońców prawdy o Zmartwychwstaniu”. Dziś, gdy mnożą się np. teorie o reinkarnacji, prawda o pustym Grobie Jezusa, który złamał śmierć i zmartwychwstał, jest bardzo potrzebna – podkreślał ks. prof. dr hab. Bogdan Ferdek. I niezwykle cenne jest to, że do dziś w Miechowie trwa tradycja kultu Grobu Jezusa – najstarszej repliki Grobu Bożego w Europie, który mieści się w bazylice miechowskiej.

Dzieje i misja Zakonu

Jakie były dzieje Bożogrobców w Jerozolimie, w Polsce i jaką misję wypełnia dziś Zakon – o tym mówił inicjator wydarzenia ks. prał. dr Jerzy Bielecki z Częstochowy. Zaznaczył wagę dorobku 650 lat Bożogrobców, ich wkład w historię Kościoła. Podkreślał, że zakon powinien stać na straży chrześcijańskich wartości, które są dziś zagrożone.

Historia Zakonu Bożogrobców sięga 1099 r. Założył go książę Gotfryd de Bouillon, ustanawiając na początek 20-osobową grupę świeckich rycerzy i duchownych, aby strzegli Bożego Grobu w Jerozolimie. Po upadku Akki zakon stracił na znaczeniu. W 1304 r. odnowił się w Europie, ale już jako bractwo. W 1847 r. Zakon Rycerski Świętego Grobu Bożego odrodził się jako zgromadzenie osób świeckich. Jego celem jest wspieranie chrześcijan w Ziemi Świętej i łacińskiego patriarchy w Jerozolimie. Tworzy on stowarzyszenie duchownych i świeckich, nie związanych ślubami zakonnymi. Działając na terenie ponad 40 państw, Bożogrobcy niosą różnorakie wsparcie katolikom w Ziemi Świętej. Prowadzą m.in. ponad 100 szkół.

W latach 90. ubiegłego wieku Bożogrobcy powrócili do Polski. W 1995 r. funkcję Wielkiego Przeora powierzono kard. Józefowi Glempowi. Siedziba Zwierzchnictwa Bożogrobców powróciła do Miechowa. W ostatnich latach ich dziedzictwo, dzięki wysiłkom i staraniom kolejnych miechowskich proboszczów, zakonu, władz samorządowych i instytucji kulturalnych, na nowo jest odkrywane i doceniane.

CZYTAJ DALEJ

Rzym-Wiedeń: deszcz płatków róż w uroczystość Zesłania Ducha Świętego

2020-05-31 10:52

[ TEMATY ]

Rzym

Wiedeń

Zesłanie Ducha św.

deszcz róż

Włodzimierz Rędzioch

Deszcz róż w Panteonie

W rzymskim Panteonie każdego roku w uroczystość Zesłania Ducha Świętego ma miejsce szczególna ceremonia: kiedy podczas mszy św. chór śpiewa hymn „Veni Creator Spiritus” (O Stworzycielu Duchu, przyjdź), z góry spływa na obecnych deszcz płatków czerwonych róż. Symbolizują one języki ognia jakie – według Dziejów Apostolskich – spłynęły na Maryję i Apostołów w momencie Zesłania Ducha Świętego.

Zapomniany przez wiele lat zwyczaj „ożywił” przed blisko 25 laty włoski ksiądz Antonio Tedesco, który w tamtym czasie kierował ośrodkiem dla pielgrzymów niemieckich w Rzymie. Ale – jak przypomina ks. Daniele Micheletti z rzymskiego Panteonu – tradycja ta pochodzi z pierwszych wieków Kościoła. Na powitanie Ducha Świętego rzucano kwiaty, w nabożeństwie uczestniczył papież i ogłaszał datę Zesłania Ducha Świętego w następnym roku. Fakt, dlaczego to szczególne święto odbywało się w Panteonie, kapłan uzasadnia prosto: „w tamtym czasie był to najbardziej znany kościół Rzymu i jedyny, który miał otwór w dachu”.

Panteon zbudowany na Polu Marsowym za czasów cesarza Hadriana (117-138) na chwałę bogów Rzymu, poświęcił papież Bonifacy IV (608-615) oddając go na użytek chrześcijan. Znajdujący się w kopule „opaion” – ośmiometrowej szerokości otwór – jest jedynym źródłem światła: „Bożym okiem”. Róże dostarcza od lat na ceremonie niewielkie miasteczko włoskie Giffoni Valle Piana, położone na południe od Neapolu, które słynie z upraw kwiatowych.

Zazwyczaj uroczysta Msza św. Zesłania Ducha Świętego rozpoczyna się o godz. 10.30, ale „zawsze już na godzinę wcześniej nie było wolnych miejsc”, powiedział ks. Micheletti w rozmowie z niemiecką agencją katolicką KNA. Tradycyjnie liturgii przewodniczy biskup polowy, który jest także honorowym opiekunem Panteonu.

Inną wyjątkową cechą liturgii Zesłania Ducha Świętego w rzymskim Panteonie jest używanie w modlitwach i śpiewie języka aramejskiego – oryginalnego języka, którym posługiwali się Jezus i Apostołowie. W ceremonii uczestniczy także 12 dzieci z różnych grup etnicznych, które uczestnikom nabożeństwa, jako znak pokoju, wręczają róże.

Jeśli jednak ktoś nie będzie miał okazji znaleźć się tego dnia w Rzymie, może jeszcze wybrać się 5 sierpnia do rzymskiej bazyliki Matki Bożej Większej, która tego dnia „tonie w powodzi białych róż” na pamiątkę „cudu śniegu”, jaki legł u podstaw budowy tej świątyni.

Panteon, położony między Piazza Navona i Via del Corso, należy do ulubionych celów wędrówek turystycznych po Rzymie. Znajdują się w nim grobowce m.in. Rafaela (1483-1520), Taddeo Zuccariego (1529-1566), Annibale Carracciego (1560-1609) oraz królów Wiktora Emanuela II (1820-1878) i Humberta I (1844-1900).

Tysiące płatków róż spada na wiernych również w romańskim kościele św. Michała w Wiedniu, z otworu w dachu zwanego także „dziurą Ducha Świętego”. Ojcowie salwatorianie sprawujący opiekę duszpasterską w tym zabytkowym kościele powrócili przed kilkoma laty do zapomnianej tradycji zielonoświątkowej.

Proboszcz parafii, o. Erhard Rauch wyjaśnił mediom, że salwatorianie nieco zmodyfikowali dawny zwyczaj. W sklepieniach wielu starych kościołów są „dziury Świętego Ducha” - otwory, przez które w uroczystość Zesłania Ducha Świętego wpuszczano do świątyni gołębie - symbol Ducha Świętego. Do takich symboli należy też róża. Stara legenda mówi o kobiecie, która płakała w swoim ogrodzie różanym, słysząc o okrutnej śmierci Jezusa. Wtedy zauważyła, że z jej róż opadły kolce, gdyż Bóg przemienił swoje cierpienie w radość.

CZYTAJ DALEJ

Uroczystości odpustowe w Ciosmach

2020-05-31 16:27

Joanna Ferens

Procesja eucharystyczna wokół świątyni

Mieszkańcy wsi Ciosmy, należącej do Parafii pw. Św. Michała Archanioła w Soli przeżywali (31.05) coroczne uroczystości odpustowe, które miały miejsce w kościele filialnym pw. Siedmiu Darów Ducha Świętego w Ciosmach.

Pentekoste czyli pięćdziesiąt dni po Wielkiej Nocy. Tak w początkach chrześcijaństwa nazywana była uroczystość Zesłania Ducha Świętego. To właśnie w dzień Pięćdziesiątnicy Pan Jezus zesłał Ducha Świętego na Maryję i Apostołów zgromadzonych w Wieczerniku, wypełniając tym samym swoją obietnicę: "Gdy przyjdzie Duch Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie" (J 15, 26). I tak się stało. Dzieje Apostolskie podają, że: "Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić" (Dz 2, 1-4) .

I to właśnie tego dnia Kościół idzie na cały świat, aby głosić Dobrą Nowinę o zbawieniu. Ponadto uroczystość Zesłania Ducha Świętego wypełnia i kończy Święta Paschalne, gdyż po wypełnieniu woli Ojca i zmartwychwstaniu Chrystusa posłany został Duch, który ma dalej prowadzić dzieło Jezusa. Duch pojawia się pod postaciami wiatru i ognia i są one symbolem Jego działania. Ogień, jak łaska Ducha Świętego, rozgrzewa i oświeca, kształtuje nas na Boże podobieństwo, obdarza siedmioma darami, które dają nam „miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie”, będące owocami Ducha (Ga 5,22).

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego od wieków była, po Wielkanocy i Bożym Narodzeniu, najważniejszym momentem roku liturgicznego. Świętowano niezwykle uroczyście łącząc tradycje chrześcijańskie z ludowymi, charakterystycznymi dla danych terenów. Podobnie od prawie czterdziestu lat świętują mieszkańcy niewielkiej wsi Ciosmy, gdzie od roku 1982 znajduje się kościół filialny pw. Siedmiu Darów Ducha Świętego, należący do parafii Św. Michała Archanioła w Soli. Co roku licznie gromadzą się na uroczystościach odpustowych, aby prosić o dary Ducha Świętego, obfite plony i urodzaj, a także o dobrą pogodę na czas rolniczych prac i Boże błogosławieństwo.

Tegoroczne uroczystości odpustowe miały nieco innych, skromniejszy charakter, związany z trwającym w Polsce stanem epidemicznym. Mimo to, z zachowaniem bezpieczeństwa i higieny, mieszkańcy Ciosmów z radością przystroili swój mały kościółek i z wiarą i modlitwą przybyli, aby modlić się o siedmiorakie dary i dziękować Panu Bogu za łaski, którymi obdarza ich, ich rodziny, domostwa ukryte wśród pięknych lasów i łąk.

Sumę odpustową w intencji parafian sprawował ks. proboszcz Krzysztof Jankowski, który już na wstępie podkreślał wartość modlitwy jednoczącej wspólnotę parafialną: „Uroczystość Zesłania Ducha Świętego, pięćdziesiąt dni po Zmartwychwstaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa to jednocześnie czas, kiedy przeżywamy uroczystości odpustowe. Tutaj w Ciosmach, pośród łąk, pól i lasów, pośród śpiewu ptaków przychodzimy, aby Bogu składać dziękczynienie, Eucharystię, ofiarę Jezusa i naszą. Kiedy przynosimy tutaj przed ołtarz własne intencje i przedstawiamy je Panu Jezusowi, w sposób szczególny chcemy dzisiaj dziękować za dar naszej parafii, za wszystkich parafian, za ich troskę o nasze kościoły w Ciosmach i w Soli. Dziękujemy za wszelkie dobro otrzymane od ludzi, jak również modlimy się za tych, którzy już odeszli do wieczności i pamiętamy o nich w naszych modlitwach”.

Z kolei w homilii kapłan zwrócił szczególną uwagę na osobę Ducha Świętego: Kim zatem ma być dla nas Trzecia Osoba Boska? Mówiąc o Trzeciej Osobie Boskiej, najczęściej używamy tytułu „Duch Święty”. Duch oznacza tchnienie, powiew. Można więc powiedzieć, że zesłanie Ducha Świętego jest dla nas „dotknięciem” Boga. Jakże ważna staje się ta świadomość, bowiem w czasach coraz większego zagubienia, poczucie bezpieczeństwa wynikające z obecności Bożej dodaje otuchy. Duch Święty jest także Pocieszycielem, a więc niosącym nadzieję, ukojenie, po prostu radość”.

– Czujemy się tutaj jedną rodziną. Jesteśmy niewielką społecznością, ale zawsze możemy na siebie liczyć. Takie uroczystości jak odpust to dla nas wielkie wydarzenie, gdyż właśnie wtedy się wszyscy razem spotykamy, możemy świętować z radością i wiarą w to, że Pan Bóg nad nami czuwa i zsyła na nas swojego Ducha – podkreślał jeden z mieszkańców wsi Ciosmy.

– Zielone Świątki w Ciosmach mają wyjątkowy wymiar świętowania tego dnia. Nie da się nie zauważyć, jadąc przez wieś, że właściwie każde podwórze jest udekorowane. Ludzie przywiązują ogromną rolę do tradycji, starając się zachować ją od zapomnienia, jednocześnie pamiętając o tym, co zostawili im dziadkowie i rodzice. Tutaj wszystko się zieleni, nabiera niezwykłości, od razu czuje się, że tutejsi ludzie charakteryzują się głęboką wiarą i życzliwością w stosunku do drugiego człowieka. Przyznaję, że jestem dumny z tego i z wielką radością do nich przyjeżdżam. I mimo trwającego stanu epidemicznego, z wszelkim zachowaniem zasad sanitarnych postanowiliśmy świętować uroczystości odpustowe, gdyż wiem, że dla tutejszych parafian jest to wartość nie do przecenienia. Niech Pan Bóg im błogosławi, a Duch Święty niech obdarza swoimi darami – tłumaczył w rozmowie ks. Krzysztof Jankowski.

Nie sposób zapomnieć, że Pięćdziesiątnica przypada w Polsce w okresie najpiękniejszego, najbujniejszego rozkwitu przyrody i dlatego święto nazywane jest również Zielonymi Świątkami. Zielone Świątki, prawdziwe zielone święta, ciepłe i pełne kwiatów, są również mocno zakorzenione w tradycji ludowej, z które do dziś pozostało chociażby przystrajanie obejścia czy kościoła młodymi, zielonymi brzózkami, których delikatne listki miały budzić wśród ludzi miłość i wzajemną sympatię, czy liśćmi pachnącego tataraku, które zatykano za strzechy domów, kładziono w kątach, za obrazami czy rozrzucano po podłodze tworząc zielony, pięknie pachnący dywan. Jednym słowem – wszędzie musiało być zielono. Wierzono przy tym, że ma to moc odganiania wszelkiego zła, chroni od gradobicia i innych klęsk.

W tradycji ludowej można również odnaleźć stwierdzenie, że przystrajanie obejść i domów zielenią miało być ich oznaczeniem i otwieraniem „zielonych bram” dla Ducha Świętego”, który zechce nawiedzić serca i umysły mieszkańców. – U nas w domu zawsze się wyrywało tatarak, układało w szachownice jak posadzkę w kościele, robiło się takie dywany na podwórku i w domu we wszystkich pomieszczeniach. A jaki przy tym był zapach! Do tego zawsze chłopy przynosili z lasu młode brzózki, które stawiali przy drzwiach i one tak szeleściły jakby Duch Święty z tym wiatrem obwieszczał swoje przyjście. Na Zielone Świątki my zawsze się szykowaliśmy już od Wielkanocy, to było wielkie święto, spraszało się gości, człowiek się cieszył, że już wiosna, że wszystko się obudziło do życia. Cieszę się, że teraz już od tak dawna mamy u siebie odpust właśnie na ten dzień – opowiadała jedna z najstarszych mieszkanek Ciosmów.

Z kolei prezes Stowarzyszenia „Dąb” w Ciosmach, Helena Szado-Oleksak dodała, iż uroczystości odpustowe jednoczą mieszkańców i pokazują piękną współpracę z księżmi i radą parafialną: – Od trzydziestu siedmiu lat mamy możliwość u siebie w Ciosmach świętować wszystkie niedziele, ale i doroczne odpusty. Dzisiejsza uroczystość była przepiękna, przebogata w tradycje zielonoświątkowe, wszędzie przy domach stoi brzezina, widać również słynne lalki z pachnącego tataraku. To piękne, że możemy tutaj się spotkać, powoli wychodzimy z tej izolacji i odosobnienia spowodowanego pandemią. I dzisiaj było to naprawdę wyjątkowe przeżycie. Mamy tutaj pięknie, kościółek stoi wokół lasów i pól, mamy wspaniałego Księdza Proboszcza, wyjątkową radę parafialną, wszyscy pięknie tutaj współpracują i widzimy tego efekty zarówno wewnątrz i na zewnątrz naszego skromnego kościółka. Możemy dzięki temu kultywować nasze niezwykłe tradycje i dziękować Bogu za wszystkie łaski, które nam zsyła – zaznaczała.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję