Reklama

Asyż: trwa 30. spotkanie modlitewne w intencji pokoju

2016-09-20 07:33

ts, tom (KAI) / Asyż / KAI

Bożena Sztajner

Czym byłby świat bez dialogu, czym byłby świat bez modlitwy? Tym pytaniem na sceptyczne uwagi pod adresem 30. międzynarodowego i międzyreligijnego spotkania modlitewnego w intencji pokoju odpowiedział jego organizator, Andrea Riccardi, założyciel rzymskiej Wspólnoty św. Idziego. W spotkaniu pod hasłem: "Pragnienie pokoju. Religie i kultury w dialogu" współorganizowanym z franciszkanami oraz diecezją Asyżu uczestniczy ok. 500 przywódców religijnych i polityków z całego świata, a także 25 uchodźców. Jutro na jego zakończenie przybędzie do Asyżu papież Franciszek.

Spotkanie rozpoczęło się 18 września. W godzinach przedpołudniowych uroczystej Mszy św. w bazylice św. Franciszka przewodniczył ordynariusz diecezji Asyżu, abp Domenico Sorrentino, a jego koncelebransami było 18 kardynałów i biskupów, wśród nich były przewodniczący Papieskiej Rady ds. Jedności Chrześcijan, kard. Walter Kasper. Na liturgii obecni też byli liczni dostojnicy Kościołów tradycji wschodniej.

Abp Sorrentino mówił w kazaniu o znaczeniu sprawiedliwości społecznej jako warunku pokoju. Zwrócił uwagę, że u kresu życia każdy będzie sądzony podług jego stosunku do słabych społecznie. „Biedni będą naszymi sędziami, lub naszymi obrońcami” - powiedział abp Sorrentino. Przypomniał też o pierwszym spotkaniu modlitewnym w intencji pokoju, na które przed 30 laty zaprosił do Asyżu zwierzchników religii świata papież Jan Paweł II.

Oficjalne otwarcie spotkania z udziałem delegacji religii niechrześcijańskich odbyło się w godzinach popołudniowych z udziałem prezydenta Włoch, Sergio Mattarelliego, a referaty programowe wygłosili: honorowy zwierzchnik prawosławia, ekumeniczny patriarcha Bartłomiej I oraz założyciel Wspólnoty św. Idziego, prof. Andrea Riccardi. Przemawiali także m.in. polski filozof i socjolog Zygmunt Bauman, prezydent Republiki Środkowoafrykańskiej, Faustin-Archange Touadéra i arcybiskup Rouen, Dominique Lebrun.

Reklama

W ostatnim dniu, 20 września, przybędzie do Asyżu papież Franciszek. Papież spotka się z czołowymi przedstawicielami religii świata w 30 lat po pierwszym Światowym Dniu Modlitw Religii o Pokój, do udziału w którym zwierzchników religii zaprosił do Asyżu Jan Paweł II w październiku 1986 r.

Zdaniem prof. Riccardiego, była to opatrznościowa inicjatywa papieża Polaka. - W tamtym czasie myślano, że sekularyzacja przyjmie się wszędzie i że religia zostanie zredukowana do marginalnego czynnika. Jan Paweł II natomiast był przekonany o historycznej roli religii oraz o tym, że religia musi być zwiastunem orędzia pokoju” - stwierdził założyciel Wspólnoty św. Idziego w dniu otwarcia spotkania w Asyżu.

Przypomniał, że również papież Franciszek podczas konferencji prasowej w drodze powrotnej ze Światowych Dni Młodzieży w Krakowie wyraźnie podkreślił znaczenie „ducha Asyżu”. Ten „duch Asyżu” dojdzie do głosu, gdy 20 września – wraz z obecnością papieża Franciszka w Asyżu - w 50 krajach świata będziemy wspominali 30. rocznicę pierwszego Światowego Dnia Modlitw Religii o Pokój.

- “Duch Asyżu” pozwala na jedność bez konfuzji” - wyjaśniał prof. Riccardi. „Tożsamości, tradycje, duchowości są różne. Nam chodzi o podkreślenie, że przesłanie pokoju jest wspólną podstawą dla wszystkich religii. Każdy wymiar autentycznie religijny jest zawsze związany z zaangażowaniem w sprawę pokoju” - podkreślił prof. Riccardi. Ale – dodał – nie wszystkie doświadczenia religijne pragną pokoju, np. fanatyzm, radykalizm, czy wykorzystywanie wiary do zabijania ludzi. W tym kontekście czołowi przedstawiciele religii mają obowiązek sprzeciwienia się i budowania pokoju. Od 1986 roku Wspólnota św. Idziego stara się krzewić „ducha Asyżu” – to jest wielkie dziedzictwo, należące nie tylko do katolików, ale do wszystkich religii świata”.

Riccardi jest przekonany, że jest odkryciem wspólnej podstawy to, iż “duch Asyżu” pomógł religiom, że nie dały się ogarnąć “logice wojny” i rozwinęły kulturę współżycia, która ma szczególne znaczenie w epoce globalizacji. Jego zdaniem religie muszą rozwinąć „ruch na rzecz pokoju” zwłaszcza w kontekście obecnego kryzysu w Syrii.

Rozpoczęty dziś rano panel na temat „1986/2016, wczoraj tak jak dziś; znaczenie ducha Asyżu” prowadził arcybiskup Asyżu, Domenico Sorrentino. Uczestniczyli w nim m.in., bp. Miguel Angel Ayuso Guixot, sekretarz Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego, abp Vincenzo Paglia, przewodniczący Papieskiej Akademii Życia i Abraham Skorka, rabin z Buenos Aires.

W innym panelu, prowadzonym przez rabina Davida Rosena na temat dialogu chrześcijańsko-żydowskiego uczestniczyli m.in. rabin Mediolanu, Alfonso Arbib, arcybiskup Lyonu, kard. Philippe Barbarin i emerytowany biskup niemieckiego Akwizgranu, Heinrich Mussinghoff.

Na temat współżycia między religiami w Izraelu dyskutowali m.in. Omar Kayal, przedstawiciel “Unii imamów”, rezydujący w Nazarecie biskup Giacinto Boulos Marcuzzo i Cesare Marjieh, dyrektor ds. chrześcijańskich w wydziale ds. religii izraelskiego ministerstwa spraw wewnętrznych.

Z kolei w panelach popołudniowych był omawiany temat „ Migracja i integracja”. Wystąpili w nim prof. Zygmunt Bauman (jako przedstawiciel agnostyków), turecki pisarz Nedim Gürsel i kard. Antonio Maria Veglio, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwaq Migrantów i Podróżujących.

Innym tematem była kwestia „Religii i ubogich“. Rozmowę na ten temat prowadził arcybiskup Bolonii, Matteo Zuppi, a wśród uczestników byli m.in. naczelny rabin Belgii, grecko-katolicki biskup rumuńskiej Oradei, Virgil Bercea oraz sekretarz generalny Konferencji Kościołów Europejskich (KEK), fiński duchowny prawosławny Heikki Theodoros Huttunen.

W kontekście obecnej sytuacji, ale także ze względu na trwające od lata starania prof. Riccardiego o pokój w Syrii, jeden z dzisiejszych paneli przebiegał pod hasłem: „Save Aleppo!”. Uczestniczył w nim m.in. Tamar Mikkali – naoczny świadek tragicznych wydarzeń w tym mieście, grecko-prawosławny politolog, prof. Tarek Mitri oraz ormiańsko-apostolski arcybiskup Aleppo, Shahan Sarkissian. Podczas kolejnego panelu dyskusyjnego podkreślano przekonanie, że nie ma przyszłości bez pamięci o bolesnej przeszłości. Na ten temat mówił naczelny rabin Izraela Meir Lau, który pochodzi z Piotrkowa Trybunalskiego w Polsce. On i jego brat byli jeszcze dziećmi, gdy okazało się, że jako jedyni uszli z życiem w czasie Holokaustu. O martyrologii chrześcijan w XX wieku dyskutowali m.in. ormiańsko-apostolski arcybiskup Tawusz, Bagrat (Galsdanian), albański metropolita prawosławny z Elbasan, Andon (Merdani) i albański franciszkanin Ernest Troshani, naoczny świadek prześladowania Kościoła przez komunistów.

„Ekumenizm miłosierdzia“, to temat panelu, któremu przewodniczył kard. Walter Kasper, były przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Wraz z nim dyskutowali arcybiskup Perugii, kard. Gualtiero Bassetti, przewodniczący Federacji protestanckiej we Francji, Francois Clavairoly, działający w USA syryjsko-prawosławny arcybiskup Mar Dionysios Jean Kawak, prymas Kościoła anglikańskiego, abp Justin Welby oraz Anders Wejryd, luterański biskup senior Uppsali i jeden z współprzewodniczących Światowej Rady Kościołów.

Jubileusz patriarchy Bartłomieja

Z okazji srebrnego jubileuszu biskupstwa, patriarcha Bartłomiej przeżywa kilka ważnych chwil w czasie Światowego Dnia Modlitw Religii o Pokój. W poniedziałek 19 września, na zaproszenie kard. Gualtiero Bassettiego, przewodniczył porannemu nabożeństwu ekumenicznemu w katedrze św. Wawrzyńca w Perugii. Z okazji wizyty patriarchy Bartłomieja kardynał zwołał w katedrze zgromadzenie diecezjalne. W prezencie przekazał patriarsze kopię obrazu „Madonna delle Grazie“, czczonego w katedrze św. Wawrzyńca. Patriarcha Bartłomiej odwiedził też kościół San Gerasimo, który przed 10 laty archidiecezja Perugii przekazała Patriarchatowi Konstantynopola, aby tam sprawować nabożeństwa dla wiernych prawosławnych w mieście.

Również w Perugii odbyła się dziś uroczystość wręczenia patriarsze Bartłomiejowi doktoratu honoris causa tamtejszego uniwersytetu. Uczelnia kształci od wielu lat studentów z różnych krajów świata, zwłaszcza z krajów śródziemnomorskich i Ameryki Łacińskiej. Laudację wygłosił przewodniczący Wspólnoty św. Idziego, prof. Marco Impagliazzo, a „lectio doctoraslis“ Bartłomiej I. Przyznając honorowy doktorat włoska uczelnia pragnęła wyrazić uznanie patriarsze ekumenicznemu za jego wkład na rzecz dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego oraz zaangażowanie w „ochronę stworzenia“.

Po południu odbył się specjalny panel „Patriarcha Bartłomiej: 25 lat w służbie chrześcijan i świata“. Dyskusji przewodniczy prymas Kościoła Anglii, abp Justin Wdelby, a głos zabrał kard. Walter Kasper i prof. Andrea Riccardi. Wystąpił też wiceminister spraw zagranicznych Włoch, Masrio Giro oraz rabin David Rosen.

W Asyżu jest ponad 500 przedstawicieli religii oraz polityki. We wszystkich wydarzeniach bierze udział 12 tys. osób. Według abp Sorrentino obecny Światowy Dzień Modlitw o Pokój będzie miał jeszcze bardziej profetyczny charakter, niż zainicjowany przez Jana Pawła II przed 30 laty w czasie zimnej wojny. Jego zdaniem teraz – cytując słowa papieża Franciszka – świat przeżywa „trzecią wojnę na raty“. A według przewodniczącego Wspólnoty św. Idziego, prof. Marco Impagliazzo, religie stają wobec problemów, które powstały na skutek globalizacji oraz terroryzmu i chodzi o zdystansowanie się od przemocy.

W Asyżu obecnych jest sześciu laureatów Pokojowej Nagrody Nobla. Wśród nich: były prezydent RP Lech Wałęsa, Mairead Maguire z Irlandii, Jody Williasms z USA, jemeńska polityk Tawakkul Karman oraz Hacine Abassi i Amer Meherzi - dwóch przedstawicieli tzw. tunezyjskiego „kwartetu“, laureata ubiegłorocznej Pokojowej Nagrody Nobla.

Tagi:
Asyż

Asyż: kardynałowie Stanisław Dziwisz i Kazimierz Nycz pielgrzymowali do grobu św. Franciszka

2019-10-04 19:57

md / Asyż (KAI)

Kardynałowie Stanisław Dziwisz i Kazimierz Nycz uczestniczyli w narodowej pielgrzymce Włochów do Asyżu. Polscy hierarchowie modlili się w intencji papieża Franciszka oraz za kard. Franciszka Macharskiego, który był wielkim czcicielem Biedaczyny z Asyżu.


Św. Franciszek Borgiasz przedstawiany jest w ikonografii z trupią czaszką w diademie (obraz z klasztoru Jezuitów w Starej Wsi)

- Św. Franciszek z Asyżu jest patronem Italii i w dniu jego święta odbywa się narodowa pielgrzymka, podczas której Włosi powierzają jego opiece swój kraj. Modlą się także w intencji papieża Franciszka – powiedział kard. Stanisław Dziwisz.

- Dołączyliśmy do tej pielgrzymki, by u św. Franciszka modlić się za papieża, ale także w intencji drogiego nam kard. Franciszka Macharskiego, który żył duchowością Biedaczyny z Asyżu i gorliwie go naśladował – dodał.

Pielgrzymka do Asyżu jest wędrówką do źródeł Ewangelii, ponieważ – jak napisali włoscy biskupi w orędziu skierowanym do Kościoła w Italii – „Franciszek jest ikoną Chrystusa i sługą Kościoła”. „Pielgrzymka jest piękną okazją i prostym zobowiązaniem. Franciszek był błogosławieństwem dla swego czasu i na zawsze, już od 800 lat, jest błogosławieństwem dla Kościoła i dla ludzi pragnących pokoju i dobra” – podkreślili.

Do Asyżu w dniu swojego patrona przybyły tysiące pielgrzymów z Włoch. Mszę św. celebrowało kilkuset kapłanów i kilkudziesięciu biskupów. Przewodniczył jej arcybiskup Florencji, kard. Giuseppe Betori. Jutro polscy hierarchowie wezmą udział w szóstym konsystorzu zwołanym przez papieża Franciszka, podczas którego Ojciec Święty włączy do Kolegium kardynalskiego 13 nowych kardynałów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tymoteusz Szydło złożył prośbę do papieża o przeniesienie do stanu świeckiego

2019-12-11 07:16

dg / Warszawa (KAI)

- Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia - napisał Tymoteusz Szydło w oświadczeniu przesłanym Katolickiej Agencji Informacyjnej przez jego pełnomocnika, adwokata Macieja Zaborowskiego z Kancelarii Kopeć Zaborowski Adwokaci i Radcowie Prawni.

diecezja.bielsko.pl

Tymoteusz Szydło w oświadczeniu przekazanym Katolickiej Agencji Informacyjnej przez jego pełnomocnika, adwokata Macieja Zaborowskiego, napisał, że do publikacji czuje się zmuszony przez krzywdzące spekulacje, towarzyszące dopuszczalnej przez prawo kanoniczne zgodzie biskupa bielsko-żywieckiego na to, by udał się na urlop. "W ostatnich miesiącach przeżywałem głęboki kryzys wiary i powołania. Z bólem przyznaję, że z czasem zacząłem tracić sens mojej posługi i coraz częściej nachodziły mnie myśli o odejściu ze stanu duchownego. Po głębszym namyśle postanowiłem jednak dać sobie jeszcze jedną szansę i poprosiłem o kilka miesięcy urlopu, by poukładać swoje życie duchowe. Uznałem, że będzie to uczciwe w stosunku do Wiernych, wobec których zawsze starałem się sprawować posługę szczerze i z przekonaniem" - wyjaśnia T. Szydło.

– W tamtym okresie nie uważałem, że powinienem informować opinię publiczną o moich rozterkach duchowych. Uznałem, że nie jestem osobą publiczną i że mam prawo do prywatności. Wydawało mi się, że najlepszym wyjściem będzie odsunięcie się od posługi i przemyślenie wszystkiego w spokoju. Niestety ten czas przyniósł jeszcze więcej zamętu. Plotki, na mój temat podsycane przez media goniące za sensacją, właściwie uniemożliwiły mi refleksję. Co bardzo dla mnie bolesne, zainteresowanie tematem podsycały również osoby blisko związane z Kościołem, poprzez wielokrotne wracanie do domysłów na mój temat. Mam świadomość, że rozpoznawalność, której nigdy nie chciałem, jest związana z funkcjami, które pełni moja Mama – napisał w oświadczeniu.

Przyznaje, że w kontaktach z mediami popełniał błędy, zwłaszcza nie sprzeciwiając się próbom kojarzenia go z konkretną opcją polityczną i dając się uwikłać w wydarzenia sprzyjające takim opiniom.

– Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia. Jednocześnie oświadczam, że to moja ostatnia wypowiedź w tej sprawie. Nie zamierzam więcej zabierać głosu i bardzo proszę o uszanowanie tej decyzji - wyjaśnia, prosząc media o uszanowanie prywatności i zaprzestanie publikacji jego temat.

Przeprosił także osoby, które czują się zawiedzione jego decyzją, "zwłaszcza moją rodzinę, przyjaciół, znajomych, przełożonych, współpracowników, parafian z Przecieszyna, Osieka, Buczkowic i Oświęcimia, a także wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób czują się dotknięci lub zgorszeni".

– Mam nadzieję, że to oświadczenie ostatecznie przetnie wszelkie spekulacje oraz plotki na temat mojego klienta i pozwoli mu dalej normalnie żyć - powiedział w rozmowie z KAI adwokat Maciej Zaborowski, pełnomocnik Tymoteusza Szydło.

Oświadczenie dotyczące prośby o przeniesienie do stanu świeckiego

Wobec narastających spekulacji dotyczących mojego urlopu, na który otrzymałem zgodę od biskupa bielsko-żywieckiego, czuję się zmuszony zabrać głos. Chciałbym przeciąć w ten sposób krzywdzące spekulacje, które poza mną dotykają przede wszystkim moich bliskich a także osoby postronne. W ostatnich miesiącach przeżywałem głęboki kryzys wiary i powołania. Z bólem przyznaję, że z czasem zacząłem tracić sens mojej posługi i coraz częściej nachodziły mnie myśli o odejściu ze stanu duchownego. Po głębszym namyśle postanowiłem jednak dać sobie jeszcze jedną szansę i poprosiłem o kilka miesięcy urlopu, by poukładać swoje życie duchowe. Uznałem, że będzie to uczciwe w stosunku do Wiernych, wobec których zawsze starałem się sprawować posługę szczerze i z przekonaniem.

Biskup bielsko-żywiecki przyjął prośbę o urlop, co jest dopuszczalne w ramach prawa kanonicznego. W tamtym okresie nie uważałem, że powinienem informować opinię publiczną o moich rozterkach duchowych. Uznałem, że nie jestem osobą publiczną i że mam prawo do prywatności. Wydawało mi się, że najlepszym wyjściem będzie odsunięcie się od posługi i przemyślenie wszystkiego w spokoju. Niestety ten czas przyniósł jeszcze więcej zamętu. Plotki, na mój temat podsycane przez media goniące za sensacją, właściwie uniemożliwiły mi refleksję. Co bardzo dla mnie bolesne, zainteresowanie tematem podsycały również osoby blisko związane z Kościołem, poprzez wielokrotne wracanie do domysłów na mój temat. Mam świadomość, że rozpoznawalność, której nigdy nie chciałem, jest związana z funkcjami, które pełni moja Mama. Oczywiście dziś zdaję sobie sprawę, że sam także popełniłem szereg błędów w kontaktach z mediami, zwłaszcza tuż po święceniach, kiedy nie oponowałem, gdy próbowano skojarzyć mnie z określoną opcją polityczną. Nigdy nie było to moim celem ani ambicją, jednak zabrakło mi siły woli, by zaprotestować przeciwko publikacjom na mój temat. Co gorsza, dałem się uwikłać w wydarzenia, które mogły zostać błędnie odczytane jako udzielenie poparcia politycznego. Przez następne lata mojej posługi unikałem mediów i protestowałem prywatną drogą przeciw publikacjom na mój temat.

Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia. Jednocześnie oświadczam, że to moja ostatnia wypowiedź w tej sprawie. Nie zamierzam więcej zabierać głosu i bardzo proszę o uszanowanie tej decyzji.

Żałuję, że moja historia potoczyła się w ten sposób, ale mimo wszystko mam nadzieję, że uda mi się poukładać życie na nowo. W tym miejscu mogę jedynie prosić media o uszanowanie mojej prywatności i zaprzestanie publikacji na mój temat. Zdaję sobie sprawę, że moja decyzja jest bolesna dla wielu osób, ale nie mogę postąpić inaczej. Przepraszam wszystkich, których zawiodłem, zwłaszcza moją rodzinę, przyjaciół, znajomych, przełożonych, współpracowników, parafian z Przecieszyna, Osieka, Buczkowic i Oświęcimia, a także wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób czują się dotknięci lub zgorszeni.

Tymoteusz Szydło

Bielsko-Biała, 10.12.2019

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Historyczny triumf Polek

2019-12-13 20:36

Zespół wPolityce.pl

Marlena Karwacka i Urszula Łoś wygrały sprint drużynowy podczas zawodów o Puchar Świata w kolarstwie torowym w australijskim Brisbane. Drugie miejsce w zmaganiach mężczyzn w tej konkurencji zajęli Krzysztof Maksel, Mateusz Rudyk i Maciej Bielecki.

wPolityce.pl/youtube TEL-KAB Telewizja Kablowa Pruszków
Urszula Łoś

Karwacka i Łoś, rekordzistki Polski (32,791), miały najlepszy czas w kwalifikacjach (33,189), a w pierwszej rundzie wygrały z Ukrainkami Ołeną Starikową i Liubow Basową. W finale Polki minimalnie zwyciężyły Rosjanki Jekaterinę Rogową i Anastazję Wojnową, choć obu parom zapisano jednakowy wynik - 33,029.

Z kolei Rudyk, Bielecki i Patryk Rajkowski kwalifikacje zakończyli na czwartej pozycji, a w pierwszej rundzie Biało-czerwoni, już z Makselem w miejsce Rajkowskiego, okazali się lepsi od zespołu z Trynidadu i Tobago. W finale uzyskali 45,408 i byli wyraźnie słabsi od Japończyków, do których stracili prawie dwie i pół sekundy.

Wcześniej w wyścigu drużynowym Daria Pikulik, Nikol Płosaj, Katarzyna Pawłowska i Łucja Pietrzak miały ósmy czas kwalifikacji, ale w pierwszej rundzie uległy reprezentantkom Francji. Zostały sklasyfikowane na ósmej pozycji. Zwyciężyły Australijki, które w finale pokonały ekipę Nowej Zelandii.

W rywalizacji mężczyzn w tej konkurencji również najlepsi okazali się reprezentanci gospodarzy, a drugie miejsce zajęła Nowa Zelandia. Polacy nie startowali.

Zawody w Brisbane to przedostatnia runda o PŚ. Ostatnia odbędzie się w kanadyjskim Milton 24-26 stycznia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem