Reklama

Papież Franciszek na Światowym Dniu Modlitwy o Pokój

2016-09-20 19:48

tom, st, kg, pb (KAI) / Asyż / KAI

Grzegorz Gałązka

Papież Franciszek uczestniczył dziś w Światowym Dniu Modlitwy o Pokój pod hasłem: „Pragnienie pokoju. Religie i kultury w dialogu”. Spotkanie odbywało się w dniach 18-20 września w Asyżu, a jego organizatorami byli: rzymska Wspólnota św. Idziego, franciszkanie oraz diecezja Asyżu. Uczestniczyło w nim ok. 500 przywódców religijnych i polityków z całego świata, a także 25 uchodźców.

Powitanie papieża

Helikopter z papieżem na pokładzie wylądował o godz. 11.22 na terenie ośrodka sportowego „Migaghelli” w Santa Maria degli Angeli. Na lotnisku Franciszka powitali: abp Domenico Sorrentino, ordynariusz diecezji Asyż - Nocera Umbra - Gualdo Tadino; Catiuscia Marini, przewodnicząca regionu Umbria; Raffaele Cannizzaro, prefekt Perugii i Stefania Proietti, burmistrz Asyżu.

Następnie papież udał się na teren klasztoru św. Franciszka w Asyżu, gdzie powitali go: o. Mauro Gambetti, kustosz klasztoru; ekumeniczny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej; przedstawiciel muzułmanów, wiceprezydent Uniwersytetu al-Azhar w Kairze, prof. Abbas Shuman; anglikański arcybiskup Canterbury Justin Welby; syryjsko-prawosławny patriarcha Antiochii Efrem II; przedstawiciel judaizmu, wielki rabin Rzymu, Riccardo Di Segni.

Reklama

Wszyscy razem przeszli do Krużganka Sykstusa IV, gdzie czekali na nich: grupa uchodźców oraz inni przedstawiciele Kościołów i religii świata, a także katoliccy biskupi Umbrii. Papież witał się serdecznie i chwilę rozmawiał z każdym z obecnych. Od wielu otrzymał podarunki a ze swej strony każdemu wręczył papieski medal.

Ze strony watykańskiej papieżowi towarzyszyli: substytut w Sekretariacie Stanu, abp Giovanni Angelo Becciu i prefekt Domu Papieskiego, abp Georg Gänswein.

Obiad z uchodźcami

Po powitaniu Franciszek udał się do refektarza klasztornego na obiad, gdzie obecna była także grupa 12 uchodźców - ofiar wojen - goszczonych we Włoszech przez Wspólnotę św. Idziego. Była wśród nich Rasha z 7-letnią córką Janin, Palestynki z obozu pod Damaszkiem, które przyjechały do Włoch, dzięki korytarzowi humanitarnemu Wspólnoty św. Idziego, Federacji Kościołów Ewangelickich i Stołu Waldensów. Dzięki wspomnianym korytarzom przybyła także grupa chrześcijan syryjskich: Fadi i Ruba z 11-letnim synem Murkusem, którzy uciekli z Hasake, a także należący do Kościoła ormiańskiego: Osep, Kevork i Tamar z Aleppo. Z regionu, w którym krwawe żniwo zbierają działania Boko Haram w Nigerii przyjechały Paulina i Evelyn, z Erytrei - Enes, zaś 23-letni Alou z Mali przeżył przeprawę łodzią przez Morze Śródziemne z Libii na Sicylię. Podczas posiłku Marco Impagliazzo, przewodniczący Wspólnoty św. Idziego przypomniał o przypadającym w tym roku 25-leciu posługi patriarchy Bartłomieja.

Po obiedzie Franciszek spotkał się w klasztorze franciszkanów z przedstawicielami różnych grup uczestników Dnia Modlitwy. Papież przyjął kolejno: ekumenicznego patriarchę Konstantynopola Bartłomieja, syryjskoprawosławnego patriarchę Antiochii Ignacego Efrema II, anglikańskiego arcybiskupa Canterbury i prymasa Kościoła Anglii Justina Welby’ego, socjologa i filozofa prof. Zygmunta Baumana z Polski, przewodniczącego Rady Ulemów Indonezji prof. Dina Syamsuddina i rabina Davida Rosena.

Modlitwa chrześcijan

O 16.00 wyznawcy różnych religii, zgromadzeni w różnych miejscach Asyżu, modlili się o pokój, zgodnie ze swym obrządkiem. Chrześcijanie różnych wyznań zebrali się w bazylice św. Franciszka na modlitwie ekumenicznej. Swe medytacje wygłosili: abp Welby, patriarcha Bartłomiej i papież Franciszek.

Żyjemy w świecie, który męczy się odróżnieniem tego, co kosztuje, od tego, jest ważne, a tendencja ta jest tak silna, że w obliczu Chrystusa próbujemy stosować cenę wobec łaski – rozpoczął swe rozważania arcybiskup Canterbury. Podkreślił, że On odpowiada nam „nieskończoną miłością i miłosierdziem oraz przykazaniem, które początkowo może się wydawać irracjonalne: mówi nam, abyśmy uwierzyli, że jesteśmy bogaci, że otrzymujemy w sposób wolny od Niego”.

Wychodząc od tej propozycji można powiedzieć, że rzeczywiście w ekonomii Bożej jesteśmy najbiedniejsi spośród biednych, gdyż uważamy się za bogatych – przekonywał mówca. Zwrócił uwagę, że „nasz pieniądz i nasze bogactwo są jak pieniądze-zabawki w rękach dzieci: w naszych gospodarkach pozornie tak potężnych będzie można nabywać także dobra, ale w ekonomii Bożej nie mają one żadnej wartości”. „Prawdziwie bogaci jesteśmy dopiero wtedy, gdy akceptujemy miłosierdzie Boże za pośrednictwem Chrystusa, naszego Zbawiciela” – podkreślił arcybiskup.

Tagi:
Franciszek Asyż

Franciszek: Za przykładem bł. ks. Alfreda Cremonesi bądźmy odważnymi misjonarzami w każdym środowisku

2019-10-20 12:56

st, tom (KAI) / Watykan

Niech przykład błogosławionego męczennika, ks. Alfreda Cremonesi pobudza nas, byśmy budowali braterstwo i byli odważnymi misjonarzami w każdym środowisku - wezwał Franciszek podczas modlitwy Anioł Pański w Watykanie.

Grzegorz Gałązka

"Wczoraj w Crema został ogłoszony błogosławionym męczennik ks. Alfred Cremonesi, kapłan misjonarz z Papieskiego Instytutu Misji Zagranicznych. Zabity w Birmie w 1953 r. był niestrudzonym apostołem pokoju i gorliwym świadkiem Ewangelii, aż do przelania krwi. Niech jego przykład pobudza nas, byśmy budowali braterstwo i byli odważnymi misjonarzami w każdym środowisku. Niech jego wstawiennictwo wspiera tych, którzy starają się dzisiaj, aby siać Ewangelię w świecie. Wznieśmy brawa dla błogosławionego Alfreda!" - powiedział papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Siła modlitwy

2019-10-01 13:55

Beata Pieczykura
Niedziela Ogólnopolska 40/2019, str. 10-11

Ma moc większą od bomby atomowej. Jest najpotężniejszą bronią znaną ludziom wszystkich czasów, także w XXI wieku. To nie slogan – mówią ci, którzy doświadczyli siły modlitwy różańcowej. Dzięki niej niektórzy wciąż żyją

stock.adobe.com

Chwycili za różaniec, a sam Bóg uczynił cud we właściwym czasie. Zaufali, są pewni, że On wie, co robi. Wojownicy Maryi opowiadają o cudownej ingerencji Boga w swoim życiu.

Ocalony i nawrócony

Wielkiej siły modlitwy różańcowej, która ratuje od samobójstwa i kompletnie zmienia życie, doświadczył Marcin. Przez 15 lat pił i zrobił w życiu wiele złych rzeczy. Któregoś dnia, w 1. rocznicę śmierci swojej ukochanej babci, postanowił pójść trzeźwy na jej grób. Pamiętał, że babcia przez całe życie odmawiała Różaniec, głównie w jego intencji, więc zabrał ze sobą ten sznurek paciorków.

– W drodze na cmentarz próbowałem odmawiać Różaniec, choć właściwie nie wiedziałem jak, bo zapomniałem po I Komunii św. – opowiada Marcin. – Miałem omamy, jakbym widział diabła, który namawiał mnie, żebym się powiesił. W tym amoku zwątpiłem we wszystko i poszedłem na pole. Wiedziałem, że tam jest takie miejsce, gdzie są schowane sznury. Szukałem gorączkowo powroza, ale nie mogłem go znaleźć. To mi uświadomiło, że ta modlitwa ma wielką moc. Jestem pewny, że dzięki Różańcowi nie odebrałem sobie życia. Oszołomiony wróciłem na cmentarz i modliłem się, jak umiałem. Wtedy postanowiłem świadomie i dobrowolnie iść na terapię odwykową. Najpierw przez 3 miesiące byłem na oddziale detoksykacyjnym, a potem na oddziale odwykowym. Tam, po 15 latach, przystąpiłem do spowiedzi generalnej. Spowiednik powiedział mi, jak odmawiać Różaniec. Po powrocie do normalnego życia było mi ciężko, ale najważniejsze było to, aby „nie popłynąć”. Moją siłą i pomocą stał się Różaniec. Tak pozostało do dziś. Otrzymałem tyle łask – nie piję już 10 lat, a od 2 lat odmawiam Nowennę Pompejańską, jedną za drugą, zwłaszcza za kapłanów. Wierzę, że we współczesnym świecie najskuteczniejszą bronią jest Różaniec.

54 dni do szczęścia

Niełatwe życie odebrało jej radość i pokój serca, wszystko przestało mieć sens. Pracowała po 12 godzin dziennie, także w soboty i niedziele. Zaczęło jej szwankować zdrowie, pojawiły się konflikty w niedawno zawartym małżeństwie. Nie miała czasu dla przyjaciół, więc powoli ich traciła. Nie widziała wyjścia z tej sytuacji, a z całego serca pragnęła zmiany. – Wtedy przyjaciółka powiedziała mi, że Różaniec ma moc zmienić to wszystko – wspomina Magdalena. – Pomyślałam sobie: czemu nie, i postanowiłam spróbować. Byłam tak zdesperowana, że zdecydowałam się odmawiać Nowennę Pompejańską – każdego dnia przez 54 dni nie rozstawałam się z różańcem. Walczyłam ze sobą, z czasem, ze zniechęceniem. Wytrwałam. Dziś wiem jedno – niezależnie od tego, co by się działo, Bóg zawsze wyciągnie rękę, bo nie odmawia Matce Jezusa. Jestem szczęśliwa, wszystko powoli wraca do normy. Różaniec totalnie odmienił moje życie.

Potężniejszy od kul

Zenon różaniec otrzymał w dniu I Komunii św. i nie rozstaje się z nim do dziś. Od wielu lat modli się na nim codziennie. O trudnych dniach i modlitwie wbrew nadziei tak dziś mówi:

– Pamiętam, jak wiosną 1945 r. pijany radziecki żołnierz chciał rozstrzelać mojego ojca Jana. Mama klęczała na podwórku, na śniegu, przy ul. Paderewskiego w Grudziądzu, płakała i głośno odmawiała Różaniec, a my, dzieci, razem z nią. Baliśmy się. Po chwili przyszedł pułkownik, przełożony żołnierza, który trzymał ojca pod bronią, i zażądał dokumentów. Wtedy okazało się, że ojciec nie jest Niemcem. Pułkownik oddał ojcu dokumenty i powiedział mu, że jest niewinny. Potem znowu rosyjscy żołnierze zabrali ojca na przesłuchanie i uwięzili w piwnicach jednego z domów w Owczarkach k. Grudziądza. Długo nie wracał. Mama i ja poszliśmy tam. Cudownym trafem ojca właśnie zwolnili. Po wyzwoleniu Grudziądza całą rodziną wróciliśmy do domu – był zniszczony, ale stał. Jestem pewny, że codzienna modlitwa różańcowa naszej wieloosobowej rodziny ocaliła ojca od czerwonego zniewolenia i śmierci. Dlatego pytam młodych: Czy odmówiłeś Różaniec choć jeden raz? Może teraz weźmiesz go do ręki i będziesz się na nim modlić... To piękna przygoda spotkać Boga w tajemnicach rozważanych we wspólnocie Kościoła lub osobiście w domu, szpitalu, drodze, gdziekolwiek jesteście...

* * *

Powiedzieli o Różańcu

„Czepił się chłop Różańca jak tonący liny. Ale czegóż dzisiaj uchwycić się można, kiedy wszystko tak szybko się zmienia, przemija? Czegóż uchwycić się można w tym świecie, gdzie tempo przemian i zmian oszałamia, onieśmiela, ogłupia? Różańca babci, matki, swojego Różańca. Tego samego Różańca, co wczoraj, dziś i jutro. Najprostszego, jak prosta jest miłość. Uchwycić jego rytm, wejść w ten rytm, żyć tym rytmem – to uratować i ocalić siebie” – o. Jan Góra OP

„Nie ma w życiu problemu, którego by nie można rozwiązać z pomocą Różańca” – s. Łucja z Fatimy

„Różaniec jest modlitwą maluczkich i pokornych, ale też modlitwą najwznioślejszych duchów w Kościele; jest modlitwą teologów, doktorów, myślicieli i świętych” – kard. Stefan Wyszyński

„Jesteśmy szczęściarzami. Bo mamy Różaniec. Bo się możemy uczepić tajemnic, które dokonały największych rewolucji w dziejach świata. Bo się możemy dać wciągnąć w te tajemnice. Zresztą, czy nie są to też nasze tajemnice? Pełne radości i bólu, światła i chwały. Może dlatego modlitwa różańcem staje się wciąż, tak jak niegdyś, początkiem wielu rewolucji, w naszym życiu i życiu całej ludzkości” – ks. Rafał J. Sorkowicz SChr

„Różaniec to nie wypracowanie teologiczne. Odmawiany w chorobie, w trudnej podróży, w oczekiwaniu na wyniki badań, przed drzwiami egzaminatora – jest najmądrzejszą modlitwą” – anonim z internetu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kongres rodzin

2019-10-20 15:09

Ewa Melerska

19 października odbył się w Grudziądzu II Kongres Rodzin Rejonu Grudziądzkiego pt. Kościół w służbie rodziny.

Ewa Melerska

Kongres skierowany był przede wszystkim do rodziców, małżonków, wychowawców oraz kapłanów i osób, które na co dzień towarzyszą małżeństwom i dzieciom. Spotkanie rozpoczęło się Mszą św. w kościele, a następnie miały miejsce prelekcje m. in. o szczęściu w małżeństwie i rodzinie, Koncepcji Poradnictwa Rodzinnego, wychowania nastolatków oraz metod, które pomagają w przekazywaniu dzieciom dobrych, chrześcijańskich wartości.

Zobacz zdjęcia: Kongres rodzin

II Kongres Rodzin odbył się w kościele pw. św. Maksymiliana Kolbego w Grudziądzu na Strzemięcinie oraz w Zespole Szkół Ogólnokształcących w Grudziądzu. Organizatorem było Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Rejonu Grudziądzkiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem