Reklama

Nadanie Szpitalowi Wojewódzkiemu w Łomży imienia kard. Stefana Wyszyńskiego

BEA
Edycja łomżyńska 30/2000

23 czerwca 2000 r. to data szczególna dla łomżyńskiego szpitala. Szczególna z powodu nadania szpitalowi imienia wielkiego Polaka i kapłana - Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Zarząd szpitala przygotował się do tej uroczystości z całą pieczołowitością. Zorganizowano spotkanie w auli byłego Urzędu Wojewódzkiego, mające na celu przybliżenie zarówno postaci Patrona, jak również zapoznanie z pracą oddziałów położniczego i noworodkowego. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele duchowieństwa na czele z ordynariuszem diecezji łomżyńskiej, bp. Stanisławem Stefankiem, kapelan szpitala łomżyńskiego - ks. Witold Wróblewski; przedstawiciele służby zdrowia, m.in. dyrektor szpitala - lek. med. Robert Pijagin, lek. med. Maria Wilińska - ordynator oddziału noworodków oraz lek. med. Leszek Poppe - ordynator oddziału położniczo-ginekologicznego i patologii ciąży, dyrektor Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej - Grzegorz Chodnikiewicz, marszałek województwa podlaskiego - Sławomir Zgrzywa, prezydent Łomży Jan Turkowski, przedstawiciel UNICEF - prof. Jerzy Woy-Wojciechowski, dr Maria Tyszko - przewodnicząca komisji ds. promocji szpitali przyjaznych dziecku oraz pracownicy służby zdrowia.

Zaproszonych na uroczystość gości przywitał dyrektor szpitala Robert Pijagin. Głos zabierali poszczególni mówcy. Uchwałę dotyczącą nadania imienia szpitalowi podjętą przez Sejmik Województwa Podlaskiego odczytał marszałek województwa podlaskiego Sławomir Zgrzywa.

Życiorys kard. Stefana Wyszyńskiego przedstawił ks. Witold Wróblewski. Następnie przemawiał bp Stanisław Stefanek. Wspomniał o dwóch faktach, "(...) które doskonale orędują z całą jego postawą kapłana włącznie. Kapłan cieszy się kaplicą, która dzisiaj znajdzie stałe miejsce w budującym oraz zakończonym w tym etapie konstrukcji szpitalu. O godz. 16.00 zamieszka tam już na stałe Pan Jezus w Eucharystii w czasie Mszy św., a społecznik, wielki patriota i obywatel usłyszy, iż szpital, który nosi jego imię, jest przyjazny dziecku. Jest takie zdjęcie, na którym ten hierarcha kościelny, wysoki mężczyzna, wystrojony tak jak powinien kardynał, klęczy przed małym dzieckiem. A komentarz jest taki: ´gdy chcesz dotrzeć do człowieka, musisz przed nim klęknąć´. Musisz nawiązać kontakt na tym poziomie, na jakim ten człowiek może z tobą rozmawiać. (...) Troska o dziecko to szansa dla medycyny. Szpital przyjazny dziecku to jest szpital, który doskonale inwestuje wiedzę medyczną i umiejętności organizacyjne. Bo medycyna, która by zawsze służyła najmniejszemu stałaby się bardzo łatwo przedmiotem przetargu i głębokiego upokorzenia samejże medycyny. W takim więc miejscu staje Patron szpitala".

Po wystąpieniu bp. Stanisława Stefanka głos zabrali gospodarze spotkania - lek. med. Maria Wilińska oraz Leszek Poppe. Wśród szpitali, w których przyjęto rozwiązanie korzystne dla matki i dziecka oraz spełniły 10 kroków do udanego karmienia piersią, znalazł się również łomżyński. Aktu nadania tytułu "Szpital przyjazny dziecku" dokonał prof. Jerzy Woy-Wojciechowski, wieloletni prezes Polskiego Towarzystwa Lekarskiego i przewodniczący komitetu upowszechniania karmienia piersią.

Do gratulacji dołączyli się rodzice, których dzieci tuż po urodzeniu uratowano w łomżyńskim szpitalu.

Część oficjalną zakończono występami zespołów dziecięcych " Mezzoforte" i "Małe Mezzoforte" oraz grup tanecznych i zespołu muzyki dawnej. Podkład muzyczny tworzył big-band składający się z uczniów Państwowej Szkoły Muzycznej w Łomży pod kierownictwem Kazimierza Pawczyńskiego.

O godz. 14.00 wszyscy udali się do budynku szpitala. Tam w obecności licznie przybyłych gości nastąpiło odsłonięcie pamiątkowej tablicy, przedstawiającej Prymasa Tysiąclecia jako siedzącego w skupieniu kapłana ze stułą na ramionach. Aktu jej poświęcenia dokonał bp Stanisław Stefanek.

Mszą św., którą celebrował w nowo wyświęconej kaplicy bp. Stanisław Stefanek, zakończono uroczystość.

Reklama

Św. Łukasz – patron Służby Zdrowia

Oprac. Józef Rydzewski
Edycja podlaska 41/2001

Janusz Szpyt, „Św. Łukasz”/fot. Graziako

18 października Kościół katolicki obchodzi liturgiczne wspomnienie św. Łukasza Ewangelisty. W tym dniu świętuje cała Służba Zdrowia: lekarze, pielęgniarki, siostry zakonne pracujące w szpitalach i domach opieki, jednym słowem wszyscy, którzy mają coś wspólnego z pomocą chorym, ponieważ patronuje im św. Łukasz.

Według Ojców Kościoła św. Łukasz urodził się w Antiochii Syryjskiej i był poganinem. Z zawodu był lekarzem. Należał do ludzi dobrze obeznanych z ówczesną literaturą i wykształconych. Świadczy o tym jego piękny język grecki, dokładność informacji i umiejętność korzystania ze źródeł. Pewien uczony żyjący w VI wieku pisze, że św. Łukasz będąc malarzem, namalował obraz Matki Bożej, który zabrała z Jerozolimy cesarzowa Eudoksja i przesłała go w darze św. Pulcherii - siostrze cesarza. Odtąd ta legenda stała się powszechna i autorstwo wielu starożytnych obrazów jest przypisywane św. Łukaszowi.

Św. Łukasz nie należał do 72. uczniów Pana Jezusa. Św. Paweł umieszcza go wśród osób nawróconych z pogaństwa. Po przyjęciu chrześcijaństwa Łukasz stał się współpracownikiem św. Pawła i towarzyszem jego misyjnych podróży. Św. Łukasz jest autorem Ewangelii i Dziejów Apostolskich. To właśnie jemu zawdzięczamy prawie wszystkie wiadomości o: zwiastowaniu narodzin św. Jana Chrzciciela i Pana Jezusa, nawiedzeniu św. Elżbiety, narodzeniu Pana Jezusa, pokłonie pasterzy i całym dzieciństwie Jezusa. Bardzo starannie zabrał się do pisania Ewangelii. Sam to potwierdza we wstępie: "Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami oraz sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś mógł przekonać się o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono" (Łk 1, 1-4). W swojej Ewangelii Łukasz przedstawił Chrystusa jako lekarza dusz i ciał ludzkich. Przekazał nam przypowieść o synu marnotrawnym, o odpuszczeniu grzechów jawnogrzesznicy i skruszonemu łotrowi na krzyżu. Bardzo pięknie Dante nazwał św. Łukasza, a mianowicie: historykiem łagodności Chrystusowej. Niemniej cennym dziełem są Dzieje Apostolskie. To właśnie z nich dowiadujmy się o tym, co działo się bezpośrednio po wniebowstąpieniu Pana Jezusa.

Według tradycji św. Łukasz poniósł śmierć męczeńską w Achai. Nie wiemy jednak gdzie znajduje się jego grób. Symbolem św. Łukasza i jego Ewangelii jest wół, ponieważ Autor rozpoczyna swą Ewangelię opisem ofiary Starego Testamentu. Inna interpretacja tej ikonografii mówi, że wół symbolizuje ciężką i systematyczną pracę historyka jaką wykonał św. Łukasz opisując życie Zbawiciela.

W katakumbach Kommodylli w Rzymie znajduje się fresk z VII wieku przedstawiający św. Łukasza w stroju rzymskim. W Polsce nie spotyka się kościołów ani ołtarzy św. Łukasza. Za to jego wizerunek wśród czterech Ewangelistów jest niemal wszędzie, w rzeźbie i na obrazach. Jego imię spotyka się rzadziej, choć ostatnio zaczyna być popularne. Do chwały ołtarzy zostało wyniesionych 12 świętych o imieniu Łukasz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Belgia: Kelly jest zdrowa, ale chce eutanazji, czuje się brzydka

2019-10-18 18:16

Krzysztof Bronk/vaticannews / Leuven (KAI)

W Belgii na oczach mediów rozgrywa się kolejny dramat cywilizacji śmierci. Od siedmiu miesięcy o eutanazję ubiega się tam cierpiąca na depresję 23-letnia Kelly z uniwersyteckiego miasta Leuven. Jej historia przypomina przypadek 17-letniej Noe Pothoven z sąsiedniej Holandii, która w maju tego roku skorzystała z prawa do eutanazji.

Vatican News

Dolegliwości młodej Holenderki wiązały się doświadczeniem gwałtu. Flamandka Kelly jest ładna, ma rodzinę i narzeczonego. Cierpi na paraliżującą nieśmiałość. Kiedy patrzę w lustro widzę potwora – opowiada dziennikarzom. I jak wielu młodych w jej wieku twierdzi, że po prostu się sobie nie podoba.

O możliwości, które oferuje eutanazyjne prawo w Belgii poinformował ją psycholog. Na eutanazję czeka już siedem miesięcy, bo aby śmiertelny zabieg został wykonany, potrzebna jest pozytywna opinia dwóch psychiatrów i jednego lekarza ogólnego. Jej rodzice i rodzeństwo, w tym siostra bliźniaczka, dowiedzieli się o całej sprawie dopiero kilka dni temu.

Przypadek Kelly budzi w Belgii zrozumiałe kontrowersje. Z powodów psychicznych jest wykonywanych w tym kraju 2,4 procent wszystkich eutanazji. Statystycznie co trzecia osoba, która wnioskuje o wspomagane samobójstwo ze względu na cierpienie psychiczne, otrzymuje aprobatę psychiatrów.

Przypadek Kelly budzi kontrowersję, bo przedostał się do mediów. W pełnym świetle ukazuje on zwyrodnienie państwa, które zamiast podać cierpiącym pomocą dłoń, oferuje im pomoc w samobójstwie. Przypomnijmy, że kiedy pół roku temu w Holandii uśmiercono 17-letnią Noę, Papież Franciszek zareagował na jej zgon tymi słowami: „Eutanazja i wspomagane samobójstwo są porażką wszystkich. Odpowiedź, do której jesteśmy wezwani to nieporzucanie nigdy tych, którzy cierpią; nie poddanie się, ale objęcie troską i miłością, by przywrócić nadzieję”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem