Reklama

„Lot koło Nagiej Damy” to fascynująca opowieść o zimowej wyprawie na Nanga Parbat

2016-09-28 09:31

Książka pt. „Lot koło Nagiej Damy” autorstwa Moniki Rogozińskiej została książką górską roku 2016 (ex aequo) w kategorii wspomnienia i autobiografia na XXI Festiwali Górskim w Lądku – Zdrój.

Tytuł: Lot koło Nagiej Damy
Autor: Monika Rogozińska
Wydawca: Wydawnictwo Bernardinum, Pelplin 2016 r.

„Lot koło Nagiej Damy” to fascynująca opowieść o zimowej wyprawie na Nanga Parbat (8125 m) w Pakistanie na przełomie 1997/98 r.

Była to pierwsza ekspedycja, z której relacje wraz ze zdjęciami były przesyłane przez satelitę. Korespondentką wyprawy była Monika Rogozińska. Jedyna kobieta w zespole. Trzęsienie ziemi, lawiny, wypadek alpinisty, akcja ratunkowa w Himalajach były zaledwie wstępem do tej prawdziwej i zaskakującej historii. Zimowa wyprawa na Nanga Parbat (8125 m) pod kierownictwem Andrzej Zawady pioniera himalaizmu zimowego okazała się kluczem do przeszłości i przyszłości autorki.

Reklama

Podczas wyprawy przypadkiem natrafiła na ślady o polskim pilocie poruczniku Henryku Franczaku, który był uczestnikiem bitwy o Anglię i Atlantyk. Za walkę podczas II wojny światowej został odznaczony Srebrnym Krzyżem Wojennym Virtuti Militari, oraz Krzyżem Walecznym.

Był jednym z twórców lotnictwa w najwyższych górach świata po II wojnie światowej. Latał brawurowo w Himalajach, Karakorum, Hindukuszu (jeden z lotów opisał „The National Geographic Magazine” w 1952 r.) Książka, historyczna i osobista zarazem, zawiera niepublikowane wcześniej dokumenty i zdjęcia z czasów wojny, fotografie miejsc trudno dziś dostępnych w Pakistanie, także wykonane z samolotów

w Himalajach przez polskich pilotów.

Od autorki

„Poszukiwałam polskiego pilota, który latał po wojnie w Himalajach, Karakorum, Hindukuszu, przyjaźnił się z maharadżą. To on mnie odnalazł. Mieszkał koło miasta Opatrzność…Tę prawdziwą opowieść zapisałam, by ocalić od zapomnienia losy rodaków wiernych dewizie: Bóg, Honor, Ojczyzna”.

Monika Rogozińska dziennikarz, członek The Explorers Club. Absolwentka polonistyki i kulturoznawstwa Uniwersytetu Warszawskiego, po studiach pracowała w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Została ratownikiem i przewodnikiem tatrzańskim, przewodniczącą „Solidarności” w schroniskach. Tworzyła dla cudzoziemców programy zwiedzania Polski. Współorganizowała i uczestniczyła w zimowych ekspedycjach na ośmiotysięczne szczyty jako korespondent dziennika Rzeczpospolita, radia, TVP. Organizowała i prowadziła wyprawy otwierające nowe kierunki w światowej turystyce. Współautorka książek, wystaw, publikuje w kraju i za granicą. Jest matką dwóch synów.

Wydawnictwo „Bernardinum”, „Lot koło Nagiej Damy”,

format: 165 x 235 mm,

s. 240 oprawa twarda,

cena detaliczna 45,00 zł.

Książka dostępna w dobrych księgarniach, Empiku oraz na www.bernardinum.com.pl

Tagi:
książka

Przebaczenie w praktyce

2019-11-19 12:02

Ks. Jarosław Grabowski

Przebaczenie to jedno z największych i najtrudniejszych wymagań, jakie stawia nam wiara chrześcijańska. Gdyby istniało jedno słowo wyrażające sedno chrześcijańskiego przesłania, byłoby nim niewątpliwie słowo : „przebaczenie”.

slonme/pl.fotolia.com

Mamy przebaczać: naszym wrogom, nieprzyjaciołom, tym, którzy nas skrzywdzili, a nawet tym, którzy zadali nam cierpienie. Jak bardzo jest to trudne, dobrze o tym wiemy. Codziennie jednak wypowiadamy słowa modlitwy: „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom” (por. Mt 6, 12).

Podstawą przebaczenia jest odkupienie. To znaczy, że dobry Bóg wyzwolił nas z niewoli grzechu i zła. Przez grzech, który oddzielił ludzkość od Boga, wszyscy zasłużyli na potępienie. Ale w Jezusie Chrystusie – Odkupicielu człowieka – Bóg okazuje nam miłosierdzie, darowuje nam nasze długi. Ten akt przebaczenia wiele kosztuje. Krzyż Chrystusa jednak pokazuje jasno, że Pan Bóg nie przebacza grzechów, za które grzesznik nie żałuje, których nie pragnie naprawić. Przebaczenie nie polega na udawaniu, że zło nie istnieje, na zapominaniu o złu.

Przebaczyć to znaczy, pamiętając zło, stawić czoło całej jego odrazie, to znaczy żałować za nie i pokutować. Przebaczenie to wyrzeczenie się zarówno uraz, jak i pragnienia ich wyrównania (zemsty). Na poziomie emocji przebaczenie oznacza zanik osobistych animozji, pretensji, a na poziomie konkretnych działań oznacza anulowanie długu czy sprawiedliwej kary. Jezus stawia warunek: jeśli prosisz Boga o przebaczenie, musisz przebaczyć tym, którzy cię skrzywdzili. Na zakończenie Modlitwy Pańskiej, zawartej w Ewangelii według św. Mateusza, Jezus mówi wprost: „Jeśli bowiem darujecie ludziom ich przewinienia, to również i wam daruje Ojciec Niebieski” (6, 14-15).

Przebaczenie nie oznacza pobłażliwości wobec zła, zgorszenia czy wyrządzonej krzywdy. Wyjście z dobrą wolą naprzeciw komuś, kto nas skrzywdził, wymaga wielkiej siły ducha, wewnętrznej wolności, a przede wszystkim wymaga głębokiej i żywej wiary. Aby naprawdę szczerze wyznać: „przebaczam ci!”, na przykład wobec żałującego swych czynów mordercy bliskiej osoby, trzeba mieć wielką motywację, która płynie z wiar. Trzeba mieć wiarę, aby powiedzieć: „przebaczam Ci!”. To jest siła i odwaga!.

„Przebaczenie oczyszcza mnie, nie zaś mojego winowajcę. Przebaczenie oczyszcza z pragnienia odwetu” (ks. Józef Tischner). Wydaje się ono niejako sprzeczne z rozumem, bo ten zawsze będzie się sprzeciwiał, będzie szukał odwetu, wyrównania krzywd. Dlatego przebaczenie w gruncie rzeczy jest dziełem serca, a nie rozumu.

Przebaczenie w praktyce nie jest prostym gestem, nad którym potrafimy zapanować. Ono jest drogą, procesem wyzwalania się, którego nie możemy podjąć inaczej, jak tylko współdziałając z łaską Bożą. Najważniejsze jest nasze zdecydowanie się na przebaczenie, nasze: „chcę przebaczyć”. To jest punkt wyjścia do dalszej pracy nad przebaczeniem, które stopniowo ma ogarnąć nasze serce.

Ono jest trudne, ale możliwe. Zdolność przebaczenia jest oznaką naszej wielkości i duchowej siły. Jesteś wielki, gdy potrafisz przebaczyć.

Fragmenty pochodzą z książki: ks. Jarosław Grabowski „Przewodnik dla pytających o wiarę” wyd. Edycja św. Pawła, Częstochowa 2014 Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

I ja prawie zabiłem swoje dziecko - raper Tau o aborcji

2019-11-04 08:30

DK / niedziela.pl

- Czemu wydałaś bezwzględny werdykt, tak bez procesu i świadków? Siedzę niewinnie w tej celi śmierci, ciemnej i zimnej czekając na katów - rapuje Tau wcielając się w swoim najnowszym utworze w rolę dziecka będącego w łonie matki. Piosenka "Dziecko Króla", w którym udziela się także Ola Maciejewska, wokalistka zespołu "niemaGOtu", jest utworem promującym film "Nieplanowane".

fb.com/tau.bozon

Jednak jak wyznaje sam raper na swoim profilu FB - nie zawsze był tak uświadomiony w kwestii świętości życia. - I ja prawie zabiłem swoje dziecko - wyznaje kielecki raper. Sprawdź dlaczego kilka lat temu Tau myślał w ten sposób oraz co zmieniło jego spojrzenie:

Utwór "Dziecko Króla" jest zarazem pierwszym singlem i zapowiedzią kolejnej płyty kieleckiego rapera, która również pod tym samym tytułem ukaże się już w 2020 r.

Jak czytamy na kanale Bozon Records:

Najnowszy album Tau, to męskie spojrzenie na rzeczywistość, w której przenikają się sfery sacrum i profanum. Autor dotyka tych tajemnych sfer wnikając w głąb swojego ducha, a następnie podejmuje próbę wydobycia z nich treści, które nadadzą życiu sens. Korzysta przy tym ze swojej bogatej życiowej mądrości. Jest przecież mężem i ojcem, a przede wszystkim człowiekiem nawróconym z ciemności do światła i doskonale rozumie drogę jaką należy przejść by odzyskać godność Dziecka Króla. Celem tych wszystkich działań jest również przywrócenie ludziom wierzącym świadomości iż nie są zwykłymi ludźmi lecz posiadają Królewską Godność. Czwarta płyta Tau pt. ,,Dziecko Króla’’ ukaże się nakładem Bozon Records już w 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polacy już dziś zagrają ze Słowenią w ostatnim meczu kwalifikacji

2019-11-19 19:56

wpolityce.pl

Zwycięstwem i w dobrych humorach polscy piłkarze chcą zakończyć udane kwalifikacje do przyszłorocznych mistrzostw Europy. Wieczorem (godz. 20.45) na Stadionie Narodowym podejmą Słowenię. Mecz będzie okazją do oficjalnego pożegnania z reprezentacją Łukasza Piszczka.

Krzysztof Sitkowski/KPRP

Od 13 października Biało-czerwoni są pewni występu w Euro 2020, a po sobotnim zwycięstwie w Jerozolimie nad Izraelem (2:1) wiadomo, że zajmą pierwsze miejsce w grupie.

Słoweńcy mają osiem punktów mniej, ale we wrześniu wygrali z zespołem trenera Jerzego Brzęczka w Lublanie 2:0. To jedyna porażka Polaków w tych kwalifikacjach.

Pamiętamy o tym, ale nie traktujemy tego spotkania jak okazji do rewanżu. Gramy na swoim stadionie, chcemy walczyć o zwycięstwo, o trzy punkty i to jest nasz główny cel — podkreślił Brzęczek.

Szkoleniowiec nie będzie mógł liczyć na kontuzjowanych Macieja Rybusa i Bartosza Bereszyńskiego, którzy w poniedziałek opuścili zgrupowanie. Zapowiedział też, że do podstawowego składu wrócą rezerwowi w Izraelu Robert Lewandowski i Kamil Grosicki.

Wiadomo też, że od pierwszej minuty, przez około pół godziny, wystąpi 34-letni Łukasz Piszczek, który rozstał się z kadrą po mundialu w Rosji półtora roku temu, ale teraz oficjalnie pożegna się z reprezentacją. Będzie to jego 66. mecz w kadrze, w której uzyskał trzy gole. Od debiutu w 2007 roku zagrał m.in. w czterech dużych turniejach.

Dziękuję trenerowi i drużynie, że awansem już w październiku stworzyli mi możliwość pożegnania się z reprezentacją w meczu ze Słowenią i właśnie na Stadionie Narodowym. Bardzo się ucieszyłem, gdy z taką propozycją zadzwonił do mnie prezes PZPN Zbigniew Boniek — przyznał Piszczek.

Mecz polskich piłkarzy ze Słowenią w Warszawie, kończący eliminacje Euro 2020, odbędzie się przy otwartym dachu — poinformował rzecznik prasowy PZPN Jakub Kwiatkowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem