Reklama

Wiadomości

W obronie życia poczętego - projekty ustaw procedowane w sejmie (analiza)

Trwa dyskusja na temat zmian prawnych chroniących życie poczęte oraz regulujących stosowanie metody in vitro. Przypominamy główne założenia procedowanych w sejmie projektów ustaw zmieniających prawo aborcyjne, zwłaszcza zaproponowanych przez obywatelska inicjatywę "Stop aborcji" oraz Polską Federację Ruchów Obrony Życia.

2016-09-30 15:25

[ TEMATY ]

sejm

Ramona Heim/fotolia.com

Jesienią ub. roku, po wyborach prezydenckich i parlamentarnych kilkudziesięcioosobowa grupa liderów różnych organizacji działających na rzecz obrony życia i rodziny w Polsce podjęła wspólną inicjatywę zmiany prawodawstwa w tym zakresie.

W tym celu postanowiono wykorzystać formę obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. Podczas kilku spotkań na przełomie roku w Warszawie zgodzono się, że przede wszystkim należy objąć prawną ochroną wszystkie poczęte dzieci, bez wyjątków. Nie budziła też kontrowersji konieczność wprowadzenia do polskiego ustawodawstwa zapisów polepszających ochronę macierzyństwa, w szczególności otoczenie specjalną troską i ochroną tzw. ciąż specjalnej troski.

Inicjatywa "Stop aborcji"

Reklama

Projekt zgłoszony przez Fundację Pro-prawo do życia polega na zmianie niektórych przepisów ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz niektórych przepisów Kodeksu karnego tak, aby "rzeczywiście realizowały wyrażoną w art. 38 Konstytucji RP zasadę ochrony życia ludzkiego obejmującą życie na każdym etapie jego rozwoju".

Projekt ustawy podkreśla m.in., że: "Każdy człowiek ma przyrodzone prawo do życia od chwili poczęcia, to jest połączenia się żeńskiej i męskiej komórki rozrodczej. Życie i zdrowie dziecka od jego poczęcia pozostają pod ochroną prawa”.

Projekt ten postuluje objęcie prawną ochroną życie wszystkich poczętych dzieci, a więc także tych, które zgodnie z obowiązującym dzisiaj prawem takiej ochrony nie posiadają. Chodzi przede wszystkim o dzieci prenatalnie chore oraz poczęte w wyniku tzw. „czynu zabronionego” (gwałt, kazirodztwo, współżycie z osobą nieletnią). Ten postulat cieszy się poparciem wszystkich obrońców życia, Kościoła i znacznej części społeczeństwa. Niektóre badania opinii publicznej mówią nawet, że za taką zmianą opowiada się większość Polaków.

W projekcie, który podczas ubiegło tygodniowego posiedzenia sejmu został skierowany do dalszych prac w komisji sejmowej, jest również mowa o zmianach dotyczących sankcji karnych wobec każdego, kto dokonuje lub współuczestniczy w zabiegu aborcyjnym. Kto spowodowałby śmierć dziecka poczętego, podlegać będzie karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Jeżeli sprawca działałby nieumyślnie, podlegałby karze pozbawienia wolności do lat 3.

Karą pozbawienia wolności od roku do 10 lat podlegałby ten, kto przemocą wobec matki doprowadziłby do śmierci dziecka poczętego. Jeżeli aborcji dokonałaby matka dziecka poczętego, sąd mógłby zastosować wobec niej nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Gdyby matka dokonała tego czynu nieumyślnie, nie podlegałaby karze.

PRFOŻ przeciw karaniu kobiet

Postulat wprowadzenia do polskiego prawodawstwa karalności kobiety, która poddała się aborcji, wzbudził wiele kontrowersji, także w środowisku obrońców życia. Zwolennicy dotychczasowego rozwiązania, czyli wyłączenia spod sankcji karnej kobiety, zwrócili uwagę na specyficzny stan psychiczny kobiety podejmującej tę dramatyczną decyzję, a także na to, że wielorakie skutki, które ponosi ona na swoim ciele, psychice i duchu, czynią z niej właśnie „drugą ofiarę aborcji”.

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia, zrzeszająca 86 ruchów i stowarzyszeń pro-life, opowiedziała się za utrzymaniem dotychczasowego ustawowego zapisu wyłączającego kobiety dokonujące aborcji z odpowiedzialności karnej. W związku z powstałą sytuacją PFROŻ nie mogła włączyć się w inicjatywę obywatelską zgłoszoną przez Fundację „Pro”, wprowadzającą karalność kobiet.

Za utrzymaniem niekaralności kobiet opowiedzieli się też polscy biskupi. W komunikacie Konferencji Episkopatu Polski z 16 kwietnia br. podkreślili, że „nie popierają karania kobiet, które dopuściły się aborcji. Te kwestie Kościół rozwiązuje w sakramencie pojednania, zgodnie z przepisami prawa kanonicznego i normami etyczno-moralnymi”.

PFROŻ zaproponowała alternatywny projekt nowelizacji ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.

Zakłada on pełną prawno-karną ochronę życia dziecka poczętego i zakazuje aborcji bez wyjątków (działania podejmowane przez lekarza w celu ratowania życia matki, w wyniku którego traci życie dziecko poczęte, nie jest aborcją). W kwestii karalności kobiet, projekt PFROŻ pozostawia dotychczasowy zapis o zwolnieniu z kary matki dziecka poczętego.

PFROŻ zauważa, że tradycyjna aborcja chirurgiczna coraz częściej zastępowana jest tzw. aborcją chemiczną lub farmakologiczną, dlatego projekt Federacji wprowadza zakaz sprzedaży, nieodpłatnego udostępniania i reklamowania środków o działaniu poronnym i antynidacyjnym (uniemożliwiającym zagnieżdżenie się zarodka).

Z uwagi na problemy, które niosą ze sobą tzw. ciąże specjalnej troski, a także potrzebę wsparcia rodzin wychowujących dzieci chore, projekt PFROŻ zobowiązuje organy rządowe i samorządowe do zapewnienia „pomocy materialnej i opieki dla rodzin oraz samotnych rodziców, wychowujących dzieci dotknięte ciężkim upośledzeniem albo chorobą zagrażającą ich życiu, jak również matkom oraz ich dzieciom, gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że do poczęcia doszło w wyniku czynu zabronionego”.

Apel wraz z ok. 150 tys. podpisów pod projektem PFROŻ został w połowie września przekazany marszałkowi Sejmu. Jego droga do pierwszego czytania jest określona w trybie przewidzianym przez ustawę o petycjach. Umożliwia ona zgłaszanie projektów ustaw przez organizacje społeczne. W odróżnieniu od projektów obywatelskich nie wymaga się od zgłaszających określonej liczby podpisów, natomiast o tym, czy projekt zostanie skierowany do laski marszałkowskiej, ostatecznie zdecyduje sejmowa komisja ds. petycji.

Obywatelski projekt zezwalający na aborcję

Organizacje lewicowe za pośrednictwem Komitetu Inicjatywy Obywatelskiej „Ratujmy kobiety” zgłosiły z kolei projekt „ustawy o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie”. Zapisano w nim, że kobieta miałaby prawo do aborcji do końca 12. tygodnia trwania ciąży. Po upływie tego okresu aborcja byłaby dopuszczalna w przypadku, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej; występuje prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu; lub gdy ciąża jest następstwem czynu zabronionego.

W projekcie aborcję nazwano „świadczeniem zdrowotnym” polegającym na działaniu medycznym „mającym na celu uniemożliwienie dalszego rozwoju zarodka lub płodu przy użyciu metod farmakologicznych, mechanicznych lub łączonych”. W przypadku zagrożenia życia lub zdrowia kobiety, po złożeniu przez nią pisemnej zgody na aborcję, byłaby ona dokonywana w ciągu 72 godzin.

Zgłoszony przez inicjatywę "Ratujmy kobiety" projekt ustawy trafił pod obrady sejmu podczas drugiego wrześniowego posiedzenia. Większością głosów został odrzucony przez posłów w pierwszym czytaniu.

Posłowie za wprowadzeniem regulacji prawnych in vitro

Podczas tego samego posiedzenia sejmu zaprezentowany został poselski projekt ustawy wprowadzający regulacje prawne dotyczące stosowania metody in vitro. Projekt zaproponowany przez grupę posłów klubu parlamentarnego Kukiz ‘15 i Prawicy RP stanowi, że zarodek to dziecko poczęte w najwcześniejszej fazie rozwoju biologicznego, powstałe w wyniku połączenia gamety męskiej i żeńskiej.

W dokumencie zastrzega się również, że w przypadku zapłodnienia pozaustrojowego nie można dokonać zapłodnienia więcej niż jednej żeńskiej komórki rozrodczej. Od zapłodnienia pozaustrojowego do umieszczenia komórki rozrodczej w ciele kobiety nie mogłoby upłynąć więcej niż 72 godziny. Jakiekolwiek przerwy w biegu tego terminu byłyby niedopuszczalne.

Projekt ustawy przypomina, że zarówno debata, jak i funkcjonowanie praktyki zapłodnienia in vitro powinny toczyć się w kontekście obowiązującego prawa, a szczególnie w kontekście polskiego dorobku prawnego w zakresie praw dziecka poczętego. Mówi, że żadne z działań podejmowanych w ramach praktyki in vitro nie może naruszać praw i dobra dziecka poczętego, w szczególności prawa do życia i zdrowia.

Projekt proponuje uzupełnić luki powstałe w wyniku wejścia w życie ustawy z 25 czerwca 2015 r. o leczeniu niepłodności. Wskazuje m.in. rozstrzygnięcia w sytuacjach, gdy istnieje zagrożenie braku poszanowania godności, praw i dobra dziecka.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sejm przeciwko uchwale Senatu o odrzuceniu noweli ustaw sądowych

2020-01-23 19:58

[ TEMATY ]

senat

sejm

nowelizacja ustawy

sędziowie

wPolityce.pl/YouTube/Sejm RP

Nowelizacja ustaw sądowych, rozszerzająca odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów trafi teraz do podpisu prezydenta.

Sejm w czwartek odrzucił uchwałę Senatu w sprawie odrzucenia w całości nowelizacji ustaw sądowych, rozszerzającej odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów. Oznacza to, że nowela trafi teraz do podpisu prezydenta. Za głosowało 234 posłów, 211 było przeciw, a 9 wstrzymało się od głosu.

W środę sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka negatywnie zaopiniowała uchwałę Senatu o odrzuceniu nowelizacji ustaw sądowych. W czwartek na posiedzeniu plenarnym Sejmu za odrzuceniem uchwały Senatu zagłosowało 234 posłów PiS. Przeciwko odrzuceniu było 211 posłów z: KO, Lewicy oraz PSL-Kukiz15. Dziewięciu posłów Konfederacji wstrzymało się od głosu.

Oznacza to, że nowela trafi teraz do podpisu prezydenta.

Poseł PiS Piotr Sak - przedstawiając sprawozdanie komisji - mówił, że części sędziów „niezawisłość pomyliła się z bezkarnością”. Politykom opozycji zarzucił zaś, że „nie mają krzty szacunku do konstytucji” i są „donosicielami, prowadzą antypolską działalność w imię doraźnych i politycznych celów”.

Nigdy nie sądziłem, że marszałek Senatu, czy I prezes Sądu Najwyższego, staną się misjonarzami i krzewicielami bezprawia. Zamiast wesprzeć rząd w postępującej i bratobójczej batalii sędziowskiej, gdzie jedni sędziowie atakują drugich, opozycja, niestety, ten stan rzeczy nie tylko utrwala, ale i podsyca - mówił Sak.

Wystąpienie Saka wzbudziło krytykę polityków opozycji. Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (KO) oceniła, że było ono skandaliczne.

Dzisiaj w Sejmie dzieje się prawdziwy zamach stanu. Przed chwilą dowiedzieliśmy się, że sędziowie wybrani przez neoKRS są niegodni dopuszczania do orzekania. Tutaj Sejm decyduje o tym, że sądy mają przestać być niezwisłe - oceniła.

Jej zdaniem, jest to „zamach stanu” dokonywany tylko po to, aby „chronić oszustów i aferzystów”.

Wyprowadzacie Polskę z Europy, tylko po to, żeby chronić ludzi, którzy powinni być osądzeni przez wymiar sprawiedliwości - dodała.

Poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek ocenił, że wystąpienie posła sprawozdawcy, to „wieczorne bajania politruka”. Zwracał uwagę, że na etapie prac sejmowych, nowela ustaw sądowych nie była z nikim konsultowana.

Nie słuchacie nikogo: ani Komisji Europejskiej, ani Rady Europy, ani Parlamentu Europejskiego, ani OBWE, ani ekspertów, ani autorytetów. Nie słuchacie nawet swoich przyjaciół ze Stanów Zjednoczonych. Powiedzcie, jakie autorytety popierają waszą ustawę? Żadne. Przede wszystkim nie popierają tego Polacy - mówił.

Poseł PSL-Kukiz15 Krzysztof Paszyk ocenił, że zarówno nowelizacja ustaw sądowych, jak i wszystkie poprzednie zmiany w sądownictwie dokonywane przez PiS „nic obywatelom nie dadzą”.

Od 4,5 roku PiS mówi, że chce oddać wymiar sprawiedliwości obywatelom. Coś w tym jest na rzeczy. Dwóch obywateli niewątpliwie powiększa swoje wpływy na sądownictwo i wymiar sprawiedliwości. Pierwszy to obywatel Jarosław Kaczyński, drugi obywatel to Zbigniew Ziobro - mówił.

Przemysław Czarnek (PiS) pytał z kolei, czy „praworządność polega na tym, że rządzą w państwie przepisy prawa uchwalane przez władzę ustawodawczą, czy też jakieś interpretacje wskazywane z powietrza przez panią prezes (Małgorzatę) Gersdorf i przez garstkę sędziów z kastowskiej grupy sędziowskiej”.

Niezależnie, czy będziecie rzucali kłody pod nogi i wpychali kije w szprychy, słowa dotrzymamy - mówił wiceszef MS Michał Wójcik do opozycji przed głosowaniem nad uchwałą Senatu ws. odrzucenia w całości nowelizacji ustaw sądowych.

Wójcik podkreślił, że chciał podziękować marszałek Sejmu za wniosek do TK w sprawie sporu kompetencyjnego.

My nie dopuścimy ani do chaosu, ani do anarchii, nie dopuścimy do destrukcji państwa, nie ma na to zgody, niezależnie od tego, że są tacy, którzy uważają, że stoją ponad prawem - mówił.

Kiedy przejęliśmy władzę cztery lata temu, Zjednoczona Prawica pod przewodnictwem pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego obiecała, że dokończymy dzieło, które zaczął śp. prezydent Lech Kaczyński. I tę odpowiedzialność wziął na siebie minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro, którego tak chętnie atakujecie - powiedział wiceszef MS.

Wymieniając w tym kontekście m.in. walkę z mafią vatowską i lekową, Wójcik ocenił, że w ciągu ostatnich lat doszło do „masy reform”,

Pani pytała się, co zrobiliśmy. My zrobiliśmy to, czego wy nie zrobiliście - zwrócił się do jednej z posłanek opozycji.

Ta ustawa tak naprawdę, to jest konkretyzacja tego, co już jest dzisiaj w stanie prawnym, tylko dzisiaj niektórzy zachowują się w sposób, który wykracza poza granice, bo mówią: „można podważać status innego sędziego”. Przecież podważają was, przecież wy jesteście tak naprawdę reprezentacją narodu - mówił Wójcik.

Niezależnie, czy będziecie rzucali kłody pod nogi i wpychali kije w szprychy, to, co obiecaliśmy narodowi (zrobimy - PAP), słowa dotrzymamy - zadeklarował Wójcik.

CZYTAJ DALEJ

Komunikat gliwickiej Kurii nt. Marcina Zielińskiego

2020-01-21 18:43

[ TEMATY ]

Odnowa w Duchu Świętym

charyzmatycy

Tomasz Rozmus

Kuria w Gliwicach wydała oświadczenie, w którym wyjaśnia dlaczego Biskup Gliwicki podjął decyzję o zmianie prelegenta spotkania modlitewnego zaplanowanego na 23 stycznia w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Gliwicach, które miał poprowadzić znany charyzmatyk Marcin Zieliński.

Prezentujemy treść komunikatu Kurii:

Mając na uwadze komunikat Kurii Diecezjalnej w Łowiczu z dnia 8 lutego 2019 roku oraz fakt, że niektóre wątki nauczania pana Marcina Zielińskiego budzą wątpliwości natury teologicznej, Biskup Gliwicki podjął decyzję o zmianie prelegenta w ramach spotkania zaplanowanego w Gliwicach w dniu 23 stycznia 2020 roku.

Ks. Sebastian Wiśniewski, Kanclerz Kurii

CZYTAJ DALEJ

Święty Krzyż: oblaci świętowali 204. rocznicę powstania swojego zakonu

2020-01-25 17:37

[ TEMATY ]

Święty Krzyż

oblaci

Jakub Hałun/ pl.wikipedia.org

Oblaci wraz z pracownikami i podopiecznymi Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej świętowali 204. rocznicę powstania Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Uroczystość odbyła się w liturgiczne święto nawrócenia świętego Pawła Apostoła, 25 stycznia w sanktuarium na Świętym Krzyżu.

Świętokrzyska wspólnota Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej podczas wspólnej modlitwy z pracownikami i podopiecznymi Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej z Nowej Słupi dziękowała Bogu przy relikwiach swego założyciela św. Eugeniusza de Mazenoda, za swoje zgromadzenie zakonne oraz za wszystkich przyjaciół misji oblackich, honorowych oblatów oraz dobrodziejów sanktuarium i klasztoru.

Uroczystej Mszy św. przewodniczył o. Sławomir Dworek OMI, wikariusz prowincjalny i mistrz nowicjatu. Homilię wygłosił o. Dariusz Malajka OMI, rektor świętokrzyskiej bazyliki, który nawiązując do liturgicznego święta Nawrócenia Pawła Apostoła zwrócił uwagę na to, że dzisiaj dla Kościoła powszechnego jest bardzo ważne nawrócenie św. Pawła oraz równie ważna dla oblatów jest także rocznica założenie ich wspólnoty zakonnej.

– Wpatrując się w dwie postaci, które Kościół nam dziś przedstawia, nie pytaj siebie, co potrzeba światu. Zapytaj się co i kto ożywia ciebie. I idź, ponieważ światu potrzeba ludzi żywych! A w moim sercu - nowicjusza, brata zakonnego, kapłana – oblata, a także męża, żony, ojca, matki, dziecka, młodego człowieka, babci, dziadka - kto żyje? Kto i co ożywia moją codzienność? Obyśmy wszyscy mogli powtórzyć za św. Pawłem: „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus!” – mówił o. Dariusz Malajka OMI.

Po Eucharystii zebrani ucałowali relikwie św. Eugeniusza de Mazenoda. We wspólnej modlitwie uczestniczyli również m.in.: ks. Andrzej Górnik – proboszcz parafii w Nowej Słupi; o. Jan Wlazły OMI, dyrektor sekretariatu powołań w Poznaniu wraz z młodzieńcami i braćmi juniorystami oraz przedstawiciele władz Miasta i Gminy Nowa Słupia.

W liturgiczne święto nawrócenia świętego Pawła Apostoła, mija 204. rocznica powstania Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, które m.in. od 84. lat posługuje w najstarszym polskim sanktuarium na Świętym Krzyżu. Założycielem był Eugeniusz de Mazenod, który wraz z pierwszymi towarzyszami 25 stycznia 1816 roku zamieszkał w starym, pokarmelitańskim klasztorze w Aix, na południu Francji.

W Polsce aktualnie oblaci są obecni w 21 placówkach: Poznaniu, Obrze, Świętym Krzyżu, Bodzanowie, Gdańsku, Gorzowie Wielkopolskim, Grotnikach, Iławie, Katowicach, Kędzierzynie-Koźlu, Kodniu, Laskowicach, Lublinie, Lublińcu, Kokotku, Opolu, Siedlcach, Warszawie, Wrocławiu, Łebie i Zahutyniu. Dom Prowincjalny znajduje się w Poznaniu. W Obrze znajduje się Wyższe Seminarium Duchowne, a na Świętym Krzyżu - Nowicjat.

W tym roku Polska Prowincja Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej przeżywa jubileusz 100 – lecia obecności na polskiej ziemi. Liczy ponad 400 członków pracujących w Polsce a także Kanadzie, Francji, Ukrainie, Białorusi, Rosji, Syberii, Turkmenistanie, Kamerunie, Madagaskarze i Skandynawii.

Święty Krzyż to najstarsze polskie sanktuarium. Przechowywane są w nim relikwie Drzewa Krzyża Świętego. Opactwo benedyktyńskie zainicjował tu Bolesław Chrobry w 1006 r. Obecnie opiekę nad nim sprawuje Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję