Reklama

W obronie życia poczętego - projekty ustaw procedowane w sejmie (analiza)

2016-09-30 15:25

Łukasz Kasper, Michał Plewka / Warszawa / KAI

Ramona Heim/fotolia.com

Trwa dyskusja na temat zmian prawnych chroniących życie poczęte oraz regulujących stosowanie metody in vitro. Przypominamy główne założenia procedowanych w sejmie projektów ustaw zmieniających prawo aborcyjne, zwłaszcza zaproponowanych przez obywatelska inicjatywę "Stop aborcji" oraz Polską Federację Ruchów Obrony Życia.

Jesienią ub. roku, po wyborach prezydenckich i parlamentarnych kilkudziesięcioosobowa grupa liderów różnych organizacji działających na rzecz obrony życia i rodziny w Polsce podjęła wspólną inicjatywę zmiany prawodawstwa w tym zakresie.

W tym celu postanowiono wykorzystać formę obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. Podczas kilku spotkań na przełomie roku w Warszawie zgodzono się, że przede wszystkim należy objąć prawną ochroną wszystkie poczęte dzieci, bez wyjątków. Nie budziła też kontrowersji konieczność wprowadzenia do polskiego ustawodawstwa zapisów polepszających ochronę macierzyństwa, w szczególności otoczenie specjalną troską i ochroną tzw. ciąż specjalnej troski.

Inicjatywa "Stop aborcji"

Reklama

Projekt zgłoszony przez Fundację Pro-prawo do życia polega na zmianie niektórych przepisów ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz niektórych przepisów Kodeksu karnego tak, aby "rzeczywiście realizowały wyrażoną w art. 38 Konstytucji RP zasadę ochrony życia ludzkiego obejmującą życie na każdym etapie jego rozwoju".

Projekt ustawy podkreśla m.in., że: "Każdy człowiek ma przyrodzone prawo do życia od chwili poczęcia, to jest połączenia się żeńskiej i męskiej komórki rozrodczej. Życie i zdrowie dziecka od jego poczęcia pozostają pod ochroną prawa”.

Projekt ten postuluje objęcie prawną ochroną życie wszystkich poczętych dzieci, a więc także tych, które zgodnie z obowiązującym dzisiaj prawem takiej ochrony nie posiadają. Chodzi przede wszystkim o dzieci prenatalnie chore oraz poczęte w wyniku tzw. „czynu zabronionego” (gwałt, kazirodztwo, współżycie z osobą nieletnią). Ten postulat cieszy się poparciem wszystkich obrońców życia, Kościoła i znacznej części społeczeństwa. Niektóre badania opinii publicznej mówią nawet, że za taką zmianą opowiada się większość Polaków.

W projekcie, który podczas ubiegło tygodniowego posiedzenia sejmu został skierowany do dalszych prac w komisji sejmowej, jest również mowa o zmianach dotyczących sankcji karnych wobec każdego, kto dokonuje lub współuczestniczy w zabiegu aborcyjnym. Kto spowodowałby śmierć dziecka poczętego, podlegać będzie karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Jeżeli sprawca działałby nieumyślnie, podlegałby karze pozbawienia wolności do lat 3.

Karą pozbawienia wolności od roku do 10 lat podlegałby ten, kto przemocą wobec matki doprowadziłby do śmierci dziecka poczętego. Jeżeli aborcji dokonałaby matka dziecka poczętego, sąd mógłby zastosować wobec niej nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Gdyby matka dokonała tego czynu nieumyślnie, nie podlegałaby karze.

PRFOŻ przeciw karaniu kobiet

Postulat wprowadzenia do polskiego prawodawstwa karalności kobiety, która poddała się aborcji, wzbudził wiele kontrowersji, także w środowisku obrońców życia. Zwolennicy dotychczasowego rozwiązania, czyli wyłączenia spod sankcji karnej kobiety, zwrócili uwagę na specyficzny stan psychiczny kobiety podejmującej tę dramatyczną decyzję, a także na to, że wielorakie skutki, które ponosi ona na swoim ciele, psychice i duchu, czynią z niej właśnie „drugą ofiarę aborcji”.

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia, zrzeszająca 86 ruchów i stowarzyszeń pro-life, opowiedziała się za utrzymaniem dotychczasowego ustawowego zapisu wyłączającego kobiety dokonujące aborcji z odpowiedzialności karnej. W związku z powstałą sytuacją PFROŻ nie mogła włączyć się w inicjatywę obywatelską zgłoszoną przez Fundację „Pro”, wprowadzającą karalność kobiet.

Za utrzymaniem niekaralności kobiet opowiedzieli się też polscy biskupi. W komunikacie Konferencji Episkopatu Polski z 16 kwietnia br. podkreślili, że „nie popierają karania kobiet, które dopuściły się aborcji. Te kwestie Kościół rozwiązuje w sakramencie pojednania, zgodnie z przepisami prawa kanonicznego i normami etyczno-moralnymi”.

PFROŻ zaproponowała alternatywny projekt nowelizacji ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.

Zakłada on pełną prawno-karną ochronę życia dziecka poczętego i zakazuje aborcji bez wyjątków (działania podejmowane przez lekarza w celu ratowania życia matki, w wyniku którego traci życie dziecko poczęte, nie jest aborcją). W kwestii karalności kobiet, projekt PFROŻ pozostawia dotychczasowy zapis o zwolnieniu z kary matki dziecka poczętego.

PFROŻ zauważa, że tradycyjna aborcja chirurgiczna coraz częściej zastępowana jest tzw. aborcją chemiczną lub farmakologiczną, dlatego projekt Federacji wprowadza zakaz sprzedaży, nieodpłatnego udostępniania i reklamowania środków o działaniu poronnym i antynidacyjnym (uniemożliwiającym zagnieżdżenie się zarodka).

Z uwagi na problemy, które niosą ze sobą tzw. ciąże specjalnej troski, a także potrzebę wsparcia rodzin wychowujących dzieci chore, projekt PFROŻ zobowiązuje organy rządowe i samorządowe do zapewnienia „pomocy materialnej i opieki dla rodzin oraz samotnych rodziców, wychowujących dzieci dotknięte ciężkim upośledzeniem albo chorobą zagrażającą ich życiu, jak również matkom oraz ich dzieciom, gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że do poczęcia doszło w wyniku czynu zabronionego”.

Apel wraz z ok. 150 tys. podpisów pod projektem PFROŻ został w połowie września przekazany marszałkowi Sejmu. Jego droga do pierwszego czytania jest określona w trybie przewidzianym przez ustawę o petycjach. Umożliwia ona zgłaszanie projektów ustaw przez organizacje społeczne. W odróżnieniu od projektów obywatelskich nie wymaga się od zgłaszających określonej liczby podpisów, natomiast o tym, czy projekt zostanie skierowany do laski marszałkowskiej, ostatecznie zdecyduje sejmowa komisja ds. petycji.

Obywatelski projekt zezwalający na aborcję

Organizacje lewicowe za pośrednictwem Komitetu Inicjatywy Obywatelskiej „Ratujmy kobiety” zgłosiły z kolei projekt „ustawy o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie”. Zapisano w nim, że kobieta miałaby prawo do aborcji do końca 12. tygodnia trwania ciąży. Po upływie tego okresu aborcja byłaby dopuszczalna w przypadku, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej; występuje prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu; lub gdy ciąża jest następstwem czynu zabronionego.

W projekcie aborcję nazwano „świadczeniem zdrowotnym” polegającym na działaniu medycznym „mającym na celu uniemożliwienie dalszego rozwoju zarodka lub płodu przy użyciu metod farmakologicznych, mechanicznych lub łączonych”. W przypadku zagrożenia życia lub zdrowia kobiety, po złożeniu przez nią pisemnej zgody na aborcję, byłaby ona dokonywana w ciągu 72 godzin.

Zgłoszony przez inicjatywę "Ratujmy kobiety" projekt ustawy trafił pod obrady sejmu podczas drugiego wrześniowego posiedzenia. Większością głosów został odrzucony przez posłów w pierwszym czytaniu.

Posłowie za wprowadzeniem regulacji prawnych in vitro

Podczas tego samego posiedzenia sejmu zaprezentowany został poselski projekt ustawy wprowadzający regulacje prawne dotyczące stosowania metody in vitro. Projekt zaproponowany przez grupę posłów klubu parlamentarnego Kukiz ‘15 i Prawicy RP stanowi, że zarodek to dziecko poczęte w najwcześniejszej fazie rozwoju biologicznego, powstałe w wyniku połączenia gamety męskiej i żeńskiej.

W dokumencie zastrzega się również, że w przypadku zapłodnienia pozaustrojowego nie można dokonać zapłodnienia więcej niż jednej żeńskiej komórki rozrodczej. Od zapłodnienia pozaustrojowego do umieszczenia komórki rozrodczej w ciele kobiety nie mogłoby upłynąć więcej niż 72 godziny. Jakiekolwiek przerwy w biegu tego terminu byłyby niedopuszczalne.

Projekt ustawy przypomina, że zarówno debata, jak i funkcjonowanie praktyki zapłodnienia in vitro powinny toczyć się w kontekście obowiązującego prawa, a szczególnie w kontekście polskiego dorobku prawnego w zakresie praw dziecka poczętego. Mówi, że żadne z działań podejmowanych w ramach praktyki in vitro nie może naruszać praw i dobra dziecka poczętego, w szczególności prawa do życia i zdrowia.

Projekt proponuje uzupełnić luki powstałe w wyniku wejścia w życie ustawy z 25 czerwca 2015 r. o leczeniu niepłodności. Wskazuje m.in. rozstrzygnięcia w sytuacjach, gdy istnieje zagrożenie braku poszanowania godności, praw i dobra dziecka.

Tagi:
sejm

Marszałek Sejmu podaje się do dymisji

2019-08-08 13:44

red./wpolityce.pl

Prezes PiS: Decyzja o rezygnacji jest dowodem postawy, która związana jest z naszym hasłem, by służyć Polakom

Artur Stelmasiak

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński na konferencji prasowej w siedzibie PiS oświadczył, że jutro poda się do dymisji.

Informuję, że w dniu jutrzejszym zamierzam złożyć rezygnację z funkcji marszałka Sejmu, którą powierzono mi 12 listopada 2015 r. Chciałbym przy tym wyraźnie powiedzieć, że podczas mojej działalności nie złamałem prawa - powiedział na konferencji Kuchciński.

Kuchciński wskazał ponadto, że „liczba lotów wywołująca kontrowersje była podyktowana dużą liczbą spotkań z mieszkańcami, często małych miejscowości, jakie odbywałem podczas swojej pracy”.

Przyjąłem bowiem model pracy marszałka, który działa nie tylko w Sejmie i w Warszawie, ale pracuje także w kraju i za granicą - mówił.

Ponieważ jednak opinia publiczna negatywnie ocenia moje postępowanie uznałem, że nie będę mógł dłużej pełnić tej funkcji

—dodał Kuchciński.

Po krótkim oświadczeniu marszałka Sejmu, głos zabrał prezes Kaczyński.

Marszałek Sejmu nie złamał prawa; nie złamał też istniejących w tej dziedzinie obyczajów. Jednak opinia publiczna ma inne zdanie, a decyzja Pana Marszałka o rezygnacji z funkcji jest dowodem postawy, która związana jest z naszym hasłem, by służyć Polakom i Polsce

—podkreślił Kaczyński.

Prezes PiS zapowiedział również uregulowanie kwestii korzystania z lotów przez polityków.

W krótkim czasie zostanie złożony projekt ustawy, który ureguluje w sposób rygorystyczny, kto i w jakich okolicznościach może latać samolotami rządowymi

Skoro opinia publiczna domaga się tutaj rygoru, to my tego rygoru dopilnujemy - dodał prezes PiS.

W na konferencji Jarosław Kaczyński przypomniał również loty ówczesnego premiera Donalda Tuska.

Donald Tusk jako premier odbył 281 lotów do Gdańska; odbył też szereg podróży do krajów atrakcyjnych turystycznie i jeździł tam z żoną - przypomniał.

W środę w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej spotkało się kierownictwo partii. W spotkaniu wzięli udział członkowie kierownictwa partii, m.in. prezes Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki, szef MON Mariusz Błaszczak, marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Najważniejszym tematem miał być kształt list wyborczych do parlamentu. Jednak politycy mieli dyskutować głównie nad lotami marszałka Sejmu z rodziną. Według wp.pl na spotkaniu miała zapaść decyzja, że marszałek Sejmu powinien podać się do dymisji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Liturgiczne wspomnienie św. Jacka Odrowąża

2016-08-17 10:01

mip, map, o. Maciej Kosiec OP / Warszawa / KAI

17 sierpnia, przypada liturgiczne wspomnienie św. Jacka Odrowąża, założyciela pierwszych na ziemiach Polskich dominikańskich klasztorów w Gdańsku, Chełmie, Elblągu i Toruniu. Święty jest jednym z patronów Polski oraz patronem polskiej prowincji Zakonu Kaznodziejskiego, który w tym roku obchodzi jubileusz 800-lecia powstania.

pl.wikipedia.org
Św. Jacek Odrowąż

Św. Jacek Odrowąż urodził się w 1183 r. na Śląsku Opolskim, prawdopodobnie w Kamieniu Śląskim. Pochodził z możnego rodu Odrowążów. Nauki początkowe przyszły święty zdobył zapewne w krakowskiej szkole katedralnej, o której poziom dbał wówczas mistrz Wincenty.

Po studiach na uniwersytetach w Paryżu i Bolonii w 1221 r. wraz z bł. Czesławem przyjął habit dominikański z rąk św. Dominika w rzymskim klasztorze św. Sabiny. Wkrótce potem założyciel Zakonu Kaznodziejskiego, jak brzmi pełna nazwa dominikanów, wysłał go do Polski.

Jak podaje Jan Długosz, do Krakowa dotarli na Wszystkich Świętych 1221 r. Po kilku miesiącach biskup Iwo Odrowąż przekazał zakonnikom kościół Świętej Trójcy, który stał się kolebką polskich dominikanów. Klasztor bardzo szybko się rozwijał, a wielu młodych mężczyzn przyjmowało biały habit.

W 1228 r. wyruszył na Ruś, gdzie założył klasztory w Kijowie i Haliczu. Legendy pokazują, że działalność misyjna Jacka na Rusi była zauważalna, a jego kult na tamtych terenach dotrwał do dziś. Najprawdopodobniej w 1232 r. Jacek wyruszył z misją do Prus. Według tradycji, z jego inicjatywy powstały klasztory w Gdańsku, Chełmnie, Elblągu, Toruniu, a także w Rydze, Dorpacie i Królewcu.

Przez pewien czas przebywał zapewne w Płocku, a w 1238 r. odwiedził Gniezno. Przez ostatnie lata swojego życia mieszkał w klasztorze krakowskim. Jak podaje najstarsza biografia św. Jacka, umarł w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 15 sierpnia 1257 r. Jego ciało zostało złożone w dominikańskim kościele Świętej Trójcy w Krakowie.

Jacek Odrowąż był siódmym dominikaninem i piątym Polakiem wyniesionym na ołtarze. W 1594 r. kanonizował go papież Klemens VIII. Jego wizerunek, jako jedynego Polaka, został uwieczniony wśród rzeźb przedstawiających 140 świętych, stojących na kolumnadzie wokół Placu św. Piotra w Rzymie.

W 1686 roku papież Innocenty XI ustanowił świętego głównym patronem Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Święty Jacek jest patronem archidiecezji katowickiej i diecezji opolskiej, a także Krakowa, Kijowa i Wrocławia. Jest również patronem polskiej prowincji Zakonu Kaznodziejskiego.

Opiece świętego kaznodziei poświęconych jest w Polsce wiele świątyń, a także dwa dominikańskie konwenty - w Warszawie i Rzeszowie. Jednak jego kult jest popularny nie tylko nad Wisłą. We Włoszech Jacek Odrowąż był w XVII wieku jednym z najczęściej malowanych świętych.

W ikonografii święty Jacek jest przedstawiany jest w habicie i czarnym płaszczu z kapturem. Jego atrybutami są monstrancja - symbol szczególnego kultu do Eucharystii, posąg Najświętszej Maryi Panny - znak kultu maryjnego oraz księga, która nawiązuje do kaznodziejstwa. W nawiązaniu do legend święty bywa przedstawiany jako ten, który chodzi po wodzie albo gdy ratuje chłopca przed utonięciem.

Jacek Odrowąż przyczynił się do rozwoju kultu maryjnego. Obecnie w Polsce są dwie figury nazywane "Matką Bożą Jackową". Jedna z nich znajduje się w Krakowie, druga w Przemyślu. Oba wizerunki zasłynęły licznymi cudami.

Z osobą św. Jacka związany jest też istniejący do dziś zwyczaj święcenia kłosów. Według opowiadań, po powrocie z Prus do Krakowa ujrzał on w okolicznych wsiach spustoszenia jakiego dokonał grad. Poruszony łzami rolników modlił się przez całą noc. O wchodzie słońca wieśniacy znaleźli swoje zboże stojące prosto i pełne ziarna.

Miejscem stałego kultu św. Jacka, oprócz Krakowa, jest Kamień Śląski, w którym Święty się urodził. Dla mieszkańców okolicznych terenów ten święty jest bardzo bliski. Mówią o nim jako o "naszym Jacołszku", a sierpniowy odpust przyciąga do Kamienia tysiące wiernych. Jeszcze na długo przed kanonizacją Jacka, w kościele parafialnym miejscowa ludność modliła się za jego wstawiennictwem.

W nawiązaniu do obchodzonej w stołecznym kościele św. Jacka na ul. Freta uroczystości odpustowej od 6 sierpnia na Rynku Nowego Miasta trwa Dominikański Jarmark Świętego Jacka. Jarmark ma charakter charytatywny, a jego głównym organizatorem jest Grupa Charytatywni Freta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tarnów: kilka tysięcy pielgrzymów wyruszyło w kierunku Jasnej Góry

2019-08-17 10:33

eb / Tarnów (KAI)

Uroczystą Mszą św. pod przewodnictwem biskupa Andrzeja Jeża rozpoczęła się 37. Piesza Pielgrzymka Tarnowska na Jasną Górę. Przed pątnikami ponad 200 km i dziewięć dni rekolekcji w drodze.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Nawiązując do hasła pielgrzymki „Parafia wspólnotą uczniów Chrystusa” biskup tarnowski Andrzej Jeż powiedział do świeckich, że mają potężny potencjał, który warto i trzeba zaangażować w życie i rozwój Kościoła oraz wspólnot parafialnych. „Potrzebujemy siebie nawzajem – wy potrzebujecie kapłanów, a my was, bo tylko w ten sposób wspólnota parafii jest pełna. Niech ta pielgrzymka, stanowiąca największe doroczne rekolekcje diecezjalne, przyczyni się do umocnienia naszej wiary a także wzrostu świadomości eklezjalnej, czyli rozumienia, że wszyscy współtworzymy jeden Chrystusowy Kościół i jesteśmy odpowiedzialni za jego losy” - mówił w homilii biskup tarnowski Andrzej Jeż.

Kaznodzieja podkreślił, że ważne jest, aby jak najwięcej wiernych miało możliwość i chciało angażować się w życie swojej parafii, bo wtedy będą mieli szansę doświadczyć, że rzeczywiście tworzą tę wspólnotę.

Bp Jeż mówił także o atmosferze pielgrzymowania. „Na szlaku zanika złość tego świata, zanika codzienny ludzki egoizm, walka, czasem poniżanie się, patrzenie z zazdrością na drugiego człowieka. Na szlaku jesteśmy otwarci na siebie, życzliwi. Są uśmiech, dobre słowo, wsparcie. Pielgrzymka powinna trwać całe nasze życie” - dodał.

Ordynariusz diecezji tarnowskiej mówił też o elementach, które wyznaczają kształt życia Kościoła i bycia chrześcijaninem. Podkreślił jak ważne są Eucharystia, trwanie w nauce Apostołów i we wspólnocie. „Niezwykle istotne w byciu wspólnotą jest bycie razem. Ludzie bowiem najbardziej boją się wyobcowania, osamotnienia, również osamotnienia w wierze” - powiedział.

- Pielgrzymka to największa parafia diecezji tarnowskiej. Będziemy wędrującą parafią - mówi dyrektor PPT ks. Zbigniew Szostak.

„Nasze hasło nawiązuje do trwającego V Synodu Diecezji Tarnowskiej, który w tym roku poświęcony jest parafiom. Przygotowaliśmy duchowy program z myślą o ludziach, którzy żyją w świecie, gdzie trudno jest tworzyć prawdziwe relacje, zawiązywać trwałe przyjaźnie. Dziś często też człowiek jest samotny. Pielgrzymka może pomóc odkryć wartości, które mają nas przeprowadzić przez życie. Jeśli będzie to możliwe do zrealizowania w grupie pielgrzymkowej to mamy nadzieję, że będą także owoce w naszych wspólnotach, do których wrócimy” - dodaje.

Na pielgrzymkę wybrali się młodzi, całe rodziny, osoby starsze i dzieci.

„Za pielgrzymowaniem się tęskni i chce się wracać na szlak. To wyjątkowe dni rekolekcji w drodze, okazja, by poznać wspaniałych ludzi. Wiele osób prosiło mnie o modlitwę. Kiedy będzie trudno to intencje dodają sił” - mówi student Andrzej.

Materiały pielgrzymkowe przygotował ks. Andrzej Michalik w oparciu o „Listy do Siedmiu Kościołów” z Apokalipsy św. Jana. Kazania będzie głosił bp Stanisław Salaterski, który idzie razem z pielgrzymami. Na szlaku będzie też bp Mirosław Gucwa z Afryki.

Ci, którzy nie poszli mogą zostać duchowymi pątnikami. W tej duchowej łączności pomogą media, które są obecne na PPT. Zaplanowano relacje, transmisje Mszy św., nabożeństw, specjalne programy w diecezjalnym radiu RDN.

„Duchowymi pielgrzymami są chorzy, cierpiący, osoby pracujące, ci którzy dawniej chodzili, rodziny naszych pielgrzymów. Ta grupa będzie się modlić za pątników i organizatorów. Zapraszamy do tej wspólnoty, by sercem być z nami” - dodaje ks. Roman Majoch z dyrekcji PPT.

Pielgrzymi dotrą na Jasną Górę 25 sierpnia.

Piesza Pielgrzymka Tarnowska składa się z dwóch części, które podążają co Częstochowy różnymi trasami. Niejednokrotnie przecinają się one i pokrywają, mimo to w dość znaczący różnią się od siebie. W skład części „A” wchodzą grupy od 1 do 13, zaś w skład części „B” grupy od 14 do 26. W ciągu dziewięciu dni pielgrzymi mają do przejścia ponad 200 km.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem