Reklama

Wiadomości

Jerzy Zelnik: "noszę w sobie bolesne doświadczenie aborcji"

To świadczy o stanie ducha tych pań ubranych na czarno. Ogarnia je wściekłość wobec prawdy i dobra, bo przede wszystkim myślą o swojej wygodzie. One nie rozumieją podstawowej rzeczy, że gdy człowiek nie służy innym ludziom, to w pełni właściwie nie żyje— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl aktor Jerzy Zelnik.

[ TEMATY ]

aborcja

aktorka

Małgorzata Godzisz

Jerzy Zelnik opowiedział o historii Polski

Jerzy Zelnik opowiedział o historii Polski

Nie kryje Pan się z tym, że problem aborcji dotknął również Pana rodzinę. Głośno mówi Pan, że jest to rzecz straszna i kobiety powinny się jej wystrzegać.

To prawda, ten problem bardzo mnie dotknął. We wczesnych latach 60. byłem niestety głupim, niedouczonym, młodym człowiekiem. Nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego czym faktycznie jest aborcja. Dopiero później obejrzałem film „Niemy krzyk” , gdzie widać całą akcję aborcyjną. Oglądał go również Karol Wojtyła i był przerażony tym, co zobaczył. To było coś przerażającego, patrzyłem jak na najgorszy horror i widziałem jak to maleństwo się broni. Kiedy zrozumiałem, że to już jest człowiek byłem wstrząśnięty własnym czynem, który rozpatruję w kategoriach zabójstwa, a więc najcięższego grzechu. Tego inaczej nie można rozpatrywać. Bardzo często zastanawia mnie fakt, jak to możliwe, że współczesne kobiety są tak niewykształcone, że nie wiedzą tego, iż w momencie gdy następują pierwsze podziały komórek -po połączeniu jajeczka z plemnikiem- zaczyna się człowiek, który ma już swój własny kod genetyczny.

Reklama

Nauka już dawno udowodniła, że człowiek zaczyna się w momencie poczęcia.

Właśnie, stąd walczymy o życie od poczęcia do naturalnej śmierci. Zgładzić człowieka tylko dlatego, że jest malusieńki, nie może się bronić i manifestować? To idąc dalej można powiedzieć, że jeżeli kobieta ma nieograniczone prawo do własnego dziecka, gdy ma ono rok czy półtora i przeszkadza jej w przyjemnościach, bo wrzeszczy i chce jeść- powinna je zabić. Tak samo z eutanazją. Nie widzi się wartości cierpienia, dzięki któremu, choć bywa ono straszne, człowiek często staje się lepszym. Prościej pozbawić go życia. Trzeba jednak podkreślić, że decyzje, które świat podejmuje w imię przyjemnego, egoistycznego życia są bardzo często wymierzone w tegoż człowieka, który je podejmuje. W przypadku aborcji mężczyzna jest na równi odpowiedzialny z kobietą, wbrew temu, co mówią one same, że ma się nie wtrącać. Przecież on współuczestniczy w powstawaniu życia, więc nie jest mniej odpowiedzialny.

Co powiedziałby Pan tym kobietom, które dziś krzyczą najgłośniej, że w Polsce łamane są ich prawa?

Reklama

Każdą kobietę trzeba potraktować osobno. Gdy np. u kobiety w ciąży zagrożone jest życie, wtedy przede wszystkim powinno ratować się matkę. Jeżeli dodatkowo można uratować dziecko, to wspaniale, ale nie kosztem matki. Kobiety podnoszą często problem niepełnosprawnych dzieci w ich łonach. A skąd wiadomo to do końca? Bardzo często są przecież pomyłki lekarskie czy nie do końca prawidłowo przeprowadzone badania prenatalne. Później rodzi się dziecko, które okazuje się geniuszem i „zbawia świat”, choć wydawałoby się, że będzie niepełnosprawne. Wiele kobiet godzi się na urodzenie dzieci niepełnosprawnych i podkreśla, że takie dzieci są wspaniałe i bardzo je kochają. W pewnym sensie wszyscy jesteśmy przecież niepełnosprawni- ktoś ma coś nie tak z mózgiem, inny z sercem czy kręgosłupem- i to ma nas dyskwalifikować? Wówczas trzeba by było wyciąć ¾ ludzkości, jeśli nie więcej.

Kobiety, które przychodzą na „czarne marsze” niosą jednak często transparenty z napisem „Moje ciało, moja sprawa”.

Moje ciało, moja sprawa? To, co w takim razie taka kobieta uważa? Że to życie, które w niej się rozwija, można porównać do czegoś w rodzaju obcięcia paznokci? Ona daje schronienie powstającemu życiu i jemu służy. To nie jest obce ciało, tylko nowe życie. Kobieta nie może wyciąć go jak jakiejś rakowej narośli. Zastanawiam się, gdzie te kobiety mają rozum i serce, jeżeli tego nie rozumieją. Tu można chyba mówić o jakimś odczłowieczeniu tych kobiet. Może jestem bardzo surowy, ale noszę w sobie to bolesne doświadczenie aborcji, z którego nie umiem się wyspowiadać. Do końca życia zapewne będę cierpiał z tego powodu, chociaż księża tłumaczą mi, że już się z tego wielokrotnie wyspowiadałem.

Nie tylko kobiety, ale również mężczyźni przeżywają traumę po zabiciu swego nienarodzonego dziecka? To tkwi głęboko w sercu jak cierń.

Oczywiście, że tak. Teraz wiemy o wiele więcej na temat aborcji niż kilkadziesiąt lat temu i korzystając z tej wiedzy ponosimy również większą odpowiedzialność. To tak jak Chrystus mówił: Kto nie znał prawa, ten grzeszył nieświadomie i trzeba mu wybaczyć. Ale kto zna prawo, ten popełnia już świadomy grzech. Więc bądźmy miłosierni dla tych ludzi, którzy będą chcieli naprawić swój błąd. Gdy jednak grzeszyli świadomie, muszą zdać sobie sprawę z własnej winy.

Ruchy pro-life, które w czasie „czarnego protestu” protestowały przeciwko zabijaniu nienarodzonych dzieci naraziły się na falę niesamowitej agresji ze strony proaborcyjnie nastawionych kobiet. Postrzega Pan to w ramach szerszego problemu społecznego?

To świadczy o stanie ducha tych pań ubranych na czarno. Ogarnia je wściekłość wobec prawdy i dobra, bo przede wszystkim myślą o swojej wygodzie. One nie rozumieją podstawowej rzeczy, że gdy człowiek nie służy innym ludziom, to właściwie w pełni nie żyje. Jeżeli służy tylko sobie, swojej wygodzie, to jest kimś nieużytecznym. Natomiast jeżeli zrodzi się w nim misja służenia innym ludziom, to wtedy może nastąpić opamiętanie. Myślę, że te kobiety wymagają duchowych rekolekcji, niekoniecznie kościelnych. Ważne, żeby naukowcy, lub jacyś dobrzy ludzie próbowali podejść do nich z sercem i spróbować otworzyć im oczy, uruchamiając w nich refleksję. Można powiedzieć, że żyjemy w społeczeństwie na różnym poziomie rozwoju. Wiele osób zatrzymało się niestety na poziomie niedouczenia i niedojrzałości. Ich religią jest „daj”, a nie „masz” . I tu jest problem.

2016-10-05 07:58

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Gądecki odpowiada na rezolucję Parlamentu Europejskiego w sprawie aborcji

2020-12-03 06:54

[ TEMATY ]

Unia Europejska

aborcja

abp Stanisław Gądecki

Karol Porwich "/Niedziela"

Prawo do życia jest podstawowym prawem człowieka, zawsze przysługuje mu pierwszeństwo przed prawem wyboru, gdyż żaden człowiek nie może autorytatywnie dopuszczać możliwości zabijania drugiego - stwierdza abp Stanisław Gądecki w oświadczeniu wydanym w kontekście rezolucji Parlamentu Europejskiego ws. aborcji w Polsce z 26 listopada br. Przewodniczący polskiego Episkopatu przypomina, że Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej przypomina, że „każdy ma prawo do życia” a "regulacje w zakresie ochrony życia ludzkiego pozostają poza kompetencjami UE".

Publikujemy pełną treść oświadczenia:

OŚWIADCZENIE PRZEWODNICZĄCEGO KEP

W KONTEKŚCIE REZOLUCJI PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO

WS. ABORCJI W POLSCE

Powszechne prawo do życia

W dniu 26 listopada 2020 r. Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie aborcji w Polsce. Przywołuje w niej wielokrotnie Kartę Praw Podstawowych UE, w której czytamy m.in.: „Świadoma swego duchowo-religijnego i moralnego dziedzictwa, Unia jest zbudowana na niepodzielnych, powszechnych wartościach godności osoby ludzkiej, wolności, równości i solidarności; opiera się na zasadach demokracji i państwa prawnego” (preambuła).

Karta Praw Podstawowych przypomina, że „każdy ma prawo do życia” (art. 2, ust. 1). Jej autorzy chcieli całkowicie odciąć się od niechlubnej praktyki eugenicznej. Zapisano w niej zatem, że w dziedzinach medycyny i biologii musi być szanowany „zakaz praktyk eugenicznych, w szczególności tych, których celem jest selekcja osób” (art. 3, ust. 2 b). Unia Europejska tym samym uznaje, że niezbywalna godność osoby ludzkiej i poszanowanie prawa do życia stanowią podstawowe kryterium demokracji i państwa prawnego.

W podobnym duchu wypowiadał się św. Jan Paweł II. „Miarą cywilizacji – miarą uniwersalną, ponadczasową, obejmującą wszystkie kultury – jest jej stosunek do życia. Cywilizacja, która odrzuca bezbronnych, zasługuje na miano barbarzyńskiej. Choćby nawet miała wielkie osiągnięcia gospodarcze, techniczne, artystyczne, naukowe” (Jan Paweł II, Kalisz, 4 czerwca 1997 r.).

Łamanie prawa do życia

Niestety, zasady fundamentalnego szacunku dla życia ludzkiego są „dzisiaj łamane w sposób brutalny nie tylko w wyniku zachowań jednostek, ale także decyzji i układów strukturalnych” (Franciszek, List z okazji 25-lecia Papieskiej Akademii Życia, 15 stycznia 2019 r.). „Zamachy na ludzką godność i życie ludzi trwają niestety także w naszej epoce, która jest epoką uniwersalnych praw człowieka. Mamy do czynienia z nowymi zagrożeniami i nowym zniewoleniem, a ustawodawstwa nie zawsze służą ochronie najsłabszego i najbardziej kruchego życia ludzkiego” (Franciszek, 25 marca 2020 r.). Często u podstawy takiej polityki mamy błędną koncepcję pluralizmu. Stąd ważne wydaje się przypomnienie słów św. Jana Pawła II skierowanych w Warszawie do korpusu dyplomatycznego: „Także państwa pluralistyczne nie mogą zrezygnować z norm etycznych w swoim prawodawstwie i w życiu publicznym, zwłaszcza tam, gdzie ochrony domaga się dobro podstawowe, jakim jest życie człowieka od momentu jego poczęcia aż po naturalną śmierć” (Jan Paweł II, Przemówienie do korpusu dyplomatycznego, Warszawa, 8 czerwca 1991 r.). Aborcja bowiem to nie kwestia wyznaniowa; „to zasadniczo problem etyki ludzkiej, poprzedzający jakiekolwiek wyznanie religijne” – podkreśla papież Franciszek. Stąd pytanie: „czy aby rozwiązać jakiś problem, słuszne jest niszczenie czyjegoś życia lub wynajmowanie płatnego mordercy?” (Franciszek, List do kobiet argentyńskich zaangażowanych w obronę życia, 26 listopada 2020 r.).

W dyskusji o życiu ludzkim nie może być mowy o kompromisie

Wprawdzie regulacje w zakresie ochrony życia ludzkiego pozostają poza kompetencjami UE, jak o tym wielokrotnie przypominała Komisja Europejska w odpowiedziach na pytania poselskie, ale mimo wszystko Unia mogłaby wiele zrobić w zakresie zwiększenia ochrony prawa do życia każdego poczętego dziecka np. poprzez promocję dobrych praktyk. Jednak, aby takie działania na rzecz promocji prawa do życia i zakazu praktyk eugenicznych mogły być skuteczne, konieczne jest właściwe ustawienie kilku kwestii.

Po pierwsze, sam tytuł rezolucji jest mylący, gdyż w świetle nie tylko etyki, ale również prawa międzynarodowego nie istnieje coś takiego, jak „prawo do aborcji”. W żadnym demokratycznym porządku prawnym nie może być bowiem prawa do zabijania niewinnego człowieka.

Po drugie, w dyskusji o aborcji nie są najważniejsze prawa przeciwników ani prawa zwolenników aborcji, ale prawo dzieci i to prawo podstawowe, bo prawo do życia, które – niezależnie od okoliczności – powinno być gwarantowane każdemu dziecku i prawnie chronione.

Po trzecie, prawo do życia jest podstawowym prawem człowieka, zawsze przysługuje mu pierwszeństwo przed prawem wyboru, gdyż żaden człowiek nie może autorytatywnie dopuszczać możliwości zabijania drugiego. Mówienie o tzw. kompromisie prawnym w sprawie ochrony życia jest fałszowaniem rzeczywistości, ponieważ pomija się w nim najważniejszą, trzecią stronę sporu, czyli dzieci nienarodzone oraz ich niezbywalne prawo do życia. Jakikolwiek kompromis w tej sprawie jest równoznaczny z odebraniem niektórym dzieciom podstawowego prawa do życia i wymierzaniem w brutalny sposób kary śmierci, czego – przypomnijmy – zabrania także Karta Praw Podstawowych. Dlatego nie może być w tym względzie mowy o żadnym kompromisie.

Obrona prawa do życia

Obrona życia nie jest dzisiaj łatwym zadaniem. Św. Jan Paweł II mówił wręcz o zorganizowanym sprzysiężeniu przeciwko życiu ogarniającym także organizacje międzynarodowe, fundacje, stowarzyszenia i niektóre media. Prowadzą one programową walkę o legalizacje i rozpowszechnianie aborcji w świecie, podejmują próby wymuszenia „z zewnątrz” proaborcyjnego ustawodawstwa, angażując w to poważne środki finansowe (por. EV 59). „Niezbyt liczni są ci, którzy walczą o życie w świecie, w którym codziennie produkuje się więcej broni, codziennie przyjmuje się więcej praw przeciwko życiu, codziennie rozwija się kultura odrzucenia, odrzucania tego, co niepotrzebne, tego, co przeszkadza” (Franciszek, 5 lutego 2018 r.).

Obrońcy życia nierzadko spotykają się z agresją i pogardą. Do nich kieruję słowa podziękowania wypowiedziane przez św. Jana Pawła II: „Dziękuję za inicjatywy parlamentarne, zmierzające do zabezpieczenia życia ludzkiego od chwili poczęcia w łonie matki. Jasne stanowisko prawa jest nieodzowne, aby mógł dokonywać się również gruntowny proces nawrócenia. Trudno bowiem o właściwą działalność wychowawczą czy duszpasterską, gdy prawo temu przeszkadza. To, co «legalne», zostaje niestety bardzo łatwo przyjęte jako «moralnie dozwolone»” (Jan Paweł II, Warszawa, 9 czerwca 1991 r.).

Obrona życia w Polsce

W ostatnich dniach papież Franciszek kilkukrotnie podejmował temat ochrony życia: „Przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny i świętego papieża Polaka – mówił Franciszek - proszę Boga, aby obudził w sercach wszystkich szacunek dla życia naszych braci, zwłaszcza najsłabszych i bezbronnych, i dał siłę tym, którzy je przyjmują i troszczą się o nie, także wtedy, gdy wymaga to heroicznej miłości!” (Franciszek, 28 października 2020 roku).

Liczne środowiska w Polsce podejmują starania w celu promocji i ochrony życia nienarodzonych. „Dążenia do pełnej ochrony życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci […] to zadanie zarówno parlamentarzystów, jak i wszystkich ludzi dobrej woli, bez względu na wyznawaną religię czy światopogląd” (Komunikat Prezydium Konferencji Episkopatu Polski ws. ochrony życia ludzkiego, 6 października 2016 ).

Środowiska te są głosem tysięcy dzieci w łonach matek, których życie znajduje się w niebezpieczeństwie. Są oni głosem naturalnego rozumu, który konsekwentnie, wbrew ideologicznemu konformizmowi i oportunizmowi, staje w obronie ludzkiego życia w każdej fazie jego rozwoju. Są oni głosem setek milionów ludzi na całym świecie, którzy odkryli piękno każdego życia. Niestety, ten odważny i prawy głos często spotyka się z agresją i przemocą ze strony zwolenników cywilizacji śmierci.

Inicjatywy wspierające rodziców

Przypominam, iż papież Franciszek prosił Boga, „aby obudził w sercach wszystkich szacunek dla życia naszych braci, zwłaszcza najsłabszych i bezbronnych, i dał siłę tym, którzy je przyjmują i troszczą się o nie, także wtedy, gdy wymaga to heroicznej miłości”. Z podobnym apelem zwróciła się do wszystkich Polaków Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski „Przykazanie miłości nakłada na nas ważny obowiązek troski, pomocy i ochrony, której potrzebują matki i rodziny przyjmujące i wychowujące chore dzieci. Dziękuję wszystkim wspólnotom i instytucjom, które od lat to robią i zwracam się z apelem do parafii, ruchów katolickich i innych organizacji kościelnych, o podejmowanie konkretnych inicjatyw wychodzących naprzeciw tym, którzy takiej pomocy, tak indywidualnej, jak i instytucjonalnej, potrzebują i będą potrzebować. Kościół zawsze będzie opowiadał się za życiem i wspierał chroniące je inicjatywy” (Apel Rady Stałej KEP w Sprawie Ochrony Życia i Pokoju Społecznego, 28 października 2020 r.).

Każdy człowiek ma prawo do tego, aby jego przyjścia na świat oczekiwano z miłością. Jestem pełen wdzięczności wobec rodziców, którzy w taki właśnie sposób przyjmują swoje potomstwo. Dziękuję tym, którzy w ruchach obrony życia podejmują inicjatywy na rzecz zarówno pełnej prawnej ochrony życia poczętego dziecka, jak również organizują pomoc i wsparcie dla matek spodziewających się dziecka. Modlę się za tych, którzy popełnili grzech aborcji lub mieli w nim udział.

Z serca błogosławię wszystkim ludziom dobrej woli i modlę się o łaskę nawrócenia dla tych, którzy jeszcze nie odkryli zachwycającego piękna każdego życia. Polecam Bogu także wszystkich, którzy w Europie podtrzymują świadomość duchowo-religijnego i moralnego dziedzictwa.

+ Stanisław Gądecki

Arcybiskup Metropolita Poznański

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Warszawa, dnia 2 grudnia 2020 roku

CZYTAJ DALEJ

Wizyta duszpasterska jedynie na zaproszenie wiernych

2020-12-02 12:43

[ TEMATY ]

kolęda

archidiecezja częstochowska

wizyta duszpasterska

Bożena Sztajner/Niedziela

W archidiecezji częstochowskiej wizyta duszpasterska będzie odbywać się jedynie na zaproszenie wiernych

„Wizytę duszpasterską można składać w domach i mieszkaniach wiernych jedynie na wyraźne i wcześniejsze zaproszenie samych wiernych. Ze względu na stan zdrowia kapłanów i parafian wizytę duszpasterską można przenieść na inny, bardziej stosowny czas” – czytamy w Komunikacie Wydziału Duszpasterskiego Kurii Metropolitalnej w Częstochowie w sprawie duszpasterskiej wizyty kolędowej. Komunikat został opublikowany 2 grudnia br. na stronie archidiecezji częstochowskiej, www.archiczest.pl

Publikujemy Komunikat w całości:

Tradycyjnie w okresie Bożego Narodzenia posługa duszpasterska w parafiach wiąże się z odwiedzaniem domów i mieszkań wiernych z błogosławieństwem, wspólną modlitwą oraz rozmowami duszpasterskimi.

W tym roku z uwagi na zagrożenie epidemiczne oraz ograniczenia sanitarne w życiu społecznym naszą posługę powinno cechować poczucie odpowiedzialności za innych i za siebie oraz troska i roztropność duszpasterska. W imieniu Księdza Arcybiskupa proszę, by w planowaniu i przeprowadzeniu wizyty duszpasterskiej w tym roku kierować się następującymi zasadami:

1. Wizytę duszpasterską można składać w domach i mieszkaniach wiernych jedynie na wyraźne i wcześniejsze zaproszenie samych wiernych.

2. Naszym zadaniem jest udzielenie błogosławieństwa wszystkim domownikom, błogosławieństwo mieszkania oraz wspólna modlitwa.

3. Można również przekazać krótkie ogłoszenia o życiu wspólnoty parafialnej.

4. W razie potrzeby dłuższej rozmowy duszpasterskiej należy umówić się na taką rozmowę w kancelarii parafialnej.

5. Troska o wspólnotę parafialną i dzieła prowadzone przez Kościół może być wyrażona przez ofiary indywidualne, składane na tacę lub na konto.

6. Ze względu na stan zdrowia kapłanów i parafian wizytę duszpasterską można przenieść na inny, bardziej stosowny czas.

ks. Adam Polak

Sekretarz Wydziału Duszpasterskiego

Częstochowa, 2 grudnia 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Ukochaj opuszczonego Jezusa – od 23 do północy

2020-12-03 14:56

Ks. Jarosław Staszewski TChr

Obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa znajdujący się w sanktuarium Księży Chrystusowców w Szczecinie

Obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa znajdujący się w sanktuarium
Księży Chrystusowców w Szczecinie

Krakowscy jezuici w pierwsze czwartki miesiąca zapraszają do udziału w Godzinie Świętej - adoracji Najświętszego Sakramentu od godz. 23 do północy.

- Celem tej modlitwy jest pocieszanie Jezusa, który został opuszczony przez najbliższych apostołów. Ta modlitewna praktyka jest też doskonałym narzędziem dla uśmierzenia gniewu Bożego, błagając przy tym o miłosierdzie tak dla grzeszników, jak dla złagodzenia w pewien sposób goryczy, którą czuł Chrystus z powodu osamotnienia i duchowej walki z mocami ciemności – mówi w rozmowie z „Niedzielą” o. Mariusz Balcerak SJ.

Chrystus powiedział o tym nocnym czuwaniu Małgorzacie Marii Alacoque podczas trzeciego objawienia w 1674 r.:

"A we wszystkie noce z czwartku na piątek dam ci uczestnictwo w tym śmiertelnym smutku, który odczułem w Ogrodzie Oliwnym. I żeby Mi towarzyszyć w tej pokornej modlitwie, którą zanosiłem wówczas do mego Ojca wśród wszystkich Moich udręczeń, będziesz wstawać między godziną jedenastą a północą, by w ciągu godziny klęczeć wraz ze Mną z twarzą pochyloną ku ziemi.''

Zakonnicy zapraszają do włączenia się w modlitwę w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa przy ul. Kopernika 26 w Krakowie.

Dołącz do wydarzenia na Facebooku:

www.facebook.com/events/422808235543150/

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję