Reklama

Pierwsze Black Hawki jeszcze w tym roku trafią do sił specjalnych

2016-10-10 13:55

wikipedia.pl

"Już w tym roku pierwsze śmigłowce Black Hawk trafią do sił specjalnych. To pokazuje jakim potencjałem dysponuje Polska"

Polska jest tak długo bezpieczna, jak długo ma własne dobrze działające zakłady obronne. I tak jest w Mielcu. Stoimy w hali która ma kilkadziesiąt lat, a załoga zakładu średnio nie przekracza 30 lat. Tak długo jak mamy takie zakłady, Polska może być bezpieczna

– mówił szef MON podczas wizyty w zakładach w Mielcu.

Szef MON razem z premier Beatą Szydło odwiedzili dziś Polskie Zakłady Lotnicze w Mielcu, które produkują śmigłowce Black Hawk.

Reklama

Macierewicz wyraził nadzieję, że już w najbliższym czasie w ręce sił specjalnych przekazane zostaną pierwsze egzemplarze Black Hawków.

Już niedługo mam nadzieję, że takimi śmigłowcami będą latać polskie siły specjalne. Jeszcze w tym tygodniu zaczną się rozmowy, których będą miały zwieńczenie już w tym roku. Już w tym roku pierwsze śmigłowce do realizacji ćwiczeń przez siły specjalne, będą im dostarczone. To pokazuje jakim potencjałem dysponuje Polska, jakim potencjałem dysponuje Mielec

– powiedział.

Panowie do pracy, a my do realizacji zamówień. Będziemy mogli powiedzieć, że jesteśmy krajem nowoczesnym, a nasza armia dysponuje sprzętem, który sprawi, że żaden przeciwnik nie będzie nam groźny

– podsumował szef MON.

Tagi:
MON

Wsparcie dla radomskich bohaterów

2016-10-14 18:02

Artur Stelmasiak

Bohaterowie Radomskiego Czerwca 1976 roku otrzymali wsparcie od swojego pracodawcy. Po 40 latach Polska Grupa Zbrojeniowa wypłaciła pierwsze zapomogi, które są zadośćuczynieniem dla represjonowanych robotników.

MON

Pomoc finansową z rąk Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza otrzymało 59 byłych pracowników Zakładów Metalowych „Łucznik” w Radomiu. Wśród nich są uczestnicy radomskich protestów robotniczych z 25 czerwca 1976 r. oraz osoby represjonowane w tamtym okresie.

–Mieliście odwagę, żeby powiedzieć komunistycznemu reżimowi „nie”. Mieliście w sobie siłę, żeby przeciwstawić się bestialstwu i niesprawiedliwości. Daliście całemu narodowi polskiemu nadzieję na odzyskanie suwerenności i niepodległości. Wasze bohaterstwo nie zostało i nie zostanie zapomniane - mówił do weteranów min. Antoni Macierewicz . - Sowiecka władza odbierała Polakom możliwości do życia, odbierała nie tylko wolność, ale także pracę, która była niezbędna do przetrwania. Jako przedstawiciel rządu Rzeczypospolitej Polskiej jestem wzruszony, że mogę przekazać wam wyrazy naszej solidarności oraz wsparcie finansowe.

Bohaterowie Czerwca '76 zostali zaproszeni na uroczystość do Fabryki Broni „Łucznik” – Radom Sp. z o.o., która należy do Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. To właśnie PGZ w tym roku utworzył specjalny fundusz dla osób, które 40 lat temu zostały zwolnione z pracy bez możliwości podjęcia zatrudnienia w innym miejscu, trafiły do aresztów i więzień, doświadczyły krzywdy fizycznej na skutek przechodzenia przez tzw. „ścieżki zdrowia” oraz pobicia przez funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej.

MON

- Przed wszystkimi kobietami i mężczyznami, którym udało nam się pomóc, chylimy czoła. Pamiętamy i zawsze będziemy pamiętać o ich heroizmie, determinacji i umiłowaniu Polski wolnej i niepodległej. Nie zapomnimy o ich niezłomności, gotowości do poświęcenia dla ojczyzny - mówił Arkadiusz Siwko, Prezes Zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. – Jesteśmy zaszczyceni, że Rzeczpospolita przekazała wsparcie finansowe bohaterom Radomskiego Czerwca 76 za pośrednictwem Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Chcemy, by wasza postawa była przykładem dla kolejnych pokoleń Polek i Polaków.

Zapomogi dla bohaterów Radomskiego Czerwca 1976 r. pochodzą z Funduszu Wsparcia dla byłych pracowników Zakładów Metalowych „Łucznik”, utworzonego przez Polską Grupę Zbrojeniową S.A. w związku z 40 rocznicą robotniczego protestu. W sumie 59 osobom, które wcześniej złożyły wnioski o przyznanie pomocy finansowej, Polska Grupa Zbrojeniowa przekazała 147,5 tys. czyli każda z osób otrzymała ok. 2,5 tys. złotych.

- Zdajemy sobie sprawę, że przekazana pomoc tylko symbolicznie rekompensuje krzywdy, cierpienia i upokorzenia, jakich ci ludzie doznali ze strony komunistycznego reżimu. Dlatego deklaruję, że zrobimy wszystko, aby na tym nie poprzestać. Bohaterowie Radomskiego Czerwca powinni otrzymać godną rekompensatę, bo Rzeczpospolita o nich pamięta, a my wszyscy jesteśmy i pozostaniemy im wdzięczni – podkreślił Arkadiusz Siwko.

Prezes PGZ zapowiedział, że w Radomiu będzie budowana nowa siedziba Polskiej Grupy Zbrojeniowej, a także Centrum Innowacji i Technologii dla całej grupy. Sam budynek ma kosztować 20 milionów złotych. Będzie tam zatrudnionych 100 osób, ale liczba ta będzie zwiększona w najbliższych latach. - Wasze miasto skazane było na życie na marginesie. Było miastem wyklętym i to także jest powód do tego, aby w tym mieście powstała jedna z najważniejszych inwestycji, które są u źródeł rozwoju polskiego przemysłu i będą kontynuacją wielkiej tradycji II Rzeczpospolitej - podkreślił Antoni Macierewicz.

Artur Stelmasiak

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świadectwo kapłana rannego pod Giewontem

2019-09-10 13:17

Polska pod Krzyżem

To jest coś znacznie więcej niż film, to wielkie świadectwo i znak dla Polski. To zaproszenie, to wezwanie, by stanąć pod Krzyżem, zaprzeć się się samego siebie, wziąć go i naśladować Jezusa. W Krzyżu zwycięstwo dla Kościoła i Polski, dla każdego z nas! Prosimy Was z całą mocą - odczytajcie ten znak.


Przeczytaj także: "Polska pod Krzyżem" w łączności duchowej z Jerozolimą

Polska pod Krzyżem – Polacy wypełniają duchowy testament św. Jana Pawła II

Jan Paweł II w 1997 roku wzywał do obrony krzyża „od Tatr aż do Bałtyku”. 22 sierpnia 2019 roku pod krzyżem na Giewoncie ks. Jerzy Kozłowski został trzykrotnie rażony piorunem. Ten krzyż jest symbolem wiary w Polsce przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Jego replika stanie przy ołtarzu polowym na lotnisku we Włocławku podczas wydarzenia „Polska pod Krzyżem”.

Jan Paweł II podczas pielgrzymki do ojczyzny w 1997 roku, w Zakopanem wzywał Polaków: Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu społecznym, rodzinnym. Dzisiaj dziękowałem Bogu za to, że wasi przodkowie na Giewoncie wznieśli krzyż. Ten krzyż patrzy na Polskę od Tatr aż do Bałtyku. I ten krzyż mówi całej Polsce: „Sursum corda” – „W górę serca”. Trzeba żeby cała Polska od morza aż po Tatry patrząc w stronę krzyża na Giewoncie słyszała i powtarzała: „Sursum corda”.

W sierpniu tego roku, we Wspomnienie Najświętszej Marii Panny Królowej, podczas wycieczki w góry, na Giewoncie, stojąc trzy metry od krzyża ksiądz katolicki został trzykrotnie rażony przez piorun. – Pomyślałem, że skoro jestem Księdzem, to mogę udzielić rozgrzeszenia ludziom obecnym na szczycie i którzy schodzą z niego, bo może ktoś z nich jest ranny. Uczyniłem wielki znak krzyża, błogosławiąc wszystkich ludzi tam obecnych – wspomina ks. Jerzy Kozłowski.

W ten sposób kapłan dokonał absolucji, czyli całkowitego odpuszczenia win, przeznaczonego na godzinę śmierci. – Odczytujemy to wydarzenie jako znak dla całej Polski – podkreśla Maciej Bodasiński, organizator wydarzenia „Polska pod Krzyżem”. – Ksiądz jest uosobieniem Chrystusa na ziemi, został trafiony przez piorun trzy razy i odpuścił wszystkim tam obecnym grzechy, jakby biorąc cierpienie na siebie. Ten obraz koresponduje z tym, co wydarzyło się na Kalwarii… Myślę, że nie powinniśmy zamykać oczu na to wydarzenie. Niech ono stanie się jeszcze mocniejszą zachętą do tego, by stanąć pod krzyżem w najbliższą sobotę – zaprasza Bodasiński.

Replika krzyża z Giewontu będzie obecna na miejscu modlitwy „Polska pod Krzyżem” na lotnisku we Włocławku. – Na szczycie ktoś zapytał mnie, czy krzyż na Giewoncie zabija. Odpowiedziałem, że gdyby tak było my powinniśmy być martwi, a wszyscy poniżej nas powinni żyć, a jest dokładnie odwrotnie – opowiada ks. Jerzy i dodaje – Oddaję moje cierpienia za Kościół w Polsce i w tym bólu łącze się z Panem Jezusem.

Jako ludzie wierzący, wiemy, że to właśnie z Krzyża płynie uzdrowienie, uwolnienie i wszelkie łaski. Wydarzenie „Polska pod Krzyżem” ma być aktem postawienia krzyża w centrum życia w Polsce, w centrum wszystkich wydarzeń, jakie dzieją się w naszym kraju. Tylko w ten sposób możemy doświadczyć mocy wielkiej Miłości, która z niego płynie.

• POLSKA POD KRZYŻEM (14.09.2019) to wydarzenie otwarte. Uczestnicy mogą przyjechać bez wcześniejszej rejestracji.

• 10 września 2019 r. o godz. 11:00 na stronie internetowej zgłoszonych było 670 miejsc, w których wierni będą się modlić w łączności duchowej z uczestnikami wydarzenia głównego we Włocławku. Proponowany program dla parafii dostępny jest pod adresem: https://polskapodkrzyzem.pl/#mapa

• Na stronie internetowej polskapodkrzyzem.pl dostępny jest spot (video) POLSKA POD KRZYŻEM, który można bezpłatnie pobierać i udostępniać na stronach parafialnych oraz w mediach.

PROGRAM:

09:00 Przyjmowanie pielgrzymów na placu 10:45 Zawiązanie wspólnoty 11:00 Różaniec: Tajemnice Bolesne 11:30 Konferencja wprowadzająca: „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa we współczesnym świecie”, Lech Dokowicz 13:00 Przerwa na posiłek 15:00 Koronka do Bożego Miłosierdzia 15:15 Msza Święta wraz z uroczystym wniesieniem relikwii Krzyża Świętego 17:30 Konferencje: ks. Dolindo Ruotolo (odtworzenie homilii w wersji audio) oraz Joanna Bątkiewicz-Brożek. 18:30 Przerwa 20:15 Droga Krzyżowa 22:00 Adoracja Najświętszego Sakramentu 03:00 Zakończenie Adoracji i Msza Święta z niedzieli (Święto Matki Bożej Bolesnej)

AKREDYTACJE:

Prosimy dziennikarzy o zgłoszenie udziału w wydarzeniu POLSKA POD KRZYŻEM do piątku – 13 września do godz. 12:00 na adres mailowy: media@polskapodkrzyzem.pl lub w formie sms – tel. 664 540 247.

Proszę podać imię nazwisko, nazwę redakcji, opcjonalnie adres mailowy lub numer telefonu).

14 września od godz. 9:00 będą wydawane identyfikatory prasowe uprawniające do:

1. otrzymania informacji prasowych w wersji papierowej (możliwość wysyłki mailem po podaniu adresu mailowego)

2. realizacji materiałów prasowych na terenie lotniska Kruszyn podczas wydarzenia

3. korzystania z namiotu dla dziennikarzy w pobliżu głównego ołtarza, w którym dostępnych będzie 10 stanowisk (bez sprzętu komputerowego).

Więcej informacji:

Biuro Prasowe media@polskapodkrzyzem.pl tel. tylko dla dziennikarzy: 664 540 247

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Syria: nie widać końca wojny, bomby wciąż spadają

2019-09-22 21:47

(KAI/Vaticannews) / Aleppo

Wojna w Syrii ciągle jeszcze trwa, a embargo gospodarcze, nałożone na ten kraj, przysparza jego mieszkańcom kolejnych cierpień, ponieważ sankcje najbardziej dotykają najbiedniejszych. Wskazuje na to wikariusz apostolski dla katolików obrządku łacińskiego w Aleppo bp Georges Abou Khazen, który po raz kolejny wezwał wspólnotę międzynarodową do zniesienia embarga i do podjęcia konkretnych działań na rzecz zakończenia konfliktu.

Archiwum Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie
Krajem, w którym rozgrywa się największy dramat humanitarny ostatnich lat, jest Syria

Biskup zwrócił uwagę na dramatyczne warunki życia Syryjczyków. Są oni pozbawieni pracy, brakuje żywności, na wielu obszarach nie ma elektryczności i nie działają wodociągi. Wciąż trwające walki sprawiają, że nikt jeszcze nie myśli o odbudowie. Wikariusz apostolski Khazen przypomniał, że Turcja miała doprowadzić do rozbrojenia rebeliantów, tymczasem jeszcze bardziej ich uzbroiła, dlatego tak bardzo zaciekłe walki toczą się o znajdujący się w rękach islamskich dżihadystów Idlib i nasiliły się ataki w innych częściach Syrii.

Zdaniem mieszkającego w Aleppo hierarchy wojna nie tylko spowodowała wiele ofiar i ogromne straty, ale jednocześnie pokazała, że współistnienie chrześcijan i muzułmanów jest możliwe. „Kiedy fundamentaliści weszli do naszego miasta, poderżnęli gardło miejscowemu imamowi, który krytykował ich działania, a jego głowę zawiesili na minarecie. Wielu wyznawców islamu mówiło mi wówczas, że to nie jest religia, jaką wyznają” – podkreślił syryjski biskup. Wskazał, że miejscowi muzułmanie często apelują, by chrześcijanie nie wyjeżdżali i zostali w Syrii.

„Przez lata wojny poruszyło ich świadectwo chrześcijańskiego miłosierdzia. Doświadczyli, że nieśliśmy pomoc wszystkim bez względu na wyznawaną wiarę. Pomagaliśmy nawet żonom i dzieciom rebeliantów” – przypomniał biskup. Przyznał, że dialog życia z islamem jest możliwy i może się stać zaczątkiem nowej Syrii. „Nie możemy się łudzić, że kiedykolwiek będzie możliwy dialog dogmatyczny. Możliwe jest jednak wzajemne spotkanie wokół wartości dotyczących osoby ludzkiej, rodziny czy spraw bioetycznych” – zaznaczył wikariusz apostolski Aleppo. Podkreślił zarazem, że dialog zawsze oznacza otwarcie się na drugiego przy zachowaniu własnej tożsamości i dawaniu świadectwa temu, w co się wierzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem