Reklama

Stolica Apostolska w ONZ: od zawsze za zakazem broni atomowej

2016-10-18 19:09

RV / Nowy Jork / KAI

Steve Cadman / Foter / CC BY-SA

„Stolica Apostolska wzywała do całkowitego zakazu broni atomowej od samego zarania epoki nuklearnej” – zwrócił uwagę 17 października jej przedstawiciel na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku.

Już w lutym 1943 r., a więc na dwa i pół roku przed zrzuceniem bomb na Hiroszimę i Nagasaki, Pius XII wyraził głębokie zaniepokojenie możliwością użycia w takim celu energii atomowej – przypomniane zostało w wystąpieniu na zebraniu poświęconym rozbrojeniu atomowemu, które w imieniu abp. Bernardito Auzy przedstawił pierwszy sekretarz Misji Stolicy Apostolskiej przy ONZ prał. Simon Kassas. Tenże papież po tragedii, jakiej doznały w 1945 r. te dwa japońskie miasta, widząc, że skutków działania takiej broni zupełnie nie da się kontrolować i działa ona na oślep, domagał się jej całkowitego zakazu.

Watykański dyplomata przytoczył słowa Ojca Świętego, skierowane przed dwoma laty, w grudniu 2014 r., do uczestników wiedeńskiej konferencji o humanitarnych skutkach użycia broni nuklearnej. Franciszek wyraził wtedy nadzieję, że „pragnienie pokoju i braterstwa, głęboko zakorzenione w ludzkim sercu, zaowocuje konkretnymi sposobami zapewnienia, iż broń nuklearna zostanie na zawsze zakazana z pożytkiem dla naszego wspólnego domu”. „Stolica Apostolska – stwierdził jej przedstawiciel w ONZ – powtarza wołanie ludzkości o uwolnienie jej od widma wojny atomowej”. Dlatego Watykan bierze czynny udział w konferencjach o skutkach takiej broni i regularnie popiera kroki podejmowane celem pełnego rozbrojenia nuklearnego. Broń ta daje bowiem fałszywe poczucie bezpieczeństwa, wcale nie zapewniając pokoju. Tymczasem nadal są państwa, które modernizują swe arsenały, zamiast z nich całkowicie zrezygnować, jak winny uczynić.

Reklama

Watykański przedstawiciel poparł też rezolucję 2310 oenzetowskiej Rady Bezpieczeństwa z 23 września b. r. wzywającą do podpisania czy ratyfikowania przyjętego przed 20 laty traktatu o całkowitym zakazie prób z bronią jądrową pozostałe osiem państw, co jest warunkiem jego wejścia w życie. Są to Chiny, USA, Egipt, Izrael, Indie, Iran, Pakistan i Korea Północna. Dyplomata przypomniał przy tym słowa Papieża wygłoszone przed rokiem w ONZ: „Trzeba zaangażować się na rzecz świata bez broni jądrowej, wprowadzając w pełni w życie literę i ducha traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej celem całkowitego zakazu tych narzędzi walki”.

Tagi:
broń jądrowa

Reklama

Stolica Apostolska zadowolona z porozumienia ws. irańskiego programu nuklearnego

2015-07-14 14:27

pb / Watykan / KAI

Stolica Apostolska jest zadowolona z porozumienia ws. irańskiego programu nuklearnego. Zawarte w Wiedniu porozumienie pomiędzy USA, Wielką Brytanią, Francją, Rosją, Chinami i Niemcami a Iranem stanowi, że przez 15 lat Iran nie będzie wzbogacać uranu na skalę przemysłową, a cały materiał rozszczepialny dotychczas zgromadzony i wyprodukowany w Iranie pozostawać będzie pod kontrolą. W zamian zniesione zostanie embargo na sprzedaż broni do Iranu i uwolnione około 160 mld dol. irańskich aktywów zamrożonych w wyniku zachodnich sankcji.

Graziako

Oto polski przekład watykańskiego komunikatu w tej sprawie:

W odpowiedzi na pytania dziennikarzy, dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej ks. Federico Lombardi SI wydał następujące oświadczenie:

Porozumienie w sprawie irańskiego programu nuklearnego jest pozytywnie oceniane przez Stolicę Apostolską. Jest ono znaczącym wynikiem dotychczas prowadzonych rokowań, ale który wymaga kontynuowania wysiłków i zaangażowania wszystkich, aby mogło przynieść owoce. Należy mieć nadzieję, że te owoce nie ograniczą się tylko do sfery programu nuklearnego, ale poszerzą się także na inne dziedziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zaatakowano księdza z Najświętszym Sakramentem!

2019-09-15 20:34

Red.

Ksiądz idący do chorego w pierwszy piątek września został zelżony i uderzony – wynika ze słów metropolity częstochowskiego księdza arcybiskupa Wacława Depo. Hierarcha opowiedział o tym fatalnym wydarzeniu w rozmowie z „Niedziela TV”.

Bożena Sztajner/Niedziela

W wywiadzie metropolita częstochowski opisał wydarzenie, do jakiego doszło w pierwszy piątek września. Wtedy też siedzący na ławce pijany mężczyzna zaatakował księdza idącego do chorego z Ciałem Pańskim. Atak najpierw miał wymiar słowny, a następnie fizyczny (uderzenie w twarz). Pierwszy z ciosów napastnika dotarł do duchowego, zaś przed drugim ksiądz zdołał się zasłonić. Następnie na pomoc kapłanowi przyszli przechodnie. W trakcie interwencji policji ksiądz zdecydował, że nie wniesie oskarżenia.

Jednak zdaniem arcybiskupa Wacława Depo zapisanie nazwiska sprawcy byłoby zasadne, gdyż jest on mieszkańcem konkretnej parafii i powinny zostać wobec niego wyciągnięte społeczne konsekwencje. Hierarcha przywołał tutaj przykład papieża Jana Pawła II, który miłosiernie przebaczył Mehmetowi Ali Ağcy, jednak wymiar sprawiedliwości podejmował działania, a terrorysta znalazł się w więzieniu.

„Takie sytuacje kiedyś się nie zdarzały, a teraz w #Częstochowa kapłan idący z Komunią Świętą do chorego został pobity” – napisał na Twitterze dziennikarz tygodnika „Niedziela” Artur Stelmasiak, który opublikował także fragment rozmowy z arcybiskupem Depo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świadectwo wiary na ulicy

2019-09-22 21:21

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

- Przeszliśmy przez Rynek naszego miasta, który symbolizuje współczesny świat – mówił w homilii bp Kiciński. - Niech ta procesja, świadectwo naszej wiary, będzie przypomnieniem, że nie samym chlebem żyje człowiek. Niech ta procesja – nie tak liczna, jak te pierwsze, sprzed 20 lat – pokazuje nam i przypomina jak łatwo jest roztrwonić to wszystko, co naprawdę ważne – nauczał.

Zobacz zdjęcia: Procesja z relikwiami św. Doroty i św. Stanisława

Procesja rozpoczęła się o godz. 16.00 w bazylice św. Elżbiety, przeszła przez Rynek, pl. Solny, ul. Gepperta, Kazimierza Wielkiego, pl. Wolności i od pl. Franciszkańskiego dotarła do kościoła p.w. Świętych Stanisława, Doroty i Wacława. Relikwie świętych niesiono na specjalnych platformach, w procesji szli kapłani, klerycy, siostry zakonne i wierni z różnych wrocławskich parafii.

Organizowana od 22 lat procesja jest tradycją, którą zapoczątkował kard. Henryk Gulbinowicz.

- Kiedy w 1997 r. powódź zaczęła zagrażać Ostrowowi Tumskiemu, s. Sylwina – ówczesna zakrystianka, zakonnica ze zgromadzenia sióstr Notre Dame, nawiązując do średniowiecznych tradycji, wydobyła ze skarbca katedralnego relikwiarz z palcem św. Stanisława Biskupa i umieściła go w jednym z okien zakrystii. Powódź nas ominęła - przypomina historię ks. Paweł Cembrowicz, proboszcz katedralnej parafii tłumacząc początki wrocławskiej procesji świętych. Od powodzi minęły lata, ale tradycja dziękczynienia za ocalenie miasta od całkowitego zalania w 1997 r. i przebłaganie za grzechy, które wciąż popełniamy, jest podtrzymywana.

Do wydarzenia sprzed 22 lat nawiązał też w homilii wygłoszonej w czasie Mszy św. sprawowanej w kościele p.w. Świętych Stanisława, Doroty i Wacława o. bp Jacek Kiciński.

- W 1997 r. życie toczyło się spokojnie i nagle przyszła powódź. Wielu straciło wszystko, cały dobytek. Wielu straciło najwięcej, bo własne życie, ale w tamtych dramatycznych dniach wydarzyło się też coś dobrego – odezwała się ludzka solidarność, w wielu ludziach obudziło się człowieczeństwo. Sąsiad pomagał sąsiadowi, wielu nawróciło się do Boga. Mimo zagrożenia i niebezpieczeństwa, które niósł żywioł, ludzie sobie pomagali. Gdy minął czas od tego tragicznego wydarzenia niektóre ze starych, często złych przyzwyczajeń, wróciły – mówił kaznodzieja nawiązując do fragmentu Ewangelii, w której rządca w obliczu pozbawienia go pełnionej funkcji potrafił wykrzesać z siebie miłosierdzie i litość darując część długów wierzycielom. Bp Kiciński porównał jego sytuację z naszą, gay stajemy w obliczu nagłej straty. – Wtedy, gdy wszystko nam się wymyka potrafimy nagle być dobrymi ludźmi – mówił. Przypomniał też, że wielu z tych, którym powierzono urzędy zapomina, że są tylko zarządcami a nie właścicielami. – W życiu człowieka może pojawić się grzech, który nazywa się zapomnieniem Boga. Człowiek staje się nieczuły dla Boga i wtedy jego życiem zaczynają kierować pożądliwości, które powoli go niszczą. Gdy człowiek staje się nieczuły na Boga stawia siebie na pierwszym miejscu – tak było w czasach Noego – przypominał bp Jacek – i za czasów Sodomy i Gomory, kiedy uratował się jedynie Lot z najbliższymi i tak było w czasach Jezusa. Ciągnęły za Nim tłumy, ale na Golgocie pod krzyżem stała jedynie Maryja, Jan i najbliżsi – mówił. Ze smutkiem konkludował, że szliśmy z relikwiami przez miasto, gdzie dla wielu Bóg stał się kimś niepotrzebnym, kimś zbędnym. – Nasza dzisiejsza procesja miała i ma niezwykłą wymowę, zwłaszcza w dzisiejszym świecie, gdy wydaje się, że człowiek zapomniał o Bogu – mówił bp Kiciński. – Ale niech ta procesja, świadectwo naszej wiary, będzie przypomnieniem, że nie samym chlebem żyje człowiek. Niech ta procesja – nie tak liczna, jak te pierwsze, sprzed 20 lat – pokazuje nam i przypomina jak łatwo jest roztrwonić to wszystko, co naprawdę ważne – nauczał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem