Reklama

Rzym: abp Hoser przewodniczył dziękczynieniu za beatyfikację Elżbiety Sanny

2016-10-30 13:43

ks. ak (KAI Rzym) / Rzym / KAI

Artur Stelmasiak

Za beatyfikację Elżbiety Sanny i 13. rocznicę erygowania Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego jako międzynarodowego stowarzyszenia wiernych na prawie papieskim dziękowano 29 października w kościele Matki Bożej Królowej Apostołów w Rzymie. W tej pallotyńskiej parafii Eucharystii przewodniczył pallotyn, ordynariusz warszawsko-praski abp Henryk Hoser. Mszę św. koncelebrowali miedzy innymi przełożony generalny pallotynów ks. Jacob Nampudakam i postulator procesu beatyfikacyjnego ks. Jan Korycki.

W homilii abp Hoser przypomniał relację łączące św. Wincentego Pallottiego i bł. Elżbietę, którzy za życia współpracowali ze sobą, a po śmierci spoczywają obok siebie w kościele SS. Salvatore in Onda (Najświętszego Zbawiciela na Fali) w Rzymie. Zauważył, że ta bliskość relikwii „wspaniale ilustruje ducha świętości św. Wincentego oraz bł. Elżbiety”.

Następnie ordynariusz warszawsko-praski przypomniał innych świętych, w których życie wpisały się święte kobiety: św. Franciszka z Asyżu i św. Klarę; św. Franciszka Salezego i św. Joannę de Chantal; św. Małgorzatę Marię Alocoque i św. Klaudiusza de la Colombière oraz św. Faustynę Kowalską i bł. Michała Sopoćko. „Przykładów można podać wiele, ale prawda jest taka, że świętych obcowanie zaczyna się w ziemskim życiu i pozostaje na wieczność” - stwierdził abp Hoser.

Nawiązując do współpracy św. Wincentego z bł. Elżbietą podkreślił, że była to współpraca dwóch mistycznych dusz obficie obdarowanych przez Ducha Świętego. Pallotti uczył ją ducha liturgicznego, głębszego zrozumienia obrzędów związanych z kontemplacją eucharystycznych tajemnic paschalnych. Sanna dawała Pallottiemu rady duchowe i praktyczne codziennego życia.

Reklama

Kończąc homilię abp Hoser zacytował słowa błogosławionej: „Chciałabym, żeby niebo było pełne, czyściec opróżniony, piekło puste”.

Elisabetta (Elżbieta) Sanna urodziła się 23 kwietnia 1788 w Codrongianos (dziś prowincja Sassari) na północy Sardynii w bardzo pobożnej, pracowitej i otwartej na potrzeby bliźnich rodzinie rolniczej. Gdy miała trzy miesiące, zapadła na ospę i chociaż przeżyła ją, to jednak choroba pozostawiła w niej trwały ślad w postaci częściowego paraliżu ramion i zacinania się w mowie. Nie przeszkadzało jej to w normalnym rozwijaniu się, a swoje kalectwo traktowała jako coś oczywistego, uczestnicząc – jak inni – w codziennych pracach domowych i polowych.

Już w wieku sześciu lat przyjęła sakrament bierzmowania, a jako dziesięciolatka przystąpiła do pierwszej komunii. Chciała wstąpić do klasztoru, ostatecznie jednak w 1807 r. wyszła za mąż. Było to bardzo udane, zgodne i kochające się wzajemnie małżeństwo, a Elisabetta urodziła siedmioro dzieci, z których dwoje zmarło we wczesnym dzieciństwie. Obowiązki rodzinne godziła z życiem duchowym, spędzając wiele godzin na modlitwie oraz przygotowując dzieci do sakramentów i ucząc je podstaw wiary.

Ale w 1825 r. zmarł jej ukochany mąż, pozostawiając ją z piątką dzieci, z których najstarsze miało 17, a najmłodsze trzy lata. Elisabetta nie zaniedbywała ich, poświęcając jednocześnie wiele uwagi i czasu sprawom duchowym i przekształcając swe niewielkie mieszkanie w rodzaj oratorium, w którym rodzina i sąsiedzi gromadzili się na modlitwie. Powszechnie nazywano ją „mniszką”, żyjącą w świecie. Napisała w swym ojczystym dialekcie krótką modlitwę-hymn uwielbienia Boga, która była wówczas bardzo popularna w jej stronach rodzinnych.

Elisabetta zapragnęła udać się w pielgrzymce do Palestyny, powierzając swe dzieci opiece brata – Antonio Luigiego, który był księdzem. 23 lipca 1830 r. przybyła do Wiecznego Miasta, gdzie zamieszkała w niewielkim dwupokojowym mieszkaniu koło bazyliki św. Piotra. Elisabetta zaczęła poznawać kościoły rzymskie i podczas jednej z takich pielgrzymek poznała w bazylice św. Piotra ks. Camillo Lorię, który wysłuchawszy jej spowiedzi, polecił jej powrócić na Sardynię. Kobieta była gotowa to uczynić, ale niemal w tym samym czasie poznała w kościele św. Augustyna ks. Wincentego Pallottiego, który niebawem utworzył Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego (zgromadzenie pallotynów) i za jego radą została w Wiecznym Mieście.

Pallotti dostrzegł w tej niepozornej kobiecie – częściowo niepełnosprawnej, analfabetce, posługującej się wyłącznie dialektem sardyńskim – wielki charyzmat i misję, zbieżną z jego własnymi oczekiwaniami. Elisabetta została tercjarką franciszkańską, poświęcając wiele uwagi i czasu modlitwie, ale też wspierając ks. Wincentego w jego licznych działaniach. Nie zapomniała przy tym o swych dzieciach na Sardynii, przekazując im wszystko, co miała i żyjąc odtąd w doskonałym ubóstwie.

Jej całym życiem była miłość do Boga i często mawiała, że kocha Go „ponad wszystko”. Stała się znana w mieście ze swego umiłowania adoracji Najświętszego Sakramentu, zwłaszcza nabożeństwa 40-godzinnego, a pod wpływem ks. Pallottiego bardzo rozwinęła w sobie pobożność maryjną. Pierwsi pallotyni, a także liczni rzymianie, którzy mieli z nią styczność, czcili ją jako matkę, i to świętą. Wielki szacunek okazywał jej sam założyciel zgromadzenia, często radząc swym dzieciom duchowym słuchanie jej, choć ona sama nie lubiła przemawiać, świadoma swych trudności w wymowie i nieznajomości literackiego języka włoskiego.

Elisabetta była przy ks. Wincentym, gdy zmarł on 22 stycznia 1850 r. Jego śmierć napełniła ją poczuciem osamotnienia, a zarazem jeszcze bardziej wzmogła w niej życie duchowe i oddziaływanie na innych. Ale coraz bardziej opuszczały ją siły i 17 lutego 1857 r. zmarła w Rzymie w opinii świętości.

17 września br. prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato ogłosił w imieniu papieża Elżbietę Sannę błogosławioną.

Tagi:
abp Henryk Hoser

Reklama

Abp Hoser laureatem Nagrody im. bp. Romana Andrzejewskiego

2019-11-03 13:38

BPKEP / Warszawa (KAI)

Abp Henryk Hoser, biskup senior warszawsko-praski, wizytator apostolski o charakterze specjalnym dla parafii Medjugorie, otrzyma Nagrodę im. ks. bp. Romana Andrzejewskiego za rok 2019. Wyróżnienie przyznawane za zasługi dla polskiej wsi zostanie wręczone 20 lutego 2020 r. w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie.

Artur Stelmasiak
Abp Henryk Hoser

„Abp Henryk Hoser podkreślał, że to dzięki miłości do ziemi i poczuciu wolności rolników przetrwaliśmy czasy totalitaryzmów hitlerowskiego i komunistycznego. Nazywał rolników twórcami naszej narodowej tożsamości" - czytamy w komunikacie Kapituły Nagrody im. bp. Romana Andrzejewskiego. Obradująca pod honorowym przewodnictwem bp. Artura Mizińskiego Kapituła postanowiła nagrodzić abp. Hosera za konsekwentne i wytrwałe nauczanie „kierowane zarówno do rolników jak i ludzi władzy odpowiedzialnych za politykę rolną w Polsce".

„Kapituła doceniła także wezwania o realne wsparcie kierowane przez Laureata do wszystkich, od których zależy pomoc w rozwoju rodzinnych gospodarstw rolnych. Takie gospodarstwa, jako najbliższe naturze, doceniają wagę ochrony środowiska i stan przyrody. Żywność z tych gospodarstw jest najwyższej jakości" - napisali członkowie Kapituły.

Jak czytamy w komunikacie: „Kapituła, przyznając Nagrodę ks. abp. Henrykowi Hoserowi, honoruje jednocześnie tradycję jaką niesie ze sobą ród Hoserów, zasłużony dla rozwoju polskiego ogrodnictwa od 1844 roku". Członkowie Kapituły przypominają, że Hoserowie rozwijali największe w Polsce gospodarstwo ogrodnicze, które "dotknęła komunistyczna grabież".

„Kapituła składa tym samym hołd wszystkim ziemianom, producentom rolnym, ogrodnikom i sadownikom, których zagospodarowaną własność zniszczył komunizm, niszcząc tym samym część polskiego rolnictwa" - czytamy w komunikacie.

W tym roku Kapituła przyznała Nagrodę po raz szesnasty. Wręczenie jej nastąpi 20 lutego 2020 roku w sali obrad plenarnych Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie.

Nagroda im. bp. Romana Andrzejewskiego została ustanowiona w 2004 roku przez Fundację „Solidarna Wieś”. Wyróżnienie przyznawane jest osobom i instytucjom szczególnie zasłużonym dla rozwoju kulturalnego i gospodarczego rolnictwa, wsi i małych miast w Polsce. W ub. roku otrzymał ją Zespół Pieśni i Tańca „Mazowsze”. Od tego roku honorowym przewodniczącym Kapituły jest bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP.

A oto pełna treść komunikatu Kapituły,

KOMUNIKAT

Obradująca pod honorowym przewodnictwem ks. bp. Artura Mizińskiego Kapituła Nagrody im. ks. bp. Romana Andrzejewskiego jednogłośnie postanowiła, że Nagrodę za 2019 rok otrzyma:

J. E. Ks. Abp Henryk Hoser, Biskup Senior warszawsko-praski, Wizytator Apostolski o charakterze specjalnym dla parafii Medjugorie.

Kapituła wysoko oceniła konsekwentne i wytrwałe nauczanie Laureata kierowane zarówno do rolników jak i ludzi władzy odpowiedzialnych za politykę rolną w Polsce.

Abp Henryk Hoser podkreślał, że to dzięki miłości do ziemi i poczuciu wolności rolników przetrwaliśmy czasy totalitaryzmów hitlerowskiego i komunistycznego. Nazywał rolników twórcami naszej narodowej tożsamości.

Kapituła doceniła także wezwania o realne wsparcie kierowane przez Laureata do wszystkich, od których zależy pomoc w rozwoju rodzinnych gospodarstw rolnych. Takie gospodarstwa, jako najbliższe naturze, doceniają wagę ochrony środowiska i stan przyrody. Żywność z tych gospodarstw jest najwyższej jakości.

Kapituła, przyznając Nagrodę ks. abp. Henrykowi Hoserowi, honoruje jednocześnie tradycję jaką niesie ze sobą ród Hoserów, zasłużony dla rozwoju polskiego ogrodnictwa od 1844 roku, gdy Piotr I Hoser został ogrodnikiem Ogrodu Saskiego w Warszawie. Przez cały późniejszy czas Hoserowie rozwijali największe w Polsce gospodarstwo ogrodnicze. Dotknęła ich komunistyczna grabież rodzinnej własności. Dzisiaj potomkowie założyciela mozolnie odbudowują swe miejsce pracy i życia.

Kapituła składa tym samym hołd wszystkim ziemianom, producentom rolnym, ogrodnikom i sadownikom, których zagospodarowaną własność zniszczył komunizm, niszcząc tym samym część polskiego rolnictwa.

Nagrodę ustanowioną przez Fundację „Solidarna Wieś” przyznano po raz szesnasty. W roku ubiegłym otrzymał ją Zespół Pieśni i Tańca „Mazowsze”.

Wyróżnienie przyznawane jest osobom i instytucjom szczególnie zasłużonym dla rozwoju kulturalnego i gospodarczego rolnictwa, wsi i małych miast w Polsce.

Wręczenie Nagrody nastąpi 20 lutego 2020 roku w sali obrad plenarnych Konferencji Episkopatu Polski.

Ks. bp Artur Miziński, Honorowy Przewodniczący Kapituły

Sławomir Siwek, Przewodniczący Rady Fundacji

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak chadecja i Platforma torują drogę radykalnej lewicy

2019-12-11 17:18

Jadwiga Wiśniewska
Poseł do Parlamentu Europejskiego

O tym, że ostatnie działania Platformy Obywatelskiej torują drogę radykalnej lewicy wiemy na podwórku krajowym już od dawna. W ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego z listy Koalicji Obywatelskiej dostało się kilku już niemal zapomnianych polityków starej lewicy. Niestety strategia totalnej opozycji otworzyła furtkę dla dużo groźniejszej w dzisiejszych czasach radykalnej lewicy organizowanej przez panów Biedronia i Zandberga. W ostatnich wyborach do Sejmu i Senatu furtka ta została uchylona jeszcze szerzej.

Informacje prasowe

Przyjrzyjmy się, jak wygląda sytuacja w obecnym Parlamencie Europejskim. Do tej pory Parlament był rządzony przez chadecję (EPL) i socjalistów, którzy dzielili między sobą najważniejsze stanowiska i podejmowali wspólnie decyzje, czasami dopuszczając do tego grona liberałów. Po ostatnich wyborach sytuacja się jednak skomplikowała. Zwiększyły swoją obecność siły skrajnie niechętne Unii. W wyniku zawirowań związanych z Brexitem oraz histerii klimatycznej urośli w siłę liberałowie i zieloni. Tradycyjne partie chadeków i socjalistów straciły większość. Musiały się zatem podzielić wpływami. I tu chadecja wpadła w pułapkę.

O ile chadecy od wielu lat przejawiali tendencje lewicujące, o tyle jeszcze w poprzedniej kadencji byli skłonni nawiązywać sojusze z eurorealistami, którzy uważają że Europa może być silna siłą państw członkowskich, a taką frakcją są Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, do których należy Prawo i Sprawiedliwość. Dziś chadecy tworzą już właściwie koalicję z socjalistami, liberałami, zielonymi i komunistami! Ale w tej układance politycznej chadecy będą stawać się coraz bardziej zbędni. Za cenę bycia w większości, będą się coraz bardziej rozpływać. Weszli na prostą drogę prowadzącą do marginalizacji. Jeżeli z niej nie zejdą, to ludzie przestaną na nich w końcu głosować, bo po co głosować na podróbkę, jeżeli można głosować na oryginał, czy to liberalny, zielony czy lewicowy?

Weźmy kilka przykładów. Zacznijmy od polityki klimatycznej. Żeby zdobyć poparcie większości Parlamentu Europejskiego Ursula von der Leynen niemal zaproponowała program socjalistów w tej dziedzinie, różnice są dosłownie marginalne. Wygląda na to, że obecna Komisja, choć podobnie jak poprzednia rządzona formalnie przez chadeków, będzie de facto wprowadzać agendę socjalistów, a jej twarzą, jeszcze wyraźniejszą niż poprzednio, będzie holenderski socjalista Timmermans. Zamierza on wprowadzić w życie plan redukcji emisji CO2 o 50% do 2030 r., choć już obecny cel 40% uchwalony został dopiero niedawno i nie jest łatwy do osiągnięcia, co potwierdziła ostatnio nawet Europejska Agencja Środowiskowa. Chadecy w Parlamencie zgodzą się z tym, bo inaczej nie potrafią. Ciekawe co zrobi Platforma – choć to pytanie wydaje się retoryczne.

A teraz z innej dziedziny. W Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia (FEMM) koordynatorką EPL jest Irlandka Frances Fitzgerald (która, nawiasem mówiąc, promowała wszystkie ostatnie zmiany obyczajowe w Irlandii). Pomiędzy nią, a koordynatorkami czterech partii panuje pełna symbioza. Do tego stopnia, że na jednym z ostatnich posiedzeń koordynatorów, na którym rozdzielono prace na najbliższe lata, grupa konserwatywna oraz grupa narodowców (ID) nie dostały żadnego sprawozdania, pomimo że gwarantowały nam to procedury. Przewodnicząca (austriacka socjalistka) uznała jednak, że skoro został osiągnięty konsensus, nie ma potrzeby odwoływania się do procedur. Konsensus działa między tymi pięcioma grupami faktycznie bez zarzutu. Szkoda tylko, że zamyka się oczy na coraz większą grupę społeczeństwa, która zupełnie nie rozumie podstaw tego „konsensusu”. W końcu różnice w demokracji są normalne i należy je szanować. Taki „konsensus” znosi demokrację przez jej najbardziej zagorzałych „obrońców”.

Zupełnie ostatnio Parlament Europejski przyjął rezolucję oskarżającą Polskę o chęć zakazania edukacji seksualnej. Pomijając już fakt, że to zupełnie nie jest sprawa UE (co potwierdziła jeszcze odchodząca Komisja Europejska), rezolucja została oparta na kłamstwie, które na sesji plenarnej wygłosił poseł Biedroń, jakoby rząd miał taki plan. Posłowie PO, prowadzeni przez panie Łukacijewską i Hübner, chętnie rzucili się na ten temat i razem ze swoimi sojusznikami wysmażyli durną rezolucję składającą się z nieprawdziwych informacji oraz lewicowych fantasmagorii. Zawierała ona nawet kuriozalne wezwanie, aby kwestię edukacji seksualnej dołączyć do postępowania wobec Polski w ramach art. 7! Rezolucja została przyjęta radykalną większością Parlamentu, ok. 470 głosów było za, a jedynie ok. 130 przeciw. W EPL jedynie 20 posłów było przeciw, głównie Węgrów.

Rezolucja ta zawierała również poparcie dla „bezpiecznej i legalnej aborcji”. Jeszcze kilka lat temu głosowania nad aborcją w PE były mniej więcej wyrównane. Dzisiaj większość za aborcją to 450 do 150. Zdecydowana większość tzw. chadecji z EPL była za. Z obecnych posłów Platformy 8 głosowało za, 2 było przeciw, a 2 wstrzymało się. A jeszcze nie tak dawno jeździli na rekolekcje do Tyńca!

Widać jak na dłoni, że Platforma i cała chadecja stacza się po równi pochyłej na lewo. Można mieć niemal pewność, że jej rola będzie radykalnie maleć. Ale rzeczywistość nie znosi próżni. Obawiam się, że jej miejsce zostanie zajęte przez sfrustrowanych radykałów. Chadecja budzi demony!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wigilia w Stowarzyszeniu „Po prostu żyj”

2019-12-11 21:35

Zofia Białas

Wigilia to dzień szczególny dla tych, którzy prawdziwie przeżyli Adwent. W tym dniu zasiądą rodzinnie przy stole, przeczytają fragment Ewangelii o narodzeniu Pana Jezusa, połamią się opłatkiem, zapalą lampki na choince, zaśpiewają kolędę „Wśród nocnej ciszy” i pójdą jak pasterze reflektować tajemnicę Bożego Narodzenia.

Zofia Białas

Czyniąc zadość tradycji, przy wigilijnym stole spotkali się 11 grudnia członkowie Stowarzyszenia „Po prostu żyj”, ludzie, którzy stworzyli szczególną wspólnotę, wspólnotę ludzi dotkniętych chorobą nowotworową. Razem z nimi przy wigilijnym stole zasiedli przedstawiciele władz samorządowych, członkowie rodzin. Każde takie spotkanie to świadomość, że ci, których dotknęła choroba nie powinni być zostawieni samym sobie. Organizatorem opłatkowego spotkania był zarząd Stowarzyszenia.

Zofia Białas

W spotkaniu uczestniczyli m.in.: ks. prałat Marian Stochniałek – duchowy opiekun Stowarzyszenia „Po prostu żyj”, Marek Kieler - starosta wieluński, Grażyna Ryczyńska – radna Rady Powiatu, przedstawiciel Wieluńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Grzegorz Żabicki - działacz ZHP, radny, nauczyciel.

Spotkanie rozpoczęły: wspólnie zaśpiewana kolęda „Wśród nocnej ciszy”, fragment Ewangelii wg św. Łukasza, słowa św. Jana Pawła II i papieża seniora Benedykta XVI pokazujące sens Bożego Narodzenia, słowo ks. Mariana Stochniałka i życzenia prezesa Zarządu Stowarzyszenia „Po prostu żyj”.

Słowa Jana Pawła II zachęciły słuchających do wpatrywania się w Boże Dziecię – Zbawienie świata i do uczenia się od Niego miłości oraz odpowiedzialności za każdego człowieka i za każde ludzkie życie; słowa Benedykta XVI, przypomniały, że Boże Narodzenie stało się świętem darów, abyśmy naśladowali Boga, który dal nam samego siebie. Pozwólmy, powiedział, aby nasze serce, nasza dusza i nasz umysł zostały tą prawdą przesiąknięte! Kupując i przyjmując wiele prezentów, nie zapomnijmy o prawdziwym darze: abyśmy sobie wzajemnie ofiarowali cząstkę nas samych! (…)Wtedy znika niepokój. Wtedy rodzi się radość, wtedy nastaje święto.

Po refleksjach o istocie Bożego Narodzenia przyszedł czas na połamanie się opłatkiem, spożycie wieczerzy i wspólne kolędowanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem