Reklama

Malmö: Papież Franciszek o chrześcijańskiej nadziei

2016-11-01 07:11

tłum. st (KAI) / Malmö / KAI

Grzegorz Gałązka

Do czynienia każdego dnia gestu pokoju i pojednania oraz bycia mężnymi i wiernymi świadkami chrześcijańskiej nadziei zachęcił Ojciec Święty uczestników spotkania ekumenicznego w Malmö Arena.

Drodzy Bracia i Siostry!

Dziękuję Bogu za to wspólne upamiętnienie 500-lecia Reformacji, które przeżywamy z odnowionym duchem i świadomością, że jedność między chrześcijanami jest priorytetem, bo uznajemy, że więcej jest tego, co nas łączy niż tego, co nas dzieli. Droga podjęta, aby ją osiągnąć jest już wielkim darem, jaki daje nam Bóg i z Jego pomocą zebraliśmy się tu dzisiaj, luteranie i katolicy, w duchu komunii, aby skierować nasze spojrzenie na jedynego Pana, Jezusa Chrystusa.

Dialog między nami pozwolił nam pogłębić wzajemne zrozumienie, zrodzić wzajemne zaufanie i potwierdzić pragnienie podążania ku pełnej jedności. Jednym z owoców tego dialogu jest współpraca między różnymi organizacjami Światowej Federacji Luterańskiej i Kościoła katolickiego. Dzięki temu nowemu klimatowi zrozumienia Caritas Internationalis i Departament Służby dla Świata Światowej Federacji Luterańskiej podpiszą dzisiaj wspólną deklarację o porozumieniu w celu rozwijania i umacniania kultury współpracy na rzecz wspierania godności ludzkiej i sprawiedliwości społecznej. Serdecznie pozdrawiam członków obu organizacji, które w świecie podzielonym z powodu wojen i konfliktów, były i są doskonałym wzorem poświęcenia i służby bliźniemu. Zachęcam je do kontynuowania drogi współpracy.

Reklama

Z uwagą wysłuchałem świadectw osób, które pośród tylu wyzwań, dzień po dniu poświęcają swoje życie, aby budować świat, który odpowiadałby bardziej woli Bożej. Pranita odniosła się do stworzenia. To pewne, że całe stworzenie jest przejawem ogromnej miłości Boga wobec nas. Dlatego także poprzez dary przyrody możemy kontemplować Boga. Podzielam twoje przygnębienie z powodu wyzysku, wyrządzającego szkodzę naszej planecie, naszemu wspólnemu domowi, wywołującego poważne konsekwencje także dla klimatu. Jak słusznie przypomniałaś, najpoważniejsze konsekwencje częściej spadają na osoby najsłabsze i posiadające mniejsze zasoby, które zmuszone są do emigracji, aby ocalić siebie przed skutkami zmian klimatycznych. Jak mówimy w mojej ojczyźnie: „W końcu za wielką ucztę muszą zapłacić ubodzy”. Wszyscy, jesteśmy odpowiedzialni za ochronę stworzenia, a zwłaszcza my chrześcijanie. Nasz styl życia, nasze zachowanie muszą być zgodne z naszą wiarą. Jesteśmy wezwani do pielęgnowania harmonii z samymi sobą i z innymi ludźmi, ale także z Bogiem i z dziełem Jego rąk. Pranito, zachęcam cię do kontynuowania twojego zaangażowania na rzecz naszego wspólnego domu. Dziękuję.

Prał. Héctor Fabio poinformował nas o wspólnej pracy, jaką prowadzą w Kolumbii katolicy i luteranie. Dobrą wiadomością jest to, że chrześcijanie się jednoczą, aby stworzyć procesy wspólnotowe i społeczne będące przedmiotem wspólnego zainteresowania. Proszę was o szczególną modlitwę w intencji tego wspaniałego kraju, aby we współpracy wszystkich, można było wreszcie osiągnąć pokój. Jest on bardzo upragniony i konieczny dla godnego ludzkiego współistnienia. A ponieważ chrześcijańskie serce, jeśli patrzy na Jezusa, nie zna granic, to niech to będzie modlitwa obejmująca wszystkie kraje, w których stale trwają poważne sytuacje konfliktu.

Marguerite zwróciła naszą uwagę na pracę na rzecz dzieci będących ofiarami wielu okrucieństw oraz na zaangażowanie na rzecz pokoju. Jest to godne uznania, a jednocześnie stanowi wezwanie do poważnego potraktowania niezliczonych sytuacji kruchości doświadczanych przez wiele osób bezbronnych, pozbawionych głosu. To, co uważasz za misję, było ziarnem, które wydało owoc obfity, a dzisiaj dzięki temu ziarnu tysiące dzieci mogą się uczyć, rozwijać i odzyskać zdrowie. Postawiłaś na przyszłość! Dziękuję. Dziękuję ci również, że teraz, także na uchodźstwie, stale przekazujesz orędzie pokoju. Mówiłaś, że wszyscy, którzy cię znają, sądzą, iż to, co czynisz jest szaleństwem. Oczywiście, jest to szaleństwo miłości do Boga i bliźniego. Oby to szaleństwo mogło się rozprzestrzeniać, oświecone przez wiarę i zaufanie Opatrzności! Śmiało idź naprzód i niech ten głos nadziei, który usłyszałaś na początku swojej przygody nadal pobudza twoje serce i serca wielu ludzi młodych.

Najmłodsza Rose przedstawiła świadectwo naprawdę bardzo wzruszające. Umiała wykorzystać talent, jakim obdarzył ją Bóg poprzez sport. Zamiast marnować swoje siły w walce z przeciwnościami, wykorzystała je do owocnego życia. Kiedy słuchałem jej historii, przychodziło mi na myśl życie wielu młodych, którzy potrzebują świadectw podobnych do twojego. Chciałbym przypomnieć, że każdy może odkryć wspaniały stan bycia dziećmi Bożymi i przywilej bycia lubianymi i miłowanymi przez Niego. Serdecznie ci dziękuję, Rose, za twoje wysiłki i poświęcenie, aby zachęcić inne dziewczyny do powrotu do szkoły, a także za modlitwy jakie odmawiasz codziennie w intencji pokoju w młodym państwie Sudanie Południowym, które bardzo ich potrzebuje.

Po wysłuchaniu tych mocnych świadectw, które każą nam pomyśleć o naszym życiu oraz o tym, jak reagujemy na sytuację ludzi potrzebujących, żyjących obok nas, chciałbym podziękować wszystkim rządom, pomagającym uchodźcom i osobom ubiegającym się o azyl, ponieważ wszelkie działania na rzecz tych osób potrzebujących ochrony są wspaniałym gestem solidarności i uznania ich godności. Dla nas, chrześcijan priorytetem jest wychodzenie na spotkanie odrzuconych – bo zostali wyrzuceni ze swojej ojczyzny - i usuniętych na margines naszego świata i sprawienie, aby namacalną była czułość i miłosierna miłość Boga, który nikogo nie odrzuca, lecz akceptuje wszystkich. Od nas chrześcijan wymaga się dzisiaj, byśmy byli protagonistami rewolucji czułości.

Wkrótce usłyszymy świadectwo biskupa Antoine’a, który mieszka w Aleppo, mieście umęczonym wojną, gdzie lekceważy się i narusza nawet najbardziej podstawowe prawa. Codziennie docierają do nas wiadomości o niewypowiedzianych cierpieniach spowodowanych przez konflikt syryjski, który trwa już od ponad pięciu lat. Pośród takiego zniszczenia czymś prawdziwie heroicznym jest trwanie mężczyzn i kobiet, którzy pozostają tam aby zapewnić pomoc materialną i duchową potrzebującym. Jest również godne podziwu, że ty, drogi bracie Antoine, nadal pracujesz pośród tak wielu niebezpieczeństw, aby nam opowiedzieć o dramatycznej sytuacji Syryjczyków. Każdy z nich obecny jest w naszych sercach i w naszych modlitwach. Błagamy o łaskę nawrócenia serc ludzi, którzy ponoszą odpowiedzialność za losy świata, tego regionu i tych wszystkich, którzy w nim podejmują interwencję.

Drodzy bracia i siostry, nie dajmy się pokonać przeciwnościom. Te historie motywują nas i dają nam nowy impuls do pracy w coraz większej jedności. Powracając do naszych domów, zabierzmy ze sobą zobowiązanie, żeby codziennie uczynić gest pokoju i pojednania, abyśmy byli mężnymi i wiernymi świadkami chrześcijańskiej nadziei. A jak wiemy, nadzieja nie zawodzi! Dziękuję!

Tagi:
Franciszek w Szwecji

Bp A. Arborelius: wielu protestantów zrozumiało, kim jest papież

2016-11-02 20:15

(KAI/RV) / Watykan / KAI

Podczas tej dwudniowej wizyty Franciszka w Szwecji wielu protestantów lepiej zrozumiało, na czym polega posługa jedności Następcy Piotra; w jakimś sensie rzeczywiście uznali oni jego rolę – powiedział w Radiu Watykańskim katolicki biskup Sztokholmu Anders Arborelius. Wyjaśnił, że papież potrafił zjednoczyć wokół siebie nie tylko katolików różnych narodowości, ale także protestantów i prawosławnych. "Okazało się, że dla wszystkich jego obecność była najważniejsza, ważniejsza nawet niż obchody 500-lecia reformacji” - dodał.

Fotolia

Podsumowując zakończoną 1 listopada podróż apostolską Ojca Świętego zwierzchnik katolików w Szwecji podkreślił, że został on w Szwecji bardzo dobrze odebrany, zwłaszcza jego przesłanie miłosierdzia, czułości i pokoju. "Można wręcz było odnieść wrażenie, że cała Szwecja otworzyła się na Kościół katolicki" – przyznał rozmówca rozgłośni papieskiej. Mówiąc z kolei o ekumenicznym wymiarze tej podróży, zauważył, że zarówno katolicy, jak i luteranie dali wyraźne świadectwo dążenia do jedności. Nie przekreśla to jednak ani trudności dogmatycznych, ani poważnych rozbieżności poglądów na zagadnienia etyczne, które komplikują wzajemne stosunki – podkreślił bp Arborelius, który sam wcześniej był luteraninem.

Zwrócił uwagę, że "nadal istnieją dość ważne różnice dogmatyczne, dotyczące rozumienia Kościoła, sakramentów, kapłaństwa, roli papieża i Maryi. Są to tematy, które trzeba jeszcze zgłębić". Zdaniem biskupa Sztokholmu protestanci cały nacisk kładą na Eucharystię, uważając za coś naturalnego, że po wyjaśnieniu sporu nt. usprawiedliwienia powinna nastąpić interkomunia. "My jednak musimy przypominać, że najpierw trzeba przezwyciężyć wiele istniejących podziałów, zanim będziemy wspólnie sprawować Eucharystię" - stwierdził biskup, dodając, że protestanci mają inną mentalność.

Jednocześnie hierarcha przyznał, że "w Szwecji bardzo dobrze rozwinął się ekumenizm duchowy, a zatem wspólne modlitwy i rekolekcje, oraz współpraca na polu społecznym”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

V. Messori: Kościół to nie firma, nie upadnie. Chrystus go nie opuści!

2019-09-18 17:03

vatcannews / Rzym (KAI)

„Wielu katolików jest zaniepokojonych, a nawet zrozpaczonych. Jako człowiek wierzący, chciałbym przypomnieć, że Kościół to nie firma, międzynarodowa korporacja czy państwo. A zatem nie może upaść” – powiedział Vittorio Messori. Czołowy katolicki apologeta, współtwórca książkowych wywiadów z kard. Ratzingerem, odniósł się do kryzysu we współczesnym Kościele.

Tama66/pixabay.com

Przyznał on, że powodów do zmartwień nie brakuje. Niepokój budzą na przykład niejasności związane z Synodem Biskupów o Amazonii. Szerzy się zamęt, ludzie są zdezorientowani. Messori przypomina jednak, że Kościół należy do Chrystusa, który kieruje nim z mądrością. „Myślę, że na koniec Ojciec zainterweniuje. Bóg przekracza nasze ograniczone możliwości postrzegania” – dodał włoski pisarz w wywiadzie dla portalu La Fede Quotidiana.

Niepokoi go natomiast narastający w Kościele konformizm. „Mówi się, że żyjemy w Kościele miłosierdzia, otwartego dialogu i szczerości, a zarazem wielu kardynałów i biskupów boi się podzielić swymi obawami”. Messori wspomina, że kiedy on sam postanowił się kiedyś podzielić swymi wątpliwościami na łamach dziennika Corriere della Sera, spotkały go za to obelgi i ostry atak ze strony niektórych katolickich mediów. Powstał nawet komitet, który domagał się, aby ten mediolański dziennik zerwał z nim współpracę. „Jestem zatem zaniepokojony, ale nie zrozpaczony. Chrystus nie opuści swego Kościoła” – dodaje na zakończenie włoski pisarz i apologeta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święto we wspólnocie domu

2019-09-18 19:55

Beata Pieczykura

– Bóg wchodzi w nasze życie w momencie chrztu, a my wchodzimy w życie Boga i dlatego mamy być świętymi. Dziś prosimy św. Stanisława Kostkę o szczególnie wstawiennictwo, żebyśmy się nie zagubili na drogach ziemskiego życia, naszej pracy, naszego wysiłku, żebyśmy się nie zniechęcili – mówił abp Wacław Depo do wychowanków, pracowników świeckich oraz sióstr obliczanek „Domu dla Chłopców” im. św. Stanisława Kostki w Częstochowie.

Beata Pieczykura/Niedziela

Specjalny Ośrodek Wychowawczy „Dom dla Chłopców” im. św. Stanisława Kostki w Częstochowie prowadzony przez Zgromadzenie Sióstr Wynagrodzicielek Najświętszego Oblicza 18 września świętował 10-lecie zamieszkania w nowym budynku pod przewodnictwem abp. Wacława Depo. Z tej okazji Metropolita częstochowski celebrował Mszę św. oraz wygłosił homilię.

Zobacz zdjęcia: Święto we wspólnocie domu

– Wszyscy tworzymy wspólny dom, kiedy są uroczystości i wtedy jest szara codzienność. Życzmy sobie nawzajem pięknych dni, radości i życzliwości, a wówczas kiedy nieco trudniej, żeby zawsze byli obok nas serdeczni, dobry i kochający ludzie – powiedziała s. Małgorzata Pintele, dyrektor ośrodka, do licznie zgromadzonych. Tego dnia tytułem Honorowy Przyjaciel Domu zostały uhonorowane s. Honorata Jaworska, która była odpowiedzialna za budowę nowego domu, oraz s. Łucja Niewińska, długoletnia dyrektorka „Domu”. Wyróżnienie jest przyznawane przez funkcjonującą od 4 lat w „Domu dla Chłopców”  Kapitułę Bonnum. Otrzymują je osoby szczególnie ważne dla ośrodka.

Dzieje ośrodka, powstałego w 1901 r., wpisały się w historię Polski. Na początku siostry obliczanki prowadziły ochronkę dla dzieci, potem przedszkole, a czasie wojny przyjmowały sieroty – ofiary wojny. Od 1 czerwca 1990 r. Zgromadzenie otrzymało osobowość prawną nad prowadzonym dziełem. Odtąd też otrzymało nazwę zakład wychowawczy. 12 października 1992 r. odbyła się uroczystość nadania imienia. Od tego dnia zakład przyjął nazwę Specjalny Ośrodek Wychowawczy „Dom dla Chłopców” im. św. Stanisława Kostki. Czas minia i zmienia się, ale potrzeby dzieci pozostają te same. Niezmiennie pragną one miłości, troski, poczucia bezpieczeństwa, pomocy ze strony rodziców i wychowawców. Dlatego przez te wszystkie lata pracy siostry tworzyły rodzinną atmosferę ciepła, radości i miłości. To wszystko po co, aby podopieczni żyli i wychowywali się w atmosferze najbardziej podobnej do tej panującej w domu rodzinnym. Tak pozostało do dziś. Obecnie w „Domu” przebywa 60 osób z wieloma niepełnosprawnościami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem