Reklama

Niedziela w Warszawie

Warszawa: uczczono 91. rocznicę utworzenia Grobu Nieznanego Żołnierza

Dziś w Warszawie uczczono 91. rocznicę utworzenia Grobu Nieznanego Żołnierza. Z tej okazji odbyła się uroczysta odprawa wart, odczytano akt erekcyjny grobu i oddano salwę honorową. Na jego płycie złożone zostały kwiaty. W uroczystościach wzięli udział m.in. podsekretarz stanu w MON Wojciech Fałkowski, dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. broni Mirosław Różański, biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek i wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera.

[ TEMATY ]

rocznica

grób

Mariusz Książek

Uroczystość rozpoczęła się od odegrania przez Orkiestrę Reprezentacyjną Wojska Polskiego hymnu państwowego. Następnie dokonano zmiany posterunku honorowego.

- Dla wszystkich żołnierzy Wojska Polskiego Grób Nieznanego Żołnierza jest miejscem szczególnym – powiedział dowódca stołecznego garnizonu gen. bryg. Robert Głąb. Dowódca Garnizonu Warszawa podkreślił, że nie przypadkowo wszystkie uroczystości wojskowe odbywają się w tym miejscu. – To tutaj skupia się 1000-letnia, chwalebna historia chwały naszego kraju a szczególnie tych, którzy postanowili poświęcić temu krajowi, jego wolności i niezawisłości to, co mieli najcenniejsze, swoje życie – powiedział. Wyraził radość, że w uroczystości na placu Piłsudskiego biorą udział reprezentanci szkół i klas o profilu wojskowym.

Podczas uroczystości odczytany został akt erekcyjny, który towarzyszył powstaniu Grobu Nieznanego Żołnierza 2 listopada 1925 r. Żołnierze Batalionu Reprezentacyjnego oddali salwę honorową.

Reklama

Zdaniem wiceministra Fałkowskiego Grób Nieznanego Żołnierza jest „znakiem solidarności i godności żołnierza, który nie musi mieć imienia i nazwiska”. – Symbolem żołnierza, który nie walczył w jednej konkretnej bitwie, ale trwał na posterunku wierny rozkazom i wierny służbie państwu. Żołnierza, który przez swą służbę i ofiarę życia zasłużył, aby być pamiętany – powiedział.

Fałkowski podkreślił, że fragment arkad Pałacu Saskiego, w który znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza jest także symbolem państwa polskiego, „które trwa mimo wichur wojennych, strasznych losów i zagłady swoich obywateli”. – To jest państwo, które tutaj jest reprezentowane jest przez pamięć i te potrzaskane mury. To jest symbol Polski. Stoimy w miejscu, w którym splatają się losy żołnierza i państwa. Nic lepiej nie pokazuje tego związku, że państwo opiera się na obywatelach, a kiedy jest taka potrzeba obywatele stają się żołnierzami. To jest ten symbol, który pokazuje ofiarę, ale pokazuje także nieustępliwość i chęć trwania przy Rzeczpospolitej - powiedział.

Delegacje złożyły kwiaty na płycie pomnika. Uroczystości zakończyła defilada żołnierzy Batalionu Reprezentacyjnego.

Reklama

Podczas I wojny światowej po raz pierwszy zetknięto się z problemem tysięcy poległych i niezidentyfikowanych żołnierzy. Ich prochy leżały często z dala od Ojczyzny, w pobliżu miejsc bitewnych. Pamięć o nich postanowiono zachować wystawiając pomniki, które symbolicznie byłyby hołdem wdzięczności dla wszystkich niezidentyfikowanych poległych żołnierzy.

Jako pierwsi zdecydowali się na ten krok Francuzi. 2 listopada 1918 r. tamtejszy rząd wniósł do parlamentu projekt sprowadzenia prochów Nieznanego Żołnierza i złożenia ich w Panteonie. Projekt przegłosowano 9 listopada 1920 r., a jego realizację wyznaczono na 11 listopada 1920 r. Ostatecznie Nieznany Żołnierz armii francuskiej spoczął pod Łukiem Triumfalnym. Z ośmiu cmentarzy znajdujących się pobliżu miejsc bitew przywieziono ciała niezidentyfikowanych żołnierzy. Umieszczono je w jednakowych trumnach. W obecności ministra wojny Andre Maginota (na jego cześć powstał późniejszy system obronny bunkrów francuskich), August Thien, żołnierz 132. Pułku Piechoty wybrał jedną z trumien i złożył na niej wiązankę kwiatów, wybierając w ten sposób prochy, które złożono następnie pod Łukiem Triumfalnym. Na metalowej płycie, przykrywającej kryptę, widnieje napis „Tu spoczywa żołnierz francuski, który poległ za ojczyznę”.

3 listopada 1920 r. uchwałę o upamiętnieniu brytyjskiego nieznanego żołnierza podjął parlament brytyjski, zalecając sprowadzenie prochów Nieznanego Żołnierza brytyjskiego z Francji i złożenie ich w nawie głównej sławnego Opactwa Westminsterskiego. Trumna została wybrana w podobny sposób, w jaki dokonano tego we Francji. Pogrzeb nieznanego żołnierza odbył się 11 listopada 1920 r. Kolejnych latach podobne pomniki-groby powstały jeszcze w USA (1921) i Belgii (1922).

Idea budowy w Warszawie Grobu Nieznanego Żołnierza powstała w 1923 roku. 24 stycznia 1925 r. ówczesny minister spraw wojskowych gen. dyw. Władysław Sikorski przedstawił Radzie Ministrów wniosek w sprawie ustanowienia i budowy Grobu Nieznanego Żołnierza, proponując jego lokalizację w centralnym punkcie kolumnady Pałacu Saskiego. Wystrój Grobu zaprojektował Stanisław Ostrowski. Jadwiga Zarugiewiczowa została symboliczną Matką Nieznanego Żołnierza. W dniu 29 października 1925 roku na Cmentarzu Obrońców Lwowa wskazała jedną z trzech trumien zawierających prochy bezimiennych żołnierzy, którą przetransportowano do Warszawy i uroczyście złożoną w kolumnadzie Pałacu Saskiego, po uroczystym pogrzebie w archikatedrze św. Jana Chrzciciela, w dniu 2 listopada 1925 r.

Obok trumny do niszy wstawiono 14 urn z ziemią z pól bitewnych. Od tamtego czasu GNŻ stał się panteonem narodowej pamięci, miejscem składania kwiatów podczas uroczystości państwowych i wojskowych oraz oficjalnych wizyt zagraniczny delegacji wysokiego szczebla. Kolumnada Pałacu Saskiego została zniszczona w 1944 roku. Zachował się jednak jej fragment z Grobem Nieznanego Żołnierza.

2 czerwca 1979, podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski, przy Grobie Nieznanego Żołnierza modlił się papież Jan Paweł II, który złożył swój podpis w Księdze Pamiątkowej GNŻ. W 1988 r. w Wojskowym Instytucie Historycznym opracowano treść nowych 12 tablic upamiętniających całe militarne dzieje Polski, umieszczając na nich nazwy 142 pól bitewnych od Cedyni do Berlina. W tym roku została odsłonięta jeszcze jedna tablica zawierająca nazwy miejsc związanych z walkami powojennego podziemia niepodległościowego i obławą augustowską.

Podobnie jak dawniej, tak i dziś na płycie GNŻ kwiaty składają odwiedzający nasz kraj najwyższej wysokiej rangi osobistości - koronowane głowy, przedstawiciele świata polityki, sił zbrojnych, delegacje krajowych i zagranicznych władz państwowych oraz różnego rodzaju organizacji, a także ambasadorzy obejmujący misję dyplomatyczną w Warszawie.

2016-11-02 16:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W czwartek 39. rocznica śmierci Prymasa Wyszyńskiego

2020-05-25 17:57

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

rocznica

www.prymaswyszyński.pl

kard. Stefan Wyszyński

W 39. rocznicę śmierci Prymasa Stefana Wyszyńskiego mieszkańcy stolicy będą modlić się w archikatedrze warszawskiej o owoce jego beatyfikacji. Jak co miesiąc, będą uczestniczyć we Mszy świętej, którą 28 maja o godz. 19.00 odprawi kard. Kazimierz Nycz. W ramach duchowych przygotowań wysłuchają też prelekcji, którą wygłosi prof. Krzysztof Koehler.

Ze względu na obostrzenia sanitarne związane z epidemią koronawirusa, do archikatedry św. Jana Chrzciciela na Starym Mieście będzie mogło wejść ok. 150 osób. Msza święta, modlitwa i prelekcja będzie transmitowana na kanale YouTube Archidiecezji Warszawskiej.

Zobacz zdjęcia: Maryjność prymasa Stefana Wyszyńskiego

W ramach przygotowania pastoralnego do beatyfikacji Prymasa Wyszyńskiego prof. Krzysztof Koehler poruszy temat "Wizja obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski". - Przedstawiając program tych obchodów będę starał się wskazać nie tylko na czym on polegał, ale także jakie było jego znaczenie dla przyszłości Polski i Kościoła – zapowiada wybitny eseista i profesor nauk humanistycznych, wykładowca Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

W nawiązaniu do daty rocznicy śmierci Prymasa Tysiąclecia, 28. dzień miesiąca to od lat dzień modlitwy przy grobie kard. Stefana Wyszyńskiego w stołecznej archikatedrze. Najpierw modlono się o jego beatyfikację, a od listopada 2019 r. trwa przygotowanie pastoralne i modlitwa o owoce beatyfikacji. Niewykluczone, że w przyszłości, jeśli tak zdecyduje papież, będzie to dzień liturgicznego wspomnienia Prymasa Wyszyńskiego.

CZYTAJ DALEJ

O zawierzeniu w życiu św. Maksymiliana i kard. Wyszyńskiego. Uratowało Polskę

2020-05-29 14:18

[ TEMATY ]

zawierzenie

Prymas Tysiąclecia

beatyfikacja kard. Wyszyńskiego

św. Maksymilian

MJscreen

O. prof. Grzegorz Bartosik OFMConv mówił w Harmężach o zawierzeniu Maryi.

– Zawierzenie Maryi doprowadziło tych dwóch wielkich Polaków na szczyty świętości, stało się źródłem i przyniosło błogosławione owoce w ich pracy kapłańskiej i biskupiej, z czego do dziś korzystamy. Zawierzenie Maryi przez tych dwóch wielkich Polaków uratowało Polskę przed błędami komunizmu – mówił o. prof. Grzegorz Bartosik OFMConv w Harmężach w wykładzie wygłoszonym na 39. Sesji Kolbiańskiej.

Prorokom wielkiego zawierzenia: św. Maksymilianowi M. Kolbe i Słudze Bożemu kard. Stefanowi Wyszyńskiemu był poświęcony wykład o. prof. Grzegorza Bartosika OFMConv z Uniwersytetu kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Wykład wygłosił w ramach 39. Sesji Kolbiańskiej zorganizowanej w 79. rocznicę osadzenia św. Maksymiliana Marii Kolbego w KL Auschwitz. Wysłuchali go obecni na sesji oraz osoby łączące się przez transmisję internetową.

Poprzedziła go Msza św. w kościele Matki Bożej Niepokalanej w Harmężach, po której zgromadzeni udali się do sali konferencyjnej na wykład.

O Mszy św. w ramach sesji piszemy w artykule: „Od niewoli do wolności. Sesja Kolbiańska”.

Prelegent w swoim wystąpieniu najpierw wyjaśnił, co to znaczy zawierzyć się Panu Bogu i Maryi. Następnie ukazał św. Maksymiliana jako proroka zawierzenia Panu Bogu i Niepokalanej oraz kard. Wyszyńskiego jako proroka wielkiego zawierzenia Panu Bogu i Najświętszej Maryi Pannie.

Dlaczego nazywamy tych wielkich świętych prorokami zawierzenia? Wydaje mi się, że tak, jak prorocy potrafili odczytywać to, co Pan Bóg chce przez nich przekazać ludziom, tak i oni potrafili odczytać wolę Bożą w stosunku do nich i do świata, potrafili odczytać także znaki czasu. Dlatego stali się narzędziami w rękach Pana Boga i Matki Bożej. Wiemy, że prorocy wzywali do nawrócenia, powrotu do Boga i zapowiadali konsekwencje działania – błogosławieństwo bądź karę. Zarówno działalność o. Maksymiliana, jak i kard. Wyszyńskiego, ich życie i duszpasterstwo, działalność apostolska wpisują się w tę misję prorocką, w której uczestniczy każdy kapłan, każdy ochrzczony: misję przekazywania woli Bożej, ukazywania nam ludziom współczesnym, jak ważną rolę odgrywa nabożeństwo zawierzenia, oddania się Panu Bogu i Matce Bożej – wyjaśniał o. prof. Grzegorz Bartosik OFMConv.

Zauważył, że zwyczaj oddawania się w szczególną opiekę Matce Bożej powstał w Kościele od VII i VIII w., i rozwijał się z biegiem czasu. Polska nieraz była zwierzana Matce Bożej, stąd rodzi się pytanie, czy zatem potrzebne jest indywidualne oddanie się Maryi? Zdaniem o. G. Bartosika – tak, dlatego że każdy musi to oddanie przeżyć indywidualnie. Nie wystarczy, że ktoś za kogoś tego dokona. – Mamy wolną wolę i każdy z nas odpowiada za swoje życie. Mamy być świętymi, a najpiękniejszą i najprostszą drogą jest oddanie się Maryi, by ona nas wychowywała, by Ona nami kierowała i pomagała być dobrymi uczniami Chrystusa – stwierdził.

W odniesieniu do osoby o. Kolbego, prelegent zauważył, że u źródeł zawierzenia św. Maksymiliana Bogu i Maryi legły własne doświadczenia przyszłego świętego. Oddał się Maryi już jako mały chłopiec, obiecując walczyć w obronie ojczyzny. A kiedy wstąpił do zakonu, całe życie oddał Matce Bożej. Zakładając Rycerstwo Niepokalanej w 1917 r., jako główny element istotowy dla członków Rycerstwa wskazał Akt oddania się Matce Bożej. – Ten akt jest uznaniem wielkiej mądrości i mocy Niepokalanej oraz własnej słabości i grzeszności. To jest pierwszy aspekt zawierzenia Maryi – uświadomienie sobie swojej słabości i grzeszności, że bez Pana Boga i pomocy Maryi nic nie możemy. To jest to prorockie przesłanie dla naszych czasów, które zostawia każdemu z nas. Dziś w dobie pandemii człowiek sobie uświadomił, jak bardzo jest słaby, że niewidzialny wirus może zdestabilizować życie poszczególnych ludzi i całego świata. Uświadamiamy sobie, jak bardzo potrzebujemy Boga, żeby On nam pomógł – mówił o. G. Bartosik.

Wskazał również na drugi aspekt zawierzenia Maryi, jakim jest prośba do Matki Bożej, aby przyjęła nas na swoją własność, pomogła przejść przez życie. A trzecim elementem zawierzenia jest cel oddania. – To oddanie ma czemuś służyć, nie tylko mojemu uświęceniu, ale i temu, abym stał się użytecznym narzędziem w rękach Niepokalanej, po to, żeby budować królestwo Najświętszego Serca Jezusowego i głosić chwałę Niepokalanej w ludzkich sercach, w duszach zbłąkanych i obojętnych, by oni wracali do Boga. To zawierzenie Matce Bożej ma służyć do mojego uświęcenia, wyrwania się z mojej grzeszności, ale ma też służyć innym, dziełom apostolskim, głoszeniu chwały Bożej i zbawieniu innych ludzi. To zawierzenie przyniosło błogosławione owoce w życiu Maksymiliana, który stał się jednym z największych świętych na świecie. Pociągnął tyle milionów ludzi do Boga i Niepokalanej poprzez przykład własnego życia i szerzenie aktu całkowitego zawierzenia Maryi. Niepokalana wyprosiła mu też odwagę w oddaniu życiu za bliźniego. W tym sensie o. Maksymilian jest prorokiem dla naszych czasów – żebyśmy potrafili oddać swoje życie Maryi tak, aby Ona posługiwała się nami właśnie w budowaniu cywilizacji miłości, w przebaczaniu i przypominaniu, że Stwórcą i Panem naszym jest Bóg w Trójcy Świętej Jedyny – mówił kapłan.

Wreszcie o. G. Bartosik nawiązał do osoby kard. Wyszyńskiego, który wskazuje na przykład rodziców, na wychowanie jako fundament jego zawierzenia Matce Bożej. – Całe jego życie i posługa kapłańska odbywały się pod płaszczem Maryi. Jej zawierzył swoje życie i posługę. Budowanie osobistej relacji z Maryją szczególnie dokonało się w jego życiu w okresie stalinowskiego uwięzienia w latach 1953-56 – mówił, dopowiadając że w Stoczku Warmińskim na początku uwięzienia 8 grudnia 1953 r. napisał osobisty akt oddania. Zaś ukoronowaniem oddania narodowego zawierzenia Polski Matce Bożej był Akt milenijny z roku 1966, kiedy kard. Wyszyński wraz z Episkopatem Polski, dziękując za dar chrztu, oddał całą Polskę Maryi, po to, by stała się narzędziem w rękach Maryi. – To nie tylko prośba, by Maryja nie tylko zachowała wiarę narodu w czasach przymusowej ateizacji i demoralizacji, ale także oddanie narodu na całkowitą własność Maryi – powiedział, podkreślając że owocami tego oddania jest nie tylko to, że Polska zachowała wiarę i nie było takiego prześladowania, jak w innych krajach, lecz również to, że zrodziło się w Polsce wiele powołań kapłańskich, zakonnych, a nawet powołanie na papieża. Zauważył przy tym, że szczególną troską kard. Wyszyńskiego było oddanie całego świata Niepokalanemu Sercu Maryi. Prosił o to papieży. – Jego zawierzenie miało potrójny wymiar: indywidualny prowadzący ku świętości, zawierzenie Polski i ustrzeżenie przed skutkami komunizmu oraz troska o zawierzenie całego świata, co zrealizował ostatecznie Jan Paweł II i też położył tamę rozprzestrzeniającemu się komunizmowi.

Na koniec o. Grzegorz Bartosik podsumował: – Zawierzenie Maryi doprowadziło tych dwóch wielkich Polaków na szczyty świętości, stało się źródłem i przyniosło błogosławione owoce w ich pracy kapłańskiej i biskupiej, z czego do dziś korzystamy. Zawierzenie Maryi przez tych dwóch wielkich Polaków uratowało Polskę przed błędami komunizmu. Zawierzenie Maryi, jakiego dokonali i którym żyli, jest także wzorem dla nas dzisiaj, dla naszego życia i dojrzewania w świętości, by pozostać wiernymi Bogu w tych czasach zamętu. Ale jest również ratunkiem dla dzisiejszego świata i ojczyzny. W dobie pandemii poszczególne episkopaty w świecie, także 3 maja w Polsce, zawierzały się niejako na nowo Matce Bożej – Matce Kościoła. Owoce tego wydarzenia stają się coraz bardziej wyraźne, nie tylko w tym, że zaraza powoli ustępuje, ale przede wszystkim najważniejszym owocem zawierzenia jest przemiana ludzkich serc. Na te owoce czekamy i za nie już dziękujemy Panu Bogu, św. Maksymilianowi i i kard. Wyszyńskiemu.

Sesję Kolbiańską zorganizowało Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” i Centrum św. Maksymiliana w Harmężach. Przebiegała pod patronatem: Starosty Powiatu Oświęcimskiego, Prezydenta Miasta Oświęcim, Rektora Małopolskiej Uczelni Państwowej im. rtm. W. Pileckiego w Oświęcimiu i Związku Gmin Związanych z Życiem św. Maksymiliana Marii Kolbego.

CZYTAJ DALEJ

Premier Morawiecki i prezydent Duda z wizytą na Mierzei Wiślanej

2020-05-30 13:41

[ TEMATY ]

premier

inwestycja

Mateusz Morawiecki

koronawirus

Mierzeja Wiślana

PAP

Skowronki, 30.05.2020. Prezydent Andrzej Duda (P) i premier Mateusz Morawiecki (L) podczas wizyty na terenie budowy kanału żeglugowego na Mierzei Wiślanej w miejscowości Skowronki.

- Nie byłoby naszych sukcesów dostrzeganych dzisiaj przez Europę w walce z koronawirusem, gdyby nie ścisła współpraca rządu z prezydentem Andrzejem Dudą powiedział dziś Mateusz Morawiecki. Premier i prezydent odwiedzili Mierzeję Wiślaną, gdzie trwa budowa nowej drogi wodnej, która połączy Zalew Wiślany z Morzem Bałtyckim.

Podczas wizyty premier powiedział:.

- Tutaj budujemy nową drogę morską, ale jest to też symbol przełamania tego, że tak wiele rzeczy w Polsce nie mogło być zrealizowanych. To też test współpracy władz państwowych dla dobra regionu. To wielka szansa dla rozwoju Elblągu i Warmii, ale również dla Polski. Dzięki nowym mocom portowym uzyskanym w wyniku tej inwestycji, skorzysta cała Polska, handel i cała gospodarka. Tak właśnie napędza się wzrost gospodarczy – przez eksport i przez import, przez handel.

- Świat szuka ścieżek odbudowy wzrostu gospodarczego po pandemii koronawirusa. USA, Chiny i Europa stawiają na inwestycje. Przez wielkie plany inwestycyjne wychodzono z kryzysu. Dzisiaj wielkim planem inwestycyjnym Polski jest fundusz inwestycji publicznych o wartości 30 mld zł.- zaznaczył premier. I dodał:- Dzisiaj do wielkiego planu inwestycyjnego Polski, składającego się z bardzo wielu naszych projektów, którego trzonem będzie fundusz inwestycji publicznych o wartości min. 30 mld zł, dokładamy nasze tarcze. Codziennie 2 mld zł trafiają do firm na ratowanie miejsc pracy. To także nowe możliwości handlowe dla wielu przedsiębiorców. Zdecydowaliśmy się z prezydentem Andrzejem Dudą działać bardzo szybko, bo wiemy że raz utracone miejsca pracy ciężko wracają. Dziękuję prezydentowi, że dba o każde miejsce pracy.

- Wiele miejsc pracy powstaje przy budowie Mierzei, ale to da też setki tysięcy miejsc pracy po zakończeniu budowy. Wkrótce cała Polska będzie wielkim placem budowy. To nowe możliwości handlowe dla wielu przedsiębiorców.

Nie byłoby naszych sukcesów dostrzeganych dzisiaj przez Europę w walce z koronawirusem, gdyby nie ścisła współpraca rządu z prezydentem Andrzejem Dudą - podsumował Mateusz Morawiecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję