Reklama

Kultura

Takiej premiery Polska dawno nie widziała!

Osiem całkowicie pełnych sal kinowych, półtora tysiąca widzów, wielkie oklaski i wzruszenie widzów - tak wyglądała premiera filmu fabularnego o błogosławionej Karolinie Kózkównej w warszawskiej Kinotece.

Piękny, poruszający, pokazujący, że zwycięstwo dobra nad złem, miłości nad śmiercią jest większe niż grzech i ludzka nienawiść. Tak w tych kilku słowach można streścić fabularny film „Zerwany kłos” , którego twórcami są studenci i absolwenci Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. To dzieło będące wotum wdzięczności świętemu Janowi Pawłowi II za dziedzictwo Światowych Dni Młodzieży.

Oklasków i wzruszeń nie było końca. Młodzi twórcy z Torunia podjęli się wielkiego wyzwania. Przez ponad dwa lata przygotowali z wielkim rozmachem, impresjonistycznymi zdjęciami i różnymi efektami stworzyli dzieło, które powinna zobaczyć nie tylko każda młoda osoba. To film, który duchowo umacnia. Stanowi ważną opowieść o bestialstwie, które podczas pierwszej wojny światowej potrafili zgotować carscy żołnierze. Zarazem pokazuje piękne życie młodej, wiejskiej dziewczyny, która nie wstydzi się swojej wiary, potrafi uczyć swoje rodzeństwo modlitwy, otoczyć wsparciem i miłością swoich najbliższych.

To również ważny film w odpowiedzi na dzisiejsze tzw. czarne marsze. Pojawia się tam ważny wątek dotyczący obrony życia. Oprócz błogosławionej Karoliny Kózkówny, w którą wcieliła się Aleksandra Hejda, kluczową rolę odgrywa postać Teresy. Zagrała ją Magdalena Michalik. Drugoplanowa bohaterka pada ofiarą gwałtu. Mimo gehenny i obelg pod jej adresem, rodzi niemowlę.

Magdalena Kowalewska

Premiera filmu "Zerwany kłos"

Premiera filmu

– Ten film skierowany jest przede wszystkim do młodzieży, opowiada o błogosławionej Karolinie Kózkownie, która za wszelką ceną pragnęła zachować swoje dziewictwo. Zagranie tej roli było dla mnie wielkim darem - zaznacza Aleksandra Hejda. Z kolei reżyser i scenarzysta Witold Ludwig tłumaczy, że tytuł filmu to poetycka metafora. Podobnie jak zerwane kłosy złotych zbóż dają życiodajny chleb, tak życie tej wiejskiej dziewczyny przyniosło wielki owoc w postaci jej beatyfikacji. - Śmierć młodej Karoliny znajduje swój szczęśliwy finał, bowiem to właśnie z jej męczeństwa wyrasta świętość tej postaci - zaznacza w rozmowie z „Niedzielą”.

Reklama

Podczas premiery podkreślił, że najtrudniejszym wyzwaniem jest żyć i iść śladami bohaterki, której historię podejmuje ten film. – Powinien go obejrzeć każdy. Porusza serca i niesie piękne przesłanie, że nadzieja nigdy nie umiera, a w Bogu i wierze mamy oparcie we wszystkim, co dzieje się w naszym życiu – mówi Karolina Dziewulska-Siwek, która urodziła się dziewięć miesięcy po beatyfikacji Karoliny Kózkówny. Błogosławiona Karolina stała się jej patronką.

Przez półtorej godziny w „Zerwanym kłosie” nie brakuje wielu wzruszeń i znakomitych aktorskich kreacji - ojca bohaterki, w którego wcielił się Dariusz Kowalski czy starego kozaka zagranego przez Pawła Tchórzelskiego.

Wspaniała produkcja, w którą zaangażowani byli nie tylko zawodowi aktorzy, ale także tancerze, kaskaderzy czy pirotechnicy. Rozrywająca momentami serce, przynosząca wiele doznań muzyka w wykonaniu jednej z najlepszych symfonicznych orkiestr Polskiej Orkiestry Radiowej pod dyrekcją Radosława Labahua stanowi wielką wartość tego filmu. Napisał ją Krzysztof Aleksander Janczak. Tego wybitnego młodego kompozytora poznaliśmy ostatnio z orkiestracji utworu Michała Lorenca „Przymierze”, oratorium napisanego specjalnie z okazji otwarcia Świątyni Opatrzności Bożej.

„Zerwany kłos” to pierwsza fabularna produkcja Fundacji Lux Veritatis. Zrealizowana została dzięki środkom pochodzących z 1 procenta podatku przekazanych na Fundację Nasza Przyszłość. Oby było więcej takich pięknych, traktujących o chrześcijańskiej wierze i narodowej tożsamości filmowych dzieł!

Reklama

Scenariusz i reżyseria: Witold Ludwig. Zdjęcia i montaż: Julian Kucaj Muzyka: Krzysztof Aleksander Janczak. W roli bł. Karoliny: Aleksandra Hejda

Film trwa 95 minut. Jak się dowiedzieliśmy, wkrótce powinien pojawić się w szerokiej dystrybucji w kinach. Warto jest wierzyć - utwór z filmu „Zerwany kłos”

[Official Video]

2016-11-15 07:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święci są po to, aby nas zawstydzać

„Święci są po to, aby nas zawstydzać zwłaszcza przez dokonane w swoim życiu wybory, które zadecydowały o całej reszcie” – powiedział biskup tarnowski Andrzej Jeż w parafii bł. Karoliny w Tarnowie. Wczoraj minęła 30. rocznica beatyfikacji dziewicy i męczennicy. Biskup nawiązał do słów Jana Pawła II wypowiedzianych 30 lat temu na ołtarzu przygotowanym na fundamentach dzisiejszego kościoła parafialnego pw. bł. Karoliny.

Bp Jeż mówił w homilii, że bł. Karolina od dzieciństwa na poważnie obrała sobie świętość za cel życia. Przypomniał, że świadkowie zeznający w procesie beatyfikacyjnym poświadczali, iż Karolina była dziewczyną pogodną, wesołą i bardzo szczęśliwą w swym prostym i niełatwym życiu.

CZYTAJ DALEJ

Wałbrzych. Ks. kan. Roman Tomaszczuk wrócił do diecezji

2023-02-02 21:00

[ TEMATY ]

Wałbrzych

ks. Roman Tomaszczuk

ks. Mirosław Benedyk

Ks. kan. Roman Tomaszczuk na tle katedry świdnickiej, gdzie posługiwał jako wikariusz

Ks. kan. Roman Tomaszczuk na tle katedry świdnickiej, gdzie posługiwał jako wikariusz

Od środy 1 lutego w parafii św. Barbary jako wikariusz posługuje ks. Roman Tomaszczuk. Były szef diecezjalnych mediów katolickich i benedyktyn.

Był znanym duszpasterzem i redaktorem. Często rozmyślał o życiu w klasztorze. - W ciągu piętnastu lat kapłaństwa, zdarzyło się już w drugim, może w trzecim roku po święceniach, że pojawiała się myśl: idź do klasztoru! Jednak wtedy byłem za młody, potem z kolei byłem zachłyśnięty wolnością redaktorka. Jeszcze później była przeprowadzka, kongres małżeństw. Zawsze coś! Coś lub ktoś ważniejsze od wezwania – relacjonował na łamach gazety, którą redagował.

CZYTAJ DALEJ

Młodzi Kongijczycy poruszeni przesłaniem Franciszka

2023-02-03 16:27

[ TEMATY ]

młodzi

papież Franciszek

Kongo

PAP/CIRO FUSCO

Papież pozdrawia mieszkańców Konga

Papież pozdrawia mieszkańców Konga

Niezwykle ważne jest wezwanie, abyśmy oparli się korupcji i oddawali samych siebie na służbę innym – wskazuje Hervé, jeden z uczestników wczorajszego spotkania papieża z młodymi Kongijczykami. To przesłanie poruszyło wielu zebranych, na co wskazały krótkie wywiady udzielone Radiu Watykańskiemu tuż po wydarzeniu. Ze słów tych ludzi płynie też wielka radość z przyjazdu Franciszka.

Jak wyznała Grace, jedna z obecnych na spotkaniu, niezwykle mocno zabrzmiało to, iż wypowiedzi Ojca Świętego razem z młodymi słuchali przedstawiciele państwa. „Bardzo się wzruszyłam, gdy mówił o nieuczciwości i korupcji, bo tam byli wszyscy odpowiedzialni [w naszym państwie] – zauważyła Grace. – Większość władz była na miejscu. Jestem mocno przekonana, że słyszeli te słowa. A potem wprowadzą je w życie na rzecz naszej społeczności”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję