Reklama

Gospodarka

Kongres 590: Gospodarcza Nagroda Prezydenta Andrzeja Dudy

Jak co roku prezydent RP wręczył nagrody najbardziej wyróżniającym się podmiotom gospodarczym. W tym roku nagrodzone zostały firmy w 6 kategoriach.

2016-11-18 07:53

[ TEMATY ]

nagroda

Duda Andrzej

590kongres/facebook.com

W pierwszy wieczór Kongresu odbyło się uroczyste wręczenie nagrody prezydenta Rzeczpospolitej dla wyróżniającego się podmiotu gospodarczego.

Nagroda Gospodarcza to wyróżnienie, które co roku przyznaje prezydent. I chociaż zmienia się jej formuła, kryteria to cel zawsze jest ten sam: wyróżnić najbardziej prężnie działające przedsiębiorstwa – tłumaczył współprowadzący uroczystą galę wręczenia nagród Krzysztof Ziemiec.

Selekcją najlepszych projektów zajmuje się kapituła Nagrody, której przewodniczy prof. Krzysztof Opolski. Podczas wręczenia nagród tłumaczył zgromadzonym, że wybór nie był prosty.

Reklama

Jak wybrać najlepszych spośród najlepszych? Wszystkie firmy zgłoszone miały świetne wyniki finansowe, dobrze traktowały swoich pracowników, a ich produkty były prawdziwymi innowacjami. Duże nakłady łożył też na działalność badawczą. Niemniej myślę, że kryteria, które przyjęła kapituła są optymalne i pozwoliły wybrać najbardziej wyróżniające się firmy – opowiadał prof. Opolski. Kłopoty z wyborem czempiona potwierdził Andrzej Duda.

Długo rozmawialiśmy z panem profesorem, aby ostatecznie wybrać laureatów. Ja muszę przyznać, że podzieliłem te sugestie, które podsunęła kapituła – opowiadał prezydent.

Ostatecznie nagrodzonych zostało 6 firm w 6 kategoriach oraz jedna statuetka poszła do przedsiębiorcy.

Lider małych i średnich przedsiębiorstw. To kategoria przeznaczona dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw, które działają na rynku minimum 5 lat i można określić je jako liderów regionu. Spośród trzech nominowanych firm najlepszą okazała się ML System S.A. dostawca rozwiązań fotowoltaicznych.

Narodowy sukces to nazwa drugiej kategorii. Tu wyróżniane są również firmy działające na rynku ponad 5 lat, które notują stabilny wzrost, rozwijają się w sposób zrównoważony i mogą służyć innym przedsiębiorstwom za przykład. Taką w największym stopniu okazała się spółka Wielton, największy polski producent naczep i przyczep. Międzynarodowy sukces to również kategoria dla przedsiębiorstw będących na rynku minimum 5 lat, które z sukcesem podbijają zagraniczne rynki. Eksportowym czempionem okazał się Wiss, czyli klaster ratownictwa, bezpieczeństwa ochrony ludności i środowiska naturalnego centrum naukowo-badawcze ratownictwa i katastrof Piotr Wawrzaszek.

W kategorii odpowiedzialny biznes wyróżniane są przedsiębiorstwa wykazujące się aktywnymi działaniami związanymi ze społeczną odpowiedzialnością biznesu. Tu najlepsze okazały sięToruńskie Zakład Materiałów Opatrunkowych SA.

W ty roku prezydent wręczył również statuetki w dwóch kategoriach specjalnych. Pierwsza z nich to STARTUP_PL. W tej kategorii zostały nominowane przedsiębiorstwa, które istnieją na rynku nie dłużej niż 5 lat oraz stworzyły innowacyjne rozwiązanie. Statuetkę w tej kategorii odebrał przedstawiciel firmy Zortrax, wyspecjalizowanej w druku 3D.

Drugą kategorią specjalną jest Badania + Rozwój dedykowana dla zespołów jednostek naukowych lub przedsiębiorstw, które wdrażają nowatorskie rozwiązania. Nagroda w tej kategorii powędrowała do OncoArendi Therapeutics.

Nagrodę specjalną dla najbardziej wyróżniającego przedsiębiorcy otrzymał prof. Janusz Filipiak, prezes zarządu firmy Comarch. - Pan profesor w jakimś sensie dodał swoje talenty naukowe do talentów biznesowych. I to połączenie dorobku naukowego z późniejszym rozwojem biznesowym to jest też ogromny dorobek dla polskiej gospodarki. To jest również wielki wkład dla kształcenia naszej kadry informatycznej – tłumaczył prezydent.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent Andrzej Duda spotkał się ze środowiskami żydowskimi

2020-01-09 07:22

[ TEMATY ]

Duda Andrzej

Duda

Andrzej Duda

KPRP

W Pałacu Prezydenckim odbyło się 8 stycznia coroczne świąteczne spotkanie Prezydenta RP z przedstawicielami środowisk żydowskich. Zarówno prezydent jak i goście w przemówieniach nawiązywali do kryzysu związanego z obchodami Dnia Pamięci Ofiar Holocaustu i skrytykowanym przez Andrzeja Dudę w ostrych słowach wystąpieniem Władimira Putina.

Udział wzięli Prezydent RP Andrzej Duda z małżonką Agatą Kornhauser Duda, przedstawiciel ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Jarosław Sellin, przedstawiciele kierownictwa Kancelarii Prezydenta RP, ambasador Izraela w Polsce Alexander Ben Zvi z małżonką, przedstawiciele gmin wyznaniowych żydowskich, naczelny rabin Polski,prof. Szewach Weiss oraz przedstawiciele żydowskich instytucji i organizacji religijnych, społecznych i kulturalnych.

Prezydent Andrzej Duda w przemówieniu wyraził radość z kolejnego spotkania ze społecznością żydowską w Pałacu Prezydenckim. Wskazał, że są to spotkania chanukowe, jednak w tym roku Chanuka zbiegła się ze Świętami Bożego Narodzenia, w związku z tym okazja do spotkania nastąpiła kilka tygodni później. Złożył okolicznościowe życzenia.

- To jest dla mnie szczególny czas jako prezydenta Rzeczypospolitej, bo tak się złożyło, że świat przyniósł nam w ostatnim czasie wydarzenia, których może nie do końca się spodziewaliśmy. Przed nami niezwykle ważna uroczystość, 75 rocznica wyzwolenia więźniów niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz Birkenau. W 2005 roku ustanowiona została przez ONZ Światowym Dniem Pamięci Ofiar Holocaustu. Rzeczywiście, nie tylko w tej przestrzeni symbolicznej, ale także w przestrzeni oficjalnej, urzędowej, od tamtego momentu 27 stycznia stał się dniem o wymiarze światowym. Stało się w efekcie tradycją, że ci, którzy chcieli uczcić pamięć ofiar Holocaustu, ci którym ta pamięć była droga, którzy chcieli się pochylić w żalu nad grobami czy to swoich bliskich, tych których szanowali czy po prostu nad prochami mordowanych bestialsko ludzi; ci, którzy chcieli oddać tez hołd ocalonym, spotykali się co roku na terenie tej straszliwej fabryki zagłady, jaką był niemiecki nazistowski obóz w Auschwitz, po to by oddać ten hołd. Spotykało się tam także co roku wielu światowych przywódców, szczególnie wtedy, gdy rocznice były okrągłe – mówił prezydent.

Andrzej Duda podkreślił, że miał nadzieję, iż 75. rocznica wyzwolenia obozu będzie wielkim wydarzeniem odbywającym się właśnie „w tym niezwykle symbolicznym miejscu i w tych symbolicznych chwilach, kiedy jest tam czasem przenikliwie zimno, co dodaje też pewnej niesamowitości; zimno od którego się tam kostnieje powoduje, że rozumie się grozę tego miejsca. Kiedy człowiek uświadomi sobie, że ci ludzie przebywali tam latami bez ogrzewania, ubrani jedynie w cienkie obozowe pasiaki, często chodzili po ziemi na bosaka, a często i tego nie mogli doświadczyć, bo byli kierowani prosto do krematorium”. Zaznaczył, że taki los spotkał wielką europejska społeczność żydowską, „także 3 miliony polskich obywateli narodowości żydowskiej, którzy zostali zamordowani w czasie Holocaustu a setki tysięcy z nich zamordowano właśnie w Auschwitz”.

- Miałem nadzieję, że to będzie właśnie ta uroczystość, która zgromadzi wszystkich, miałem nadzieję, że to właśnie stamtąd popłynie wielkie przesłanie dla świata. Muszę powiedzieć, że ze zdumieniem przyjąłem zaproszenie z Jerozolimy, od Fundacji Światowego Forum Holocaustu na obchody wydarzenia w Instytucie Jad Waszem, związanego z tą 75 rocznicą wyzwolenia obozu i Światowym Dniem Pamięci Ofiar Holocaustu. Dla mnie to właśnie tu, w Polsce, na ziemi wtedy okupowanej przez Niemców hitlerowskich, jest miejsce, gdzie rozsypane są te prochy. Miejsce, które ma wymiar tego wielkiego symbolu. To miejsce, gdzie każdy po swojemu, w różnych językach, może się modlić za tych, którzy odeszli, których już nie ma, których pomordowano. Uważam w głębi duszy, że to jest miejsce właściwe i miejsce najlepsze. I że nie wolno temu miejscu tej pamięci zabierać, przenosząc ją gdzie indziej i gdzie indziej akcentując to, co działo się na przestrzeni tamtych lat – powiedział prezydent, przywołując dramat II wojny światowej.

Wyjaśnił, że postanowił przyjąć wspomniane zaproszenie z Jerozolimy, by uciąć podejrzenia jakoby nie uznawał pamięci o Holocauście również w Instytucie Jad Waszem, gdzie upamiętnieni są również polscy Sprawiedliwi wśród Narodów Świata. „Ze zdumieniem dowiedziałem się, że będzie mógł tam wystąpić prezydent Rosji, która w 1939 roku razem z hitlerowskimi Niemcami napadła na Polskę, która dokonała rozbioru naszego kraju wtedy i de facto współumożliwiła Niemcom późniejszą realizację Holocaustu w tamtym czasie; że będzie mógł tam przemówić prezydent Niemiec i innych krajów, a nie przewiduje się wystąpienia prezydenta Rzeczpospolitej” – wyznał prezydent Duda podkreślając, że wszelkimi dyplomatycznymi środkami próbowano uzyskać możliwość przemówienia dla przedstawiciela Polski.

- Stało się to dla nas szczególnie ważne w momencie, gdy pan prezydent Rosji Władimir Putin wygłosił swoje przemówienie do prezydentów Wspólnoty Niepodległych Państw 20 grudnia, gdzie o Polsce i Polakach powiedział straszne słowa. Słowa zakłamujące historię, pokazujące zdecydowanie wypaczony kontekst wydarzeń 1939 roku, generalizując i oczerniając i mój kraj i Polaków jako społeczeństwo. Pokazując także nieprawdę o II RP jako całości. Pokazując nieprawdę o tym, jaki klimat wtedy tam panował. Przecież gdyby to nie była Rzeczpospolita wielu narodów, które żyły obok siebie, polscy rabini nie wystąpiliby 2 września 1939 roku z odezwą wzywającą do obrony Rzeczpospolitej napadniętej przez Niemców, gdyby to był dla nich wrogi kraj, kraj który ich społeczności, nad którą oni sprawowali opiekę duchową, nie traktował dobrze. W którym nie miałaby ona swojego Polin – dobrego miejsca do życia – powiedział prezydent Duda.

Podkreślił, że nie mógł pojechać do Jerozolimy gdy nie umożliwiło mu się zaprezentowania polskiego punktu widzenia, wskazując, że najwięcej ofiar Holocaustu stanowili obywatele Polski. Omawiając swoją reakcję wskazał, że nie mógł pozwolić na to, by nie dopuszczono do głosu przedstawiciela Polski, która nigdy nie kolaborowała z nazistami, podczas gdy przemawiać będzie również prezydent Francji wysyłającej podczas II wojny światowej Żydów do obozów koncentracyjnych. Zaznaczył, że polskie Państwo Podziemne walczyło z Niemcami i starało się ratować Żydów. Przyznał, że wśród Polaków byli również antysemici i osoby, które zachowały się podle, że większość chciała ocalić swoje życie i nie chciała pomóc, bo za ratowanie Żydów w Polsce – w przeciwieństwie do innych krajów – groziła śmierć, co spotkało np. rodzinę Ulmów.

Prezydent powiedział, że weźmie udział w obchodach rocznicy wyzwolenia byłego niemieckiego obozu zagłady Auschwitz właśnie tam.

Podziękował również Związkowi Wyznaniowemu Gminy Żydowskiej i żydowskiej społeczności oraz przedstawicielom oficjalnych organizacji za zrozumienie oraz jednoznaczne wsparcie i opowiedzenie się po polskiej stronie po wystąpieniu prezydenta Rosji Władimira Putina oraz wsparły decyzje prezydenta Andrzeja Dudy.

- Jesteśmy społecznością ludzi, którzy żyją w Rzeczpospolitej Polskiej. Mamy różne poglądy, różne religie, ale żyjemy razem w szacunku i wzajemnym zrozumieniu – powiedział Andrzej Duda, dodając, że cieszy się gdy patrząc na zgromadzoną społeczność może powiedzieć iż jest prezydentem wszystkich Polaków, bo osoby czujące związek z Rzeczpospolitą uważa za Polaków, bez względu na krew. Żartował, że po wiekach wspólnego życia żaden Polak nie może być pewny, że nie płynie w jego żyłach również żydowska krew.

Wskazał, że relacje polsko-żydowskie są dobre, a „kłopotliwa relacja jest być może dla pewnej grupy osób organizujących te uroczystości w Jad Waszem. To nie jest państwo Izrael. Wiemy o tym, że to jest organizowane przez prywatną fundację o dużych wpływach”. Wyraził nadzieję, że wspólnie uda się przejść pozytywnie przez ten kryzys i zaznaczył, że jesteśmy wielką wspólnotą.

Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich w swoim przemówieniu przypomniał, że Żydzi w Polsce mieszkają już od 1000 lat. Zwrócił uwagę, że słowo „Polonia” w języku hebrajskim odczytywane być może jako miejsce, w którym mieszka Bóg. I tak też przez wielu Żydów to miejsce było odbierane. Rabin Schudrich zaznaczył, że w XVII-wiecznej elegii autorstwa jednego z rabinów, napisanej po jednym ze strasznych ówczesnych pogromów wybrzmiewa zdumienie, że taka tragedia w takim miejscu jest w ogóle możliwa.

- Jesteśmy na kilka dni przed 27 stycznia, to straszna rocznica – powiedział rabin Schudrich nawiązując do przypadającej w tym dniu 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz. Podkreślił z żalem, że jeszcze 5 lat temu, podczas obchodów 70. rocznicy tego wydarzenia trudno było przypuszczać, że w Europie i również w Polsce nastąpi wzrost antysemityzmu. Nawiązując do wątków biblijnych podkreślił, że w tej sprawie potrzebne są nie tylko deklaracje ale konkretne działania. Przypadki łamania prawa powinny być zgłaszane do prokuratury i sądzone.

„Kiedy naziści przyszli po komunistów, milczałem, nie byłem komunistą. Kiedy zamknęli socjaldemokratów, milczałem, nie byłem socjaldemokratą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem, nie byłem związkowcem. Kiedy przyszli po Żydów, milczałem, nie byłem Żydem. Kiedy przyszli po mnie, nie było już nikogo, kto mógłby zaprotestować” – powiedział rabin Schudrich cytując niemieckiego pastora i działacza antyhitlerowskiego Martina Niemöllera. Zwracając się do Żydów zaapelował, by walczyli nie tylko z antysemityzmem ale z wszelkimi przejawami nienawiści związanymi z narodowością czy rasa.

Przewodnicząca Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP Klara Kołodziejska-Połtyn powiedziała, że jej przodkowie walczyli o Polskę i nie zgadza się na zakłamywanie historii. Podziękowała parze prezydenckiej za zaproszenie i złożyła noworoczne życzenia.

- Panie Prezydencie, pan nie musi niczego udowadniać. Ostatnie lata, czy podczas pańskiego szczerego i ważnego dla świata przemówienia w Kielcach, czy podczas uroczystości przy pomniku Bohaterów Getta, pańska szczerość wypowiedzi i obecność sprawiły, że możemy być dumni z takiego prezydenta Rzeczpospolitej, my, społeczność żydowska. W tych kwestiach wypowiada się Pan zawsze tak, jak powinien – powiedział Artur Hofman, przewodniczący Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów.

Ambasador Izraela podziękował parze prezydenckiej za świąteczne spotkanie i kultywowanie tej tradycji. Omówił również ostatnie lata relacji polsko-żydowskich, przywołując kwestie ekonomiczne czy przemówienie Lecha Wałęsy w Knesecie. Wyraził przekonanie, że oficjalne uroczystości uroczystości 27 stycznia w Auschwitz przyczynią się do umocnienia wzajemnych relacji.

Prof. Szewech Weiss przyznał, że wzajemne stosunki polsko-żydowskie są skomplikowane a bieżący kryzys nie jest pierwszy. Wskazał, że Polska jest największą żydowską diasporą na świecie właśnie ze względu na to, że tu jest Żydom lepiej niż w innych miejscach. Wyraził pewność, że uda się pokonać wszelkie nieporozumienia. Zaznaczył, że inicjatywa obchodów 75. rocznicy wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz nie była inicjatywą Instytutu Jad Waszem. „Tę konferencję zorganizował pan Kantor. Przepraszam, ale on to zorganizował jak kantor. Handel historią. Tak się nie da” – mówił prof. Weiss.

Podczas spotkania tradycyjną chasydzką muzykę i pieśni wykonywał zespół Symchy Kellera.

Ze spontaniczną inicjatywą wystąpił prof. Szewech Weiss, śpiewając wspólnie „w języku Jezusa Chrystusa”, jak powiedział, fragment Psalmu 133 – „Jak dobrze i miło, gdy bracia mieszkają razem”.

CZYTAJ DALEJ

Dlaczego chrzcimy dzieci, a nie dorosłych?

2020-01-08 08:08

Niedziela Ogólnopolska 2/2020, str. 11

[ TEMATY ]

chrzest

Internet

Chrzest jest najpiękniejszym darem, dlaczego więc pozbawiać go dzieci? Dlaczego krępować działanie Ducha Świętego w ich sercach i umysłach?

Kto naprawdę wierzy w skutki sakramentu, ten wie, że chrzest sprawia, iż stajemy się dziećmi Bożymi, otrzymujemy Ducha Świętego i zostajemy włączeni do Kościoła, w którym z czasem możemy przyjąć kolejne sakramenty. Skoro – w myśl słów św. Grzegorza z Nazjanzu – chrzest jest najpiękniejszym darem, dlaczego pozbawiać go dzieci? Dlaczego krępować działanie Ducha Świętego w ich sercach i umysłach? To przecież dzięki Niemu będą mogły kiedyś świadomym aktem wiary przyjąć Jezusa jako Pana i Zbawiciela, bo „chrzest dzieci domaga się katechumenatu pochrzcielnego” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1231). Ziarno wiary jest łaską, a ta może być przyjęta, jeśli spadnie na właściwie przygotowany grunt.

Duch Święty działający w duszy dziecka może je łatwiej przygotować na świadome przyjęcie wiary w wieku dojrzałym.

Jasne świadectwa tego, że chrztu udzielano dzieciom pochodzą z II wieku. Czy mogło tak być wcześniej? Wszystko na to wskazuje.

Biblijnych argumentów za chrztem dzieci jest kilka. W starożytności pod pojęciem „dom” rozumiano nie tylko wszystkich członków rodziny, w tym dzieci i niemowlęta, ale nawet sługi i niewolników (Dz 11, 14). Gdy Korneliusz wraz z całym domem przyjął chrzest, oznacza to także chrzest dzieci (Dz 10, 47-48). Wraz z całym domem chrzest przyjęli niejaka Lidia w Filippi (Dz 16, 15), strażnik więzienia, w którym przetrzymywani byli Paweł i Sylas (Dz 16, 33), Tycjusz Justus, przełożony synagogi w Koryncie (Dz 18, 8) czy Stefanas, mieszkający w tym samym mieście (1 Kor 1, 16). Trudno przypuścić, aby w żadnym z tych „domów” przyjmujących chrzest nie było ani jednego dziecka.

Z czasem, gdy Kościół się rozwijał, praktyka udzielania chrztu niemowlętom upowszechniała się coraz bardziej. Chrześcijanie odwoływali się do słów Jezusa: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże” (Mk 10, 14).

Już w dniu Pięćdziesiątnicy, gdy po raz pierwszy Piotr głosił najpiękniejszą wieść o zbawieniu, dodał: „Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych” (Dz 2, 39).

Inny argument za chrztem niemowląt wynika z faktu, że Jezus był Żydem i nauczał wśród Żydów, a ci przecież obrzezywali niemowlęta. Trudno sobie wyobrazić, dlaczego Jezus – Żyd miałby zmieniać ten zwyczaj inicjacji niemowląt, który wywodzi się z Jego własnej religii, i nakazywać przyjmowanie do Kościoła tylko dorosłych. To raczej nieprawdopodobne. Gdyby takie było Jego pragnienie, z pewnością znalazłoby ono wyraz w Ewangelii.

Jest także bardziej egzystencjalny argument za chrztem dzieci. Bardzo poruszyło mnie świadectwo egzorcysty, który wiele lat spędził w Afryce. Zdarzało się, że dwie rodziny pokłóciły się ze sobą. Członkowie jednej z nich szli do czarownika, by ten rzucił urok lub przekleństwo na wrogów. Gdy urok padał na rodzinę chrześcijańską, dzieci nigdy nie doznawały uszczerbku. Jeśli czary skierowane były przeciw rodzinie pogańskiej, dzieci często zapadały na trudne do zdiagnozowania słabości. „Nie potrzeba mi innych dowodów, że chrzest dzieci jest potrzebny” – mówił egzorcysta. „Dziecko ochrzczone nie jest w stanie popełnić grzechu śmiertelnego, gdyż nie ma jeszcze pełnej świadomości winy. To oznacza, że od chwili chrztu zawsze mieszka w nim Duch Święty. I dlatego rzucane uroki nie mają żadnej mocy”. I dodawał: „Kłopot zaczyna się wtedy, gdy ktoś ochrzczony zrywa z Duchem Świętym przez grzech śmiertelny. Wówczas naraża się na działanie złego”.

Odmowa chrztu dzieciom nie ma egzystencjalnego uzasadnienia. Czy osobom, które rodzą się niepełnosprawne umysłowo i nigdy nie dojdą do świadomego przeżywania wiary, należy odmówić chrztu? Czy należy odmówić namaszczenia chorych osobom nieprzytomnym, nieświadomym, dotkniętym amnezją? Są przecież równie nieświadome jak dzieci. Czy posunięta miażdżyca jest podstawą do odmówienia Komunii św.? Oczywiście, że nie. Podobnie jest z sakramentem chrztu.

Nie jest więc tak, że chrztu nie udzielano niemowlętom w pierwotnym Kościele i protestanci przywrócili ten stan rzeczy, lecz odwrotnie – to właśnie niektóre wspólnoty protestanckie odeszły od praktyki udzielania chrztu dzieciom. Praktyki, która ma solidne podstawy biblijne i świadectwa nieprzerwanej Tradycji Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Koronawirus 2019-nCoV – najważniejsze informacje

2020-01-26 14:50

[ TEMATY ]

zdrowie

wirus

stock.adobe.com

Koronawirus 2019-nCoV jest wirusem osłonkowym, podatnym na działanie wszystkich rozpuszczalników lipidów. Należy pamiętać o częstym myciu rąk wodą z mydłem lub dezynfekować je środkiem na bazie alkoholu.

Z dniem 23 stycznia 2020 r. wszystkie loty z Wuhan zostały odwołane. Został również wstrzymany cały transport publiczny oraz dalekobieżny. Podobne środki ostrożności zostały również wdrożone w innych regionach Chin. Miejsca spotkań publicznych zostały zamknięte do odwołania, a władze miast zalecają unikanie uczestnictwa w różnego rodzaju spotkaniach grupowych.

Główny Inspektor Sanitarny nie zaleca podróżowania do rejonów Azji Południowo-Wschodniej.

Łącznie w okresie od 31 grudnia 2019 r. do 24 stycznia 2020 r. odnotowano laboratoryjnie potwierdzonych 901 przypadków zakażeń 2019-nCoV, w tym 26 zgonów.

15 przypadków zakażeń dotyczyło personelu medycznego.

Przypadki: Chiny, w tym Hong Kong i Makau (882), Tajwan (1), Tajlandia (4), Japonia (2), Korea Południowa (2), USA (1), Singapur (3), Wietnam (1), USA (1), Francja (3).

Spośród 26 przypadków śmiertelnych w Chinach, 24 odnotowano w prowincji Hubei, 1 w prowincji Heilongjiang i 1 w prowincji Hebei.

Objawy zakażenia obejmowały gorączkę, dreszcze, bóle mięśniowe, katar, kaszel oraz duszności. Badania RTG klatki piersiowej wykazały typowe cechy wirusowego zapalenia płuc z rozlanymi obustronnymi naciekami.

Potwierdzono transmisję wirusa z człowieka na człowieka, ale potrzebnych jest więcej informacji, aby móc w pełni ocenić zakres tego rodzaju transmisji.

Źródło infekcji nie jest znane i dlatego zakłada się, że może ono nadal być aktywne i prowadzić do kolejnych przypadków zakażeń.

Zalecenia dla osób podróżujących po Chinach:

unikanie miejsc publicznych, zatłoczonych,

bezwzględne unikanie bliskiego kontaktu z osobami chorymi, w szczególności z objawami ze strony układu oddechowego,

unikanie odwiedzania rynków/targów lub innych miejsc, w których znajdują się żywe lub martwe zwierzęta i ptaki,

unikanie kontaktu ze zwierzętami, ich wydalinami lub odchodami,

ścisłe przestrzeganie zasad higieny rąk – ręce myć często wodą z mydłem lub dezynfekować środkiem na bazie alkoholu,

przestrzeganie zasad higieny żywności – jeść tylko w pewnych miejscach, pić wodę konfekcjonowaną.

Główny Inspektorat Sanitarny na bieżąco monitoruje sytuację epidemiologiczną.

W przypadku kiedy podróżujący z obszarów wysokiego ryzyka występowania wirusa (obszary te na bieżąco w swoich komunikatach podaje Główny Inspektorat Sanitarny) przyleci do Polski:

Wszyscy podróżujący samolotem dostają Kartę Lokalizacyjną Pasażera – w której znajduje się prośba o podanie kontaktu i miejsca pobytu;

w samolocie – będzie miała miejsce pierwsza weryfikacja czy podróżujący ma objawy choroby np. podwyższoną temperaturę ciała. Jeśli podróżujący ma objawy

i podróżuje z obszaru wysokiego ryzyka zakażenia koronawirusem 2019-nCoV nastąpi kontakt z lotniskową służbą zdrowia

Okres wylęgania wirusa może trwać do 14 dni. Najczęściej 5-6 dni. W tym czasie podróżujący z obszarów wysokiego ryzyka powinien obserwować swój stan zdrowia.

W przypadku pojawienia się symptomów takich jak:

– gorączka powyżej 380C;

– kaszel;

– duszność.

podróżny powinien skontaktować się z lekarzem, który poinstruuje go o dalszych działaniach.

Według aktualnej wiedzy nie ma ryzyka zakażenia się wirusem poprzez towary zamawiane

z Chin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję