Reklama

Papieskim Szlakiem w Beskid Niski

"Wiele tym górom zawdzięczam..."

Urszula Własiuk - Fundacja Szlaki Papieskie

Przed wylądowaniem w Dukli - 9 czerwca 1997 r. - papieski helikopter zatoczył krąg nad Beskidem Niskim i Bieszczadami. Ojciec Święty powiedział wówczas: "Wiele tym górom zawdzięczam...".
Na pierwszą wycieczkę w Beskid Niski (4-20 września 1952 r.) powędrował ks. Karol Wojtyła w grupie 17 młodych przyjaciół. W plecaku "Wujka" - jak zwracała się do Niego młodzież - mieściły się paramenty liturgiczne, rzeczy osobiste i zapasy żywności - ważył więc ponad 20 kg. Trasa wędrówki była długa, zaplecze turystyczne praktycznie żadne, a szlaki dopiero zaczęto wytyczać, toteż wyprawy wymagały nie lada odwagi, odporności i kondycji. Odtąd jednak, zauroczony tajemniczą krainą Łemków, łagodnymi krajobrazami, spokojem i ciszą, wspaniałą przyrodą, często powracał w te strony z młodzieżą, kolegami księżmi lub też sam - co bardzo lubił. Dzisiaj Beskid Niski oplata gęsta sieć szlaków turystycznych pieszych i rowerowych, baza noclegowa jest coraz bogatsza, a wędrówki ks. Karola Wojtyły - pioniera turystyki beskidzko-bieszczadzkiej - wkrótce upamiętni Papieski Szlak, poprowadzony ścieżkami autentycznie przemierzonymi przez Niego w przeszłości, bowiem "... tam, gdzie szlak (papieski) istnieje w sercach, łatwo go będzie nakreślić na mapach i odnaleźć wśród górskich uroczysk i zapadłych wiosek w terenie" (ks. Józef Obłój).

Beskid Niski - doskonały do uprawiania turystyki pieszej i rowerowej - to najniższa, ale zarazem najrozleglejsza część Beskidów. Najwyższym szczytem całego Beskidu Niskiego jest Busov (1002 m n.p.m.) na Słowacji, a w granicach Polski - Lackowa (997 m n.p.m.). Rzeki i potoki (Wisłoka, Ropa, Jasiołka, Osława, Wisłok i inne) toczą wody krętymi, głębokimi dolinami o stromych zboczach, tworzą malownicze przełomy i wodospady. W uzdrowiskach (m.in. Rymanów, Iwonicz, Krynica) eksploatuje się rozmaite wody mineralne. Szczególnie w północnej części Beskidu wydobywana jest ropa naftowa i gaz ziemny - m.in. w Bóbrce, Krygu, Mrukowej. Jaśliski Park Krajobrazowy o powierzchni 19 520 ha utworzono w 1992 r.; Magurski Park Narodowy o pow. 19 363 ha powołano w 1995 r.; najwyższym statusem ochrony objęte zostało Pasmo Magury Wątkowskiej i tereny leżące na południe i południowy wschód od niego. Osobliwością są pojedyncze lub grupowe skałki piaskowcowe. Przez dogodne przełęcze (Tylicka, Wysowska, Dukielska, Łupkowska) wiodły w przeszłości szlaki handlowe na Węgry - dziś są tu przejścia graniczne umożliwiające zwiedzanie słowackich terenów Beskidu Niskiego. Przez przełęcze przemieszczały się też wojska, ale pierwsze wielkie bitwy i związane z tym straty i zniszczenia miały miejsce na tym, raczej spokojnym, terenie w czasie I wojny światowej. W czasie II wojny, w 1944 r., na Przełęczy Dukielskiej rozegrała się wielka krwawa bitwa. Ofiary bitwy wspomniał Ojciec Święty 9 czerwca 1997 r. na zakończenie Mszy św. w Krośnie. Tragiczne dzieje Beskidu Niskiego odczytamy na wielu cmentarzach wojennych. Przewagę w Beskidzie Niskim stanowił Kościół obrządku wschodniego - nie było jednak nigdy rozdźwięku na tle religijnym między wiernymi i kapłanami. Parafie i ludzie żyli w zgodzie - i tak jest też dzisiaj.

Jaśliska

Duża osada przygraniczna, niegdyś miasteczko. Przywilej lokacyjny uzyskała za króla Kazimierza Wielkiego w XIV wieku; w tym samym czasie została erygowana parafia katolicka i zbudowany pierwszy drewniany kościół. W ołtarzu głównym obecnego kościoła z XVIII wieku pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej - cudowny wizerunek Matki Bożej Królowej Nieba i Ziemi z Dzieciątkiem na ręku. Obraz pochodzi najprawdopodobniej z XV wieku. Do sanktuarium Matki Bożej Jaśliskiej (wśród mnogości tytułów tak najczęściej jest nazywana) pielgrzymują Słowacy, Łemkowie, Romowie, Węgrzy i oczywiście Polacy. Wizerunek pochodzi z Górnych Węgier (obecna Słowacja), skąd w obawie przed szerzącym się w XVII wieku kalwinizmem, nie uznającym wizerunków Matki Bożej i świętych, został przeniesiony ("uciekł") do Polski. W obecności biskupów i duchowieństwa rzymsko- i greckokatolickiego 10 czerwca 1997 r. w czasie Mszy św. w Krośnie Ojciec Święty Jan Paweł II ukoronował Matkę Bożą Jaśliską, zwaną też Przewodniczką na drogach, ścieżkach i zakamarkach życia oraz Opiekunką na górskich szlakach.
Msze św. w sanktuarium w niedziele o godz. 8.00 i 11.00; odpust z dożynkami w ostatnią niedzielę sierpnia.
Na terenie parafii leży Lipowiec - dawna wieś, całkowicie zniszczona w czasie II wojny; zachowały się tylko trzy stare chałupy łemkowskie. Lipowiec zwany jest polskim Medjugorie. W niedzielne popołudnie 26 maja 1949 r. chłopcu bawiącemu się z kolegami nieopodal kaplicy mieszczącej ikonę ukazała się Matka Boża, przekazując swoje orędzie: "Pamiętaj, abyś dzień święty święcił". Od chwili objawienia Matka Boża z ikony nazywana jest Wspomożycielką Wiernych. W miejscu objawienia w 1993 r. wzniesiono kapliczkę z figurką Matki Bożej z Dzieciątkiem - tu kończy się droga krzyżowa wiodąca z Jaślisk. Obrazy stacji i tajemnic Różańca poświęcił Ojciec Święty Jan Paweł II. W kaplicy w Lipowcu od maja do października o godz. 16.00 odbywają się nabożeństwa fatimskie Kaplica jest udostępniona do sprawowania obrzędu greckokatolickiego. Kaplica Boga Ojca dziękczynna za uratowanie życia; w ołtarzu - obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy z 1965 r., poświęcony w Krakowie przez Jana Pawła II w czasie I Pielgrzymki do Ojczyzny. Na Spalonej - Puszcza bł. Józefa Sebastiana Pelczara - kaplica, droga krzyżowa oraz dróżki różańcowe. Dogodne miejsce na obóz namiotowy. Św. Józef S. Pelczar, biskup przemyski, doktor teologii i prawa kanonicznego, profesor i rektor UJ, patriota i społecznik - urodził się w Korczynie k. Krosna. W 1884 r. założył zgromadzenie Sióstr Sercanek (dom zgromadzenia - w Jaśliskach). W Daliowej (Na Spalonej) wybudował dom wypoczynkowy dla siebie i następców na gruntach należących do biskupów przemyskich. Tu spotykał się z bł. Bronisławem Markiewiczem i ze służebnicą Bożą m. Klarą Ludwiką Szczęsną. Niemal wszyscy zostali wyniesieni na ołtarze przez Jana Pawła II. W miejscu po rozebranej, zniszczonej w czasie I wojny willi stanął pomnik-głaz z tablicą, krzyż i kapliczka z obrazem Świętego, a w miejscu dawnej domowej - kaplica ku czci św. Józefa S. Pelczara.
Ze Spalonej - dogodne wyjście na Bieszczad. Pustelnia św. Jana z Dukli na wzgórzu Piotruś - miejscowa tradycja głosi, że św. Jan opuścił na krótki czas Cergową i tu założył swoją pustelnię, nieopodal źródełka; według innej wersji - tylko tędy przeszedł i źródło pobłogosławił. Dziś źródło znane jest jako Święta Woda, ocembrowane, opatrzone krzyżem i kapliczką z wizerunkami św. Jana; jest obiektem kultu. Dojście ze Spalonej.

Dukla

Miasteczko w dolinie Jasiołki. Przebiegał tędy szlak handlowy na Słowację. Przy klasztorze Ojców Bernardynów, lokowanym w 1740 r. - kościół barokowy pw. św. Jana z Dukli. W bocznej kaplicy - srebrna trumienka z relikwiami św. Jana, kanonizowanego przez Ojca Świętego w Dukli w 1997 r. Klasztor był wówczas papieską rezydencją. Wyrazem dziękczynienia za kanonizację jest pomnik-krzyż dla poległych na ziemi dukielskiej oraz wizerunki św. Jana z Dukli i Jana Pawła II.

Pustelnia św. Jana

Reklama

Ośrodek kultu utworzyła pod wpływem proroczego snu Amalia Mniszech, właścicielka Dukli, wkrótce po beatyfikacji Jana. Pierwsza drewniana kaplica stanęła tu w 1769 r. - spłonęła 100 lat później. Obecny kościółek w stylu neogotyckim z 1908 r. jest trzecim z kolei. W pobliżu bije źródełko, jak głosi tradycja - odkryte przez św. Jana i posiadające moc uzdrawiającą. Msze św. w kaplicy od maja do września o 11.00 i 16.00.

Konfederacja Barska

Nazwisko Jerzego i Amalii Mniszchów, łączy się też z konfederacją barską, do której należeli od jej powstania, nie żałując własnych środków. Beskid Niski po upadku Krakowa na początku 1769 r. był jednym z głównych ośrodków ruchu. W Barwinku wydano uniwersał wzywający pod broń szlachtę Podkarpacia. Dowódcą wojskowym konfederacji był Kazimierz Pułaski - najbardziej znany Polak w USA, który dowodził w wielu potyczkach na terenie Beskidu Niskiego.

Kąty

Duża wieś. Od mostu na Wisłoce biegną cztery szlaki turystyczne i rozpoczyna się droga krzyżowa na Górę Grzywacką do krzyża milenijnego, stylizowanego na papieski pastorał, wzniesionego dla upamiętnienia VIII Pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Na wzgórzu Oborzysko-Uroczysko nad Kątami - niewielki tradycyjny krzyż przy zielonym szlaku, ufundowany w 1999 r. przez Józefa Kaczora jako wotum wdzięczności za pielgrzymki Ojca Świętego do Polski.

Hańczowa

Wieś nad Ropą, dziś jedno z większych skupisk ludności łemkowskiej. Tutejszy Zespół Szkół Rolniczych jest pierwszą szkołą ponadpodstawową na Łemkowszczyźnie w której podjęto nauczanie języka ukraińskiego. We wsi znajduje się drewniana cerkiew pw. Opieki Bogarodzicy (Pokrow) - parafia prawosławna - i obelisk upamiętniający 950-lecie chrztu Rusi. W latach 80. XX wieku wzniesiono kościół rzymskokatolicki pw. Opieki Najświętszej Maryi Panny. Msze św. w niedziele o 7.30 i 12.00. Przy czerwonym szlaku - kapliczka z pnia drzewa i tabliczka z informacją, że tędy wędrował ks. Karol Wojtyła.

Chyrowa

Nieduża wieś u podnóża góry Chyrowa. Słynęła z wyrobu pięknych pisanek. Po wojnie ocalała tylko jedna chałupa i cerkiew pw. Opieki Matki Boskiej. Przed cerkwią stanął krzyż i płyta granitowa, upamiętniająca wędrówki Ojca Świętego. ""Nieście światło Ewangelii, miejcie odwagę stać się solą ziemi i światłością świata" - Jan Paweł II, Dukla 1997 r." - głosi napis na płycie.

Magura Wątkowska

Pasmo górskie na terenie parku narodowego. W miejscu, gdzie w czasie wycieczki 14 sierpnia 1953 r. ks. Karol Wojtyła odprawił Mszę św., z inicjatywy Józefa Kaczora stanął głaz z pamiątkową tablicą i papieskim pastorałem.

Iwonicz Zdrój

Duże uzdrowisko w pobliżu Krosna. Leczone są tutaj choroby reumatyczne, narządów ruchu, schorzenia układu moczowego, trawiennego i oddechowego. Oprócz wód stosowana jest borowina. O walorach tutejszych wód wspominał w XVI wieku Wojciech Oczko - nadworny lekarz króla Stefana Batorego. Jako uzdrowisko Iwonicz niezmiernie zyskał dzięki rodzinie Załuskich, którzy go nabyli pod koniec XVIII wieku. Sławny balneolog prof. Józef Dietl nadał Iwoniczowi tytuł "księcia wód jodowych". Zachowała się efektowna stara zabudowa Zdroju - łazienki, pawilon nad źródłami nazwanymi imionami właścicieli Iwonicza: Amelia, Karol i Józef, oraz prywatne wille z XIX wieku.

Rymanów Zdrój

Duże uzdrowisko w dolinie potoku Tabor. Powstało dzięki rodzinie Potockich, którzy nabyli dobra w XIX wieku. Hrabia Stanisław Potocki wraz z żoną Anną z Działyńskich wykorzystali obfite źródła mineralne w dolinie Taboru do uruchomienia zakładu zdrojowego. Pierwsze źródła nazwano imionami matek obojga państwa Potockich: "Klaudia" i "Celestyna" oraz "Tytus" - imię gościa, chemika Tytusa Sławika. Uzdrowisko otwarto w 1881 r. Z tego okresu pochodzą główne budynki: Dom Zdrojowy i dworzec kolejowy, zaprojektowane przez Walerego Eliasza Radzikowskiego, oraz Pijalnia i Zielony Domek. Do dziś zachowało się kilka zabytkowych sanatoriów i pensjonatów. Wśród sławnych gości był tutaj Stanisław Wyspiański. Oba uzdrowiska i pobliską Rudawkę Rymanowską odwiedzał turystycznie kard. Karol Wojtyła.

Fundacja Szlaki Papieskie, ul. Prof. A. Bochnaka 2, 30-698 Kraków tel. (0-12) 654-90-96, tel./ fax (0-12) 659-71-73 szlakipapieskie@galaxy.krakow.pl

Opracowania projektu Szlaku Papieskiego w Beskidzie Niskim, na podstawie książki "Zapis Drogi", dokonali: Fundacja Szlaki Papieskie, Józef Kaczor - prezes oddziału PTTK w Jaśle, ks. Józef Obłój - duszpasterz turystów diecezji rzeszowskiej.

„Myśląc z Wyszyńskim” nt. „Dlaczego Prymas Tysiąclecia? Co zawdzięczamy kard. St. Wyszyńskiemu?”

2019-11-21 07:46

Maria Czerska / Warszawa (KAI)

Dziś rozpoczyna się w Warszawie cykl debat "Myśląc z Wyszyńskim", będący przygotowaniem do beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia. Rozmawiamy z bp. Piotrem Jareckim, który jest za nie odpowiedzialny. Dzisiejsze spotkanie zatytułowane jest: „Dlaczego Prymas Tysiąclecia? Co zawdzięczamy kard. Stefanowi Wyszyńskiemu?” Rozpocznie się o godz 18. w rezydencji arcybiskupów warszawskich.

Materiał prasowy

KAI: „Myśląc z Wyszyńskim” – ten zorganizowany z inicjatywy archidiecezji warszawskiej cykl spotkań to jedna z form przygotowania wiernych do beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego. Dlaczego to przygotowanie jest takie ważne?

Bp Piotr Jarecki: Bardzo ważne jest, by tematu świętości nie ograniczać do jakiś jednorazowych wydarzeń, ceremonii. Przygotowanie powinno nam pomóc w głębszym przeżyciu tej rzeczywistości w Kościele. Z inicjatywy archidiecezji organizowane są zasadniczo dwa, komplementarne wobec siebie cykle spotkań. Każdego 28 dnia miesiąca w katedrze, tam gdzie spoczywa kard. Wyszyński , będzie celebrowana Msza św. ze stosowną homilią. Zresztą te celebry odbywają się już od dłuższego czasu. Po Eucharystii odbędzie się wykład poświęcony konkretnemu tematowi z nauczania przyszłego błogosławionego. Te modlitewne spotkania będą okazją, by przyjrzeć się głębokiej duchowości kard. Wyszyńskiego, jego zanurzeniu w Bogu, zawierzeniu Chrystusowi przez Maryję.
Cykl „Myśląc z Wyszyńskim” rozpoczynamy już 21 listopada. Spotkania odbywać się będą w każdy trzeci czwartek miesiąca, od listopada do maja. Będzie to próba namysłu nad nauczaniem Prymasa Tysiąclecia ale nie w sensie tylko historycznym. Chodzi o to, by światło tego nauczania spróbować rzucić na współczesne otaczające nas problemy duchowe, moralne, kościelne, społeczne.
Warto wspomnieć, że wiele różnych środowisk organizuje szereg spotkań i konferencji poświęconych przyszłemu błogosławionemu po to, byśmy się właściwie – i doktrynalnie, i ideowo, i duchowo – przygotowali na te uroczystości a następnie na kult błogosławionego biskupa.

- Jakie zagadnienia poruszane będą podczas spotkań „Myśląc z Wyszyńskim”?

-Pierwsze spotkanie zatytułowane jest „Dlaczego Prymas Tysiąclecia? Co zawdzięczamy kard. Stefanowi Wyszyńskiemu?” Prymas Tysiąclecia – to wielki tytuł, sugeruje, że był to największy Prymas w 1000-letniej historii chrześcijaństwa w Polsce. Warto się zastanowić, co zawdzięczamy mu dziś, jakie są podstawy do nadania takiego tytułu.
Kolejne tematy „Rodzina. Wyzwania i szanse współczesnej rodziny”, „Prawda antropologiczna: mężczyzną i kobietą stworzył ich”. Męskość, kobiecość, małżeństwo i rodzina – na to też trzeba rzucić światło, choćby nawiązując do tak szeroko dyskutowanych dziś, nie zawsze w sposób właściwy, problemów związanych z gender czy LGBT.
„Czas to miłość. Społeczna krucjata miłości”- jakimi zasadami powinniśmy się w życiu kierować, by używając słów II Sob. Watykańskiego, nie zagubić człowieka, żeby w tym wszystkim, co się dokonuje w systemie politycznym i gospodarczym, w kulturze, człowiek był centrum, zasadą i celem. Człowiek się nie rozwinie, jeśli nie będzie częścią wspólnoty. Kard. Wyszyński mówi „Czas to miłość”. Niektórzy mówią: „Czas to pieniądz”… Ale nie wystarczy powiedzieć „miłość”, trzeba tę miłość właściwie rozumieć, jako zakorzenienie w Bogu Miłości.
Wreszcie wielki temat pracy - „Praca – przymus czy szansa?”. Porównując tamte realia z dzisiejszymi, bardzo wiele się zmieniło, ale istota pracy wciąż jest taka sama. O podmiotowym wymiarze pracy ludzkiej Kościół naucza od dawna. Istotny jest zewnętrzny owoc pracy ale najważniejsze jest to, co dzieje się z człowiekiem podczas procesu pracy. Ten temat, o którym wiele mówił i myślał kard. Wyszyński jest dziś niesamowicie aktualny. Chodzi o właściwe rozumienie pracy i umiejscowienie jej w całym życiu człowieka i społeczeństwa.
„W służbie dobra wspólnego. Polityka, naród, państwo” – poszukamy w myśli kard. Wyszyńskiego, czegoś, co mogłoby nas w tej kwestii ukierunkować; pewnej syntezy, która mogłaby być dla nas odpowiedzią na pytania, które pojawiają się wobec wielkiego chaosu pojęciowego w tej dziedzinie. Do listy tych pojęć być może warto by było jeszcze dodać „Kościół”. Zastanowimy się, jakie są relacje między tymi rzeczywistościami.
Ostatnie spotkanie, które przypadnie w maju, będzie nawiązaniem do obchodzonej wówczas 100. rocznicy urodzin Karola Wojtyły: „Nigdy jeden przeciw drugiemu. Kard. Karol Wojtyła i Prymas Stefan Wyszyński – komplementarność charyzmatów”. Będziemy zwracać uwagę na to, co w Kościele nazywamy jednością w wielości a co jest inspiracją Ducha św. Jego dziełem jest bogactwo i różnorodność. On też sprawia, że przy różnicach można zachować jedność. Ten fenomen pokażemy na przykładzie Jana Pawła II i kard. Wyszyńskiego, postaci niewątpliwie różnych, intelektualnie, duchowo, duszpastersko, a jednocześnie potrafiących się tymi różnicami wzajemnie wzbogacać i współpracować, również dla dobra Kościoła, Polski, społeczności międzynarodowej, nas wszystkich. My tego dziś nie potrafimy! Różnice nas dzielą. Potrzebujemy wzorców, jak różnic nie przekształcać w walkę, jak się różnić w jedności.
Odnosząc nauczanie kard. Wyszyńskiego do współczesności, nie bójmy się też powiedzieć, jakie elementy tego nauczania być może się zdezaktualizowały. Być może do pewnych tematów dziś inaczej powinniśmy podejść, używać innych terminów, ponieważ żyjemy w bardzo dynamicznej cywilizacji, która ustawicznie się zmienia, obserwujemy przyspieszenie historii. Temu też warto się przyjrzeć.

- Beatyfikacja ma służyć tym, którzy żyją. W jakim sensie kard. Wyszyński, człowiek, który żył w innej epoce, pełnił funkcje dla większości niedostępne, ma być wzorem dla nas?

- Nie warto jest łączyć świętości tylko z konkretną epoka, czy funkcją w Kościele. Świętość to podstawowe powołanie każdego ochrzczonego. Ale my dziś potrzebujemy na nowo sobie uświadomić, o co w tym chodzi. Lubię mówić, że świętość to jest nade wszystko dzieło Boga w człowieku. Świętość przypomina nam, że człowiek sam sobie nie wystarcza. Świętość wskazuje na relację – relację człowieka do Boga. Relacja do drugiego człowieka jest tylko konsekwencją tej pierwszej relacji.
Człowieka, który liczy na własne siły nie stać na świętość. Nie stać go na to, dopóki się nie otworzy na Kogoś, kto go wyprzedza, jest o wiele mądrzejszy, mocniejszy, potrafi bardziej miłować. Niezależnie od naszego miejsca w Kościele – czy to świecki, czy zakonnik, czy biskup – wszystkich nas jednoczy chrzest święty, który jest wezwaniem i uzdolnieniem do nawiązywania głębszej relacji z Bogiem.
Czego nas uczy kard. Wyszyński? - Przeżywania swojej ludzkiej słabości, grzeszności i oddawania jej mocy uświęcającego Boga. Uczy nas bezgranicznego zawierzenia Bogu, odkrywania Jego woli i posłuszeństwa jej.
Na świętość też można patrzeć, jako na kontynuację dzieła wcielenia. Trzeba to oczywiście dobrze rozumieć. Bóg stał się człowiekiem w konkretnym człowieku, w Jezusie., który jest Chrystusem – prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem. W nim raz na zawsze zbawił świat. Ale to zbawienie trwa - trwa także w człowieku i przez człowieka. Święty to jest ktoś, kto jest zjednoczony z jedynym Zbawicielem, Jezusem Chrystusem. Gdy zaczyna się z Nim utożsamiać, przez niego Jezus Chrystus zaczyna działać. W ten sposób ludzie, zjednoczeni z Bogiem pomagają Bogu kontynuować dzieło zbawienia. To dokonuje się przede wszystkim poprzez świętych. Dokonywało i dokonuje się – jak wierzymy – przez błogosławionego kard. Wyszyńskiego.
Wezwany jest do tego każdy chrześcijanin ale my mamy z tym wielkie problemy. Święci potrafią współpracować z łaską, która została im dana. Dlatego odkrywają swoją misję życiową jak najlepiej rozumianą. Życie przeżywane w kategorii misji w oderwaniu od Boga prowadzi do wielkich nieszczęść. Natomiast misja życiowa w łączności z Panem Bogiem – to pomoc w zbawianiu świata i źródło życia szczęśliwego.

- Świętość, o której Ksiądz Biskup mówi dokonuje się głęboko w sercu każdego człowieka. Kościół naucza jednak, ze mamy naśladować świętych. W jaki sposób naśladować kard. Wyszyńskiego?

- Pierwsza sprawa to odkrycie swojego życiowego powołania. Kard. Wyszyński tak właśnie musiał podchodzić do swojego życia. Dla nas to jest trudne. Podejrzewam, że niewielu z nas tak do tego podchodzi, pyta się, jaki jest zamysł Boga względem mojej osoby. Kard. Wyszyński uczy nas takiego podejścia. Nie oszczędzał się, gdyż miał poczucie misji, którą otrzymał od Boga.
Warto podkreślić jego wielką miłość i nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny. On nie podchodził do Maryi historycznie. Wierzył, że jest obecna, prowadzi do Chrystusa i z Nim jednoczy. Jest Matką wiary, jest Matką Kościoła.
Kard. Wyszyński właściwie rozumiał Kościół – z jego blaskami i cieniami. Wierzył, że w Kościele jest Chrystus, który go nie opuści, mimo ludzkich słabości. Powiedział „Całe moje życie było jednym Wielkim Piątkiem”, ale nie załamał się w obliczu trudności, nawet w więzieniu. Swą ponadludzką zdawałoby się siłę, czerpał odpowiadając na wezwanie Boga. Nie był pesymistą, wierzył że miłość nadprzyrodzona, płynąca z Ofiary Chrystusa - jest zwycięska.
Ważna wskazówka na dzisiejsze czasy to również – nie ulegać atomizacji, indywidualizmowi, osadzać życie we wspólnocie i przeżywać jego relacyjny wymiar. Dziś obserwujemy dwie tendencje. Jedną jest indywidualizm, ucieczka do „własnej izdebki”, drugą – rozpłyniecie się w globalizmie. Kard. Wyszyński zwracał uwagę na znaczenie wspólnoty, jaką jest naród, kulturowa zbiorowość, idąca przez dzieje, przekazująca z pokolenia na pokolenie zasady, tradycje, wiarę i inne wartości. Z czwartego przykazania Bożego wyprowadzał miłość do Ojczyzny, głosił tę miłość i do niej wychowywał.
Prymas Wyszyński miał wielki szacunek dla drugiego człowieka, umiał przebaczać. Świadkowie mówią, że każdemu wybaczył i to nie tylko słownie. Modlił się za Bieruta. My mamy z tym problem. Modlimy się codziennie „i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom…” ale tak naprawdę, zwłaszcza, jak ktoś kilka razy nadepnie na odcisk – to jest bardzo trudne… Tego możemy się uczyć od kard. Wyszyńskiego.
Ale przede wszystkim – jak powiedziałem – uczył nas bezgranicznego zawierzenia Bogu, Jego Mocy Miłości oraz oddawania wszystkich swoich problemów, słabości, grzechów przekształcającej potędze Miłości Chrystusowej Ofiary Krzyża.

- Jak wyglądać będą spotkania z cyklu „Myśląc z Wyszyńskim”?

- Spotkania odbywać się będą raz na miesiąc. Przygotowywane będą przez poszczególne środowiska – UKSW, Papieski Wydział Teologiczny, Instytut Prymasowski, Centrum Myśli Jan Pawła II oraz Muzeum Jana Pawła II i Kard. Wyszyńskiego. Za każdym razem przewidziany jest udział 3 prelegentów, którzy wymienią się opiniami, by potem odpowiadać na pytania uczestników. Do udziału zaproszeni są wszyscy, a zwłaszcza środowiska uniwersyteckie i laikat katolicki. Debaty śledzić będzie można on-line na stronie archidiecezji warszawskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: Statut Fundacji Świętego Józefa gotowy

2019-11-21 14:52

mp / Częstochowa (KAI)

Fundacja Świętego Józefa była jednym z głównych tematów zakończonego dziś 385. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski na Jasnej Górze. Biskupi znowelizowali tekst statutu fundacji. Do Rady Fundacji został włączony mec. Marcin Erenc – przedstawiciel grupy roboczej, która przygotowała projekt statutu.

Bożena Sztajner/Niedziela

Ostatecznie zakończyły się prace nas statutem fundacji. Biskupi uwzględnili poprawki o charakterze formalno-prawnym. – W najbliższych dniach zostanie podpisany akt notarialny o ustanowieniu Fundacji Świętego Józefa. W imieniu fundatora, czyli Episkopatu Polski, podpisze go sekretarz generalny KEP bp Artur Miziński. W przyszłym tygodniu zwrócimy się o zarejestrowanie fundacji w Krajowym Rejestrze Sądowym. Mamy nadzieję, że po dopełnieniu tych kroków formalno-prawnych, Fundacja Świętego Józefa rozpocznie działalność z początkiem przyszłego roku – zapowiada ks. Piotr Studnicki, kierownik biura delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży.

8 października br. Konferencja Episkopatu Polski podjęła decyzję o powołaniu Fundacji Świętego Józefa. Ma być ona dziełem pomocy i wsparcia dla osób wykorzystanych seksualnie w dzieciństwie lub młodości we wspólnocie Kościoła. Działalność fundacji ma mieć charakter ogólnopolski. W każdej diecezji zostanie ustanowiony koordynator odpowiedzialny za kontakt z fundacją.

Fundacja będzie świadczyć pomoc pokrzywdzonym we współpracy z konkretną diecezją i z istniejącymi dziełami, takimi jak Centrum Ochrony Dziecka. Będzie też inicjować i wspierać nowe inicjatywy. Do jej zadań będzie należeć również wspieranie działań prewencyjnych mających na celu ochronę dzieci i młodzieży.

Na wsparcie przez różnorodną działalność fundacji będą mogły liczyć osoby skrzywdzone w dzieciństwie lub młodości, w stanie niepełnosprawności lub bezradności, gdy sprawcami wykorzystania seksualnego byli duchowni lub inne osoby zaangażowane w aktywność wychowawczą, edukacyjną oraz duszpasterską Kościoła. W miarę możliwości fundacja przez swą działalność chce również wspierać skrzywdzonych seksualnie przez osoby nie związane instytucjonalnie z Kościołem.

Fundacja rozwijać będzie istniejącą już „sieć ekspertów” - psychologów, pedagogów, prawników i kapłanów - kompetentnych w udzielaniu pomocy osobom skrzywdzonym przez wykorzystanie seksualne, tak aby w przyszłości mogły powstać wyspecjalizowane "ośrodki pomocy". Fundacja będzie też mogła udzielać stypendiów edukacyjnych dla osób skrzywdzonych, potrzebujących pomocy w ukończeniu szkoły lub studiów.

Celem fundacji nie jest spełnienie roszczeń finansowych skrzywdzonych, ani nie jest ona funduszem odszkodowawczym.

Fundacja będzie utrzymywać się głównie ze środków przekazanych przez diecezje. Partycypacja finansowa diecezji zostanie rozłożona proporcjonalnie do liczby należących do niej biskupów i księży. Wpłaty na rzecz fundacji będą mogły również pochodzić z kar zasądzanych wobec sprawców w ramach karnych procesów kanonicznych.

Pracami Zarządu Fundacji pokierują Marta Titaniec, współinicjatorka inicjatywy „Zranieni w Kościele” oraz ks. dr Tadeusz Michalik z diecezji tarnowskiej, zaangażowany od lat w tematykę edukacji oraz prewencji przed wykorzystaniem seksualnym.

W Radzie Fundacji znajdą się: o. dr Adam Żak SJ – koordynator KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży i dyrektor Centrum Ochrony Dziecka; dr Małgorzata Skórzewska-Amberg – ekspert w dziedzinie prawnokarnej ochrony dziecka w cyberprzestrzeni uczestnicząca w pracach Diecezjalnego Zespołu Wsparcia przy Biskupie Płockim; ks. prof. dr hab. Piotr Majer – prawnik kanonista; mec. Marcin Erenc – członek grupy roboczej, która przygotowała projekt statutu Fundacji; Wiktor Porycki - przedstawiciel osób skrzywdzonych przez duchownych. Członkiem Rady będzie też bp Artur Miziński - sekretarz generalny Episkopatu, a na jej czele stanie prymas Polski abp Wojciech Polak - jako delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem