Reklama

Kościół wobec kryzysu parlamentarnego

2017-01-06 19:30

Marcin Przeciszewski / Warszawa / KAI

Andrzej Hrechorowicz/Kancelaria Prezydenta RP

Apele o pokój społeczny, dialog, wewnątrz-polskie pojednanie oraz troskę o dobro wspólne - to główna linia Kościoła w Polsce wobec trwającego od 16 grudnia ostrego kryzysu parlamentarnego. W większości wypowiedzi pasterzy Kościoła widać duże zaniepokojenie losem ojczyzny oraz przebija z nich troska, aby Kościół nie został przyłączony się do jednej ze stron politycznego sporu.

Przypomnijmy, że 15 grudnia, w przeddzień wybuchu kryzysu miał miejsce w Parlamencie tradycyjny opłatek, na który został zaproszony kard. Kazimierz Nycz. Metropolita warszawski zaapelował do posłów i senatorów o "mądre wyciszenie", tak bardzo potrzebne w przededniu Bożego Narodzenia. Wtórował mu marszałek Senatu Stanisław Karczewski, wyrażając nadzieję, że "w przyszłym roku posłowie i senatorowie będą umieli znaleźć więcej wspólnego, niż doszukiwać się różnic". Z kolei z ust marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego płynęły zobowiązujące słowa o "chrześcijańskim dziedzictwie, które do dzisiaj kształtuje losy Polski i naszego narodu".

Cofnijcie się o krok!

W 3 dni po wybuchu kryzysu w Parlamencie, zajęciu sali obrad przez posłów opozycji oraz trwających przed Sejmem manifestacji, głos zabrał przewodniczący Episkopatu, abp Stanisław Gądecki. Zaapelował zarówno do rządzących jak i do opozycji o "cofnięcie się o krok" i podjęcie rozmów. "Każda ze stron - i partia rządząca i opozycja - winna cofnąć się do punktu wyjścia i rozmawiać. Innego rozwiązania niż dialog, który prowadzi do prawdy, nie widzę" - oświadczył w wywiadzie dla KAI.

Reklama

Abp Gądecki, pytany o rolę Kościoła w sytuacji tak silnych napięć społecznych, odpowiedział, że "Kościół musi nieustannie wskazywać, że Chrystus wzywa nas do budowania pokoju, skoro zburzył mur nienawiści jaki jest między ludźmi". Przypomniał też, że "pokój społeczny jest zawsze narażony na niebezpieczeństwo, gdy stosunki międzyludzkie nie są ukierunkowane na dobro wspólne, lecz na dobro partykularne".

Przewodniczący Episkopatu w wigilijnym orędziu telewizyjnym, zwrócił się do wszystkich stron o poszanowanie zasad demokracji. Przypomniał, że "prawdziwy pokój jest możliwy tylko dzięki przebaczeniu i pojednaniu". A odwołując się do watykańskiego kompendium społecznego, przypomniał, że demokratycznie wybrany rząd, winien zadbać, aby "różne podmioty wspólnoty obywatelskiej, na każdym jej poziomie, były formowane, słuchane i włączane w pełnione przez nią zadania".

Apele o dialog

20 grudnia o "szukanie dróg porozumienia i dialog" – zaapelował Prymas Polski, abp Wojciech Polak. Wyjaśnił, że dialog jest dziś "nie tylko palącą potrzebą, ale obowiązkiem wszystkich tych, którym na sercu leży dobro wspólne i przyszłość Polski, opartej na demokratycznych i praworządnych zasadach".

Z troską wypowiedział się o głębokich podziałach, które niszczą jedność i osłabiają naród. Dodał, że „wszystkie strony konfliktu, który od kilku dni obserwujemy, powinny mieć świadomość, że emocje, które wzbudzają, nie służą narodowej zgodzie i jeszcze bardziej pogłębiają istniejące już podziały”.

„Politycy zarówno jednej, jak i drugiej strony - zdaniem Prymasa Polski - powinni mieć świadomość, że emocje i podziały rozbudzane w społeczeństwie są czymś, z czym przyjdzie nam się mierzyć przez lata i z całą pewnością nie przyczynią się do budowania trwałego dobra Polski. Naród podzielony to naród słaby” – podkreślił.

W podobnym duchu wypowiedział się kard. Dziwisz podczas pasterki na Wawelu, przypominając, że „królewską drogą do społecznego pokoju i harmonijnej współpracy jest dialog, w którym każdy może wyartykułować swoje potrzeby, wsłuchując się w racje drugiej strony”. Sytuację w Polsce określił jako " niepokojącą". Stwierdził, że pomimo istniejących sprawdzonych demokratycznych sposobów "zarządzania polskim domem" doszło do poważnych konfliktów, które osłabiają "narodową jedność wokół zasadniczych wartości i celów".

Podstawowym problemem dzisiejszej Polski - jak stwierdził - jest niezrozumienie, że celem polityki winna być troska o dobro wspólne, a stylem sprawowania władzy "bezinteresowna służba".

Natomiast w Uroczystość Objawienia Pańskiego kard. Dziwisz zachęcał wiernych do wprowadzania w życie parlamentarne i polityczne choćby ułamka z braterskiej atmosfery Orszaku Trzech Króli, a nie jednego „króla”, mającego wyłączną rację. Według niego to właśnie trzej królowie są symbolem pluralizmu i jedności. - Naszym obowiązkiem jest wznosić się ponad jałowymi podziałami partyjnymi, niszczącymi tkankę społeczną, zrywającymi międzyludzkie więzi, prowadzącymi do nikąd. Naszym obowiązkiem jest budować cywilizację dobra, wzajemnego szacunku, społecznego dialogu i braterstwa - mówił.

O poszanowanie świątecznej atmosfery i o dialog apelował podczas pasterki kard. Nycz. Odwołując się symbolu stołu wigilijnego, wyjaśniał, że "musi to być stół, przy którym odpowiadający za losy Polski "potrafiliby zasiąść, ale tak, by prawdziwy dialog łączył ludzi i pomagał w rozwiązywaniu spraw trudnych".

Analogicznie o dialog i o "ustanie sporów i waśni w Polsce" apelował w czasie świat metropolita lubelski, abp Stanisław Budzik. Arcybiskup modlił się do Boga: "Spraw, abyśmy przekuli miecze i włócznie naszej bratobójczej walki na lemiesze i sierpy pokoju i pojednania".

Natomiast abp Henryk Hoser, podkreślił, że "Polska jest naszym wspólnym domem w którym musimy nauczyć się nie tylko razem żyć, ale i wzajemnie dyskutować nie przekraczając pewnych granic". "Treuga Dei"

Kard. Dziwisz podczas pasterki na Wawelu wezwał do poszanowania atmosfery Bożego Narodzenia, wskazując, ze święta te "powinny prowadzić do uspokojenia umysłów i emocji oraz poważnego pochylenia się nad polskimi sprawami". W związku z czym w mocnych słowach zaapelował do parlamentarzystów: "Zostawcie parlament Szanowni Posłowie i przeżyjcie Święta w gronie Waszych rodzin!”

Z kolei metropolita gdański, abp Sławoj Leszek Głódź przypomniał o zasadzie "Treuga Dei" - Pokoju Bożego, który przez wieki przyjmowany był przez zwaśnione strony na czas najważniejszych, religijnych świąt. Stwierdził z mocą, że "Polska potrzebuje wewnętrznego pokoju i współpracy wszystkich sił politycznych dla dobra wspólnego".

Modlitwy za ojczyznę

Wielu biskupów, podzielać silny niepokój za losy Polski w sytuacji kryzysu, zarządziło w swych diecezjach modlitwy w intencji ojczyzny.

Zastępca przewodniczącego Episkopatu, abp Marek Jędraszewski zaapelował do wiernych o "gorącą i nieustanną modlitwę różańcową w intencji ojczyzny, która - jak wyjaśnił - potrzebuje "tych małych gestów, które będą przełamywać wznoszone między nami mury, czy wykopywane między nami rowy".

Abp Henryk Hoser zarządził, aby w diecezji warszawsko-praskiej modlitwy w intencji ojczyzny trwały we wszystkich parafiach i świątyniach diecezji przez całą oktawę Bożego Narodzenia.

Podobnie abp Wacław Depo zalecił, aby od 19 grudnia do 2 lutego 2017 r. podczas każdej Mszy św. w archidiecezji częstochowskiej, odmawiana była modlitwa za Ojczyznę, autorstwa ks. Piotra Skargi. Zawiera ona m. in. wezwanie: " Ześlij Ducha Świętego na sługi Twoje, rządy kraju naszego sprawujące, by wedle woli Twojej ludem sobie powierzonym mądrze i sprawiedliwie zdołali kierować."

Z kolei o "wielką zaporę modlitwy, która może uchronić Naród i Ojczyznę przed drogą ku prawdziwej przepaści" - zaapelował bo Wiesław Mering z Włocławka. Zalecił, by w kościołach śpiewano suplikacje, odmawiano różaniec, a tam, gdzie są kaplice czy świątynie ze stałą adoracją, modlono się wspólnie przed Najświętszym Sakramentem.

Abp Głódź w swym bożonarodzeniowym orędziu zaapelował do wiernych, by "odmawiać z żarliwością słowa Koronki: Dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas i całego świata".

Uszanujcie wolę narodu!

W niektórych wypowiedziach biskupów pojawiły się apele adresowane wprost do opozycji o poszanowanie woli narodu, który sprawowanie władzy powierzył określonej opcji politycznej, wzywające do pozwolenia jej na przeprowadzenie reform, ocenianych jako korzystne dla Polski. W tym kontekście abp Sławoj Leszek Głodź przypomniał, że "w zdrowym systemie demokratycznym nie ma miejsca na opozycję totalną. Bo stanowi jego zaprzeczenie i godną pożałowania karykaturę". Wyjaśniał, że nie można "negować wszystkiego, cokolwiek uczynią ci, których u steru nawy państwowej postawiła swobodna wola wyborców". Wskazywał, że opozycja "odwraca znaczenie pojęć", gdyż "obroną demokracji nazywa okupację sali sejmowej, a zamachem stanu – sprawowanie władzy przez zwycięskie ugrupowanie". Zdaniem abp. Głódzia, to, co się teraz dzieje ze strony opozycji, to "jakaś przedziwna kakofonia, niepojęta w porządku logiki".

W podobnym duchu zabrał głos abp Hoser, który 19 grudnia ostrzegł, że "tocząca się walka opozycji z ekipą rządzącą może wywołać lawinę, która będzie niszcząca dla całego kraju i narodu". Jego zdaniem, zarzuty o zapędy dyktatorskie ekipy rządzącej są bezpodstawne.

Przy okazji zwrócił uwagę na brak jakiegokolwiek konstruktywnego działania ze strony opozycji. "Jest to totalna negacja tego, co się proponuje, przy jednoczesnym braku pozytywnych programów. Obecne działania sprowadzono do ordynarnej walki politycznej o władzę, za nią bowiem idą pieniądze, które dają możliwości życiowe" – stwierdził.

Przyznał, że być może zbyt słabe były dotychczas konsultacje, jeśli chodzi o niektóre ustawy. "Rozumiem jednak pośpiech ekipy rządzącej, która chce zrobić jak najwięcej w krótkim czasie, ponieważ realizowany jest wielki projekt przebudowy państwa polskiego i do tego jeszcze w nowym kontekście międzynarodowym" – powiedział abp Hoser.

Tagi:
polityka Kościół Polska Polska

Reklama

Zacieśnienie współpracy kulturalnej pomiędzy Polską a Watykanem

2019-06-07 17:07

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Wicepremier Piotr Gliński i kard. Gianfranco Ravasi podpisali w Watykanie list intencyjny o współpracy między polskim Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego a Papieską Radą ds. Kultury.

www.vaticannews.va

Współpraca dotyczy m.in. ochrony zabytków i dzieł sztuki, muzealnictwa, wspierania wymiany specjalistów w sprawach dotyczących konserwacji i ochrony dziedzictwa, popularyzowania dziedzictwa św. Jana Pawła II oraz promocji szlaków pielgrzymkowych.

„Nie odnosi się jednak wyłącznie do historii – mówi wicepremier Piotr Gliński, minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego. - Nie zamykamy się tylko w przeszłości, która jest wspaniała i piękna, zarówno w Watykanie, jak i w Polsce. To dziedzictwo jest na szczęście zadbane i pozostaje bardzo cenne. Jesteśmy także otwarci na kreatywność, na współczesny film, dzisiejszą literaturę, na wiele innych wymiarów współczesnej kultury. W oparciu o tego rodzaju sformalizowany dokument będzie nam łatwiej planować także wspólne przedsięwzięcia. Chcielibyśmy, żeby któraś z naszych prestiżowych instytucji muzealnych we współpracy z Muzeami Watykańskimi zorganizowała coś szczególnie cennego dla polskiej publiczności. Cieszę się, że ten skromny list intencyjny wyraża ważne wartości i otwiera także możliwość dla praktycznych rozwiązań, bo na pewno bardzo wiele będzie się działo w obszarze kultury”.

Dokument stworzy również nowe możliwości dla prezentacji wielowiekowego dziedzictwa sztuki i dzieł polskich artystów różnych dziedzin w instytucjach kulturalnych Stolicy Apostolskiej. Wspomniał o tym kard. Gianfranco Ravasi, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury: „Liczne kraje pragną zorganizować u nas ekspozycje. Może to być np. wystawa dotycząca przeszłości, tzn. jakiejś części waszego dziedzictwa związanego w konkretnym tematem. Wybiera się wtedy znaczące dzieła z dorobku historycznego. Ale mogą to być również prezentacje z udziałem współczesnych artystów. Wtedy będzie okazja zobaczyć, jaką żywotność ma Polska dzisiaj. Myślę tutaj o sztuce, ale także o kinie, warto wspomnieć też o całej tradycji literackiej, która jest bardzo ważna”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jego kapłaństwo to znak dla Kościoła

2019-05-28 13:07

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 22/2019, str. 7

Ks. Michał Łos FDP otrzymał święcenia diakonatu i prezbiteratu podczas jednej liturgii na sali oddziału onkologicznego. Nie musiał kłaść się krzyżem podczas uroczystości – jego krzyżem jest szpitalne łóżko

Decyzja o święceniach orionisty została podjęta błyskawicznie, bo jest on śmiertelnie chory. Za kilka tygodni jego stan może się tak pogorszyć, że przyjęcie sakramentu święceń mogłoby być niemożliwe. – Jego największym marzeniem było kapłaństwo. Chciał odprawić choć jedną Mszę św. – mówi Mariusz Talarek, przyjaciel ks. Michała.

Święcenia kapłańskie w szpitalu

30-letni kleryk o chorobie nowotworowej dowiedział się ponad miesiąc temu. Gdy jego stan okazał się bardzo ciężki, władze zgromadzenia złożyły do Ojca Świętego Franciszka prośbę o dyspensę z zapisów konstytucji Zgromadzenia Małego Dzieła Boskiej Opatrzności, a także o uchylenie wymaganego odstępu czasu między święceniami diakonatu i prezbiteratu. – To był kościelny ekspres. Dokumenty zostały złożone w Watykanie w poniedziałek 20 maja, a już w środę 22 maja mieliśmy papieski dokument – powiedział ks. Michał Szczypek, sekretarz polskiej prowincji orionistów.

Księża orioniści nie tracili czasu. W środę dostali papieską dyspensę, następnego dnia zorganizowali w szpitalu uroczystość złożenia wieczystych ślubów zakonnych, a w piątek – liturgię, podczas której biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Marek Solarczyk udzielił kl. Michałowi święceń diakonatu i prezbiteratu. – Choć nie ma przepisów, które regulują udzielanie tych święceń podczas jednej liturgii, to powołaliśmy się na bardzo jednoznaczny dokument z Watykanu. Papież Franciszek napisał, że udziela wszelkich koniecznych dyspens, aby Michał Łos przyjął święcenia kapłańskie – wyjaśnił ks. Szczypek.

Sala warszawskiego szpitala przy ul. Szaserów musiała zastąpić prezbiterium świątyni. święcenia odbywały się w obecności księży orionistów, rodziny i znajomych. Michał Łos przyjął sakrament święceń na leżąco. Gdy sprawował swoją upragnioną pierwszą Mszę św., również leżał na szpitalnym łóżku. – Zawierzam Panu Bogu ciebie, Michale, i wszystko, co sakrament święceń w tobie dokona. Proszę Boga, abyś był świadkiem Jego miłości – powiedział bp Solarczyk i dodał: – Największym znakiem miłości Boga jest dar życia. W różny sposób to realizujemy, a ty dzisiaj także niesiesz to orędzie.

Boża determinacja

Ks. Michał Łos w czerwcu br. skończy 31 lat. Jest magistrem teologii. Odbywał właśnie 2-letnie praktyki zakonne w parafii księży orionistów w Kaliszu, które zakończyłby się w przyszłym roku ślubami wieczystymi. Pomagał w parafii i uczył religii w szkole. – Ciężka choroba przerwała jego formację, ale dzięki zaangażowaniu wielu osób i decyzji papieża Franciszka został kapłanem. Jego trudna historia mówi nam, że przepisy są dla ludzi, a nie ludzie dla przepisów – podkreślił ks. Antoni Wita FDP, proboszcz parafii Opatrzności Bożej w Kaliszu. – Michał ze swoimi święceniami, które oglądało tysiące osób, jest jakimś znakiem dla nas wszystkich. Swoim cierpieniem i pragnieniem kapłaństwa dosłownie wszedł w misję Jezusa Chrystusa. Jego postawa ma bardzo mocny wymiar ewangelizacyjny, który może zaowocować w sposób dla nas nieprzewidywalny.

Neoprezbiter jest ciężko chory na raka. Po ludzku jego stan jest tak ciężki, że lekarze praktycznie rozkładają ręce. – W swoim cierpieniu jest bardzo pokorny i ufa Bogu. Z determinacją dziecka Bożego pragnął zostać kapłanem i tak się stało – powiedział Mariusz Talarek. Oby wielu tak bardzo chciało realizować swoje kapłańskie powołanie, jak on tego pragnie.

Ornat z Panamy

Po liturgii święceń i błogosławieństwie bp Solarczyk ukląkł przy łóżku ks. Michała, ucałował ręce kapłana i poprosił go o błogosławieństwo prymicyjne. O błogosławieństwo poprosili neoprezbitera księża orioniści oraz jego rodzina. W prezencie prymicyjnym biskup ofiarował ks. Michałowi swój ornat, w którym odprawiał Mszę św. Posłania na Światowych Dniach Młodzieży w Panamie w 2019 r. – Jest trochę używany – zażartował.

Książa orioniści na całym świecie modlą się o łaskę zdrowia dla ks. Michała. Dziękują wszystkim, którzy towarzyszyli w tej wzruszającej uroczystości za pośrednictwem transmisji w mediach społecznościowych. Śmiertelnie chory neoprezbiter pokazał, że kapłaństwo jest darem i wielkim cudem. – On jest dla nas wszystkich świadkiem wiary. Jest też ważnym symbolem dla polskiego Kościoła w trudnych czasach, gdy nie wszyscy księża z należytym szacunkiem podchodzą do swojego kapłaństwa – podkreślił ks. Szczypek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Głódź: Kościół mówi "non possumus" recydywie neobolszewii

2019-06-20 13:01

lk / Gdańsk (KAI)

W ubiegłym wieku Kościół katolicki postawił tamę agresywnemu komunizmowi. Dziś także mówi "non possumus" recydywie swoistej neobolszewii, która zamiast czerwonej gwiazdy na czapkach wymachuje emblematami z napisem „tolerancja” i „wolność” - mówił abp Sławoj Leszek Głódź podczas gdańskich obchodów Bożego Ciała.

Bożena Sztajner

Metropolita gdański wygłosił homilię przy ostatnim ołtarzu przed Bazyliką św. Brygidy, gdzie z Bazyliki Mariackiej ulicami Starego Miasta dotarła uroczysta procesja z Najświętszym Sakramentem.

Abp Głódź podziękował najpierw za "wspólne, modlitewne przeżywanie tego podniosłego dnia", w tym za świąteczny nastrój i tradycyjne udekorowanie domów kwiatami.

Nawiązując do zawartego w Ewangelii wg św. Łukasza opisu cudownego rozmnożenia pożywienia przez Chrystusa, kaznodzieja podkreślił: "I my, katolicka wspólnoto miasta Gdańska i gdańskiej archidiecezji, jesteśmy uczestnikami tej uczty. Jezus nas na nią zaprasza do Stołu Pańskiego, pełnego, obficie zastawionego".

"Na ten dar Nieba mamy otworzyć swe serca i zgiąć z pokorą kolana przed Eucharystią, która jest wielkim darem Chrystusa zmartwychwstałego. To zmartwychwstały Pan – Chleb Żywy – przemierza dziś ulice Gdańska" - mówił abp Głódź.

Poprosił też o modlitwę w intencji kapłanów gdańskiej archidiecezji. - Nie różnicujcie wedle klucza i gradacji zajmowanych przez nich stanowisk w diecezjalnej strukturze, pełnionych obowiązków, znajomości, sympatii. Nie preferujcie tych, którzy wyrastają wzwyż przymiotami swego kapłaństwa. Nie pomijajcie tych, którzy odstają, borykają się z problemami swego życia i ludzkimi przywarami. Ofiarujcie swą modlitwę w intencji wszystkich - zaapelował metropolita.

Następnie wyjaśnił, że w uroczystość ku czci Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej "mocniej niż każdego powszedniego dnia rozumiemy, że Kościół, którego cząstką jesteśmy, nie jest przygodnym bytem, jakich wiele znały dzieje ludzkości".

- Nie jest anachronicznym spadkiem po przeszłych epokach, rzeczywistością jedynie o wymiarze historycznym, którą możemy rozpoznawać przy użyciu narzędzi socjologicznych, politycznych, filozoficznych. Jest rzeczywistością Bożą, nadprzyrodzoną, sakramentem świata, którego nie zwyciężą moce piekielne - mówił hierarcha.

"Trzeba pytać szczególnie dziś, kiedy Kościół staje pod pręgierzem laickich, libertyńskich, kosmopolitycznych środowisk, gdzie byłabyś Polsko, gdyby nie Kościół, w którym naród znajdował przestrzeń wolności dla swoich aspiracji? Gdzie byś była, a raczej czy byś była?" - pytał abp Głódź.

"Wielu z naszych braci zdaje się już na dobre zapomniało - mówił dalej - że w ubiegłym wieku Kościół katolicki postawił tamę agresywnemu komunizmowi, który chciał tu stworzyć nowy typ człowieka, bez Boga i duchowości".

Abp Głódź przypomniał, że Kościół mówił wtedy non possumus – "wszelkiego rodzaju uzurpacjom, które naruszają ład sumień, zasady chrześcijańskiej moralności i etyki, stanowią obrazę Chrystusa, Jego Krzyża, Jego Ewangelii". - Dziś także mówi non possumus recydywie swoistej neobolszewii, która zamiast czerwonej gwiazdy na czapkach wymachuje emblematami z napisem „tolerancja”, „wolność” - dodał hierarcha.

Zwrócił uwagę, że tolerancja w tym rozumieniu oznacza przyzwolenie dla wszelkiego moralnego nihilizmu, a wolność jest wolnością o szczególnym obliczu - taką, której cechą jest wrogość do Kościoła, zasad chrześcijańskiego życia i ewangelicznych wzorców moralnych.

Jak podkreślał, Kościół znalazł się pod ostrzałem nihilistycznych ideologii, obdzierany jest z autorytetu, społecznego szacunku i godności, a "w przekazie o nim dominuje jedna barwa: ciemna, mroczna, nienawistna, z gruntu niesprawiedliwa".

"W polu opinii publicznej znalazła się kwestia nadużyć seksualnych wśród duchownych - przypomniał abp Głódź. - Podjął ten problem Papież, Stolica Apostolska, podejmują krajowe episkopaty. Trwa uczciwe rozpoznawanie skali tych zagrożeń, niesiona jest pomoc dla ofiar" - dodał metropolita gdański.

Jak stwierdził, "trwa droga oczyszczania, która – wiele jest tego przykładów – przyniesie owce, rozwiąże problemy". - Bowiem Kościół jest na tym świecie sakramentem zbawienia, znakiem wspólnoty Boga i ludzi, (...) rzeczywistością Bożą, której nie pokona grzech i moce piekielne. Nie zejdzie ze swej drogi i misji przewodzenia ludziom na drogach zbawienia - powiedział abp Głódź.

Poinformował też, że podczas ostatniego zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski biskupi podjęli decyzję, aby w najbliższą niedzielę 23 czerwca w świątyniach, po każdej Mszy św., odśpiewać suplikację: "Święty Boże, Święty Mocny". - Jako wyraz przebłagania Boga za popełnione świętokradztwa, bluźnierstwa, akty profanacji, których widownią była w ostatnim czasie nasza Ojczyzna - dodał abp Głódź.

Na zakończenie przypomniał, że niedawno przeszły przez ulice wielu miast Marsze dla życia i rodziny, "aby ukazać wartość rodziny – podstawową wartość dla dziś i jutra narodu". - Bo w rodzinach Polska trwa i wiara trwa - dodał.

Podkreślił ponadto, że wreszcie w naszej ojczyźnie rodzina staje się istotnym priorytetem polityki społecznej. - I to w szerokim wymiarze pomocy materialnej, osłony socjalnej. To niezbywalna wartość ostatnich lat - zaznaczył metropolita gdański, apelując o modlitwę za polskie rodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem