Reklama

Książki

Promocja książki „Budownictwo kościołów w diecezji częstochowskiej w latach 1945-1989”

W niedzielę 12 marca o godz. 19 w parafii pw. św. Wojciecha w Częstochowie przy ul. Brzeźnickiej 59 w sali parafialnej, odbędzie się promocja książki „Budownictwo kościołów w diecezji częstochowskiej w latach 1945-1989” z udziałem autora dr. Andrzeja Sznajdera, dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach – Komisji Ścigania Zbrodni przeciw Narodowi w Katowicach.

2017-03-09 11:29

[ TEMATY ]

książka

promocja

Ze zbiorów IPN

Andrzej Sznajder (ur. w 1965 r. w Chorzowie), historyk, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w Lublinie (magisterium), podyplomowych studiów z zakresu zarządzania oświatą na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, zarządzania w kulturze, sztuce i turystyce kulturowej na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach i dr nauk humanistycznych (Uniwersytet Rzeszowski), nauczyciel i dyrektor I LO im. S. Sempołowskiej w Tarnowskich Górach, naczelnik Wydziału Edukacji Starostwa Powiatowego w Tarnowskich Górach, pracownik Instytutu Pamięci Narodowej, edukator, autor publikacji naukowych i popularnonaukowych z zakresu historii najnowszej, w szczególności poświęconych stosunkom państwo – Kościół w okresie PRL, dyrektor katowickiego Oddziału IPN. Związany z Ruchem Światło-Życie, m.in. członek Rady Fundacji Światło-Życie. W latach 80. XX wieku działacz opozycji, najmłodszy internowany w stanie wojennym.

W niedzielę 12 marca o godz. 19 w parafii pw. św. Wojciecha w Częstochowie przy ul. Brzeźnickiej 59 odbędzie się promocja książki „Budownictwo kościołów w diecezji częstochowskiej w latach 1945-1989” z udziałem autora dr. Andrzeja Sznajdera, dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach – Komisji Ścigania Zbrodni przeciw Narodowi w Katowicach.

Reklama

Andrzej Sznajder (ur. w 1965 r. w Chorzowie), historyk, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w Lublinie (magisterium), podyplomowych studiów z zakresu zarządzania oświatą na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, zarządzania w kulturze, sztuce i turystyce kulturowej na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach i dr nauk humanistycznych (Uniwersytet Rzeszowski), nauczyciel i dyrektor I LO im. S. Sempołowskiej w Tarnowskich Górach, naczelnik Wydziału Edukacji Starostwa Powiatowego w Tarnowskich Górach, pracownik Instytutu Pamięci Narodowej, edukator, autor publikacji naukowych i popularnonaukowych z zakresu historii najnowszej, w szczególności poświęconych stosunkom państwo – Kościół w okresie PRL, dyrektor katowickiego Oddziału IPN. Związany z Ruchem Światło-Życie, m.in. członek Rady Fundacji Światło-Życie. W latach 80. XX wieku działacz opozycji, najmłodszy internowany w stanie wojennym.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwy zatroskanych o Polskę - nowa książka Wincentego Łaszewskiego

2020-01-23 14:08

[ TEMATY ]

książka

modlitwa

Modlitwa Pańska jest najważniejszą modlitwą, jaką możemy kierować do Boga. Nauczył nas jej sam Zbawiciel, pokazując, o co i jak mamy prosić Ojca Niebieskiego - prezentujemy fragment najnowszej książki Wincentego Łaszewskiego pt. Modlitwy zatroskanych o Polskę.

Pomyśl: Czy nie możesz odmawiać tej modlitwy także w intencji Ojczyzny? Czy zamiast myśleć o sobie i najbliższych – i błagać Ojca w Niebie, by dał nam chleb, przebaczył nam grzechy, ratował od pokus, które są większe niż nasza wola… – czy nie możesz o to wszystko prosić Boga dla swej Ojczyzny – Polski?

Pomyśl: Może tak to właśnie czujesz… Może Modlitwą Pańską chcesz prosić Ojca w Niebie, by zakrólował w naszej Ojczyźnie? Jeżeli tak, to czy nie możesz dodać do Ojcze nasz kilku pokornych słów, które pokażą Bogu, jak bardzo jesteś zatroskany o Polskę, jak bardzo prosisz dla niej o to, co ludziom na ziemi chce dać Ojciec

z Nieba. Wszak takie właśnie prośby pozostawił nam Boży Syn! A gdy takie modlitwy zamienią się w Niebie w łaskę, inna będzie ziemia, na której żyjemy! Dodaj więc do swej modlitwy słowa podkreślające Twoją „zatroskaną” intencję…

Ojcze nasz, któryś jest w niebie,

– bądź w naszej Ojczyźnie

święć się imię Twoje;

– święć się w naszej Ojczyźnie

przyjdź królestwo Twoje;

– przyjdź w naszej Ojczyźnie

bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi;

– bądź w naszej Ojczyźnie

chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj;

– daj w naszej Ojczyźnie i odpuść nam nasze winy,

jako i my odpuszczamy naszym winowajcom;

– także w naszej Ojczyźnie

i nie wódź nas na pokuszenie;

– także w naszej Ojczyźnie

ale nas zbaw od złego.

– zbaw, błagamy Cię, Ojcze, naszą Ojczyznę.

Amen.

POZDROWIENIE ANIELSKIE ZA OJCZYZNĘ

Możesz odmawiać Pozdrowienie Anielskie – najważniejszą, najstarszą i mającą swe źródło w Ewangelii modlitwę maryjną – wprost w intencji Ojczyzny.

To proste: zamiast o modlitwę Maryi za nas, proś o Jej wstawiennictwo za Polskę… Niech Matka Najświętsza wstawia się za naszą Ojczyzną teraz i przez całe nasze życie.

Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą,

błogosławionaś Ty między niewiastami

i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus.

Święta Maryjo, Matko Boża,

módl się za naszą Ojczyznę

teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

BOGURODZICA

Bogurodzica to nasz pierwszy hymn narodowy, carmen patrium – pieśń ojczysta. Była ona śpiewana przez naszych przodków podczas bitew, m.in. pod Grunwaldem w 1410 roku. Weszła też do rytuału koronacyjnego. Znaczenie narodowo-patriotyczne ma po dziś dzień.

Warto zanieść do Boga tę prastarą modlitwę, która towarzyszyła narodowi polskiemu w najtrudniejszych i najdonioślejszych chwilach naszych dziejów.

Bogurodzica dziewica, Bogiem sławiena Maryja,

U twego syna Gospodzina Matko zwolena, Maryja!

Zyszczy nam, spuści nam.

Kyrieleison.

Twego dziela Krzciciela, bożycze,

Usłysz głosy, napełń myśli człowiecze.

Słysz modlitwę, jąż nosimy,

A dać raczy, jegoż prosimy:

A na świecie zbożny pobyt,

Po żywocie rajski przebyt.

Kyrieleison.

Co śpiewasz Maryi i Jezusowi? Oto, jak brzmi Bogurodzica we współczesnej polszczyźnie:

Bogurodzico Dziewico, sławiona przez Boga,

U twego Syna Matko wybrana, Maryjo,

Pozyskaj dla nas, ześlij nam Chrystusowe zmiłowanie.

Za sprawą swojego Chrzciciela, Boży Synu

Usłysz głos nasz,

napełnij nasze myśli.

Wysłuchaj modlitwy, którą zanosimy.

Racz łaskawie tego udzielić, prosimy:

Daj na świecie szczęśliwy pobyt,

Po tym życiu wieczne trwanie w raju.

Daj Chrystusowe zmiłowanie

____________________________________

Artykuł zawiera framenty książki Wincentego Łaszewskiego pt. Modlitwy zatroskanych o Polskę, którą tygodnik "Niedziela" objął patronatem medialnym

CZYTAJ DALEJ

Jej misja trwa

Jeszcze jej nie znałam, a już polubiłam. Serdeczna, bystra, pomocna, uduchowiona, raczej cicha. Z czasem poznawałam inne jej oblicza, równie prawdziwe, równie „Helenkowe”

31.08.2012 – Węgierskie początki

„Szeretlek cicam!” – napisała po powrocie z Galgahévíz. Nasz pierwszy wyjazd misyjny: półkolonie językowe i pomoc w salwatoriańskiej parafii. Helenka w kraciastej koszuli i ogromnych, spadających dżinsach. Z gitarą. Dzieciaki się do niej garnęły. Robiła finezyjne przystawki i układała serwetki w egzotyczne kwiaty. „Szukam męża!” – krzyczałyśmy przez okno. Uczyłyśmy młodych Węgrów mówić: „Czy wyjdziesz za mnie?”. Śmiałyśmy się do rozpuku. Dużo się robiło i mało się spało.

28.12.2012 – Życzę Ci Pana Boga

„Już tylko 3,5 dnia pozostało do końca tego roku, potem kolejny, 2013. Będzie miał 365 dni. To za mało, żebym mogła się Tobą nacieszyć. (...) We wszystkim, co robisz, niech Bóg będzie z Tobą na każdym kroku, kiedy jest dobrze i kiedy źle, niech będzie Twoją Pomocą i Tarczą, Przyjacielem i Ojcem, a ponad wszystko – największą Miłością!”. Skąd ta niepozorna dziewczyna ma w sobie tyle siły, ambicji, energii? Wiedziałam, że to relacja z Bogiem jest dla Niej najważniejsza i że wyniosła to z domu.

13.02.2013 – Tęsknię! Pamiętam o Tobie!

„Widzimy się za 9 dni, prawda?”. Cieszyć się na czyjś widok, przytulać, słuchać. Proste? Dla niej tak. Zawsze pisała przed spotkaniami ogólnopolskimi Wolontariatu Misyjnego Salvator. Chciała się upewnić, że będę. Jej obecność była bardziej niż pewna. Przez 5 lat działalności w WMS nie opuściła żadnego takiego zjazdu.

14.10.2013, godz. 1.40 – No przecież spałam! Trzy godziny

„Dzień dobry! Późny trochę, ale i tak dobry!”. Wydawało się, że Helenka w ogóle nie śpi. „Oj, Kaczuszko, wyśpię się po śmierci” – kwitowała z przekornym uśmiechem. Powodów Jej permanentnej bezsenności było sporo: politechnika, szkoła muzyczna, praca, misje, wolontariaty, duszpasterstwo, schola, rodzina, przyjaciele, znajomi, podróże, pasje. „Wiesz, że jak mam do wyboru: wyspać się albo spotkać z ludźmi, to zawsze wybiorę to drugie”.

4.12.2014 – Stewardesa

„Może brzmi to jak jakiś kiepski żart, ale nie! Dostałam pracę stewardesy, serio!”. Nie byłam zaskoczona, że się dostała. Liceum w Wielkiej Brytanii, inżynieria chemiczna po angielsku, wysoka inteligencja emocjonalna, opanowanie, doskonała prezencja i kondycja fizyczna. Namawiała mnie, bym się rekrutowała. Przysięgłam, że to zrobię. Niedawno spełniłam obietnicę, ale chyba bliżej mi do bujania w obłokach niż pracy w załodze samolotu.

14.03.2015 – Ekstremalna Droga Krzyżowa

„Ja też planuję się wybrać na warszawską EDK”. Przyjechała do stolicy w piątek wieczorem, po pracy. Cała noc marszu, 50 km. Chwila odpoczynku, spotkanie WMS i potem nocleg u mnie. Tyle że moja „drzemka” po EDK trwała 5 godzin, a Helenka faktycznie dała radę. Dotarła do mnie po zmroku, zjadła, wykąpała się i padła ledwo żywa, mówiąc: „Jestem chyba troszkę zmęczona”.

08.09.2015 – Gość w dom, Bóg w dom!

„Oczywiście, Kochana, zapraszam!” – bez wahania zaproponowała nocleg mnie i innym weselnikom. Uprzedziła, żeby zabrać śpiwory. Przyjechałam w piątek, Helenka odebrała mnie z dworca i mianowała gospodynią. Sama pracowała dwie nocki z rzędu. „Jeszcze zakupy. Bo wiesz, nic nie mam w tym mieszkaniu, dopiero się wprowadziłam”. Na ślubie śpiewała w chórze, na weselu bawiła się w najlepsze i ok. 3 pojechała do pracy.

12.02.2016 – Pojadę tam, gdzie będę najbardziej przydatna

„Staram się uczyć hiszpańskiego i Ameryka majaczy na horyzoncie, choć dokładnie jeszcze nie wiem, jak, kiedy... Ale wiesz, św. Tereska powiedziała, że «Pan Bóg nie daje nigdy pragnień, których by nie mógł czy nie chciał urzeczywistnić»”. Przyznałam Jej rację.

11.04.2016 – Prezent dla Taty

„Jestem głupia, ale się rozryczałam, jak Cię usłyszałam... Kocham!” – napisała po przesłuchaniu moich nagrań. Wymyśliły z Tereską audiobook dla ich Taty, poprosiły znajomych o nagranie psalmów. Obie płakałyśmy – Helenka w Polsce, a ja w Meksyku.

7.06.2016 – Barcelona

„Musiałabym wracać w niedzielę, bo w poniedziałek mam do pracy na rano... Mogłabym przylecieć w piątek wieczorem” – kombinowała, jak mogła. Gdy wszyscy już zwątpiliśmy, że się uda, Ona pojawiła się na 40 godzin. To był jeden z naszych najlepszych weekendów.

25.11.2016 – Boliwia coraz bliżej

„Mamy wizy! Już jutro będziemy się tulić!” – gdyby Helenka była Czarodziejką z Księżyca, jej magiczną mocą byłoby przytulanie. Na bank. Obie z Anitą bardzo się cieszyły na Boliwię i starały dopiąć wszystko na ostatni guzik. Byłam przekonana, że jadą właściwe osoby i że ta misja przyniesie mnóstwo dobra.

02.01.2017 – Ostatnia noc w Polsce

„Pięknego dnia i do zobaczenia wkrótce!” – noc z 7 na 8 stycznia spędziliśmy w wesołym i licznym gronie. Ostatnie szlify, rady, życzenia. Upieczony przez Anitkę chleb i napisana przez Mamę Helenki ikona. Kolejny raz wyprawiałam kogoś bliskiego na misję. Myślałam o hucznym powitaniu w czerwcu i girlandach, które wypełnią warszawski pokój.

22.01.2017 – Mamy się wspaniale!

„Pozdrawiamy, ściskamy! I kochamy!”. Zobaczyłam roześmiane zdjęcie z Cochabamby i chciałam się teleportować. Wiem, co znaczy „inny świat”, często za nim tęsknię. Wiem też, że misją jest całe moje życie, niezależnie od tego, gdzie byłam, jestem, będę.

***

To jedynie migawki, fragmenty naszych rozmów. Misja Helenki trwa, możecie do niej dołączyć. Wystarczy, że weźmiecie sobie coś z jej inspirującego życia.

***

Świat poznał Helenę Kmieć po jej tragicznej śmierci 24 stycznia 2017 r. 8 stycznia 2017 wyjechała wraz z Anitą Szuwald na misje do Boliwii, gdzie do czerwca miały pomagać Siostrom Służebniczkom Dębickim w pracy w ochronce dla dzieci w Cochabamba. W nocy z 24 na 25 stycznia została ugodzona nożem w czasie napadu na ochronkę.

To nie były pierwsze misje, w których Helena uczestniczyła, wcześniej była już na Węgrzech, w Rumunii i Zambii. Na co dzień pracowała jako stewardessa. Była zaangażowana w wiele dzieł, a motorem do działań była ogromna miłość do Jezusa, o której chciała mówić wszystkim. Tak naprawdę swoją postawą, urokiem, tym, co robiła i jak żyła, świadczyła o tej miłości. Zapamiętano ją jako skromną, zdolną, pełną energii i mądrości osobę. Każdy, kto ją poznał, przekonuje, że jest w niebie i dalej pomaga innym. Miała 26 lat...

Magdalena Kaczor, w Wolontariacie Misyjnym Salvator od 2012 r. Posługiwała na Węgrzech, w Rumunii i Meksyku. Przyjaciółka Helenki Kmieć

CZYTAJ DALEJ

Częstochowa: Obronić marzenia

2020-01-25 21:28

[ TEMATY ]

Częstochowa

stan wolny

Beata Pieczykura/Niedziela

- Te spotkania tutaj wynikają z pragnienia odkrywania, że to, co najważniejsze i podstawowe, to pragnienie miłości. To pragnienie można realizować w służbie Kościołowi i w małżeństwie – powiedział ks. Andrzej Partika, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w Częstochowie, podczas kolejnego spotkania w ramach Duszpasterstwa Osób Stanu Wolnego, które odbyło się 25 stycznia w parafii Miłosierdzia Bożego w Częstochowie.

Pierwsze takie spotkanie odbyło się 31 stycznia 2015 r. i zgromadziło ok. 100 osób. Duchową opiekę nad Duszpasterstwem Osób Stanu Wolnego sprawuje ks. Partika.

Każde spotkanie rozpoczyna Msza św., a potem ma miejsce spotkanie formacyjne na temat relacji do Boga i drugiego człowieka, jak sobie formować, aby budować relację, a także spotkanie towarzysko-integracyjne. Po wspólnej modlitwie jest czas na rozmowy oraz ciekawe spędzenie czasu. Poza spotkaniami comiesięcznymi odbywają się rekolekcje, pielgrzymki do Kalisza i na Górą Górę, ogólnopolskie pielgrzymki singli, wyjazdy rekreacyjne np. w góry, wycieczki, spływy kajakowe, w sezonie letnim wyjazdy towarzyskie w góry, nad morze czy kajaki.

Beata Pieczykura/Niedziela

Spotkania osób stanu wolnego (rozumianego zgodnie z nauką Kościoła katolickiego) odbywają się w każdą ostatnią sobotę miesiąca w parafii Miłosierdzia Bożego w Częstochowie przy ul. o. Kordeckiego 49. Rozpoczynają się Mszą św. o godz.18.00. Więcej informacji można uzyskać, pisząc na adres: single@dolina-milosierdzia.pl.

Więcej na łamach „Niedzieli Częstochowskiej”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję