Reklama

Wkrótce Targi Wydawców Katolickich - święto książki religijnej (zapowiedź)

2017-03-22 16:24

mip / Warszawa / KAI

Agnieszka Konik-Korn

Już w czwartek, 30 marca na Zamku Królewskim w Warszawie rozpoczną się XXIII Targi Wydawców Katolickich. Przewodnimi tematami tegorocznej edycji jest kult Matki Bożej i obchody Roku Św. Brata Alberta. Wydarzenie potrwa do niedzieli, 2 kwietnia.

W ciągu tych czterech dni polscy i zagraniczni wydawcy zgromadzeni w Arkadach Kubickiego zaprezentują czytelnikom ponad 10 tysięcy najciekawszych tytułów ostatnich lat. W tegorocznej edycji jednego z najważniejszych wydarzeń środowiska wydawców religijnych, zapowiedziało udział ponad 160 wydawnictw.

Uroczyste otwarcie targów odbędzie się w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego w czwartek 30 marca. W gali wezmą udział: marszałek senatu Stanisław Karczewski, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio, metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz oraz sekretarz KEP bp Artur Miziński. Specjalne przesłanie do wydawców katolickich skieruje emerytowany prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej kard. Zenon Grocholewski.

Podczas inauguracji czterodniowego wydarzenia ogłoszeni zostaną również laureaci tegorocznych Nagród Feniks. Wręczenie nagród odbędzie się w sobotę, 1 kwietnia w bazylice katedralnej św. Floriana i Michała Archanioła na warszawskiej Pradze. O statuetki wręczane w 16 kategoriach powalczy ponad 360 tytułów.

Reklama

Tegoroczna edycja Targów przypadająca w roku wielkich jubileuszy objawień maryjnych w Fatimie, Gietrzwałdzie i Aparecida, a także w 300. rocznicę koronacji obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, będzie stanowić ważne forum wymiany myśli i doświadczeń dla przedstawicieli środowiska wydawców publikacji religijnych i przeglądu najciekawszych tendencji wpływających na wygląd i kondycję tej części sektora wydawniczego w Polsce.

Z okazji obchodzonego w Kościele w Polsce Roku św. Brata Alberta, wydawcy poprzez swoje publikacje przypomną wkład Adama Chmielowskiego w kulturę, duchowość i służbę potrzebującym. Dla czytelników będzie to doskonała okazja do spotkania i rozmowy z ulubionymi autorami i uzyskania pamiątkowego wpisu w książce.

- Jestem przekonany, że przed nami niezwykły czas wśród mądrych książek, dobrych wartości, dobrych mediów – zachęca do udziału w targach ks. Roman Szpakowski sdb, prezes Stowarzyszenia Wydawców Katolickich, które jest głównym organizatorem wydarzenia.

W pierwszym dniu targów w Arkadach Kubickiego odwiedzający będą mieli możliwość rozmowy z byłym prefektem Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej kard. Zenonem Grocholewskim. Pretekstem do dyskusji o roli autorytetów w dzisiejszym świecie, jest najnowsza książka kardynała, zatytułowana "Błogosławiona Sancja Szymkowiak. Postanowiła zostać świętą". Rozmowę poprowadzi Tomasz Królak, wiceprezes Katolickiej Agencji Informacyjnej.

Na czwartek zaplanowano także spotkania z Małgorzatą i Wojciechem Nowickimi, Lidią Miś oraz ks. prof. Henrykiem Witczykiem. O libańskim mnichu, świętym Charbelu, jako przyjacielu Boga i ludzi opowie arabista, dr Bartłomiej Grysa.

Z kolei w piątek z czytelnikami spotka się m.in. wybitny biblista UKSW, ks. prof. Waldemar Chrostowski i kustosz Muzeum Więzienia Pawiak Paweł Bezak. Tego dnia zaprezentowana zostanie książka rektora Prawosławnego Seminarium Duchownego w Warszawie ks. dr. Jerzego Tofiluka "Ikony rosyjskie. Tematy. Arcydzieła". Prawosławny teolog wygłosi wykład na temat ikonografii Chrystusa. Podczas debaty organizowanej przez wydawnictwo Charaktery, Halina Bortnowska, ks. prof. dr hab. Jarosław Różański OMI, ks. Wacław Oszajca będą dyskutować nad znaczeniem sprawiedliwości, miłosierdzia i przebaczenia w religii chrześcijańskiej.

W sobotę na pytania związane ze znaczeniem objawień maryjnych odpowie pisarz, tłumacz i badacz w zakresie antropologii mariologicznej, dr Wincenty Łaszewski. Odwiedzający Arkady Kubickiego będą mogli spotkać się również z autorami książki "Tajemnice Fatimy. Największy sekret XX wieku", Grzegorzem Górnym i Januszem Rosikoniem. Na swoich czytelników czekać będą również bp Michał Janocha, ks. Adam Boniecki, ks. Piotr Pawlukiewicz, ks. Marek Dziewiecki i o. Tomasz Nowak OP.

Z kolei w niedzielę gośćmi targów będą m.in. Katarzyna Jabłońska, Teresa Opoka, Katarzyna Olubińska, ks. Grzegorz Kramer i Dorota Łosiewicz.

Podczas czterech dni targów organizatorzy zadbali o bogaty program wydarzeń towarzyszących, skierowany zarówno do dorosłych, jak i najmłodszych czytelników. Podobnie, jak w latach ubiegłych, odwiedzający targi mogą wziąć udział w specjalnych projekcjach najnowszych filmów religijnych Telewizji Polskiej i innych wydawców filmowych.

W namiocie przed Arkadami zorganizowana będzie tzw. "Akademia rodzinnego czytania". Najpiękniejsze bajki czytać będą: Dominika Figurska, Michał Chorosiński, Dariusz Kowalczyk, Cezary Żak z żoną, Przemysław Babiarz, Brygida Grysiak, Tomasz Wolny z żoną, Piotr Ligęza, bracia Mroczkowie. W niedzielę, w ramach Narodowego czytania, uczestnicy spotkania przeniosą się do świata "Wesela" Wyspiańskiego.

W trakcie Targów odbędą się także panele dyskusyjne. Między innymi: "Debata o plusach i minusach mediów społecznościowych". Instytut Książki natomiast zaprasza na spotkanie "Wyzwania wiary", którego gośćmi będą poeci Szymon Babuchowski, Krzysztof Kuczkowski i Wojciech Wencel. Twórcy, którzy w swojej poezji sięgają do chrześcijańskich korzeni kultury, poprzez wiersze dają świadectwo wiary, przestrzeń utworów wypełniają problematyką metafizyczną.

XXIII Targi Wydawców Katolickich poprzedzi konferencja prasowa, która odbędzie się na Zamku Królewskim we wtorek, 28 marca o godz. 12.00. spotkaniu z mediami towarzyszyć będzie ogłoszenie laureatów nagrody Mały Feniks 2017, dla osób promujących w mediach książkę katolicką i wartości chrześcijańskie.

Szczegółowe informacje na temat XXIII Targów Wydawców Katolickich dostępne są pod adresem www.swk.pl.

Tagi:
książka targi wydawnictwo

Reklama

Święto Wydawców Katolickich

2019-04-07 17:13

Marian Florek

W dniach od 4 do 7 kwietnia 2019 r. w Warszawie już po raz 25 odbyły się Targi Wydawców Katolickich. Jak zwykle zgromadziły licznych wystawców w liczbie 180, którzy zaprezentowali znakomite dzieła literackie, multimedialne o różnej treści i formie ale zawsze umotywowane relacją do Boga w imponująceju liczbie 12 tys. . W trakcie imprezy można było spotkać wybitnych twórców świeckich i duchownych i z nimi porozmawiać; można było uczestniczyć w panelach dyskusyjnych, przedstawieniach i występach. Jak podają organizatorzy odwiedzających w tym roku mogło być ponad 50 tys. Tematami przewodnimi Targów były m.in.: 100. Rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę, 40. Rocznica pierwszej pielgrzymki św. Jana Pawła II do Polski oraz 100-lecie odnowienia stosunków dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską i 100-lecie powstania Konferencji Episkopatu Polski. Z tej okazji po raz piewszy na Targach pojawiło się stoisko Konferencji Episkopatu Polski. O jej ofercie wydawniczej mówi ks. Paweł Rytel- Andrianik, rzecznik prasowy KEP.

Marian Florek/Niedziela
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jan Paweł II na ławie oskarżonych

2019-05-12 09:55

pb, mp / Kraków (KAI)

Wyemitowany wczoraj film Tomasza Sekielskiego zawiera dość uproszczone poglądy nt. roli jaką odegrał Jan Paweł II w sferze zwalczania przestępstw wykorzystywania seksualnego małoletnich przez duchownych. Zarzuca mu się, że bagatelizował te czyny i nie wykazał dostatecznych starań, aby je wyeliminować. Tymczasem fakty zdają się mówić co innego, co przytaczamy w poniższej analizie. Pontyfikat Jana Pawła II był przełomowym, jeśli chodzi o zwalczanie przestępstw pedofilskich w Kościele i rozpoczął on nową linię, kontynuowaną skutecznie do dziś przez jego następców.

Zdzisław Sowiński

Na płaszczyźnie zasad, potępienie tego rodzaju przestępstw było w Kościele zawsze, czego dowodem jest m. in. pierwsza instrukcja Świętego Oficjum (przekształconego z czasem w Kongregację Nauki Wiary) z 1922 r. „Crimen sollicitationis”, uzupełniona czterdzieści lat później i wydana z klauzulą poufności. Zobowiązywała ona osoby zaangażowane w proces do zachowania go w tajemnicy, której naruszenie pociągało za sobą automatyczne zaciągnięcie ekskomuniki (nie spadała ona jednak na ofiarę ani na zeznających świadków). Chciano w ten sposób chronić dobre imię zarówno samych ofiar, jak i oskarżonych, którzy nie zawsze okazywali się winnymi zarzucanych im czynów. Chodziło o to, by strony i świadkowie mogli składać swoje zeznania bez obaw, że szczegóły delikatnej natury wyciekną na zewnątrz. Instrukcja nie zawierała zakazu donoszenia o przestępstwie władzom cywilnym. W praktyce jednak powoływano się na nią, aby tego nie czynić, a zobowiązanie do tajemnicy odnośnie szczegółów procesu, interpretowano dość powszechnie jako zakaz nakładany na ofiary, aby na zewnątrz nie mogły ujawnić faktu, że doświadczyły przemocy seksualnej ze strony duchownych.

Działania Jana Pawła II

W obliczu pojawiających się w latach 90-tych doniesień o przestępstwach seksualnych wobec małoletnich w łonie niektórych Kościołów lokalnych, w 1994 r. Jan Paweł II wydał Indult dla Kościoła w Stanach Zjednoczonych, a w 1996 r. dla Kościoła w Irlandii mający na celu ochronę dzieci i młodzieży przed wykorzystaniem seksualnym.

Jednocześnie papież postanowił zastąpić instrukcję „Crimen sollicitationis”, znowelizowanymi rozwiązaniami. W 2001 r. zastąpił ją list apostolski Jana Pawła II „Sacramentorum sanctitatis tutela” (O ochronie świętości sakramentów), potwierdzający, że wykorzystywanie seksualne małoletnich należy do katalogu najcięższych przestępstw znanych prawu kościelnemu, których rozpatrywanie, łącznie z nakładaniem sankcji karnych, leży w wyłącznej gestii Kongregacji Nauki Wiary. Kierował nią wówczas kard. Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI, który w obliczu coraz liczniej pojawiających się na przełomie 2001/2002 r. oskarżeń pod adresem duchownych intensywnie zabrał się do rozwiązywania nabrzmiewającego problemu. On sam zresztą był inicjatorem decyzji Jana Pawła II.

Jeszcze w 2001 roku Kongregacja wydała normy wykonawcze („De delictis gravioribus”) do listu Jana Pawła II. Rok później Stolica Apostolska zatwierdziła wypracowane przez biskupów Stanów Zjednoczonych „Konieczne normy postępowania diecezji bądź eparchii w sprawie zarzutów seksualnego wykorzystywania małoletnich przez księży i diakonów”. Stanowiły, że „po otrzymaniu informacji o zarzutach wobec księdza lub diakona przeprowadzone zostanie wstępne dochodzenie”, a gdy „zostaną zgromadzone wystarczające dowody, poinformowana zostanie o tym Kongregacja Nauki Wiary”. Biskup „zwolni oskarżonego z posługi lub też z urzędu kościelnego czy też sprawowanej funkcji, wprowadzi zakaz mieszkania w danym miejscu i publicznego udziału w sprawowaniu Eucharystii, aż do czasu ogłoszenia wyniku procesu”.

A jeśli potwierdzi się choćby „pojedynczy akt seksualnego wykorzystania przez księdza lub diakona”, osoba ta „zostanie na stałe zwolniona z posługi kościelnej, nie wyłączając wykluczenia ze stanu duchownego”. Jeśli natomiast „kara wykluczenia ze stanu duchownego nie zostanie zastosowana, na przykład z powodu podeszłego wieku lub choroby, sprawca czynu powinien żyć w modlitwie i pokucie. Nie będzie mógł odprawiać publicznie Mszy świętej i udzielać sakramentów. Otrzyma polecenie, by nie nosić stroju duchownego i nie przedstawiać się jako kapłan”. Diecezje zostały zobowiązane do stosowania się „do wszystkich przepisów prawa cywilnego w sprawie informowania władz cywilnych o zarzutach” i pełnej współpracy z nimi podczas dochodzenia.

Normy te, w formie tzw. wytycznych, były stopniowo wdrażane przez krajowe konferencje biskupie

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ewa Kowalewska: Wczoraj Irlandia – dzisiaj Polska!

2019-05-19 14:30

Ewa H. Kowalewska, prezes Human Life International w Polsce / Gdańsk (KAI)

Ostatnie wydarzenia w Polsce mogą i powinny budzić nasz największy niepokój. Agresywne konfrontacje, dezinformacja, manipulacje faktami, dezintegrujące społeczeństwo akcje – wszyscy to odczuwamy. Można wyróżnić zasadnicze dwie linie tego ataku. Pierwsza dotyczy naszych dzieci, druga naszych duszpasterzy.

Archiwum HLI

Zaledwie 20 lat temu Irlandia była krajem jednoznacznie katolickim. W niedzielnej Mszy uczestniczyło ok. 90% obywateli. W 1983 roku społeczeństwo poparło w referendum poprawkę do konstytucji, zapewniającą prawo do życia dla każdego poczętego dziecka i było z tego bardzo dumne. Większość za wielką wartość uznawała liczną, katolicką rodzinę, opartą na małżeństwie mężczyzny i kobiety, która przekazuje wiarę i tradycję swoim dzieciom.

Dzisiejsza Irlandia całkowicie się zmieniła. Demokratycznie wybrany premier Leo Varadkar nie jest chrześcijaninem i publicznie oświadcza, że jest gejem. Doprowadził on do przeprowadzenia dwóch ogólnonarodowych referendów. Pierwsze dotyczące akceptacji tzw. małżeństw jednopłciowych i adopcji przez nie dzieci, drugie na temat wprowadzenia swobody aborcji na życzenie. Obydwa zdecydowanie wygrał, bo młodzi odcięli się od fundamentalnych zasad moralnych, głoszonych przez Kościół katolicki i z radością poparli jego propozycje. Teraz kościoły świecą pustkami, bo kapłani stracili autorytet, mało kto z młodych chce ich słuchać. Katolicka Irlandia przeżywa dramat utraty wiary.

Tak szybko? Jak to możliwe? To ważne pytania, ponieważ te zmiany nie nastąpiły same z siebie, ale były konsekwentnie stymulowane według określonego programu, nazywanego „scenariuszem irlandzkim”.

Nie ulega wątpliwości, że zastosowana tu została fachowo opracowana inżynieria społeczna. Warto się jej przyjrzeć dokładniej, odnosząc się do tych dwóch referendów. W jaki sposób można zmienić poglądy dorosłych ludzi, w dodatku oparte na fundamencie wiary? Oni są odporni, po prostu wiedzą swoje. Zmiany należy więc rozpoczynać od dzieci.

Otóż w Irlandii ok. 30 lat temu wprowadzono do szkół permisywną edukację seksualną według wzorca brytyjskiego. Irlandzkie dzieci otrzymywały wielką dawkę antychrześcijańskiej ideologii od 4 roku życia po kilka godzin w tygodniu. Pod pretekstem tolerancji uczono je akceptacji dla aktywności osób LGBT (do wyboru) oraz swobody seksualnej i co za tym idzie przyzwolenia na przerywanie niechcianej ciąży. To pokolenie po 30 latach przestało chodzić do kościoła i samo zmieniło obowiązujące prawo.

Kościół katolicki w Irlandii, wcześniej posiadający olbrzymią władzę i autorytet, zdecydowanie przegrał. Pojawiło się wielu kapłanów bez powołania, który dopuszczali się nadużyć. Wystarczyło nagłośnienie skandali. W Irlandii było to wyjątkowo łatwe, bo przypadki pedofilii zdarzały się często. Ludzie nie są ślepi, a krzywdzenie dzieci budzi wielki sprzeciw i obrzydzenie oraz utratę zaufania. W tej sytuacji wielu kapłanów bało się (lub nie chciało) protestować przeciwko pierwszemu referendum. Zabrakło odwagi do głoszenia prawdy. Drugie referendum było jakby kontynuacją pierwszej ofensywy. Młodzi już nie chcieli słuchać, zabrakło autorytetu Kościoła i żywej wiary.

Porównajmy to z obecną sytuacją w jeszcze katolickiej Polsce, która na tle ateizującej się Europy została samotną wyspą i usiłuje bronić swoich wartości. Akcja zmiany świadomości społecznej staje się coraz bardziej agresywna i jest prowadzona dwutorowo, podobnie jak w Irlandii.

Warto się zastanowić, skąd ten atak na nasze dzieci! Batalię przeciwko edukacji seksualnej typu brytyjskiego wygraliśmy wiele lat temu. W polskiej szkole obowiązuje, pozytywny i akceptowany przez rodziców, przedmiot „Wychowanie do Życia w Rodzinie”. Właśnie dzięki dobrej podstawie programowej polska młodzież nadal w większości opowiada się za tradycyjną rodziną i ochroną życia. Atak zaczął się od akcji wmawiania, że w polskiej szkole nie ma edukacji seksualnej. Nie jest to prawda, gdyż realizowana jest edukacja seksualna typu „A” – wychowanie do odpowiedzialności i abstynencji seksualnej nastolatków (według Amerykańskiego Instytutu Pediatrii). Wszystkie badania potwierdzają pozytywne efekty tego przedmiotu. Pomimo tego w mediach nieustannie pojawiają się twierdzenia, że trzeba wreszcie edukację seksualną wprowadzić do szkół i wiele osób, nie znając problemu, publicznie je popiera.

Wyraźnie widać, że podstawowym celem ataku jest właśnie szkoła i nasze dzieci. Wbrew podstawie programowej, obowiązującej w szkołach, gminy kilku dużych miast (np. Gdańska czy Warszawy) podjęły akcje wejścia do szkół z promocją zachowań IGBT oraz ideologii gender. Szokiem dla wielu była wypowiedź nowego wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja, że te propozycje są jedynie programem przejściowym, a celem jest uchwalenie prawa do adopcji dzieci przez tzw. małżeństwa jednopłciowe.

Równolegle pojawiło się zamieszanie w szkolnictwie poprzez strajk płacowy nauczycieli, zagrożenie egzaminów itd. Bardzo poważnym następstwem jest obniżenie autorytetu wielu nauczycieli oraz doprowadzenie do konfrontacji z uczniami. W kontekście akcji strajkowej w ogóle nie poruszano problemu czego, jak i przez kogo są uczone nasze dzieci. Można się spodziewać dalszej konfrontacji z początkiem roku szkolnego. Jeżeli nie uda się powstrzymać akcji wchodzenia przedstawicieli LGBT do polskich szkól, za kilkanaście lat, tak jak w Irlandii, ta młodzież straci wiarę i sama zmieni obowiązujące prawo.

Drugim elementem ataku jest wmawianie społeczeństwu, że za dramaty związane z pedofilią jest odpowiedzialny tylko i wyłącznie Kościół katolicki. Seksualne wykorzystywanie dzieci jest dramatem, wielką ohydą i podlega prawu karnemu. Osoba, która się dopuszcza takich czynów, powinna być surowo ukarana, niezależnie od tego z jakiego środowiska pochodzi i jaki wykonuje zawód. Prawo dla wszystkich powinno być jednakowo surowe. Potrzebujemy obiektywnej prawdy, odpowiednich kar i prewencji. Ofiarom należny jest szacunek i pomoc. Można mieć jednak wątpliwości czy trafianie na łamy gazet jest dla nich w jakimkolwiek stopniu pomocne.

Problem pedofilii w szerokim zakresie ogólnoświatowym dotyczy milionów ludzi, zwłaszcza wykorzystywania biednych dzieci z Azji. Nikt nie przypomina o znanych sprawach sądowych w Polsce dotyczących nauczycieli, psychologów, trenerów, artystów czy znanych osób ze świata polityki i biznesu. Cisza!

Prowadzona akcja propagandowa ma na celu wskazać jako sprawców tylko kapłanów katolickich. Pseudo raport, przekazany papieżowi przez poseł Joannę Scheuring-Wielgus, składał się z doniesień prasowych bez weryfikacji. Na jego podstawie zrobiono mapę przypadków pedofilii w polskim Kościele, sugerującą, że jest to problem powszechny. Mnóstwo w tym pomówień i oszczerstw. Powstają kolejne filmy, których produkcja wiąże się z wielkimi kosztami. Przeciwko Irlandii szły wielkie pieniądze, które stymulowały realizację antykatolickich programów. Warto zadać pytanie, kto finansuje te filmy, manifestacje, raporty i programy czy kampanię „Wiosny” Biedronia, który coraz częściej jest przedstawiany jako kandydat na polskiego premiera.

Bieżących przypadków pedofilii niemal nie ma, więc ktoś wytrwale szuka w przeszłości, aby podgrzewać temat. Wyciągane są nazwiska zmarłych już dawno księży, którzy sami bronić się już nie mogą. Ten temat nie zniknie z naszych mediów. Będzie systematycznie wyciągany, stymulowany w celu podkręcania emocji i budowania postaw antykatolickich. Tymczasem jeżeli odetnie się pasterzy od stada, owce wilki zjedzą! To oczywiste! Kapłan jest krzewicielem wiary i szafarzem sakramentów, koniecznych do zbawienia. Zniszczenie zaufania do kapłanów, niszczy Kościół, pozbawia wiernych ochrony, naraża na odrzucenie wiary.

Widzę na Facebooku wypowiedzi nieznanych mi osób, że po obejrzeniu ostatniego filmu, nie puszczą dziecka do I Komunii. Nikt tego nie blokuje, tak jak moich informacji pro-life. Myślę, że to prowokacje, które mają służyć za przykład do naśladowania. Jeżeli dziecko nie będzie uczestniczyć w katechezie, nie będzie przystępować do sakramentów i uczestniczyć w grupach parafialnych, nie otrzyma żadnej „odtrutki” na indoktrynację ideologiczną serwowaną w szkole czy mediach. O to właśnie chodzi, bo głównym celem tej akcji jest doprowadzenie do kryzysu wiary! Chrystus i Jego przesłanie ma nie istnieć, tak jakby mogło być unicestwione przez ludzki grzech. Wtedy będzie można z nami zrobić dosłownie wszystko. Czyż to nam nie przypomina akcji z czasów komunizmu?

Polska ma szansę się obronić!

Polska nie jest jednak Irlandią. Mamy inne doświadczenia historyczne. Przeszliśmy przez trudny okres przymusowej ateizacji komunistycznej i obroniliśmy swoją wiarę! Do tych doświadczeń trzeba wracać i pokazywać naszym młodym tę perspektywę.

Po naszej stronie jest też czas. Takich zmian nie można przeprowadzić szybko, a oni tego czasu nie mają. Starają się więc atakować coraz bardziej frontalnie, a to budzi większy opór społeczny i daje dużo do myślenia.

Mamy też wiele ruchów i stowarzyszeń katolickich, również skupiających młodzież, które czynią Kościół żywym i zaangażowanym. Nie zabraniajmy dzieciom korzystać z tych spotkań. Te grupy są przyszłością Kościoła i naszą.

Polska jest bogata męczeństwem naszych kapłanów i podczas II wojny światowej, i w okresie dominacji komunizmu. Broni nas przesłanie, wielka odwaga i wiara Sługi Bożego Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego, krew bł. ks. Jerzego Popiełuszki i innych kapłanów bestialsko mordowanych w tamtych trudnych czasach. Mamy przesłanie św. Jana Pawła II na temat małżeństwa i rodziny. Nie dziwią więc próby podważania tych wielkich autorytetów i skandaliczne, nie poparte faktami, próby dyskredytowania Papieża Polaka kłamliwymi pomówieniami, że nie sprzeciwiał się pedofilii w Kościele. Czy nawet bezczelne próby jego „dekanonizacji”! Obrażanie naszych biskupów, krzykliwe i bezpodstawne wnioski o „delegalizację Kościoła”, jakby był jakąś nikomu niepotrzebną, skompromitowaną organizacją pozarządową, bluźniercze ataki na Matkę Bożą Częstochowską, „artystyczne” bluźniercze wystawy i spektakle dopełniają tego obrazu. W przeproszeniu potrzebna jest wielka narodowa modlitwa i ekspiacja. Mieliśmy i mamy wielu wspaniałych kapłanów, którzy są ludźmi wielkich poświęceń – ofiarni, kochani, autentyczni. Stójmy za nimi, brońmy ich i wspomagajmy. Bardzo ich potrzebujemy!

Zachowując spokój, musimy zdać sobie sprawę, że obecny atak na wiarę naszych dzieci jest potężny i podstępny. Posługuje się fake newsami, króluje w liberalnych mediach oraz ukrywa się w ciszy mediów społecznościowych.

Pamiętajmy, że ateiści atakujący Kościół, nie są w stanie zrozumieć, jak wielką siłę daje wiara i żywa Boża obecność. Wygramy z nimi tylko wtedy, jeżeli tę wiarę zachowamy, przekażemy ją naszym dzieciom i pozostaniemy wierni Jezusowi Chrystusowi, który jest naszym Królem i prowadzi swój Kościół. Wszystkie problemy musimy nieustannie zanosić przed Boży tron, prosząc o pomoc w tym dramatycznym zmaganiu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem